yabol428 Re: Zabłąkane esemesy 11.12.05, 17:27 I znowu dostałem w pracy SMS-a na służbowy telefon. Tym razem takiego (pisownia oryginalna): PRZEPRASZAM ZE SPIER. NOC I DZIEŃ Odpowiedz Link Zgłoś
inga.l Re: Zabłąkane esemesy 15.12.05, 03:07 moje najlepsze zblakane docieraly jakies 2 lata temu. Najpierw: czesc, mialysmy sie spotkac... Odpisalam, ze chyba sie nie znamy. Odpowiedz: Jak to, nie pamietasz mnie? Poznalysmy sie na czacie, jestem Ania, obie chcialysmy sprobowac czegos nowego... i dalej w tym guscie. odpisalam, ze ja nie Ania, ale Kinga i nie kusza mnie eksperymenty. Odpowiedz: tak wlasciwie to ja jestem Piotrek, moze sie spotkamy? Yyyy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DarkDante Re: Zabłąkane esemesy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.05, 16:05 ja z trochę innej beczki. Jechałem kiedys ze znajomym samochodem, razem z jeszcze jednym znajomym i dzwoni do kumpla telefon, podłaczony do zestawu głośnomówiącego, odbiera a tutaj jakieś małe dziecko: Tatusiuuu, kiedy bedziesz w domu ? :) Niezły ubaw mielismy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcel Re: Zabłąkane esemesy IP: 85.219.140.* 18.12.05, 00:42 Otrzymywałem wielokrotnie smsy od nieznanej Madzi,abym robił jej zakupy na podany adres.Nie robiłem.Póżniej ta sama Madzia prosiła mnie o zajęcie się jej psem przez tydzień bo pojechała na konie.Klucz miał być pod wycieraczką.Dwa dni milczałem, ale póżniej żal mi się zrobiło stworzenia i pomyłkę Madzi wyjaśniłem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mała_mi Re: Zabłąkane esemesy IP: *.smstv.pl 15.02.06, 17:27 "no to trzeba je.. i nic się nie bać" z norwegii(+47) a poźniej się okazalo, ze to wujek ma nowy nr telefonu, ale to nie miało być do mnie- szkoda bo się z tego śmiałam długo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Re: Zabłąkane esemesy IP: 82.177.102.* 17.02.06, 16:56 a takiego dostałam ja: " Wszystko dla Ciebie Babciu.Po domu chodzisz w fartuchu i zielonych kapciach.Sprzątasz, kwiatki podlewasz i nigdy sie nie gniewasz. zyczy Bartek" Babcią owego Bartka nie jestem ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bridie Re: Zabłąkane esemesy IP: 212.33.92.* 17.02.06, 18:29 Jakis czas temu na stacjonarny regularnie dzwonili do nas rózni poważni panowie. Sądząc po poruszanych przez nich tematach, dzwonili zapewne do jakiegoś biznesmena czy prawnika, bogatego chyba w dodatku. Pech, że nie wiedzieli, że poprzestawiały im się numerki. Telefon odbiera moja mama: - Halo? - Dobry wieczór. I jak tam dzis akcje stoją? - Dobrze. - Ale to znaczy że kupujemy czy sprzedajemy?? - A jak Pan woli?? itd. Innym razem odbieram ja: - Tak, słucham? - Marysiu, a Państwo to są w domu?? - ??????????? :))) Odpowiedz Link Zgłoś