Gość: Frida
IP: *.fornfyndet.se
07.03.05, 10:22
Dzień z życia urzędnika:
1. Poranny
Siódma rano, żona serwuje urzędnikowi zestaw śniadanie gazetka. Konsumują
śniadanie, on czyta gazetkę, nikt się nie odzywa. Trzy godziny później on
nadal siedzi za stołem, czyta gazetkę, to se kimnie, to się zbudzi, smętnie
spojrzy za okno. W końcu żona pyta:
- Kochanie, a ty dzisiaj nie musisz iść do biura?
Urzędnik zrywa się jak oparzony:
- Rany Boskie, myślałem, że już tam od dawna jestem...
2. Śróddzienny
Spotyka się dwóch urzędników na klatce schodowej urzędu:
- Co, też nie możesz zasnąć w biurze?
3. Wieczorny
Urzędnik wraca do domu póóóóźnym wieczorem. Żona zaniepokojona pyta:
- Dlaczego wracasz dzisiaj tak późno? Czy coś się stało?
- Ach, kochanie, moi koledzy z departamentu pozwolili sobie na niewybredny
żarcik - wyszli i mnie nie zbudzili.
----------------
I zagadka na koniec:
Jak się gra w "urzędnicze bierki"?
- Kto pierwszy się poruszy, przegrywa