Dodaj do ulubionych

Teksty Panów Wykładowców Akademickich

IP: 217.11.134.* 12.01.04, 09:57
jako absolwent szacownej AE, mogę już sobie pozwolic z czystym sumieniem na
przytoczenie na forum publicznym kilku co bardziej soczystych wypowiedzi.
Zdaje sobie sprawę, że czytając to teraz, nie każdy uzna to za śmieszne,
jednakowoż każdy kto siedział kiedykolwiek na średnio ciekawym wykładzie u
nieznoszącego szumów na sali wykładowcy wie, jak moze rozbawić bzdurna nawet
wypowiedź onego wykładowcy, szzcegolnie jeśli słynie on z braku poczucia
humoru...

1.Matematyka, wyjatkowo nudne rozważania o przestrzeni jądra Ker
itp. - Proszę panów z tylnych rzędów o ciszę!!! ...bo ci z przodu
nie mogą spać.

2. Marketing, omawiamy pułapki promocji, pan jest kierownikiem Katedry
Zachowań Konsumenckich - Otóż moja żona kupiła mi kiedys w promocji piżamę..
Piżama owszem, miała rękawy.. ale nie miała pleców.

3. Ten sam pan, tym razem mówimy o relacjach z klientem - Pojechałem z
telefonem do serwisu, tam niezwykle czarowna pani, po wystukaniu kilku
przycisków na nim stwierdziła, że telefon jest dobry, tylko że nie można z
niego dzwonić.

4. Autentyk który wierzą tylko ci, ktorzy zetknęli się z tą Panią; jest ona
milośniczką kotów i dokarmia je na naszej uczelni. - zanim zacznę wyklad,
bardzo proszę panią, tak panią w tym rożowym, proszę zejść na dół pod budynek
A, tam siedzi taki biały kot. proszę mu powiedzieć że ja się spóźnię.

Jak sobie przypomnę coś jeszcze to wpiszę, jeśli chodzo o tego gostka z pkt.
2 i3 to ja sobie robiłem notatki z samych jego powiedzonek i krotochwil,
naprawdę bylo tego bardzo dużo...
Obserwuj wątek
    • Gość: BylyStudent Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich IP: 213.158.197.* 12.01.04, 10:02
      na wykladzie z algebry (pierwszy semestr)

      "otoz, zbiory te, brzydko mowiac, pokrywaja sie..."

      na cwiczeniach z analizy:
      "prosze Pana z ostatniej lawki o zamkniecie drzwi, o, tak dziekuje...
      Jeszcze raz, prosze... Z drzwiami jak z kobieta, jak sie nie trzasnie,
      to sie nie zamknie..."

      • Gość: dorota Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich IP: *.proterians.net.pl 23.01.04, 00:35
        na wykladzie ze wstepu do geografii
        w sali bylo duszno- ,,....prosze zwiekszyc kąt rozwarcia okna w celu
        polepszenia cyrkulacji w tutejszym pomieszczeniu....."\
        " na dzisiejszym wykladzie bede uzywac glosu w celu zakomunikowania
        Panstwu...." ;)
    • Gość: Xionc Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich IP: 213.77.7.* 12.01.04, 10:32
      Autentyk który wierzą tylko ci, ktorzy zetknęli się z tą Panią; jest ona
      > milośniczką kotów i dokarmia je na naszej uczelni. - zanim zacznę wyklad,
      > bardzo proszę panią, tak panią w tym rożowym, proszę zejść na dół pod budynek
      > A, tam siedzi taki biały kot. proszę mu powiedzieć że ja się spóźnię.

      NIe możet' byt' - wot Maria Szyszkowska?

      A BTW...
      Pytania na egzaminach z filozofii prawa u MAryski:
      1) Jaki był stosunek Immanuela Kanta do kwiatów?
      2) Jaki kwiat przypomina Panu moja fryzura? (koleś odpowiedział że chryzantemę
      i wyleciał z banią...)

      Ktoś z prawników coś jeszcze pamięta z czasów studenckich nt. wielkiej
      obrończyni gejów?
      • Gość: aasiek Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 24.01.04, 16:32
        Proszę,a więc są ludzie,którzy mieli przyjemność z panią Sz.:)Miałam z nią dwa
        przedmioty:filozofię i doktryny polityczne i prawne...Ale u nas nie sypała
        tekstami,niestety.
        Za to przerwy mieliśmy jak nigdy wcześniej,ani później.Do 40 minut;)
    • xkropka Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich 12.01.04, 15:46
      A co mi tam, podam skąd te teksty - a z SGH :)
      Sympatyczny pan od teorii finansów wszystko nam tłumaczył na tzw. przykładach z
      życia wziętych, a konkretnie z jego życia. Otóż cały czas usiłował nam wmówić,
      że żona zostawiła go z nieletnim dziecięciem na ręku.
      Był też mój ukochany wykładowca (to nie jest ironia!), który kazał
      przygotowywać się do zajęć z "fioletowej książeczki", a jak przyłapał kogoś na
      nieprzygotowaniu, kazał pisać ody wierszem do jego własnej osoby. Na zajęciach
      omawialismy też książkę p. byłego premiera Kołodki (był to wykład z
      transformacji gospodarczej, bodajże) i padło takie stwierdzenie: "Bo Kołodko w
      1989 to myślał, że go wezmą z otwartymi ramionami. On był wtedy jedynym w
      Polsce specjalistą od inflacji. A oni woleli Balcerowicza. A Kołodko co? On
      się, prosze państwa, poczuł wtedy wy-dy-ma-ny!". No i jeszcze z tych samych
      zajęć przepiękny tekst, o jakimś polityku, który z PZPR przeniósł się do
      PSL: "Bo on jest, proszę państwa, taki pająk-arbuz. Państwo nie wiedzą, o co
      chodzi? Z wierzchu zielony, a w środku czerwony!".
      Kolejny śliczny tekst (profesor w okilicach 70-tki): "Będąc młodym magistrem,
      bo wszyscy magistrzy są młodzi... - w tym momencie jego oko padło na pierwszą
      ławkę, gdzie siedział kolega Jurek w wieku pod 50tkę - o, przepraszam Pana
      bardzo..."
      No i kochany wykładowca od protokołu dyplomatycznego: "Bedąc młodym dyplomatą
      na placówce w Belgradzie w latach 70tych (... i tu następowałą odpowiednia do
      wykładu pouczająca historia)". A ja miałam nieodparte skojarzenia z kabaretowym
      cyklem o młodej lekarce - tam też każdy odcinek rozpoczyna się
      zagajeniem "Będąc młodą lekarką (i dalej np.) o dużym stażu i małym apanażu,
      wszedł raz do mię pacjent o wyglądzie..."
    • caerme Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich 12.01.04, 22:05
      witam:)
      ex ae-krakow:)
      matematyka - pan psor dr uczelniany - dlugi wywod nt dowodu jakiegos z
      przyleglosciami i na koniec :wszystko rozumieniec? czy sa jakies pytania?- nie
      widze, ciesze sie ze tak...
      matematyka - tenze sam pas prosba o uciecie wykladu boc do przewry minut 2 -
      pan swietrdzil ze zacznie omawianie nastepnego tematu - zaczal...
      marketing - "ta definicja jest najlepsza bo jest moja"
      marketing - semestr wykladow po 2,5h na tydzien na koniec roku pytanie: czego
      brakuje we wzorach na te ceny i rozne takie punkty? i odpowied z z
      samozadowoleniem jak jeden stucent wysyczal przez zeby -: tak ma pan racje
      konkurencji, bo bylo to ustalanie cen w monopolu...
      stosunki miedzynarodowe - pan dr [teraz juz ponoc psor] prusek, zastepuje pewna
      pania na wykladzie i mowi: "wszyscy mowia ze jestem ch.j i to jest prawda
      jestem ch.j"
      marketing: omawianie jakiegos problemu i pytanie czy da sie to gdzies
      wykorzystac - czesta odpowiedz z tylnych rzedow [wyklad] lub zza plecow [
      cwiczenia] - nie bo to jest nieralne, nie bo cos tam i komentarz takich reakcji
      nie bylo w zalozeniach...
      pozdr
      • Gość: pzak Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich IP: *.sownet.gliwice.pl / *.eu.org 15.01.04, 23:12
        powinni go dawno wywalic za opowiadanie bzdur
      • ivek psor prusek 16.01.04, 09:17
        to prawda prusek jest ch.jem
        "i jeszcze te jego teskty pracuje za 3 i zarabiam za 5"
        pzdr
        Ajwek
      • domciag Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich 20.03.04, 12:59
        profesor prusek:
        bo z ustawa, jak z kobieta, trzeba sie z nia przespac, zeby ja poznac...

        dodam, ze slowa te zostaly wypowiedziane na egzaminie...
    • Gość: qqryq Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich IP: *.netcabo.net 12.01.04, 23:04
      SGH połowa lat 90
      finansowanie przedsiębiorstw,pierwsze zajęcia, pan dr X " temat jako taki jest
      nudny, teorię poczytacie z podręczników, ja państwu poopowiadam jak poradzić
      sobie z fiskusem i wyjść na swoje"

      ekonometria, ćwiczenia, pani [bardzo sympatyczna] asystent zasmarowała całą
      tablicę abstrakcyjnym wykresem " i tu państwo widzą taki wklęsły cycek, to
      jest obszar max wydajności..." oczywiście nikt nic takiego nie widział

      statystyka2, prof x przez kolejne 5 zajęć dręczył nas zadaniem z tasiemcowymi
      wyliczeniami, część w ramach pracy domowej, na koniec komentarz " a teraz
      zobaczcie, program Statgraf rozwala to zadanie w 2 minuty... o w mordę, a co
      to??? [po spojrzeniu w monitor]

      i z legend krążących po uczelni, pytanie na obronie magisterki " co to jest
      jaszczurka ? nie wie pan? to krokodyl który przeżył Plan Balcerowicza"

      cykl autorstwa G. Kołodki "strategia dla Polski" na SGH nie był nazywany
      inaczej niż " Figle i psotki Grzesia Kołodki", znajomy z rozpędu poprosił o to
      w bibliotece....

      a, i jeszcze ulubione powiedzonko naszego 'ekonomisty' " w ekonomii
      sprowadzanie zjawisk do średniej jest zupełnie pozbawione sensu, to tak jakby
      ktoś wsadził nogi do zamrażarki, głowę do rozgrzanego piekarnika i powiedział,
      że jest mu średnio ciepło"
      • frred Teksty B. Lubianych Wykładowców Akademickich 13.01.04, 10:46
        Politologia UŚ i wspaniały (naprawdę - przesympatyczny i pod każdym względem
        przyjazny studentowi) dr - może już hab.? - Marian Mitręga. Żebyśmy go
        słuchali, ubarwiał swoje wykłady wpadającymi w ucho tekstami np.:

        Państwo nie myślcie, że jestem demografem. Taki zboczony to ja nie jestem.

        (O tym, czy kazirodztwo może spowodować deformacje poczętego w nim dziecka)
        Były małżeństwa kazirodzcze, i potem agenci siedzieli na drzewach, ale to
        przypuszczalnie było głównie przez syfilis.

        (o migracjach) Siedzi sobie migrant potencjalny w klubokawiarni i duma. (...)
        Pili w klubokawiarniach koniaki, a potem zdawali się z dziwkami.

        Prawo, również przemiły prof. Adam Lityński opowiada o tzw. szkole
        antropologicznej prawa karnego, która zakładała, że skłonności przestępcze
        ujawniają się w wyglądzie:

        Tak więc na przykład morderca miał mieć cechy prymitywne, na przykład grube
        kości, a z kolei złodziej długie i zwinne palce. Oczywiście byłby niejaki
        problem, przynajmniej na pierwszy rzut oka, z rozpoznaniem gwałciciela.

        (wszystkie cytaty oczywiście z pamięci i w przybliżeniu)


      • Gość: Wendy Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich IP: 213.17.133.* 22.01.04, 09:04
        wykład z hydrobiologii: ekolodzy którzy przywiązują się do drzewa, bo nie
        podoba im się autostrada, zaczynają lepperzyć
        albo ten sam Profesor: to nie prawda że cokolwiek czlowiek zrobil to musi
        spieprzyć
        zoologia:Proszę państwa, jest regulą ze otwór płciowy zawsze zawiązuje się na
        głowie lub(ten sam prof.):dzisiaj bede mówil o świnstwach,bede mówil o
        rozmnazaniu pierwotniaków:)
    • bartoo Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich 13.01.04, 12:27
      Akademia Rolnicza:
      I przypadek:
      "...więc należy z tym uważać, bo może się skończyć zejściem śmiertelnym..."
      (jakby zejscie nie było śmiertelne same w sobie...)

      II przypadek:
      Kolokwium. Dr hab. mówi: "... i piszcie wyraźnie, bo nie będziemy do
      sprawdzania waszych prac zatrudniać GRAFOMANÓW..."
      • Gość: aa Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich IP: *.au.poznan.pl 25.01.04, 16:33
        AR: pierwszy wykład z łąkarstwa:
        " Musimy sobie zadać podstawowe pytanie: A co na to krowa?"
    • mluxus Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich 14.01.04, 21:09
      Wyklad z Etyki na UG:
      "Kazirodztwo to gra, w ktora grac moze cala rodzina"
    • pinessska21 Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich 15.01.04, 19:16
      Pan prof. dr hab.X, znawca prawa karnego na UMK. Ja i mój kolega (dwa biedne
      żuczki)próbujemy się umówić na termin egzaminu już po zerówce (dla nas to
      znacznie za wcześnie), ale jeszcze przed normalnym terminem(trochę za
      późno).Motamy, kręcimy, prosimy. Prof. X grzecznie wysłuchał po czym
      stwierdził "PAŃSTWO MI SIĘ PRÓBUJĄ WPIEPRZYĆ MIĘDZY WÓDKĘ, A ZAKĄSKĘ."Zdaliśmy
      w normalnym terminie:)
    • Gość: kolejny_student Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich IP: *.barbara.ds.polsl.gliwice.pl 15.01.04, 19:37
      ja to nie zapomne cwiczen z podstaw automatyki... gosciu cos liczy i liczy na
      tej tablicy i wsrod komentarzy do tych obliczen mowi takie cos: "mamy teraz te
      dwie wielkosci i obliczamy ich, za przeproszeniem, stosunek a nastepnie..." i
      cos tam dalej... takie male "za przeproszeniem" a cieszy :P
    • Gość: aneta_m Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.01.04, 22:53
      z filozofii

      to, ze jestem slabszy od andrzeja goloty nie znaczy wcale, ze jestem na nizszym
      szczeblu drabiny bytowej....
    • conena Teksty Panów Wykładowców Akademickich 15.01.04, 23:11
      nie lubię suchych wykładów. akademickie wykłady są suche. a ja jestem
      akademikiem. właściwie to sam siebie nie lubię.

      na seminarium, rok 2002.
      - pani beato, proszę nam opowiedzieć o swojej pracy.
      - moja praca dotyczy ... bla bla bla....
      - taaak. dziękuję. (notuje) przewidywany termin obrony 2006 rok!
    • praktycznyprzewodnik Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich 15.01.04, 23:12
      Skonczyłam studia sto lat temu, ale nie zapomnę nigdy:

      "Kto sie będzie spóxnial na zajęcia z przysposobienia wojskowego, bedzie miał
      osobisty stosunek z podpułkownikiem CH. A to nie jest przyjemne, sam raz
      miałam, to wiem".
    • peter.steele Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich 15.01.04, 23:27
      nota bene
      via satelita
      gepees (GPS)
      interface
      patrz...
      i inne ruchy i gesty, których nie sposób opisac trzeba pokazać
      • peter.steele Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich 15.01.04, 23:30
        auto pali tyle ile musi palić
        i może mi sie cos jeszcze przypomni
    • Gość: mombi Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich IP: *.2a.pl 16.01.04, 09:45
      Spity i zaspany wzrok kolegi zawisł na Pani Wykładowczyni a ta nie wiedząc
      czemu ten się tak wpatruje rzekła:
      - Czy ja jestem upaćkana?
      Cisza
      - Czy ja jestem umorusana?
      Cisza
      - Czy mi cyc wystaje?

      :)

      • sqh Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich 16.01.04, 10:20
        Matematyka. Wykładowca o głosie tubalnym jak Giertych, słychać go było
        doskonale w całym audytorium, ale zawsze wspomagał się mikrofonem, który chyba
        zapewniał mu poczucie bezpieczeństwa. Zdawał sobie sprawę z tej przypadłości i
        usprawiedliwiał się: "Przepraszam tych z państwa, do których mój głos będzie
        docierał z przesunięciem fazowym".

        ***

        Laboratorium z fizyki. Godzina 17:00, w dodatku po trzech godzinach okienka,
        semestr letni, więc niektórzy te trzy godziny spędzali zabawowo i przychodzili
        na laborkę lekko podcięci. I wszystkim nam zdawało się, że profesorstwo nie
        dostrzega tego stanu rzeczy. Dopiero przy wpisach do indeksów jeden kolega
        usłyszał od pani doktor: "Panie X, powiem panu szczerze, ja po raz pierwszy
        widzę pana trzeźwego na laboratorium".
        • altu Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich 19.01.04, 13:44

          Czy już po obronie?
          Praca złożona?
          Pozdrawiam
    • cathlea Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich 16.01.04, 15:55
      1. UW, prof. od analizy matematycznej po narysowaniu sinusoidy na tablicy:
      "Nieee, sinus wygląda szybciej".

      2. UW, ulubione sposoby dowodzania twierdzeń przez wykładowcę od GAL (geometria
      z algebrą liniową): "To jest oczywiste. Jak państwo tego nie widzą, to państwo
      się powinni martwić". I sposób drugi stosowany jedynie przy dowodzeniu
      równoważności: "W stronę okna: widać, w stronę drzwi: wychodzi".

      3. Ten sam psor do mojego kolegi walczącego (niestety, nieskutecznie) o 3 na
      egzaminie ustnym: "Przecież na ćwiczeniach nie był pan taki zupełnie beznadziejny".
      • caerme Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich 16.01.04, 20:12
        > 2. UW, ulubione sposoby dowodzania twierdzeń przez wykładowcę od GAL
        (geometria
        > z algebrą liniową): "To jest oczywiste. Jak państwo tego nie widzą, to państwo
        > się powinni martwić". I sposób drugi stosowany jedynie przy dowodzeniu
        > równoważności: "W stronę okna: widać, w stronę drzwi: wychodzi".

        znam ten bol, psor uczelniamy od matmy konczyl tak wiele dowodow... to jest
        oczywiste, moze dla niego. dla mnie byla to chinska magia. zaczolem u niego
        przeprawe zerowka majowa a skonczylem powstaniem listopadowym... taki na
        pierwszym roku. pozaa tym raz mi dal pale bo stwierdzil: nie o takim sposobie
        myslalem...

        > 3. Ten sam psor do mojego kolegi walczącego (niestety, nieskutecznie) o 3 na
        > egzaminie ustnym: "Przecież na ćwiczeniach nie był pan taki zupełnie
        beznadziej
        > ny".

        jeden z egzaminow na marketingu: komputerowy, pytania z wersjami odpowiedzi
        metoda strona 3 akapit 6, paragraf 2 od dolu, zdanie 3 od prawej... punkty
        ujemne [-1] wielokrotny wybor i takie tam... ktos to okreslil metoda " w imie
        boze..." mialem 1 pkt ponad 3...:)
    • lilipiec Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich 16.01.04, 16:50
      Całkiem pokaźna kolekcja "kwiatków" rodem z Poznania jest dostępna tutaj:

      booboo.cs.put.poznan.pl/wkc.jsp
      Pozdr.,

      --
      lili
      • lilipiec Wielka Księga Cytatów - Top10 16.01.04, 16:51
        Można też zacząć od WKC-Top10:

        booboo.cs.put.poznan.pl/wkcTopTen.jsp

        Pozdr.,

        --
        lili
    • Gość: transza Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich IP: *.acn.pl 16.01.04, 20:28
      Jeden z tekstów ukochanego prof. Makowieckiego:
      "Polska - przedmurze chrzescijaństwa, zadupie Europy..."
    • Gość: Tawananna Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.04, 21:22
      Cezary Pazura - aktor, któremu rzadko zdarza się trafić w jakiś polski dźwięk.
      M jak miłość - ten serial sprawia wrażenie, jakby reżyser chciał zebrać w nim
      jak największa liczbę aktorów z wadami wymowy.

      Niech żyje fonetyka i polonistyka na UAM :).
      • Gość: Pelcia Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich IP: 62.233.187.* 28.01.04, 18:39
        a pewna pani od językoznawstwa mówi "tutej", "dzisiej". Pozdrawiam.
        • anka9009 Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich 29.01.04, 22:10
          to nie jest błąd. inteligencja tak mówi dość często. tutej i dzisiej są zdaje
          się charakterystyczne dla wielkopolski.
    • Gość: belfer Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich IP: 212.106.152.* 16.01.04, 22:10
      Kiedyś prowadząc zajęcia zauważyłam, że coś wystaje mi z przodu sweterka. O
      zgrozo,nie wiem jak to się stało, ale był to drut z mojego biustonosza z
      fiszbinami.
      • krishka Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich 29.01.04, 15:11
        > Kiedyś prowadząc zajęcia zauważyłam, że coś wystaje mi z przodu sweterka. O
        > zgrozo,nie wiem jak to się stało, ale był to drut z mojego biustonosza z
        > fiszbinami.

        trzeba było schylić lekko głowę w kierunku fiszbiny i powiedzieć teatralnym
        szeptem "tu baza, tu baza, jak mnie słyszysz? odbiór!". Ech, dopiero by
        studenci wspominali...
    • niedzwiedziczka Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich 17.01.04, 08:27
      Laboratorium z chemii.
      Prowadzący: "Dlaczego stosuje się powłoki lakierowe w ochronie przed korozją?"
      Student (po namyśle): "Bo lakier ma dobrą adhezję!"
      Prowadzący (z sarkastycznym uśmieszkiem): "G...o też ma dobrą adhezję, a się
      nie stosuje".
      :)
    • l2m Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich 17.01.04, 13:31
      Oto co mi się w na razie przypomniało:

      1) Socjologia (po co ona nam w ogóle była potrzebna? ale to jest odrębna
      kwestia). Wykładowca przyszedł... hm... po paru głębszych. Siedzimy sobie
      spokojnie, zajmujemy się każdy swoimi sprawami. W pewnej chwili jednak
      orientujemy się, że z ust wykładowcy brzmi coś mocno niepospolitego. Zaczynamy
      w napęciu wsłuchiwać się. Nie zawiódł nas:
      - No, i zaczęły się rozwijać rzemiosła... Tam, ganczarne rybowódstwo...
      Przez dłuższą chwilę próbowaliśmy wyobrazić sobie ganczarne rybowódstwo. Potem
      zaczęłiśmy dosłownie tarzać się ze śmiechu. Wykład był skończony.

      2) Laboratorium z fizyki. Wykładowca bardzo lubił koty, dokarmiał je, i jedna
      kotka ciągle kręciła się wokół niego. Otóż pewnego dnia ta kotka, będąc w bardo
      zaawansowanej ciąży, poszukiwała sobie miejsca, gdzie by ulęgnąć kocięta. Ze
      zrozumiałych powodów profesor ów nie życzył sobie, aby stało się to w pokoju
      laboratoryjnym, toteż, że każdym razem, gdy kotka próbowała zaszyć się w jakiś
      zaciszny kąt, on brał ją i wynosił na korytarz, Ale drzwi były otwarte, wobec
      tego kotka po bardzo krótkiej chwili wracała, zmierzała do tego samego kąta,
      zostawała ponownie wyniesiona na korytarz, i tak w kółko. Wreszcie, zwierzę
      zadecydowało pożalić się na swój gorzki los osobie trzeciej i zaczęło się łasić
      do jednej studentki. Ta, oczywiście, zaczęła je glaskać. W tej chwili rozległ
      się głos wykładowcy (z piękną galicyjską wymową):
      - Niechże pani nie zaczepia kota, bo był jeden, a stanie pięciu!

      3) Zoologia. Wykładowca popowiada o systemie trawiennym u jakichś robaków, i w
      pewnej chwili przytacza taki oto wierszyk:
      - Jak dobrze, że dziurkę dla lewatywy
      Posiada każdy organizm żywy!

      4) Wykłady z fizyki, ale inny wykładowca, nie ten od kotów. Był on wtedy już w
      bardzo podeszłym wieku, toteż do dyscypliny w ogóle i zwłaszcza do uczęszczania
      na wykłady przykładał on dużo większą wagę, niż inni wykładowcy. Więc, po raz
      kolejny stwierdziwszy, że połowy studentów nie ma na jego wykładzie, zaczął
      bardzo emocjonalie wykrzykiwać (aż podzkakując w takt swych słów)
      - My przecież kształcimy fachowców nie dla Ameryki!!!
      Gorzka ironia tej sytuacji dotarła do nas dopiero długo po ukończeniu uniwerku,
      kiedy to połowa byłych studentów z naszego roku powyjeżdżała do laboratoriów
      zagranicznych (do USA głównie)...
    • Gość: acrania Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich IP: *.dq138.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.04, 16:47
      ja jestem studentką AE w Krakowie i spotkałam się z różnymi ciekawymi tekstami
      jednak nic nie pobije profa od finansów który na każdym wykładzie sypie
      tekstami tak zboczonymi że aż się niedobrze robi...
      pozdrawiam
      • Gość: dorotka Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.04, 22:12
        czyzby mowa o panu z bujnym wąsem? wspolczuje szczerze... pozdrawiam :)
    • Gość: ******* Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich IP: 193.19.164.* 17.01.04, 18:58
      Ehh... Ludzie, to co wy piszecie to cienizna...
      ...W porównaniu z fizykami z UJ:

      Wykład z ogólnej teorii względności:
      " Upadek na czarną dziurę jest doświadczeniem
      bardzo intymnym , nie można się nim podzielić z nikim innym "

      Wykładowca po dłuzszym tłumaczeniu zagadnienia:
      "nie wiem jak Panstwo ale gdyby ktoś mi to tak tłumaczył, to bym nie zrozumiał"
      • Gość: plum1000 Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.04, 19:56
        jeden prof. od statystyki:Jednak ze studentek mówi do niego-panie doktorze czy
        moze mi pan wytlumaczyc jak sie zabrac za to zadanie?(jakies tak zadanie
        tekstowe, które ona sobie przyniosla). Odpowiedz:ja tu nie przyszedlem po to by
        odpowiadac na pani pytania tylko po to by napisac na tablicy zadania które
        sobie juz przygotowalem.
        ten sam pan wyskakuje raz z tekstem na wykladzie: jest pan student X.? Ów
        student wstaje (tak nasz pan profesor znal po nazwisku cala nasza setke z
        roku :-). A pan prof. do niego" ja nie zycze sobie by pan do mnie dzownil o 12
        stej w nocy by sie ze mna umówic, bo ja nie jestem pedalem i jak juz cos to
        moge sie umówic z jakas ladna studentka"( ów student dzownil do pana prof.
        dlatego ze taka byla strategia--wszyscy dostawali nr domowy od pana profesora,
        ale kazdy niby ze to tylko on dostaje...) dodam ze jakies 90% osób z roku za
        egzamin placilo...
    • Gość: zoya Re: Teksty Panów Wykładowców Akademickich IP: 81.15.148.* 19.01.04, 16:59
      Eh...przypomniały mi się moje własne studia na SGGW...

      Dr inż. Piotrowski na Inżynierii witał I wszy rok na pierwszych zajęciach: "O
      tytuł magistra inżyniera warto się ubiegać ze względu na jego respektowanie w
      warunkach przemysłowych."
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka