Gość: .
IP: *.ip.WRO.Korbank.PL
14.06.05, 14:46
Wycieńczony i odwodniony wędrowiec idzie po pustyni nagle widzi
studnię,biegnie w jej stronę krzycząc-WODA!WODA!Ze studni wyskakuje facet z
łopatą i pyta-GDZIE?
Wycieńczony i odwodniony wędrowiec idzie po pustyni nagle widzi karawanę
króra jedzie niedaleko,podbiega do pierwszego jadącego na wielbłodzie
człowieka pada na kolana i prosi-WODY!Koleś z wielbłąda do wędrowca-
SPIER...AJ,TO FATAMORGANA.
Trochę stare ale klasykę warto czasem przypomnieć.