jot-es49
06.09.12, 06:17
Powiedzcie jak można zajadać się "pasztetem z dziadka" (oryginał), "szynką teściowej", "kiełbasą z kija" - przecież to jak jeść np. "szynkę z biedronki".
W jednej z restauracji na południu Polski dane mi było jeść "zupę flakową".
I pomimo podeszłego wieku śmieszą mnie "paluszki rybne"...