Gość: kaśka
IP: *.devs.futuro.pl
26.06.10, 01:07
Na moim samochodzie zamieszkał pajączek. Codziennie rano zrywałam
pajęczynę rozsnutą pracowicie pod lewym lusterkiem. Na początku
robiłam to bezrefleksyjnie, ale wczoraj rozczuliła mnie wierność
tego pajączka. I nie popsułam pajęczyny, pomyślałam, że może w
dorodze jakaś mucha mu się złapie.
Tak sobie myślę, że fajnie mi się jeździ z tym pajączkiem. Głupio
tak przywiązywać się do pająka, ale już po ptakach. Teraz się
martwię, że pajączek mnie opuści :(
Jak myślicie, jak go namówić, żeby ze mną został?