28.04.12, 11:13
Pisałam już wcześniej o naszych problemach. Odwrotu nie ma. Rozwód.
Chciałabym jednak z dzieckiem nie wyprowadzać się z domu. Szkoła, koledzy syna. I tu jest problem. Mój "były" żąda abyśmy to my opuścili lokum. Zaczyna mnie już straszyć,że popamiętam, będę żałować jak zostanę, uprzykrzy mi życie i tym podobne. nie chcę mu ustępować, mieszkanie na kredyt, on wiecznie bez kasy, boję się konsekwencji nie płacenia rat kredytu i za inne opłaty.
Jak mogę zabezpieczyć się przed jego szantażem?
Czy policja pomaga w takich sytuacjach?
Zgłosić to już gdzieś?

Czy ktoś miał podobną sytuację i wie jak wybrnąć.
Eks nakręca się i zaczynam się bać, choć po sobie nic mu nie pokazuję. Żyję jak zawsze "obok"
Obserwuj wątek
    • altz Re: Pytanie? 28.04.12, 12:25
      eska946 napisał(a):

      > Jak mogę zabezpieczyć się przed jego szantażem?
      > Czy policja pomaga w takich sytuacjach?
      > Zgłosić to już gdzieś?

      Może sobie gadać do woli i tam mu mów w twarz.
      Dyktafon by się przydał i potajemne nagrywanie. Jak będzie poważnie straszył i będziesz mogła to udowodnić, dzwoń na policję. To jest zwyczajna przemoc, nie wolno dać się zastraszyć.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka