zurekgirl
12.05.11, 21:49
Okolo 12 lat temu wykryto u mnie niedoczynnosc tarczycy (niewielka) i bralam tyroksyne az do ciazy. W ciazy tarczyca mi sie wyregulowala, ale endokrynolog powiedzial, ze mam badac hormony co rok, bo niedoczynnosc moze wrocic (choc rownie dobrze moze nie wrocic wcale). Po ciazy badalam wiec te hormony juz 3 razy i za kazdym razem dowiaduje sie przez telefon, ze wszystko jest ok.
Ja jednak czuje sie dziwnie, przybieram na wadze pomimo dobrego odzywiania, czasem czuje taki scisk dziwny w klatce piersiowej, czasem kolatanie serca niespodziewane podczas spoczynku, dopada mnie depresja, generalnie czuje, ze cos jest nie tak i szukam przyczyny.
Dzis w koncu wyciagnelam od lekarza dokladne wartosci ostatnich badan.
TSH- 0,9
T4- 14,8
Okazalo sie tez, ze pomimo moich prosb, T3 nie zostalo zbadane. O ile pamietam, lata temu to wlasnie T3 bylo zbyt niskie, reszta zawsze w normie. Lekarz mi wyjasnil, ze standardowo robi sie tylko TSH i T4 i te mam w normie, wiec o co mi chodzi ;)
I tu moje pytanie: czy mozliwe jest, ze jednak niezbadane T3 powoduje u mnie te wszystkie niedogodnosci zdrowotne? Czy mam to zbadac gdzies prywatnie?