Dodaj do ulubionych

linie pionowe :)

16.04.07, 13:51
:)
Dawno, dawno temu śniła mi się Księga Przemian (wiedziałem, że to ona). Znaki
trygramów wyglądały w niej jak na rysunku poniżej, a opisane ich znaczenie -
najpierw fizyczne, potem psychiczne a następnie umysłowe. Zacząłem przeglądać
i czytać z wypiekami na twarzy i... obudziłem się :(
Znaki były podobne do arabskich(?). Zaraz po obudzeniu narysowałem sobie
jeden, jak go zapamiętałem. Oto on - przerysowany ze starego zeszytu, których
mam kilka.
Znak ze snu przerysowany ze starego zeszytu i zeskanowany.

Sądzę, że zanim znaki otrzymały obecny kształt linii przerywanych i ciągłych,
mogły w zamierzchłej przeszłości być rysowane na różne sposoby. Z biegiem
czasu praktyczni starożytni nadali im formę zajmującą najmniej miejsca :)

Wiatr pod słońcem, pozdro. RP
Obserwuj wątek
    • transwizje Re: linie pionowe :) 16.04.07, 15:52
      To chyba h. 11.Pokój albo 12.Cofnięcie.
      W takich snach gdy otwiera się Oko widzenie kierunków bywa zmienione i
      przestawione na opak, czasem nawet mówiące istoty słyszy się na odwrót, jak na
      taśmie puszczonej od tyłu.
      Jeśli pierwotne kultury wyszły z tej wyższej od naszej przestrzeni świadomości
      mogły jeszcze mieć pierwotny ogląd wielowymiarowy inny, niż nasz, góra wcale
      nie musiala być na górze, a w dole, ziemia u góry, lewo było na prawo, a prawo
      na lewo. Tak jak Drzewo Kosmiczne rośnie z nieba ku ziemi, gałęziami w dół.

      Co do snów, mnie też w Księgę wprowadził sen, kilka tygodni przedtem zanim
      dowiedziałam się, że coś takiego istnieje. Był to jednak stary Chińczyk z
      przedziwnie zmieniającym formy starym kapeluszem na głowie, z długim warkoczem
      na plecach.
      Pozdro sPodlasu spośród śpiewu wszelakich gatunków ptaków za oknem
      ES
      • jasnygrom Re: linie pionowe :) 16.04.07, 23:01
        :)
        Gdy miałem ten sen, to z Księgą już jakiś czas się znałem (3. zeszyt). Też
        wahania, czy to Pokój (11), czy Cofnięcie (12). Teraz nie mam wątpliwości - 11
        Pokój :) Księga sieje :) (choćby myśli)

        Kilka lat później w księgarni napotkałem Księgę (wg Sama Reifflera chyba).
        Niestety - nie miałem wtedy kasy - nie kupiłem. Ale przeglądnąłem ;)
        Zdumienie wzbudził we mnie podział komentarza na części (3, o ile dobrze
        pamiętam - chodziło chyba o jogę), jak w moim śnie.
        Co do znaczenia pionów, to wtedy jeszcze do mnie nie dotarło.

        Twojego Chińczyka z dziwnym kapeluszem pamiętam (czytałem ;)). Wg mnie, bardziej
        niż do Konfucjusza pasował on do Lao-ziego (lubię tego gościa, stąd pewnie
        subiektywizm ;)).
        Jeszcze bardziej poruszył mnie twój sen (/wizja) o nurkowaniu rybką w głębi
        groty. Też odebrałem go jako studnię (H48). Wprawdzie nie karmiła jeszcze ludu
        (w studni jest ryba), ale już karmiła Ciebie (byłaś tą rybą). Pokarm nie został
        zmarnowany, choć trzeba było poczekać - h5 Oczekiwanie, pokarm ;)

        Nie chcę straszyć, ale tematu o pionach (liniach pionowych) w heksagramach
        jeszcze nie wyczerpałem ;)

        Gratuluję muzyki za oknem ;) Nocne (choć oko wykol) pozdro. RP

        PS. Zwykle snów rano nie pamiętam :/
        • transwizje Re: linie pionowe :) 17.04.07, 09:21
          o podziale na 3 jest tez u Wilhelma i w Skrzydlach, patrzac od dolu sa to 3
          poziomy po 2 linie. ziemia (fizycznosc), czlowiek (psychika, emocje) i niebo
          (duch).
          Kiedy snia sie heksagramy, to tak jak i karty tarota we snie - sa
          przepowiedniami dla nas na przyszlosc.
          a wiec twoje zycie uplywa w pokoju?

          Co do Konfucjusza to tez watpie, bo to byl koles wymuskany do ekstremalnej
          potegi, a ten z wizji byl taki "dziadowski", niedbaly, pierwotny.
          Pozdro. ES
          • jasnygrom przepowiednia? :) 18.04.07, 19:06
            :)
            Kłopot ze mną jest taki, że bardzo rzadko pytam Księgę, co będzie. Zazwyczaj
            pytanie brzmi co robić - działać czy czekać (no i szczegóły - jak, ile czasu,
            itp., bo inaczej zadowalam się rzutem monetą - orzeł akcja, reszka pass). We
            wspomnianym śnie o Księdze widziałem więcej znaków, ale tylko ten zapamiętałem
            na tyle, aby po obudzeniu narysować.
            Jeśli chodzi o h.11 Pokój, to w uczuciach, w rodzinie i w domu... (tfu! tfu!
            tfu! przez lewe ramię)... Natomiast co do życia (praca, finanse itp.) to
            stagnacji raczej nie odczuwam ;)
            Co do przepowiedni, to pasowałby na nią sen z następnej nocy, ale w nim już
            Księgi nie było. Zapisywałem kiedyś sny, które udało mi się zapamiętać. Niewiele
            ich. Obecnie nie pamiętam prawie nic, nawet nastroju, więc nie mam czego
            zapisywać. Ale ponieważ - jak to w życiu - nic nie jest stałe, więc i "na tym
            odcinku" mogą pojawić się zmiany ;)

            Brrrrr... więc gorące pozdro. RP
    • lukowitz Re: linie pionowe :) 30.04.07, 18:27
      moim zdanie, jako iz wszystko się zmienia to i tu dokonały sie na przestrzeni
      minionego czasu zmiany. Nie wiem jak kiedys pisano linie, ale wie, że obecne
      nasze pismo jest zupełnie płaskie;-) pozbawione trójwymiarowosci, podobnie jak
      i mowa i pozostałe elementy naszego życia, eh ta współczesność
      najbliższe pismo, które nie odbeigło od źródla to kaligrafia, jaka jest
      stosowana np. w Japonii- tak uważam
      ML
      • transwizje Re: linie pionowe :) 01.05.07, 08:35
        nie wiem jak w Japonii, ale Chiny chyba były w tym pierwsze, także w
        kaligrafii. Japonia zdaje się przejęła pewne sztuki (np. pisanie tuszem i
        pędzelkiem) od chińskich mistrzów.
        Nie będę się jednak upierać, bo ekspert ze mnie w tej materii żaden.
        Niedawno usłyszałam w radiu opowieść pewnej młodej Poki, studiującej chiński
        język. Otóż przez pierwszy rok nauki uczyła się rozróżniać dźwięki a od siebie,
        bo w chińskim jest ich (nie pamiętam dobrze) ale ok. 10.
        opowiadała o kłopotach jakie ma się ze słownikami starego pisma.
        Człowiek, który nie nauczył się już WSZYSTKICH znaków nie jest w stanie
        prawidłowo odczytać tekstu, ponieważ są znaki, które b.niewiele się od siebie
        różnią, a znaczą coś innego. Jest ich wiele tysięcy.
        Itd.itp.
        Mnie się podoba to, że rzeczownik może być czasownikiem i na odwrót. Tak jakby
        znieruchomiały świat nagle mógł w każdej chwili ożyć, pod wpływem jedynie myśli.
        pozdro.
        ES
        • lukowitz Re: linie pionowe :) 01.05.07, 11:06
          :-) a mnie sie podoba odnajdywanie w mowie i pismie głębii, tej pierwotnie
          brzmiącej, to cos niesamowitego. Wprawdzie uczę sie sama:-), odkrywam, szukam i
          piszę no i stosuję w twórczości ;-) jak to idzie? jak krwe z nos, bo samemu
          droga dłuższa i często błedna, ale za to te odkrycia...
          Tak jak pewnie słyszałas o modlitwie sercem, tak i pisanie może być właśnie tym
          naszym najgłębszym ja, do którego potrafimy dotrzeć i które chce, abysmy w
          odpowiednim momencie dotarli do niego.
          pozdrawiam ;-)
          ML
          • transwizje Re: linie pionowe :) 01.05.07, 15:27
            masz na myśli kaligrafię, mówiąc: piszę?
            swoją drogą, tak, możliwe jest zobaczenie pierwotnego obrazu także w naszym
            alfabecie i mowie, wyrazach (np. odkryć w nich, z samego dźwięku i liter co
            miał na mysli pierwszy słowiański aDAM Nazywając jakąś rzecz, czy pojęcie),
            etymologia to jeden ze sposobów, ale nie jedyny.
            pozdro. ES
            • lukowitz Re: linie pionowe :) 02.05.07, 09:59
              jak odpowiedzieć aby było to proste i czytelne?
              czy zajmuję się kaligrafią? .... powiem, że do końca nie powiem nie
              raczej staram sie wejść w stan wyciszenia, skupienia koncentuję sie na
              słowie,czy symbolu, czy wyrażeniu i przenoszę to na np. papier, deskę.
              Temat symboli interesuje mnie od jakiegos czasu( może 4 lata?), ale niweiele
              jeszcze wiem;-)
              Lubie czytać znaki, to co niewidoczne w tym, co widoczne...myślę, że świetnie
              rozumiesz o czym mówię
              pozdro
              ML
              • transwizje Re: linie pionowe :) 02.05.07, 18:02
                powiedzmy... ;)
                ale jakbym mogła zobaczyć choć jedną rzecz z twoich prac na pewno bym więcej
                wiedziała.
                pozdro. ES
                • lukowitz Re: linie pionowe :) 03.05.07, 12:20
                  jak tylko będę miała możliwość to podeślę, ale nie obiecuję, bo napisać cos na
                  klawiaturze potrafię, ale przesłać jakiś plik, a wcześniej jeszcze władować go
                  do kompa, to sztuka nie lada;-)
                  będę o Tobie pamiętała, jak nadarzy sie okoliczność poinforuję ;-))
                  ML
    • jasnygrom Re: linie pionowe :) 03.05.08, 01:02
      :)
      Ewa pisze:
      swoją drogą, tak, możliwe jest zobaczenie pierwotnego obrazu także w naszym
      alfabecie i mowie, wyrazach (np. odkryć w nich, z samego dźwięku i liter co miał
      na mysli pierwszy słowiański aDAM Nazywając jakąś rzecz, czy pojęcie),
      etymologia to jeden ze sposobów, ale nie jedyny.
      --------
      jakie jeszcze sposoby znasz? pociąga mnie szukanie sensu pierwotnego słów.
      zaczęło się to kiedyś od "Starej baśni"...

      wspomnieniowe pozdro :) RP
      • transwizje Re: linie pionowe :) 03.05.08, 10:12
        sposób etym. to podział wyrazu na części-sylaby składowe i dotarcie do źródła znaczenia.
        Ptasia Mowa opiera się na nieco innym odczycie, ale tego typu.
        poza tym każdej literze można przypisać obraz. Także na podstawie jej kształtu, oraz wibracji. Dodatkowo sprawdza się wyrazy, w których występuje, dochodząc do jej pierwotności.
        np. R jest warkotem na drodze.
        pozdro
        ES
        • jasnygrom Re: linie pionowe :) 04.05.08, 22:29
          :)
          Ewa pisze:
          sposób etym. to podział wyrazu na części-sylaby składowe i dotarcie do źródła
          znaczenia.
          --------
          rozumiem, że analogicznie jak słowniki etymologiczne?

          Ptasia Mowa opiera się na nieco innym odczycie, ale tego typu.
          --------
          tu bez przykładów nis nie skumam :)


          (...) każdej literze można przypisać obraz. Także na podstawie jej kształtu,
          oraz wibracji. Dodatkowo sprawdza się wyrazy, w których występuje, dochodząc do
          jej pierwotności.
          np. R jest warkotem na drodze.
          --------
          coś jak onomatopeja?

          uczące się pozdro :) RP
          • transwizje Re: linie pionowe :) 05.05.08, 15:39
            Ptasia Mowa to pojęcie z języka francuskiego, ale można ją odnaleźć w każdym języku. Jeśli czytałeś o odcyfrowaniu wtajemniczeń huny wprost z języka hawajskiego, to właśnie chodzi o coś takiego.
            przykład po polsku, hm... muszę pomyśleć, a na to brak mi ostatnio kompletnie czasu.

            co do liter tak, coś jak onomatopeja, gdyż pierwotnie język był naśladowaniem dźwięków natury. Litery później odzwierciedlały jakieś skojarzenia z tymi dźwiękami. Np. o, to oko, otwarte ze zdziwienia usta, czyli zdumiony obserwator. Ó to motyl nad jego głową/okiem, pochylenie się ku czemuś, pójście za czymś co się widzi, obserwuje, a co się porusza. A to człowiek wsparty na dwóch nogach z rękami pod boki, mówi: aha, to tak? aaaa, już wiem... B bulgocze, tworzy bąble, brzuch, to cycata baba. itd. itp.
            Pozdro
            ES
          • jasnygrom ptasia mowa 05.05.08, 23:14
            :)
            Ewa pisze:
            przykład po polsku, hm... muszę pomyśleć, a na to brak mi ostatnio kompletnie czasu.
            --------
            czy dobrym przykładem byłoby słowo "okoliczne"?
            oko - narząd wzroku
            okoli - okrąży
            lic - twarzy
            liczne - mnogie
            wszystko razem by oznaczało: oglądane (oko) wokół (okoli) przez mnogie (liczne)
            twarze (lica)?
            nieco karkołomnie by to wyglądało ;)

            nocne pozdro :) RP
            • transwizje Re: ptasia mowa 06.05.08, 10:52
              oko które patrzy wokół widzi liczne twarze, ale i na odwrót, liczne twarze zwrócone ku jednemu oku, które na nich patrzy i obiega wzrokiem. okolica to zatem okrąg, który obiega się okiem z jednego miejsca.
              coś takiego, choć są w Ptasiej Mowie też zasady czytania wspak.
              np.
              wyraz opętanie. związane ze spętaniem z zewnętrz. ale można odczytać też ukryty wyraz potępienie, potępia i tan/iec. Ubezwłasnowolnienie przez to, co potępia. Tan jest związany z rytuałem, i rzucaniem się pod wpływem tego, co opętuje.

              albo wyraz nawiedzenie, nawia-wiedzenie-widzenie. czyli widzenie duchów i posiadanie wiedzy od nich.

              a wyraz błogosławienie zawiera ciekawie słowo logos wewnątrz, też łożyć (pokładać/się) co kojarzy stan błogości z jednej strony z ofiarowaniem bóstwu, jak stanem rozkoszy, przyjmowanym biernie ze strony boskiego logosu. Sława, pochwała, chwalenie, wychwalanie, przywitanie.
              Itd. itp.

              Nasz język rządzi się nieco innymi prawami, niż np. francuski, czy zaliczane do świętych języków sanskryt, hebrajski, czy łacina, ale i w nim można znaleźć ukryte wtajemniczenia, zwłaszcza w wyrazach związanych z duchowością.
              Niektórzy poeci szczególnie czuli tę stronę języka. Białoszewski, Stachura (ten znał francuski i robił to trochę po ptasiemu), Leśmian czy Witkacy.
              Pozdro
              ES
              • jasnygrom Re: ptasia mowa 06.05.08, 13:24
                :)
                dzięki, Ewo, za objaśnienia :)
                jeszcze jedno: skąd ta dziwna nazwa: Ptasia Mowa? ma związek z pisaniem gęsimi
                piórami?

                w lekkim wietrzyku słoneczne pozdro :) RP
                • transwizje Re: ptasia mowa 07.05.08, 09:51
                  Ptasia Mowa, lub Zielony Język. Naturalny język, czasem mozna spotkać pojęcie język pierwszych ludzi przed potopem (spotkałam kiedyś osobę, która potrafiła w ten sposób się modlić). Może chodzi o to, że trzeba uwolnić wyobraźnię i naturalne skojarzenia, wsłuchać się w melodię słów, aby poznać sens. W jęz. francuskim istnieje taki kruczek, że niektóre słowa pisane brzmią w wymowie jak całkiem inne słowa. Więc słyszysz coś innego, niż pisze. Oraz jeszcze taki sposób, u nas też mozliwy:
                  np. powiedzenie "ranny ptaszek", to jednakowo wcześnie budzący się ptak, ale i raniony ptak. W zielonym języku oba znaczenia się liczą. Ptak zraniony o poranku.
                  itp.
                  No, i jeszcze kłaniają się augurowie wróżący z lotu ptaków. Ptak jest symbolem prędkości przepływu informacji, czasem wyprzedzających zaistnienie zjawiska.
                  Pozdro
                  ES
                  • jasnygrom Re: ptasia mowa 06.05.09, 21:31
                    :)
                    A może zwroty "Ptasia Mowa" i "Zielony Język" trzeba wpierw przetłumaczyć na
                    francuski, a następnie odczytać przy pomocy ptasiej mowy? Może ich objaśnienie
                    jest w nich samych?

                    spośród nocnego mokrego wiatru pozdro :) ryx
                    • transwizje Re: ptasia mowa 16.05.09, 13:55
                      la langue verte
                      np. znaczy: daleka prawda ku długiemu życiu i zieleni wiosny (młodości).
                      pozdro
                      Ewa
                      • jasnygrom ptasia mowa wspak 16.05.09, 21:59
                        :)
                        Fajnie. Ja również spróbowałem. Zwrot "langue verte" wspak (niby w lustrze) to
                        "etreveugnal". Ten ciąg podzieliłem na trzy słowa (w drugim słowie przestawiłem
                        ostatnie litery):
                        1. etre
                        2. vue
                        3. gnal
                        i wrzuciwszy powyższe do translate.google.pl/translate_t (tłumacz)
                        otrzymałem:
                        1. być
                        2. widok
                        3. Sygnał
                        czyli "widok być sygnałem", co w moim wolnym tłumaczeniu mogłoby znaczyć: to co
                        widzisz, jest symbolem. Zatem: Zielona mowa/język jest zapisem symbolicznym.

                        deszyfrujące pozdro :) ryx
                        PS1. Pewno tłumaczowi gugli daleko do doskonałości, ale nie znam francuza i jest
                        to najszybsze znane mi narzędzie.
                        PS2. Na te słowa to dzieliłem metodą prób i błędów, więc nie poszło to tak
                        szybko, jak by wynikało z opisu.
    • jasnygrom pion i poziom 17.05.09, 15:13
      :)
      Jeśli dawniej znaki składały się z linii pionowych i poziomych, to zachodzi
      pytanie, które są które. Pierwsza myśl podpowiada, że znaki pionowe są
      aktywne-mocne-ciągłe (chodzą, działają), zaś poziome pasywne-słabe-zmienne
      (leżą, odpoczywają). Ale oto
      obrazek z Księgi przemian Wilhelma, który przedstawia
      heksagram 20.Kontemplacja (Oglądanie) jako wieżę. Tak patrząc widać linie
      przerywane jako pionowe, a ciągłe jako poziome.

      kontemplacyjne pozdro :) ryx
      • jasnygrom Re: pion i poziom 19.05.09, 19:13
        :)
        Dwa podstawowe trygramy to Niebo i Ziemia.
        Najbardziej zauważalne twory (dzieci) Ziemi to te, które optycznie przecinają
        horyzont. Drzewa, rośliny (trawy, zboża), zwierzęta widziane od przodu, czy
        ludzie podnosząc (pnąc) się ku niebu przybierają postawę pionową, lub zbliżoną
        do pionu. Dlatego jestem za tym, aby za obraz Ziemi uznać linie pionowe.
        Najbardziej zauważalne twory (dzieci) Nieba to te, które poruszają się po
        ekliptyce. Widziana z ziemskiego równika ekliptyka to pionowy pas nad głową ze
        wschodu na zachód. Z innych miejsc Ziemi ekliptyka to łuk na niebie, którego oba
        końce opierają się na horyzoncie. Zimą ten łuk jest dość płaski. Moim zdaniem
        taki łuk lepiej oddają linie poziome niż pionowe. Dlatego jestem za tym, aby za
        obraz Nieba uznać linie poziome.
        meandrujące pozdro :) ryx
        • transwizje Re: pion i poziom 20.05.09, 18:35
          a jednak, w 20 widać dwa pionowe słupy zbudowane z poziomo układanych jedna na drugiej cegłach.
          także kłosy, trawy itp. rosną w górę do nieba i stoją pionowo, ale w swojej masie tworzą płaskie płaszczyzny, w typie łanów zboża, łąk, lub tłumów ludzi.
          w 34 obraz kozła, okrąg niebieski to łeb, dwa rogi (liczba 2 jest In) rosną stopniowo i są utworzone z warstw poziomych, to najlepiej widać w realu.
          zatem zawsze wypada zestaw pion i poziom.
          pozdro
          Ewa
          • jasnygrom Re: pion i poziom 20.05.09, 20:39
            :)
            Zgoda, że to zestawy pion i poziom (w największym jang jest zalążek jin i w
            największym jin jest zalążek jang). Pytanie brzmi:
            Czy trygram Góra (czyli obraz heksagramu 20) łatwiej przedstawić
            (a) górną linią poziomą i dwiema parami linii pionowych pod nią,
            czy też odwrotnie:
            (b) górną parą linii pionowych i pod spodem dwoma liniami poziomymi?
            Przychylam się do odpowiedzi (a). Podobnie widzę pozostałe trygramy (oprócz
            Nieba i Ziemi). Stąd jestem za tym, że ciągłe odpowiadają poziomom, a przerywane
            pionom.

            bez licencji na nieomylność subiektywne pozdro :) ryx
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka