lee.loo
14.01.08, 00:28
Niestety okazalo sie,ze moj synek ma uszkodzony splot ramienny.
Ciekawy przypadek, bo zwykle zdarza sie to przy trauamtycznych
porodach naturalnych, natomiast ja mialam cesarke (ale moze to,ze
mam blizniaki ma jakies znaczenie).
Niestey dopiero teraz maly zostal zdiagnozowany (ma juz 10 m-cy), a
ja guglujac , dowiedzialam sie,ze najlepsze rezulaty osiaga sie jak
dziecko ma nie wiecej niz 4 miesiace :(
W zwiazku z tym pytanie czy ktos z Was ma moze jakies doswiadczenia
w tym temacie, czy tak pozno rozpoczeta rehabilitacja przyniosla
efekty? czy obylo sie bez interwencji chirurgicznej? jak dlugo
cwiczyliscie z dzieckiem?
Jestem zalamana, bo dopadl mnie system,ktoremu wczesniej mialam
niewiele do zarzucenia:( Najpierw GP smial sie,ze wymyslam dziecku
choroby i zebym sie nie przejmowala, bo po 6 miesiacach wszelkie
anomalia przechodza. Potem pediatra stwierdzil,ze krzywe ustawienie
raczki i barku to efekt "moulding" (male byly w brzuchu stlamszone)
i do 21 lat na pewno sie jego postawa wyprostuje.
Ja niestey ciagle wiedzialam,ze z dzieckiem jest cos nie tak, ale
nie chcialam dramatyzowac (nawet kiedys na forum pytalam o
asymetrie i napiecie miesniowe tak czesto diagnozowane w pl).
Dopiero jak Jasiek zaczal raczkowac i bez przerwy upadal na
ta "chora raczke" wyblagalam spotkanie z rehabilitantka.
No i okazalo sie,ze to erb's palsy i czeka nas rehabilitacja:(
Cwiczymy codziennie, ale tak bardzo boje sie,ze z powodu zbyt pozno
rozpoczetych cwiczen trzeba bedzie operacyjnie naprawiac raczke:(
Powiedzcie,ze uda sie bez, pls