Dodaj do ulubionych

czas dla siebie :P

04.10.08, 00:52
jeszcze podczas pierwszej ciazy wcisnieto mi na ulicy ulotke szkoly tanca.
zasmialam sie pod nosem (targalam brzuchol) ale zasiano ziarenko we mnie.
zanim sie pozbieralam po pierwszej ciazy okazalo sie ze jestem żenujaco plodna
(zwrot kolezanki z forum :PP)wiec szkola poszla ale w las.
i tak sobie mysle ze ktoregos dnia tam pojde. Marzy mi sie nie tyle kurs- co
jakis klub tanca (latynoskie nie oberek :) i na flamenco bym sobie smigala,
dryg do muzyki mam, sluch dobry wiec czemu nie :) juz wiem gdzie ta szkola ,
trzeba tylko cielsko tam powlec. co tez uczynie niebawem.

a wy? macie jakies hobby? jakies zajecia, kółka, jakas odskocznie?

a
Obserwuj wątek
    • monika_i Re: czas dla siebie :P 04.10.08, 03:17
      w wolnych chwilach przegladam piatkowy dodatek z nieruchomosciami ,
      rightmove itp. uwielbiam nieruchomosci to takie zboczenie zawodowe :)
      poza tym gotuje, namietnie, jak tylko dziecko mi do kuchenki nie
      wlazi- czyt. kiedy spi.

      no i oczywiscie biustonosze, mierze, ogladam, zamawiam, sprzedaje....

      innych talentow u mnie brak, nie umiem rysowac, spiewac , tanczyc,
      nic z tych rzeczy
      • agazat Re: czas dla siebie :P 04.10.08, 09:13
        Niegdys namietna kinomanka, nie mam obecnie, przy dwojce dzieci,
        czasu na kino (choc na nowego Bonda juz sie szykuje). Wlasnie
        wypracowuje sobie system, aby 2 razy w tygodniu obejrzec film na
        DVD. Albo cos z zaleglosci kinowych, albo z mojej starannie
        dobieranej kolekcji. Lubie m in stare filmy z pieknymi aktorkami
        (Davis, Dietrich, Hayworth) i juz sie noe moge doczekac, kiedy je
        wszystkie wyogladam :) Pozostaje mi jeszcze znalezienie czasu na
        czytanie ... wiecej niz 2 strony wieczorem w lozku hehehe
        • kamila_21 Re: czas dla siebie :P 04.10.08, 11:36
          Uwielbiam chodzic na silownie. Wiec jak juz skoncze prace, nauke,
          dziecko pojdzie spac to ide do klubu lub cwicze w domu.
          Moim najwiekszym hobby sa podroze wiec moge calymi dniami przegladac
          katalogi, strony internetowe, zdjecia, czytam o pogodzie i klimacie
          itp.
          Wiecej zainteresowan ostatnio nie posiadam (czytaj brak czasu).
          • joannanb Re: czas dla siebie :P 04.10.08, 11:59
            Przy trojce dzieci w ramach odskoczni studiuje full time ()3 dni w
            tygodniu na uniwersytecie poza tym raz w tygodniu chodze na zajecia
            jogi (dzieci ida do creche) i raz w tygodniu dzieci kladzie spac maz
            a ja jezdze konno. Uwielbiamy z mezem snorkeling wiec raz w roku
            staramy sie wyjechac gdzies w egzotyczne miejsce. Dla chcacego nic
            trudnego:).
    • gobisha Re: czas dla siebie :P 04.10.08, 13:02
      mam odskocznie, niekoniecznie jednak w formie hobby.
      Przede wszystkim pracuje na caly etat, wiec czas z spedzony z
      Dzieckiem mozna nazwac odskocznia od pracy.
      Czas dla siebie mam wiec tylko jak Dziecko spi, jest to moja
      swiadoma decyzja i mi to nie uwiera. A robie wtedy rozne rzeczy, nie
      uzalenione od moich jakichs szczegolnych talentow, bo takich nie
      posiadam. W kazdym razie jak sie chce, to mozna sobie taka
      odskocznie zorganizowac.
    • gusia260 Re: czas dla siebie :P 04.10.08, 14:12
      Ja też uwielbiam tańczyć, ostatnio jak byłam w Turcji strasznie mi
      się spodobał taniec brzucha i myśle żeby iśc na taki kurs:)
    • derka1 Re: czas dla siebie :P 04.10.08, 16:26
      Ja tez, jak joannab, raz w tygodniu joga i 1-2 w miesiacu (bo to drogie hobby
      niestety) jazda konna. Za dwa tygodnie mam egzamin z psychologii(OU), wiec jak
      juz bedzie po nim to moze sobie jeszcze cos innego znajde :-)
    • kingaolsz Re: czas dla siebie :P 04.10.08, 16:48
      No staram sie :)
      Nie wszystko co robie jest moim hobby badz robione z wielkim
      entuzjazmem ;) ale wszystko robie dla siebie.
      Studiuje zaocznie, chodze 3xtyg na silownie od ponad miesiaca,
      odkrywam nowe kuchnie, smaki i potrawy, jak tylko moge to wyciagam
      meza do kina ( albo on mnie).

      Doszlam do wniosku, ze musze zyc, a nie czekac na kolejnego
      sylwestra i totka coby zycie mi zmienil ;)
      • anca03 Re: czas dla siebie :P 04.10.08, 17:41
        Jeśli tylko mam czas dla siebie to czytam, czytam, czytam..Albo
        zwlekam cielsko jak mOnalisa i idę na jogę :) Ale uwielbiam też
        zmęczyć się długą wędrówką - zwłaszcza w górach - więc w wolnych
        chwilach szukam miejsc, które mają ponad 500m n.p.m i chodzimy,
        chodzimy, chodzimy, a potem pijemy herbatkę z prądem :))
    • golfstrom Re: czas dla siebie :P 04.10.08, 21:50
      Ja niestety jestem wiecznym "odkładaczem" i najczęściej moje hobby
      realizuje się w moich marzeniach :/ ale od listopada zaczynam kurs
      na OU - jesli dobrze mi pójdzie i stwierdzę, że ma to sens, to
      chciałabym to kontynuowac przynajmniej do BA.

      Od dawna marzę, żeby się nauczyć grac na jakimś instrumencie.
      Hamonijka czeka cierpliwie już kolejny rok... A dziś wpadło mi do
      głowy, żeby iść na kurs dhol - to taki hinduski bęben.
      Taaa...

      A do pracy wracam na pół etatu od stycznia.
    • basiak36 Re: czas dla siebie :P 04.10.08, 23:26
      Przy dwojce dzieci i pracy mam pare zajec poza domem i praca, np moje prywatne
      lekcje japonskiego (ktorego ucze sie od lat), biegam pare razy w tygodniu bo
      trenuje do biegu, gram w tenisa raz na 2 tygodnie i spotykam sie regularnie w
      book club z kolezankami czytelniczkami:)
      Oprocz tego czas dla mnie to rozne fajne spa:)
    • black-cod Re: czas dla siebie :P 08.10.08, 13:51
      dziewczyny jak wy to robicie ze macie czas dla siebie?
      ja mam dwojke dzieci z czego jedno w wieku szkolnym i niestety nic nie moge dla
      siebie zdzialac....
      na 9 zaprowadzam dziecko do szkoly z drugim w domu sprzatam robie zakupy piore
      gotuje itd.Nawet sie nie spostrzege i trzeba odebrac dzieciaka ze szkoly, potem
      czytanie z nim ksiazek kapanie jednego, pomoc pzy myciu drugiemu i pare innych
      zajec no i tatus z pracy przyjezdza wiec obiad na stol potem sterta garow do
      zmycia, bajka na dobranoc pierworodnej, usypianie maluszka, kapiel i godz.23
      trzeba spac...Nastepny dzien wyglada tak samo! Kiedy i jak zorganizowac cos dla
      siebie??????????
      • kingaolsz Re: czas dla siebie :P 08.10.08, 13:54
        Zmywarka ;) miedzy innymi.
        A przede wszystkim tatus jak wchodzi z pracy to przejmuje dzieci - zabawianie,
        lekcje, kapanie i usypianie to jego broszka. Ja stawiam obiad i lece do szkoly.
        W weekendy nadal tatus sie zajmuje dziecmi w 90% a ja cala reszta.
      • basiak36 Re: czas dla siebie :P 08.10.08, 14:12
        A gdzie tutaj znajduje sie tatus? Czemu tatus nie sprzatnie po kolacji, skoro mu
        ja zrobilas?
        Ja pracuje 3 dni w tygodniu, z dlugimi dojazdami, i w te dni nic poza praca i
        powrotem wieczorem do domu nie robie. W pozostale dni po tym jak dzieci pojda
        spac (1 i 6 lat) wychodze o 8 wieczorem na moje biegi, japonski tez mam o 8.
        Book club tez.
        Zanim wrocilam do pracy, coreczke zostawialam 3 razy w tygodniu po 1.5h w creche
        w naszym klubie sportowym i szlam biegac wtedy. Teraz zostaly mi wieczory.
        • black-cod Re: czas dla siebie :P 08.10.08, 14:21
          tatus wraca baaardzo pozno z pracy, czasem nawet 21:00 wiec wszystko juz prawie
          zrobione.Fakt , musze przyznac ze maz ciezko pracuje, ma nienormowany czas
          pracy, wiec nigdy nie moge oraz on nie moze przewidziec kiedy wroci do
          domu...Nie mam mozliwosci zaplanowania czegos na konkretny dzien i godz. bo nie
          jestesmy w stanie przewidziec kiedy wroci.Musze dodac ze maz pracuje sam dla
          siebie i bardzo 'liczy 'sie ze swoimi klientami,wiec jezeli ktorys zadzwoni to
          zaraz gotowy jest rzucic wszystko i jechac.Telefony sie urywaja....nie moze
          zjesc kolacji w spokoju bo non-stop dzwonia.I co ja moge w takiej sytuacji?....
          • basiak36 Re: czas dla siebie :P 08.10.08, 15:39
            Moj maz tez tak ma, w dzien pracuje w biurze, a potem w domu dla siebie, ciagle
            na spotkaniach z klientami itp. Ale wie ze zalezy mi na moich wyjsciach i wierze
            ze da sie u was tez tak zrobic zeby przynajmniej 2 wieczory w tygodniu (np
            piatek i sobota?) byly tylko Twoje. To ze maz pracuje nie ma znaczenia bo Ty tez
            pracujesz, tyle ze w domu. Ja teraz wrocilam do pracy i w sumie nic sie nie
            zmienilo pod wzgledem moich wolnych wieczorow:)
            A w soboty/niedziele, zostaw meza z dziecmi na caly dzien i idz np na jakis
            ciekawy kurs.
          • gobisha Re: czas dla siebie :P 08.10.08, 15:51
            black-cod napisała:

            > tatus wraca baaardzo pozno z pracy, czasem nawet 21:00 wiec
            wszystko juz prawie
            > zrobione.Fakt , musze przyznac ze maz ciezko pracuje, ma
            nienormowany czas
            > pracy, wiec nigdy nie moge oraz on nie moze przewidziec kiedy
            wroci do
            > domu...Nie mam mozliwosci zaplanowania czegos na konkretny dzien i
            godz. bo nie
            > jestesmy w stanie przewidziec kiedy wroci.Musze dodac ze maz
            pracuje sam dla
            > siebie i bardzo 'liczy 'sie ze swoimi klientami,wiec jezeli ktorys
            zadzwoni to
            > zaraz gotowy jest rzucic wszystko i jechac.Telefony sie
            urywaja....nie moze
            > zjesc kolacji w spokoju bo non-stop dzwonia.I co ja moge w takiej
            sytuacji?....

            mozesz na przyklad zatrudnic kogos do pomocy przy sprzataniu,
            prasowaniu etc. Poza tym tez wiekszosc zakupow mozna zrobic przez
            internet.
      • gobisha Re: czas dla siebie :P 08.10.08, 14:30
        black-cod napisała:

        > dziewczyny jak wy to robicie ze macie czas dla siebie?
        > ja mam dwojke dzieci z czego jedno w wieku szkolnym i niestety nic
        nie moge dla
        > siebie zdzialac....
        > na 9 zaprowadzam dziecko do szkoly z drugim w domu sprzatam robie
        zakupy piore
        > gotuje itd.Nawet sie nie spostrzege i trzeba odebrac dzieciaka ze
        szkoly, potem
        > czytanie z nim ksiazek kapanie jednego, pomoc pzy myciu drugiemu i
        pare innych
        > zajec no i tatus z pracy przyjezdza wiec obiad na stol potem
        sterta garow do
        > zmycia, bajka na dobranoc pierworodnej, usypianie maluszka, kapiel
        i godz.23
        > trzeba spac...Nastepny dzien wyglada tak samo! Kiedy i jak
        zorganizowac cos dla
        > siebie??????????

        no wiec dzieci najczesciej maja dwoje rodzicow, to po pierwsze. Poza
        tym podobnie jak kolezanka wyzej, kupilismy zmywarke, by skrocic
        czas spedzany co wieczor w kuchni. Nie twierdze, ze mam
        niewiadomoile wolnego czasu, ale spokojnie raz w miesiacu wychodze
        na kolacje z kolezankami, raz w miesiacu do kina, etc. Przy czym
        oboje pracujemy full time, zajmujemy sie dzieckiem, prowadzimy dom i
        ksiegarnie.
      • m0nalisa Re: czas dla siebie :P 08.10.08, 22:20
        bo robisz wszystko sama- mi maz pomaga -a tez pracuje
    • gusia260 Re: czas dla siebie :P 08.10.08, 15:40
      Ja mam teraz czas dla siebie i buszuje po internecie:)Córcia śpi,
      posprzątane po obiedzie:)
    • mama5plus Re: czas dla siebie :P 08.10.08, 23:30
      Moja odskocznia to glownie czytanie ( w kazdej wolnej chwili),
      prace reczne typu robienie kartek, decoupage, zabawa z akwarelami i
      takie tam rozne.
      Mam warsztat rozlozony w odosobnieniu i swietnie sie przy tym
      relaksuje.
      Na zmiane z M ktory z kolei lubi majsterkowac i pracowac z drewnem.
      Ogrodek- lubie tam dlubac oraz doksztalcac sie w temacie roznej
      roslinnosci, naturalnych metod orznych... takie tam przyziemne
      hobby ;0)
      Poza tym rower ale ostatnio jezdzimy glownie razem co nie zmienia
      faktu ze nadal jest to dla mnie odskocznia.
      To samo z lazeniem po okolicy blizszej i dalszej.
      Wczesniej kurs aromaterapii.
      Rozpoznawanie i zbieranie zielska roznego. ;-P
      Odkurzam tez swoj przybladly francuski.
      O i chyba tyle.
      W planach mam kurs fotografii bo narazie to tak sobie pstrykam i
      lubie sie tym bawic ale chcialabym czegos wiecej sie na ten temat
      dowiedziec. Chocby teoretycznie i dla siebie.
      O i jeszcze jeden ale to w zw. z przyszla (planowana) praca. Narazie
      tylko duzo na ten temat czytam :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka