Dodaj do ulubionych

szukanie mieszkania - dziwne przypadki

IP: 82.113.121.* 24.09.10, 19:27
Telefon późnym wieczorem:

(ktoś w słuchawce) - czytam, że szukasz pokoju do wynajęcia. Oferuję 25 m. w centrum, stacja x, cena 400 zł, umeblowany, możesz się wprowadzić od zaraz..
(ja) - super! jestem zainteresowana!
(ktoś w słuchawce) - mmm... możesz mi opisać w co jesteś w tym momencie ubrana?

Wasze poproszę.
Obserwuj wątek
    • tomek854 Re: szukanie mieszkania - dziwne przypadki 27.09.10, 03:16
      Ja nie wiem, czy ten pan chciał mieszkanie, ale też miałem ciekawy telefon:
      orys.blox.pl/2010/05/Telefon-od-rodaka.html
      (nie spam, tylko moje spiski) :P
      • verte34 Re: szukanie mieszkania - dziwne przypadki 27.09.10, 11:55
        Kilka lat temu szukaliśmy domu na sprzedaż, rozwiesiliśmy ogłoszenia.
        Kiedyś telefon, w słuchawce dziecinny głosik: Pani szuka domu z ogrodem do 200tys? Ja mam taki dom...
        "Na ucho" dzieciątko miało z 8 lat:)
        • papapapa.poker.face Re: szukanie mieszkania - dziwne przypadki 06.10.10, 14:09
          haha :)
    • kasiaba1 Re: szukanie mieszkania - dziwne przypadki 28.09.10, 08:42
      :D
      Książkę bym napisała, bo się lubimy przeprowadzać...
      Moje ulubione:
      Mieliśmy dość mały budżet, więc nie spodziewaliśmy się pałacu, ale z drugiej strony bez przesady;)
      Dzwoni agentka "mam wspaaaniałe mieszkanie dla Państwa". No dobra, obejrzymy, jaki adres?
      "Ulica taka i taka" My na to że to chyba dzielnica X, która to W CAŁOŚCI cieszy się taką sławą że warszawska Praga to przy niej bajkowa kraina.
      "Nie no, skąd, to żadna tam X, to po prostu ulica..."
      Dobra, jedziemy, szukamy.
      W CENTRUM dzielnicy X znajduje się tzw. DOM KULTURY, słynący z tego że regularnie jest przez miejscowych milusińskich spragnionych kultury oczywiście a to dewastowany doszczętnie, a to podpalany, z tego powodu wygląda on jak więzienie o zaostrzonym rygorze (kraty, kamery).
      Zgadnijcie na co wychodziły okna przytulnego mieszkanka, które bynajmniej z dzielnicą X, nie miało NIC wspólnego ;)?
      • drzejms-buond Re: szukanie mieszkania - dziwne przypadki 28.09.10, 09:37
        właściciel mieszkania ( na oko ok. 30lat) umawia się ze mną pod blokiem.
        wchodzimy.
        -zaraz...które to było piętro...?- myśli głośno Pan
        - nie wie pan na ktorym piętrze ma pan mieszkanie?- pytam podejrzliwie
        - aaa wie pan, mam ich tyle. człowiek się gubi

        innym razem
        ogłoszenie: Przytulne mieszkanie, Konstancin pod Warszawą, ogród, zieleń, blisko do przystanku.cena...
        - ooo, tu będzie panu ładnie- mówi pani właścicielka- na razie nie ma okna ale jak tylko
        syn z Japonii przysle pieniadze, to wstawimy.
        mieszkanie okazało się być SZAFĄ WNĘKOWĄ , 3 na 3 m2
        drzwi nie miały klamki a łazienka i kuchnia była wspólna dla czterech innych mieszkań, w których mieszkało łącznie ok.14 osób. W kuchni oprócz butelek po piwie nie było nic!

        innym razem
        MIESZKANIE WYNAJMĘ: 16m2 ( juz sam metraż był śmieszny, dlatego zadzwoniłem)
        te 16m2 okazało się sumą łączną z przedpokojem i łazienką.(BEZ KUCHNI!!!)
        najciekawsza była opłata miesięczna: 1400zł plus opłaty za prąd!
        • maitresse.d.un.francais dżejms ty marudo 29.09.10, 00:26
          MIESZKANIE WYNAJMĘ: 16m2 ( juz sam metraż był śmieszny, dlatego zadzwoniłem)

          My tam wynajmujemy 17-metrowe bez kuchni jednemu łodzianinowi przyjechanemu za robotą do Warszawy i dobrze jest.
          • drzejms-buond Re: dżejms ty marudo 29.09.10, 09:21
            maitresse.d.un.francais napisała:

            > MIESZKANIE WYNAJMĘ: 16m2 ( juz sam metraż był śmieszny, dlatego zadzwoniłem)
            >
            > My tam wynajmujemy 17-metrowe bez kuchni jednemu łodzianinowi przyjechanemu za
            > robotą do Warszawy i dobrze jest.

            też za 1400?
            no a ten 1 metr wiecej to pewnie na kuchnię? czy zeby można było gdzies buty postawić?
            ;-]
            • Gość: ;) Re: dżejms ty marudo IP: *.cable.smsnet.pl 29.09.10, 12:57
              Te warszawiaki tak się przyzwyczaili do wielkomiejskości, że się ścigają kto ma mniejszy metraż. Im więcej za niego buli, tym większy prestiż, a jak! A ty bucu i chamie jeden z drugim ze wsi przywieziony sobie na tych 50 czy 100 metrach. Sztuka to wielka na 15 metrach zaczynać życie w miejskiej dżungli...
              • Gość: ;) Re: dżejms ty marudo IP: *.cable.smsnet.pl 29.09.10, 12:58
                Errata: A ty chamie sobie siedź:))
            • maitresse.d.un.francais Re: dżejms ty marudo 29.09.10, 17:25

              > też za 1400?

              Nie.

              > no a ten 1 metr wiecej to pewnie na kuchnię? czy zeby można było gdzies buty po
              > stawić?
              > ;-]

              Nie wiem dokładnie, jaki jest podział metrażu na pomieszczenia.

              Na buty jest miejsce pod kuchenką dwupalnikową w przedpokoju. ;-)
              • Gość: ;) Re: dżejms ty marudo IP: *.cable.smsnet.pl 30.09.10, 13:47
                > Na buty jest miejsce pod kuchenką dwupalnikową w przedpokoju. ;-)

                Wypas, se chop guminioki ciepnie tam po robocie:))
                • maitresse.d.un.francais Re: dżejms ty marudo 30.09.10, 16:48
                  Gość portalu: ;) napisał(a):

                  > > Na buty jest miejsce pod kuchenką dwupalnikową w przedpokoju. ;-)
                  >
                  > Wypas, se chop guminioki ciepnie tam po robocie:))

                  A ty na buty masz trzy garderoby, co?
                  • maitresse.d.un.francais Re: dżejms ty marudo - pytanie 30.09.10, 16:49
                    te 1400 to z opłatami czy bez?
                  • Gość: ;) Re: dżejms ty marudo IP: *.cable.smsnet.pl 30.09.10, 17:36
                    > A ty na buty masz trzy garderoby, co?

                    Dla jednej pary walonek nie warto rozbudowywać sieni w mojej lepiance:)) Ot zwykła nora, gierkowska ziemianka, ale za to z metrażem!
        • hania_jk Re: szukanie mieszkania - dziwne przypadki 29.09.10, 01:01
          >MIESZKANIE WYNAJMĘ: 16m2 ( juz sam metraż był śmieszny, dlatego zadzwoniłem)
          >te 16m2 okazało się sumą łączną z przedpokojem i łazienką.(BEZ KUCHNI!!!)
          >najciekawsza była opłata miesięczna: 1400zł plus opłaty za prąd!

          Jeśli to było na warszawskim Mokotowie to chyba wizytowaliśmy to samo mieszkanie ;-)
      • devilseyes_xxx Re: szukanie mieszkania - dziwne przypadki 30.09.10, 23:45
        Szukalam mieszkania, sensowna cena i okolica - Poznan. Raz zdarzylo mi sie odpowiedziec na ogloszenie jednego z biur nieruchomosci( takowych unikalam ze wzgledu na oplaty dodatkowe, zazwyczaj kontaktowalam sie z bezposrednimi wynajemcami)..Raz sie jednak trafilo...mieszkanie w CENTRUM, blisko Starego Rynku( 5 min) centra handlowe etc......Mieszkanie zamykane na klodke!, w kuchni sterczace rury, czekajace na wode i gaz oraz prawdopodobni bojler, w lazience( tj pomieszczeniu ok. 1x1) POL!! umywalki i sedes.....pani stwierdxila ze prysznic mozna umiescic w kuchni jak podlacze rury.....czynsz 700zl plus oplaty administracyjne i media....
        Postalam chwile , nieco wmurowana w podloge, ktora swoja droga tez nadawala sie do wymiany, i wydukalam wrecz, ze obraz zaburzaja mi zakatowane okna....
        Uciekalam tak szybko, ze az klodka spadla:P
    • Gość: Forum Humorum Re: szukanie mieszkania - dziwne przypadki IP: *.adsl.inetia.pl 28.09.10, 15:55
      Forum Humorum
    • Gość: ;O Re: szukanie mieszkania - dziwne przypadki IP: 82.113.121.* 28.09.10, 22:05
      i jeszcze z ogłoszenia:

      Tytuł: szukam nieuciążliwego lokatora (proszę przeczytaj cale ogłoszenie!!)
      Treść: Szukam lokatora, który w domu będzie spędzał wyłącznie noce.
      • Gość: Azorek Re: szukanie mieszkania - dziwne przypadki IP: *.chello.pl 29.09.10, 00:16
        Wiele lat temu szukaliśmy domu...Trafiliśmy na śliczną, niedużą chałupkę, przedwojenną, z wielgachnym ogrodem. Cena do przyjęcia.Byliśmy gotowi kupować. Omawialiśmy z właścicielką szczegoły przy kawie. Pani przyznała nam się w rozmowie, że byli chętni z tej samej ulicy, syn sąsiadów, ale jednak nie kupił, bo bał się jej męża. Eks - męża, właściwie. Pytamy dlaczego, a ona na to, ze eks zagroził, że podpali dom, jak ona go sprzeda. Zrobiło nam się nieprzyjemnie, ale pani nas zaczęła uspokajać:
        -Gdzie tam podpali, jak w psychiatryku siedzi! Zamkli go za te podpalenie szkoły...



        • minniemouse Re: szukanie mieszkania - dziwne przypadki 29.09.10, 00:50
          -Gdzie tam podpali, jak w psychiatryku siedzi! Zamkli go za te podpalenie szkoły...

          hahahahaha :D

          cudowne! i co kupiliscie :)

          babce nalezy sie medal za reklame :D

          Minnie
          • Gość: Azorek Re: szukanie mieszkania - dziwne przypadki IP: *.chello.pl 29.09.10, 10:03
            Nie kupiliśmy. :)

            Jednego żałowałam - ogrodu. To było cudo.
          • papapapa.poker.face Re: szukanie mieszkania - dziwne przypadki 06.10.10, 14:12
            > -Gdzie tam podpali, jak w psychiatryku siedzi! Zamkli go za te podpalenie sz
            > koły...

            >


            LOL!!!
        • Gość: princessofbabylon Re: szukanie mieszkania - dziwne przypadki IP: 81.210.3.* 29.09.10, 14:33
          Przecież to brzmi jak dowcip :D


          • Gość: Azorek Re: szukanie mieszkania - dziwne przypadki IP: *.chello.pl 07.10.10, 01:10
            > Przecież to brzmi jak dowcip :D

            A jest zwykła prawdą...
            :)pzdr
    • Gość: tea Re: szukanie mieszkania - dziwne przypadki IP: *.superkabel.de 29.09.10, 15:00
      - pelni entuzjazmu stoimy przed milym budyneczkiem, w ktorym mamy ogladac mieszkanie. Przchodzi pan, otwiera drzwi wejsciowe - chcemy wchodzic na pietro, ale nie,nie,nie mieszkanie (okolo 35 m2)jest w PIWNICY. Tak. "Okna" piwniczne, takie male, prostokatne. W sasiedztwie owego mieszkania byly rowery i pomieszczenie z pralkami. Cena - 360Euro.

      - mieszkanie 3 pokojowe, gdzie tylko w jednym pokoju byl kaloryfer (bo przeciez tu w Europie to zimy lekkie sa....)

      - mieszaknie, w ktorym samodzielnie trzeba bylo wlewac olej do "grzejnika"

      - mieszkanie, przez ktore biegl dluuuugi korytaz, niby nic, ale ow korytarz byl do dyspozycji innych lokatorow, ktorzy musieli przechodzic nim do miejsca, gdzie znajdowaly sie kontenery na smieci...
    • kasiaba1 Re: szukanie mieszkania - dziwne przypadki 29.09.10, 15:22
      Mieszkanie, a właściwie część domu, na wsi, właściciele oboje nauczyciele.
      Na jednej ze ścian do wysokości dwóch metrów malowniczy grzyb w kolorze czarnym, imponujący.
      Właścicielka "to przecież można zamalować" :D
      Dalsza rozmowa sprowadzała się głównie do tego że jej dzieci ciągle chorują nie wiadomo czemu...
      Na nasze nieśmiałe protesty że grzyb jest odezwała się obecna przypadkowo przyjaciółka pani domu "no i co z tego że grzyb, ja tam mieszkam w nowym domu i też mam grzyba, nie wiem skąd to się bierze"
      Jakoś nie skusiliśmy się na zakup... zupełnie nie wiem czemu ;)
      • heca7 Re: szukanie mieszkania - dziwne przypadki 29.09.10, 23:06
        Sąsiad(znany od urodzenia) moich rodziców sprzedaje dom. Mój ojciec wspomniał o tym znajomej, ta sobie przypomniała, że jej krewny właśnie czegoś takiego szuka w tej okolicy. Podała numer do kuzyna, mój ojciec przekazał go sąsiadowi. Minęło parę dni, sąsiad zaczepia mojego tatę i pyta jaki to był numer komórki, ojciec, że nie wie/ nie pamięta/ nie wczytywał się. Wted sąsiad pokazuje mu swój tel i pyta-czy to ten, bo ja panie Leszku odbieram TYLKO TELEFONY, KTÓRE ZNAM I MAM W SPISIE:D Ojciec zdębiał i mówi-odbierz to się dowiesz a on dalej nie nie nie bo ja nie odbieram jak nie znam. Ojciec- to jak ty chłopie chcesz sprzedać jak tel. od klientów nie odbierasz?!?
    • Gość: ;O Re: szukanie mieszkania - dziwne przypadki IP: 82.113.106.* 30.09.10, 13:43
      sprzed chwili:

      telefon: dryń dryń

      głos: witam, odpowiedziałaś mi kiedyś na ogłoszenie, szukasz mieszkania

      ja: tak, ale to już nieaktualne

      głos: nie szkodzi, bo właściwie dzwonię do ciebie w zupełnie innej sprawie. chciałem spytać czy nie miałabyś ochoty wziąć udział w płatnych badaniach nad nowym przyrządem sportowym. oczywiście, to my tobie płacimy za testowanie i wypełnianie ankiet, nie ty nam.

      przyrząd jest bardzo nowoczesny, powiedziałbym innowacyjny, zaprojektowany w illinois. (i to my tobie płacimy!). zastanawiasz się pewnie, gdzie jest haczyk? otóż, nie ma haczyka!! jest to bardzo nowoczesne urządzenie dla kobiet, przeznaczone do trenowania okolic intymnych. podczas eksperymentów w illinois zanotowano dwucyfrowe! dwucyfrowe!! liczby orgazmów jeden po drugim!

      ---------------

      czasami mam wrażenie, że jestem w "ukrytej kamerze", albo innym "głupim telefonie".
      • Gość: mnop2 Re: szukanie mieszkania - dziwne przypadki IP: *.chello.pl 30.09.10, 13:51
        :D
        • Gość: ;) Re: szukanie mieszkania - dziwne przypadki IP: *.cable.smsnet.pl 30.09.10, 14:00
          Nie spytasz o wynalazek? Spam o powiększaniu buławy jest już nudny, to coś nowego!
          • Gość: ;O Re: szukanie mieszkania - dziwne przypadki IP: 82.113.106.* 30.09.10, 14:12
            no spam jak najbardziej. widzę, że już artytuł w wiki o tym cudownym urządzeniu "wypotworzyli".
            • verte34 Re: szukanie mieszkania - dziwne przypadki 04.10.10, 11:42
              Przypomniało mi się. Zadzwoniła pani agentka że ma dla nas domek "w ścisłym centrum miasta". Mieliśmy się spotkać na stacji benzynowej (daleko za centrum, ale to jakoś nie dało nam do myślenia) i razem pojechać na oględziny.
              Jedziemy jedziemy... jedziemy.... miasto dawno zniknęło za tylną szybą, dalej jedziemy, w końcu dojeżdżamy do domku, prawie w szczerym polu. Prawie, bo blisko przylegał do kurzej fermy, zapaszek że hej.
              Inna przygoda w innych czasach. Poszukiwanie mieszkania:
              Zagracone dwie klitki, mrukliwy właściciel, ale naprawdę dziwna była jego obsesja: piersi. W każdym pomieszczeniu wisiały obrazki lub zdjęcia damskich torsów, w większym pokoju wielgachny akt olejny, właściwie wycinek aktu - piersi i część tułowia. A w tym samym pokoju na meblościance kolekcja kubków z piersiami.
              • Gość: ;O Re: szukanie mieszkania - dziwne przypadki IP: *.spk-berlin.de 06.10.10, 10:55
                a kominek tam był? :)
    • qqazz Re: szukanie mieszkania - dziwne przypadki 07.10.10, 01:37
      Ogladalismy kiedys mieszkanie umeblowane chyba jeszcze w l. 70tych, na moja sugestię, ze zawadzajacą mebloscianke moglibysmy przenieść na balkon zeby wstawic własne meble właścicielka oburzyła się jak bym chciał jej srebra rodowe tam trzymać a mebloscianka standardem mocno odbiegała od tego co mozna znalexć na śmietnikach, do tego dywaniki i chodniki takie, że psu do budy wstydziłbym sie dać na legowisko.



      pozdrawiam
    • nonkonformistka Re: szukanie mieszkania - dziwne przypadki 09.10.10, 02:31
      grudzień albo jakiś inny styczeń, postanowiliśmy z ówczesnym chłopakiem zamieszkać razem

      znalazłam ogłoszenie o dużym, 100metrowym mieszkaniu w ścisłym centrum krk, na przeciwko mojego mieszkania
      dzielnica, metraż, wszystko brzmiało super, zadzwoniłam; pani (agentka) stwierdziła jednak, że na pewno nie będziemy chcieli tam zamieszkać ! miałam do przejścia kilkadziesiąt metrów, więc poprosiłam, żeby jednak przyszła

      wchodziliśmy po drewnianych schodach, w klatce niewiarygodnie śmierdziało i były muchy (grudzień! mróz!) w mieszkaniu był jeden, olbrzymi pokój, wielkie okna i jeden kaflowy piec do ogrzania całości, wyposażenie mieszkania składało się z kilku metalowych pryczy
      uciekaliśmy aż się kurzyło!
      • maitresse.d.un.francais Re: szukanie mieszkania - dziwne przypadki 09.10.10, 16:09


        > uciekaliśmy aż się kurzyło!

        a było posłuchać pani agentki
    • Gość: gościowa Re: szukanie mieszkania - dziwne przypadki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.10, 19:54
      Świetny wątek. Na czasie ;D
      Aż mi się przypomniał pewien temat:

      forum.gazeta.pl/forum/w,16,106826149,106826149,jak_przemowic_dziewczynie_do_rozsadku_.html
      Polecam przeczytać, po prostu rozbrajające ;D
      • tygrysgreen Re: szukanie mieszkania - dziwne przypadki 09.10.10, 22:42
        zabójcze.
        ten, kto to napisał, ma talent.
      • sootball Re: szukanie mieszkania - dziwne przypadki 20.10.10, 20:12
        Przeurocze. Szkoda tylko, że takie głupie odpowiedzi...
    • girl.of.your.nightmares Re: szukanie mieszkania - dziwne przypadki 20.10.10, 17:35
      ogłoszenie w internecie:
      dokładny opis lokalizacji mieszkania i samego mieszkania, podana cena i numer tel. właściciela;
      pod spodem dopisek:
      "prosimy tylko o konkretne oferty, oglądaczom dziękujemy"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka