femoslawa
13.12.09, 01:39
Ta informacja ma być ostrzeżeniem przed praktykami stosowanymi przez pracowników sklepu z artykułami dla zwierząt krakvet.pl.
Równo rok temu zamówiłam 10-kilogramowy worek suchej karmy dla kotów. Dostałam rozerwany worek, a połowa chrupków skruszona na proszek. Opakowanie zewnętrzne nienaruszone, nawet bez zagnieceń. Odpowiedź Krakvet na reklamację: uszkodzenia transportowe. W ramach rekompensaty zaoferowali wiaderko na suchą karmę… z następnym zamówieniem. Nie zgodziłam się. Kategorycznie domagałam się nowego worka karmy. W czasie emailowej dyskusji z pracownikiem sklepu zalogowałam się również na forum sklepu. Napisałam kilka postów na temat tego incydentu, założyłam również wątek. Wszystko znikało po kilku minutach. Za to przybywały wątki „zadowolonych klientów”. Jeden z postów zdążyła przeczytać inna użytkowniczka, skontaktowała się ze mną i okazało się, że podobne praktyki tego sklepu są na porządku dziennym. Że bardzo wiele osób jest tak samo robiona w bambuko, ale nie mają szansy dowiedzieć się o sobie, bo moderator forum czuwa i posty kasuje.
Skończyło się tym, że dostałam nowy worek karmy, wiaderko na chrupki i jeszcze 30% rabat na całe następne zamówienie. Forum sklepu zostało natychmiast zlikwidowane.
Przez rok był spokój z moimi zamówieniami (inni w dalszym ciągu otrzymywali zniszczone jedzenie i akcesoria, niepełne zamówienia, pomylone artykuły, zwietrzałą suchą karmę – odpowiedź zawsze ta sama: reklamację uwzględnimy przy następnym zamówieniu).
W ubiegłym tygodniu Krakvet przekroczył szczyt bezczelności. Zamówiłam ponownie 10-kilogramowy worek karmy weterynaryjnej. Karma dotarła. Worek rozerwany na przedzie i… zaklejony taśmą firmową KV. Znów reklamacja i odpowiedź, że to kurierzy niszczą worki i potem zaklejają… taśmą firmową Krakvet. Bo… nie lubią sklepu.
Tym razem otrzymałam propozycję: albo wymiana zwietrzałej karmy na oryginalnie zamkniętą albo 20% rabat na następne zamówienie. Wybrałam karmę, bo ma być dla chorej kotki. Z rabatu zrezygnowałam, ale tym razem postanowiłam praktyki tego sklepu opisać na największych forach. Na kocim forum www.forum.miau.pl znajduje się wątek poświęcony temu, co wyprawia Krakvet, jak traktuje klientów. Niestety, aby przeczytać o wszystkim, trzeba się zalogować:
forum.miau.pl/viewtopic.php?f=8&t=72010&start=0
Służę również korespondencją emailową ze sklepem, fotografiami rozerwanego worka i wieloma szczegółami: femkaa@gmail.com.