Uważam że norweska urzędniczka w czasie rozmowy telefonicznej ze mną wygłosiła
zdanie które ma wydźwięk rasistowski. Moja córka która bdb zna Norwegię i
tutejszą mentalność też tak uważa i sądzi ze powinnam złożyć zażalenie.
Nie mam żadnych świadków... moje słowo contra jej.
Nie wiem czy warto kruszyć kopie.
Mogę podać szczegóły jak Was interesuje choć nie bardzo mam ochotę na forum
otwartym.
Norweski rasizm kwitnie bujnie ale nie wiem czy mam walczyć z wiatrakami..
Kran Don Kiszot

)))