Dodaj do ulubionych

Mortgage na 3-5 lat - jest sens?

06.03.08, 18:19
Tak sie zastanawiamy z mezem czy skoro juz tu jestesmy, i pewnie
zostaniemy kilka najblizszych lat, a mamy taka mozliwosc, to czy nie
warto byloby pomyslec o kupnie jakiegos niewielkiego mieszkanka na
kredyt. Ze wstepnych wyliczen wynika, ze rata mortgage wynosilaby
niewiele wiecej niz wynajmowanie mieszkania, no i zawsze ma sie ten
komfort, ze mozna sobie urzadzic chalupe jak czlowiek chce, nie
rozstrzasac kazdej inwestycji w mieszkanie tak jak przy
wynajmowaniu, etc., czyli czuc sie po prostu u siebie.

Ja jednak mam watpliwosci (jak zwykle:-). Tak naprawde brakuje mi
wiedzy na ten temat, nie mam w ogole rozeznania w temacie, i nie
wiem jak wygladaja nastepujace sprawy:
-koszty dodatkowe zwiazane z wzieciem hipoteki - prowizje dla
agencji, solicitor, jakies podatki etc. Jakiego rzedu moga to byc
mniej wiecej koszty?
-depozyt - nie wiem na ile i czy w ogole jest realny zakup
mieszkania bez wkladu wlasnego w przypadku kogos takiego jak my,
czyli first time buyers, nie majacych jakiegos oszalamiajacego
dochodu ani imopnujacej historii kredytowej
-sensownosc takiej inwestycji - zakladajac, ze za minimum 3 maximum
5 lat chcielibysmy to mieszkanie sprzedac... czy po prostu nie
stracimy na tym biorac pod uwage krotki czas kredytowania, a odsetki
i wszystkei poniesione koszty. Aha lokalizacja (location, location,
location;-) - raczej duze miasto na polnocy (Newcastle, Durham,
Leeds), albo mniejsze miasto uniwersyteckie - tak zeby zawsze mozna
bylo to mieszkanie w razie czego latwo wynajac, no i zeby przede
wszystkim bylo nas na nie stac;). Nie wiemy jeszcze GDZIE bo sami
bedziemy sie niedlugo relokowac na polnoc, gdzies w wymienione
powyzej rejony, wszystko zalezy od pracy meza.

Pradzcie co czytac, gdzie szukac informacji zeby podjac jakas
sensowna decyzje. Jak wygladalo to u Was, czy ktos z Was mial lub ma
podobne watpliwosci w zwiazku z braniem hipoteki?
Obserwuj wątek
    • basiak36 Re: Mortgage na 3-5 lat - jest sens? 06.03.08, 19:46
      Do tego aby zobaczyc czy sie oplaca trzeba tak jak piszesz dodac koszty
      prawnikow, plus oplata stamp duty tax ( w zaleznosci od tego jakiej wartosci dom
      bedziecie kupowac).
      Mozna tez odjac koszty tego co wydalibyscie na wynajem, a potem dodac koszty
      jakie bedzie kosztowal was kredyt. W comiesiecznej splacie kredytu hipotecznego
      jest wliczona czesc splacajaca procent- dla banku, i kapital. W pierwszych
      latach czesc splacajaca procent dla banku jest niestety duzo wyzsza (srednio
      60-70%), wiec to nie jest tak ze to co splacasz miesiecznie idzie w splate
      samego kredytu, wieksza czesc z tego to oplata procentow dla banku. Wiec jesli
      masz miesieczne splaty w wysokosci 1000 funtow, okolo 600-700 funtow z tego to
      bedzie splata procentow. Z czasem w miare uplywu czasu trwania pozyczki, te
      proporcje sie zmieniaja na korzysc splat kapitalu.
      Sprzedanie domu w pierwszych latach oznacza ze tak naprawde niewielka czesc
      kredytu sie splacilo, zwykle ludzie sie dziwia ze mniej niz przypuszczali, stad
      warto wziac to pod uwage i poprosic o dokladny wykaz tego co i jak.

      Inna sprawa jest to jak bedzie stal rynek nieruchomosci w UK. Jesli za 3-5 lat
      stopy procentowe pojda w gore, ceny nieruchomosci moga pozostac niezmienione, a
      w niektorych miejscach nawet spasc. Jesli stopy procentowe spadna, wiecej ludzi
      bedzie pozyczac i kupowac i wieksze szanse na zysk.
    • duende1 Re: Mortgage na 3-5 lat - jest sens? 07.03.08, 09:53
      Basia ladnie wytlumaczyla celowosc/ jej brak kupowania nieruchomosci
      na krotki okres czasu.
      wiesz, to jest tak, ze gdybys 10 lat temu kupila, a 5 lat temu
      sprzedala, to pewnie bys na tym zarobila.
      natomiast w tej chwili ceny nie rosna, a w niektorych miejscach
      spadaja. ciezko przewidziec, w ktora strone rynek bedzie sie ruszal
      w trakcie nastepnych kilku lat. (z kazdej strony strasza, ze bedzie
      krach. ja nie jestem ekspertem, ale wydaje mi sie, ze moze ceny
      spadna na jakis czas, a potem znow beda wzrastac.)

      ja dodam od siebie troche jesli chodzi o koszta "okolo zakupowe" -
      moje dane sa z listopada zeszlego roku.

      prawnik - £600
      local searches etc - okolo £600 chyba tez
      mortgage fee - £800 (moze byc dodana do kwoty kredytu, moze wynosic
      wiecej lub mniej, w zaleznosci od konkretnej oferty)
      survey/ homebuyers report - £500

      agencji jako kupiec nie placisz nic.
      to chyba wszystko. oczywiscie musisz dodac koszta przeprowadzki.
      w moim wypadku byly niewielkie, bo przeprowadzalismy sie jakies 2km
      dalej i wiekszosc dobytku przewiezlismy moim wehikulem ;) i
      samochodami znajomych.
      • vereena Re: Mortgage na 3-5 lat - jest sens? 07.03.08, 12:53
        Pamiętaj też, że jeśli zdecydujesz się na kredyt fixed rate
        (najkorzystniejsze oprocentowanie) i będziech chciała spłacić go
        przed upływem terminu "zafiksowania" :) (dwa, trzy lub pięć lat),
        zapłacisz bardzo wysoką karę (zależną od warunków umowy i wartości
        nieruchomości, ale rzędu 10 tys. funtów). Tego problemu nie ma,
        jeśli zmieniasz dom - po prostu przenosisz kredyt na nową
        nieruchomość plus ew. go powiększasz.

        Istotne są tez koszty sprzedaży - ok. 3,5% wartości nieruchomości
        idzie dla agencji. Znów - jeśli zmieniasz dom, wliczasz to w koszty.
        Jeśli wracasz do Polski, to duży niepotrzebny wydatek.

        Moim zdaniem - jeśli planujesz zostać tu dłużej, warto coś kupić.
        Nawet jeśli ceny spadną, spadnie też cena Twojego kolejnego domu.
        Jeśli chcesz wracać za dwa-trzy lata - chyba niewarta skórka za
        wyprawkę.

        Z drugiej strony dla mnie mieszkanie "na swoim" jest nie do
        przecenienia. Mając w perspektywie kilka lat wynajmowania, chyba
        kupiłabym coś swojego nawet ze świadomością, że na tym stracę :)
        • kingaolsz Re: Mortgage na 3-5 lat - jest sens? 07.03.08, 14:49
          Ja mam kredyt hipoteczny "fixed rate" i oplata za wczesniejsze
          splacenie kredytu jest £1,5k, a poprzedni kredyt (nie "fixed rate",
          ale z 2-letnim nizszym procentem) byl obwarowany oplata £5k przez te
          dwa lata, pozniej nie placilismy kompletnie nic.

          Co do kupowania na 2-3 lata to my taka "taktyke" mamy (chociaz na
          razie to druga nieruchomosc), ze kupujemy cos taniej , w kiepskim
          stanie, sami remontujemy, mieszkamy 2-3 lata i sprzedajemy. Na
          poprzedniej nieruchomosci "zarobilismy" bardzo ladnie. Na tej
          obecnej, po pol roku juz tez. Dla mnie to jest lepsze rozwiazanie.

          Oczywiscie w sytuacji krachu, czy spadku cen moze sie to nie udac,
          ale wtedy poprostu nie musimy sprzedawac. Z drugiej strony (
          aczkolwiek w temacie jestem laikiem) nie wydaje mi sie, zeby ten
          krach sie zrealizowal - ale tego nikt nie przewidzi.

          Podsumowujac - ja bym kupila na Waszym miejscu.

          A koszty zaleza od ceny nieruchomosci w duzej mierze.

          Depozyt dobrze miec chociaz ok. 10% wkladu.
          Oplaty - £5k - £10k - duzo rzeczy rozbija sie o cene.

          No i koszty sprzedazy tez trzeba wziac pod uwage co wyniesie
          nastepne £5-£10k (zaleznie od ceny).
          • jacinda Re: wklad wlasny 07.03.08, 15:27
            A czy obecnie, ze wzgledu na 'credit crunch' nie jest tak, ze trzeba
            miec minimum 10% wkladu wlasnego. Jesli nie, to sa
            wysokie 'penalties'?
        • basiak36 Re: Mortgage na 3-5 lat - jest sens? 07.03.08, 16:45
          Fixed rate nie musi oznaczac najkorzystniejszego oprocentowania, zwykle lepiej
          sie wyjdzie jesli sie trafi na tracker ktora ma oprocentowanie np 0.12% ponizej
          stopy procentowej Bank of England (my taka mamy od lipca i zyskalismy o wiele
          wiecej niz gdybysmy wtedy wzieli najbardziej korzystna fixed rate, przez to ze
          stopy procentowe zostaly w miedzyczasie znizone).
          Poza tym przejscie z tracker tez ma wliczone kary jesli sie bedzie splacalo
          wiecej niz np 500 funtow miesiecznie (chyba tyle zwykle ustalaja banki).

          Co do zasady ze ceny spadna i spadnie cena domu, to oczywiscie jest bardzo
          negatywnym zjawiskiem, szczegolnie jesli wezmiemy kredyt gdzie mamy maly wklad
          wlasny. Kredyt do splacenia pozostaje taki sam a zysk nasz sie zmniejsza. Albo
          jeszcze gorzej, jesli cena domu bylaby nizsza niz kwota naszego kredytu (co
          wcale nie jest takie niemozliwe przy wkladzie wlasnym np 5%).

          Co do kosztow sprzedazy domu, 3.5% to bardzo wysoka oplata!
          My sprzedawalismy dom 4 lata temu i policzono nas 1.5%.
          www.adviceguide.org.uk/index/family_parent/housing/selling_a_home.htm#Ifyouwishtouseanestateagent
    • panixx Re: Mortgage na 3-5 lat - jest sens? 07.03.08, 13:47
      Tak jak juz Ci odpisano, musicie zrobic dokladne kalkulacje
      wszystkich kosztow i sami zadecydowac.
      Zwykle jednak po tak krotkim okresie czasu - kilka lat - sprzedaz
      domu nie poktyje wszystkich kosztow manipulacyjnych i mocie byc
      stratni. Chyba ze ceny domow bardzo podskocza do gory - ale
      generalnie niskie szanse (za wyjatkami, np dom blisko wioski
      olimpijskiej, dom w modnej, rozwijajacej sie dzielnicy itp)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka