125katrina
30.06.13, 10:02
Jestem w ciąży i zamierzam karmić piersią. Mówię o tym "doświadczonym" znajomym- matkom, przeglądam internet, ba, nawet ulotki i poradniki od lekarza i dochodzę do wniosku, że karmienie piersią to jakaś okrutna tortura dla matki! W ulotkach co prawda piszą "tylko" że przede mną sporo pracy i że mam się nie zniechęcać, za to znajome karmiące piersią (a raczej usiłujące) i historie w internecie opisują ten proces jako koszmar. Pogryzione do krwi sutki, piersi których nie da się nawet ubrać w stanik, bo są tak bolesne, siniaki, zapalenie piersi, ostre dyżury, dziecko, które nie potrafi nauczyć się ssać, wstawanie co chwilę i usiłowanie nakarmienia dziecka nawet przed dwie godziny, bo dziecko nie umie jeść, zasypia, mleko nie chce lecieć itd. Do tego problemy z laktacją, albo brak pokarmu albo nawał, bolesne odciąganie itd itd
Nie zamierzam się tym zniechęcać i chcę spróbować tak czy siak, ale nikt poza położną mnie do tego nie przekonuje... Koleżanki w najlepszym przypadku wzdychają i mówią "no cóż, możesz spróbować, ja też usiłowałam karmić piersią i po dwóch tygodniach się poddałam". Jakim cudem ludzkość przetrwała jeśli naturalne karmienie jest tak trudne i bolesne? Powiedzcie, że chociaż Wy miałyście lepsze doświadczenia.