Dodaj do ulubionych

Wrazenia z reception

18.10.14, 20:54
Wiem,ze kilkoro rodzicow z forum poslalo swoje pociechy do Reception,a ze rok szkolny juz chwile trwa to moze wymienimy sie doswiadczeniami?

Dzieciaki lubia szkoly? Wy jestescie zadowolone?

Co Was zaskoczylo na plus i na minus w szkole?

Moj syn kocha szkole miloscia wielka-leci jak na skrzydlach :) Czasem az zapomni wizac butelke z piciem tak pedzi. Swoja pania uwielbia bezwarunkowo!

Ja tez zadowolona,bo szkola sie okazala cudowna-tez kocham syna pania miloscia wielka-ma cudowny wplyw na moje dziecko. Dzieki jej za to!

Zaskoczylo mnie tempo wprowadzania nowego materialu. Oni prawie codziennie maja wprowadzona nowa literke! Moj syn to nie ma z tym problemu,bo litery znal juz dawno temu,ale ze te dzieciaki nadarzaja to szok. Z matematyki to nie wiem,bo moj jest tak do przodu z materialem,ze bedzie przeniesiony do y1,albo y2,bo u siebie sie nudzi jak mops.

Na minus zaskoczyla mnie bardzo mala ilosc aktywnosci fizycznej-po glebszym badaniu okazalo sie,ze moje dziecko dziennie ma jakies pol godziny bycia na dworze (jak pogoda sprzyja,bo jak leje to nie wychodza wcale)-dla mnie i dla mlodego to jest bardzo malo,wiec po szkole jest jak wulkan pelen energi,z ktora nie wie co zrobic. Wiec musze pilnie znalezc mu jakies zajecia sportowe,bo zwarjujemy w domu jak szybciej bedzie ciemno,a i pogoda bedzie paskudna. A mialam taka nadzieje,ze bedzie zmeczony i zacznie chodzic wczesniej spac... Guzik prawda-jak chodzil pozno spac tak nadal chodzi i wstaje przed switem :) Trudno-choc mam duzzzo czasu na wyszykowanie sie rano.
Obserwuj wątek
    • carmelaxxx Re: Wrazenia z reception 18.10.14, 22:52
      Moja cora tez kocha swoja szkole i panie. Nie miala kiedy nawyknac do angielskiej kuchni wiec wybrzydza podczas posilkow ale panie pracuja nad tym. Ciezko mi troche znalesc jakis minus. Dzieci zaczynaja uczyc sie pisac ale cora tego nie lubi wiec sie miga od tego jak moze, chociaz literki zna i rozpoznaje. Jest jedna z najmlodszych w klasie i chyba jeszcze nie chwyta dobrze wszystkiego, poki co czekamy az calkiem wsiaknie w szkolny rytm.
    • lianis Re: Wrazenia z reception 19.10.14, 12:38
      Do przedszkola chodzil przez caly rok z placzem, wiec mialam obawy co do szkoly, ale na szczescie chodzi bez problemow. Jak pytam czy lubi szkole, to odpowiada, ze nie :) ale co rano jest gotowy, po szkole, spiewa i opowiada. Nie mam jak na razie zdania co do jego pani, rozmawialam z nia dluzej dwukrotnie tylko, kiedy byly warsztaty o tym jakie sa wymagania dla zerowkowiczow i jak pomagac w nauce matematyki i angielskiego. Tez sie zdziwilam tym, ze codziennie jedna literke maja, wydaje mi sie dosc duzo jak na takie male glowy, ale mlody na razie sobie radzi. Na dworze poki co sa dosc duzo, nawet nauczycielki prosily o podpisane kalosze i kurtki przeciwdeszczowe, zeby w razie niepogody dzieci nie przemokly.
      Mlody spi dobrze :), pada o 20 wstaje po 7, zanim poszedl do szkoly padal troche pozniej, ale i wstawal pozniej, ogolnie ilosc godzin snu mu sie nie zmienila.
      • mrs.t Re: Wrazenia z reception 19.10.14, 18:28
        > auce matematyki i angielskiego. Tez sie zdziwilam tym, ze codziennie jedna lite
        > rke maja, wydaje mi sie dosc duzo jak na takie male glowy, ale mlody na razie s

        Dobra wiem ze teoretycznie wątek nie dla mnie
        ale.pamiętam jak rok temu też byłam w szoku właśnie z powód tych literek- spoko u nas się po pierwszym semestrze, czy niedługo później uspokoiło- jak poznali te co trzeba (tylko podstawowe 'sounds") przestal codziennie przynosić literki i było nudno wrecz- rozpoczął czytanie książeczek ale te zmieniane były raz na tydzień, a nudziły sie po drugim czytaniu.

        Teraz jest w Y1 i nadal nie powróciły 'prace domowe'( czym ja nazywałam literki) - uczą się natomiast dużo, dalej doskonalą czytanie, i sporo w cyferkach siedzą. ...nie mówiąc o różnorakie wiedzy ogólnej.

        Sprawa wf'u iaktywności fizycznej tez mnie dolowala, zwłaszcza pod koniec roku w lato kiedy pogoda piękna a oni w szkole- na szczęście sporo zajęć , zabaw w reception można przeprowadzać na dworze (teraz w Y1 u nas jeszcze gorzej bo dzieci nie maja własnego ogródka jak w reception gdzie mogli się bawić w 'role play' , zabawy z wodą i inne cuda.

        A tych przerw jest rzchi wsie niewiele, w szkole w której pracują dzieci mają 20 minut przerwy dopiero o 11,i potem godzinę lunchu od 12:20 -ale to starsze dzieci od Year 3. Wiem ze młodsze w sumie podobnie ,ale czasami mają właśnie na dworze 'activities" wiec mogą trochę pooddychac świeżym powietrzem

    • paola_k2 Re: Wrazenia z reception 19.10.14, 21:19
      Mlodzieniec chodzi do szkoly chetnie i jak pytam czy lubi, mowi, ze tak. Dobrze dogaduje sie z kolegami. Wiele nie opowiada. Codziennie przynosi nowa ksiazeczke. Czytamy wspolnie, mlody powtarza. Bardziej z rysunkow niz z tekstu, ale daje rade.
      Obiady je w szkole. Nie marudzi w ogole. Szkolna gotowana marchewka jest lepsza niz domowa :)
      Na dwor wychodza czesto. Pogoda sprzyja wiec oby jak najdluzej.
      • nannyjo32 Re: Wrazenia z reception 20.10.14, 22:28
        moje zakochane w szkole. Gorzej z zadaniami domowymi czytanie ksiazek w miare, ale na tydzien dostaja 6 nowych literek do nauki tzn. pisac i nie zabardzo im to idzie. Czyli juz jest 18. Dla mnie za szybko i za duzo.
    • justmaga Re: Wrazenia z reception 21.10.14, 19:02
      Moja szkole lubi. Swietnie sie zaaklimatyzowala. Ja szkole uwielbiam. Chocby wlasnie za to,ze bardzo indywidualnie podchodza do dzieci . Moja zna literki to od razu przeszla na wyzszy poziom i uczy sie czytac , te ktore nie znaja ida spokojniej. U nas WF jest tylko raz w tygdniu . Do tej pory zawsze mieli w sali gimnastycznej ale sadze,ze juz niedugo zaczna wychodzic na dwor. Ok godzinny dziennie sa na swiezym powietrzu. Pol godziny rano , pol w porze obiadu. czesc ich placu jest zadaszona wiec nawet jak niezbyt piekne jest to tez wychodza. Zostaja w klasie tylko jak leje mocno. Zdazylo sie raz do tej pory ,ze jedno wyjscie na dwor ich ominelo.
      W szoku jestem,ze tak duzo sie ucza bo pamietam reception syna w innej szkole i tam np ksiazke te sama nosil bywalo i miesiac. Prac domowych nie maja (tylko ksiazki do czytania) i pisac sie jeszcze nie ucza :)

      A dziecie moje powoli sie przyzwyczaja bo do tej pory to byla bardzo zmeczona popoludniami. Teraz juz lepiej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka