Dodaj do ulubionych

Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia

04.09.04, 21:40
Maggi - czyli przyprawa do zup wytwarzana przez rózne firmy. Na każdą się
mówi "maggi". Jestem do tego przyzwyczajony od wczesnego dzieciństwa, a nawet
nie wiedziałem, że istnieje firma Maggi, dopiero niedawno ta firma mi to
uświadomiła wchodząc ponownie na rynek polski. Ale jakoś wolę tę "fałszywą"
maggi z Winiar, co wprowadza mnie w same kłopoty w sklepie - bo nigdy nie
wiadomo jak o nią poprosić. Jak powiem "maggi" dostanę Maggi. Jak
powiem "maggi z Winiar", to pani takiej zbitki nie rozumie, trzeba dwa razy
powtarzać, ona i tak daje inną i twierdzi, że między nimi nie ma żadnej
róznicy (jak nie ma jak JEST). Na zdanie "przyprawę do zup" baba szuka między
oregano a pieprzem, po wskazaniu na półce mówi "aaaa.... no przecież maggi".
Oszaleć mozna ;-)

Kolejny przykład - "sklep monopolowy". Monopol na produkcję i sprzedaż
alkoholu (a może w tych sklepach sprzedawano coś jeszcze???) dawno minął, a
nazwa minąć nie chce - widzę coraz to nowe sklepy z takim szyldem. Co więcej
jakoś niewygodnie powiedzieć "idę do sklepu z alkoholem". Mówimy więc
elegancko - "idę do monopolowego", gdy idę po wódkę, a swojsko "idę po piwo" -
gdy idę po piwo, nawet gdy w obu przypadkach idę... do tego samego sklepu.
Paranoja.

znacie jeszcze jakieś przykłady takich nazw?
Obserwuj wątek
    • tomek854 Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia 05.09.04, 03:57
      Pewnie że znamy:

      >>> Adidasy!!!! <<<

      A po za tym:

      Elektrolux jako odkurzacz.

      CPN - wielu starych i nie tylko kierowców mówi wciąż " Na CPN-ie, jadę na CPN" itd. A oni zrobili markę Orlen rezygnując z CPN-u który w polsce znany jest prawia jak coca-cola

      Nazywanie dużego Fiata Fiatem też jest przesadzone - w końcu od 1984 roku produkowano w polsce tylko samochodzy FSO 125p :)

      "Pojedziemy nyską" jako plan wybrania się busem - a widział ktoś osdtatnio jeszcze jakąs nyskę z pasażerami?

      Moja koleżanka uparcie mówi na wszystkie przegubowe autobusy "Ikarus"


      Kiedyś, kiedy ludzie mieli jeszcze różne komputery pytało się "Masz Amigę, czy IBM-a" w sensie Amigę czy PC-ta?

      Ech... dużo jest tego...
      • Gość: cpn Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.04, 10:21
        ostatnio tuż za granicą polsko-słowacką pewna Słowaczka zapytana o to, gdzie
        mogę kupić nalepkę na szybę uprawniającą do korzystania ze słowackiej
        autostrady, powiedziała łamaną polszczyzną: tam dalej w cepeenie - mając na
        myśli oczywiście słowacką stację paliw.
      • Gość: hihi Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 10:43
        jeżeli chodzi o CPN, to spotkałam się z sutuacją, kiedy człowiek zapytany o
        najbliższą stację benzynową mówi, że za 3 km jest CPN Statoila, a za 5km - BP.
        Dla niektórych CPN=stacja benzynowa :)
    • Gość: alpepe Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.04, 16:36
      rower, który u nas nie jest marki rover.
    • Gość: Anka Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.04, 16:40
      Pampersy
    • saavage Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia 05.09.04, 17:36
      każda kawa to "neska" ;)
      • Gość: Szyszek Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia IP: *.server.ntli.net 05.09.04, 18:46
        rozpuszczalna ofkors ;-)
    • Gość: Szyszek Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia IP: *.server.ntli.net 05.09.04, 18:48
      No i oczywiście słuchamy muzy z walk- i discmanów nawet jeżeli nie
      wyprodukowało ich Sony
    • mika_p Re: monopol 05.09.04, 21:57
      mock napisał:

      >
      > Kolejny przykład - "sklep monopolowy". Monopol na produkcję i sprzedaż
      > alkoholu dawno minął,

      No, nie tak całkiem. O tyle nie minął, że każda produkcja odbywa się pod
      państwowym nadzorem i za haraczem zwanym podatkiem akcyzowym. A sprzedaż co
      mocniejszych wciąż wymaga koncesji.
    • e_katt pekaes 05.09.04, 23:19
      i nie chodzi tu (nie w tym przypadku) o pojedynczy baczek męski,
      zachodzący malowniczo na pół policzka :-DD
      ale o autobus oczywiście
      • Gość: baba Re: pekaes IP: *.acn.waw.pl 05.09.04, 23:29

        Chippendalsy- kazda grupa rozbieraczy
        • Gość: s Jeep IP: *.hostplus.net 14.09.04, 17:28
          • Gość: s Jeep IP: *.hostplus.net 14.09.04, 17:29
            Jeep, to oczywiscie kazcy samochod terenowy bez wzgledu na marke.
            • Gość: yahuu Re: Jeep IP: *.lexispr.co.uk 14.09.04, 18:09
              W moim miescie na kazda wode mineralna mowilo sie do niedawna Anka (bo tylko taka tam
              produkowano za ''komuny'').
              Adidasy - na kazde sportowe buty
              Pedet - na prawie kazdy dom towarowy, handlowy (tez rczej kilnakascie lat temu)
              Pijalnia piwa - wersja sprzed ery pubu
              Wczasy - na kazda forme wypoczynku letniego (zima nikt na wczasy nie jedzie, prawda), chyba
              ze jedzie na wczasy nad morze mowi sie wtedy ''jedziemy nad morze''

              • kicior99 z innej parafii 16.09.04, 13:22
                a erosy
                • scoutek Re: z innej parafii 16.09.04, 13:40
                  a papierosy bez filtra przez dlugie lata zwane "sportami"? ... stad taka fajna
                  scena w 40latku, jak zona Antka (brat Madzi Karwowskiej) pyta syna Karwowskich
                  jak u nich w szkole ze sportami, na co Mareczek odpowiada: eeee, nam w szkole
                  nie pozwalaja palic....
          • Gość: maciek Re: Jeep IP: *.home.cgocable.net 18.09.04, 03:16
            Jezeli w usa uzyjesz slowo jeep to bedzie to oznaczalo tylko itylko Chryslera,
    • Gość: Vp Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia IP: 195.117.30.* 14.09.04, 18:17
      Ruch - każdy kiosk-budka, gdzie kupuje się gazety, papierosy, długopisy itd. A
      przecież RUCH to nazwa firmy dystrybucyjnej, najstarszej i niegdyś jedynej.
      Nazwa pozostała do dziś i nikt słysząc nazwę np. Kolporter nie skojarzy że to
      też może być taki kiosk.
      • Gość: kretcik Re: ruch IP: *.echostar.pl 14.09.04, 18:28
        Co więcej, nawet gdy ktoś już użyje słowa "kiosk" i tak zazwyczaj powstaje z
        tego "kiosk ruchu"
    • wysz Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia 14.09.04, 20:38
      1. Junkers - jeszcze niedawno piecyk gazowy ;)
      2. Polar - PolarTec z Malden Mills - teraz to nawet wietnamczycy robią.
      3. Kleenex - u anglojęzycznych chusteczki dowolnej innej firmy.
      • Gość: _daniela_@gazeta.p Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia IP: *.dyn.optonline.net 14.09.04, 22:14
        Wczesniej przytoczone adidasy.Zdaje sie ,ze to okreslenie kolejne pokolenia
        wysysaja z mlekiem matki.Paradoksalnie uzywana na Zachodzie nazwa na buty
        sportowe-"sneakers" u nas okresla przewaznie buty na plaskiej podeszwie,takie
        bardziej Pumy albo Nike'a,nie takie dresiarskie.
        • Gość: Todo Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 10:16
          "Sneakersem" to u nas się w ogóle butów nie określa tylko batony. Pierwsze
          słyszę eby ktoś tak na jakiekolwiek buty mówił
          • Gość: Bozena Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia IP: 195.153.161.* 15.09.04, 11:49
            W Anglii sie mowi "trainers"
            • Gość: Oozie Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia IP: *.handelsbanken.se 15.09.04, 12:42
              Gość portalu: Bozena napisał(a):

              > W Anglii sie mowi "trainers"
              Sneakers mówi się w potocznym języku
              • scoutek walkman 15.09.04, 12:46
                wiadomo, ze moze byc tylko firmy Sony (zastrzegli nazwe) ale jak zwykle nikomu
                to nie przeszkadza i na wszystkie takie ze sluchawkami w uszach mowi
                sie "uolkmany" - z naciskiem na"K", hehehehe
              • Gość: ? ? IP: *.aster.pl 15.09.04, 14:41
                Gość portalu: Oozie napisał(a):
                > (...) vide Hugh Grant w Once upon a boy...

                Czy 'Once Upon a Boy' to 'About a Boy'?
                • scoutek Re: ? 15.09.04, 14:49
                  to pewno bylo tlumaczenie z angielskiego na polski i potem z polskiego na
                  angielski, hihihi
                  About a Boy-------> Byl sobie chlopiec-----------> Once Upon a Boy
                  • myshen82 Re: ? 15.09.04, 14:52
                    hehe, niezle;)))))
          • Gość: johndoe Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.09.04, 12:38
            Gość portalu: Todo napisał(a):

            > "Sneakersem" to u nas się w ogóle butów nie określa tylko batony. Pierwsze
            > słyszę eby ktoś tak na jakiekolwiek buty mówił

            to amerykanski angielski, w brytyjskim to sa 'trainers'
      • Gość: Basia Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia IP: *.chello.pl 15.09.04, 15:20
        Farelka - na każdą dmuchawę z ciepłym powietrzem.
    • Gość: kasia Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia IP: 203.111.56.* 15.09.04, 03:17
      A ksero?
      Pochodzi od Xerox, nazwy producentow fotokopiarek ;-)
    • Gość: agnesa Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 08:45
      Teflon - mało kto wie, że to nazwa zastrzeżona przez wynalazcę teflonu, firmę
      DuPont. Więc nie każda patelnia z powłoką nieprzywierającą jest patelnia
      teflonową.
    • Gość: Antek Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia IP: *.lot.pl 15.09.04, 09:30
      Deszczyk i nieboszczyk: jeżeli coś kapie z góry, sika z chmurki - to niebo -
      szczyk, a facet w drewnianej jesionce - to deszczyk, ( od desek ). I jak tu się
      czuje obcojęzyczny człowiek, usiłujący zgłebić tajniki polskiej mowy. Jeżeli za
      oknem, na dworze "mży", to dlaczego "mżawka", a nie "mżywka"?
      • the_dzidka Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia 18.09.04, 12:35
        Mnie to zawsze zastanawiało, dlaczego mówi się, że coś jest szczelne albo
        nieszczelne?
        Powinno być tak: szczelny - bo ma szczeliny
        Nieszczelny - czyli nie ma szczelin, no i nie przecieka :-)
        • Gość: tubu5000 Re: Szczelny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.04, 15:23
          Mozna to tak rozumiec: szczelina to dziura w szczelnosci
    • camilen Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia 15.09.04, 09:54
      Druszlak, a powinno być durszlak. Ale jakoś nigdy o tym nie pamiętam.
      • Gość: mayessa Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia IP: *.inds.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.04, 10:16
        cukier waniliowy a przecież tak naprawdę jest to cukier WANILINOWY
        • Gość: jarek Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia IP: 195.205.44.* 15.09.04, 14:50
          Dokładnie :) kiedyś założyłem się z żoną, gdy ta wysyłając mnie do sklepu przy
          sporządzaniu listy zakupów wypowiedziała dokładnie zdanie jak w Twoim
          mailu...ja oczywiście stwierdziłem, że są granice kitu, który dam sobie wcisnąć
          no i się zaczęło :)))) efektem wzmożonej dyskusji był zakład, a ja po wyprawie
          do sklepu i przeczytaniu dokładnej nazwy rzeczonego produktu na opakowaniu
          wróciłem skruszony do domu i cały dzień musiałem znosic triumfalne docinki
          mojej drugiej połowy :)))) jestem przekonany że odsetek mężczyzn mających
          pojecie o istnieniu cukru WANILINOWEGO jest minimalny :))))
          • Gość: tubu5000 Re: Wanilinowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.04, 15:25
            Z tym wanilinowym, to jakas chora abstrakcja... Przeciez wanilia jest, a nie
            wanilina
            • Gość: mańka Re: Wanilinowy IP: *.zgora.dialog.net.pl 18.09.04, 16:19
              jaka wanilia? przecież w tym proszku jest jakaś sztuczna substancja o zapachu
              przypominającym wanilię, czyli właśnie wanilina ;-)
        • Gość: Paulosh Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia IP: 212.160.172.* 20.09.04, 10:39
          a ja właśnie kilka dni temu myślałem, że drOetker pomylił się w produkcji
          opakowań i zrobili błąd w nazwie :-)))
    • Gość: Piter Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia IP: 212.244.77.* 15.09.04, 11:24
      No to jeszcze ja dorzucę przedwojenne jeszcze:
      szminka - pomadka do ust firmy Schminke
      patefon - urządzenie do odtwarzania płyt firmy Pathe
      żyletka - ostrze do golenia firmy Giilette.
      P.
      • Gość: Chłopiec z gitarą Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 11:59
        Ja jak mowie o hipermarketach, to mowie czasami "carrefoury" :)
    • insgesamt Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia 15.09.04, 13:01
      Zazwyczaj staram sie byc mila dla pan w sklepie, bo wiem, ze to ciezka praca, a
      w monopolowym to szczegolnie. Raz wpadlismy z qmplem do sklepu przy chmielnej,
      bo chcielismy sobie wypic nielegalnie piwko na laweczce. I mowie do pani:
      Redsika w puszeczce, poprosze.
      A pani na to: coooooooooo?
      To ja probuje byc nadal mila: Redsika w puszce, prosze.
      Pani nadal wytrzeszcza galy.
      W koncu, zrazygnowana i spragniona, mowie: Reds, puszka.
      A Pani: 3.50.
      :)
      • Gość: sagar6 Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia IP: 193.0.117.* 15.09.04, 14:59
        A nie mozna bylo od razu powiedziec co sie chce ?
        Ja nie mam problemu z zakupami roznych dziwnych rzeczy o jescze dziwniejszych
        nazwach. Jesli nie znam jak to cos sie nazywa to mowie ppoprosze to i pokazuje
        paluchem miejsce zalegania rzeczy o dziwnej nazwie .
      • Gość: lu Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia IP: *.adsl.proxad.net 19.09.04, 15:57
        Nie wiem komu zawdzieczamy w Polsce ten fatalny zwyczaj uzywania zdrobnien
        zamiast usmiechu i uprzejmego tonu. I tak dorosly kupuje "maselko", a do obiadu
        prosi o "ziemniaczki i miesko". Coz za infantylizm! A najgorsze sa
        wszechobecne "pieniazki". Bryyyyy Jak sie przestaje sikac w majtki to pora jesc
        ziemniaki z miesem!
    • Gość: gosia Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 15:54
      Kaśka = odkurzacz ręczny

      Pamiętacie taką machinerię do odkurzania? Na każdej była nazwa Kaśka. U mnie w
      domu sie mówiło: Weź kaśkę i poodkurzaj.
      • Gość: Vp Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia IP: 195.117.30.* 15.09.04, 17:11
        > Kaśka = odkurzacz ręczny

        A dokładniej to chodzi o taką szczotkę na kółeczkach... Wyjaśnienie dla tych,
        co nie kojarzą, bardzo wielu moich znajomych nie kojarzy...

        > Pamiętacie taką machinerię do odkurzania? Na każdej była nazwa Kaśka.

        Były różne modele, na pewno Kasia (stąd nazwa potoczna), Krysia (taka była u
        mnie w domu) i Ewa, może też inne imiona się pojawiały. Ale fakt, zawsze się
        używało "kaśki", dopiero po wielu latach zobaczyłam, że ta moja nazywa
        się "kryśka" :-)

        > U mnie w domu sie mówiło: Weź kaśkę i poodkurzaj.

        U mnie też, tylko że się nią zamiatało :-))
        • Gość: Joanna Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia IP: *.chello.pl 17.09.04, 12:35
          No jeszcze Reksio byl;-)
          • Gość: hihi Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 11:05
            A FRANIA do prania? U mnie w domu nawet jak już pralka automatyczna się
            pojawiła, to jeszcze długo się mówiło, "Trzeba włączyć Franię"
    • Gość: Ona Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia IP: 194.181.127.* 15.09.04, 15:58
      A co powiecie na: ELECTROLUX marki Zelmer
      czy ADDIDASY firmy Nike?
      • jk Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia 15.09.04, 21:55
        Gość portalu: Ona napisał(a):

        > A co powiecie na: ELECTROLUX marki Zelmer

        pierwsze slysze :)
        a pracuje juz od jakiegos czas w sklepie, w ktorym sa m.in. odkurzacze
        moze to tylko tak regionalnie? :)
    • mak17 Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia 15.09.04, 16:39
      Reklamówka jako nazwa każdej torby plastikowej z uszami, uchwytami, czy jak je
      zwał.
      • Gość: baba Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia IP: *.acn.waw.pl 15.09.04, 17:42

        I to nawet takiej, na ktorej NIC NIE MA.
        Reklamuje zapewne Nitzchego :-)
        • Gość: nazwy Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.04, 18:33
          Delicje na każde ciastka o "wyglądzie delicji":)
          • Gość: Asia Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia IP: *.upc-g.chello.nl 15.09.04, 22:27
            A co powiecie na cherry wisniowe?? :)
            Kiedys tak jedna pani w sklepie na etykietce z cena napisala :)
    • pani_ewa Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia 15.09.04, 22:17
      Nobilitowanie wszystkich DORATO'ów mianem "szampan".
    • grygoos Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia 16.09.04, 00:49

      - uporczywe nazywanie kilokalorii kaloriami (kcal kochane kobietki (i faceci
      moze tez) to kilokalorie :)))

      - lentilki na wszystko co okragle, slodkie i kolorowe ( np smarties)

      - nazywanie cyganów Rumunami (chociaz to Romowie :)

      - Sanepid - nazwa potoczna chociaz mało kto wie ze oficjalnie nie istniejąca
      (mowi sie Inspekcja Sanitarna, Stacja sanitarno - Epidemiologiczna itd :)

      - aspiryna/polopiryna pochodzace od konkretnych producentow chyba (Bayer i ..
      Polfa? )

      - na wszystkie nowotwory ludzie potocznie mowia 'rak'

      - 'mieć temperature' , 'jest pogoda'

      - 'Ruskie' w odniesieniu do wszystkich narodów bylego ZSRR

      - Ameryka jako USA

      - okreslanie 'bilardem' gier takich jak POOL czy SNOOKER

      itd itp

      pzdr,

      ggs
      • Gość: ZZ Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia IP: *.top.net.pl 16.09.04, 09:14
        Bardzo często na ręczną wiertarkę elektryczną mówi się Bosch.
        • scoutek Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia 16.09.04, 09:29
          a co z Ludwikiem????
          oczywiscie mysle o plynie do mycia naczyn o takiej nazwie...
        • Gość: Marta Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia IP: 212.160.138.* 16.09.04, 13:16
          Bardzo czesto na pospolitą taśmę klejącą mowimy skocz-czyli Scotch producent
          tasmy klejacej:)
          • Gość: stary Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia IP: *.acn.waw.pl 17.09.04, 00:02
            za moich czasópw każdy krem do ryja nazywano "niwejką" - od jedynego markowego
            na komunistycznym rynku kremu Nivea
    • jan.kulczyk Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia 16.09.04, 02:09
      Może to trochę off-topic, ale nasuwa mi się słówko: bielizna. Czyli ciuchy białego koloru! Teraz, jak wiemy, bielizna nieczęsto bywa całkiem biała, zwłaszcza po długim noszeniu ;))

      Druga rzecz to zeszyt, który pochodzi od slowa "zszywać". A jak często zdarzało się wam korzystać z zeszytów klejonych? (straszny badziew, dobrze, że już ich nie ma)

      Ale to tylko takie językowe fiubździu... ;)

      pozdrawiam - fajny wątek!

      mock napisał:

      > Maggi - czyli przyprawa do zup wytwarzana przez rózne firmy. Na każdą się
      > mówi "maggi". Jestem do tego przyzwyczajony od wczesnego dzieciństwa, a nawet
      > nie wiedziałem, że istnieje firma Maggi, dopiero niedawno ta firma mi to
      > uświadomiła wchodząc ponownie na rynek polski. Ale jakoś wolę tę "fałszywą"
      > maggi z Winiar, co wprowadza mnie w same kłopoty w sklepie - bo nigdy nie
      > wiadomo jak o nią poprosić. Jak powiem "maggi" dostanę Maggi. Jak
      > powiem "maggi z Winiar", to pani takiej zbitki nie rozumie, trzeba dwa razy
      > powtarzać, ona i tak daje inną i twierdzi, że między nimi nie ma żadnej
      > róznicy (jak nie ma jak JEST). Na zdanie "przyprawę do zup" baba szuka między
      > oregano a pieprzem, po wskazaniu na półce mówi "aaaa.... no przecież maggi".
      > Oszaleć mozna ;-)
      >
      > Kolejny przykład - "sklep monopolowy". Monopol na produkcję i sprzedaż
      > alkoholu (a może w tych sklepach sprzedawano coś jeszcze???) dawno minął, a
      > nazwa minąć nie chce - widzę coraz to nowe sklepy z takim szyldem. Co więcej
      > jakoś niewygodnie powiedzieć "idę do sklepu z alkoholem". Mówimy więc
      > elegancko - "idę do monopolowego", gdy idę po wódkę, a swojsko "idę po piwo" -
      > gdy idę po piwo, nawet gdy w obu przypadkach idę... do tego samego sklepu.
      > Paranoja.
      >
      > znacie jeszcze jakieś przykłady takich nazw?
      • Gość: szopen Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia IP: 204.79.89.* 16.09.04, 05:53
        Z ta Maggi to ogolnie smieszna historia.
        O ile sie nie myle przed wojna byla chyba w Poznaniu fabryka firmy Maggi
        rodukujaca wlasnie ta przyprawe.
        Po wojnie zostala znacjonalizowana i dalej to samo mniej wiecej produkowala tak
        samo produkt nazywajac.
        W miedzyczasie Nestle nabylo firme Maggi i wszelkie prawa do towarow.
        Kiedy kilka lat temu fabryka byla prywatyzowana Nestle zaoferowalo smieszne
        pieniadze bo uwazali ze to i tak ich i sie im nalezy.
        Konkurencja (Knorr) zaoferowala sporo lepsze waronki i fabryke i firme przejela.
        Jako ze ludzie nie latwo zmieniaja przyzwyczajenia to potem w sklepach bylo
        slychac: poprosze sos Maggi Knorra, albo kostki Maggi Knorra.
        Troche sie z tego zrobil problem, nawt nie wiem czy juz rozwiazany.
        • Gość: dr Mengele Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 15:48
          Chyba nie do końca było tak z tym Maggi.
          Winiary Kalisz za PRL produkowały przyprawę do zup według tradycyjnej
          przedwojennej receptury - właśnie ową legendarną Maggi. Jednak w pewnym momenie
          (lata 70?) własciciel marki (wtedy i dziś- koncern Nestle) zaprotestował
          przeciwko wykorzystywaniu jego znaku towarowego. Więc Winiary zaczęły
          produkowac owa przyprawę pod własną marką - ale w niczym nie zmienili
          receptury! Więc Maggi była nadal potocznie maggi. Pod koniec lat 90 Winiary
          kupił jednak Nestle i jego spece do marketingu postanowili wykorzystac maggi
          jako idealna marke na polski rynek. Wiec Winiary znowu zaczeły rozlewać swą
          przyprawę (ciągle te samą!) w butelki z nazwą Maggi. Ale marka Winiary tez
          zdobyla sobie popularność więc rownolegle wypuscili przyprawe o innym smaku
          (recepturze) w dotychczasowych butelkach jako "nowy lepszy smak!" Stąd moje
          wielkie rozczarowanie, gdy zamiast znakomitej maggi kupilem nowe Winiary o
          wyjatkowo obrzydliwym smaku. Na szczescie okazalo sie ze "stare Winiary" nie
          zginely tylko sa dostepne jako "Maggi"
      • Gość: agnesa Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 08:59
        A propos bielizny - czytałam kiedyś genialną książeczkę - niestety nie pamiętam
        ani tytułu ani autora - na temat histrii naszych zachowań związanych z
        przestrzeganiem higieny. Otóż słowo "bielizna" nie pochodzi wcale od koloru
        koszul czy gatek, lecz od ich przeznaczenia. W czasach, kiedy kąpiel uznawana
        była za zabieg szkodliwy dla zdrowia, bielizna miała ciało wybielić, czyli po
        prostu zastąpić mycie.Brud wsiąkał sobie w koszulkę, i po krzyku. Nie do wiary,
        prawda?
      • Gość: loleus Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia IP: *.is.net.pl / 217.144.192.* 25.01.05, 00:11
        ...a "miednica"? Kto jest tego świadomy jeszcze, że ta nazwa pochodzi od...
        miedzi. Poprawnie rzecz biorąc mówienie np. o "plastikowej miednicy" jest
        nielogiczne ;-)))
    • Gość: sean kaRnister IP: *.zetosa.com.pl 16.09.04, 09:42
      Mnie zawsze denerwuje, gdy ktoś mówi "kaRnister" i "tu pisze" zamiast "tu jest
      napisane" i często wychodzę na upierdliwca ;)
      • Gość: purystk@ Re: kaRnister IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.04, 10:15
        Ten karnister mnie też drażni, tak samo jak "koturnA" (rodzaju żeńskiego, a to
        jest ten "koturn") i "kontrol" który wchodzi do tramwaju.

        Ale też śmieszy mnie niesamowicie bezsensowne określenie "stolarka aluminiowa"
        i "stolarka z PCW". Wszelkie elementy Z DREWNA takie jak m.in. okna, drzwi to
        tradycyjnie stolarka budowlana. Teraz są one aluminiowe albo z jakichś tworzyw,
        w porządku, ale nadal okna nazywa się stolarką. Jak stolarka (czyli drewno)
        może być aluminiowa ?

        • Gość: bam Re: kaRnister IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.04, 10:27
          na aluminiowe okna mówi się "ślusarka"

          B
          • Gość: purystk@ Re: kaRnister IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.04, 11:24
            wiem że powinno być "ślusarka", ale setki razy widziałam "stolarka aluminiowa" -
            i słyszałam tylko że się czepiam, bo przecież okna to stolarka.
          • Gość: mw Re: kaRnister IP: *.aster.pl 20.09.04, 18:03
            Bo stolarka moze być aluminiowa, plastykowa tak samo jak do pisania używasz
            pióra... A ślusarka to zupełnie inna para kaloszy., a ty urzyłeś tej nazwy
            błędnie. Schlisen (niem) -zamykaś, czyli ślusarz (pol)- facet od zamków, ale
            tych w drzwiach. A, że machanizmy tych zamków były z żelaza (metalu) dlatego
            ślusarzem jest ktoś kto pracuje w metalu. Nie mylić z kowalem.
        • Gość: FRISTAJLOOFKA Re: kaRnister IP: 212.126.14.* 17.09.04, 17:58
          A plastiki to takie buty z plastiku (very trendy) i okna!
      • Gość: justikar1 Re: kaRnister IP: 62.233.175.* 16.09.04, 10:30
        niestety obie formy są poprawne, zarówno TU PISZE, jak i JEST NAPISANE....
        takie są efekty rozwoju...
        • Gość: Lula Re: kaRnister IP: *.derbynet.pl / 217.153.187.* 16.09.04, 11:21
          niestety nie masz racji,"tu pisze"-ktoś pisze,w tej chwili,a "jest napisane"-
          gdzieś,na czymś,coś.Jeszcze o dziwnych nazwach :kawa Inka na każdą kawę
          zbożową,pozdrawiam.
          • Gość: Aga Re: kaRnister IP: 81.210.125.* 16.09.04, 12:09
            Ale na temat "tu pisze" i "jest napisane" wypowiadał się jakiś polonista w
            naszej kochanej TV. Nie był to pan profesor Miodek.
            Ale padło stwierdzenie, że obie formy są poprawne.
        • aswywiadu007 Re: kaRnister 16.09.04, 12:13
          taaaaa
          wg Ciebie jak widzisz napis to poprawnie jest PISZE i JEST NAPISANE?
          idąc Twoim tokiem rozumowania, jak widzisz gówno na chodniku
          to mówisz "sra"? bo ja bym powiedział, że "jest nasrane"
          • kolysankarosemary Re: kaRnister 16.09.04, 20:37
            Obie formy: " tu pisze " i "tu jest napisane " są poprawne! Uzus językowy,
            czyli zwyczaj. Na skutek długiego błędnego stosowania niektóre rzeczy się
            zakorzeniają i w końcu stają się normą. Chcemy czy nie :D, ale język polski to
            nie martwa łacina i musimy zaakceptować, że się zmienia! pozdrawiam
        • Gość: kachna TU PISZE i JEST NAPISANE IP: *.pl / *.smsnet.pl 24.01.05, 13:57
          slowniki.pwn.pl/poradnia/lista.php?szukaj=%22tu+pisze%22&kat=18
      • saavage Re: kaRnister 20.09.04, 18:31
        A tak w ogóle to kilka lat temu Rada Języka Polskiego uznała obie formy ("tu
        pisze" i "tu jest napisane") za poprawne, ale i tak ciągle się łapię na
        poprawianiu kogoś ;)
        • Gość: hihii Re: kaRnister IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.05, 11:17
          Ja też ciągle poprawiam (pisze i jest napisane), tak samo do szału mnie
          doprowadza wziąść zamiast wziąć - też podobno obie formy dopuszczalne :)
    • a_ja_nie Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia 16.09.04, 12:03
      w moim mieście na autobusy komunikacji mieskiej spora częśc ludzi mówi 'empeki'
      mimo, że firma MPK już naprawdę dawno temu przestała istenieć i zamieniła się w
      kilka innych. i tak przy okazji jak do 'empeku' wsiada kanar to jest 'kontrol'
      • Gość: miśka Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia IP: *.swidnica.mm.pl 16.09.04, 19:45
        a u mnie po wiosce "chodzą" "czerwone", zaś PKS to "niebieskie" autobusy.
        Eeech, kiedy to tak było :)
    • Gość: Marta Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia IP: 212.160.138.* 16.09.04, 13:10
      Typowe u nas w POlsce jest nazywania kazdego obuwia sportowego (niezlaeznie od
      marki) addidasami. Mowimy tak Nike'i Pumy itd
      • kicior99 Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia 16.09.04, 14:01
        przy czym jest jeszcze gorzej: "Czy moze pani mi pokazac te adidasy Pumy?" -
        slyszalem w sklepie...
        • Gość: _d_ Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia IP: *.dyn.optonline.net 16.09.04, 15:37
          Ja mam pytanie-moze ktos wie-pizama czy pidzama(z takim donosnym dz,jak w
          slowie dzem),mam kolezanke,ktora uporczywie uzywa wersji "pidzama" i nie
          wiem,czy jest sens ja poprawiac.
          Pozdrawiam!
          • kicior99 Re: Maggi i inni - czyli nazwy z przyzwyczajenia 16.09.04, 15:48
            obie poprawde, ta bez "d" jest bardziej spolszczona.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka