Dodaj do ulubionych

Najdebilniejszy motyw na podryw

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 23:14
Właśnie siedziałam na wątku "czego nie cierpię" i tak sobie pomyślałam, że
nie cierpię, jak ktoś startuje do mnie z wyświechtanym tekstem (że niby
podrywać mnie zaczyna.. heheh).
Nie wspomnę o klasycznych spalonych "ee, mała, może ci drynka postawię",
ale.. jeden koleś kiedyś próbował do mnie i koleżanki tak:
obie wychodzimy z klubu, żeby przed nim zostać zaczepionym w sposób
następujący: Koleś siedzi przy stoliku (niedaleko stały samochody) "oo,
dziewczyny, już wychodzicie? [to do nas] zostańcie jeszcze, pogadamy, może
piwa chcecie?" my na to: "no nie, lecimy już..", a on
(niestrudzenie): "szkoda, a ja mam takiego ładnego mercedesa!".
No z grubszej rury to on już walnąć nie mógł!!

A jak tam u was? Proszę o zachowania w stylu "co powiedzieć/zrobić, żeby mnie
od niego odrzuciło w jednej sekundzie."

Ale też ciekawa jestem, co faceci mogą powiedzieć na temat "jak ona ma się
zachować, żeby ją zignorować".
Obserwuj wątek
    • Gość: myslenie-szkodzi Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 16.07.04, 23:26
      jako że całkiem często spaceruję lub chodzę po mieście z psem, wkurzają mnie
      teksty typu "oo jaki fajny piesek, właścicielka też niczego sobie" etc.

      • Gość: next Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.lubin.dialog.net.pl 16.07.04, 23:28
        a może w drugą stronę? - wysłać koleżankę, żeby powiedziała facetowi, że ta
        druga jest nim "zainteresowana"
        • Gość: katt Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 23:38
          Właśnie o to mi chodziło - dziewczynki też bywają niezwykle wręcz pomysłowe..
          matko, płakać się chce, jakie to jest ślamazarne w startowaniu do faceta!

          • Gość: jeleń Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.c9.msk.pl 21.08.06, 19:07
            A jak się Twym zdaniem powinno startować do faceta,hę?
            • Gość: Krystyna z Alby Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.centertel.pl 03.11.07, 16:55
              Ja troszkę odbiegnę od tematu podrywu:
              Cześć, chcesz ze mną chodzić?
      • Gość: Gazrurka Tandeta i kicz ale czasem śmieszny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.05, 17:48
        Jestem długowłosą blondynką, czyli obiektem powszechnie znanego zachwytu
        obcokrajowców wszelkiej maści. Jeden zaczepił mnie jak zwykle w wypróbowany
        sposób: HI! Mam zwyczaj odpowiadania na ulicy każdemu, kto się ze mną wita
        nawet jeśli tej osoby nie znam. Gadka szmatka ludzie grzyby, a że szłam akurat
        do kościoła to facet.... poszedł za mną ! Najgłupsze było to, że "podryw" szedł
        w trakcie spowiedzi- ludzie zabijali go wzrokiem bo gadał na cały kościół ! Ale
        z Bożą pomocą go spławiłam.
        Drugi ten sam motyw, dopadł mnie na ulicy i bajeruje "pretty,love itede" W
        końcu opadła mi pończocha - sic ! Naprawdę mi opadła bo noszę ! Facetowi jęzor
        zawisł nad czubkami butów. hehe . Ja wcale się nie przejmując podciągnęłam
        sobie do udka, facetowi gały wypadły i się spłoszył - oszczędził mi pozbywania
        się go.

        Mój obecny macho miał inna metodę, nieco kiczowatą ale długo trwały te podchody
        czym mnie rozbawił do łez. Pojechałam na Polibudę załatwić wpisy do indeksu
        dla swojego przyjaciela. Uczelnia gmaszysko spore, pełno korytarzy, jakichś
        tajnych przejść - słowem labirynt stworzony do zabawy w chowanego. Wchodziłam
        do tego budynku i zauważyłam na parterze właściciela pary niesamowitych oczu
        wbijających wzrok w moją osobę - odpieprzona jak gwiazda - bluzeczka, krawacik,
        szpileczki, dyskretne mini, ciemne okulary. Taki widok w tamtych murach
        właściwie graniczy z cudem - szczątkowe ilości kobiet na wydziale. I się
        zaczęło... łaził za mną po całym budynku przez 2 godziny kretyńsko się
        uśmiechając. Najpierw pomyślałam ,że to jakiś świr, ale w końcu zaczęło mnie to
        bawić. No i wreszcie koniec historii: dopadł mnie jak już mnie buty obtarły i
        usiadłam na ławce. Był tak wytrwały, że numer dostał .
        Pozdroffka.
    • Gość: Jazon Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 23:43
      Wczoraj kumpel mi opowiadał jak jego znajomy wyrywał laski metodą "na roladę",
      tzn. ostentacyjnie demonstrujac plik wydrukowanych na komputerze banknotów
      (oczywiście o dużych nominałach:)- wystudiowany ruch do kieszeni, przełozenie,
      kupno drinka w barze (oczywiscie akurat prawdziwym banknotem)- podobno
      zainteresowanie płci przeciwnej było zagwarantowane;)
      • Gość: ** Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.04, 00:05
        moi koledzy mówią poprostu
        "ładnie pachniesz...biegałaś?" no za to tylko się na szyje można rzucić:P
        pozdrawim
    • Gość: melmire Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.w82-125.abo.wanadoo.fr 17.07.04, 00:13
      To nie podpada pod "motyw", ale czy ktos moze mi wyjasnic dlaczego, do jasnej
      cholery, jakis glaby podrywaja mnie na ulicy wtedy kiedy jestem maksymalnie na
      cos/kogos wkurzona ,zgrzytam zebami itd? Kiedys ktoremus w morde przyloze, tym
      bardziej ze motywem przewodnim ( a jednak!) jest - tak milo i sympatycznie
      wygladasz :D Chyba zaczne nosic ze soba lusterko, moze zmarszczona brew i
      zgrzyt zebow faktycznie dodaja mi nieziemskiego uroku??
      • Gość: Pauli Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.chello.pl 17.07.04, 00:20
        wiesz, cos w tym jest! i dla mnie tez to niepojete - jak sie wystroje i
        wymaluje, to sie za mna ogladaja "w normie" a jak ostatnio przepracowalam
        fizycznie pare godzin, bylam rozczochrana i spocona i brudna, to kierowcy w
        samochodach obok (jechalam samochodem jak sie latwo zorientowac) gapili sie na
        mnie jak nie wiem co; myslalam, ze jakos smiesznie wygladam albo mam cos na
        twarzy - po takiej robocie jak sadzenie to nigdy nie wiadomo...:) ale bardzo
        uwaznie sie potem obejrzalam w lusterku i wygladalam normalnie
        no i o co tu chodzi?
        pzdr
        Pauli
        • Gość: przem Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.04, 10:56
          A może my faceci po prostu lubimy naturalnie wyglądające babki? Niekoniecznie
          te z toną makijażu, rzęsami do nosa, ubrane w różowy plastik, buty z czubami, z
          małą torebeczką i kaszkiecikiem ala Jenifer Lopez.
      • Gość: katt Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.04, 00:20
        Hehe.. może wtedy, w emocjach, intensywniej się feromony wydzielają czy coś? ;-
        ))
        Ale faktycznie, dziwna sprawa..
      • Gość: Bolo Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 01:40
        Najdebilniejszy motyw na podryw to takie ktorych ze strachu boimy sie
        przedstawic :-) a to że ktoś podrywa w taki czy inny sposob to juz
        cos swiadczy o tej osobie.
        Dajmy dla przykładu dziewczyne ktora lubi jak ktos podrywa ja w taki oto sposob:
        Idzie jakis tam spokojny koleś, podchodzisz do niego i ni z gruszki i
        pietruszki bam go w dziob, od tak dla zabawy bo właśnie widzi to ta laska. A
        ona juz sika w majty za takim.
        I co powiecie - jest to po prosty para degeneratow :-)
      • Gość: bejbe Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 00:13
        no u mnie to jest tak, że najczęściej maślonów przyciągam:] to jest okropne!!!
        najczęściej jest tak: jestem na imprezie, bawię się ze znajomymi i czuję, że
        ktoś mnie zachodzi od tyłu (bez komentarza:/ )no i zazwyczaj jest tak, że
        kumpela mnie ratuje (mamy obcykane gesty ratunkowe, więc w miarę szybko jestem
        uwloniona ze szponów udacznika. sytuajce są żenujące, ale czasami zdarzają się
        zabawne;)
        pozdrawiam;)
    • kamaoka Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 17.07.04, 14:28
      hmm... 2 lata temu gdy bylam na wakcjach na Litwie w Palandze, wracalam sobie
      z "miasta" w strone ulubionej kafejki zeby zjesc obiad, na chodniku minelam
      faceta ktory jak odnioslam wrazenie cos chcial do mnie powiedziec ale mu odwagi
      nie starczylo, ja mialam wtedy 17 lat, a ona na oko cos z 30, niski, troszke
      przy sobie, gdy go mijalam mial taka mine ze az sie nieswojo poczulam, z lga
      usiadlam przy stoliku i zamowilam danie, a tu aptrze a rzeczony pan podchodzi
      do mego stolika i cos tam do mnie gada po litewsku, ja jestem w tej wspanialej
      sytuacji ze litewskiego nie znam, tyle ze podstawowe zwroty, wiec zawsze
      mowie "i'm sorry but i don't understand you", to eliminuje nieukow, ktorzy nie
      znaja angielskiego, myslalam ze tak bedzie i tym razem, ale ku mojemu
      przerazeniu pan znal angielski:>, usiadl przy moim stoliku, powiedzial dzien
      dobry i zapytal sie czy mozemy pogadac, przy czym caly czas bawil sie dosc
      ostentacyjnie, tzn, mielil ja w dloniach, swoja komorka, na owczas
      supernowoczesna motorola, co zauwazyc nie bylo trudno:>, ale ze wyglad mial
      nieco zboczenca, ale moze to ja przewrazliwiona, ze 30 latek do 17 latki to
      przesada, wiec mu powiedzalma ze przykro mi bardzo ale nie mozemy, i myslalm ze
      mam go z glowy, ale on byl uparty i zaczal wnikac, a czemu nie mozemy, ja mu
      mowie ze nie bo nie, a on "ale czemu", ja mu ze NIE TO NIE, JASNE!? a on "ale
      czemu", myslam ze go udusze, wiec palnelam mu cos co myslalm ze go
      odstraszy "bo mi rodzice nie pozwalaja z obcymi rozmawiac", a on do mnie na
      to "i don't want ot fuck you I just want to talk to you", kurwa wtedy mnie
      zatrzeslo, powiedzialam mu bardzo zdecydowanie ze rozumiem, ale nie mam ochoty
      nawet na rozmowe, wtedy on wstal, stanal nade mna i zaczal na mnie krzyczec
      zebym zrozumiala roznice miedzy talking a fucking, hehe:) rozumeicie? facet
      zaczal sie na mnie drzec ze nie chce z nim pogadac i zebym zastanowila sie nad
      roznica miedzy fucking a talking, buahaaha, na drugi dzien widzialam tego
      goscia z jakas panna, przecietna zreszta, na plazy, ale ten facet to byl chyba
      szcyt szczytow, najpierw myslal ze moze mi komorka zaimponuje a potem ze jak na
      mnie pokrzyczy to sie zgodze z nim pogaadc:>
      • Gość: ktoś_taki Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.laser.pl / 212.191.200.* 17.07.04, 15:24
        Kiedyś słyszałam opowieść dość śmieszną. Podobno jest prawdziwa ale jak było
        naprawdę tego nie wiem. Otóż pewnego słonecznego dnia obok myjni samochodowej
        przechodziła dziewczyna w arcykrótkiej spódniczce. Oczywiście pracownicy myjni
        widzieli ją juz z daleka i gdy przechodziła tóż obok nich, nagle wiaterek
        podwiał jej spódniczkę tak że widać było jej majtki i pupę.
        Na to jeden z mężczyzn się odzywa:
        - to się myje a nie wietrzy
        na co ona
        - to się pieprzy a nie wącha

        krótki dialog ale jakże treściwy

        pozdrawiam
        • Gość: patataj Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.04, 17:07
          mnie ostatnio taki facet w stylu "lepkie rączki, obleśne spojrzenie" zaczepił
          tekstem:
          - przepraszam bardzo... czy to bolało?
          - słucham?
          - gdy taki anioł jak ty spadł z nieba?
          bleeee
          • Gość: melmire Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.w82-125.abo.wanadoo.fr 17.07.04, 18:29
            Mam swoje teorie na temat takich tekstow:
            sa one mianowicie bardzo skuteczne.Panna do ktorej teks jest skierowany pada ze
            smiechu, a lezac na ziemi jest juz latwa ofiara................... :D
            • Gość: Jazon Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.04, 20:31
              Moim zdaniem tacy teksciarze licza na nagrode za oryginalność- w końcu jak
              często słyszy sie taka gadke? Nawet wyswiechtana moze akurat trafic na podatny
              grunt (np. wyjątkowo głupia dziewczynę:)
              • Gość: Pauli Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.chello.pl 17.07.04, 22:35
                melmire, masz swieta racje :))

                pozdrowionka
                Pauli
          • Gość: piecyk gazowy Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.04, 23:04
            Jakiś facet kiedyś do mojej koleżanki (w trzeciej czy czwartej klasie szkoły
            średniej wtedy była): - Czy pani mieszka na ulicy Rozkosznej?

            ROTLF
            • Gość: maleńka Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.ex.ac.uk / *.ex.ac.uk 28.04.06, 18:22
              to przestaje być smieszne, jak się rzeczywiście mieszka na takiej ulicy. Ja
              mieszkam, powiedzmy że na ulicy Ładnej. I ZAWSZE, ZAWSZE słyszę w taksówce,
              kiedy podaję adres, tekst "ładna na ładnej" czy coś podobnego. Ani to
              oryginalne, ani smieszne, a o 2 w nocy nawet przerażające.
        • Gość: emer Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: 213.241.67.* 02.08.04, 13:23
          hehe... lubie wygadane dziewczyny;
          pamietam jak dziś, jak pojechałem na wycieczkę z LO z klasą i poszliśmy coś
          zwiedzać; tak się złożyło, że na ławeczkach przy chodniku siedziała grupka
          miejscowych cwaniaczków, z których jeden wypalił do mojej koleżanki "taka ładna
          i nie w ciąży?", na co ona bez chwili zastanowienia odpowiedziala: "taki
          brzydki i nie w kagańcu?" :)
          cwaniak spalił sie ze wstydu, a jego kumple umierali ze smiechu :)
          pzdr
        • Gość: franek Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 23:02
          Tak ten teks jest na pewno jeszcze z przed wojny tak więc na 100% goście w myjni
          tylko go powtarzali.
          To "prawdopodobnie" powiedział wieniawa długoszewski ale nie jestem pewien. To
          bardzo znany tekst!
    • Gość: katt Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.04, 23:16
      Przypomniało mi się, jak kiedyś jakiś koleś zaczepił mnie na ulicy: gwar był
      spory, on mówił z lekka niewyraźnie, tak że w pierwszym momencie zrozumiałam z
      jego wypowiedzi tylko tyle: "Przepraszam, czy wiesz jak trafić do ..[i tu
      jakieś mamrotanie]?"
      Kiedy chwilę potem zaczęłam analizować, co on tam do mnie mówił, to jakimś
      ósmym zmysłem, skojarzyłam słowa.. Złożyły mi sie one w takie oto pytanie:
      "Przepraszam, czy wiesz jak trafić do twojej dziurki?"
      .. ręce opadają!!
      • Gość: C.C. Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.biaman.pl / *.elpos.net 18.07.04, 16:09
        bzykamy sie czy trzeba z toba najpierw chodzić ?
        • nightcrawler Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 19.07.04, 10:58
          takie teksty to chyba walą jacyś goście z kompleksami co się za dużo naoglądali
          amerykańskich filmów, gdzie laski lecą na takie gadki. Ludzie rzeczywistość nie
          jest aż tak banalna!!!!!!!!!!!
          • Gość: katt Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: 212.244.249.* 19.07.04, 11:11
            Słuchaj, nie wiem, czy rzeczywistość jest aż tak banalna czy nie, w każdym
            razie niestety takie teksty się słyszy.. (moje opowiastki to szczera prawda,
            jakkolwiek nieprawdziwie mogą brzmieć)
            Sama się dziwię, że można takimi tekstami raczyć kogoś na dzień dobry
            Ale ludzie mają różne metody na zagadanie do nieznajomej/-ego: czym to
            tłumaczyć? Sama się zastanawiam.. Może faktycznie jakiś kompleksy wyłażą czy
            co..
            • nightcrawler Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 19.07.04, 11:45
              może powinniśmy poprosić o komentarz samych zainteresowanych tzn. wspaniałych
              kolesi, którzy nie mogą sobie znaleźć panny i myślą, że w ten sposób jakąś uda
              im się wyrwać. To wręcz niesamowite jak niektórzy potrafią być "oryginalni" z
              takimi tekstami.Ale jak to powiedział Einstein: "Istnieją dwie rzeczy, które
              nie mają granic: wszechświat i ludzka głupota".
              Pozdrawiam
              • Gość: katt Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: 212.244.249.* 19.07.04, 12:03
                Oj, żebyś wiedział jak niektórzy potrafią być oryginalni!! Aż sama się dziwię,
                że coś takiego są w stanie wymyślić (chociaż, jak wyobraźnia dryfuje im w
                jednym tylko, wiadomym kierunku, to w zasadzie.. 'głodnemu chleb na myśli' jak
                mówią ludzie, to i ci wspaniali kolesi ględzą co tam im urodzi chora imaginacja)
                Aż dziw człowieka bierze, że nie mają kompletnie oporów ani hamulców, żeby
                takie testy serwować naokoło (nie bardzo zdając sobie sprawę z tego, na jakich
                lamusów wychodzą!).
                No i najgorsze jest to, że wiele obiektów na to reaguje.. (głupota to jest czy-
                li też zamroczenie?... ale nie mnie to oceniać) i podejmuje różniste gierki.
                Aaa tam, jak się komuś chce, to jego sprawa.
                PZDR
                • nightcrawler Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 19.07.04, 12:07
                  Ciekawe, że rzeczywiście jakieś laski na to lecą, no cóż zastanawiam się z kogo
                  bardziej się śmiać, z tych kolesi co serwuja pannom takie teksty, czy z owych
                  ww. dziewcząt, które się na to złapią. Ja osobiście chyba bym w życiu nie był w
                  stanie powiedzieć do dziewczyny takiego badziewnego i debilnego tekstu jak te.
                  CYA
                  • Gość: katt Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: 212.244.249.* 19.07.04, 12:22
                    Badziewne... za mało powiedziane.
                    Ale po co się wysilać, jak to chodzi o jednorazówkę.
                    Grunt, żeby rybka połknęła haczyk (a niewątpliwie na kilkadziesiat zaczepionych
                    w taki mało wybybredny sposób jakaś głupia się znajdzie..). A jeszcze jak się
                    przed taką machnie plikiem kaski - leci jak mucha do miodu.
                    Ech, życie, życie.
                    • nightcrawler Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 19.07.04, 12:34
                      Zgadzam się w całej rozciągłości - badziewne to za mało powiedziane, ale
                      niestety jakbym napisał co myślę dosłownie na niektóre tematy to pewnie mi to
                      wykropkują;)
                    • Gość: en Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: 80.44.221.* 13.09.04, 13:04
                      A ja tak sobie mysle,ze najwazniejsza w przyrodzie jest rownowaga.Skoro sa
                      glupie panny,to czemu mialoby nie byc głupich facetow.Kto by sie nimi zajął:)?
                • Gość: miriam Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.206.112.242.telsat.wroc.pl 03.07.05, 15:55
                  A propos głodnemu... na studiach kiedyś kolega rzucał jakimiś tekstami o lekkim
                  zabarwieniu erotycznym :-))) Kiedyś dla żartu powiedziałam po kolejnej odzywce:
                  "No tak, głodnemu chleb na myśli". Na co qmpel bez namysłu "syty głodnego nie
                  zrozumie!" Ponieważ wszystkim było wiadome, że mieszkam z facetem, oczywiście
                  cała grupa zaczęła się turlać ze śmiechu, a kolegę do dziś podziwiam za refleks :-)
                  A co do wątku głównego: biegam sobie codziennie rano i często muszę wysłuchiwać
                  zaczepek ludzi, którym wydaje się, że mają święty obowiązek skomentować fakt
                  mojego upawiania joggingu. Na łopatki rozłożył mnie mocno brzuchaty koleś, z
                  trudem radzący sobie na rowerze, który poczęstował mnie tekstem "a gdzie się
                  pani tak spieszy, na tramwaj?". Tak mnie zatkało na debilizm tej odzywki, że
                  chyba miałam dziwną minę, bo koleś spurpurowiał i dodał "to żart miał być". Na
                  co ja szczerze "to głupi był". Koleś pełnym wysiłkiem resztek mięśni odjechał
                  rowerkiem w dal!
              • Gość: m Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.arcor-ip.net 01.08.04, 22:26
                a swoja droga to Einstein mial racje...
              • Gość: Einstein Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.mex.mescomp.pl 12.08.04, 11:36
                > może powinniśmy poprosić o komentarz samych zainteresowanych tzn. wspaniałych
                > kolesi, którzy nie mogą sobie znaleźć panny i myślą, że w ten sposób jakąś
                uda
                > im się wyrwać. To wręcz niesamowite jak niektórzy potrafią być "oryginalni" z
                > takimi tekstami.Ale jak to powiedział Einstein: "Istnieją dwie rzeczy, które
                > nie mają granic: wszechświat i ludzka głupota".

                a dalej jeszcze było: "...chociaż co do tego pierwszego to nie jestem do końca
                pewien"
              • air30 Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 19.07.05, 14:17
                Ale jak to powiedział Einstein: "Istnieją dwie rzeczy, które
                > nie mają granic: wszechświat i ludzka głupota".
                On powiedział to tak:
                Istnieja dwie rzeczy, ktore sa nieskonczone: wszechswiat i ludzka głupota...
                tylko, ze tego pierwszego nie jestem do konca pewnien"
              • Gość: czeko Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 22:04
                pzrechodzi chłopak miastem i widzi dziewczyne ale ona mu się nie podoba...
                przechodząc obok niej mówi "ale brzydka w którym zamku straszysz?" a ona " Twój
                koń jest zamały żeby tam dojechać!"
              • badjuk Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 26.02.06, 19:47
                Co do tego pierwszego nie był pewien :)
          • Gość: melba Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.icpnet.pl 06.09.04, 10:24
            chcesz kase czy kupic ci drinka??
            • Gość: Graf Zero Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.office.softvig.pl / 217.153.4.* 17.09.04, 14:36
              Kiedyś klient powiedział w pubie do kumpeli:
              On:
              - Pij, pij bedziesz łatwiejsza
              Ona:
              - Ja jestem łatwa. Tylko z ciebie taki pierdoła.

              Na żywo usłyszeć ten tekst to niesamowite przeżycie. Pół pubu tarzało się ze
              smiechu a klient stał jak zamurowany z opuszczona szczęka. :)

              Inny durny tekst to:
              - Czy wszystkie modelki maja dzisiaj wolne czy tylko Ty?
              • Gość: czeko Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 22:18
                wiesz co , mojej siostry koleżanka tak powiedziała :) hehe
          • Gość: monci Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 00:37
            hahahah, ale idzie się uśmiać
        • Gość: autor Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.acn.waw.pl 14.09.04, 20:38
          Nice shoes, wanna fuck?
      • Gość: sylwuśka Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 19:06
        Idąd kiedyś ulicą minęłam kilku kolesi typu włos na żel-w łapie komóra. Jeden z
        nich do mnie: zgubiłaś coś... Obejrzałam sie za siebie w poszukiwaniu rzeczy,
        ktorej zgubiłam. Nie widząc niczego spojrzałam sie zdziwiona na gościa, a
        on: ...uśmiech kotku. Jego kumple patrzyli sie na niego z wielkim uznaniem.
        Ciekawe czy powiedział to po to zeby pokazać im jaki jest fajny...Mnie to nie
        porwało.
    • bombany_przez_mirke Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 19.07.04, 13:50
      a pamietacie film słodko-gorzki... tam był taki tekst (nie będzie to dokładny
      cytat)
      Jak dusze spadają na ziemię rozbijają się na połowki... Ty jesteś moją druga
      połówką :))
      • myszka_211 Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 19.07.04, 15:36
        Pewnie wszyscy słyszeli że "dobra gadka pół roboty", ale nie wiem czy tak puste
        teksty można nazwać "dobrą gadką"
        Nie wiem która mądra dziewczyna konwersuje z takimi półgłówkami i wręcz
        pustakami. Cóż skoro odpowiada na takie teksty to może sama ma kompleksy...
        • Gość: anka Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 14:20
          nie koniecznie. odpowiedź może brac się z chęci posłania kretyna do wszystkich
          diabłów
    • marrtawu Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 19.07.04, 15:40
      Mnie ubawił kiedyś w klubie wyświechtany text: "Czy my się skądś nie znamy?" Na
      mój wybuch śmiechu koleś zareagował zmieszaniem i zaczął mi udowadniać, że
      wiedział mnie kiedyś w innym klubie - co było nieprawdą, bo tam nie chodzę. Ale
      na takie hasło jest podobno dobra odpowiedź - nie wypróbowałam, bo
      podpowiedziano mi ją później - Tak, dlatego już tam nie chodzę:P
      • orvokki Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 19.07.04, 15:51
        Ja jakoś zawsze w klubach trafiałam na kolesi, którzy musieli mnie poinformować
        w ramach zagajenia, że mam ładne oczy. Niby sam w sobie podryw niewinny, nie
        wulgarny, ale jakże banalny!
        A teraz zaczepiają mnie próbując nawiązać konwersacje na temat mojego psa.
        Najbardziej się uśmiałam z jakiegoś menela, który na widok mojej spanielki
        krzyczał za mną później przez całą ulicę "Uszatek jest zajebisty"!!!
        • kamaoka Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 19.07.04, 16:38
          dobra, swiezutki tekscik z dzis:)
          dostalam nowiuskia komiorke od rodzicow za mature, egzaminy itd:) no ale
          musialam z niej zdjac sim-lock'a, slyszalm ze to prosta sprawa, do tego tania,
          wiec ubralam sie, nie powiem, ladnie, dosc krotka spodniczka, buty na obcasie,
          wczoraj poopalane lekko nogi no i same wiecie:), no ale ja mam takie zajefajne
          szczescie i pan do ktorego chodze z takimi sprawami byl na urlopie, no ale nic,
          chlopak mowil ze na bazarze u nas pan zdejmuje simlocki, caly czas widzisz swoj
          telefon i wogle, no to pojechalam, ale tego pana znalezc nie moglam, bo nie
          wiedzialam gdzie on jest, do chlopaka sie dodzwonic nie moglam, inni koledzy
          nie wiedzieli takze. mysle podejde do pana ktory wyglada na cwaniaka, sprzedaje
          papierosy z przemytu (ot, przygraniczne miasto) i sie go spytam, kulturalnie
          sie spytalam, on powiedzial ze pojdzie sie kolegi zapytac, poszedl za budke,
          chwile go nie ma, w pewnym momencie zza budki wyglada rzeczony jkolega, na oko
          25 lat, tez przemytnik i mowi do mnie "nooo cooo", takim oblesno-lekcewazacym
          tonem, macajac mnie oczami po ciele, myslalam ze go w jaja kopne, ale
          pomyslalam ze nie, musze tego goscia od simlockow znalezc, wiec podeszlam do
          niego (a jakze, panisko nawet nie podezlo do mnie) i tlumacze o co mi chodzi, a
          on na to ze na bazarze nie ma ale moge z nim podjechac do znajomego, drugi
          lebek mowi, ze to bedzie 15 km przez las, calkiem serio, zabulgotalam,
          odwrocilam sie na piecie i odeszlam, a wiecie co? moglam za ta oblesnosc i
          glupote policje zawolac zeby ich zgarnela z tymi papieroskami, tak mnie
          wkurwili, trace czas, a oni sobie podrywy urzadzaja a co najsmieszniejsze, oni
          na serio mysleli ze ja taka blondynka i wsiade z nimi do tego samochodu,
          buahaha,
          pzdr
          zirytowana Kama
          ps. aha pan w serwisie jak sie mnie spytal jaki mam aparat i mu powiedzialm ze
          v500, to on na to "a nie v50" (chodzi o motorole), a ja na to ze "nie, v500
          mam", a on "pokarz" kurwa zajebiscie, myslal ze taka blodynka to juz nawet kufa
          nie wie co za telefon ma, nienawidze jak sie ze mnie robi idiotke:>
          • yvona73pol Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 19.07.04, 17:19
            a co wy na to:
            jak masz ochote, to sobie mozesz do mnie przychodzic do domu i gotowac
            (mieszkam rzut beretem - niestety to prawda); i to namolne dopytywanie sie
            dlaczego - jakby chcial uslyszec pare przykrych slow o sobie, ktore nie sa mu
            wcale potrzebne.....
            • elisa_day (off) zdziwilo mnie.. 02.08.04, 10:27
              yvona73pol napisała:

              > a co wy na to:
              > jak masz ochote, to sobie mozesz do mnie przychodzic do domu i gotowac
              > (mieszkam rzut beretem - niestety to prawda); i to namolne dopytywanie sie
              > dlaczego - jakby chcial uslyszec pare przykrych slow o sobie, ktore nie sa mu
              > wcale potrzebne.....

              no dokladnie tak jest ze sie głupki dopytują chyba po to zeby im powieziec
              troche prawdy ktorej woleliby nie slyszec.
              więc - pzdr. :*
            • viking2 Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 23.11.04, 04:19
              O rany, tez masz problem! Idz raz, ugotuj mu zupke naszpikowana laxigenem lubo
              tez innym "srajacym" produktem - byle duzo - i bedziesz miala spokoj. Myslisz,
              ze jak przesiedzi trzy dni w wychodku, to nadal bedzie mial ochote na Twoje obiadki?
          • Gość: Piotruś Pan Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.04, 09:09
            Wybacz mi, naprawdę nie chciałbym Cię obrazić, ale po po prostu uważam, że z
            twojego tekstu bije PORAŻAJĄCA GŁUPOTA!! Myślę, że nalezysz do tych lasek,
            które polecą na samochód, dobrego drina...więc gdzie się tu wpychali kolesie z
            targowiska. Nie bronię ich bo to jest prawda, że niektórzy powinni poznać swoje
            miejsce w szeregu, ale Ty jakoś mi tak do nich pasujesz...
          • Gość: krystian Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 15.09.04, 11:47
            wiesz... skoro ubierasz się w mini i wyglądasz atrakcyjnie to nie możesz się
            dziwić, że faceci cię tak traktują. Gdybyś miała na sobie np. żakiet to może
            inaczej by cie postrzegali. Musisz się z tym liczyć, że jeśli
            wyglądzasz "słodko" to faceci będą cie traktować jak słodką idiotke choć wcale
            nią nie musisz być - fatalne ale prawdziwe.
            PZDR
            • Gość: Oth Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.hsi.kabelbw.de 21.08.06, 18:52
              taaa, a najlepiej by było żeby sobie ubrała wór na głowę... ładna laska to ją
              zaczepiają!!! a buraki z targu się śliniaczą jak ich takie cacko zagaduje. Co
              miala zrobic? Ubrać się w kostium jak do biura??? Pomyślcie trochę...
          • Gość: kasza Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.cable.ubr03.harb.blueyonder.co.uk 22.11.04, 23:44
            off topic:
            tzn rodzice kupili Ci SKRADZIONA komorke, tak???
        • nieswietymikolaj Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 03.07.05, 18:47
          a nie po to kupilas psa?
    • Gość: Don Juan Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.zory.msk.pl 19.07.04, 19:05
      Może nie do końca w temacie, ale co tam.
      Słyszałem o gościu, który umówił się z dziewczyną. Usiedli na ławce. On
      zaproponował wino, kiedyś popularnie nazywane jabolem. Ona, ku jego zdziwienu,
      odmówiła. Szybko wypił je sam. To był koniec tej i następnych randek.
    • scorpionica Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 20.07.04, 23:11
      Jakis czas temu stalam w kolejce do toalety w popularnej krakowskiej kanjpie.
      Bylam niezle wkurzona. A na sobie mialam koszulke z nadrukowanymi twarzami - 12
      identycznych buziek na przedzie koszulki. Za mna stalo jakis 2 obcokrajowcow,
      ktorzy lamana angielszczyzna (postaram sie zachowac fonetyczna wymowe tam,
      gdzie to konieczne) zaczeli w ten oto sposob:
      on1 (prawie palcem dotykajac mi biustu): hey, i know him!
      on2: me too!
      ja nic
      on1: hey, who's this?
      ja odzywam sie jedyny raz, mowiac, ze wlasnie stoje w kolejce do toalety,
      jestem wsciekla i naprawde nie mam ochoty na zadne pogaduchy.
      on1 (wzburzony): [helou! i dżast łantyd tu bi najs! dont ju tink jur de only
      priti gerl in dis pab! i dżast łontyd to hew najs konwersejszyn! x 2]

      grrrrrrrrrrrrrr! (ale to trzeba byloby uslyszec...)
      • Gość: croyance Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: 86.29.145.* 06.11.07, 19:33
        A ja Cie nie rozumiem. Dlaczego Polacy musza byc zawsze wsciekli,
        sfrustrowani i pozbawieni poczucia humoru? Nie sadze, zeby ci
        panowie mieli zle zamiary, byli nawet dosc dowcipni. Wierze, ze
        chcieli po prostu byc 'nice'. Nie rozumiem, czemu ludzie sie
        obrazaja, jak ktos sie no nich odezwie!
    • Gość: Karl J. Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: 62.233.232.* 20.07.04, 23:14
      Ja trochę nie na temat,ale dość blisko. Kiedyś moja znajoma widziała,jak pewien
      dresiarz wyrażał pewnej dziewczynie chęć spędzenia z nią reszty swojego
      życia.Rzecz działa się na przystanku. Facet nawet nie przyklęknął,o żadnym
      pierścionku nie mogło być nawet mowy. Potem przeszedł do "jak ja cię kur...
      kocham" itp. Całą sprawę zakończył krótko: "Hajtniesz się ze mna?"LITOŚCI!!!!
      • Gość: Pauli Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.chello.pl 20.07.04, 23:41
        najciekawsze, co na to ona:) zgodzila sie??
        • Gość: tatanka_iotanka Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.04, 00:51
          słyszałam coś podobnego w autobusie:
          siedzi sobie modelowy przykład dresa, a na kolanach przycupnęła mu panienka
          typu "solarium moim domem jest".
          On: wiesz co? Kocham się k*wa jak ch*j!
          Ona: Powaga? No to zajeb*

          ROFTL
          • marrtawu Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 21.07.04, 11:29
            Powiało romantyzmem.... buahahahhaha!
            • Gość: ma Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.ingnn.pl 29.07.04, 13:36
              Ja słyszałam równie romantyczne!!! koleś do panienki : "zajeba*em się w Tobie
              po ch*j!!!!!!!!!"
              • lord_qpa Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 03.11.04, 18:34
                Mein Gott to już jest nieźle przesadzone:)
            • nieswietymikolaj Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 03.07.05, 18:52
              Moze mowil do niej jezykiem ktory rozumiala
          • Gość: iz/a Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: 217.153.105.* 31.08.06, 15:03
            nie kłaaaaaaam!!!!!!! to jest kawał
          • Gość: smieszek Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 00:51
            hahhaah haahahha
      • Gość: Krystian Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 15.09.04, 11:59
        Siedzieliśmy sobie sami w barze: 3 studentów krakowskich uczelni, wydawałoby
        sie nawet, że chyba inteligentni;) Komentujemy igrzyska olimpijskie, a
        dokładnie wczoraj rozgrywany konkurs skoku o tyczce kobiet, nie mogła umknąć
        naszej uwadze uroda jaką mogły sie pochwalić zawodniczki (bo co tu dużo mówić -
        większość najlepszych tyczkarek świata to rzeczywiście piękne kobiety i to jest
        poza dyskusją) i w pewnym momencie mój współlokator w te słowa: "no... a ta
        Islandka... no... Ona mogłaby poskakać na mojej tyczce..." LITOŚCI!!!!!! A ja
        musze z nim mieszkać;(((((....
        • Gość: anne le'cleark Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.lubin.dialog.net.pl 16.01.05, 21:31
          " ...i w pewnym momencie mój współlokator w te słowa: "no... a ta
          Islandka... no... Ona mogłaby poskakać na mojej tyczce..." LITOŚCI!!!!!! A ja
          musze z nim mieszkać;(((((...."

          A co miał powiedzieć?? " pokopulowałbym z nią"????
          Ale z ciebie CI..
    • Gość: Box Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.crowley.pl 21.07.04, 10:34
      Teksty na podryw - i odpowiedzi :)

      Moja żona wygląda bardzo młodo - taką ma urodę, jest drobna, szczupła (nawet
      teraz, po urodzeniu 2 dzieci). Pobralismy się, kiedy miała 23 lata, ale często
      musiała odpowiadać na pytania z gatunku "a czy ty juz jesteś po maturze,
      dziweczynko?"

      Dwa lata po naszym ślubie pomagaliśmy w naszej parafii organizować rekolekcje
      dla młodzieży (zawodówka...). Któregoś dnia, już po zakończeniu, podchodzi do
      mojej żony taki łepek - na oko 17 lat, dresik, fryzurka na żelik, świecące
      adidaski... - I pyta (patrząc jej głęboko w oczy): "Kotku, jesteś super... Może
      się umówimy? Ile masz lat?". A moja żona - zanim zdążyłem zareagować, bo
      stałemn ze 3 metry dalej - patrząc mu w oczy takim specyficznym spojrzeniem
      chłodno-kpiącym (kobiety to potrafią :) powiedziała spokojnie:
      "Po pierwsze na pewno mam więcej lat, niż ci się wydaje. A po drugie - nie mów
      do mnnie "kotku", bo tylko mężowi pozwalam tak do siebie mówić".

      Żeyście widzieli, jak go zmyło! ;)))))))
      • Gość: Mariusz Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: 80.241.130.* 21.07.04, 11:19
        Tekst kumpla z dyskoteki: "Podchodze do laski i pytam: dajesz dupy, czy nie?"
        Zdebialem i stwierdzam: "Od kazdej pozadnej laski dostalbys w twarz" A on na
        to: "ale pozadne mnie nie interesuja."
        • Gość: Puchatek Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.crowley.pl 21.07.04, 11:26
          Gość portalu: Mariusz napisał(a):

          > Tekst kumpla z dyskoteki: "Podchodze do laski i pytam: dajesz dupy, czy nie?"
          > Zdebialem i stwierdzam: "Od kazdej pozadnej laski dostalbys w twarz" A on na
          > to: "ale pozadne mnie nie interesuja."

          No to pozostaje mieć nadzieję, że będzie trafiał na same porządne i że będą go
          lały w pysk. :/
          • kasicaaa Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 21.07.04, 13:54
            Szłam sobie kiedyś ulicą, naprzeciw mnie szedł facet, który wyglądał jakby
            żywcem wycięty z lat 80. - skórzana kamizela z gumką na dole i "skrzydełkami",
            spodnie DEKATYZOWANE (nie wiedziałam że to ktoś jeszcze nosi!), włosy długie na
            karku a krótkie na czubku głowy, jasnoszare mokasynki, białe skarpetki - słodki
            jednym słowem. I ten facet mijając mnie nagle zrobił w tył zwrot, szedł tak
            mniej więcej krok za mną i cały cas gadał coś w takim stylu: "boże, ale pani
            jest piękna, ja musze lizać pani piersi, ssać je itd itp". Jak sądzicie,
            podobał mi się ten podryw?

            Dostałam takiego przyspieszenia, że nie wiem - i wlazłam do banku, żeby się
            znaleźć w zasięgu czujnego wzroku ochroniarza (i co z tego, że nie mojego?) i
            przeczekałam aż gościu zrobił w tył zwrot za jakąś inną babką i znikął za
            zakrętem.
            koszmarne przeżycie :(
            • Gość: baba Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.acn.waw.pl 21.07.04, 14:35

              Facet po prostu na jakis wehikul czasu sie zalapal...
              • Gość: katt Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 18:06
                buahahah
                genialnie powiedziane!!
                może został przepuszczony przez jakąś wyjątkowo złośliwą machinę, co oprócz
                tego że przeteleportowała go tam, gdzie nie trzeba, to gratisowo zmieliła mu
                trochę mózgu!
            • lustroo Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 21.07.04, 14:43
              Facet wyjeżdża bocznej uliczki samochodem bardzo wolno, ja przecinam ją pieszo
              w pantofelkach na obcasach, przeszłam on zakręca i podjeżdzą do mnie i jedzie
              przy mnie, ja cały czas idę
              On: A jakbym tak hamulców nie miał?
              Ja: nic nie mówie ide dalej
              On: Ale pani odważna jest!
              Ja: nic
              On: widzę, że pani się gdzieś spieszy może podwieźć?
              Ja: Nie dziękuję

              Wrrrr, normalnie to mnie obraża, jak ktoś nie znany lub poznany od razu mi
              proponuje podwiezienie. Co ja łatwa panienka czy cóś...? Eh te feromony ;)
            • nieswietymikolaj Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 03.07.05, 19:09
              mogloas mu zaproponowac smocek
        • Gość: krowa w kropki Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.surfport24.v21.co.uk 04.11.04, 00:21
          hm... moze mamy wspolnego znajomego. kolezka po najpierw uprzejmej, potem
          stanowczej odmowie wspolnego 'zabawienia sie' napisal mi smsa 'wygladasz na
          dziwke. z ubioru'. hm...
        • Gość: iz.a Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: 217.153.105.* 13.02.07, 15:28
          zauważyłam, że ludzie tu wpisują dowcipy, które krążą juz od 15 lat i twierdzą, że im samym się to przytrafiło, powiedzcie mi dlaczego?
        • Gość: jo39 Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.subscribers.sferia.net 04.11.07, 16:02
          stare, jeszcze przedwojenne: "Panie rotmistrzu, skad Pan ma takie
          powodzenie u plci pieknej? Ano, upatruje sobie panne, podchodze i
          pytam: przepraszam bardzo, czy Pani sie p*****li? Alez, Panie
          rotmistrzu, taz to w morde mozna dostac! Nu mozna, mozna, ale
          statystyczna wiekszosc sie p****li"
    • Gość: Małgosia AUTENTYCZNE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 18:23
      siedze sobie z koleżanka w kawiarni
      plotkujemy zawzięcie, bośmy sie dawno nie widziały
      sączymy kawkę i po ciachu
      aż tu nagle...
      kelnerka podaje mi kieliszek czerwonego wina i ...liścik napisany na serwetce
      (!!!) - "to od tamtego pana"
      zerkam z nadzieją na nadawcę - cóż, usmiechnieta gęba od ucha do ucha, pewny
      siebie, macho z Psianki Dolnej

      czytam liscik....

      "Bardzo Panią przepraszam, ale chciałbym, zawrzeć z Panią znajomość POPRZEZ
      WSPÓLNE ZROZUMNIENIE"
      (pisownia oryginalna)
      • kamaoka Re: AUTENTYCZNE 21.07.04, 21:33
        buahahaha hihihi:))) to bylo swietne:)
      • Gość: katt Re: AUTENTYCZNE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 21:39
        Ale się chociaż chłopina starał.. rozumiesz chyba sama.. najpierw cię
        zrozumieć, a nie tak, żeby od razu nie-wiadomo-co!!! ;-DDD
        I na tle "orginałów", o których wyżej mowa, ten przynajmniej subtelnym
        romantyzmem nas - jak mniemam - zaskoczył...
      • Gość: inga Re: AUTENTYCZNE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.05, 13:53
        Kilka lat temu zdarzyla mie sie podobna - na pierwszy rzut oka - sytuacja.
        Siedzialam w klubie ze znajomymi, moje i kolegi 19 urodziny. Wygladalam bosko,
        ale nie wyzywajaco. W pewnym momencie podchodzi kelnerka z pieknym
        drinkiem, "to dla pani". I odchodzi. Pytam od kogo. "Jest ktos, kto chcial
        zrobic pani przyjemnosc". Ale... nie powiedziala, kto to byl, on sam tez sie
        nie ujawnil! Siedzielismy naprzeciw baru, nie zauwazylam nikogo, kto mi sie
        przygladal, zadnego dresa czy "sponsora"... A drink byl pyszny.
        • badjuk Re: AUTentYCZNE 26.02.06, 20:01
          to był drink od kelnerki.
    • Gość: Małgosia jeszcze jeden, mniej romantyczny, ale kreatywny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.04, 22:14
      piękny wiosenny dzień
      idę sobie przez miasto i czuje, że pieknieję w tym słońcu
      az tu nagle podchodzi jakiś facet: około 30-tki, ciemne okulary, skóra
      -Przepraszam, może się przedstawię - Arnold Jakiśtam jestem - rezyser filmowy.
      oto moja wizytówka. Zapraszam panią na zdjęcia próbne nowego filmu. Wieczorem
      itd.
      Zanim wyszłam z szoku ...już go nie było :-)
    • bradley.st Cheesy Pickup Lines 22.07.04, 01:34
      - Do you have a map? I just keep on getting lost in your eyes.

      - Congratulations! You've been voted "Most Beautiful Girl In This Room" and the
      grand prize is a night with me!

      - Do you believe in love at first sight, or should I walk by again?

      - Hi, my name's Dan. You might want to remember it now, because you'll be
      screaming it later!

      - You must be from Pearl Harbor, 'cause baby, you're the bomb.

      - Is your dad in jail for stealing the stars out of sky to put in your eyes?


      • Gość: olka albo dziadek albo gimnazjum IP: *.nyc.rr.com 22.07.04, 03:52
        naleze chyba do osob, ktore powoduja najwieksze poruszenie w kregach typu klub
        kombatanta albo po prostu juniorzy... :-/
        ostatnio w supermarkecie:
        'przepraszam, my sie chyba nie znamy... do ktorego gimnazjum chodzisz?'
        uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
        dal mi delikatnie mowiac pare lat za malo, a moze myslal, ze sie uciesze, ze TAK
        MLODO wygladam? ale smialam sie pod nosem przez caly dzien :)
        • Gość: baba Re: albo dziadek albo gimnazjum IP: *.acn.waw.pl 22.07.04, 08:46

          Gdzie ten supermarket :-D ?
          • Gość: olka Re: albo dziadek albo gimnazjum IP: *.nyc.rr.com 23.07.04, 17:58
            no a gdziezby indziej, supermarket 'Piotr i Pawel' (P&P :)), duze blokowisko
            pamietajace pewnie gierka, niedaleko Szczecina, a zaraz obok gimnazjum stoi :)
            nawiasem mowiac bardzo romantyczny setting ;-) chlopaczek chyba wyszedl na
            przerwie po batonika albo cos innego (co teraz robia na przrwach dzieci z
            gimnazjum?) :)
            • Gość: baba Re: albo dziadek albo gimnazjum IP: *.acn.waw.pl 23.07.04, 19:58

              A to szkoda , bo ja z Warszawy :-(((
              • Gość: olka Re: albo dziadek albo gimnazjum IP: *.nyc.rr.com 23.07.04, 23:40
                wiesz co, podejrzewam, ze jak sie przejdziesz po supermarketach, to i stolicy
                dorwie cie taki amant :)
            • snake_hips podryw 1 klasa 10.01.06, 08:44
              podchodzi do mnie na odległość milimetra chłopak i mówi: ty to musisz byc
              bardzo inteligentna. ja na to: ja to wiem,ale ty skąd? on: bo nosisz
              okluary,musisz dużo czytać.
              było to dobre kilka lat temu, ale chyba nigdy nie zapomnę. bomba, nie?
              • au.lait Re: podryw 1 klasa 10.01.06, 08:59
                Ale i jemu oleju w głowie starczyło: poapatrz snake, powiązał fakty,
                wyprowadził związek przyczynowo-skutkowy i wyszło chłopakowi, że
                okulary=inteligencja. Faajny motyw. Dlaczego mnie tak nikt nie podrywa, co?!
                • carton Re: podryw 1 klasa 10.01.06, 10:00
                  Raczej trochę poplątał niż powiązał: książki-mądrość, to tak, ale inteligencja?
                  Niekoniecznie.
                  • au.lait Re: podryw 1 klasa 10.01.06, 10:02
                    No ale w książkach tyle mądrości można znaleźć.
                    Różnorakich. To IQ rośnie. Po przeczytaniu. A kto nie czyta, ten trąba!


                    --
                    Agencja Towarzyska
                    Wpadnij na c\_/ i
                    nie tylko...
                  • snake_hips Re: podryw 1 klasa 10.01.06, 13:58
                    ja bym powiedziala tak - wiedzial, ze dzwoni, ale nie wiedzial konkretnie,
                    gdzie. czyli, ze zadatki byly. nie bylo najgorzej, bo jeszcze jedne podryw,
                    ktory pamietam- dabki (debki!?), wieczor, wracamy z knajpy w wieksdzym
                    towarzystwie rozciagnietym na szosie i moj apsztyfikant do mnie uderza w te
                    slowa - ach, jaka piekna pelnia ksiezyca, prawda? lubisz ksiezyc? no,
                    myslalam,ze padne trupem, bo wlasnie moje zycie pokrylo sie z wzorcami
                    literackimi (niestety nie najlepszymi). pozdrowienia!
                    • Gość: croyance Re: podryw 1 klasa IP: 86.29.145.* 06.11.07, 19:43
                      ABSZTYFIKANT, nie 'apsztyfikant'!
                • Gość: slodka Re: podryw 1 klasa IP: *.chello.pl 06.11.07, 22:08
                  do mnie podszedl koles i zapytal czy ciagne wory.....
                • Gość: slodka Re: podryw 1 klasa IP: *.chello.pl 06.11.07, 22:11
                  oo albo siedzialam sobie w parku i podszedl koles pytajac - co mam
                  zrobic bo skora mi schodzi do polowy....Spojrzalam na niego jak na
                  kretyna po czym dodal ze to zart
      • Gość: baba Re: Cheesy Pickup Lines IP: *.acn.waw.pl 22.07.04, 08:46

        Superrr!!!!!!
        Najlepsze chyba z DAnem :-)
        • bradley.st Lame Pickup Lines 22.07.04, 12:36
          No to jeszcze... Niektore nieprzetlumaczalne (i dzieki Bogu!)

          - I'm easy. Are you?

          - Hi, my name is Dan, how do you like me so far?

          - Are you free tonight or will it cost me?

          - Do you know what'd look good on you? Me!

          - Help the homeless. Take me home with you.

          - Be unique and different, say yes.

          - I'm Irish. Do you have any Irish in you? Would you like some?

          - Let's have a party and invite your pants to come on down.

          - HEY!!! KITTEN HOW ABOUT SPENDING SOME OF YOUR NINE LIVES WITH ME?

          - Do you live on a chicken farm? (girl says no) Well you sure know how to raise
          cocks

          - Want to come see my HARD DRIVE? I promise it isn't 3.5 inches and it ain't
          floppy.

          - (give the person a bottle of tequila) Drink this, then call me when you're
          ready.

          • ivek Re: Lame Pickup Lines 22.07.04, 14:38
            To musi być ciężko tak..
            co niby?
            No bycie supermodelką.

            a mówił Ci ktoś, że wyglądasz jak Cindy Crawford (twój dżem, twoja woda)
            nie
            no i się specjalnie nie dziwię...
            • Gość: croyance Re: Lame Pickup Lines IP: 86.29.145.* 06.11.07, 19:48
              Co do tej Cindy Crawford, byl kiedys podobny dowcip:
              A Pan to jest Zydem, prawda?
              Nie, nie jestem.
              Oj, chyba jednak Pan jest.
              Nie, skadze znowu.
              No niech Pan powie, Pan jest Zydem?
              Nie, juz mowilem, ze nie jestem!
              A ja mysle, ze Pan jest.
              No dobrze! Juz dobrze! Jestem Zydem!
              A nie wyglada Pan ...
          • Gość: baba Re: Lame Pickup Lines IP: *.acn.waw.pl 22.07.04, 16:47
            No znow mi sie najbardziej o Danie podoba :-))))
            No ale inne tez niezle sa.
          • Gość: pawel Re: Lame Pickup Lines IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.04, 08:11
            Hi, my name is Dan, how do you like me so far?
            Be unique and different, say yes
            fajne,orginalne, przynajmniej przyniosa usmiech na twarz
        • rhubarbe Re: Cheesy Pickup Lines 28.04.06, 19:59
          Dzwoni telefon. Odbieram i słyszę męski głos:
          -Dzień dobry. Mogę rozmawiać z Karoliną?
          więc mówię
          -niestety, pomyłka, nie mieszka tu Karolina.
          -A no tak, teraz widzę, że przekręciłem jedną cyferkę. A ty jak masz na imię?
          -Ewelina
          -A mógłbym kiedyś jeszcze zadzwonić do przemiłej Eweliny?

          oczywiście odłożyłam słuchawkę


          inna sytuacja:
          Spieszyłam się na tramaj, bo szłam z kumpelami na jakąś imprezę. Koleś mijający
          mnie z naprzeciwka drze się: "Ale masz piękne oczy!". To ja w śmiech i idę
          dalej. Już go minęłam i słyszę za sobą jego głos: :"Naprawdę! Kocham cię!"
          ńca wieczoru :D
      • Gość: k Re: Cheesy Pickup Lines IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.05, 13:57
        Moj debesciak. Egipt i "Claudia Schiffer w Hurghada!" w wykonaniu polowy
        sprzedawcow w sklepikach z pamiatkami. Ok, jestem calkiem apetyczna blondynka,
        ale mialam niezly ubaw, sluchajac, jak wykrzykuja to do wszystkich
        niemieckich "ryczacych czterdziestek";)
        • e_katt to się nazywa "efekto/-y/wne dowartościowanie";-) 19.07.05, 14:14

    • Gość: Małgosia dawno temu na koloniach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 08:51
      - Cześć, skąd jesteś?
      - Z Wrocławia
      - Fajnie, mam tam kumpla. Może go znasz? Nazywa sie Zbyszek, taki niewysoki,
      mieszka obok wiaduktu?
    • loginka1 Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 22.07.04, 10:03
      To było w jakims serialu komediowym:
      Fajna bluzka. Nieźle by wyglądała na podłodze koło mojego łóżka.
      • Gość: tatanka_iotanka Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.04, 16:18
        Bradley zapodał tutaj poradnik dla podrywaczy amatorów ;) ja więc podam
        poradnik dla podrywanych:

        m: Where have you been all my life?
        k: Hiding from you

        m: Haven't I seen you some place before?
        k: Yes, that's why I don't go there anymore...

        m: Is this sit empty?
        k: Yes, and this one will be if you sit down...

        m: Your place or mine?
        k: Both. You go to yours, I go to mine.

        m: If I could see you naked, I'd die happy.
        k: If I saw you naked, I'd probably die laughing...

        m: Hey baby, what's your sign?
        k: do not enter

        :)

        • bradley.st Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 22.07.04, 23:49
          Moj faworyt w kategorii "reakcja na podryw":

          m: Bond. James Bond.
          k: Lost. Get lost.
          • Gość: luna Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.zagiel.com.pl / 212.182.117.* 14.01.05, 12:24
            boska!! muszę zapamiętać :)
        • Gość: nika Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.06, 00:08
          Suuuper.
    • ineque Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 22.07.04, 16:50
      Kiedys bylam na jakiejs imprezie- dyskotece z kilkoma kolegami. Grali w rzutki,
      ja stalam 2 maetry od nich. Podszedl do mnie chlopaczek i powiedzial ze mam
      ładne cycki. Ja mu odpowiedziałam że wiem, ale żeby podzielił się tą uwagą z
      moimi kolegami- oni nic nie widzieli i nie słyszeli bo byli zajęci grą, ale
      koleś się wystraszył i uciekł
    • klymenystra Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 22.07.04, 17:52
      mnie probowano juz podrywac na heroine w woreczku, na "pieknie niebieskie oczy"
      (szarawe raczej, ale co tam :/), na lekki meszek na rekach... a
      najromantyczniejszy byl pewien francuz- siedzialam z kumpela w knajpie,
      skonczylo nam sie winko, wiec poszlam do lady. po powrocie znalazlam
      nabazgrolona karteczke z bledami "jestem studentem sztuk pieknych. zadzwon do
      mnie" i numer telefonu. koles byl straszny i-przysiegam- nie mial rzerwy miedzy
      oczami!!! taka szanse stracilam...
      • Gość: baba Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.acn.waw.pl 22.07.04, 18:10

        Jeszcze takiego bez przerwy miedzy oczami to nie widzialam...
        Zeza mial ?
        • klymenystra Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 22.07.04, 18:16
          :))) mial blisko osadzone. naprawde. z daleka wygladalo jakby mu sie stykaly :))
          • Gość: Dexter Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.dss.com.pl 13.09.04, 09:57
            Cyklop?
          • Gość: ...zZz... Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.chello.pl 17.08.05, 23:32
            Akurat gdy czytałam forum, napisał do mnie ,,brylancik'' :

            4788748 (23:31)
            cześć
            4788748 (23:31)
            co robisz skarbie
            Ja (23:32)
            Czytam forum gazety na temat najdebilniejszych motywów na pordyw
            4788748 (23:32)
            aha
            4788748 (23:32)
            a masz ochte na sex
            • au.lait Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 17.01.06, 17:53
              Gość portalu: ...zZz... napisał(a):

              > Akurat gdy czytałam forum, napisał do mnie ,,brylancik'' :


              słodzio miodzio ten brylancik.
              Skarbek nieoszlifowany.. ale jaki słodki.
        • Gość: dzidzia Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.range86-135.btcentralplus.com 09.08.05, 02:12
          z pytań i odpowiedzi.
          dwóch młodych panów podchodzi do mnie i koleżanki, z czego jeden jakby przymuszony przez drugiego, bo widocznie ten drugi wpadł na ten świetny pomysł i musiał go zrealizować, a bez kolegi ani rusz:
          - dziewczyny, wiecie, gdzie jest północ? bo założyliśmy się o...
          - ja nie wiem, ale mój chłopak wie na pewno.
          choć przyznaję, że dość oryginalne. w tym sęk: panowie, nie silcie się aż tak na oryginalność, bądźcie naturalni!
          z zupełnie nie oryginalnych, w knajpie:
          - co taka piękna dziewczyna jak ty robi tu sama?
          - nie jestem tu sama...
          kiedyś na ulicy pewien chłopaczek zaczął za mną iść krok w krok, uderzając w takie tony:
          - jesteś taka ładna, jakie masz piękne oczy itd.
          - ale nóg nie golę.
          został w tyle ;)
          a dziś pewien pan bardzo uprzejmie zapytał, czy bym go nie odwiedziła u niego w domu. kiedy powiedziałam, ze mojemu chłopakowi nie spodobałoby się to (zawsze powołuję się na chłopaka, nawet gdy go nie mam, to skuteczne ;)), stwierdził:
          - on nie miałby nic przeciwko, to będzie tylko przyjaźń!
    • swaq Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 22.07.04, 18:22
      A ja słyszałam od tego "onego" (daaaaaaaaaleki kolega na szczęście):
      on: daj polizać!
      ona: nie chce mi się majtek ściągać!!!
      • Gość: tatanka_iotanka Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.04, 18:49
        wiecie jaki tekst mnie jeszcze denerwuje?
        "Co taka piękna i inteligenta (mądra) kobieta robi tutaj sama?" - jako pierwsze
        zdanie konwersacji :) To, że facet spojrzał na mnie i stwierdził, że wyglądam
        dla niego ok, to rozumiem...
        Ale jak sprawdził moją inteligencję (o mądrości nie wspominając)?
        • Gość: katt Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 23:15
          Jezzu, jakbym już gdzieś (hmm..) to słyszała ;-DD
          Ostatnimi czasy "zaskoczył" mnie tym tekstem jakiś przesipmaticzny koleś na
          gg.. Na oczy mnie nie widział, a pyta "co taka inteligentna dziewczyna robi o
          tej porze na gg?" No ja wysiadam po takim zagajeniu.. Człowieku, porozmawiajmy
          najpierw, a nie tak od razu udowadniasz, że jesteś chodzącym -mierzem
          (pięknościomierzem, inteligencjościomierzem i tak dalej).. hehe

          • Gość: pan kierownik :) Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: 170.65.192.* 13.02.07, 18:18
            Gość portalu: katt napisał(a):

            > Jezzu, jakbym już gdzieś (hmm..) to słyszała ;-DD
            > Ostatnimi czasy "zaskoczył" mnie tym tekstem jakiś przesipmaticzny koleś na
            > gg.. Na oczy mnie nie widział, a pyta "co taka inteligentna dziewczyna robi o
            > tej porze na gg?" No ja wysiadam po takim zagajeniu.. Człowieku,
            porozmawiajmy
            > najpierw, a nie tak od razu udowadniasz, że jesteś chodzącym -mierzem
            > (pięknościomierzem, inteligencjościomierzem i tak dalej).. hehe
            >
            >

            sie wtedy odpowiada: SeRfOoJeE pO nEcIkU i SuKaM PfSyJaCIoL :-)))))))

            hehe, spada od razu :)
        • Gość: bambi7 Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.csk.pl 03.08.05, 20:14
          czemu wszystko bierzesz na poważnie - trzeba po prostu odpowiedziec uśmiechem
          na komplement i tyle....
    • Gość: katt Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 23:18
      .. aha i jeszcze jedno:
      nie cierpię, ale to naprawdę nie cierpię, jak na czatach różnistego rodzaju,
      każdy chłopiec rozpoczyna swoją jakże intelygentną rozmowę od słów:
      "Ile latek?"
      a potem leci następująco:
      "Opisz mi się"

      Ooo matko!! To się dopiero nazywa oryginalność!!
      • lustroo Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 23.07.04, 07:47
        Koleżanka miała na gadu coś w tym rodzaju

        cześć ładna jesteś?

        ładna

        a biustonosz miseczka B?

        nie, miseczka A

        po czym gościu się wyłączył

        Załamka :(
        • Gość: katt dlaczego lubię Johnego Bravo.. ;-DD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 09:20
          O ludzie!!
          To ja już wiem, dlaczego tak uwielbiam Johnego Bravo: bo ten totalny półgłówek
          wzbudza we mnie dziki śmiech, podobnie jak tekściarze, o których mowa wyżej,
          ale co do niego mam przynajmniej pewność, że jest tylko w telewizorze.
          Szkoda, że ulice roją się od jego marnych kopii.. :-))
        • Gość: croyance Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: 86.29.145.* 06.11.07, 19:57
          No co chcesz, gosc nie tracil czasu, kolezanka nie okazala sie grupa
          docelowa :-)Przynajmniej byl konkretny :-)
      • bombany_przez_mirke Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 23.07.04, 10:07
        Gość portalu: katt napisał(a):

        > .. aha i jeszcze jedno:
        > nie cierpię, ale to naprawdę nie cierpię, jak na czatach różnistego rodzaju,
        > każdy chłopiec rozpoczyna swoją jakże intelygentną rozmowę od słów:
        > "Ile latek?"
        > a potem leci następująco:
        > "Opisz mi się"

        albo: cześć... jak masz na imię....
        - sprawdź sobie w katalogu publicznym...
        -no powiedz....
        -sprawdź
        - a masz swoje zdjęcie.....
        -mam-prześlesz mi??
        -a może się przedstawisz i najpierw prześlesz swoje??
        -to na razie :D:D
        >
        > Ooo matko!! To się dopiero nazywa oryginalność!!
        • Gość: katt z gg.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 10:15
          taa.. uwielbiam te sieroty, co zamiast w katalogu publicznym cię namierzyć,
          wolą nękać debilnie namolnymi pytaniami dot. twojego imienia
          a może taką mają superstrategię - żeby kogoś zdobyć, najpierw muszą pomęczyć
          ofiarę?!

          • Gość: Jazon Re: z gg.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 10:39
            No, żeby nie było że na gg przesiaduja tylko półgłowki płci męskiej:) Ja juz
            dwukrotnie spotkałem się z zagajeniem typu: "Cześc! Pogadamy?" (rzut oka do
            katalogu- lat 16- zdecydowanie nie moja półka:) Odpowiadam dla jaj- "Czemu
            nie?", po czym, następuje kwestia "To zapuść jakis temat" <rotfl> Z taka to
            mozna najwyżej o równouprawnienu pogadać:)
            • Gość: katt Re: z gg.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 10:58
              Jazon, masz rację: damy też bywają mocno nieoryginalne
              no i, jak z twojego postu wynika, również leniwe okrutnie!
          • Gość: heh Re: z gg.. IP: 80.44.192.* 13.09.04, 17:26
            A co z paniami ktore w katalogu publicznym maja opis:
            superfajnalaseczkazeszczecina77 albo ladydark150010900:)?
          • Gość: kelyana Re: z gg.. IP: *.zetosa.com.pl 03.07.05, 19:39
            dodajecie jescze niesmiertelne "czesc poklikasz?" hehe:D
      • Gość: tatanka_iotanka Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.04, 10:29
        dlatego nie korzystam z czatów ponieważ zawsze czułam się jak na
        przesłuchaniu :) pamiętam parę lat temu, na początku mojej przygody z siecią na
        czacie filmowym (!) zostałam zaczepiona przez jakiegoś starego wygę tekstem
        cytuję:
        "cze/imie/wiek/miasto/wymiary/wolna?"
        :D
        • Gość: katt ech, ten boski wynalazek czatem zwany.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 10:57
          ale MEGAKONKRET!
          facet widać dobrze skondensowany (i tego oczekuje po gadce z innymi)
          czasu nie traci
          weteran podróży w www-przestrzeni można by rzec! ;-))
          • Gość: Pauli Re: ech, ten boski wynalazek czatem zwany.. IP: *.chello.pl 23.07.04, 11:12
            hehe, mnie kiedys ktos na czacie zaczepil i pytal, czy mozemy pogadac; ja mu na
            to uprzejmie ze sorry, w tej chwili nie moge bo cos tam (rozmawiam juz z paroma
            osobami czy cos w tym stylu); a kolega mi na to: "to czego mi d..* zawracasz ty
            pojeb... .... jedna i tak dalej w rownie milych slowach - tak mnie ten tekst
            zaskoczyl (zwlaszcza ze mial sie nijak do moich i jego poprzednich slow) ze
            zaczelam sie srasznie smiac... powiedzialambym, ze dosc drastyczna metoda
            wyrazania niezadowolenia z powodu nieudanej pogawedki:)
            • Gość: tatanka_iotanka Re: ech, ten boski wynalazek czatem zwany.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.04, 11:32
              :)
              jak już przy czatach jesteśmy... byłam świadkiem rozmowy mojego kumpla z jakąś
              dziewczyną. Co ciekawe to ona na dzień dobry zasypała go setką pytań: a jak ci
              na imię? A gdzie mieszkasz? itd itp... kumpel grzecznie odpowiedział na kilka
              pytań: że Marcin, że z Krakowa ("to cudownie bo ja też, a z jakiej
              dzielnicy?"), po chwili jednak pytania zaczęły go irytować. Próbował się bronić
              tekstami typu "ale jakie to ma znaczenie?" niestety dziewczyna dalej
              naciskała... gdy w końcu po raz trzeci zadała mu pytanie czym się zajmuje
              odpowiedział:
              - maluję sufit w Barbakanie, po chwili na ekranie ukazał się odpowiedź:
              - "jesteś malarzem? qool"...
              :))
              • Gość: katt Re: ech, ten boski wynalazek czatem zwany.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.04, 11:43
                buahaha
                to ja też kiedyś na czacie gadałam z chłopaczkiem - sam się odezwał
                z jego wypowiedzi jasno wynikało, że jest w standardowym czatowym wieku (że ma
                na jakieś 15., 16. chili..), no i mu piszę, że między nami duża różnica wieku
                jest (ja jestem parę lat naprzód..) i takie tam wywody [zupełnie nie podłapał
                ironii.. :-DD]
                to on się pyta, czy wiem ile ma lat
                no to mu wypaliłam, że ni mniej ni więcej, tylko pewnie jakieś 16.
                chłopiec pokornie przyznał, że 15. ...

                ale żeby na tym się skończyło.. gdzie tam!!
                tylko dostarczyłam mu dobrego materiału na kontunuację rozmowy: jął mnie w tę
                pędy wypytywać "ale skąd widziałaś, że mam tyle lat? po czym to poznałaś? to
                takie oczywiste? no powiedz.. jak wiedziałaś?"

                jezzzzu, zwariować można od takiego skomlenia!!
                • kamaoka Re: ech, ten boski wynalazek czatem zwany.. 23.07.04, 12:21
                  tak, tak gg ma swoje uroki:) dla tego jako wyjsciowy status mam niewidoczny, a
                  zaznaczylam tez opcje "pokazuj status tylko znajomym" bo jak jestem prawie caly
                  czas "zaarz wracam" czyli teoretycznie dostepna:) to bym sie nie odpedzila od
                  takich namolnych lebkow, nauczylo mnie tego doswiadczenie:)
                  ale ostatnio chlopak pokazal mi taki serwis gier, anglojezyczny, i tam pasjami
                  gramw bilard, a ze jest tez do tego mozliwosc rozmowy w tarkcie gry to
                  niektorzy od razu, ani czesc ani nic tylko "asl?" co oznacza "age, sex,
                  location", no i raz sie wdalam w taka gadke, z gosciem z hameryki, ktory
                  najpierw wypytal mnie oczywiscie o asl, potem jak mam na imie (bo z mego nicku
                  moze to nie wyglada tak dla nich), potem jak wygladam, ja mu mowie czy to takie
                  wazne w czasie gry, a on ze lubie widziec z kim gada, no odpisalam mu, a ze
                  wyglad mam dosc atrakcyjny, a opis jeszcze lepszy:P to sie gosicu chyba z lekka
                  napalil, nie wiem tylko po co mu bylo wiedziec ile waze, ile mam wzrostu czy
                  jestem szczupla:) rzecz jasna od razu pytanie o zdjecie i takie tam, potem
                  zaczal sie mnie pytac czy pracuje (on mial chyba 22, a moze 20 lat), ja mu
                  mowie ze wlasnie zaczynam studia, chyba troche go to zastopowalo, ale nie ma co
                  sie dziwic, jak mi potem z duma powiedzial jest hydraulikiem, co zreszta bylo
                  widac po jego jezyku:>, przeslal mi nawet swoje zdj zrobione z webcamu, i mowie
                  wam - wygladal wypisz wymaluj dla mnie jak facet do reklamowek ostrzegajacych
                  przed pedofilstwem w sieci:) nie byl co prawda gruby, ale mial taka wlasnie
                  koszulke na ramiaczkach, dosc dziwne okulary i ogolnie, i do tego mina -
                  niezwykle zadowolny z siebie, a dla mnie oblesny hihi, zakonzylam z nim gre i
                  rozmowe:)
                  • Gość: baba Re: ech, ten boski wynalazek czatem zwany.. IP: *.acn.waw.pl 23.07.04, 12:29

                    Alez dlaczego ?
                    Przeciez nie jestes dzieckiem :-)
                    Moze on z Florydy, tam ludzie na okraglo w neglizu chodza.Jesli masz kablowke,
                    to w Ale kino! jest thiller australijski pt Hydraulik.
                    Podejrzewam, ze to prototyp nowego gatunku- thiller komediowy.Polecam :-)baba
                  • bradley.st Re: ech, ten boski wynalazek czatem zwany.. 23.07.04, 13:13
                    "ja mu mowie ze wlasnie zaczynam studia, chyba troche go to zastopowalo, ale
                    nie ma co sie dziwic, jak mi potem z duma powiedzial jest hydraulikiem, co
                    zreszta bylo widac po jego jezyku:>, "

                    tylko informacyjnie: zawod hydraulika cieszy sie tutaj sporym powazaniem ze
                    wzgledu na poziom wymaganej wiedzy fachowej niezbednej do otrzymania kolejnych
                    certyfikatow, oraz na zarobki, ktore latwo moglyby wpedzic w kompleksy
                    niejednego prezesa banku w Polsce.

                    tak z ciekawosci: jak rozpoznajesz zawod rozmowcy na czacie "po jezyku"? I czy
                    juz zostalem zakwalifikowany do jakiejs grupy zawodowej?
                    • kamaoka Re: ech, ten boski wynalazek czatem zwany.. 23.07.04, 16:08
                      coz, nie rozpoznaje, tylko mi powiedzial jaki ma zawod, napisalm zdaje sie to:>
                      a co do pozycji hydraulika, no coz, pewnie masz racje:P nie wiedzialam i tyle,
                      ot tylko nie lubie jak ktos mnie namolnie wypytuje jak wygladam itp rzeczy:>
                      • Gość: Piotruś Pan do kamaoka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.04, 11:33
                        Muszę się powtórzyć...a nie lubię się powtarzać, ale jesteś osobą, której
                        wypowiedzi stosunkowo często pojawiają się na tym forum - takie twoje prawo w
                        końcu, ale Twój obraz wyłaniający się z tych tekstów - nieciekawy- osoba
                        znająca się na wszystkim, najpiękniejsza - jednym słowem "krówięta".
                        • pobik Re: do kamaoka 02.12.04, 12:03
                          nie chcesz, to nie rób.
                • chuda_w-w Re: ech, ten boski wynalazek czatem zwany.. 23.07.04, 12:46
                  Bedac w klasie maturalnej wybrałysmy sie z kolezankami do nowo otwartej disco,
                  siedzimy sobie w najlepsze w loży a po przeciwnej stronie stoi grupka jakis
                  kolesi. Cos sie naradzaja miedzy sobą, jeden drugiego wypycha do przodu az w
                  koncu podchodzi którys do nas, taka "mega pięknosc męska sczesana na dupe" z
                  czerwona twarza i orlim nosem i pyta sie:
                  -czeeeeesc dziewcćzyny skad jezdezcie?
                  na to moja kumpela dla wiekszych jaj:
                  -z nazaretanek (to taka w moim miescie szkoła dla dziewczyn prowadzona przez
                  zakonnice)
                  - z Nazaretu jezdezcie? Ooo to daleko mialyscie zeby tu przyjechac, co was tu
                  przywiodło? a wiecie co? kiedys bylem na wycieczce w Nazarecie, sam piasek i
                  skaly, a gdzie sie takie piekne dziewczyny jak wy pochowaly?
                  -jak tylko zobaczylysmy ze sie zblizasz to ucieklysmy - kumpela odpowiada

                  Ble :/
                  • Gość: koleandra zwyczajnie... IP: *.snr.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.04, 13:27
                    Ano zwyczajnie.
                    Stoi taki gościu ledwo się trzymający na nogach oparty o fiata 125p i pyta:
                    - "ej dziewczyny!! umówicie się ze mną czy etam?"
                    a my na to:
                    - "eeeeeeetam"
                    • e_katt co za facet.. 30.07.04, 21:07
                      Ciekawe, czy nie przyszło mu do głowy, żeby za którymś razem zapytać:
                      - (z lekkim obruszeniem) "eee tam, ee tam, tylko tyle mówić umiecie? Może mi
                      która by powiedziała lepiej: czy coś ze mną jest nie tak.......???"

                      :-))))))
                • Gość: heh Re: ech, ten boski wynalazek czatem zwany.. IP: 80.44.192.* 13.09.04, 17:34
                  Taaa...Skad ja to znam:) Ale przyznam szczerze,ze ostatnio spotkało mnie w
                  zwiazku z gg pozytywne zaskoczenie.otoz napisal(a) do mnie osoba nieznajoma
                  takimi oto słowy:

                  - kimkolwiek jesteś życzę Ci radosnego, pełnego piękna dnia (i tu słoneczko)

                  ...

                  odpowiedzialem grzecznie ze dziekuje i ze nawzajem,po czym nastąpiło:

                  - nie ma za co. Chciałam sprawić komuś mały prezent.

                  I koniec:)Nie powiem zeby mi sie miło nie zrobiło...:)
                • pobik Re: ech, ten boski wynalazek czatem zwany.. 02.12.04, 12:00
                  no ale skąd wiedziałaś ??
                  :))
      • Gość: Bolo Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 01:46
        kat to moze dasz przykład jak według ciebie to powinno wyglądać ?
        Bo normalni ludzie zaczynają od imion i lat
        A ty pewnie od razu dajesz dupy a potem pytasz się dlaczego jesteś czarny :-))
        Pozdrawiam i czekam na przykład
        • Gość: katt drogi bolo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 11:54
          uwaga 1.: wątek tyczy się marnego podejścia w kwestii "jak skutecznie wyrawać
          kobietę/faceta" (do wyboru ;-), więc sory ale nie będę podawać "1000 recept na
          niebanalny podryw"


          uwaga 2:
          > A ty pewnie od razu dajesz dupy a potem pytasz się dlaczego jesteś czarny ;))

          taaa, rzeczywiście robię jak mówisz..
          podobnie jak ty, kiedy po skutecznym 'zapoznaniu' dziewczęcia na jakiejś
          imprezce, rozpuszczasz po mieście informacje, że 'ta i ta laska to daje
          wszystkim naokoło' ;-))


          uwaga 3: ciężko podać skuteczną receptę na to, żeby bezpretensjonalnie się z
          kimś poznać: to wypadkowa wielu czynników, że tak powiem (no, zależy od osoby,
          od sytuacji, okoliczności, otocznia itede)

          wiem jedno: nieskuteczny (a często debilny) jest taki sposób, gdzie z kilometra
          można zwęszyć sztuczność w zachowaniu, tanie pozerstwo, szpanerstwo,
          nienaturalność....

          po prostu: nic na siłę, bez udawania (że jest się kimś innym, że jest
          się/chciałoby się być uważanym za kogoś lepszego itd)

          poza tym liczą się (przynajmniej dla mnie): poczucie humoru i dystans do
          własnej osoby..



          również pozdrawiam
          :-)))

    • bradley.st More Cheese 23.07.04, 13:29
      "Hey babe, do you know that my bedroom is soundproof?"

      "You might as well sleep with me because I'm going to tell everybody we did it
      anyway."

      "I may not be the best-looking guy in here, but I'm the only one talking to you"

      "Do you work for UPS? I could have sworn I saw you checking out my package."

      • Gość: tatanka_iotanka Re: More Cheese IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.04, 15:48
        "I may not be the best-looking guy in here, but I'm the only one talking to you"
        :))))
    • omarta Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 23.07.04, 13:46
      siedzimy przy stoliku w knajpie, przy stoliku obok 3 facetów
      jeden się do nas nachyla
      - przepraszam ale podsłuchiwałem ...
      • Gość: majteczki Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.04, 00:44
        Miałam kiedys kolege ktory siedzac ze mna w jedbym pokoju prosil mnie o kartke
        i dlugopis i pisal do mnie miłosne listy w mojej obecnosci. Mialam wtedy z
        16 lat teraz bym tak nie robiła, ale wtedy te listy były sposobem na
        rozweselenie calej rodziny, smiali sie z nich wszyscy do lez. Teraz
        sobie przypominem akurat taki fragment.... "chcialbym z toba zjeździc pol
        swiata..:) i .... " ,,,dlaczego kiedy klade reke na twoim ramieniu
        denerwujesz sie i mowisz idz sie umyj?" :))) Jeździl maluchem i mial
        wiecznie lapy w smarach bo codziennie w nim cos naprawiał:)) ( nie mam nic
        do "maluchów" rownie dobrze mógłby to być mercedes:))))
        • Gość: mahoney Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.04, 16:27
          tez bym nigdy nie zaczepil laski w jakis badziewiasty sposob ,
          no ale pytanie pierwsze co to jest badziewiasty sposob i czy jak ktos nam sie
          zajebiscie ( nienawidze slowa zajefajnie ) podoba to mozemy uzyc glupiego
          tekstu , moim zdaniem tak , mozna zrobic wszytsko by spotkac pogadac z ta
          dziewczyna , taki wasz biedny los ze musiecie to znosic , no do czasu jak sie
          na cos nie zdecydujecie , chlopaki nie sluchajcie lasek , ze im sie to nie
          podoba to co z tego , szukajcie nie dajcie sie (hehe tekst jak z seksmisji ) ,
          poza tym laski czasami wala idiotyczne teksty ze im sie nie podoba podryw , no
          a jakby nie podryw to jakbyscie wy glupiutkie poznaly waszych facetow itp lub
          nowych znajomych
          • Gość: baba Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.acn.waw.pl 24.07.04, 16:59
            Mahoney, chyba za duzo browarka bylo :-))
            Mozesz nam dla odmiany napisac, jak Ty laseczki wyhaczasz ?
        • Gość: karolin Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.intergeo.pl / 80.51.253.* 06.09.04, 11:25
          odnosnie "ciapowatych" facetow proponuje tzw. park-podryw gdy siedzi on z jakas
          ona na laweczce...
          on: jaka ladna pogoda, liscie spadaja z drzew, slonce swieci, czy chcesz ze mna
          chodzic?, dzieci biegaja, woda tak przyjemnie szumi...

          ewentualnie szansa dla sportwocow:
          on: nie bola cie nogi?
          ona: nie, dlaczego?
          on: bo cala noc biegalas w mojej glowie.

          albo coraz czesciej spotykany podrywy na papierosa :D gdy na imprezie podchodzi
          do mnie facet i mowi "zapalisz?" :]

          • Gość: croyance Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: 86.29.145.* 06.11.07, 20:16
            Wie co, czytam i czytam, i jednak Polska to kraj ponurakow.
            Ludzie sie obrazaja, ze ktos sie do nich odzywa.
            Kazda zwrocenie sie w ich kierunku uwazaja za podryw.
            Podryw to powod do obrazy.

            Nie rozumiem tego. Mieszkam w Londynie, czesto ludzie obcy mowia do
            mnie 'hi', witaja sie, pytaja sie, jak minal dzien - nie obrazam
            sie, mam fajnego kumpla, ktorego poznalam w autobusie. Po prostu
            gadalismy, nie uznalam tego za podryw, zreszta nawet jakby, czy to
            powod do obrazy? Nie lepiej usmiechnac sie i powiedziec, ze nie jest
            sie zainteresowanym? To jakas ujma, korona z glowy spadnie, czy co?
            Co zlego jest w tym, ze gosc podchodzi i mowi 'zapalisz'?
            Rozmawiacie tylko z ludzmi, ktorzy sa Wam oficjalnie przedstawieni?
            A nawet, jesli ktos jest Wami zainteresowany, to naprawde taka
            tragedia? Ludzie chodza do klubow, pubow po to tez, zeby kogos
            poznac. Maja siedziec w domu? Moze szukaja partnera, to zle? A jesli
            Tobie ten ktos sie nie podoba, to nie lepiej podziekowac i juz? Nie
            rozumiem kompletnie.
    • Gość: bro. Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: 212.244.249.* 26.07.04, 12:54
      oj sorki, coś mi się za szybko post wypuścił..
      nadrabiam: krótko bedzie (może niezbyt oryginalnie, ale niech tam!)
      sytuacja pubowa, sobotni, późny raczej wieczór, siedzę sobie z kumpelą przy
      stoliku, takie babskie spotkanie (dawno sie nie widziałyśmy)
      podchodzi koleś, na bani już mocno, i w te słowa do nas zaczyna:
      "ej laleczki, która się do nas przyłącza?"
      myślałam, że chodzi mu o to, żeby się do jego stolika przysiąść, a on kończy
      tak: "bo potrzebujemy jakiejś do trójkącika.."

      o ludzie! faceci to mają zachcianki (takie niezwykłe!!)
      uśmiałyśmy się setnie

      pozdro dla facetów z lepszymi tekstami
      • Gość: tatanka_iotanka Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.04, 19:29
        "laleczki" grrrrr...
        ja w ogole szaleju dostaję jak jakiś obcy/ledwo znajomy facet mówi do mnie
        kochanie albo kotku... wywypki ze zlosci dostaje :)

        przypomialo mi sie jak kiedys na czacie jakis gosciu rozpoczal ze mna rozmowe
        tekstem:
        'witaj kotq' grrrrrr.....
        czy musze dodawac ze rozmowa byla krotka ;) ?
    • Gość: suziiza Re: Najdebilniejszy motyw na podryw IP: *.fnet.pl 26.07.04, 20:13
      Przyznam szcerze, że nie wiem czy to był podryw, ale może w mniemaniu tego
      chłopaka tak było. Sobota wieczór, impreza, siedzimy z koleżankami a obok nas
      grupka chłopaków. Widać, że nad czyms debatują (jak się później okazało,
      jednemu z nich podobała się moja kumpelka, a inni zachęcali go, żeby podszedł i
      zagadał). Chłopak długo się waha, ale wreszcie przełamuję się. Tak się składa,
      że moja kumpela jest akurat w toalecie, poprawia makijaż. Chłopaczyna kręci się
      obok wejścia do WC i wyrażnie jest zniecierpliwiony. Wreszcie koloeżanka
      wychodzi. A on do niej:
      Piotrek jestem...
      ona lekko zaskoczona takim "atakiem" na wyjściu z toalety więc się nie odzywa
      więc on ciągnie dalej....:
      Srałaś...?
      Ręce opadają
      • Gość: Slodkiekurczatko Na kotkę IP: *.aster.pl 02.08.04, 00:41
        Moja siostra wraca kiedyś do domu, a za nią jakiś podstarzały facet z psem:
        - Saba, Saba, patrz, tam kot idzie! Tam! tam! Łap kota!
        Siorka nie odwraca się, nic, ignoruje facia. A ten dalej:
        - A nieee! To nie kot, to kocicaaa!
        No to ona przyspiesza, a on ją dogania:
        - Ale ja panią przepraszam, to nie do pani było , tam naprawdę był kot, a potem
        zobaczyłem, że to nie kot, tylko kotka...
        • fatum Re: Na kotkę 09.08.05, 01:07
          Moja siostra wraca kiedyś do domu, a za nią jakiś podstarzały facet z psem:
          - Saba, Saba, patrz, tam kot idzie! Tam! tam! Łap kota!
          Siorka nie odwraca się, nic, ignoruje facia. A ten dalej:
          - A nieee! To nie kot, to kocicaaa!
          No to ona przyspiesza, a on ją dogania:
          - Ale ja panią przepraszam, to nie do pani było , tam naprawdę był kot, a potem
          zobaczyłem, że to nie kot, tylko kotka...

          BO-SKIE!!!!!!!!!! poplakalam sie ze smiechu
        • Gość: Monci Re: Na kotkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.06, 01:27
          To było nawet sympatyczne hahhaha
      • ewosia Re: Najdebilniejszy motyw na podryw 12.08.04, 00:52
        Gość portalu: suziiza napisał(a):

        > Przyznam szcerze, że nie wiem czy to był podryw, ale może w mniemaniu tego
        > chłopaka tak było. Sobota wieczór, impreza, siedzimy z koleżankami a obok nas
        > grupka chłopaków. Widać, że nad czyms debatują (jak się później okazało,
        > jednemu z nich podobała się moja kumpelka, a inni zachęcali go, żeby podszedł
        i
        >
        > zagadał). Chłopak długo się waha, ale wreszcie przełamuję się. Tak się
        składa,
        > że moja kumpela jest akurat w toalecie, poprawia makijaż. Chłopaczyna kręci
        się
        >
        > obok wejścia do WC i wyrażnie jest zniecierpliwiony. Wreszcie koloeżanka
        > wychodzi. A on do niej:
        > Piotrek jestem...
        > ona lekko zaskoczona takim "atakiem" na wyjściu z toalety więc się nie odzywa
        > więc on ciągnie dalej....:
        > Srałaś...?
        > Ręce opadają


        cudowne, zakochałabym się bez pamięci:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka