Gość: serec
IP: *.met.pl
10.02.09, 22:30
Moim zdaniem jest to duży problem. Wiele spółek inwestuje w nowoczesne wyciągi o dużej przepustowości nie budując równocześnie nowych tras. Przykład Jaworzyny Krynickiej, będąc tam 3 lata temu oglądałem projekty nowych tras z nowymi wyciągami. Tras nie ma, są za to nowe wyciągi dostawione do starych tras. Tak więc trzy trasy wzbogaciły się o nowe dodatkowe wyciągi i tym samym mamy conajmniej dwa razy więcej narciarzy. Przykładów można podawać wiele, dotyczy też to Alpejskich ośrodków (np. czytałem wiele opini o Ischgl gdzie infrastruktura jest świetna, ale i tłok na niektórych trasach niemiłosierny). W Polskich realiach domniemam że problemem są opinie środowiskowe...
Ciekawe jak jest na Zachodzie. Jeśli dodać do tego nowe techniki jazdy to w szczytowych okresach (ferie) mamy klops. Popatrcie na przykład Kotelnicy - ilość upakowania wyciągów na jednej małej górze to chyba rekord świata...