paola_k2
06.04.09, 19:59
Umowilam sie jakis czas temu na cytologie do mojej przychodni. Do
tej pory zawsze robilam w Polsce u mojego lekarza, ale teraz podczas
wizyty w Polsce jakos sie nie zlozylo.
Przyjela mnie bardzo mila pani pielegniarka, kazala polozyc sie na
lezance (wczesniej sie rozebralam oczywiscie). Przykryla moje nogi
milym polarowym kocykiem, pobrala probke i juz. Bylo milo, krotko.
Czulam sie dobrze, jakos tak intymnie, zdecydowanie lepiej niz
podczas wizyty u gienkologa. Pielegniarka pytala, czy nie mam
uplawow, jakis innych niepokojacych objawow.
Wszystkim dziewczynom, ktore maja watpliwosci szczerze polecam taka
wizyte.
Teraz dostalam list, ze wszystko jest w porzadku.