Gość: katt
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
16.07.04, 23:14
Właśnie siedziałam na wątku "czego nie cierpię" i tak sobie pomyślałam, że
nie cierpię, jak ktoś startuje do mnie z wyświechtanym tekstem (że niby
podrywać mnie zaczyna.. heheh).
Nie wspomnę o klasycznych spalonych "ee, mała, może ci drynka postawię",
ale.. jeden koleś kiedyś próbował do mnie i koleżanki tak:
obie wychodzimy z klubu, żeby przed nim zostać zaczepionym w sposób
następujący: Koleś siedzi przy stoliku (niedaleko stały samochody) "oo,
dziewczyny, już wychodzicie? [to do nas] zostańcie jeszcze, pogadamy, może
piwa chcecie?" my na to: "no nie, lecimy już..", a on
(niestrudzenie): "szkoda, a ja mam takiego ładnego mercedesa!".
No z grubszej rury to on już walnąć nie mógł!!
A jak tam u was? Proszę o zachowania w stylu "co powiedzieć/zrobić, żeby mnie
od niego odrzuciło w jednej sekundzie."
Ale też ciekawa jestem, co faceci mogą powiedzieć na temat "jak ona ma się
zachować, żeby ją zignorować".