Dodaj do ulubionych

Pchly u kota

11.11.11, 21:52
Mam domowego kota-nie wychodzi z mieszkania,a wiec nie ma tez kontaktu z innymi zwierzakami. Ale za to ma pchly! Nie mam pojecia skad... Macie moze jakies pomysly? Nie przyszedl do domu z pchlami,bo zauwazylam to niedawno. Do tego podalam mu prepearat na pchly w kropelkach (miedzy lopatki, na skore). Przez chwile bylo ok,a dwa dni temu znowu znalazlam ugryzienia,a wczoraj z kota wyskoczyla pchla.
Skad?
I co zrobic,by sie tych pchel pozbyc? Jaki preparat kupic,bo tamtem to wielkie g..o. Mialo dzialac do 4tyg,a juz w ciagu kilku dni znowu byla jakas pchla (nowa,bo przez chwile bylo ok).
Co zrobic?
Obserwuj wątek
    • 1mzeta Nie pocieszę cię 11.11.11, 22:06
      Pchły u kota to gorzej niż u psa. Kot w przeciwieństwie do psa pchły puszcza. W domu musisz się ich pozbyć bo są wszędzie- dywany, wykładziny , szpary, tapicerka wszelkiego rodzaju. Inaczej właśnie tak będzie kilka dni spokoju i powtórka z rozrywki. Przerabiałam to kiedyś. Napiszę wprost- przejebane jak w ruskim czołgu- na kolanach chodziłam i wyłapywałam i do miski z wodą. Same środki owadobójcze nie pomagały. No i to trochę potrwa zanim się cholerstwa pozbędziesz.
      Poczytaj o cyklu życia pchły kociej to będziesz mieć bardziej rozjaśnione jak z tym cholerstwem walczyć. No i o środki nie wiem- może w B&Q, Homebase popytaj ewentualnie u weterynarza może coś doradzą co ze środków do stosowania nie na kocie.
      • hanai77 Re: Nie pocieszę cię 11.11.11, 22:32
        wspolczuje, u mojego tez sie zdarzaja, a zaczelo sie jak byl maly i siedzial w domu, weterynarz powiedzial ze jaja pchel mogly byc przeniesione na butach np, albo pchla na ubraniu np plaszczu i wskoczyla na kota od razu, naszemu zawsze pomagaja ampulki avocate , kupujemy u weterynarza, no i pozbyc sie ich z domu to wyzwanie nie lada, a i kot ma teraz caly czas anytyplowa obroze na sobie
        a i pamietaj ze te kapsulki to musza byc dobierane do ciezaru kota, nasz mial na poczatku za slabe, przy mocniejszej minelo jak reka odjal.
        • kobylczusia Re: Nie pocieszę cię 11.11.11, 22:42
          szybko to wytep bo ci sie w domu zagnieżdzą i wtedy to jest porazka. ja odziedziczylam pchly po poprzednich włąścicielach ktorzy mieli koty. nie zawsze jest tak ale szybko je zwalcz
          • kobylczusia Re: Nie pocieszę cię 11.11.11, 22:44
            jeszcze tylko dodam kiedy kiedys w domu rodzinnym mialam koty,ktore chyba od gołębi pchły złąpały bo nie wychodziły nigdy z domu i wtedy wystarczyło założyc obroze przecipchelne i pchly zdychaly i wszystko przechodzilo bardzo szybko
    • azbestowestringi Re: Pchly u kota 11.11.11, 22:44
      a co za kropelke mu dalas?
      mam nadzieje, ze nie bob martin. dzis znowu mialam kota w przychodni, ktorego trzeba bylo uspic po zatruciu tym preparatem :(

      kup preparat w lecznicy, najlepiej advocate albo frontline ale combo, nie zwykly frontline.
      dom wypsikaj preparatem typu indoorex. advocate i frontline combo sa tylko na recepte, wiec dostaniejsz w lecznicy. indoorex mozesz kupic w pets at home.
      a pchle moglas sama przyniesc na swoich butach/ubraniu itd
      • gossssia Re: Pchly u kota 01.12.11, 01:02
        wlasnie dzis dalam swojemu kotkowi krople Bob Martin i jestem przerazona tym co tu przeczytalam. Jakie mial objawy ten kot co go uspiliscie???
        Zaczytnam sie martwic czy jej nic nie jest.

        kiedy moge zastosowac inne krople w jakim odstepie czasowym??? czy moze lepiej jechac do lecznicy??
    • yadrall Re: Pchly u kota 12.11.11, 10:08
      No, kurde! W Pl przez lata mialam koty-zawsze wychodzace na dwor i takiego problemu pchel nie mialam jak przy jednym domowym kocie...
      Rozumiem,ze zeby dostac recepte na te kropelki to musze sie z kotem umowic na wizyte u weterynarza i oczywiscie zaplacic za to,ze lekarz uzna,ze moj kot naprawde ma pchly? Super... Wiedzialam,ze kot to wydatki,ale nie sadzilam,ze musze sie wybrac na wizyte do weterynarza,za kazdym razem jak kot bedzie mial pchly!!!
      Dobra-dzieki za rady! Choc bede wiedziec co mnie czeka :)
      • azbestowestringi Re: Pchly u kota 12.11.11, 13:44
        w wiekszosci lecznic taka wizyta jest darmowa. weterynarze to nie zdziercy i idioci, zeby robic sobie jaja i brac pieniadze za potweirdzenie, ze sa pchly. nie wszystkie produkty nadaja sie dla wszystkich etapow zycia kota (wiek, waga, ewentualna ciaza itd) i to wszystko sie lekarz ciebie zapyta. wiec wyluzuj i sie tak nie podniecaj, ze bedziesz musiala placic za potwierdzenie, ze faktycznie sa pchly. a zeby uniknac rozczarowania, powiedz w recepcji, ze to wizyta umozliwiajaca wydanie leku na recepte a nie badanie. i jak juz pojdziesz, to uszanuj, ze to zwykla darmowa wizyta zwiazana z czysta biurokracja i nie wypytuj "przy okazji" o sto roznych innych rzeczy, o ktorych sie normalnie rozmawia podcza pelnoplatnej wizyty :)
        • yadrall Re: Pchly u kota 12.11.11, 14:47
          Dzieki :) Sorrki,ale to naprawde wygladalo jakbym miala isc do veterynarza tylko po to,zeby potwierdzil,ze kot faktycznie ma pchly :)
          A jak jeszcze wczoraj w duzym salonie komputerowym powiedzieli mi,ze oni nie moga mi sprowadzic plyty glownej,choc to komp od nich (nie zaden zabytek-2 lata ma,a plyta jest dostepna,ale w ofercie home delivery). I ze mam sama sobie zamowic plyte,a potem ponownie przyniesc kompa i plyte to mi wstawia... To stwierdzilam,ze moze i weterynarz potrzebuje sprawdzic czy kot ma pchly,zeby wydac recepte.

          Wiec jeszcze zapytam-kotka ma pol roku czy polecone przez Ciebie preparaty sie nadaja?

          Dzieki sliczne i przepraszam,ale niektore rzeczy w UK mnie mocno zaskakuja :)
          • azbestowestringi Re: Pchly u kota 12.11.11, 15:05
            ale chyba nie do konca rozumiesz o co chodzi z tymi preparatami na pchly. kot nie musi miec wcale pchel, zeby wydac taki lek. to jest srodek, ktory stosuje sie takze zapobiegawczo, a nie tylko jak jest problem. nawet jezeli ci napisze, ze taki advocate sie nadaje dla polrocznego kota, zakladajac, ze nie jest w ciazy ( mam nadzieje, ze wysterilowana jest, a moze do tego zaszczepiona ;) ) to i tak ci to nic nie pomoze, bo przez internet sie takich rzeczy nie zalatwia.
            trzeba kota zwazyc, obejrzec skore, bo czesto sa zmiany alergiczne po ugryzieniach, wtedy nie dasz leku, ktory sie w takie otwarte rany zakrapla itd itp. trzeba przeprowadzic stosowny wywiad. w lecznicy, nie przez internet.
            musisz kota zwazyc i pokazac lekarzowi. przez internet tego nie zalatwisz.
            i prosze, nie dziw sie, bo to zadne odkrycie, ze leki na recepte w ten sposob sie zalatwia. nie bardzo rozumiem jaki to ma zwiazek z zalatwianiem plyty glownej do komputera ;)

            mozesz tez kupic preparaty, ktore sa ogolnodostepne, w zwyklych sklepach czy aptekach je znajdziesz. ja ci podalam tylko nazwy lekow, ktore polecam i ktore sama wypisuje pacjentom. twoja decyzja, co uzyjesz i gdzie pojdziesz i co kupisz. znajac historie wlascicieli kotow, zanima trafia do przychodni, najpierw kupuja pelno produktow ze zwyklych sklepow, potem sie krzywia, przychodzac do lecznicy, ze tyle kasy wydali, tyle rzeczy robili a te pchly caly czas im skacza po chalupie i wszystkich domownikach.
            • yadrall Re: Pchly u kota 12.11.11, 15:19
              Cos sie nie mozemy dogadac :)

              Wiem,ze takich spraw sie nie zalatwia przez neta. I nie oczekuje tego od Ciebie-tylko,ze jezeli np. na preparacie pisze,ze mozna stosowac powyzej 1rz (przyklad) to zupelnie bez sensu ciagnac 6 miesiecznego kota do przchodni. Nie mam opakowania tego leku i nie moge tego sama sprawdzic. Ale skoro Ty masz te wiedze to sie pytam.
              U mnie lekko klopotliwa jest sama wycieczka z kotem do przychodni-pracujemy z mezem na dwie rozne zmiany i musze sie ciagnac z kotem i 2 latkiem co to chwili nie usiedzi na zadku.

              I jedyne co mnie dziwi to fakt,ze sa preparaty na pchly,ktore sa tylko na recepte. Porostu do tej pory sadzilam,ze kupuje sie je poprostu w sklepie.

              Ps. kotki nie planowalam sterylizowac,bo siedzi w domu,ale cholerka skoro mimo,ze nie wychodzi to ma pchly to moze i w ciaze da rade "zaocznie" zajsc?
              • azbestowestringi Re: Pchly u kota 12.11.11, 15:25
                faktycznie sie nie rozumiemy. zupelnie.
              • glasscraft Re: Pchly u kota 12.11.11, 15:35
                yadrall napisała:

                > Ps. kotki nie planowalam sterylizowac,bo siedzi w domu,ale cholerka skoro mimo, ze nie wychodzi to ma pchly to moze i w ciaze da rade "zaocznie" zajsc?

                Yadrall, bede na Ciebie teraz krzyczec i to bardzo. Pomagam Cats Protection League i trzesie mnie, jak schroniska sa zaladowane kociakami, ktorych ciagle przybywa i nie ma gdzie tych biedot upychac, bo wlasciciele tak nieodpowiedzialni, jak Ty nie sterylizuja kotow. Wystarczy, ze Ci kocia raz zwieje, bo za szybko drzwi nie zamkniesz...
                Wiec prosze Cie zaplanuj i wysterylizuj. Jezeli nie masz kasy, to sa przychodnie weterynaryjne, ktore zrobia to albo za darmo, albo za sladowa oplate.
                • lianis Re: Pchly u kota 12.11.11, 15:41
                  Yadrall odnosnie sterylizacji, to niewychodzenie kota to jedna sprawa, ale ona bedzie czula taka potrzebe ze bedzie uciekala przy pierwszej nadarzajacej sie okazji, a przy tym wszystkim takie niespelnione kocie wycie noca spac nie daje wszystkim, bebenki w uszach swidruja i czlowiek ma ochote przerobic ten wasaty worek pchel na siekane kotlety :)
                  Sterylizacja nie jest jakims strasznym zabiegiem, rano kote zawiezlismy, po poludniu wybudzona odbieralismy, byla troche nieprzytomna, slaniala sie przez pierwsza dobe, ale ranka miala moze 1,5cm dlugosci, szybko sie zrosla, zadnego sciagania szwow, zadnych powiklan, a sam zabieg tez fortuny nie kosztuje (cena z wrzesnia tego roku to 27 funtow) i warto go zrobic, dla swojego i kociego swietego spokoju.
          • mamumilu Re: Pchly u kota 01.12.11, 16:26
            kot moze miec pchly, poniewaz sami je przynieslicie do domu i tak sie juz rozmnozyly, ze atakuja kota wsciekle - u nas tak bylo - kot bez pchel, frontline w uzyciu i nagle zaczal sie drapac jak wsciekly a nas zaczely gryzc. Wlaczylam z nimi miesiac - odkurzanie na kolanach dzien w dzien kadego kacika i psikanie indorex, bob martin i woda z olejkiem lawendowym i lemongrass. Przyznam, ze po kupowanych srodkach widzialam, ze troche ich padlo, ale jak zaczelam psikac woda z olejkami i czekac na nie z odkurzaczem, to chyba wylapalam je recznie - duzo dziadostwa bylo, ale mamy spokoj. I chowaly sie w najmniej oczekiwanych miejscach - tam gdzie mialy dosc dluga droge do wskoczenia na nas czy kota.
            Oprocz wizyty u weterynarza ( indorex najtaniej znalazlam w sklepie weterynaryjnym przez interent - chyba 8.99 za puszke
    • lianis Re: Pchly u kota 12.11.11, 15:35
      potwierdzam to co napisala azbestowa, jakies 3 mies temu nasza kota tez przyniosla pchly, nie wiadomo skad, a ja poniewaz nigdy wczesniej z pchlami do czynienia nie mialam zorientowalam sie dopiero jak zaczely nas i malucha gryzc, na rozne domowe spreye i srodki przeciwpchelne wydalismy jakies 100 funtow w pets at home, ale dopiero pomogly nam srodki od veta czyli dla kota frontline combo, kosztuje tyle samo co normalny frontline ale jest na recepte i skuteczniejszy, a dom wypsikalismy indorexem, kupionym u veta, ale potem znalazlam go w jakiejs internetowej weterynaryjnej aptece tu w uk o ponad 4 funty tanszego. Wazne zeby codziennie odkurzac, odkurzanie zbiera jaja pchel a wibracje i cieplo ktore odkurzacz wydziela determinuje larwy do wykluwania sie (inaczej pchla w stadium larwalnym moze i rok sobie polezec i czekac na dobra chwile zeby sie wykluc), poniewaz pchly lubia ciemne cieple miejsca to na jednej ze stron odnosnie walki z kocimi pchlami wyczytalam zeby do worka w odkurzaczu wsadzic zwykla obroze przeciwpchelna, ona bedzie wybijac te pchly ktore znajda sie w worku i nie bedzie szans ze z niego wyleza, inaczej trzeba oprozniac odkurzacz po kazdym odkurzaniu wazne tez zeby kot byl puszczany po calym domu, bo pchla bedzie wolala gryzc kota niz czlowieka i w ten sposob kot bedzie wylapywal pchly te wyklute z dywanu, a po frontlinie beda one na kocie zdychaly. Ja wszelkie koce ktore mam rozlozone na sofach, oraz kocie poslanie pralam co 2 dni, w 60 stopniach (wyczytalam ze minimum tyle powinno byc), o dziwo koce i poslanie to wytrzymaly, nawet sie nie skurczyly. W sumie juz pierwszego wieczoru po wypsikaniu indorexem nie znalezlismy na sobie zadnych nowych ugryzien, przez jakis miesiac jeszcze na kocim kocu znajdowalam od czasu do czasu zwloki pchel, teraz juz zupelnie nic, ale widze ze kotu zdarza sie mocno czochrac i oczywiscie oczyma duszy widze te skaczace po niej pchly... W kazdym razie wyglada na to ze inwazje opanowalismy, a kota co miesiac dostaje frontline combo na kark, bo za skarby swiata nie chce przechodzic tego po raz kolejny, szczegolnie ze mam uczulenie na ugryzienia insektow i swedzi mnie to strachnie i puchne.
    • basiak36 Re: Pchly u kota 12.11.11, 16:10
      A co na to weterynarz? Bo domyślam się ze używasz preparatów od weterynarza a
      nie tych z supermarketu (za słabe i nie działają).
      Mój kot podworkowo-domowy, ma 12 lat, ani razu nie miał pchel, stosowalam Frontline ale okazało się ze pchly się zrobiły cwane i musieli wyprodukować nowy.
      • gnusmas12 Re: Pchly u kota 12.11.11, 18:16
        Szczerze mówiąc jestem zdziwiona tymi wszystkimi skomplikowanymi poradami i straszeniem jak to ciężko się pcheł pozbyć z domu. Miałam kilka kotów (teraz też mam) , wszystkie spały w domu, ale w ciągu dnia czasem wychodziły. Zawsze jak zauważyłam pchłę w domu albo że kot się drapie kupowałam obrożę przeciwpchelną (dostosowaną do wieku i wagi kota) i problem miałam z głowy. Obroża jest nasączona środkiem, który zwabia pchły i je zabija, ale jest nieszkodliwy dla kota. Przez kilka dni kot "zbiera" pchły z całego domu, a one odurzone środkiem pięknie zdychają, mnie pozostaje tylko poodkurzać mieszkanie. Latem, kiedy kocur częściej się włóczy poza domem praktycznie nie zdejmuję obroży (trzeba ją co jakiś czas wymienić, bo wietrzeje) i naprawdę nie mam problemu z pchłami. Jedyny problem jaki miałam z tą metodą to bunt kota przez pierwsze 2-3 dni, kiedy bez przerwy próbował ściągać obrożę. Teraz ma to gdzieś i nawet jak zakładam nową to siedzi grzecznie i czeka, aż zapnę. Obrożę można kupić u weterynarza albo w sklepie dla zwierząt.
        • elle-joan Re: Pchly u kota 12.11.11, 22:20
          Własnie wybieram się do weterynarza, bo nasza obroża jakoś nie działa a jest nowiutka ale jest ze zwykłego sklepu, może trzeba wybrać się do zwierzęcego. Ile Twoja kosztowała? Może są lepsze i gorsze.... Mój kot jest wychodzący. Ja z kolei dziwie się, że Wy w domu te pchły widzicie, u nas spokój, tylko na kocie złapałam.
        • mamumilu Re: Pchly u kota 02.12.11, 01:44
          to Cie zaskocze - ja mam koty od ponad 30 lat - najczesciej lazace w dzien wszedzie i wracajace na noc do domu - nawet do lozka nam przychodzily po takich wedrowkach a nie byly zabezpieczane zadnymi cudami na kiju, bo nikomu wtedy do glowy nie przyszlo, zeby kota zabezpieczac - zreszta nie bylo jak. Jak sie kot mocno drapal, to muchozol pamietam szedl w ruch. I wyobraz sobie, ze pierwszy raz w zyciu tej jesieni zobaczylam jak wyglada ugryzienie pchly i poczulam jak to swedzi. I nie przyniosl nam ich kot, tylko syn w spodniach prawdopodobnie, bo on byl najpierw mocno pogryziony a ja zachodzilam w glowe co za robactwo go pogryzlo. Wiec sie nie dziw, bo rozne na swiecie cuda sie zdarzaja :)

          A dla walczacych z pchlami - indorex jest strasznie smierdzacy i trujacy - jak sa male dzieci w domu, to trzeba uwazac - dla mnie to on smierdzi jak muchozol i tak zreszta dziala :)
    • spawacz.drewna Re: Pchly u kota 01.12.11, 04:02
      moj mial pchly, dostalem od weterynarza cos co mu w kark wcieram raz na miesiac, za kazdy razem ma potezne uderzenie i przez pol godziny chodzi jak na kwasie ale potem mu przechodzi - od pol roku nie mam zadnych problemow
      • t.edyta azbestowestringi? 01.12.11, 11:39
        Ja wlasnie tydzien temu dostalam kotke od bratanicy.
        Wiem,ze nie jest zaszczepiona i odrobaczona (pytalam).Jest zdrowa i piekna.
        Mam zamiara pojechac z nia do weterynarza i wszystko zrobic.

        Pytanie ,czy nie jest za pozno? Kotka ma 3 miesiace.
        Ile kosztuje pierwsza wizyta? Kiedy mozna wysterylizowac? (slyszalam 6 miesiecy)
        Kotka jest sliczna ,kolorowa (rudo,czarno-biala,w prazki i latki)
        Ze wzgledu na sya ja przyjelam ,bo on zakochal sie w kocie kolegi a teraz poza nia swiata nie wizdzi.
        • spawacz.drewna Re: azbestowestringi? 01.12.11, 14:49
          nie wiem bo mam za darmo wszystko :P
          ale dawniej jak mnie zmuszano do placenia to pamietam ze nie byly to duze kwoty
        • azbestowestringi Re: azbestowestringi? 02.12.11, 00:23
          na pierwsze szczepienia nigdy nie jest za pozno. koty szczepi sie od okolo 9 tygodnia zycia. dwie szczepionki, odstep 3 tygodnie. potem co roku. sterylizacja jak bedzie miala 6misiecy albo 2kg ( zalezy od lekarza)
          nie wiem ile kosztuje w twojej okolicy wizyta ale normalnie za konsultacje placi sie miedzy 20-45 funtow plus wszelakie leki/preparaty.
          • izkad Re: azbestowestringi? 02.12.11, 21:06
            Ja wlasnie wrocilam od weterynarza. Byla to pierwsza wizyta z nowym kotem, wiec konsultacja byla gratis. Tabletka na odrobaczenie £3, szczepionka w odstepie 2tyg £69. Do tego dostalismy srodek na pchly "stronghold" bo mala przyniosla pchly z soba od poprzednich wlascicieli. Mam nadzieje ze to dobre lekarstwo i zadziala zanim ro robactwo sie rozprzestrzeni po domu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka