mock
04.09.04, 21:40
Maggi - czyli przyprawa do zup wytwarzana przez rózne firmy. Na każdą się
mówi "maggi". Jestem do tego przyzwyczajony od wczesnego dzieciństwa, a nawet
nie wiedziałem, że istnieje firma Maggi, dopiero niedawno ta firma mi to
uświadomiła wchodząc ponownie na rynek polski. Ale jakoś wolę tę "fałszywą"
maggi z Winiar, co wprowadza mnie w same kłopoty w sklepie - bo nigdy nie
wiadomo jak o nią poprosić. Jak powiem "maggi" dostanę Maggi. Jak
powiem "maggi z Winiar", to pani takiej zbitki nie rozumie, trzeba dwa razy
powtarzać, ona i tak daje inną i twierdzi, że między nimi nie ma żadnej
róznicy (jak nie ma jak JEST). Na zdanie "przyprawę do zup" baba szuka między
oregano a pieprzem, po wskazaniu na półce mówi "aaaa.... no przecież maggi".
Oszaleć mozna ;-)
Kolejny przykład - "sklep monopolowy". Monopol na produkcję i sprzedaż
alkoholu (a może w tych sklepach sprzedawano coś jeszcze???) dawno minął, a
nazwa minąć nie chce - widzę coraz to nowe sklepy z takim szyldem. Co więcej
jakoś niewygodnie powiedzieć "idę do sklepu z alkoholem". Mówimy więc
elegancko - "idę do monopolowego", gdy idę po wódkę, a swojsko "idę po piwo" -
gdy idę po piwo, nawet gdy w obu przypadkach idę... do tego samego sklepu.
Paranoja.
znacie jeszcze jakieś przykłady takich nazw?