Dodaj do ulubionych

Na pustyni...

IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 14.06.05, 14:46
Wycieńczony i odwodniony wędrowiec idzie po pustyni nagle widzi
studnię,biegnie w jej stronę krzycząc-WODA!WODA!Ze studni wyskakuje facet z
łopatą i pyta-GDZIE?

Wycieńczony i odwodniony wędrowiec idzie po pustyni nagle widzi karawanę
króra jedzie niedaleko,podbiega do pierwszego jadącego na wielbłodzie
człowieka pada na kolana i prosi-WODY!Koleś z wielbłąda do wędrowca-
SPIER...AJ,TO FATAMORGANA.

Trochę stare ale klasykę warto czasem przypomnieć.
Obserwuj wątek
    • yoma Re: Na pustyni... 14.06.05, 14:49
      Dwaj Murzyni na pustyni złapali grubasa, nie wiedzieli, co z nim robić,
      obcięli...

      Dwaj Murzyni na pustyni złapali Malaja, nie wiedzieli, co z nim robić, obcięli
      mu...
      • rydzyk.tadeusz Skąd tem Malaj? 14.06.05, 15:37
        Na pustyni i jaka to pustyna?
        • apja Re: Skąd tem Malaj? 14.06.05, 15:47
          Tadzio ty sie lepiej nie pytaj jaka to pustynia. Chyba nie chcesz tam pojechać.
          • rydzyk.tadeusz Re: Skąd tem Malaj? 15.06.05, 10:24
            Dwaj murzyni na pustyni
            złapali Rydzyka
            nie wiedzieli co mu zrobić
            schowali nożyka :)

            Może bym pojechał????????
        • yoma Re: Skąd tem Malaj? 14.06.05, 15:53
          Malaj na pustyni? No... Przyjechał?

          To taka przyśpiewka z mojego dzieciństwa, skojarzyło mi się... A nie ma na
          Malajach żadnej pustyni?
          • rydzyk.tadeusz Re: Skąd tem Malaj? 15.06.05, 10:23
            Na Malajach jest pustynia na plecach , jak se wygolą.
      • procent.normy Re: Na pustyni... 14.06.05, 15:51
        Na pustyni, a ja to pustynia?
    • apja Re: Na pustyni... 14.06.05, 16:00
      A ja znam jeszcze to:
      W himalajach, w himalajach sŁoń powiesil sie na jajach.
      W himalajach, w himalajach sŁoń powiesil sie na trabie i jajami w drzewo rąbie.
      Stare jak swiat ale do teraz pamiętam.
      • 3promile Re: Na pustyni... 14.06.05, 16:26
        Pustynia to mi się śniła dzisiaj... Ludziska, ale mnie suszyło!
        • yoma Re: Na pustyni... 14.06.05, 16:28
          Ale już cię nie suszy?
          • 3promile Re: Na pustyni... 14.06.05, 16:32
            Nie suszi, nie suszi; lekuchno skontrowałem, hehe
      • 3promile Re: Na pustyni... 14.06.05, 16:27
        apja napisała:

        > A ja znam jeszcze to:
        > W himalajach, w himalajach sŁoń powiesil sie na jajach.
        > W himalajach, w himalajach sŁoń powiesil sie na trabie i jajami w drzewo rąbie.
        > Stare jak swiat ale do teraz pamiętam.
        "A powiesił się paskudnie - lewym jajem na południe!"
        • 3promile Re: Na pustyni... 14.06.05, 16:33
          Jedzie Arab, jedzie, wielbłąd pod nim hasa
          A Arab ogląda swojego... wielbłada
          • yoma Re: Na pustyni... 14.06.05, 16:37
            Dogląda! Bo to dobry Arab jest.
      • fruwam aaaaaaau... 14.06.05, 16:29
        • yoma Re: aaaaaaau... 14.06.05, 16:44
          A ty czego wyjesz?
          • 3promile Re: aaaaaaau... 14.06.05, 17:15
            pewnie z zazdrości...
    • apja Re: Na pustyni... 14.06.05, 16:39
      3promile - wypuścili cię? Ostatnio w RMF-ie pan mówil że zlapali 3promile i 12
      ton cementu bo cięzarówka która ich wiozla jechala weżykiem. I już sie o ciebie
      marwilam. Wiesz już kto na ciebie doniósl?
      • 3promile Re: Na pustyni... 14.06.05, 16:42
        Daj spokój, bo to jednemu psu na imię Burek. Jesteśmy w Polsce Lepperów, więc
        ten mój nick to tak tylko, żeby się nie wyróżniać specjalnie...
        • apja Re: Na pustyni... 14.06.05, 16:43
          Uffffffff. A już się martwilam że cie posadza na dobre.
          • 3promile Re: Na pustyni... 14.06.05, 16:44
            No cóż, mimo wszystko brata-rodaka żal...
    • Gość: szampon.do.wlosow Re: Na pustyni... IP: *.eurobelladsl.telenor.se 15.06.05, 09:52
      Z czasow mojej podstawowki:
      Idzie gosc przez pustynie. Pic sie strasznie chce. Idzie, idzie, wody brak, nagle widzi - stoi budka. Podchodzi, a sprzedawca mowi:
      - Chce pan krawat?
      - Na co mi krawat na pustyni? - mowi gosc i idzie dalej.
      Nastepnego dnia widzi podobna budke gdzie sprzedaja krawaty, ale po co mu krawat na pustyni? Wiec idzie dalej. Wody wciaz nie ma, pic sie chce okropnie, dwa dni pozniej juz sie ledwo czolga, az tu nagle widzi oaze. Ostatkiem sil doczolguje sie do bramy a tam ochroniarz mowi:
      - Bez krawatow nie wpuszczamy.
    • Gość: Y_Sam Re: Na pustyni... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.05, 10:16
      Przez Saharę pomyka płetwonurek w kompletnym akwelungu, nagle spostrzega
      pędzącego na wielbłądzie Beduina. Pyta go więc:
      - Te, kolego, daleko stąd jeszcze do morza?
      - No jakieś 500 kilometrów
      - O k-wa, aleście se plażę odp***lili !
    • bebs Re: Na pustyni... 15.06.05, 11:21
      Szło dwóch gości przez pustynie i nie mieli nic DO PICIA.
      A Piciu i tak ich pobił...
      • yoma Re: Na pustyni... 15.06.05, 17:00
        Idzie piesek przez pustynię i myśli sobie: K..., jak zaraz nigdzie nie znajdę
        drzewka, to się zleję.
        • rydzyk.tadeusz Re: Na pustyni... 15.06.05, 17:02
          Jakieś sadystyczne. Rozumiem feminizm ale co Ci piesek zrobił?
    • Gość: czarnakawa Re: Na pustyni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 22:29
      ..siedzi sobie facet. Podchodzi do niego drugi facet i mówi " Posuń się!" :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka