Gość: mmrr
IP: *.mis / localhost
17.07.03, 09:09
Byłem w 04.2003 na spotkaniu organizowanym przez HTC w Warszawie na ulicy
Klarysewskiej, gdzie zaproponowano nam wczasy na Teneryfie w cenie 490zł +
koszty przejazdu. Zaoferowano nam załatwienie przelotu na wyspę w cenie
1200zł od osoby (niby, że biuro HTC ma swoje umowy, dzięki którym może
załatwić dużo tańsze bilety lotnicze niż inne biura). Dla 4 osób całkowity
koszt -> 4*1,2tys + 490zł (w sumie 5290zł). Zgodziliśmy się i wpłaciliśmy
zaliczkę 490zł.
Na 2 miesiące przed wyjazdem zadzwoniłem do HTC, aby ustalić dokładny termin
wyjazdu i wtedy okazało się, że cena biletu wynosi jednak 1600zł (wzrost o
33%). Ale cóż, człowiek chciałby zwiedzić trochę świata, więc zaakceptowałem
tę podwyżkę. Proszę jednak zwrócić uwagę, że HTC nie poinformował mnie o
niej, tylko ja sam tam dzwoniłem.
Na początku lipca 2003 chciałem już konkretnie załatwić bilety i znowóż do
nich zadzwoniłem. Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że bilety
jednak kosztują 2200zł od osoby (wzrost o 83% od ceny początkowej). W końcu
więc zrezygnowałem z wyjazdu. Oczywiście, wpłacona zaliczka przepadła.
Odniosłem też wrażenie, że naprawdę byli zadowoleni z mojej rezygnacji. Kto
wie, czy o to od początku nie chodziło.