Dodaj do ulubionych

Przemoc w domu

04.07.13, 22:14
Och Dziweczyny, az we mnie buzuje... Wiec z gory przepraszam, jesli tekst bedzie chaotyczny... Jakas godzine temu zadzwonila do mnie przyjaciolka. Jej maz ja uderzyl przy dziecku! Biedna plakala mi w sluchawke, nie ma sie komu wygadac, do mamy nie zadzwoni, bo glupio, kiedy sie pogodza, a nikogo tu wlasciwie nie ma. Mieszkamy w roznych miastach (ona w Londynie, skad ja sie wyprowadzilam jakis czas temu), wiec nie przyjedzie juz na noc nawet, za pozno wszystko aranzowac, jej mala juz spi. Malzenstwo z pozoru idealne, on taki wspanialy, z corka spedza duzo czasu, kolezanka tez nigdy nie narzekala. Az dzis zadzwonila zaryczana... Poklocili sie o bzdure, on nie wytrzymal, popchnal ja, a potem chwycil, podniosl, zaniosl po schodach na gore do sypialni, uderzyl, rzucil na lozko. Wszystko na oczach 5-letniej corki!!!!! Mala zaryczana tez, kolezanka powiedziala draniowi, zeby sie wyniosl, ale zostalo na tym, ze zostanie (corka plakala, ze tata chce wyjsc, iwec kolezanka musiala go PROSIC zeby zostal - wtf!!!). Koszmar. Powiedzialam jej, zeby zadzwonjila na policje, ale ona nie chce, bo corka, bo nie chce boruty robic, itd. Az mam ochote ja zadzownic, ale oczywiscie nie bede sie wtracac. NIe wiem, czy juz byl taki watek, ale wiecie cos na temat jakichs organizacji, ktore pomagaja w takich sytuacjach? Jacys psychologowie, z ktorymi mozna pogadac przez tel? Taki odpowiednik nieb linii? Ja uwazam, ze powinna zawiadomic policje, ale ona stanowczo nie chce... Jestem tak zdenerwowana, jakbym to conajmniej ja dostala w gebe :( Help. Aha, to nie pierwszy raz, jak sie okazuje. Zdarza sie 'okazjonalnie' i nie hardcorowo (w sensie, ze az jej tak mocno nie bije?!?!?!), ale jak juz sie powtorzylo, to moim zdaniem moze juz byc tylko gorzej...
Obserwuj wątek
    • oolijull Re: Przemoc w domu 04.07.13, 22:27
      rzadko kiedy mam tak radykalne podejscie do zycia, ale w tym przypadku - skoro jest tak doszczetnie glupia ze na to pozwala... napisalabym ze jej sprawa, no ale dziecko. jak jej nie przeszkadza ze w pape obrywa to powinna pomyslec o dziecku, ze funduje malej traume na cale zycie. Boruty nie chce robic? a dziecko ma z zadzie?
      • ally-t Re: Przemoc w domu 04.07.13, 22:38
        jak jej nie przeszkadza ze w pape obrywa to powinna pomyslec o dzie
        > cku, ze funduje malej traume na cale zycie. Boruty nie chce robic? a dziecko ma
        > z zadzie?
        Dokladnie to samo powiedzialam (no, moze nie tak dosadnie). Ale ona, ze dziecko kocha tate, ze to sie zdarza tak rzadko, ze relacje sa super, ze jak sobie poradza bez niego, rodzina rozbita, itd. Mialam nadzieje, ze jak pogada z psychologiem na przyklad, to moze jego/jej poslucha, bo jak ja mowie, ze na policje ma dzwonic, to jak grochem o sciane...
        • marninor Re: Przemoc w domu 04.07.13, 22:42
          mnie to rozwalaja porady " dzwon na policje"!
          no i co ?! przyjada aresztuja, przesluchaja i wypuszcza no i co dalej ???
          • ally-t Re: Przemoc w domu 04.07.13, 22:47
            Dalej rozwod i kopa zaplic! Raz rozumiem (ok, nie rozumiem, ale moznaby mi wmowic, ze moglo sie zdarzyc, jesli byl jakis alkohol jakas ostra klotnia, nie wiem, raz wszystk sie moze zdarzyc). Ale znowu i znowu? I co? Ona ma to znosic, bo nikomu nie powie? Mi sie wygada, potem sie pogodza i tak do nastepnej klotni?? A dziecko?? Ma na to patrzec?
            • marninor Re: Przemoc w domu 04.07.13, 22:53
              jesli uderzy raz to nigdy nie przestanie, z czasem moze byc juz tylko gorzej- nigdy nie bedzie lepiej. kazdy kto doznal przemocy ze strony partnera to potwierdzi. dorosli ludzie dokonuja wyborow i alvo sie na to godza w imie niby wyzszych priorytetow albo sie nie godza i odchodza... sytuacja jest szczesciem w nieszczesciu kiedy agresor chce sie wyniesc.wyjsc. bo z czasem to rowniez moze sie zmienic...
          • aniaheasley Re: Przemoc w domu 04.07.13, 22:54
            Przyjada, aresztuja, przesluchaja, jezeli oprocz adresu domowego ma inny adres gdzie moze mieszkac za zgoda landlorda to zwolnia warunkowo I wyznacza pierwsza sprawe w sadzie za kilka dni. Jezeli takiego adresu nie ma zostanie w areszcie na noc, na drugi dzien w sadzie zapytaja czy sie przyznaje, jak nie to bedzie mial proces, w zaleznosci od rodzaju I powagi obrazen sedzia zdecyduje w sadzie jakiej instancji sad, jezeli sie przyzna to dostanie ok. 100 godzin prac spolecznych I zakaz zblizania sie pod adres partnerki na czas nieokreslony. Przemoc domowa, ktorej swiadkami sa dzieci jest wbrew pozorom traktowana tutaj powaznie.
            • marninor Re: Przemoc w domu 04.07.13, 23:02
              bardzo... nawet jesli w obecnosci dzieci grozi matce smiercia, sprawa zgloszona bo przemoc po raz enty... non molestation order w trybie pilnym z wylaczeniem ulicy zamieszkania... druga sprawa o full non molestation order- pan nie przychodzi i adwokat wnosi o inny termin... dostaje... pan dzwoni na kom i stacjonarny- policja rozklada rece... rozmawial bez argesji zakazu nie zlamal... parodia! wlasciwie nie rozmawial bo to monolog bez odp...
              • londynwarszawaparyz Re: Przemoc w domu 04.07.13, 23:07
                > bardzo... nawet jesli w obecnosci dzieci grozi matce smiercia, sprawa zgloszona
                > bo przemoc po raz enty... non molestation order w trybie pilnym z wylaczeniem
                > ulicy zamieszkania... druga sprawa o full non molestation order- pan nie przych
                > odzi i adwokat wnosi o inny termin... dostaje... pan dzwoni na kom i stacjonarn
                > y- policja rozklada rece... rozmawial bez argesji zakazu nie zlamal... parodia!
                > wlasciwie nie rozmawial bo to monolog bez odp...

                Wyjsciem jest restraining order- zakaz zblizania i kontaktow, w tym telefonicznych. Jezeli zlamie- widac polaczenia czarno na bialym lub zapis z CCTV - idzie do wiezienia na 5 lat. Ja mam spokoj do dzis :) Ja nie wnioskowalam tylko wspokniana nizej organizacja-szybko, skutecznie...
                • marninor Re: Przemoc w domu 04.07.13, 23:14
                  jeden sie wystraszy i uwierzy inny znajdzie sposob zeby obejsc... i wykancza psychicznie
                  fakt, pomoc jest duzo lepsza niz w pl i wsparcie ale walka o siebie i o spokoj wcale latwa nie jest...
                  • londynwarszawaparyz Re: Przemoc w domu 05.07.13, 18:09

                    > jeden sie wystraszy i uwierzy inny znajdzie sposob zeby obejsc... i wykancza ps
                    > ychicznie

                    Tu nie ma w co wierzyc, a w co nie bo order jest faktem a nie bajkowa fantazja. Facet taki dostaje i ma na nim zakaz kontaktow jakichkolwiek tak wiec bezp[osredni jak poserdni (listy, maile, facebook, telefon), ma zakaz zblizania sie do miejsca zamieszkania ofiary (czyli moj mial zakaz do kokkretnie przebywania w poblizu mojego domu, na tej ulicy- chyba ze w asyscie policji), wiec nie ma szans na obejscie orderu, tylko jest to zlamanie orderu. Chyba ze ofiara sama pisze na facebooku ze sprawca, wtedy to inna bajka :) Jak moglby, napisz mi, wykanczac psychicznie, jezeli ma wszystko zakazane? Nawet szkola jest poinformowana ze tatus dziecka nie moze odebrac. Nie jest w tej sytuacji mozliwe nekanie psychiczne chyba ze sprawca by kogos do tych celow wynajal :) Wiec nie pisz glupot.

                    > fakt, pomoc jest duzo lepsza niz w pl i wsparcie ale walka o siebie i o spokoj
                    > wcale latwa nie jest...

                    Nie jest latwa? Jest mega latwa w porownaniu z Polska. Jest latwa dla tych, ktorzy chca. W zasadzie nic nie robisz samemu. wszystko za Ciebie zalatwia organizacja WA. Od rozpraw sadowych po order, kuratora dla sprawcy itp. No , moze musisz stawic sie raz w sadzie, w osobnym pomieszczeniu, zeby sie nie narazac na widok tego, co uzywal przemocy.
          • londynwarszawaparyz Re: Przemoc w domu 04.07.13, 22:57
            > mnie to rozwalaja porady " dzwon na policje"!
            > no i co ?! przyjada aresztuja, przesluchaja i wypuszcza no i co dalej ???

            Widac ze malo sie znasz na systemie pomocy dla kobiet z domestic violence w Uk. ja byla ofiara. i wiesz co? jak zadzwonilam, przyjechali, zakuli w kajdanki i na police stationa na 24h. Nie wroci do domu. Dadza restraining order i sprawa w sadzie. Nikt nie wypusci oprawcy do domu zeby zemscil sie na kobiecie za to ze poszedl siedziec!!!!Jakie bzdury! Takie cos to w Polsce, nie tutaj.
            • botu Re: Przemoc w domu 04.07.13, 23:24
              londynwarszawaparyz napisał(a):

              > > mnie to rozwalaja porady " dzwon na policje"!
              > > no i co ?! przyjada aresztuja, przesluchaja i wypuszcza no i co dalej ???
              >
              > Widac ze malo sie znasz na systemie pomocy dla kobiet z domestic violence w Uk.
              > ja byla ofiara. i wiesz co? jak zadzwonilam, przyjechali, zakuli w kajdanki i
              > na police stationa na 24h. Nie wroci do domu. Dadza restraining order i sprawa
              > w sadzie. Nikt nie wypusci oprawcy do domu zeby zemscil sie na kobiecie za to z
              > e poszedl siedziec!!!!Jakie bzdury! Takie cos to w Polsce, nie tutaj.

              Jeśli ona wycofa zarzuty, co bardzo często się zdarza, to go wypuszcza i wróci.

              Polecam z TED "Why domestic violence victims don't leave"
              www.youtube.com/watch?v=V1yW5IsnSjo&feature=youtube_gdata_player

              • aniaheasley Re: Przemoc w domu 04.07.13, 23:37
                Jezeli policja zglosi sprawe do sadu to wycofanie zarzutow niczego nie zmieni, bo sprawe przejmuje prokuratura, i postepowanie bedzie kontynuowane. Ofiara bedzie wezwana do sadu. Sprawa sie odbedzie nawet jezeli ofiara nie stawi sie w sadzie, pozostalymi swiadkami oskarzenia beda policjanci dokonujacy aresztowania i policjant prowadzacy sprawe. Oczywiscie w tej sytuacji material dowodowy przeciwko sprawcy bedzie slabszy niz w przypadku kiedy ofiara decyduje sie zeznawac.
              • botu Re: Przemoc w domu 04.07.13, 23:50
                I jeszcze autentyczna historia u mnie akurat zawodowo na tapecie:

                po wycofaniu zarzutow pan wrócił do domu i się przeprosili, ale zawiadomione przez policje Social Services uznało, ze dzieci sa zagrożone emocjonalnie i mama dostała wybór - ucieka z domu z nimi albo zostana zabrane. Uciekla do przyjaciół. Dzieci pod Child protection plan, ona nie pracująca bez prawa do przepisania na siebie zasilkow i do mieszkania od miasta. U przyjaciół po 2 miesiącach zaczely się kwasy, rozwazala schronisko ale to nie tylko by skutkowało zawieszeniem zasilkow, ale takze nieprzewidywalnym skutkiem "Human rights assessement" - uprzedzono, ze może się zakończyć sfinansowaniem jej deportacji.
                Ona zaczeła program Women's Aid "Freedom", on zaczął terapie anty-alkoholowa ale swojego programu dla sprawców przemocy nie zaczął bo to praca w grupie i nie chcą go w niej z tłumaczem.
                Trwa to juz dwa miesiące i jeszcze się nawet nie rozpedzilo, o jakichkolwiek skutkach za wczesnie nawet myśleć.
                I nie, po wycofaniu zarzutów sprawy karnej nie ma.
                • izabelski Re: Przemoc w domu 04.07.13, 23:53
                  a jesli sa ogledziny lekarskie tez nei ma sprawy karnej?
                  • izabelski Re: Przemoc w domu 04.07.13, 23:55
                    botu - czy ta sytuacja dzieje sie w Anglii lub Walii?
                    • botu Re: Przemoc w domu 04.07.13, 23:58
                      izabelski napisała:

                      > botu - czy ta sytuacja dzieje sie w Anglii lub Walii?

                      Midlands.
                  • botu Re: Przemoc w domu 04.07.13, 23:58
                    Oględziny mogą być dowodem, ale lekarz sam zarzutów nie wnosi.
                    Nie wiem od czego w UK zależy włączenie się prokuratury "z urzędu". Może od ciężkości obrażeń?
                    • marninor Re: Przemoc w domu 05.07.13, 00:13
                      niestety to bardzo smutne ale prawdziwe... uwolnic sie to nie takie rach ciach jeden tel i juz to dluga droga.. dlatego napisalam ze to ze sprawca przemocy chce wyjsc/ odejsc to jest szczescie w nieszczesciu i po pierwszych oznakach ze lepiej nie bedzie lepiej skorzystac z tej szansy i odejsc... czym dluzej przemoc sie ciagnie tym trudniej ... jeden sie wystraszy inny znajdzie sposob i dreczy
                • aniaheasley Re: Przemoc w domu 05.07.13, 08:11
                  >I nie, po wycofaniu zarzutów sprawy karnej nie ma

                  Nie pisz takich rzeczy, bo to po prostu nieprawda.
                  Tlumacze w sadach w Londynie i okolicach prawie codziennie, i nie ma tygodnia, zebym nie miala sprawy z domestic violence.
                  Czesto sie zdarza, ze takie 'pary' przychodza na wszystkie rozprawy od poczatku razem, juz pogodzone, a mimo to sprawa sie toczy i wyroki zapadaja.
                  • botu Re: Przemoc w domu 05.07.13, 08:24
                    aniaheasley napisała:

                    > >I nie, po wycofaniu zarzutów sprawy karnej nie ma
                    >
                    > Nie pisz takich rzeczy, bo to po prostu nieprawda.

                    Nieprawda w tej konkretnej sprawie, o której piszę?
                    Ale masz jakieś wsparcie?

                    > Tlumacze w sadach w Londynie i okolicach prawie codziennie, i nie ma tygodnia,
                    > zebym nie miala sprawy z domestic violence.

                    I na tej podstawie uważasz, że WSZYSTKIE przypadki przemocy na tym terenie kończą się w sądzie? Czy tylko w nieuprawniony sposób ekstrapolujesz swoje z konieczności wybiórcze doświadczenia na całość?
                    Dopóki nam nie zalinkujesz jakichś statystyk typu ile przypadków przemocy zgłoszono a ile z nich skończyło się w sądzie pozwolę sobie pozostać przy swoim zdaniu. Trudno mi zresztą zmienić zdanie wbrew rzeczywistości, a ta skrzeczy: TA JEDNA opisywana przeze mnie sprawa nie ma dalszego sądowego ciągu.
                    • aniaheasley Re: Przemoc w domu 05.07.13, 08:29
                      Nie pisze, ze wszystkie, pisalam wczesniej w tym watku, ze jezeli policja wniesie sprawe, a prokuratura ja przyjmie, to sprawa karna jest.

                      To Ty piszesz w cytowanym przeze mnie zdaniu autorytatywnie, ze 'po wycofaniu zarzutow sprawy karnej nie ma', tak jakby to byla regula, wiec powtarzam, ze nie jest to prawda.
                      • botu Re: Przemoc w domu 05.07.13, 08:48
                        aniaheasley napisała:

                        > Nie pisze, ze wszystkie, pisalam wczesniej w tym watku, ze jezeli policja wnies
                        > ie sprawe, a prokuratura ja przyjmie, to sprawa karna jest.
                        >
                        > To Ty piszesz w cytowanym przeze mnie zdaniu autorytatywnie, ze 'po wycofaniu z
                        > arzutow sprawy karnej nie ma', tak jakby to byla regula, wiec powtarzam, ze nie
                        > jest to prawda.

                        Chodziło mi o tę konretną sprawę.
                        Po wycofaniu zarzutów (nie tylko jej zarzutów, w grę wchodziło też uszkodzenie mienia ale właściciel domu też nie zdecydował się wnieść oskarżenia) sprawy karnej po prostu nie ma. Tak to uzasadniał policjant obecny podczas Initial Child Protection Conference. Wydawało mi się to jasne, skoro to tę konkretną sprawę opisywałam we wcześniejszych akapitach i nie zrobiłam żadnej wzmianki że niniejszym zaczynam uogólniać czy nie daj Boże podawać jakieś reguły.

                        Na drugi raz zastanów się może zanim tak łatwo zarzucisz komuś kłamstwo...
                        • aniaheasley Re: Przemoc w domu 05.07.13, 09:17
                          Na drugi raz zastanow sie jak cos piszesz, czy wyrazasz sie wystarczajaco jasno.
                          • botu Re: Przemoc w domu 05.07.13, 09:31
                            Pozwolę sobie (poonownie) zostać przy swoim zdaniu - to było wystarczająco jasne.
                            Długi akapit na temat konkretnej sprawy zakończonym zdaniem "sprawy karnej nie ma".

                            Na drugi raz się zastanów, czy istnieje jakokolwiek przesłanka do odczytywania czyjejś wypowiedzi jako uogólnionej:
                            > To Ty piszesz
                            > tak jakby to byla regula,

                            Moją liczbę pojedynczą "sprawy karnej" odczytałaś nie wiedzieć czemu jako mnogą, lub jako "żadnej sprawy karnej".
                            Przy obserwowanej w tym wątku Twoje skłonności do łatwych uogólnień nawet się nie dziwię, jednakowoż pretensje do mnie o własne ograniczenia wydają mi się dalece nie na miejscu.

                            Na tym kończę tę mało budującą wymianę - muszę już wychodzić do pracy.
                            • marninor Re: Przemoc w domu 05.07.13, 12:17
                              Ania niestety nie masz racji... to nie jest reguła... o tym czy sprawa odbędzie się mimo wycofania oskarżenia decyduje prokuratura.... być może w Londynie prokuratura tak robi ale to nie reguła... sama osobiście wycofywałam sprawę /największa głupota jaką można zrobić/ i została umożona....
                              • aniaheasley Re: Przemoc w domu 05.07.13, 12:29
                                Zgadza sie, decyduje prokuratura. Tak wlasnie caly czas pisze. Ale czesto decyduja sprawe kontynuowac. A wtedy i ofiara i sprawca przemocy sa bardzo zdziwieni, no bo jak to, przeciez wycofalam oskarzenie.
                                Jezeli ofiara miala powazne obrazenia, i policja to spisala, to wycofanie oskarzen nie decyduje o umorzeniu sprawy.
                              • gosia7813 Re: Przemoc w domu 05.07.13, 12:33
                                Ja to tylko napisze, ze te baby niektóre to są tak bezdennie głupie, ze jak je facet leje po raz któryś to nawet mi ich nie szkoda.
                                Bo dobry tatuś, bo dom utrzymuje itp. Mnie moj eks uderzył tylko raz i od razu miał sie wyprowadzić. Zrobiłam to bo kocham swoje dzieci i nigdy nie pozwolilabym na drugi raz.
                                Lepiej jeść suchy chleb niż ktoś miałby mnie lac na oczach dzieci.
                                Twoja koleżanka powinna wystawić mu walizki za drzwi i zakończyć ten związek jak najszybciej.
      • marninor Re: Przemoc w domu 04.07.13, 22:39
        jest domestic violence help line ... wygoogluj
        zadzwonisz i co powiesz? ze maz kolezanki ja bije?
        to ona musi chciec to zglosic na policje, wystapic o non molestation order itd itd no i musi byc gotowa na ciagcdalszy podjetych krokow...
        przede wszystkim ona musi chciec zakonczyc taki zwiazek...
        a jak narazie nie chce ot wygadac sie chcials
    • xiv Re: Przemoc w domu 04.07.13, 22:37
      Moze warto pogadac z kims z PPA?

      www.polishpsychologists.org/bezplatna-linia-telefoniczna-ppa-juz-dziala/
    • eutyfrona Re: Przemoc w domu 04.07.13, 22:39
      www.womensaid.org.uk/
    • botu Re: Przemoc w domu 04.07.13, 22:41
      Women's aid helpline

      www.womensaid.org.uk/landing_page.asp?section=000100010008§ionTitle=If+you+or+a+friend+need+help
      i cały ich portal.

      W tym materialy do pobrania po polsku, jeśli trzeba

      www.womensaid.org.uk/landing_page.asp?section=0001000100080004
      • londynwarszawaparyz Re: Przemoc w domu 04.07.13, 23:02
        Pomoc dla ofiar jest bardzo duza. Nie to co w Polsce, ja bylam pod wrazeniem :) ze tak ladnie sie tym zajeli. Pytaja jakiej pomocy potrzebujesz- psycholog, psychiatra, jakie masz problemy, w czym ci pomoc. Oprawca? Ma przerypane. Sam zawinil ponosi kare. Nie warto sie dluzej meczyc. jak mowi francuskie przyslowie, to co zdarzylo sie raz , moze sie juz nie zdarzyc ...to co zdarzylo sie dwa razy, bedzie sie powtarzalo. I to jest prawda. Warto zadbac o spokojna przyszlosc. Ja ciesze sie ze to juz za mna...sama podnioslam sluchawke, wykrecilam numer 112...dalej potoczylo sie szybko.
    • izabelski Re: Przemoc w domu 04.07.13, 23:35
      jak u niej z angielskim?
      czy jesli wejdzie na komputer poszukac informacji to wie jak usunac historie, na wszelki wypadek jakby maz ja szpiegowal

      tu ma link do pdf po polsku:
      www.womensaid.org.uk/landing_page.asp?section=0001000100080004
      jesli chce poszukac wsparcia to neich napisze o przyjecie do moderatorek tego forum:
      forum.gazeta.pl/forum/f,24028,Przemoc_w_rodzinie.html
      • yadrall Re: Przemoc w domu 05.07.13, 15:33
        Dziewczyny madrze pisza, daja dobre rady itp. ale to kolezanka musi chciec sie rozprawic z damskim bokserem-Ty za nia tego nie zrobisz,chyba,ze...
        uwazasz,ze dziecko jest narazone na niebezpieczenstwo to wtedy zglos sprawe do Social Service-i oni zainterweniuja.
        Owszem rodzina (mama tez,bo jej obowiazkiem jest dbanie o bezpieczenstwo dziecka-skoro nie zglosila,ze pan ja leje na oczach dziecka to nie dba o bezpieczenstwo dziecka) bedzie miec klopoty,ale raz,ze ona moze poczuje,ze ktos sie nimi interesuje i nie jest sama,a dwa, ze on majac swiadomosc,ze ktos patrzy co sie w tym domu dzieje i zanim drugi raz podniesie reke na kogolowiek to sie dwa razy zastanowi.
        Jedno jest raczej pewne-stracisz kolezanke...
        • ally-t Re: Przemoc w domu 05.07.13, 16:17
          Dzieki za wszystkie odpowiedzi! Jeszcze z nia nie gadalam od wczoraj, ale wspomne o stronie womensaid - sprawdzalam i mozna tam anonimowo zadzwonic, pogadac z psychologiem, poukladac sobie to wszystko itp. Na Social Services (SS!) nie zadzwonilabym. Wiem, ze dziecku sie nic nie stalo (fizycznie) i kolezanka jest bardzo dobra mama. Sama jestem matka i mysl o utracie dzieci (wiem, to niby ostatecznosc, ale cholera to SS wie) przyprawia mnie o stany depresyjne.
          • yadrall Re: Przemoc w domu 05.07.13, 16:33
            Wiesz,cos jeszcze Ci napisze.
            Jako dziecko ojca,ktory sie psychicznie (nigdy nie fizycznie) znecal nad matka (wyzwiska, obelgi, wrzaski itp) nie moge odzalowac,ze w tamtych latach nikt postronny nie zglosil tych awantur na policje... Moze to by jakos otrzezwilo mojego ojca :( A tak to do dzis dnia i ja i moja siostra mamy traume...
            Wiec stwierdzenie,ze dziecku fizycznie nic sie nie stalo naprawde nie jest usprawiedliwieniem-nas tez ojciec nie bil...
          • izabelski Re: Przemoc w domu 05.07.13, 16:44
            jesli ona bedzie swiadomie narazala diecko na to co sie dzieje w domu to wtedy SS moga wkroczyc
            dlatego wlasnie ze zapewnienie bezpieczenstwa dziecku jest jej obowiazkiem, jesl iz tego obowiaku sie nie wywiaze a dziecku stalaby sie krzywda - SS moze wziasc ich pod swoje skrzydla

            kontakt z SS nie oznacza utrate dziecka, a wlasnie pomoc i wsparcie
            • londynwarszawaparyz Re: Przemoc w domu 05.07.13, 18:01
              Zgadzam sie z izabelski odnosnie SS- nie odbiora mamie dziecka, tylko sprawdza czy jest bezpieczne. tak samo to co pisala ania jest prawda- przemoc domowa jest scigana z urzedu, nawet jezeli ofiara wycofa oskarzenia.I slusznie. wiele kobiet z obawy je wycofuje, wiec slusznie ze jest to karanie z urzedu, bez udzialu swiadkow, jak np. zeznania ofiary.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka