Dodaj do ulubionych

mój mąż

IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 19.11.04, 18:34
mój mąż

[18.10] 14:38 mój mąż
właśnie mi się przypomniało!!!! jak obetnie paznokcie u nóg to nigdy równo i
zawsze po nocy mam nogi do kolan obdrapane.....fuj

[18.10] 14:42 a mój mąż
też wącha skarpetki zanim wrzuci je do kosza ( choć one wcale nie smierdzą)
wiem bo kiedys z ciekawości sprawdziłam w nosie nie wiem czy dłubie - pewnie
tak ale nie przy mnie, czasami obgryza skórki co doprowadza mnie do szału i
piernie tez jak mu się zachce Ale za to kapię się 2 razy dziennie a sisiaka
myje po każdym siusianiu podpatrzyłam go kiedyś, i zawsze nosi czyste ciuchy
nawet sam je prasuje ..........jesteśmy razem 10 lat i kocham go z tymi
wszystkimi wadami

[18.10] 15:18 demi-vierge
Gdy mój już piernie, a ja zwrócę uwagę, że sprzedał zgnilca, to przeprasza i
robi strapioną minkę, ale nie może ukryć, że się cieszy.

Jest jeszcze jedno. Stopy mu nie śmierdzą, więc ogólnie nie ma z tym
problemu, ale...
Czasami wieczorem, gdy zdejmie skarpety, zaczyna grzebać między palcami stóp.
Nie wyobrażacie sobie jaki się wtedy odór unosi! Czegoś takiego nigdy
wcześniej nie miałam "przyjemności" czuć.
Nie wiem dlaczego tak jest, ale tak jest. W sumie to nie jego wina. Ale
grzebać nie musi i gdy go o to wyraźnie poproszę nie robi tego.

Od czasu do czasu odkraja sobie hubę z pięt, bo pumeksu mu sie nie chce
używać. Bywa też, że tymi hubami mnie drapie w nocy po nogach.

pro et contra
[18.10] 15:52 a a moj maz
jak obetnie sobie pazurki u nog to potem wsadza sobie do ust i niczym
chrupki gryzie często zostawia pazurki na ...stole

[18.10] 15:58 pasiasta
A mój myje dupę gąbka po każdej zrobionej kupie to chyba dobrze,
ale za to jak wyciska sobie jakiegoś pryszcza to wącha potem palce .
Czasem też wierci sobie w nosie a jak mu zwracam uwagę, to mówi że nie ma tam
typowych gili tylko takie zaschnięte i chusteczką ich nie wyciągnie
W ogole to super topik, dawno sie tak nie usmialam, a jestem w pracy, siedze
sama przy biurku i smieje sie w głos

[19.10] 08:59 mam koleżankę
której mąż zachowuje się jakby był z epoki kamienia łupanego, zupełnie nie
zwraca uwagi na to, ze obok niego są inni ludzie, czy jest to obiad w
restauracji, czy domowa impreza u nich lub u znajomych. Podam kilka
przykładów jego zachowania ( tylko nie zwymiotujcie), przysięgam że nie
wymyśliłam tego.
1. wyciska pryszcze przy wszystkich, albo je rozdrapuje i ogląda co wydrapał
2. wkłada palucha do pępka, wierci w nim a potem go wącha
3. obcina przy wszystkich paznokcie u nóg
4. zaprasza gości na domową imprezę i wita ich w samych majtkach, dopiero jak
gdzieś wszyscy wychodzimy to się ubiera
5. kiedyś miał kciuka w gipsie (w lecie) i caly czas go wąchał
6. wącha miód który wygrzebuje z uszu
7. drapie się po łbie i wącha palce
8. wkłada rękę w gacie i tez wącha
9. bek bez krępacji wszędzie- w restauracji, pubie, na imprezie sylwestrowej-
wszędzie!
10. pierdzi też nierzadko przy wszystkich
11. kiedyś na imprezie w knajpie nasikał do szklanki a potem wlał to do
kwiatka
12. ma manię pokazywania wszystkim (jak się napije) dupy i przyrodzenia, w
ogóle czesto ściąga te majty
13. dłubie w zębach, oglada co wydłubał i zjada

To wszystko widziałam i to nie raz, a pewnie są rzeczy o których nie wiem.
Jak ona to znosi? Nie wiem, ale nawet na niego nie krzyknie podczas
jego "występow".

[19.10] 09:17 bijou
moj facet wiesza gacie z dnia wczorajszego na kluczu od szafy

ten się śmieje ostatni kto ma najniższy iloraz inteligencji
[19.10] 09:30 Optymistka
Ja co prawda mieszkalam kiedys z facetem na stancji na I roku studiow i to
nie z moim chlopakiem, ale tez moge podac pare przykladow.
1 rano wstawal i zachowywal sie jak goryl - jedna reka drapal sie po glowie,
druga po brzuchu
2 chowal puszki po piwie w rozne miejsca - tapczan, zakopywal w doniczce, itp.
3 darl sie pod prysznicem i przy goleniu
4 potrafil naspraszac kumpli i z rozbrajajacym usmiechem stwierdzic ze bede
ich dziewczyna do towarzystwa, ale nigdy tego nie egzekwowal
5 robil super imprezy, na ktorych robil z kumplem zwariowane rzeczy, np.
biegal nago po domu.

Pozdrawiam Mariusza Z. z Wolsztyna!!!

Could this be love at first sight? I'm sure you feel this
way...............
[19.10] 09:34 Ed..
Witak Optymistko


[19.10] 09:37 hehe ale jaja
piszcie wiecej tyxch przyjemnych rzeczy

[19.10] 09:49 ..............................
Moj facet jest zabawnym luzakiem. Kiedy jestesmy na zakupach w duzym
supermakecie.....zdarza mu się takie zachowanie....nagle zrywa się z wózkiem
i szepce do mnie "zwiewamy stad..pierdnąlłeM'

[19.10] 10:10 Sikulec..
Zróbcie kupe

[19.10] 10:58 kolega
mojego faceta ma manię puszczania bąków zawsze i wszędzie

ostatnio wybraliśmy się do klubu z nim i jego dziewczyną, ale nie wpuścili
nas, bo impreza była zamknięta, to na odchodnym ow kolega owrócił sie i
puścił ochroniarzowi na pożegnanie baka, którego chyba słyszeli i poczuli
wszyscy ludzie w promieniu 10 metrów

[19.10] 12:43 rajski kwiatek
A moje Kochanie ostatnio pierdnęło w ubikacji jak robiło siusiu.
Ze zrobił to bardzo głośno to się uśmiałam...
a on na to
"prawdziwy facet jak sika to pierdzi............."

[19.10] 12:48 mój szef
ostatnio jak sie schylał to piardnął i trochę się zawstydził z tego powodu

[19.10] 13:11 Nacelle
O kurcze, mega smieszny topik Jak faceci moga sie tak zachowywac? Kurcze,
mam nadzieje, ze po slubie moj sie nie zmieni (na razie ideal)

"I don't wanna be you!"
[19.10] 13:12 Nacelle
O kurcze, mega smieszny topik Jak faceci moga sie tak zachowywac? Kurcze,
mam nadzieje, ze po slubie moj sie nie zmieni (na razie ideal)

"I don't wanna be you!"
[19.10] 13:28 a wy kobitki...
zawsze takie świete , bo ja nie wstrzymywanie gazów jest niezdrowe....hihihi

[19.10] 13:40 no jakbyście wy
swoich majtek nie wąchały, pruderyjne kołtunki

[19.10] 14:05 a pierdziele
przepraszam bardzo ale nigdy nie wachalam

[20.10] 01:08 iguana
O mamo! Hahahaha!!! Nie moge... Nie moge...

Padam ze śmiechu...

"Zło jest wynikiem opętania duszy przez namiętność".

William Shakespeare
[20.10] 01:09 iguana
Najlepsze chyba były "suszki". O rety I huby!

"Zło jest wynikiem opętania duszy przez namiętność".

William Shakespeare
[20.10] 01:11 Xavier
Ty Nacelle siedz lepiej cicho.
Schab ci się na mózg osadził albo mama cię za mało przytulała

[20.10] 01:39 zonka
Ale sie usmialam . Caly czas sie smieje . Jak wyjmuje z kosza na bielizne
pranie i trafiam na slipy meza , to az mnie wywraca . Prawie zawsze jest na
nich brazowy kleks , ktory sie nie chce doprac . Dlatego kupuje mu czarna
bielizne . W nosie dlubie , beka i pierdzi , ale sie juz przyzwyczailam .
Ostatnio odkrylam ze jego dlubanie w palcach u nog jest rodzinne .
przyjechali jego rodzice ze szwagrem , ja wchodze do pokoju a oni prowadzac
powazna dyskusje na tematy motoryzacyjne maja zdjete po jednej skarpetce i
cala trojka dlubie sobie pomiedzy paluchami . Szkoda ze nie mialam pod reka
aparatu . Jak mu popzniej otym powiedzialam to stwierdzil ze nie zwrocil na
to uwagi . Jak mogl nie zauwazyc , przeciez widok byl niecodzienny i
zalosny . Piszcie dalej . napewno tu wroce

Obserwuj wątek
    • vasconcelos Re: mój mąż 19.11.04, 18:56
      Gdzieżeś znalazła taki cudo wątek?
      • kicior99 Re: mój mąż 19.11.04, 19:00
        ona ma cudo meza...
        • edzioszka Re: mój mąż 19.11.04, 19:03
          był linkowany na Focz..
          • kicior99 Re: mój mąż 19.11.04, 19:07
            aha, nie wiedzialem
    • gusia29 Re: mój mąż 20.11.04, 03:23
      Matko ale sie usmialam... jeszcze jeszcze
      • kalinowski11 Zaraz puszczę pawika :) 20.11.04, 05:55
        Dobry temat do poczytania przed pójściem do pracy .
      • edzioszka Re: mój mąż 20.11.04, 07:43
        przecie tych wypowiedzi są 34 strony, to mało??? <oczy>
    • Gość: Szeida :-) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.04, 18:08
      Moje kochanie tez jest luzakiem. Czuje sie dobrze wszedzie i z kazdym. I nawet
      z nowo poznana osoba potrafi "porozmawiac" posladkami. Odwraca sie, lapie za
      pupe, schyla i "mowi", tak jak Jim Carey w Ace Venturze chyba.

    • Gość: Sineira Re: mój mąż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 20:12
      Ranyyyy... Niektóre opisy są naprawdę masakryczne, ale z drugiej strony
      fizjologia pozostaje fizjologią i niczym więcej. Wstrzymywanie gazów jest
      podobno niezdrowe, a głośne bekanie w towarzystwie w niektórych kulturach
      uważane jest za pochwałę dobrej kuchni gospodarza.
      Swoją droga ciekawa jestem, jakie efekty przyniosłaby obserwacja autorek tych
      wpisów. Przecież same nie mogą być chodzącymi ideałami. Pewnie też mają swoje
      irytujące (i nieświadome) nawyki. Każdy ma. Niezależnie od płci.
      Była kiedyś taka kapitalna reklama - wymuskana panna puszczała na
      końcu "bulgotka waniennego" i rozlegało się hasło, że kobieta powinna być
      przede wszystkim sobą.
      Ale ta huba na piętach mnie rozwaliła!!!
      • 2paco Re: mój mąż 21.11.04, 20:24
        no wiesz, kobiety przecież gazów nie puszczają... ;) a jak już pójdą do ubikacji na dwójeczkę, to zawsze potem lawendą pachnie :D
        proponuję pójść do znajomych i przez kilka godzin wstrzymywać bączki - człowiekowi potem bebechy rozsadza, a jak się tak ma w domu od małego, to człowiek potem ma na dorosłe życie problemy z kiszkami :D więc chyba lepiej pocierpieć kilka chwil, niż potem wiele lat zdychać, nie? ;)))
        • Gość: Sineira Re: mój mąż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 21:18
          Z tymi bączkami to te niewiasty naprawdę przesadzają.
          Kilka godzin? Facet, ja za pięknych studenckich czasów raz w tygodniu miałam
          całonocne sesje RPG z drużyną, w kórej w porywach były 3 kobiety - ale
          zazwyczaj byłam jedyna. To było w bloku, kibelek był akustyczny jak cholera,
          więc było ciężko. Po całej nocy "wstrzymywania" brzuch mnie bolał tak, że
          lepiej nie mówić. A potem szłam na zajęcia. Masakra. Chłopakom też nie było
          łatwo. Ale wytrzymywali. Ze szkodą dla zdrowia, to jasne.
          Na szczęście potem się przenieśliśmy do lokalu z balkonem...
          • 2paco Re: mój mąż 21.11.04, 21:37
            hehe, na zachodzie ludzie nie mają takich problemów, bo nie dość, że od małego wiedzą że to nie żaden wstyd (a u nas jak małe dziecko puści bąka, to zaraz wszyscy "Kto puścił bąka?!" i dziecko się kurdę wstydzi), to jeszcze ludzie od samego dzieciństwa uczą się regulować te sprawy, żeby z domu wychodzić bez niepotrzebnego balastu. tymczasem u nas jak się rano jedzie autobusem, to od razu po minach widać, kto się nie wypróżnił i co jakiś czas można tego efekty poczuć, co tylko nakręca tę chorą spiralę, bo nasmrodzi ktoś w autobusie i inni potem się boją zrobić tego samego :D
            • Gość: jagienka Re: mój mąż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 16:00
              2paco napisał:

              > hehe, na zachodzie ludzie nie mają takich problemów, bo nie dość, że od małego
              > wiedzą że to nie żaden wstyd (a u nas jak małe dziecko puści bąka, to zaraz wsz
              > yscy "Kto puścił bąka?!" i dziecko się kurdę wstydzi)

              Mój 15-miesięczny synek pęka ze śmiechu, gdy puści bąka...
              • 2paco Re: mój mąż 27.11.04, 00:17
                ok, ale jak bedzie miał 4 latka i przy kimś pusci smroda, i ktoś mu uwagę zwróci, to się zacznie wstydzić i tak to u nas wygląda :)
    • peter.steele Re: mój mąż 21.11.04, 21:33
      no ładnie czyli jesteśmy flejtuchami. ide się pociąc.
    • Gość: :) Re: mój mąż IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 23.11.04, 13:28
      Moj mężuś jest lepszy od tych ochubiałych i pierdzących, bo tylko beka... za to
      tak głośno, że czasami szyby drżą.... :) Uśmiałam się że hej !
    • Gość: też żona Re: mój mąż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.04, 19:56
      Mój mąż też pierdzi i puszcza bąki, ja mówię na to psssyty. Ostatnio
      wypierdział:
      na prawo most na lewo most a dołem wi... i tu już mu zabrakło gazu. Poza tym
      obgryza paznokcie, dłubie w nosie i wyrzuca kozy na podłogę albo wrzuca do
      papugi. Jak zwracam mu uwagę to odpowiada, że nie dłubie w nosie tylko
      oczyszcza drogi oddechowe. Skarpety zmienia codziennie, ale zostawia je gdzie
      popadnie.
    • Gość: Sineira Re: mój mąż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.04, 20:36
      Mój małżowinek jest najwyraźniej bliski ideału, bo ani "hub" nie rozrzuca,
      ani "kóz". Pierdzenie i bekanie wybaczam, to nie jest bynajmniej męska domena.
      Ale ten mokry ręcznik skłębiony na pralce!!!
      Czepiam się, no nie?
    • Gość: de_monia Re: mój mąż IP: *.crowley.pl 25.11.04, 21:12
      Mój Ex w kawalerskim mieszkanku na 3 piętrze, okna wychodziły na pętlę autobusową: w pewien letni wieczór, postanowił zrobić gruntowną przepierkę, a żeby fatałaszki nie zatęchły w łazience, to porozwieszał przy otwartym oknie sznurki, co by pranko przeschło w wieczornej letniej bryzie. Po wszystkim wielce zmęczony, przyjął na łóżku pozycję horyzontalną i zajał się wcinaniem jabłka. Ogryzek - tak jak i większość odpadków, których już nie dało się zjeść ani przerobić w inny sposób, nie trafił jednak do kosza. Pomysłowy Pan Asystent Dyrektora Znanej Firmy pierdzielnął ogryzek przez okno, a ten pociągnął za sobą kilka par gaci ze sznurka! I to wszystko oczywiście poleciało na dół, na głowy ludzi oczekujących na autobus. Co najlepsze: zupełnie bez emocji zszedł na dół pozbierać swoje majtki z chodnika!

      Pan Ex wogóle potrafił zaskakiwać. Na co dzień stonowany dżentelmen w garniturze i teczką w dłoni. A w domu? Masakra! :D

      Właściwie to w każdej wypowiedzi znalazłam jego namiastkę.
    • Gość: Gotowca 5 Re: mój mąż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 19:16
      A moja zonie po calym dniu smierdzi z pachy!!! Kupilem sobie koreczki do nosa.
      • Gość: Dziewczyna Re: mój mąż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.05, 23:29
        O rany to jest ochydne! Ja nie chce, żeby mój facet robił cos takiego :( Skoro
        kobieta może się powstrzymać od takich rzeczy to facet raczej też :/
    • marcgo Re: mój mąż 08.02.05, 15:16
      Tez sie usmialem!
      My tak nie robimyyyyyyyyyyyyy!

      huby sa najbardziej obrzydliwe!
      Mam nadzieje,ze moja przyszla zona tego nie przeczyta!
    • Gość: Gazzz Re: mój mąż IP: *.osk.pl / *.osk.pl 12.02.05, 08:14
      Nie wolno wstrzymywać gazów!
      Niewypuszczone gazy unoszą się do mózgu
      i stąd biorą się posrane pomysły.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka