Dodaj do ulubionych

perfidna zemsta

13.10.09, 14:11
krąży w internecie taka opowiastka:

Pewna kobieta, krótko po rozwodzie, spędziła pierwszy dzień smutna,
pakując swoje rzeczy do pudeł i walizek,a meble do wielkich skrzyń.
Drugiego dnia przyszli i zabrali jej rzeczy i meble.
Trzeciego dnia usiadła na podłodze pustej jadalni,
włączyła spokojną muzykę, zapaliła dwie świece,
postawiła półmisek z dwoma kilogramami krewetek,
talerz kawioru i butelkę zimnego białego wina i przystąpiła do
konsumpcji, aż już więcej nie mogła.
Gdy skończyła jeść, w każdym pokoju rozmontowała pręty karniszy,
pozdejmowała z końców zatyczki i do środka włożyła połowę
krewetek i sporą porcję kawioru,
po czym ponownie umieściła zatyczki na końcach karniszy.
Potem zrezygnowana cicho wyszła i pojechała do swojego nowego lokum.
Gdy mąż wrócił do domu,
wprowadził się z nowymi meblami i z nową dziewczyną.
Przez pierwsze dni wszystko było idealne.
Jednak z czasem dom zaczął śmierdzieć.
Próbowali wszystkiego!
Wyczyścili, wyszorowali i przewietrzyli cały dom.
Sprawdzili, czy w wentylacji nie ma martwych myszy i wyprali dywany.
W każdym kącie powiesili odświeżacze powietrza.
Zużyli setki puszek sprayów odświeżających.
Nawet wykosztowali się i wymienili wszystkie drogie dywany.
Nic nie działało.
Nikt nie przychodził do nich w odwiedziny,
robotnicy nie chcieli pracować w domu,
nawet służąca się zwolniła.
W końcu były mąż kobiety i jego dziewczyna
zdesperowani musieli się wyprowadzić.
Po miesiącu nadal nie mogli znaleźć nikogo,
kto zechciałby kupić cuchnący dom.
Sprzedawcy nie chcieli nawet odbierać ich telefonów.
Zdecydowali się wydać ogromną sumę pieniędzy i kupić nowy dom.
Eks-małżonka zadzwoniła do mężczyzny w sprawach rozwodu
i zapytała go, co słychać.
Odpowiedział, że dobrze, że sprzedaje dom,
ale nie wyjaśniając jej prawdziwej przyczyny.
Wysłuchała go ze spokojem i powiedziała,
że bardzo tęskni za domem,
i że porozmawia z prawnikami,
aby uporządkować sprawy w papierach w taki sposób, by odzyskać dom.
Mężczyzna, sądząc, że jego eks
nie ma najmniejszego pojęcia o smrodzie,
zgodził się odstąpić jej dom za jedną dziesiątą rzeczywistej ceny,
o ile ona podpisze umowę tego samego dnia.
Przystała na to i w ciągu godziny dostała od niego papiery do
podpisania.
Tydzień później mężczyzna i jego dziewczyna
stali w drzwiach starego domu,
patrząc z uśmiechem, jak pakowano ich meble i wsadzano na
ciężarówkę, by zabrać
je do nowego domu........... łącznie z karniszami........
Obserwuj wątek
    • Gość: haha:) Takie historyjki tracą, gdy się je zna IP: *.cable.smsnet.pl 13.10.09, 14:18
      A znasz to?


      "Byłem szczęśliwy. Byłem tak szczęśliwy jak tylko mógłbym to sobie wyobrazić. Z
      moją dziewczyną spotykałem się ponad rok i w końcu zdecydowaliśmy się wziąć
      ślub. Moi rodzice byli naprawdę zachwyceni i pomagali nam we wszystkich
      przygotowaniach do naszego wspólnego życia, przyjaciele cieszyli się razem ze
      mną a moja dziewczyna... była jak spełnienie moich najśmielszych marzeń. Tylko
      jedna rzecz nie dawała mi spokoju - dręczyła i spędzała sen z powiek... jej
      młodsza siostra. Moja przyszła szwagierka miała dwadzieścia lat, ubierała
      wyzywające obcisłe mini i króciutkie bluzeczki, eksponujące krągłości jej
      młodego,pięknego ciała. Często kiedy siedziałem na fotelu w salonie, niby
      przypadkiem schylała się po coś tak, że nawet nie przyglądając się,miałem
      przyjemny widok na jej majteczki. To nie mógł być przypadek. Nigdy nie
      zachowywała się tak kiedy w pobliżu był ktoś jeszcze. Któregoś dnia siostrzyczka
      mojej dziewczyny zadzwoniła do mnie i poprosiła abym po drodze do domu wstąpił
      do nich rzucić okiem na ślubne zaproszenia. Kiedy przyjechałem była sama w domu.
      Podeszła do mnie tak blisko, że czułem słodki zapach jej perfum i wyszeptała, że
      wprawdzie będę żonaty,ale ona pragnie mnie tak bardzo... i czuje, że nie potrafi
      tego uczucia pohamować... i nawet nie chce. Powiedziała, że chce się ze mną
      tylko ten jeden raz, zanim wezmę ślub z jej siostrą i przysięgnę jej miłość i
      wierność póki śmierć nas nie rozłączy. Byłem w szoku i nie mogłem wykrztusić z
      siebie nawet jednego słowa. Powiedziała "Idę do góry, do mojej sypialni. Jeśli
      chcesz, chodź do mnie i weź mnie, nie będę czekać długo" Stałem jak skamieniały
      i obserwowałem ją jak wchodziła po schodach kusząco poruszając biodrami. Kiedy
      była już na górze ściągnęła majteczki i rzuciła je w moją stronę. Stałem tak
      przez chwilę, po czym odwróciłem się i poszedłem do drzwi frontowych. Otworzyłem
      drzwi i wyszedłem z domu, prosto, w kierunku zaparkowanego przed domem samochodu.
      Mój przyszły teść stał przed domem - podszedł do mnie i ze łzami w oczach
      uściskał mówiąc "Jesteśmy tacy szczęśliwi, że przeszedłeś naszą małą próbę. Nie
      moglibyśmy marzyć o lepszym mężu dla naszej córeczki. Witaj w rodzinie!"
      ...A morał z tej historii... Zawsze trzymaj prezerwatywy w samochodzie.... "
      • Gość: haha:) Re: Takie historyjki tracą, gdy się je zna IP: *.cable.smsnet.pl 13.10.09, 14:22
        Jest nawet reklama z tym morałem:
        www.maxior.pl/film/83380/Test_ziecia

        Ale polecam wpierw przeczytać, lepiej buduje napięcie.
        • urytka jest adrenalinka 13.10.09, 14:31
          Bardzo dobre!
          Znam również małe perfidne zemsty, o których aż wstyd pisać :-)
          • chantal10 Re: jest adrenalinka 13.10.09, 15:04
            Pisz :D Fajnie się poczyta. Jak wstyd pisać to nie loguj się a pisz jako gość ;]
    • Gość: miko Re: perfidna zemsta IP: *.acn.waw.pl 13.10.09, 15:07
      hahahaha :)))
      kupiesprzedam24.pl/view_sms.php?name=9&strona=1&a=js
      • urytka Re: perfidna zemsta 13.10.09, 16:42
        To już dawno było.
        Sąsiadka zrobiła mężowi kawę ze zlewek po przyjęciu.
        Wówczas kawy brakowało.Można jej darować.

        Inna, opowiadała mi, jak wypędziła od siebie natręta:
        naparzyła mu kawy na korkach,
        miał takie gazy, że już nigdy się nie pokazał.

        Jeszcze inna opowiadała, że tak owszem zrobiłaby mu lodzika,
        tyle, ze potem ona w zamian poczęstowałaby go kawą
        z jego mleczkiem zebranym z ...siebie
        Wypiłby pewnie kawę i zapytał jakiej firmy jest śmietanka!
        • Gość: urytka Re: perfidna zemsta IP: *.chello.pl 13.10.09, 23:25
          Takie cafe latte jak tu:
          images.google.pl/images?client=firefox-a&rls=org.mozilla:pl:official&channel=s&hl=pl&source=hp&q=cafe%20latte&lr=&um=1&ie=UTF-8&sa=N&tab=wi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka