Dodaj do ulubionych

Pre-school i mój syn

11.01.07, 11:15
pisałam juz kiedys jak boję się bo w styczniu mój syn rozpoczyna Pre-school.
mamy już za sobą 3 dni. niestety może chodzić tylko od poniedziałku do środy bo jest za dużo dzieci. siedzę razem z nim, bo jeszcze nie chce zostać sam. nie jest bardzo źle bo jak sie zabawi to przez dłuższy czas nie zwraca na mnie uwagi, chciałabym spróbować go zostawić ale on ciągle mówi nie.
i teraz doradźcie mi proszę, może ktoś miał podobną sytuację, mianowiecie, co mam zrobić? próbować go przekonać żeby został chociaż na pół godziny, czy "uciec" gdy będzie zajęty zabawą? dodam że ma skłonności do wpadania w histerie i tego sie obawiam. boję się że jeśli zostawię go wbrew jego woli urządzi taki płacz że panie sobie nie poradzą, a czekać na jego zgodę? to chyba będzie trwało wieczność. może coś doradzicie :))
Obserwuj wątek
    • violus73 Re: Pre-school i mój syn 11.01.07, 11:27
      Moze zostan z nim jeszcze pare dni a potem go zostaw. Moj syn byl podobny, tez
      nie chcial zostac, trzymal mnie za reke i plakal. Wystarczylo ze poszlam, moze
      czasem poplakal pare minut ale raz dwa zaczynal sie bawic i zapominal o calej
      histerii. Zawsze wydzwanialm do nursery dopytajac sie jak sie ma i za kazdym
      razem bawil sie juz wtedy na calego.
      • bibba Re: Pre-school i mój syn 11.01.07, 12:06
        panie na pewno sobie poradza, one juz nie raz to przeszly, nawet dzieci
        nagielskie nie zawsze chca zostawac. nie uciekaj - nie bedzie wiedzial o co
        chodzi i to go bardziej przerazi niz stanowcze pozostawienie go w pre-school -
        pomimo jego oporow. moj syn nie chcial chodzic, a znal jezyk i nawet zostawal z
        kolezanka z ktora sie wychowal od urodzenia, ryczal okropnie. przekazywalam go
        z moich rak do rak pani, calusek i papa. nie bylo szansy zajac go zabawa. ale
        po moim wyjsciu przestawal plakac w ciagu 5 min. mial wowczas 2 lata i 9
        miechow, zostawal na 2.5 h dwa razy w tygodniu.
        • tomekedyta Re: Pre-school i mój syn 11.01.07, 12:24
          dzięki... przynajmniej wiem że nie tylko ja to muszę przechodzić... zobaczymy jak będzie w poniedziałek. pewnie łatwiej by było gdyby dzieciaki ciągle mogły się bawić bo wtedy jest ok, ale jak mają siedzieć na dywaniku i słuchać pani, to dla niego męczarnia bo nic nie rozumie i mu sie nudzi. pani powiedziała że mogę spróbować zostawić go w poniedziałek np. na pół godziny i wrócić, ale wg mnie jeśli już zostanie z płaczem to lepiej na całe 2,5 prawda? a w razie czego zadzwonią do mnie gdyby nie mogły dać sobie rady, mieszkamy dosłownie 20 metrów od przedszkola więc wtedy mogę szybko przyjść.
          • eni7.08 Re: Pre-school i mój syn 15.01.07, 12:55
            na pewno nie uciekac jak sie bawi. Mozesz z nim np ustalic ze od przyszlego
            tygodnia zostanie sam na godzine, a potem po trochu wydluzac. Najlepiej
            powiedziec ze musisz cos zalatwic, zeby nie wiedzial ze jestes w domu. Moja
            Julka chodzi od wrzesnia do pre-school i niestety znowu placze jak ja
            zostawiam, i musi kilka razy spytac czy na pewno przyjde po obiedzie.
            pozdrawiam
    • basiak6 Re: Pre-school i mój syn 15.01.07, 13:05
      Z doswiadczenia mojego i moich tutejszych kolezanek: najlepiej pozegnac sie,
      powiedziec ze mamusia wroci za niedlugo i ze bedzie sie w tym czasie super bawil.
      Bez zbednego przedluzania pozegnania i zostawania. To dziecku wcale nie pomaga,
      tylko nam sie tak wydaje...

      My od paru miesiecy robimy przyjecia urodzinowe dla naszych dzieci wylacznie
      jako 'drop off' czyli dzieci bez rodzicow przez 2h.
      I przyjecie mojego synka bylo w sobote. Te dzieci zachowuja sie zupelnie inaczej
      jak nadopiekuncze matki sobie w koncu poszly! Przy mamusiach dzieci przyklejone
      za noge, jak mama poszla, dziecko ozylo i zaczelo sie swietnie bawic.
      Jak wrocila, znow zaczelo sie kleic.
      Moim zdaniem to glownie my rodzice mamy problem a dzieci swietnie o tym wiedza:)))

      Panie sobie poradza z kazda histeria, one maja w tym doswiadczenie wieksze niz
      ty:) Twoje dziecko wcale nie jest inne od reszty dzieci.
      • tomekedyta Re: Pre-school i mój syn 23.01.07, 11:53
        dzieki za rady! dzisiaj nastąpił "ten wielki dzień". zostawiłam Bartka rano, całusek i oddałam go pani. płakał okropnie, jestem tylko dobrej myśli bo pani miała dzwonić gdyby było bardzo źle a nie dzwoni. za 40 min. ide po niego, nie mogę wysiedzieć w miejscu. mam tylko nadzieje że się nie zrazi przez to do przedszkola.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka