edytataraszkiewicz
06.02.10, 22:57
Od zawsze kupuje dla malego buty w Clark-sie.a dzis spotkala mnie
dziwna sytuacja.
Kupilam dzis buty w innym miescie,personel sklepu przymierzal innym
dzieciaczkom buty,troche byl tloczek.
Ja sama mu przymierzylam,wybralam model i poszlismy zaplacic.Pani
przy kasie byla zaskoczona,ze sama przymierzalam i powiedziala,ze
lepiej ,aby rozmiar zostal dopasowany przez personel sklepu z powodu
na pozniejsze reklamacje. Na paragonie mam dopisane
s/f,przetlumaczylam to sobie jako self fitted (?)
Nigdy sie z czys takim nie spotkalam.
Przeciez za dwa dni moga mi sie buty nie podobac i moge je
oddac,wiec o co chodzi?