Kubrak na samochód

03.12.09, 10:43
Po co to jest? Od czasu do czasu spotyka się na parkingach samochody (chyba?)
w pokrowcach. Skojarzenie trochę jak z ratlerkiem wyprowadzanym na śnieg, ale
mniejsza z tym. Czemu służy taki pokrowiec? Czy samochodowi jest zimno? A może
właściciel się go wstydzi? Może lubi po prostu aurę tajemniczości? Jak uchylić
rąbka pokrowca okazuje się, że pod spodem często są jakieś wartburgi, trabanty
czy skody. Nigdy nie widziałem pod płaszczem Porsche... Znaczy, raz myślałem,
że to mogła być 911, ale okazało się kaszlakiem z dostawionymi tekturowymi
pudłami.
    • drzejms-buond Re: Kubrak na samochód 03.12.09, 10:48
      a po temu,zeby mroźność na szyby nie wlatała i nie trzeba było skrobać.

      Pod zaprzyjaźnionym blokiem facet okrywa samochód zasłonką kwiecistą.
      LATEM! bo takie mu się trafiło miejsce parkingowe- pod świerkiem, ktore
      popuszcza żywicę w gorące dni.
      • heca7 Re: Kubrak na samochód 03.12.09, 14:40
        Parę lat temu, w Wawie na tyłach sklepu chyba Metron na Puławskiej ktoś miał
        maleńką wiatkę z zielonej dykty na samochód. Sądząc z kształtu mieściła ona
        malucha. Zawsze się zastanawiałam jak się do niego wsiada. Aż kiedyś zobaczyłam.
        Do wiatki podszedł staruszek. Otworzył małe drzwiczki od strony kierowcy
        kluczykiem, były tak skonstruowane, że potem mógł przez nie otworzyć szeroko
        drzwiczki malucha i wsiadł. W tym czasie jego pani otworzyła z tyłu drzwi
        "garażu". Żeby w nim zaparkować pan składał lusterka. Całość była może
        kilkanaście cm większa wzdłuż/wszerz/w górę od malucha.
        Wzruszyło mnie to szczególne przywiązanie do samochodu:)
    • misiania Re: Kubrak na samochód 03.12.09, 14:52
      zima po wielekroć w czasie skrobania szyb albo odmiatania z
      samochodu hektolitrów zamrożonej wody, myślę sobie tęsknie o takim
      wynalazku. ale z drugiej strony - co z taką płachtą robić po zdjęciu
      jej z samochodu? najwygodniej byłoby schować ją do
      garażu :DDDDDDDDDDDDDDD
      • misiania Re: Kubrak na samochód 03.12.09, 14:52
        w sęnsię "zimą" ączywiścię :)))))
    • nessie-jp Re: Kubrak na samochód 03.12.09, 15:29
      Zeby ptaszek nie naptał.

      No i żeby drzewko nie nalepiło syfków żywicznyh.

      Nie mam niestety takiego wdzianka na samochód, a bardzo żałuję. Mój fiacik w
      momencie sprzedaży w salonie został mi w czym takim zaprezentowany, jak
      zapakowany prezent. Miał białe wdzianko z czarnymi "uszkami" na lusterka --
      wyglądał przecudnie niepoważnie.
      • heca7 Re: Kubrak na samochód 03.12.09, 19:46
        Kiedyś kiedy mój mąż pracował jako menadżer u dewelopera przyszedł klient żeby
        dokupić miejsce parkingowe przed budynkiem. Był strasznie zawiedziony kiedy
        odkrył, że wcześniej w ramach zagospodarowania terenu posadzono obok drzewo.
        Żądał stanowczo jego wycięcia bo mu będą sraki ptały;). Jak się skończyło nie
        pamiętam.
        • Gość: majezon Re: Kubrak na samochód IP: *.cable.smsnet.pl 03.12.09, 19:53
          > Żądał stanowczo jego wycięcia bo mu będą sraki ptały;)

          https://www.mysmiley.net/imgs/smile/happy/happy0071.gif
      • heca7 Re:Nessie-jp:) 03.12.09, 19:49
        Masz może punto?
        Bo ja oba punto (I i Grande)w takim wdzianku z uszkami kupowałam:)


        A mąż jak kupował peugeota to go sprzedawca w strugach deszczu zostawił na
        parkingu z kluczykami:P
        • nessie-jp Re:Nessie-jp:) 03.12.09, 20:27
          Mam Pandę :) Tym cudniejszą metaforą było to białe wdzianko z czarnymi uszkami :)
          • Gość: yeti Re:Nessie-jp:) IP: *.netlux.org 03.12.09, 20:33
            panda to nie taki obciach co matiz, cienkociento czy kaszlak :)
            • nessie-jp Re:Nessie-jp:) 03.12.09, 20:36
              Ale wiesz, yeti, myśmy chcieli Jeepa :D A ta Panda to tak prawie jak jeep, z
              sylwetki, no powiedzmy trochę mniej niż prawie... ;)
              • drzejms-buond Re:Nessie-jp:) 04.12.09, 12:06
                nessie-jp napisała:

                > Ale wiesz, yeti, myśmy chcieli Jeepa :D A ta Panda to tak prawie jak jeep, z
                > sylwetki, no powiedzmy trochę mniej niż prawie... ;)
                >
                załużmy fan club PANDY?
                od miesięcy nad tym myślę.
                uwielbiam pandy a słyszę, ze chcą nam ją Włosi zabrać...
                Garbusy mają swoje zloty, trabanty też...
                myślę że PANDY to takie autka
                zastępczo-terenowe.
                WSZYSCY właściciele pand marzą o terenówkach ale
                ...wychodzi inaczej...
                marzy mi się przemalowac ją na biało-czarno
                "na pandę" tylko każdy wymyślony wzór powoduje że wyglada jak MUĆKA

                ?

                • Gość: manojez Re:Nessie-jp:) IP: *.cable.smsnet.pl 04.12.09, 12:09
                  Antywirus pandy masz?:))
                • nessie-jp Re:Nessie-jp:) 04.12.09, 17:52
                  > od miesięcy nad tym myślę.
                  > uwielbiam pandy a słyszę, ze chcą nam ją Włosi zabrać...

                  Ręce Precz Od Pandy!

                  Klub Miłośników Pandy Prawieterenowej uważam za założony.


                  > "na pandę" tylko każdy wymyślony wzór powoduje
                  > że wyglada jak MUĆKA

                  No można pójść na całość, pomalować na bladofiołkowo w białe łaty i wyjdzie
                  Milka... :)

                  Dwa miesiące temu moja Panda miała dostać Stalowego Plemnika na drzwi (w celu
                  ukrycia Ohydnej Rysy, zdradzającej niemoc parkingową posiadaczki
    • Gość: 3,14-Roman Re: Kubrak na samochód IP: *.146.63.18.nat.umts.dynamic.eranet.pl 03.12.09, 19:51
      Myślicie, że na kubraczku powinna być czerwona wstążeczka? No wiecie, żeby nikt autka nie "zaciotował"...

      :)
      • nessie-jp Re: Kubrak na samochód 03.12.09, 20:28
        Gość portalu: 3,14-Roman napisał(a):

        > Myślicie, że na kubraczku powinna być czerwona wstążeczka? No wiecie, żeby nikt
        > autka nie "zaciotował"...

        Ja tam wierzę w pracę od podstaw i kupiłam od razu czerwony samochód :D
        • heca7 Re: Kubrak na samochód 03.12.09, 21:08
          To ja mam przes..ne:( Bo kupiłam czarny :P
          • Gość: 3,14-Roman Re: Kubrak na samochód IP: *.146.63.18.nat.umts.dynamic.eranet.pl 03.12.09, 21:14
            Nie martw się! Zawsze możesz kupić w pasmanterii czerwoną wąską wstążkę i przyczepić do antenki samochodu, aby tak pięknie powiewały na wietrze.

            A jak jeszcze powiesisz podkowę, koniczynkę i coś czerwonego na lusterku, to nawet ta elwira, co występowała niedawno w wątku o przesądach przyklaśnie z aprobatą :)
            • kub-ma Re: Kubrak na samochód 03.12.09, 23:06
              Kokardka na antence i można brać udział w korowodzie weselnym
              • Gość: 3,14-Roman Re: Kubrak na samochód IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 04.12.09, 00:50
                No, nie wiem... a jak kolor wstążeczki nie pasuje do koloru krawata Pana Młodego?
        • Gość: 3,14-Roman Re: Kubrak na samochód IP: *.146.63.18.nat.umts.dynamic.eranet.pl 03.12.09, 21:09
          A płytę CD zawieszoną na lusterku masz?
          • heca7 Re: Kubrak na samochód 03.12.09, 22:26
            Nie:(
            Nie mam nawet św. Krzysztofa:(
            Ale, Ale! Mam częściowo czerwone siedzenia!
            Czy to znaczy, że w razie wypadku wylecę z samochodu i szczęśliwie wyląduje z
            fotelem na trawce?
        • kaga9 Re: Kubrak na samochód 03.12.09, 22:47
          nessie-jp napisała:

          kupiłam od razu czerwony samochód

          Nessie, przy okazji najbliższego święta narodowego zaparkuję obok Ciebie i
          zrobimy flagę:D Taki happening patriotyczny.
          • nessie-jp Re: Kubrak na samochód 03.12.09, 22:58
            > Nessie, przy okazji najbliższego święta narodowego zaparkuję obok Ciebie i
            > zrobimy flagę:D Taki happening patriotyczny.

            Świetnie! A jak nam ptaszek natentego, to w ogóle będzie narodowo i z godłem!

            (Mam nadzieję, że mnie nie zamkną za szarganie emblematów narodowych. Ja wiem,
            że orły bieliki nie ptają, bo to bardzo szlachetne ptaki i żyją tylko mit Luft
            und Liebe)
            • Gość: 3,14-Roman Re: Kubrak na samochód IP: *.146.63.18.nat.umts.dynamic.eranet.pl 03.12.09, 23:15
              Tak w ogóle uważam, że nasze godło nadaje się do wymiany!

              ORZEŁ POWINIEN BYĆ ROZPIĘTY NA KRZYŻU, by lepiej oddawać naszą narodową naturę.

              A z dzióbka powinien mu sterczeć papieros.
              (czy powinienem spodziewać się jutro wizyty przemiłych panów z ABW?)
              • kaga9 Re: Kubrak na samochód 03.12.09, 23:21
                Połówka w łapę! Połówka w łapę!
              • Gość: 3,14-Roman Re: Kubrak na samochód IP: *.147.174.157.nat.umts.dynamic.eranet.pl 03.12.09, 23:52
                Offtop:
                warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,86767,5164952.html
                Dziatwa warszawska zorganizowała sobie plac zabaw na małym skwerku. Placyk ten, zgodnie z życzeniem dzieci, miał się nazywać: "Skwerek Berek" i tak został nazwany, ale były ciekawe propozycje:
                -Plac Wiary
                -Plac Matki Polki
                -skwer Rozłucka
                -skwer im. gen. Stanisława Sosabowskiego


                Jesus Peter!
                • kaga9 Re: Kubrak na samochód 04.12.09, 10:19
                  No, przecież wiadomo, że Berek to żydowskie imię! A imię generała nada placykowi
                  zabaw szacowności, zwłaszcza że wygląda na większe/ dłuższe niż sam plac;)
          • Gość: 3,14-Roman Re: Kubrak na samochód IP: *.146.63.18.nat.umts.dynamic.eranet.pl 03.12.09, 22:59
            Ale uważać mi tu! Bo jak zrobicie flagę Indonezji, to będzie skandal dyplomatyczny!
            • kaga9 Re: Kubrak na samochód 03.12.09, 23:11
              Nessie- ja, genau! Ale Roman ma rację. Słuszną rację. W tej sytuacji nie
              pozostaje nam nic innego, jak przywalić na mojej Jadźce jakiegoś orła cień, żeby
              nie było wątpliwości.
              • 184l Re: Kubrak na samochód 04.12.09, 16:49
                Zjawisko kubraka na samochod ma glebokie, psychologiczne podloze.
                Chodzi, m. in. o podswiadome samookreslenie czyt. "jaki kram, taki pan", albo
                wg. Z. Freuda powrot do macicy, lub kompleks falliczny, co kto woli.
    • gad.forumowy Re: Kubrak na samochód 06.12.09, 20:20
      Już tłumaczę. Kupiłem używany samochód, więc wybór koloru sprowadzał się do ciemnozielony albo zielony ciemny. Wiadomo, na takim widać każdą drobinę kurzu. Problem w tym, że mieszkam w dzielnicy gdzie trwa wieczna budowa i jeszcze 10 lat tak będzie. No i latem kiedy najbardziej się kurzy samochód należałoby myć co najmniej co 3 dni. Zakup plandeki problem rozwiązał definitywnie, a i na zimę się przyda.
    • yabol428 Re: Kubrak na samochód 07.12.09, 14:45
      Mnie takie pokrowce kojarzą się z latami '80, kiedy sporo osób używało
      samochodów tylko okazjonalnie (zresztą często jeździć się nie dało - paliwo było
      na kartki), dlatego często ludzie zakładali na samochód taki pokrowiec, gdy
      pojazd nie był długo używany. Pamiętam, że na moim ówczesnym osiedlu było to
      częste zjawisko. Obowiązkowo na takim pokrowcu musiał być wtedy namalowany numer
      rejestracyjny samochodu. Dziś to już raczej rzadki widok.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja