anika_key 17.08.13, 15:30 4942 glosy brakuja. Petycja o zmianie prawa po tragicznej smierci Daniela. www.change.org/en-GB/petitions/change-the-law-to-better-protect-vulnerable-children-like-daniel-pelka Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
londynwarszawaparyz Re: Petycja, prawo Daniela Pelka 17.08.13, 15:39 Moim zdaniem to nic nie da. Artykulu nie czytalam bo mi sie nie chce czytac tych wypocin, a prawo jest jakie jest i nie wiem ile musialoby sie zmienic zeby tego typu rzeczy byly wykrywalne szybciej. Nie mam zamiaru podpisywac sie pod czyms, co ma gwarantowac zmiane prawa "na szybko" i bez przemyslenia- co nagle to po diable. Mimo iz widac tu zaniedbania urzednikow w sprawie Daniela, to jednak uwazam ze system dziala obecny dobrze. Tu byla wyjatkowa sytuacja- matka chlopca zglaszala ze dziecko jest chore i ma tzw eating disorder, w co uwierzyli lekarze i dali podkladke w szkole- skoro ma takie zaburzenia to jest chory, a nie glodzony. Trudno moim zdaniem aby socjalny pracownik siedzial w dzieckiem w domu (gdzie lodowka pelna) i sprawdzal czy zjada posilki... Odpowiedz Link
ally-t Re: Petycja, prawo Daniela Pelka 17.08.13, 15:46 > Moim zdaniem to nic nie da. Artykulu nie czytalam bo mi sie nie chce czytac tyc > h wypocin, a prawo jest jakie jest i nie wiem ile musialoby sie zmienic zeby te > go typu rzeczy byly wykrywalne szybciej. Nie mam zamiaru podpisywac sie pod czy > ms, co ma gwarantowac zmiane prawa "na szybko" i bez przemyslenia- co nagle to > po diable. Musze sie zgodzic. Tragiczne jest to, co przydarzylo sie Danielkowi, ale nie zawinil tu system, tylko niedouczeni 'specjalisci'. Nie prawo trzeba zmienic, tylko raczej poziom wyksztalcenia/treningow/szkolen, itp. Odpowiedz Link
londynwarszawaparyz Re: Petycja, prawo Daniela Pelka 17.08.13, 15:54 ok, przeczytalam sama petycje (list). zadnych konkretow. totalna bzdura.zmienic system zeby zmienic. I zeby zapobiegac takim rzeczom. Ok. To teraz Anika sprobuj pomyslec- ile dzieci w takim razie zostalo ochronionych przez ten system, skoro w przeciagu paru lat takie przypadki byly INCYDENTALNE? Social services nie jest magiczne, ani idealne, ale dziala poprawnie, a marginalne bledy, jakie sa, to promil ich nieudolnosci w porownaniu z tysiacami spraw jakimi zajmuja sie rocznie. Zawsze jest jakis margines bledu, czyz nie? Wiec nie robmy z igiel widel, stala sie tragedia, owszem, ale to tylko system, w porownaniu z iloscia spraw wydaje mi sie ze pracuja ok, skoro na szczescie nie co miesiac czy co pol roku slyszymy o takich przypadkach. Odpowiedz Link
mama-123 Re: Petycja, prawo Daniela Pelka 17.08.13, 18:35 To nie jest prawda, ze to sa wypadki INCYDENTALNE. W czasie , gdy Victoria Clambie ( nazwizko moglam znieksztalcic) byla torturowana lat temu moze 8 , takich samych przypadkow bylo 17! Nie kazdy przypadek jest opisywany w gazetach. I pamietam to bardzo dokladnie, bo wowczas powiedziala mi to znajoma social worker. Odpowiedz Link
3-mamuska Re: Petycja, prawo Daniela Pelka 17.08.13, 22:48 Moim zdaniem to nic nie da. Artykulu nie czytalam bo mi sie nie chce czytac tych wypocin, a prawo jest jakie jest i nie wiem ile musialoby sie zmienic zeby tego typu rzeczy byly wykrywalne szybciej. Nie mam zamiaru podpisywac sie pod czyms, co ma gwarantowac zmiane prawa "na szybko" i bez przemyslenia- co nagle to po diable. Mimo iz widac tu zaniedbania urzednikow w sprawie Daniela, to jednak uwazam ze system dziala obecny dobrze. Tu byla wyjatkowa sytuacja- matka chlopca zglaszala ze dziecko jest chore i ma tzw eating disorder, w co uwierzyli lekarze i dali podkladke w szkole- skoro ma takie zaburzenia to jest chory, a nie glodzony. Trudno moim zdaniem aby socjalny pracownik siedzial w dzieckiem w domu (gdzie lodowka pelna) i sprawdzal czy zjada posilki... A ja sie nie zgadzam z tobą. Winne ponoszą pracownicy. Mojej koleżanki syn gdy miał anemie. To przychodziła pani i z matka szykowala posiłki i mały jadł przy niej. Robiły listę zakupów i to miało byc przygotowane na następne spotkanie co 2-3 dni przychodziła przez 3 tygodnie. Groził mu szpital i kroplowki i mozna było? Mozna. Jesli matka zgłasza problemy z jedzeniem dziecka. To wysyła sie kogoś do domu i patrzy co dziecko i kiedy je. Pyta sie rodzeństwa i samego maluch( jesli wiek jest odpowiedni) Mój syn ma problemy z jedzeniem i Szkola cały czas jest ze mną w kontakcie. Idzie na rękę robi jedzenie na "boku" dla młodego. To co ja z domu wysyłam, pozwala jeść w innych porach niż inni. Tylko trzeba chcieć. Głoszenie dziecka to najgorsze co mozna zrobić . Niby Szkola specjalna dziecko jest na granicy anemi. I jakiś jak sie człowiek postara to da sie sprawdzić co sie naprawdę z dzieckiem dzieje. Ja tez nie czytałam bo nie mam teraz czasu, ale z Twojej wypowiedzi odnoszę takie wnioski. ----------------------- Myśl o tym co mówisz... Nie mów tego co myślisz... Odpowiedz Link
anika_key Re: Petycja, prawo Daniela Pelka 17.08.13, 15:59 niestety od takich sytuacji nie da sie uchronic i zadna zmiana prawa tez nie zmini sytuacji diametralnie ale chociaz moze troche bardziej pomoze otworzyc oczy niektorym, zeby sie 2 razy zastanwoili jesli cos nie gra. Nie wiem czy petycja cos da czy nie ale naglosnienie sprawy zdecydowanie. Odpowiedz Link
londynwarszawaparyz Re: Petycja, prawo Daniela Pelka 17.08.13, 16:10 > niestety od takich sytuacji nie da sie uchronic i zadna zmiana prawa tez nie zm > ini sytuacji To po cholere wklejasz link i piszesz ze brakuje bodajze 4942 glosow, skoro wiesz ze to nic nie da? > Nie wiem czy petycja cos da czy nie ale naglosnienie sprawy zdecydowanie. No wlasnie. A sprawa jest tak naglosniona ze czekam na temat zastepczy, jest tak medialna jak porod Kate, kazda polska gazeta, kazdy polski portal pisze o tym non stop. Do tego dochodza angielskie wiadomosci w TV i w Polsce zapewne tez, artykuly w angielskich gazetach, i tak ciagle od dwoc miesiecy ...otwieram polska gazete Panorame a tam bombarduje mnie tytul "Polska para z piekla rodem". Wiec sprawa jest naglosniona do granic mozliwosci, zaufaj mi. Tylko samo naglosnienie nic nie da. dziecko nie zyje i tak. A takie tragedie beda sie zdarzac, niestety, raz na jakis czas. Odpowiedz Link
londynwarszawaparyz Re: Petycja, prawo Daniela Pelka 17.08.13, 16:21 dokladnie, mialam z Social services do czynienie ,sama ich prosilam tez o pomoc i kontaktowali sie ze mna, badali sprawe, sporzadzali raporty- i ZAWSZE rozmawiali z dzieckiem (na osobnosci takze) pytali o co chciali- bo o dobo dziecka tu chodzi, wiec cos tu poszlo nie tak...Dziecko nie znalo jezyka? Nie chcialo mowic prawdy, balo sie, bylo zastraszone? Nie wiem, ale mysle ze starali sie jak mogli aby prawda o biciu w domu i glodzeniu zostala potwierdzona. Odpowiedz Link
ssabaudia Re: Petycja, prawo Daniela Pelka 17.08.13, 17:45 nie popieram, nie zgadzam się. To nic nie zmieni. Sorry, ale zmiana, żeby zmienić? Tutaj wiele zawinili różni ludzie, począwszy od lekarzy - no bo do cholery ciężkiej na jakiej podstawie wydali matce jakieś zaświadczenia - bez badań, na słowo? Gdyby kobieta przyszła do lekarza i powiedziałą, że żywią się energią słoneczną to też by dali? Poprzez nauczycieli, którzy widzieli, że jest problem i nic nie zrobili. Nie wiem, nie widzieli śladów pobiecia? Na znajomych kończąc - którzy twierdzili, że widzieli, że jest problem i nic z tym nie zrobili. W imię czego, świętego spokoju! Fatalny zbieg fatalnych okoliczności. Dla mnie jest to bardzo bulwersująca sprawa - najbardziej bulwersujące jest w tym ŻE NIE ŻYJE MAŁE DZIECKO! Odpowiedz Link
zurekgirl Re: Petycja, prawo Daniela Pelka 17.08.13, 19:58 Mysle, ze po prostu nikomu nie przyszlo do glowy, a moze raczej nie przeszlo nawet przez mysl, ze w naszych czasach ktos moze dziecko torturowac glodowka. Nauczyciele widzieli, ze cos jest nie tak, ale chyba sama uwierzylabym matce, ktora by powiedziala, ze dziecko ma zaburzenia odzywiania i jest pod kontrola. Nie wiem i nie chce wiedziec jak zle chlopiec wygladal, matka pewnie jest mistrzynia kamuflarzu...ale ja wciaz nie widze wielkiej winy roznych sluzb. Jak zmienic prawo? Pozwolic nauczycielom ogladac dokladnie dzieci miedzy lekcjami? Pozwolic im wypytywac o zycie rodzinne? Przeciez jak rodzic jest psycholem, to niewiele da, dzieci beda wytrenowane, by sie nie wydac, mozliwe ze wariatow nakreci to jeszcze bardziej. A przy tym dzieci z normalnych rodzin i normalne rodziny straca reszte wolnosci. Odpowiedz Link
izabelski Re: Petycja, prawo Daniela Pelka 17.08.13, 19:03 ta petycja ma konkretny cel i pisanie, ze nie zmieni nic jej podpisanie pokazuje mi, ze nie przeczytalyscie jej jasno pisza, ze chca rozwazenia wprowadzenia prawa zeby: "adults in the UK have a legal obligation as well as a moral responsibility to look out for, protect and safeguard the well-being of children in their care or sphere, " prawo jest jakie jest i nie wiem ile musialoby sie zmienic zeby tego typu rzeczy byly wykrywalne szybciej - tak mozna mowic o kazdej systemowej zmianie - ze nie warto i po co bo trudno???? taka zmiana nie pozwolilaby na przymykanie oczu na bicie dzieci i inne skrajne sytuacje, gdzie kazdy mysli, ze ktos inny napisze list lub zglosi problem Odpowiedz Link
kalpa Re: Petycja, prawo Daniela Pelka 17.08.13, 20:15 Rzecz w tym, że żadna z nas na żywo Danielka nie widziała. Dlatego trudno powiedzieć, czy on wyglądał na dziecko katowane i głodzone czy nie. Bo z tego zdjęcia patrzy śliczny mały , PYZATY chłopczyk i z tego właśnie zdjęcia nic nie da się wyczytać dramatycznego. I patrząc na to ZDJĘCIE , na jego śliczną i uśmiechniętą buźkę do głowy by mi nie przyszło, że jest głodzony i katowany. Ale jeśli on ważył 9.5 kg to MUSIAŁO BYĆ WIDAĆ , że coś jest nie tak!! I jeszcze jedno- czy nikt z tym dzieckiem nie rozmawiał??? Czy nikt go o nic nie zapytał??? To jest dla mnie najbardziej wstrząsające w całej historii... Odpowiedz Link
izabelski Re: Petycja, prawo Daniela Pelka 17.08.13, 20:37 wg inicjatorow tej petycji nie moze tak byc, zeby nie bylo nikogo wokol dzicka, kto nie zapyta i nie sprawdzi - wtedy bedzie to odpowiedzialnoscia osob pracujacych w szkole, sluzbie zdrowia czy przedszkolu Odpowiedz Link
mama-123 Re: Petycja, prawo Daniela Pelka 17.08.13, 20:59 chodzi tu zreszta o odpowiedzialnosc karna zdaje sie. Odpowiedz Link
izabelski Re: Petycja, prawo Daniela Pelka 17.08.13, 21:13 tak, o odpowiedzialnosc karna a nie operanie sie o dobra wole swiadkow Odpowiedz Link
izabelski Re: Petycja, prawo Daniela Pelka 17.08.13, 21:21 tak, o odpowiedzialnosc karna a nie opieranie sie o dobra wole swiadkow Odpowiedz Link
podkocem Re: Petycja, prawo Daniela Pelka 17.08.13, 22:34 Ja nie bardzo jestem w stanie zrozumieć jak ta matka przekonała lekarzy, nauczycieli i pracowników socjalnych, że Daniel jest chory? W szkole mogła zgłosić, ale szkoła mogła poprosić o list od GP potwierdzajacy chorobę. Szkoła mojej młodej wymaga czegoś takiego od rodziców dzieci alergików (musi mieć listę na co dziecko jest uczulone). Jak przekonała lekarza? Odpowiedz Link
karolajna83g Re: Petycja, prawo Daniela Pelka 17.08.13, 23:43 A ja powiem Wam, że jestem wkurzona włąsnie na tych ludzi, którzy mieli kontakt z chłopcem- GP, nauczyciele, social workers. To, że matka Daniela wmawiałą wszystkim, że jest chory, jeszcze o niczym nie swiadczy- oni powinni to sprawdzic, bo to,ze ciagle byl glodny moze oznaczac, ze jest to choroba genetyczna- syndrom Pradera-Willi, ale w tym przypadku osoby są otyłe a nie wyglądaja jakby "wisiała na nich skóra", jak to okresliła jedna z nauczycielek. Odpowiedz Link
izabelski Re: Petycja, prawo Daniela Pelka 17.08.13, 23:51 dlatego jest w tym kierunku dochodzenie, pewnei dowiemy sie kto niedopelnil obowiazkow Odpowiedz Link
3-mamuska Re: Petycja, prawo Daniela Pelka 18.08.13, 16:29 Ta zaburzenie odżywiania... I skóra i kości a dziecko rzuca sie na jedzenie. To sie kupy nie trzyma. Wystarczy trochę pomyśleć. Co innego grube dziecko które rzuca sie na jedzenie. Ale chudzina która kradnie jedzenie... Chłopiec ważył 9.5 kg to anoreksja , ale wtedy dziecko by nie jadlo wcale. Niemożliwe ... Odpowiedz Link
londynwarszawaparyz Re: Petycja, prawo Daniela Pelka 19.08.13, 00:37 No niby faktycznie skora i kosci dziecko glodne kradnie jedzenie, z drugiej strony matka chodzila do szkoly i mowila ze ma zaburzenia- nie tyje a ciagle glodny jest, zeby mu nie dawac jedzenia. Dla mnie szokujace jest to czy nikt nie zapytal tego chlopca jak to jest.czy ma w domu jedzenie. czy ktos go bije? co sie dzieje w domu- to sa pytnia standardowe przy takiej sytuacji, nie chce sie wierzyc ze SS nie zadali mu tych pytan. a lekarz? uwierzyl matce.nic dziwnego.lekarzy mozna przekonac.sama niejednokrotnie sie przekonalam ze niestety czesc GP info o schorzeniu czerpie z google i latwo ich poprosic o jakis lekna zadanie zeby wypisali recepte..tak samo zeby tej matce wypisali zaswiadczenie. Tutaj ludzie sa ufni. Nikt nie pomyslal ze to manipulacja matki, skoro troskliwie idzie z dzieckiem do lekarza..... Odpowiedz Link
robak.rawback Re: Petycja, prawo Daniela Pelka 19.08.13, 03:15 dziecko to nie dorosly - nie mozna oczekiwac ze bedzie opowidal jak go rodzice tluka jesli go na przyklad zastraszyli. ale nie za mocno mi sie kupy i czegokolwiek trzyma ze w szkole nauczycielki widzialy jak wyjadal ze smietnikow i co i nic? i nie bylo to podowem zgloszenia przypadku z urzedu... nie za takie rzeczy sie social zervices do ludzi dobieraja a co dopiero w extremalnych przypadkach jak ten? i ze lekarze widzieli jak wygada i nic nie zrobili - pewnie zalecili paracetamol i duzo wody. podejrzewam ze kazde badanie krwi wykazaloby jakies mocne niedobory roznych skladnikow jesli byl glodzony - to sie wogole kupy nie trzyma. ale fakt - zdjecia ktore w mediach pokazane pokazuja zdrowego chlopca na pierwszy rzut oka to nie wiem jak mial wygladac jezli tyle bylo wypowiedzi po fakcie, ze czegos takiego jeszcze nie widzieli - czyli rozumeim wygladal szkieletopodobnie? to od razu z dnia na dzien nie nastepuje, zrzucenie paru kilo troche jednak trwa. nic z tego nie rozumiem Odpowiedz Link
jaleo Re: Petycja, prawo Daniela Pelka 19.08.13, 12:35 robak.rawback napisała: > i ze lekarze widzieli jak wygada i nic nie zrobili - pewnie zalecili paracetamo > l i duzo wody. O ile dobrze pamietam, to lekarka, ktora badala Baby Peter stracila prawo wykonywania zawodu w UK (pracowala jako locum i byla bodajze z Egiptu czy jakiegos innego kraju). Nie zauwazyla zlaman i nawet dokladnie dziecka nie zbadala, bo "bylo marudne" (o ironio!). Lekarz, ktory badal Daniela tez mial jakies obco brzmiace nazwisko, wiec moze tez locum - nie twierdze, ze lekarze z zagranicy sa gorsi, ale jesli to nie jest regularny GP, ktory zna rodzine i dziecko, tylko jakis lekarz locum, ktory nie tylko nie zna dziecka, ale - jak sie okazalo przy Baby P - nie przestrzega/nie zna wystarczajaco brytyjskich standardow, to jest to niedociagniecie nie tylko tego lekarza, ale tez lokalnego Health Authority, ze takich ludzi zatrudnia. Odpowiedz Link
izabelski Re: Petycja, prawo Daniela Pelka 19.08.13, 13:54 tam jeszcze byl pediatra i jego nazwisko wymieniano w mediach Odpowiedz Link