aggulek
29.09.04, 20:17
Czy mieliście sytuacje, które zwaliły Was z nóg i będziecie się z nich śmiać
do końca życia?
Jeśli tak - to opowiedzcie mi :)
A mnie zawsze ogarnia śmiech gdy sobie pomyślę o mojej ex szefowej. To była
osoba, która "pracowała najlepiej, wiedziała najlepiej" i we wszytsko się
wcinała. Stwierdzenia typu: syn mojej znajomej, który studiował na
HARŁARDZIE ... nie były rzadkością, ale poniższe "perełki" pamiętam
najlepiej:
1. Kolega koledze pożyczał płytę zespołu "The Police". Szefowa wyrwała mu z
ręki i pyta "A co to jest?". Odpowiedź: Płyta CD. "To widzę! Ahaaa ...
POLICE! Bardzo ładne miasto!!!"
2. Koleżanka przyszła do pracy w nowych butach, a szefowa na to "Jakie fajne
buty, pewnie wygodne? A z czego są zrobione - z NOTBUKA?"
3. Do kolegi dzwoni dziewczyna. Szefowa oczywiście pierwsza znalazła się przy
telefonie i słyszy: Dzień dobry, Magda Kaczor, czy mogę prosić Rafała?
Podaje koledze słuchawkę i mówi "Rafał, pani TACZER do ciebie".
ps. Pozdrawiam Magdę, Rafała, Police oraz obuwie z nubuku :)