Dodaj do ulubionych

molloscum(mięczak) - POMOCY

01.09.10, 14:39
Witam.Proszę o pomoc wszystkie mamy i nie tylko kto miał do czynienia z tym
paskudztwem!!! moja córka ma 4 lata.jakiś czas temu ok miesiąca na pośladku
zrobiła jej się malusia
"krostka".posmarowałam sudocremem i już.4dni temu smaruje ja oliwka i co,
czuje pod palcami grudki i jak się przyjrzeć to są takie małe
krostki.stwierdzono molloscum.powiedzcie jak to leczyć .moja koleżanka ma
córkę i walczy z tym już ponad rok :a wiec azot raz na miesiąc.dziecko cierpi
a krostek przybywa.nie chciałabym tego samego. kremik mnie nie przekonuje po
tym co poczytałam na stronach.może cos poradzicie.proszę o każdą wskazówkę
pozdrawiam i dziękuję.
Obserwuj wątek
    • mama-123 Re: molloscum(mięczak) - POMOCY 01.09.10, 16:43
      Malgosiu nie panikuj. To nie jest jakas powazna choroba. W koncu to
      paskudztwo przechodzi. Osobne reczniki konieczne, ale nie przesadzaj.
      U nas trwalo to 4 miesiace, a u kogos innego moze dluzej, ale o tego
      sie nie umiera, wiec troche spokoju.
    • agama77 Re: molloscum(mięczak) - POMOCY 01.09.10, 17:17

      5 letnia bratanica w Pl miala usuwane mieczaki chirurgicznie.
      krostek miala zaledwie 3,wiec lekarz znieczulil miejscowo emla i
      wylyzeczkowal mieczaki.
      z kolei inne znjome dziecko, mieczakow mialo juz bardzo duzo i
      usuwane byly przy znieczuleniu ogolnym. w anglii leczono malego
      masciami, ktore nie pomagaly, a mieczkakow przybywalo.zabieg w pl
      kosztowal 200zl. po zabiegu podobno nie pozostaja blizny.
      nie slyszalam o tym, zeby mieczaki same znikaly, co nie znaczy, ze
      tak nie jest;) poza tym sa zarazliwe.
      • mama-123 Re: molloscum(mięczak) - POMOCY 01.09.10, 18:02
        sa zarazliwe, ale nam przy dobrej higienie udalo sie nie zarazic od
        corki.
    • paola1981 Re: molloscum(mięczak) - POMOCY 04.09.10, 00:45
      Witaj
      Moj syn mial na twarzy, najpierw jedna potem niestety wiecej...gp mowil zeby nie ruszac bo po
      jakims czasie same pekaja. Dal masc i krem. Bedac w tym czasie w Polsce poszlam do lekarza i kazal
      usuwac chirurgicznie czego jednak nie chcialam, gdyz balam sie ze zostana synkowi blizny na twarzy,
      a dwa ze krostki mial niedaleko oka. Krostki zniknely tak okolo roku, zaczely pekac i praktycznie
      wszystko zeszlo mu z twarzy....Wiem to wyglada niestetycznie ale coz ...tym razem GP mial
      racje...zaufalam i nie zaluje...

      ps. gdyby jednak krostki byly duze GP moze potraktowac je cieklym azotem, bezbolesne i bardzo
      pomocne :)
    • gypsi Re: molloscum(mięczak) - POMOCY 04.09.10, 08:17
      Mieczak jest lagodna choroba zakazna, a wykwity znikaja bez sladu, choc moze to
      potrwac i 18-24 miesiace.
      Jesli Twoje poczucie estetyki jest wazniejsze niz bol i cierpienie dziecka, to
      mozesz mieczaki mrozic lub sterylnie nacinac/przebijac igla i wyciskac w domu -
      gwarancji, ze slady nie zostana niestety nie ma.
      Lekarze w UK bardzo niechetnie "dlubia" przy mieczaku wlasnie z tego powodu -
      usuwanie jest bolesne, a ostatecznie zmiany znikna same.

      Pomysl z narazaniem dziecka na powiklania narkozy, zeby usunac mieczaki, jest
      tak glupi, ze juz nic wiecej o im nie napisze.
    • 73gonia Re: molloscum(mięczak) - POMOCY 04.09.10, 10:49
      Witam! Moja 5 letnia coreczka tez zalapala mieczaka a ze bylam akurat na wakacjach w Polsce
      poszlam tam do dermatologa i przepisal mi plyn do smarowania Solpha Dermol . Jest to plyn
      zawierajacy 5- procentowy wodorotlenek potasu. Dokladnie jest na nim napisane Do usuwania
      zman skornych mieczaka zakaznego. Pozdrawiam
    • malgosia.kropka Re: molloscum(mięczak) - POMOCY 05.09.10, 10:15
      Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka