Dodaj do ulubionych

Porcja kawałów. duzzo

IP: 195.117.130.* 31.01.04, 11:18
- Dlaczego w Wąchocku powiesiły się dwa konie?
- Bo im Sołtys powiedział "Wista!"



- A dlaczego powiesił się jeden koń?
- Bo go Sołtys przywiązał do szlabanu.



- Czy wiecie jak duży nos ma córka sołtysa?
- Może spokojnie palic papierosa pod prysznicem nie martwiąc się, ze jej
zgaśnie.



- Dlaczego w Wąchocku rozkręcono tory kolejowe?
- Bo lekarz przepisał sołtysowi żelazo.



- Dlaczego wrony nad Wąchockiem latają do góry brzuchem?
- Żeby Wąchocka nie widziały.



- Dlaczego w Wąchocku pchły nie świecą?
- Bo jakby świeciły, to Wąchock byłby lepiej oświetlony od Nowego Jorku.



- Dlaczego koło kościoła w Wąchocku jest dół głęboki na ok. 20 m?
- Bo o tyle za długi był sznur, który kupiono do dzwonu.



- Dlaczego przed domem sołtysa w Wąchocku jest wielki dół?
- Bo sołtys robił sobie zdjęcia do pasa.



- Dlaczego zima w Wąchocku ludzie chodzą w białych kaloszach?
- Żeby nie zostawiać śladów na śniegu...



- Jak w Wąchocku ludzie popełniaja samobójstwa?
- Kładą się na torach i umierają z głodu.


W Wachocku kury zastrajkowały, bo nie lubią jak się jaja z nich robi.


-Kupiłem kolejne 20 hektarów pola. Mamy konia, pole, będziemy uprawiać rolę.
Nie cieszysz się? Nie dziwisz się?
-Wiem o tym, że kupiłeś rolę.
-A skąd wiesz?
-Ponieważ koń się za stodołą powiesił.


Żona policjanta zażyczyla sobie na rocznicę ślubu buty z krokodyla. Więc ten
wybrał się do Egiptu. Po powrocie opowiada o zdarzeniu kolegom w pracy:
- Poszedłem nad ten Nil, szukałem, szukałem, szukałem, aż wreszcie znalazłem
krokodyla. Wyskoczyłem z krazków, dopadłem gada, pała, gaz, pała, gaz, pała,
gaz. Wreszcie krokodyl padł. Odwracam go do góry nogami i...
- No i co?!!!
- Nic. Bez butow był


Żona policjanta wygląda przez okno i krzyczy do męża leżącego na kanapie:
- Józek tam ktoś kradnie auto!
- No to co?!
Po 5 minutach.
- Józek , ale to nasze auto!
Policjant wybiegł na podwórko. Po chwili wraca do żony.
- Złapałeś złodzieja?!
- Wyrwał mi się , ale zapisałem numer samochodu.

- Jaka wyborna kawa! - chwalą goście panią domu.
- Mąż przywiózł z Brazylii - informuje chwalona.
- I nie wystygła? - dziwi się obecny policjant.


Obserwuj wątek
    • Gość: lookdawn Re: Porcja kawałów. duzzo IP: 195.117.130.* 31.01.04, 11:23
      Stoją dwie blondynki przy windzie jedna mówi:
      - Zawołaj windę!
      Blondynka woła:
      - Winda, winda!!!
      Druga blondynka mówi:
      - Nie tak, przez guzik!
      Blondynka łapie swój guzik od bluzki i mówi:
      - Winda, winda!!!


      - Jaką kartkę przysyła blondynka z wakacji?
      - Bawię się świetnie!... eee, gdzie ja jestem?


      Dlaczego blondynki na wsi szyją mężom kalesony z folii?
      - Bo pod folią szybciej rośnie.


      W czasie rejsu blondynka próbuje nawiązać rozmowę z siedzącym obok chłopakiem:
      - Przepraszam, czy pan też płynie tym statkiem?


      Dlaczego blondynka nie ma drzwi w łazience?
      - Aby nie podglądać jej przez dziurkę od klucza.


      Spotykają się dwie blondynki i jedna mówi:
      - Ty, słuchaj wiesz że w tym roku sylwester wypada w piątek?
      A na to druga:
      - Kurcze, żeby tylko nie trzynastego!


      Przesądna blondynka mówi do swojej przyjaciółki:
      - Wyobraź sobie, że rano spadł mi talerz! Boję się, że to może zaszkodzić
      dziecku, które w sobie noszę.
      - Eee, idź głupia! W zabobony wierzysz? Dwa miesiące przed moim urodzeniem,
      mama rozbiła płytę gramofonową i nic mi nie jest... nic mi nie jest... nic mi
      nie jest...


      Blondynka jedzie Ferrari 250 km/h. Uderzyła w słup.
      - No, przecież trąbiłam.


      - Jaka jest różnica między blondynką atrakcyjną seksualnie, a nieatrakcyjną?
      - Mniej więcej kilka setek wódki.

      - Dlaczego mężczyźni całują blondynki?
      - Żeby im choć na chwilę zamknąć usta.


      - Kiedy blondynka wie, że straciła pracę?
      - Kiedy widzi, że z pokoju szefa wynoszą kanapę.


      - Co ma wspólnego blondynka z przekładem literackim?
      - Tak, jak przekład - im piękniejsza, tym mniej wierna.

      Po co idzie blondynka na cmentarz o północy?
      - Żeby ją strach przeleciał.


      Przychodzi baba do lekarza i mowi :
      - Jak tam mój Zbyszek po operacji?
      Na to lekarz:
      - To to nie miała byc sekcja zwłok?



      Czym sie różni blondynka w spodniach od blondynki w spódnicy?
      - Czasem dostępu!

      Blondynka dzwoni do informacji na dworcu kolejowym.
      - Przepraszam, jak długo jedzie pociąg z Krakowa do Warszawy?
      - Chwileczkę...
      - Dziękuję.


      Blondynka przekroczyła prędkość. Policjant macha lizakiem, a blondynka
      zatrzymuje się i pyta:
      - Gdzie pana podwieźć?


      Co oznacza blondynka pod prysznicem?
      - Czysta głupota.

      JESZCZE ????????????


    • Gość: lookdawn jeszcze? IP: 195.117.130.* 31.01.04, 11:30
      jeszcze?
    • Gość: lookdawn o pijakach IP: 195.117.130.* 31.01.04, 12:40
      Pijak wraca do domu o czwartej nad ranem...
      - Gdzie byłe? - pyta żona.
      - Na... czynie.
      - Na jakim czynie?
      - Naczynie, będę rzygał.

      Bylo sobie takie rednio dobrane małżeństwo: żona dewotka, a mąż pijak. Pewnego
      razu zona zdenerwowana na męża mówi:
      - Słuchaj, nawróciłby się, poszedł do kocioła...
      - Nie, stara mowy nie ma, umówiłem się z kolesiami.
      - A za sto tysięcy? - pyta małżonka.
      - A, za 100 to spoko.
      Przyszła niedziela, mąż poszedł do kocioła, a żona sobie myli: "Pójdę, zobaczę
      co on tam robi". Przyszła do kocioła, patrzy a mąż chodzi po całym kociele,
      wchodzi do zakrystii, podchodzi do ołtarza itp. Zdziwiona podchodzi i pyta, co
      on najlepszego wyprawia. A mąż na to:
      - Zrzuta była i nie wiem gdzie piją...

      Idzie pijak ulicą i co chwila się mieje, to znowu macha ręką. Podchodzi do
      niego jaki goć i pyta:
      - Z czego pan się mieje?
      - Opowiadam sobie kawały.
      - To dlaczego macha pan ręką?
      - Bo niektóre już znam.

      Mocno podpity Nowak wraca o trzeciej nad ranem do domu. W małżeńskiej sypialni
      zegar włanie zaczyna wybijać godzinę.
      - Tak, tak, wiem, że jest już pierwsza. Nie musisz mi tego trzy razy
      powtarzać...

      Pijak jedzie tramwajem, i ledwo trzyma się na nogach. Obok stoi elegancka
      kobieta i caly czas patrzy na niego z obrzydzeniem. W pewnym momencie pijak nie
      wytrzymuje i wymiotuje na kobiete.
      - Pan jest swinia!
      - Ja swinia? To niech pani zobaczy, jak pani wyglada...

      Pijak zlapal nad morzem zlota rybke i ona obiecala mu spelnic jego 3 zyczenia w
      zamian za wolnosc. Pierwsze zyczenie:
      - Niech woda w rzekach zmieni się w wino!
      Pijak podbiega do wplywajlcej do morza rzeczki, probuje i rzeczywiscie, swietne
      wino.
      - To to niech cala woda w morzach zmieni się w wodke!
      Probuje wody z morza, swietna wodka. Facet ma jeszcze trzecie zyczenie, mysli,
      mysli, mysli, nic mu nie przychodzi do glowy, w koncu mowi:
      - No, zlota rybko jeszcze pol litra i jestesmy kwita!

      Pijany Kowalski idzie przez park. Nagle zatacza się i wpada na drzewo.
      - Przepraszam pana bardzo...
      Idzie dalej i po chwili znowu zderza się z drzewem.
      - Najmocniej pana przepraszam...
      Zdarza się to jeszcze kilka razy. Wkoncu zirytowany i porzadnie poobijany siada
      na lawce i mowi:
      - Poczekam, az ta cholota przejdzie...

      Siedzi dwoch pijaczkow w knajpie. Pija ostro. Okolo polnocy:
      - Wiesz stary, musze juz isc.
      - A daleko masz?
      - Nie, na Matejki, tu zaraz obok.
      - Tak? Ja tez mieszkam na Matejki. Dwanascie.
      - Co ty!? To jestesmy sasiadami. Ja pod dwojka na parterze.
      - Zaraz... To JA mieszkam pod dwojka!
      - Chwila....... JACUS!?
      - TATA???????

      Kowalski postanowil zrobic w domu porzadek. Wraca podpity i od progu wola:
      - Za trzy minuty widze na stolu obiad i pol litra!
      - Jak to?! - protestuje zona.
      - Co takiego?! - wtoruje tesciowa.
      - A tak to! - replikuje Kowalski - Jestem panem tego domu, czy nie?
      Zjadl, wypil i mowi:
      - A teraz przespie się z tesciowa!
      - Jak to?! - krzyczy zona.
      - Tak to! On jest panem tego domu - zgadza się tesciowa.

      Kolo kobiety stoi w autobusie pijany mężczyzna. Ona patrzac na niego z pogarda
      mowi:
      - Ales się pan uchlal!
      - A pani jest strasznie brzydka!
      I dodaje z triumfem:
      - A ja jutro bede trzezwy!

      Przychodzi alkoholik do sklepu: - Czy jest denaturat?
      - Nie ma.
      - To poprosze jakies inne wino.

      W restauracji zawiany klient przeglada karte dan. W koncu przywoluje kelnerke:
      - Poprosze tego inwalide.
      - Jakiego inwalide? - pyta zdziwiona kelnerka.
      - No, tu przeciez pisze - tatar z jednym jajem.

      - Tyle się zlego naczytalem na temat alkoholu - mowi Antek do kolegi - ze
      wreszcie sobie powiedzialem, czas raz na zawsze z tym skonczyc!
      - Z piciem?
      - Nie, z czytaniem.
      • 1-2-3-4m2 Re: o pijakach 01.02.04, 02:35
        Zatrzymuje pijany policjant jeszcze bardzej pijanego kierowce,wkłada mu głowe
        przez szybe i mówi za kierownica we dwóch a na to kierowca, to jeszcze nie
        znaczy zeby nie odrazu otoczyc
        • 1-2-3-4m2 lekarz 01.02.04, 02:41
          Przychodzi facet do lekarza i kładzie interes na stół i stoi .Lekarz sie
          potrzy i mówi boli?- nie,za mały?-nie,za duzy?-nie to co wrescie fajny nie
    • takataka Jeszcze więcej 12.03.04, 11:32
      Upoważniona do rozpowszechniania - czynię to.
      www.voytek.enter.net.pl/TDD.pdf
      Trzeba mieć zainstalowany Adobe Akrobat ...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka