Dodaj do ulubionych

Wydatki a praca part-time

27.06.13, 23:02
Mam doła.....Tylko nie piszcie, ze mam zmienic prace na full-time albo zmienic partnera...ale:
Ja pracuję 22h tygodniowo, on ma prace full-time.
Koncze kurs AAT level 3, od wrzesnia chce isc na level 4, kurs 1 dzien w tygodniu (teraz chodze 2 dni w tyg) i bede musiałą zabrac dziecko ze sobą. Zapisałam go juz do nursery, co bedzie mnie kosztowało 33f/dzien. Byc moze dostane dofinansowanie do nursery, do szkoły na pewno nie. Kurs kosztuje ok 900f. To tak apropos podwyzszania kwalifikacji ;)
Ryczec mi sie chce, jak pomysle, ile kasy mi na to pojdzie ale gdzies tam głeboko wierze,ze kiedys mi sie to zwróci.

Sedno sprawy jest takie:On zarabia wiecej niz ja, rachunkami dzielimy sie po połowie. Ja niestety nie mam zadnych oszczędności, wszystko idzie na rachunki bądź jedzenie.

On ma zawsze ugotowany obiadek, nie zastanawia sie głosno nawet, skad ja mam produkty a jak mu mowie, ze to kosztowało tyle i tyle i chciałabym aby mi zostawiał tygodniowo głupie 20f na jedzenie to mowi, ze to duzo, ze mozna tanim kosztem sie zywic i jest bigos, fasolke po bretonsku....Ale dziecko tego nie je...Ja z reszta wolę różnorodnosc a nie dzien w dzien to samo.
Jutro obiadu nie robie, nie mam kasy dla jasnie wielmożnego pana.
Z reszta, kazde danie jest dla niego na "moze byc, ale powinnas dodac wiecej/mniej.."
Po dziurki w nosie mam juz słuchania,ze cos jest nie takie jak byc powinno.
Niech sobie sam gotuje jak przyjdzie z pracy, ja bede sobie gotowac i dziecku, przynajmniej bede widziała, na co ta kasa.
A tak poza tym, to usycham z braku miłości (tzn z braku jej okazywania) i z braku sexu. Facet ma 40 lat i chyba przechodzi kryzys. (To akurat taki offtopic)

Noi co ja ma z tymi rachunkami zrobic???


Obserwuj wątek
    • nannyjo32 Re: Wydatki a praca part-time 27.06.13, 23:12
      swietnie sobie radzisz i napewno nauka Ci sie zwroci w przyszlosci. Co do meza to niech go ... przydaloby sie z nim porozmawiac bo jak narazie to on nie zdaje sobie chyba sprawy ile ty wydajesz na nuke ? i dlaczego niby on sie nie doklada jak na to ma pieniadze. Nie rozumie.
    • gosia7813 Re: Wydatki a praca part-time 27.06.13, 23:18
      Moim zdaniem jak sie rachunkami dzielicie po polowie to i z innymi rzeczami tez powinno byc po polowie - obowiazki domowe, gotowanie i opieka nad dzieckiem.
      Dziwny tez Wasz uklad jest troche. Porozmawiaj z nim, ze chcesz to zmienic.
    • londynwarszawaparyz Re: Wydatki a praca part-time 27.06.13, 23:18
      Sorry, nie bardzo rozumiem - mieszkacie razem, razem jecie obiady, ktore Ty gotujesz (a on wybrzydza jak dziecko), nie doklada sie, zarabia wiecej, mowi ze 20 funtow tygodniowo na jedzenie to za duzo...???!!! i mowisz zeby nie pisac zmien partnera? Jak sie ma partnera to przewaznie ma sie wspolna kase albo poprostu dzieli sie wydatkami, u was wyglada na to ze nie jest pol na pol tylko ty dokladasz wieksza czesc swoich dochodow na wspolne jedzenie i dogadzanie obiadzikami, a potem zastanawiasz sie jak zwiazac koniec z koncem? Kuzwa, jakbym miala miec takiego partnera to wybacz ale z doplata bym nie chciala....Jeszcze mu sie nie podoba, krytykuje, wiec niech zywi sie sam, ty z dzieckiem sama, absolutnie, przepraszam za kawe na miescie tez Ty placisz???Zachowuje sie jak rozpieszczony bachor, ktory znalazl kobiete ktora chce mu dogodzic, przepraszam ale tak to widze z opisu. Zajmij sie soba, doszkalaniem, dzieciatkiem a panu podziekuj albo spotkaj sie z nim raz na jakis czas to nie jest mezczyzna do zwiazku. Zwlaszcza ze uczuc Ci nie okazuje, tylko traktuje jako darmowa kuchte.
    • yumemi Re: Wydatki a praca part-time 27.06.13, 23:39
      > On ma zawsze ugotowany obiadek, n

      Co bys powiedziala kazdej innej kobiecie ktora by tak napisala?:)))
      Kto mu te obiadki gotuje, ze nie musi sam?
    • illegal.alien Re: Wydatki a praca part-time 27.06.13, 23:45
      Dzielcie sie wydatkami proporcjonalnie do zarobkow.
      My mamy taki uklad: zarabiamy w tej chwili podobnie, na moje konto wplywa jeszcze CHB. Ale z mojego konta schodza WSZYSTKIE rachunki i ja zarzadzam obiema kartami kredytowymi (obie sa na mnie, ale jedna moj konkubent ma w portfelu na rozne wydatki jak jemu na koncie nie zostanie kasy).
      ALE - on mi w zebach co tydzien przynosi swoja pensje (wiekszosc) i ja to wrzucam na konto oszczednosciowe albo splacam za nia karty kredytowe albo place jakies rachunki.
      Przechodzilismy rozne fazy - on na moim utrzymaniu, ja na jego, oboje na utrzymaniu moich rodzicow. Nigdy to nie byl problem, zawsze mielismy wspolny budzet i zawsze ja mialam nad tym jako taka kontrole i ja zarzadzalam (nie przeszkadza mi to,a konkubent niespecjalnie sie do tego rwie ;)).
    • kalpa Re: Wydatki a praca part-time 27.06.13, 23:53
      Z twojego posta wyłania się niemiły obrazek- pan znalazł sobie tani sposób na życie twoim kosztem. Dlaczego? Bo jak ludzie się kochaja i sa razem, to koszty ponoszą wspólnie i bez przykrych komentarzy. A kochajacy mężczyzna wspiera swoją kobietę... a ona o niego dba :)
      Jako samotna mama, kiedy mi już bardzo dopiekły takie samotne wieczory spróbowałam budować związek z kims, kto mnie nie kochał, natomiast potrzebował żeby mieć gdzie i jak spedzać wolne weekendy ;)
      Tam, gdzie jest miłość i troska o siebie da się rozmawiać także o rachunkach...
      A teksty, którymi pan cię raczy... powiem tak: nie bardzo fajnie brzmią...
      Podnoś kwalifikacje, ja też od września zaczynam taki sam kurs :)
      I nie żałuj kasy, to najlepiej wydana kwota :) BO NA CIEBIE :) :) Na dostatniejszą przyszłość :)

      Nie dokładał się ani grosza :)
      St
      • agrafka13 Re: Wydatki a praca part-time 28.06.13, 00:16
        Dzięki dziewczyny za wsparcie:)
        Tak jest, powinnam być zołzą, ale jestem tylko miłą dziewczyną, która pragnie miłości i akceptacji jak powietrza, która chce miec ognisko rodzinne, która chce, zeby jej facetowi smakowały obiadki..
        Czasem czuję sie jak sofa- zycie ze mną jest wygodne a sofa przeciez bywa wygodna. A bo to gdzies zadzwonie, cos komus odpiszę w jego imieniu...fajnie nie? Tylko,ze ja z tego nic nie mam.
        Nie lubię tych komentarzy, w stylu "ile się mozna uczyc?". Kurka, a tyle, zeby w przyszłości nie zarabiac marnych 6.19f.
        Niestety, muszę żyć obok, zyc marzeniami, wiem, ze sobie poradzę; zeby w sciane, ale dam rade, tylko ze sama sie nie przytulę.
        I nie chce mi się odchodzić od niego, wyrzucac go na zbity pysk. Po prostu mi sie nie chce. Sorry.

        Modlę sie tylko, żebym dostała chociaz częściowe dofinansowanie do szkoły i nursery...
        • izabelski Re: Wydatki a praca part-time 28.06.13, 07:33
          "jestem tylko miłą dziewczyną, która pragnie miłości i akceptacji jak powietrza, która chce miec ognisko rodzinne, która" zeby to miec kupuje sobie towarzystwo osoby przeciwnej plci za pieniadze zarobione samodzielnie, oprocz tego swiadczy uslugi prowadzenia domu oraz seksualne jesli zaistnieje taka potrzeba

          sorry, ze brutalnie - ale wycen te uslugi i kaz sobie za nie godnie zaplacic
          • izabelski Re: Wydatki a praca part-time 28.06.13, 07:36
            nie zapomnij doliczyc rowniez opieke nad dzieckiem - 33/dzien w sumie moze byc jako minimum
        • yumemi Re: Wydatki a praca part-time 28.06.13, 14:41
          agrafka13 napisała:

          > Dzięki dziewczyny za wsparcie:)
          > Tak jest, powinnam być zołzą, ale jestem tylko miłą dziewczyną, która pragnie m
          > iłości i akceptacji jak powietrza, która chce miec ognisko rodzinne, która chce
          > , zeby jej facetowi smakowały obiadki..

          I naprawde uwazasz ze nie mozna byc asertywna mila dziewczyna, ktora wie czego chce?
          Mojemu mezowi tez smakuja moje obiadki bo bardzo lubie gotowac, ale tak samo moj maz szanuje mnie i nie ma mowy zebysmy sobie cokolwiek wydzielali, decyzje podemujemy razem. On mi za te obiadki robi masaz stopek:)

          > I nie chce mi się odchodzić od niego, wyrzucac go na zbity pysk. Po prostu mi s
          > ie nie chce. Sorry.
          To by mi do glowy nie przyszlo, po prostu zacznij wymagac troszke wiecej i tyle. I nadal mozesz byc mila dziewczyna.
    • lucasa Re: Wydatki a praca part-time 28.06.13, 09:32
      agrafka13 napisała:
      > Ja pracuję 22h tygodniowo, on ma prace full-time.
      > Koncze kurs AAT level 3, od wrzesnia chce isc na level 4, kurs 1 dzien w tygodn
      > iu (teraz chodze 2 dni w tyg)

      sorry, ze sie wtrace nie na temat wydatkow czy partnera.

      pracujesz juz w finansach?
      jezeli nie to bym Ci radzila abys jak najszybciej zaczela sie rozgladac za praktyka (nawet bezplatnie i nawet jeden dzien w tyg podczas miesiecy letnich, albo od wrzesnia). Spytaj w swojej firmie, spytaj w roznych organizacjach.
      Nie wiem gdzie mieszkasz i jaka jest sytuacja u Ciebie w miescie. U nas bez doswiadczenia jest b.ciezko. Ja znam kilka osob, ktore skonczyly kurs a pracy nie moga znalezc. Ostatnio do mojej firmy szukali kogos z AAT, i wszystkie gloszenia od osob po collegu a bez doswiadczenia (jakiegokolwiek) ladowaly w koszu. ALe np. na rozmowe dostala sie dziewczyna, ktora miala wpisane w CV "part time, 3 lata". Na rozmowie okazalo sie, ze te part time to kilka godz w tyg, a poza tym to wychowywala dzieci. ALe wystarczylo to aby byla zaproszona na rozmowe, a juz na rozmowie super wrazenia wywarla.
      • agrafka13 Re: Wydatki a praca part-time 28.06.13, 09:42
        Doświadczenia jeszcze nie mam.
        Pracuje w takim miejscu, że raczej mogłabym zdobyć tam to doswiadczenie. Musze tylko poczekac trochę az syn oswoi sie z nursery. Tylko to chyba byłby dla niego szok, bo np poniedziałki bylby w innym nursery niz w jakis inny dzien tygodnia....
        Wszystkie, mysle, ze jest kewstia czasu u mnie. Mam nadzieje,ze moj plan wypali:))))
        • espionka Re: Wydatki a praca part-time 28.06.13, 11:19
          jesli to ma byc szczesliwe ognisko domowe to trzeba by wprowadzic pewne zmiany w waszym ukladzie. Obracanie sie na piecie pt. dzis nie ugotuje obiadu nie rozwiaze problemu moim zdaniem. Utrzymanie rodziny to nie tylko placenie rachunkow. Czy partner jest zaangazowany w zycie rodzinne, opieke nad dzieckiem, prace domowe? Czy robi zakupy spozywcze? Byc moze on nie jest swiadomy, nie zna cen bo nie ma okazji ich poznac. Jesli nie jest czynnie zaangazowany w prowadzenie domu raczej nie doceni Twojego poswiecenia.
          W weekend, mozesz zostawic dziecko z partnerem, niech on ugotuje obiad i zrobi pranie, zaciesni wiezi z dzieckiem. Wspolnie planujcie wydatki na tydzien/miesiac, zastanowcie sie czego potrzebuje dziecko. Na przyklad oplacenie nuresry wspomoglo by przyswajanie jezyka przez dziecko a przeciez Wam obydwojgu zalezy na jego rozwoju. Na co przeznaczyc WASZE pieniadze? moze to co zostaje ulokowac na koncie dla dziecka, zainwestowac w edukacje? (mam nadzieje, ze partner nie przeznacza ich wylacznie na wlasne hobby). To sa takie podstawy funkcjonowania rodziny ...
          • jacinda Re: Wydatki a praca part-time 28.06.13, 11:43
            Ty z tym człowiekiem szczęśliwego ogniska mieć nie będziesz, bo on w Tobie tylko widzi sprzątaczkę i kucharkę. Szacunku do Ciebie w ogóle nie ma. Tego nie da rady zmienić, więc zmień partnera. Wiem, że tego nie chciałaś słyszeć, ale inaczej nie będziesz szczęśliwa.
            • xiv Re: Wydatki a praca part-time 28.06.13, 12:22
              second that
    • karolina_zet Re: Wydatki a praca part-time 28.06.13, 12:33
      Gazeta ma forum "zycie rodzinne" gdzie pomaga sensowna Pani ekspert i czesc udzielajacych sie osob jest bardzo pomocna. Moze tam poszukaj wsparcia w tym jak ogarnac te "wydatki".
    • xiv Re: Wydatki a praca part-time 28.06.13, 12:36
      Może brutalnie, ale tak mi się skojarzyło:

      "To było gdzieś na początku wojny. Marek Edelman szedł warszawską ulicą. Nagle zobaczył grupkę hitlerowców, zabawiających się z Żydem. Starszego mężczyznę postawiono na beczce po kapuście czy po ogórkach i przy wtórze śmiechu i niewybrednych żartach upokarzano, obcinając mu długą brodę. Marek Edelman nic nie mógł zrobić, ale to właśnie wtedy postanowił, że nigdy nie da postawić się na beczce. "
      • kalina_19 Re: Wydatki a praca part-time 28.06.13, 12:42
        sluchaj a niemasz jakies znajomej? bys zaplacila jej ale nie az tak duzo. z jak dzielicie sie rachunkami to z jedzenia tez, zbieraj zachunki za caly tydzien i w piatek heja na pol niech wie ile kosztuja jest widzimisie. a jak nie to wsio gotuj sobie sam:)
    • ssabaudia Re: Wydatki a praca part-time 28.06.13, 13:11
      eeee... to tylko ja taki beton jestem, że Mąż wypłatę do domu przynosi (rozgląda-się-bezradnie) a mój ból, żeby za to rodzinę utrzymać. I nie ważne kto ile zarabia, w Polsce to ja więcej zarabiałam - tutaj teraz Mąż pracuje i nigdy nie było o to spiny.
      I bynajmniej nie uważam, że moje życie to pasmo sielanki.
      Kochana - alleluja i do przodu, trzymam za Ciebie kciuki - moja Mama zawsze tłukła mi do głowy, że wykształcenie to rzecz, której nikt Ci nie odbierze. Jak w przyszłości zaprocentuje - to sobie wynajmiesz kucharkę, która będzie brała na klatę te wszystkie "za mało tego, za dużo tego" a Ty w tym czasie będziesz relaksacyjnie leżeć na kanapie i pachnieć ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka