Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Choroba narciarska

    14.01.13, 09:27
    Znalazłem w sieci informacje, które są dla mnie zbawieniem. Otóż moim problemem była, jak interpretowałem to dotychczas, ciężka aklimatyzacja w górach - przez pierwszy dzień lub dwa wyjazdu jazda na nartach byłą niemożliwa (wymioty, słabość ogólna, zaburzenia równowagi ból głowy). Ja sam i lekarze z którymi się konsultowałem wiązali to z wysokością i koniecznością aklimatyzacji a tymczasem przyczyna może leżeć i gdzie indziej. Mam nadzieję, że nie naruszam czyichś praw autorskich itp. ale wiem po sobie, że niełatwo się na taką wiedzę natknąć i może to komuś ułatwi sprawę, bo ja sam zmarnowałem sporo kasy na karnety, których nie byłem w stanie wykorzystać, a przede wszystkim dni na na stoku, których nikt mi już nie odda.

    Choroba narciarzy

    Warszawa (PAP) - Jazda na nartach powoduje u części narciarzy chorobę, której objawy zbliżone są do choroby morskiej - informuje pismo "Science and Sport".

    Dr Rudolf Haeusler, chirurg specjalizujący się w chorobach uszu i błędnika z Uniwersytetu w Bernie w Szwajcarii, zaobserwował u części narciarzy zawroty głowy, zachwianie równowagi a nawet wymioty.

    Objawy te Haeusler przypisuje niezwykłym dla organizmu bodźcom, na jakie wystawieni są narciarze. "Choroba narciarzy to rodzaj zaburzeń błędnika, do jakich zaliczamy także chorobę lokomocyjną czy morską" - twierdzi Haeusler.

    "Slalom to dla błędnika źródło takich samych bodźców, jakich doświadczamy płynąc na łódce po wzburzonym morzu" - dodaje.

    Ludzie jeżdżący na nartach (zwłaszcza slalomem) wykonują zwroty przeciętnie co dwie, trzy sekundy. Właśnie ta częstotliwość skrętów jest niezwykle niekorzystna dla organizmu i może wywoływać objawy choroby morskiej.

    Efekt ten potęguje dodatkowo jednostajna biel śniegu, która sprawia, że orientacja w przestrzeni jest o wiele trudniejsza, co bardzo męczy wzrok. Narciarze zwykle szybko zmieniają także swoje położenie i zjeżdżając w dół narażeni są na szybkie zmiany ciśnienia.

    Haeusler uważa, że objawy "choroby narciarzy" mogą się pojawić właściwie u każdego, choć istnieją czynniki podnoszące ryzyko jej wystąpienia. Należą do nich m.in. krótkowzroczność i spożycie alkoholu. Wypicie na stoku rozgrzewającej herbaty z rumem nie jest więc najlepszym pomysłem.

    Badania Haeuslera składały się z dwóch części. W pierwszej z nich przebadał on 11 osób, które zapadły na "narciarską chorobę". Nie wykrył w ich błędnikach niczego niezwykłego, co doprowadziło go do wniosku, że choroba ta może się pojawić praktycznie u każdego.

    Druga część badań polegała na przeprowadzeniu ankiety wśród kilku setek narciarzy. Te dane były dla Haeuslera podstawą wniosku, że choroba pojawia się u około 5 proc. narciarzy.

    Leki stosowane dotychczas przy chorobach lokomocyjnej i morskiej wydają się usuwać także efekty "choroby narciarzy". Narciarz w przeciwieństwie do marynarza może sobie także pozwolić na luksus natychmiastowego usunięcia źródła niekorzystnych dla jego organizmu bodźców poprzez rezygnację z przyjemności "białego szaleństwa".
    Obserwuj wątek
      • Gość: Olbart Re: Choroba narciarska IP: *.skanska.pl 14.01.13, 09:39
        Dziękuję za info. Osobiście spotkałem się z takim przypadkiem
      • jabolkn Re: Choroba narciarska 14.01.13, 09:53
        baryla2000 napisał:

        > Znalazłem w sieci informacje, które są dla mnie zbawieniem. Otóż moim problemem

        dzieki za ciekawe info
        jak mozna leczyc taka chorobe ?
      • ortodox Re: Choroba narciarska 14.01.13, 11:12
        Pomimo ostrzeżenia, że" Czasem lepiej nic nie mówić i sprawiać wrażenie idioty niż się odezwać i rozwiać wątpliwości." pozwolę podzielić się jednak moimi wątpliwościami wobec w/w cytatów, czy jak to inaczej nazwać i wniosków.
        1. Jeśli to "choroba" podobna do lokomocyjnej i morskiej ... dlaczego mija po 1-2 dniach?
        2. Slalomem ( carvingiem ) jeździ znikomy odsetek narciarzy, to oni powinni w szczególności cierpieć, a z w/w wniosków i moich obserwacji to raczej nie wynika.3. Wpływ alkoholu ... na wymioty, słabość ogólną, zaburzenia równowag i ból głowy i jeszcze parę innych dolegliwości jest powszechnie znany i nie wiązałbym tego z nartami i górami ;)
        A już na pewno nie z herbatką z rumem :)
        4. To, że pan doktor nic nie stwierdził w przebadanych 11 błędnikach, to chyba za mało, by stwierdzić, że "choroba" może pojawić się u każdego ... więc bez obaw koledzy narciarze.

        Najlepiej jest oczywiście być młodym,zdrowym i bogatym ... ale nie popadajmy paranoję i spokojnie, bez obaw dalej cieszmy się zimą, nartami i górami ... i herbatką z rumem :)
        pozdro.
        • baryla2000 Re: Choroba narciarska 14.01.13, 16:49
          Nie mam pojęcia czemu mija po 2 dniach a nie powinna (choć z tego co wiem choroba morska też mija) opowiadam swój przypadek - może komuś pomoże. Rozwiązanie problemu uznałem za wiarygodne bo od małego na szkolnych wycieczkach rzygałem w autokarach jak kot, na statek wsiadłem dobrowolnie raz i więcej tego nie zrobię. Wysokość na jakiej jeżdżę na nartach nie powoduje żadnych dolegliwości u mnie (objawy pojawiają się tylko i wyłącznie podczas jazdy na nartach). Ośrodki celowo dobierałem zgodnie z sugestiami do max 2000 mnpm i bez zmian. Tak naprawdę objawy złapały mnie także w Korbielowie na wyciągu Baba więc wysokość żadna.
          Nie pisałem tego wątku bo mnie Drzyzga nie chce zaprosić do siebie do programu a koniecznie chcę opowiedzieć swoją historię, tylko od ładnych kilku lat szukam rozwiązania problemu i ani lekarze ani koledzy narciarze nie mogli mi pomóc. A z tego co wynika z artykułu problem może rozwiązać aviomarin do kupienia za "czypińdziesiąt" w każdej aptece. Dla mnie cenna wiedza, być może dla kogoś innego też.
          A co do tego slalomu to myślę, że panu naukowcowi chodziło po prostu o ogólny sposób jazdy na nartach - rytmiczne kołysanie ze skrętu w skręt, a nie o decydowanie czy skręty są cięte idealnie na krawędziach czy ktoś wpadł w delikatny ześlizg.
          Nie było moim zamiarem roztaczania wizji bójcie się i nie jeździjcie na nartach bo was niemoc dopadnie - wręcz przeciwnie chciałem po prostu podsunąć szukającym rozwiązanie problemu jakiego sam szukałem.
          W ramach wolontariatu przetestuję na sobie i doniosę o efektach jeśli ktoś będzie zainteresowany (ja nie mam wśród znajomych osoby z podobnymi objawami, ale skoro 5% ogółu tak ma to całkiem spory odsetek).
          • ortodox Re: Choroba narciarska 15.01.13, 12:53
            Nie twierdzę, że chcesz wszystkich nastraszyć, ale do takich sensacji należy podchodzić ze spokojem i ostrożnością. Nie barak bowiem oszołomów nawet z tytułami naukowymi, a rzetelność, wyczucie tematy poparte wiedzą, obiektywność i dociekliwość to rzadkie cechy wśród państwa redaktorstwa, więc powtarzanie za nimi wyrwanych zdań z kontekstu to kiepski sposób na szerzenie wiedzy.
            pozdro.
        • mamusia1999 Re: Choroba narciarska 14.02.17, 22:31
          bo błędnik w końcu się dostosowuje? u marynarzy to nawet tak dalece, że wymiotują po zejściu na ląd. a i narciarzy tak przybyło, że nawet promil robi wysokie liczby absolutne.
      • Gość: Kasia Re: Choroba narciarska IP: 195.164.0.* 14.01.13, 13:19
        ja mam zaburzenia błędnika, ale na nartach nie odczuwam dolegliwości z tym związanych.
      • jeepwdyzlu Re: Choroba narciarska 14.01.13, 13:34
        Może - jak ktoś jest wrażliwy - planować wyjazd inaczej - przyjeżdzać wcześniej i aklimatyzować się? A na stoki - po 2, 3 dniach?
        Druga opcja - wybierać niższe destynacje... Mieszkać na 700m i jeździć do 2000?
        I leczyć się - bo skoki ciśnienia do 3000m powinny być dla zdrowego człowieka niezauważalne
        jeep
        • Gość: web Re: Choroba narciarska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.13, 17:37
          ciekawe. Mam pytanie, czy zdarzyło Ci się tracić niespodziewanie równowagę. Np zatrzymujesz się i nie możesz złapać pionu? Jeżeli faktycznie jest to podobne do choroby lokomocyjnej to warto spróbować łyknąc aviomarin
          • skynews Re: Choroba narciarska 15.01.13, 10:37


            dr. Rudolf Haeusler, w międzyczasie profesor i dyrektor Kliniki Laryngologicznej przy Uniwersytecie Bern (Hals-Nasen-Ohren-Klinik an der Universität Bern) - oryginał jego wykładu na stronie uni_Bern:
            e-learning.studmed.unibe.ch/diverse_hno_videos/EKBU_Otoneurologie.pdf

            czasopisma trochę to ubarwiły i wyciągnęły zbyt daleko idące wnioski w stylu „szwajcarscy naukowcy odkryli chorobę narciarską, która może dotknąć każdego" - opisana przez Haeuslera choroba narciarska (Skikrankheit) jest częścią badań neurologicznych nad zawrotami głowy i zaburzeniami centralnego systemu nerwowego.

            podczas jazdy na nartach w określonych warunkach np. niezbyt dobra widoczność, mgła, itp.
            mózg człowieka odbiera sprzeczne informacje - błędniki wyczuwają ruch a oczy z powodu braku kontrastu, prawie w ogóle zmiany nie rejestrują.
            skutkiem mogą być zawroty głowy i wszystko z tym związane.
            jak ktoś jeździ podczas słonecznego dnia w goglach z zółtymi lub pomarańczowymi szybkami (a takich nie brakuje na stokach) to efekt będzie taki sam z powodu oślepienia.
            podobnie będzie na łódce i w samochodzie z tym że podczas jazdy po równej jak stół autostradzie może być odwrotnie tzn. oczy będą przesyłały informacje o ruchu a błędniki o jego braku.
            to tak jak w aparacie fotograficznym:
            każdy kto fotografuje zauważył jak zachowuje się autofokus w aparacie kiedy ma zmierzyć odległość do jednobarwnej, pozbawionej kontrastów powierzchni - autofokus
            „jeździ* obiektywem nie mogąc ustawić ostrości bo procesor aparatu otrzymuje sprzeczne informacje zwrotne.

            centralny system nerwowy każdego człowieka tak reaguje, tak jesteśmy zbudowani z tym że u jednych mniej lub bardziej intensywnie występują nieprzyjemne
            reakcje w postaci zawrotów głowy, wymiotów, złego samopoczucia, etc. a u innych nie ma żadnych objawów choroby lokomocyjnej.
            z tego co zrozumiałem ze strony uni_Bern to naukowcy chcą ustalić dlaczego jedni mają takie objawy, inni nie i jakie są mechanizmy ich powstawania w celu opracowania skutecznych leków i terapii.

            aviomarin wprawdzie chwilowo zapobiega nudnościom i wymiotom ale nic nie leczy a lista skutków ubocznych jest zbyt długa...m.innymi działanie depresyjne...
            skuteczny podobno jest imbir - można zacząć żuć plasterek dzień wcześniej i ma to skutecznie pomagać...
            • baryla2000 Re: Choroba narciarska 17.01.13, 18:52
              Ja w zasadzie nie mam żadnych innych dolegliwości oprócz czasem występującej choroby lokomocyjnej i opisanych wcześniej pierwszego lub czasem także drugiego dnia na nartach. Potem dolegliwości ustają, raz nawet zrobiłem próbę i po trzech dniach jazdy na wysokości do 2000 m.n.p.m. kiedy wszystkie objawy ustąpiły pojechałem na lodowiec (ponad 3200 m) i przy okazji widoczność tam była znikoma i nic - żadnych objawów i na podstawie tego eksperymentu wykluczyłem, że wina może być po stronie nagłej zmiany wysokości. Pocieszające, że nie jestem jakimś dziwadłem i że takie objawy znane są medycynie - do tej pory żaden z lekarzy, do których się zwracałem z problemem nie był w stanie nic na ten temat powiedzieć.
              • skynews Re: Choroba narciarska 24.01.13, 01:34

                a może to nie żadna choroba lokomocyjna czy narciarska ale wyjazd z dużego, śmierdzącego, zwłaszcza zimą, różnego rodzaju spalinami miasta np. Warszawy...potrzebujesz dwóch, trzech dni żeby przyzwyczaić się do świeżego górskiego powietrza i innej wysokości - adaptacja do nowego miejsca...

                „Pocieszające, że nie jestem jakimś dziwadłem i że takie objawy znane są medycynie - do tej pory żaden z lekarzy, do których się zwracałem z problemem nie był w stanie nic na ten temat powiedzieć."

                czyli co ?
                problem znany ale lekarze nie mają nic do powiedzenia - konowały ?
                • baryla2000 Re: Choroba narciarska 14.02.13, 14:42
                  Wszystkie sugestie jakie dostałem od lekarzy to właśnie wydłużenie aklimatyzacji, ale to nie pomagało - miałem kiedyś przypadek, że nie jeździłem pierwsze 2 dni pobytu na Chopoku (wiatr - często tam zatrzymywane są wyciągi), i 3 dnia pobytu kiedy zacząłem jeździć na nartach objawy wystąpiły, potem do końca pobytu jeździłem codziennie i objawów już nie było. Żaden lekarzy nie sugerował związku z chorobą lokomocyjną, wszyscy skupili się na chorobie wysokościowej i doradzali wydłużenie aklimatyzacji. W moim przypadku nie mam w górach absolutnie żadnych objawów na każdej wysokości na jakiej byłem (do ok 3500mnpm) dopóki nie zacznę jeździć na nartach. Niestety w tym roku nie mam okazji na razie przetestować terapii bo uczę moje dzieciaki i jeżdżę z nimi po stokach gdzie nie trzeba za dużo skręcać ;-) i objawy nie występują.
      • macbull Re: Choroba narciarska 06.02.13, 12:53
        Wielkie dzięki za ten wpis. Ja też doświadczam tej choroby. Co ciekawe tylko na dłuższych stokach np. na Kasprowym. Wczoraj byłem w Kasinie Wielkiej, gdzie stok też jest w miarę długi. Jeździło się super ale mniej więcej od 4-tego zjazdu zaczęło mi się robić lekko niedobrze. Niedługo poszedłem na herbatę i pączka (w cenie karnetu :-) i po tym już tylko 3 razy zjechałem, ostatni raz z trudem. Niestety musiałem wracać samochodem jako kierowca i zakończyło się to przymusowym postojem i wiadomo czym. Przez resztę dnia nadal czułem się nieciekawie. Mam pytanie - czy macie jakieś patenty dla kierowców, bo aviomarin odpada. Może te plastry uciskowe - kiedyś założyłem dziecku i działało. Jak sobie z tym radzicie doraźnie? Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wszelkie sugestie.
        • Gość: MAt Re: Choroba narciarska IP: 188.123.99.* 18.02.13, 09:06
          Nie ma co szukać problemu gdzie indziej. U mnie też występuje ten problem. Od 4 dni jestem w Tatrach i wczoraj pierwszy dzien na stoku (Jansna) przecierpiałem z powodu zawrotów głowy i nudności, więc to nie problem aklimatyzacji a działania jazdy na nartach.
          Wcześniej myślałem że tak działają na mnie wyciągi - krzesesłka czy gondole - jednak problemem jest jazda.
          Przeczytałem cały wątek i nie rozumiem dlaczego tak ciężko komuś zrozumieć że niektórzy tak reagują na bujanie na nartach.
          Ja zaobserwowałem to u siebie już dawno. Jeżdzę kilka lat i prawda jest taka że im lepiej jeżdzę tym gorzej sie czuje. Podczas nauki nie miałem żadnych problemów.
          Jutro spróbuję aviomarin.
          Ogólnie stan zdrowia podobny jak u autora, od małego problemy w aucie, na statku, nie wsiadam na karuzele, jazda autobusem tyłem wykluczona. Problemy na nartach od razu powiązałem z tą dolegliwością.
          Co dziwne na stoku złe samopoczucie występuje nie za każdym razem.
          Odezwę się po próbach z Aviomarinem.
          Pozdrawiam i mam nadzieję że wspólnie rozwiążemy problem
          • Gość: Olbart Re: Choroba narciarska IP: *.skanska.pl 18.02.13, 10:07
            Sprobuj z środkiem locomotive. Oparty na imbirze i nie zamula tak jak aviomarin. Praktykowane na chorobę narciarską u mnie w rodzinie.
          • Gość: gość Re: Choroba narciarska IP: *.centertel.pl 05.12.13, 20:18
            Ja dokładnie mam to samo. Jako dziecko wymiotowałam podczas każdej jazdy samochodem. Gdy zaczynałam jeździć na nartach nic nie odczuwałam. Dopiero wyjazd na narty w Dolomity dał mi w kość. Pierwszy dzień spędziłam na stoku zgięta w pół i wymiotująca. Myślałam, że jestem w ciąży. Pozostałe dni było dużo lepiej, ale pełnego komfortu nie było. Po kilku latach przyzwyczaiłam się, że pierwszy dzień to aklimatyzacja. Gdy czuję zawroty głowy a żołądek podchodzi mi do gardła zatrzymuję się i odpoczywam pół godziny. Muszę jeść często ale nic ciężkiego. W tym roku wypróbuję tabletki. Może złagodzą objawy. I jeszcze jedno-to nie kwestia wysokości. Lubię chodzić po wysokich górach latem i nigdy nie mam takich objawów podczas wspinaczki.
            Pozdrawiam.
            • Gość: MAt Re: Choroba narciarska IP: *.dynamic.chello.pl 08.12.13, 23:58
              Zapomniałem odpisać w ubiegłym roku. Kupiłem na Słowacji cos w stylu Aviomarinu - Kinedryl chyba sie nazywało.
              Wszystkie objawy jak ręką odjął ale to zupełnie!!!
              Nie ma co się męczyć.
              Pozdrawiam
              • Gość: Marek Re: Choroba narciarska IP: *.fwpl.fwc.com 23.12.13, 15:33
                Dwa dni temu wrocilem z Dolomitow i jeszcze mnie buja jak siedze przy biurku. Potwierdzam ogolne zle smopoczucie i uczucie nudności w trakcie pobytu. W zeszłym roku po ostatnim zjezdzie z dużym kręceniem miałem objawy jak po ostrym żeglowaniu. Faktycznie lubię jazdę na krawędziach i wpadam często w ten rytm "pływania". Małe piwko jak dla mnie wskazane i nie jezdzić na głodny żołądek, bo wtedy masakra.
                Z moich spostrzeżen to nie sama jazda na nartach daje taki efekt ale bardziej jazda na wyciągu i gondolami z zaparowanymi szybami.
                Poprobujcie aviomarin. Przy nastepnej okazji tez sobie łyknę.
                Udanych szusów !
                • baryla2000 Re: Choroba narciarska 13.12.16, 21:06
                  Po kilku wyjazdach i testowaniu mogę potwierdzić, że aviomarin, przynajmniej w moim przypadku, jest jedynym skutecznym środkiem na opisane dolegliwości. Nie udało mi się znaleźć żadnego innego środka, który działałby tak skutecznie, ale faktem jest też, że po pozytywnych efektach z aviomarinem, już nie eksperymentowałem zbyt wiele.
      • Gość: Nina Re: Choroba narciarska IP: *.bruck.dyn.salzburg-online.at 01.02.17, 17:12
        Bardzo dziękuję za ten artykuł. Od 11 lat (po urodzeniu dziecka) objawy na stoku nasilają się z każdym rokiem. Niestety właśnie wróciłam ze stoku i mialam wszystkie opisane objawy. Do tego dreszcze. Mam wrażenie, że tak źle jeszcze nie było. Co ciekawe nie mam tych problemów w Polsce tylko w Alpach na długich czarnych trasach. Więc myślałam, że to wina wysokości. Braku aklimatyacji. Jednak nawet po tygodniu objawy nie przechodziły. Gdy zaczynał się atak musiałam zjechać do knajpki i zjeść coś słodkiego, lub na stoku jadłam całą tabliczkę czekolady..... Wtedy pomagało. Teraz nie pomaga nic. Dlatego dziękuję za artykuł, bo jutro kupię aviomarin i próbuję. Oczywiście lekarze któych prosiłam o pomoc nie mieli pomysłu ..... dzięki N.
        • jajko54 Re: Choroba narciarska 02.02.17, 08:46
          Gość portalu: Nina napisał(a):

          > Bardzo dziękuję za ten artykuł. Od 11 lat (po urodzeniu dziecka) objawy na stok
          > u nasilają się z każdym rokiem. Niestety właśnie wróciłam ze stoku i mialam wsz
          > ystkie opisane objawy. Do tego dreszcze. Mam wrażenie, że tak źle jeszcze nie b
          > yło. Co ciekawe nie mam tych problemów w Polsce tylko w Alpach na długich czarn
          > ych trasach. Więc myślałam, że to wina wysokości. Braku aklimatyacji. Jednak n
          > awet po tygodniu objawy nie przechodziły. Gdy zaczynał się atak musiałam zjecha
          > ć do knajpki i zjeść coś słodkiego, lub na stoku jadłam całą tabliczkę czekolad
          > y..... Wtedy pomagało. Teraz nie pomaga nic. Dlatego dziękuję za artykuł, bo ju
          > tro kupię aviomarin i próbuję. Oczywiście lekarze któych prosiłam o pomoc nie m
          > ieli pomysłu ..... dzięki N.

          odradzam - po aviomarinie nie powinno się prowadzić pojazdów a jazda na nartach to podobna odpowiedzialność i ryzyko!!!

          ja mam solidną chorobę lokomocyjną a na nartach nie mam problemów choć robię dużo skrętów :)
          • numa1962 Re: Choroba narciarska 20.11.24, 12:54
            Dziwne. Ja, na nartach mogę (i muszę) łykać aviomarin bez widocznych skutków ubocznych. Działa jednak tylko 3-4 godziny i trzeba wziąść następną tabletkę.
      • mamusia1999 Re: Choroba narciarska 14.02.17, 22:26
        leki na chorobę morską? jesssu, po nich człowiek jest przeważnie senny, przecież to na stoku niebezpieczne. na chorobę lokomocyjną mogą zażywać tylko pasażerowie, nigdy kierowca.

        a swoją drogą to może rozwiązać zagadkę, dlaczego moja Starsza łapała technikę w mig, a nigdy nart nie polubiła. mamy stoki na miejscu, więc zawsze byl luz i powrot do domu. raz dostała pełnoobrazowej migreny, więc i wcześniej mogła czuć się niefajnie.

        ja natomiast mam w 3 dniu w wysokich górach kryzys. ale to raczej suma całodziennego wysiłku przy lekkim niedobrze tlenu, niskiego ciśnienia i gigantycznego odprężenia. wtedy jeżdżę tylko do południa a potem już tylko spa.
        • baryla2000 Re: Choroba narciarska 13.03.17, 11:37
          Potwierdzam, że aviomarin powoduje senność, jednak u mnie ta senność jest równoważona ekscytacją płynącą z jazdy i objawia się tylko podczas przerw, jak się człowiek rozgości zbytnio w ciepłej knajpce. Po powrocie na stok adrenalina się podnosi, zimne powietrze skutecznie budzi i wszystko wraca do normy. Na nartach raczej nie da rady zasnąć (w przeciwieństwie do samochodu). A tak serio to nie zauważyłem w czasie jazdy, opóźnionych reakcji, otumanienia itp. Ale wiadomo, każdy inaczej reaguje i trzeba zachować ostrożność. W moim przypadku lek przynosi oczekiwany rezultat bez efektów ubocznych. W tym roku trafiło mi się dużo jazdy we mgle, co kiedyś w ogóle wykluczało jazdę, z uwagi na brak orientacji przestrzennej i natychmiastowe objawy choroby lokomocyjnej - po aviomarinie najmniejszych problemów nie było.
      • numa1962 Re: Choroba narciarska 20.11.24, 12:48
        Mam to samo.
        Znalazłem w sieci takie info:
        snowslang.com/ski-sickness-hauslers-disease/
        W moim przypadku przekonałem się, że znacznie lepiej jest mi w polskich górach. Trasy w lesie i mniej kręcenia:)
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka