Dodaj do ulubionych

Piszemy limeryki-kontynuacja

    • 3bezatu Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 23.03.06, 10:42
      Komornik jeden spod Komornik
      w majątki wgryza się jak kornik.
      Z chałupy dłużnika
      wszystko nagle znika.
      Zajmuje on nawet obornik.

      • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 23.03.06, 13:16
        Raz Giertych Roman - myśląc będzie fajnie,
        chciał zaszachować kaczki nadzwyczajnie.
        Lecz plan padł w mig i
        ów człowiek z Ligi,
        pośliznął się na kaczym łajnie.
        • ira22 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 23.03.06, 15:20
          Z PiSu poseł, Przemysław Gosiewski,
          z miną godną kurtyzany królewskiej
          mówi: przecież to, że Liga
          chce od paktu się wymigać,
          to też wina jest Platformy .......iej.
        • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 24.03.06, 15:53
          Z krucyfiksem w odbycie, znużony,
          wraca Roman zmęczony do żony
          Pocom był taki krewki
          teraz czarnej polewki
          dał mi Kaczor, ten znienawidzony.
      • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 23.03.06, 15:14
        Komornik z Zielonej Góry
        bez tynku zostawia mury,
        Rysiowi niestety
        wziął porno-kasety
        więc Rychu chodzi ponury.
        • wredny_stomatolog Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 23.03.06, 20:30
          Pewien pan z Ostrołęki
          Wrażliwy był na pań wdzięki
          Gdy jedna mała
          D..y nie dała
          Natychmiast użył ręki
          • annabellee1 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 23.03.06, 21:57
            Niejaki Kazmierz z samej Ostrołeki
            nocą przezywał potworne udreki.
            Gdy juz dochodził
            głupek zawodził.
            Płakał wiec, i wydawał potworne jeki.
    • 3bezatu Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 24.03.06, 09:13
      Domorosły muzyk z Werony
      wciąż grał na nerwach swojej żony
      Kiedy mu przyłożyła,
      muzyka się skończyła.
      On do dziś chodzi zadziwiony.


      • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 24.03.06, 09:34
        Napastliwy proboszcz z Werony
        naubliżał wiernym z ambony
        Parafianie wredni tacy
        odcieli chama od tacy
        teraz chodzi cokolwiek zdziwiony
    • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 24.03.06, 11:43
      Nieprzeciętny wizjoner z Nagłowic
      oko bystre miał jak ostrowidz
      Przepowiednie ogłaszał
      czym sasiadów przestraszał
      Wypędzili go i zwiał do Katowic.
      • immanuela Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 24.03.06, 12:11
        Jeden przystojniak z Baku
        Zakochał się w Jacques’u Chiraq’u
        I mawiał doń: Jacques!
        Zróbmy to tak
        W łóżku lub na deptaku.
        • immanuela Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 24.03.06, 14:27
          Inny przystojniak z Baku
          też kochał się w Chiraqu
          i rzekł mu: Jacques!
          wezmę cię tak czy siak!
          (Jacques nura dał do krzaków).
          • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 24.03.06, 16:40
            Nie pamiętam, czy było to w Baku
            coś kojarzę o płonącym krzaku...
            Mojżesz facet ten chyba,
            był nad morzem na rybach
            tylko po co ciągnął przez nie rodaków?
            • immanuela Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 24.03.06, 16:48
              Zamieszkał sobie w Baku
              Słynny hodowca kurczaków
              Czy to przez ptasią grypę
              Czy inną jakąś lipę
              Niezdrowy czuł pociąg do ptaków.
              • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 24.03.06, 22:20
                A kucharz zamieszkały w Baku
                lansował zupę "siedem smaków"
                w niej szafran, kolendrę i chili
                czosnek, miód i laskę wanilii,
                zamiast wody pół litra araku.
                • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 25.03.06, 11:11
                  W San Juan, stolicy Kostaryki
                  na ulicach kłębią się stare pryki.
                  Nie uświadczysz efeba
                  choćbyś pomocy nieba
                  wzywał śląc tam ogniste limeryki.

          • Gość: ewa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.d4.club-internet.fr 25.03.06, 12:21
            Do przystojniaka z Baku
            ktory kochal sie w Chiracqu
            Jacques kiedys rzekl-
            z ciebie to dobry czlek
            i kontrakt podpisal dla Totalu.
    • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.crowley.pl 25.03.06, 20:41
      Jeden Murzyn, co żył sobie w Togo,
      pieprzyć bardzo chciał, lecz nie miał kogo.
      Był zanadto ubogi,
      by w burdelu iść progi,
      żonę mieć- też mu wyszło za drogo.
      • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 25.03.06, 21:03
        Pewien miły pan z Ankony
        miał (w porywach)cztery żony.
        Od tego dostatku
        umknął na parostatku
        i nie wrócił już w te strony.
        • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 25.03.06, 21:31
          Pewien pan z miasta Ferrara
          miał też cztery żony naraz,
          gdy ktoś go spytał czemu cztery,
          puknął się w głowę :"do cholery,
          o więcej się mogę postarać !"
          • Gość: ewa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.d4.club-internet.fr 26.03.06, 09:59
            Pan z Ferrary gdy mial piec zon
            do glodu doprowadzil sie on
            a jego pozycie seksualne
            bylo calkiem marne
            i jeczal; z piata czeka mnie skon.
      • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 26.03.06, 10:16
        Pewien Murzyn z Sierra Leone
        posługiwał się starym kondomem.
        Prał go więc pracowicie,
        no bo miał on, widzicie,
        na seks środki ograniczone.
        • ira22 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 26.03.06, 10:58
          Ciemnoskóry przystojniak z Togo
          nie mógł hm..., więc kochał żonę nogą.
          Mimo przeciwności losu,
          w wyszukanej pozycji lotosu,
          robił nogą, co inni hm... mogą.
          • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 26.03.06, 11:07
            W dżunglach Kongo żyją dziś dzicy,
            którzy sławią cześć Bogarodzicy.
            To forpoczty Rydzyka
            przemyślana taktyka.
            Tylko to z dzikich dobrzy są katolicy.
        • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.crowley.pl 26.03.06, 11:03
          Baba, co wiodła żywot w Piemoncie,
          oprócz pisi tez miała i prącie.
          Używała na zmianę
          ich raz z pania, raz z panem,
          reszcie ludzi mówiła: "Sie gońcie".
          • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 26.03.06, 14:28
            Kolega tego Murzyna z Togo
            chędożył raz z jedną niebogą
            coś szeptał jej czule
            nie bacząc w ogóle,
            że ona już w niebie jedną nogą.
            • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.crowley.pl 26.03.06, 19:56
              Na wieść o tym, że w stanie Ohio
              bardzo piękne kobiety tam mają,
              ruszył ranczer z Iowa,
              ale się rozczarował:
              owszem mają, lecz obcym nie dają.

              • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 26.03.06, 20:19
                Jeden ranczer w stanie Missouri
                ciagle chodzi struty, ponury,
                w kinie ujrzał, ladaco,
                że dziś prawdziwy macho
                do kowboja uderza w konkury.
                • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.crowley.pl 26.03.06, 23:07
                  Zdobył damę pan w Gdańsku- Oliwie
                  w jakimś barze, w uczucia przypływie.
                  Rano się okazało:
                  wcale nie była damą,
                  za to była po piątym już piwie.
                  • ira22 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 27.03.06, 08:42
                    Spotkał śliczną panienkę pan z Lwowa,
                    feromony, no i miłość nowa.
                    Romans jednak był krótki
                    bo pan wolał rozwódki,
                    i nie panna to była lecz wdowa.
    • 3bezatu Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 27.03.06, 11:18
      Jeden kochanek z Werony
      wrócił dziś rano do żony,
      no bo mu kochanka
      nie dała śniadanka.
      Anioł Stróż - rozanielony.
      • ira22 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 27.03.06, 13:09
        Dziś w Weronie Anioł zachmurzony
        bo ten romans jeszcze nie skończony.
        Chociaż u żony jest śnidanie,
        u tej drugiej lepsze kochanie.
        A pan poszedł już kupić kondomy.
    • Gość: Ruta Re: Wiooooosna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.06, 13:30
      Ozimina juz wschodzi we Wschowej
      w gotowości maszyny polowe,
      odpłynęły hen lody,
      a tut. Koło Gospodyń
      już wydaje okrzyki godowe.

      Ależ mnie ominęło z powodu nieobecna/usprawiedliwiona.Jesteście wielcy.
      • ira22 Re: Wiooooosna 27.03.06, 14:10
        Pewien stary rolnik spod Koła
        wiosnę widział wszędzie dookoła.
        Gdy rozmarzył się miło,
        wszystko mu się kojarzyło
        z wiosną. Nawet żony d... goła.


        • Gość: Kurrara Re: Wiooooosna IP: *.crowley.pl 27.03.06, 23:03
          Pełną piersia już wiosna w Krakowie,
          a pierś- ho, ho!- też niczego sobie!
          Jak co roku, tu wiosną
          chucie u samic rosną,
          a u mężów poroża na głowie.
          • Gość: Ruta Re: Wiooooosna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.06, 09:18
            Zaślepiony wiosną pan czyżyk
            w dziarskim tańcu do lubej się zbliżył.
            Czy docenia jak tańczy?
            Zerka ... Kurde, to samczyk !
            I co gorsza - pryszczaty i ryży !

            *****

            W półśnie cicho mamrocze pan suseł :
            wiosna idzie, rozmnażać sie muszę ...
            Gdzieś tam czeka zmysłowa
            przyszła pani susłowa ....
            I na powrót się zwinął w kłębuszek.
            • Gość: Kurrara Re: Wiooooosna IP: *.crowley.pl 28.03.06, 10:44
              Tymi słowy odezwał się miś
              do misiowej: Małżonko ma, czyś
              już gotowa? Czy ci się
              robic chce małe misie
              w naszej gawrze miłosnej już dziś?
              • Gość: Ruta Re: Wiooooosna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.06, 11:51
                Rozszlochała ze szczęścia się pszczółka,
                gdy ją szerszeń poprosił o czułka.
                Szerszeń wszakże mąż marzeń,
                czy jej czułość okaże,
                czy wprzód pożre go jaka jaszczu(ł)ka ?
                • Gość: Kurrara Re: Wiooooosna IP: *.crowley.pl 28.03.06, 11:57
                  Łomatko :-))))))
                  (jeszcze!)
                  • Gość: Kurrara Re: Wiooooosna IP: *.crowley.pl 28.03.06, 12:13
                    W krzakach zaczaił się zaś rano kszyk,
                    by dla piegży miłosny wznieść okrzyk.
                    Kszyk choć myśli ma rącze,
                    to ze wstydu się plącze
                    i na randce bełkocze trzy po trzy.

                    • Gość: Kurrara Re: Wiooooosna IP: *.crowley.pl 28.03.06, 12:27
                      Posłyszały ją grzyby i kleszcze,
                      jak szeptała: Ach, jeszcze i jeszcze!...
                      Rozmarzyła się pliszka...,
                      a to liszkę tak liszka
                      smarowała po pleckach na dreszcze.
                      • Gość: Ruta Re: Wiooooosna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.06, 12:38
                        Chyba właśnie szlag trafił zimę,
                        bo za oknem przeleciał cytrynek.
                        Areszt ścisły od jutra
                        trza nałożyć na futra
                        i do kufra schować pierzynę.
                        • Gość: Ruta Re: Wiooooosna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.06, 13:25
                          Juz szaleją łuszczaki nad puszczą,
                          każdy chce na przednówku coś uszczknąć
                          z boku czai sie jeszcze
                          szczupły potrzeszcz z wytrzeszczem,
                          lecz czy też go do żeru dopuszczą ?
                          • Gość: Kurrara Re: Wiooooosna IP: *.crowley.pl 28.03.06, 13:41
                            Szczupły potrzeszcz, jak można przypuszczać,
                            pożadliwie na żer się wypuszcza.
                            Łuszczakami, choć szczkają,
                            już jeż głodny się zajął:
                            wrzask i chrzęst ich poniosła w dal puszcza.
                            • Gość: Ruta Re: Wiooooosna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.06, 14:08
                              Jemiołuszka ostrzega, że łuszczak
                              tłuszczę przeciw jeżowi poduszcza
                              a słyszała od szpaków,
                              że jeż cznia grozby ptaków,
                              nie zamierza też puszczy opuszczać.
                              • Gość: Kurrara Re: Wiooooosna IP: *.crowley.pl 28.03.06, 14:51
                                Co to "cznia?"- dumał potrzeszcz wśród liści,
                                przy tym czochrał się i skrzydła czyścił.
                                Hasła w słowniku brak....
                                Leci, zdaje się, szpak!-
                                choć nie lubię go, spytam aliści.
                                • Gość: Ruta Re: Wiooooosna IP: *.chello.pl 28.03.06, 17:43
                                  Wraz z nastaniem wiosny w Tobago
                                  lud miejscowy zwykł chadzać był nago
                                  tradycyjnie. Lecz gdyby
                                  chciał uczynić to przybysz,
                                  pewnie by się nabawił lumbago.

                                  Przepraszam za wtręt pozaprzyrodniczy, lecz tak mnie naszło.
                                  • Gość: Ruta Re: Wiooooosna IP: *.chello.pl 28.03.06, 20:56
                                    Już ożywił się turkuć podjadek
                                    (co niedawno tak zyskał ogładę),
                                    żując pęd zeszłoroczny
                                    chytrze knuje plan mroczny :
                                    w Radzie Łąki zdobędę posadę !
                                    • immanuela Re: Wiooooosna 28.03.06, 21:10
                                      Ja widziałam dzisiaj pająka
                                      Na gitarze co smętnie wręcz brzdąkał
                                      Zadurzywszy się w pajęczycy
                                      Co ją spotkał był w mej piwnicy
                                      Bez wzajemności miłość to mąka!

                                      PS. Dziewczyny przeszłyście same siebie!
                                      • immanuela Re: Wiooooosna 28.03.06, 21:15
                                        Za to inny turkuć podjadek
                                        Nudną rozpoczął tyradę:
                                        Nagabuje mnie żaba
                                        Cała z miłości słaba
                                        Ale któż chciałby z takim gadem?
                                        • immanuela Re: Wiooooosna 28.03.06, 21:22
                                          Ten turkuć, niegrzeczny, podjadek
                                          Co na żabę wypiął swój zadek
                                          Wpadł w sidła tarantuli
                                          I srogo za wszystko zabuli
                                          Ona da mu już radę!
                                    • Gość: Ruta Re: Wiooooosna IP: *.chello.pl 28.03.06, 23:14
                                      Już hormony buzują zdradliwe,
                                      zew natury się czuje dotkliwie...
                                      We mnie też, przyznam szczerze
                                      wiosną budzi się zwierzę,
                                      już od lat, nieodmiennie - leniwiec.
                                    • Gość: Kurrara Re: Wiooooosna IP: *.crowley.pl 29.03.06, 00:28
                                      Flegmatyczny i długi patyczak
                                      Radzie zaczął żądania wyliczać.
                                      Lecz wyleciał z posadki,
                                      przez turkucie podjadki,
                                      z brązem (ciekawe, skąd?) na obliczach.
                                      • Gość: Kurrara Re: Wiooooosna IP: *.crowley.pl 29.03.06, 00:39
                                        Para żuków aleją pospiesza,
                                        bo jak co dzień trza mieszac i mieszać.
                                        Gdy materiał już skleją,
                                        puszczą kulkę aleją.
                                        ("Smród zwietrzeje"- się świerszczyk pociesza)
                                        • Gość: Kurrara Re: Wiooooosna IP: *.crowley.pl 29.03.06, 00:53
                                          Rada Łąki podjęła decyzję,
                                          bo świetlaną przed sobą ma wizję:
                                          zlikwidować świerszczyki,
                                          na nic groźby i krzyki,
                                          nawet, gdy świerszcz sie zaprze i gryz(j)e!*

                                          *Coraz trudniej o rym.

                                          Dobrej nocy życzy Kurrara.
                                          • Gość: Ruta Re: Wiooooosna IP: *.chello.pl 29.03.06, 01:15
                                            "Będzie spokój czy nie w Radzie Łąki !"
                                            nabzdyczone bzyknęły dwa bąki
                                            "Dosyć wszelkiej swawoli,
                                            ma być po naszej woli,
                                            bo jak nie, to was zeżrą skowronki !"

                                            I tym optymistycznym akcentem również życzę wiosennych snów.
                                            • Gość: Ruta Re: Wiooooosna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 10:58
                                              Zaś dziadziowi zacnemu z Czeladzi
                                              rozpasanie wiosenne nie wadzi,
                                              dusza młoda, mdłe ciało,
                                              tylko zbiera go żałość,
                                              że się zawsze porządnie prowadził.
                                              • Gość: Kurrara Re: Wiooooosna IP: *.crowley.pl 29.03.06, 11:25
                                                Towarzystwo Rencistów pod Rettken,
                                                na cześć wiosny urządza orgietkę.
                                                Wzięli wino dla gości,
                                                i z sex-schopu nowości,
                                                (i na wszelki wypadek karetkę).
                                                • Gość: Ruta Re: Wiooooosna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 12:04
                                                  Weteranów spotkanie nad Sanem
                                                  na cześć wiosny - na wskroś nieudane..
                                                  To właściwie był dramat,
                                                  gdyż się znalazł w programach
                                                  punkt pt. "Striptiz koleżanek".
                                                  • Gość: Kurrara Re: Wiooooosna IP: *.crowley.pl 29.03.06, 13:01
                                                    Ciepło myśli pan Czesław w Łubiance
                                                    o swej Zofii, upojnej kochance,
                                                    gdy znajduje przypadkiem
                                                    zaplątaną gdzieś w gatkach
                                                    sztuczną szczękę jej, w domu po randce.
                                              • Gość: O... Dedykowane Rucie, ku refleksji ;-))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 13:59
                                                Gość portalu: Ruta napisał(a):

                                                > Zaś dziadziowi zacnemu z Czeladzi
                                                > rozpasanie wiosenne nie wadzi,
                                                > dusza młoda, mdłe ciało,
                                                > tylko zbiera go żałość,
                                                > że się zawsze porządnie prowadził.

                                                ***

                                                "Slowa uczciwe nie musza byc przyjemne,
                                                Slowa przyjemne nie musza byc uczciwe.
                                                (...) "

                                                (Tao Te King)

                                                ***

                                                Boska poetka spod Pakosci
                                                nie tai swojej szczerej zlosci,
                                                ze mimo w rymach daru
                                                i kobiecego czaru -
                                                nie dostrzega .. gruboskornosci.

                                                (O... - nick, ktoremu na sercu lezy dobro tego watku).
                                                • Gość: Kurrara Re: Dedykowane Rucie, ku refleksji ;-))) IP: *.crowley.pl 29.03.06, 22:11
                                                  Hipokryta żył jeden pod Zwikau,
                                                  choć sam chamski, to innym wytykał.
                                                  Miast się bratać na wiosnę,
                                                  wpadał w stany radosne
                                                  tylko wtedy, gdy kogoś potrykał.
                                                  • Gość: Kurrara Re: Dedykowane Rucie, ku refleksji ;-))) IP: *.crowley.pl 29.03.06, 22:44
                                                    Kulturalny pan chadzał po Trieście,
                                                    paniom w pas kłaniał się, z gracją w geście.
                                                    Lecz od czasu do czasu,
                                                    żeby zbyć nadmiar kwasu,
                                                    laską koty i psy tłukł na mieście.
                • Gość: akhem Re: Wiooooosna IP: *.bci.net.pl 31.03.06, 10:40
                  Pewien rybak z Kurtyby
                  Zbudował pułapkę na wieloryby
                  Lecz że pomysł to zły był
                  Więc wieloryb nie przybył
                  Czym zmartwił się rybak z Kurtyby
    • tadian Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 28.03.06, 09:24
      ruszyć sie mnie nie ośmiela
      powiedział
      wylewając kaczke z kompielą
    • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.06, 15:03
      Czas już skończyć tę straszną żenadę
      (nieopatrznie dość wmieszał sie trznadel)
      wrzask wasz drażni me uszy !
      Lecz go głuszec zagłuszył,
      bucząc : trznadel popada w przesadę.
      • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.crowley.pl 28.03.06, 16:27
        "Przyjmij wyraz przyjemny choć twarzy"-
        w ściółce tkwiąc cierpko ktoś zauważył.
        "Kto tam truje w tej ściółce!"-
        trznadel sójkę dał sójce.
        A to grzyb niejadalny pogwarzył.
      • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.crowley.pl 28.03.06, 16:51
        Wiosna w lesie, powszechna radocha,
        kto żyw pędzi, co sił, by sie kochać.
        "Tylko moja małżonka
        chce klonować potomka"-
        rozpaczliwie klon wziął i zaszlochał.
        • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.crowley.pl 29.03.06, 09:39
          Siwiuteńka babunia spod Kolna
          rzecze: "Wiosnym już witać niezdolna!
          U mnie bóle w korzonkach,
          dziadek kaszle i chrząka,
          a witanie wszak czynność mozolna..."
          • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.crowley.pl 29.03.06, 13:33
            Czarny pająk rozesnuł sieć w trawie
            i smaruje ją miodem, szubrawiec.
            Łapki trze: "Pomysł cacy,
            będę mieć ich na tacy,
            jak już zmiekną, to gładko ich strawię"
            • ryfka84 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 29.03.06, 13:38
              Jak tak rymujecie, to mnie mdli.
              Za to stwierdzenie będziecie źli.
              Dlatego sama też rymuję.
              I chyba już to czuję.
              Może byście trochę pomogli?
              • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.crowley.pl 29.03.06, 14:02
                Jakąś nazwę bierz wpierw z geografii,
                (lub coś wymyśl, jak nic się nie trafi),
                a, a, b, b, a- dalej,
                i świństwami zaszalej,
                bo to każdy (tak myslę), potrafi.

                I już;)
                • ryfka84 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 29.03.06, 14:20
                  Więc np. EUROPA
                  Na środku Polski kropa.
                  Świnstewka miały być.
                  Ale będę się kryć.
                  Nie wiem, boli mnie stopa.
        • immanuela Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 29.03.06, 20:10
          Redaktorzy w Kutnie
          Zachowali się okrutnie
          Niejakiej Manueli
          Felieton wycięli
          A ona im butnie też cosik utnie.
          • Gość: pi Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 21:00
            Manueli z Warszawki
            znane są KRRiT sprawki

            • Gość: ewa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.d4.club-internet.fr 30.03.06, 09:43
              Pewna Pani z Warszawy
              obrazila sie, nie ma sprawy,
              na pana,a maz to sprawiedliwy
              choc troszeczke nadwrazliwy,
              za wzmianke wlaczona dla zabawy.
              • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.crowley.pl 30.03.06, 10:04
                Jedna pani lubiła się z panem,
                i gdy pan kopnął kota nad ranem,
                kładła ręce na uszach:
                "Ach! Ten pan tak się wzrusza...
                Cóż...wrażliwiec, ma nerwy zszarpane..."

                Przepraszam, że już w wierszoklectwo popadam...

                • Gość: ewa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.d4.club-internet.fr 30.03.06, 12:02
                  Pewna pani w rymach niezwykle silna
                  zapomniala ze jej czesc tylna
                  sluzyc moze ku zartom-
                  wszak gniewac sie nie warto,
                  zas wypiac, droga nieomylna.
                  • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.crowley.pl 30.03.06, 12:08
                    "Lubie żarty"- rzekł pan pod Olkuszem,
                    po czym szturchnął kolegę w podbrzusze,
                    jeszcze opluł przechodnia,
                    i tak bawi się co dnia,
                    bo wszak żarty, to balsam na duszę.

                    Dobrze wiesz, że to nie były żarty. Nie ja zaczynałam, i chciałabym już to
                    zakończyć. Pozdrawiam Cię. Kurrara
                    • Gość: ewa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.d4.club-internet.fr 30.03.06, 12:20
                      Pewna pania kiedys, cos przytkalo,
                      lecz sadzila , ze to tylko dla kawalu
                      zrobil sie szum forumowy
                      ale lepiej nie zawracac tym glowy-
                      smiejmy sie, po prostu dla moralu.

                      Pozdrawiam Cie tez. ewa
                      • Gość: sciagniete z inter Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.d4.club-internet.fr 30.03.06, 14:53
                        Do książniczki z Wielkiego Książa

                        z kopią w ręku książę podążał

                        ta, zrobiona na buwstwo

                        wnet wyczuła oszustwo -
                        oryginał ją tylko zwyciążał
                        • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 30.03.06, 16:40
                          Limeryk, jak Państwo wiecie,
                          nie musi plugawy być przecie.
                          Tradycyjny, w pewnym sensie,
                          oparty jest na nonsensie.
                          Bawmy się więc bez oburzeń,
                          śmiejmy i żyjmy dłużej.
                          ***
                          Pewna pani - adres w Egipcie
                          czas spędzała w grobowej krypcie
                          gdyż owo powietrze
                          na cerę najlepsze
                          na kłopoty z trądzikiem i pypciem.
                          • immanuela Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 30.03.06, 23:42
                            Niedaleko Orzysza
                            Zapadła na forum cisza
                            Niektórzy z gawiedzi
                            Poszli do spowiedzi
                            Do samego arbp Dziwisza.
                            • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 31.03.06, 07:31
                              Zaś na forum w Przasnyszu
                              objedli się sporyszu
                              konceptu nie staje
                              czart karty rozdaje
                              lepiej niż sam Wielki Szu.
                              • immanuela Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 31.03.06, 10:29
                                Działał w okolicy Binau
                                Niepospolity kardynał
                                Miast nienagannie
                                Wyglądać w sutannie
                                Do pasa się czasem rozpinał.
                            • ira22 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 31.03.06, 11:11
                              immanuela napisała:

                              > Niedaleko Orzysza
                              > Zapadła na forum cisza
                              > Niektórzy z gawiedzi
                              > Poszli do spowiedzi
                              > Do samego arbp Dziwisza.

                              Raz dwie świetne poetki z Afryki
                              jęły pisać takie limeryki,
                              że oczarowane forum
                              uznało za punkt honoru
                              dziś zachwytu wydawać okrzyki.
                              • immanuela Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 31.03.06, 11:54
                                Niedaleko Tikritu
                                Okrzyki słychać zachwytu
                                Ja radzę: Nie!
                                Bo zdarza się
                                Od tego nabawić bronchitu.


                                Iro :-)
    • Gość: Ruta Re: Do Onufrego - o dysonansie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 09:31
      Los już różnym poddawał mnie próbom,
      teraz widzę - myliłam sie grubo,
      sądząc : wiedzy tak wiele,
      oraz bystry intelekt
      w parze muszą iść z kindersztubą.

      Gwoli wyjaśnienia :
      1. Za brak kindersztuby uważam hałaśliwe epatowanie otoczenia swoimi fobiami i
      resentymentami, wyolbrzymianie doznanych domniemanych krzywd i uszczerbków na
      honorze, co następnie ma uzasadniać niewybredne i niesprawiedliwe ataki
      personalne ( że o braku elegancji już nie wspomnę)
      2.Powoływanie się na mnie w takim kontekście uważam za nadużycie.
      Tyle na bardzo poważnie.
      Bez odbioru.
      WIOSENNE BURZE OCZYSZCZAJĄ ATMOSFERĘ.
      • Gość: Kurrara Wiooooosna! IP: *.crowley.pl 31.03.06, 11:10
        Młode babcie rwie dziadzio spod Myken,
        chociaż starym już stał się piernikiem,
        bo miast dawać słodycze,
        w szybkim czasie zaliczył
        szybki kurs haftowania krzyżykiem.

        (dzięki, Ruta. K)
        • ira22 Re: Wiooooosna! 31.03.06, 11:46
          Dziadek pewien, żyjący w w Sztokholmie
          zachowuje się dosyć namolnie.
          Czując ciepłe wiosny tchnienie
          straszy panny uzębieniem,
          wykonanym bardzo nieudolnie.
          • Gość: Ruta Re: Wiooooosna! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 12:58
            W polityku spod Międzychodu
            się tej wiosny obudził pięknoduch
            "Więcej igrzysk, mniej chleba,
            tego ludziom potrzeba,
            wiem to, będąc wybrańcem narodu !"
            • palnick Re: Wiooooosna! 31.03.06, 14:14
              Pani Ziuta, ten czar PeGeRu
              wkłada stringi z czarnego moheru
              Wiosna budzi uczucie
              nawet w starszawej Ziucie
              choć jej szanse dziś bliskie są zeru



              • palnick Re: Wiooooosna! 31.03.06, 14:22
                Ornitolog, co mieszka w Biłgoraju
                zasiadł wczoraj na kaczym jaju.
                On gdy wiosnę poczuje
                zaraz coś wysiaduje.
                Trzeci bliźniak wykluje się w maju?
              • Gość: Kurrara Re: Wiooooosna! IP: *.crowley.pl 31.03.06, 14:27
                Babcia babci w miasteczku Ostrawa
                o swej randce ostatniej rozprawia:
                "Złota, ach! Mówie ja ci,
                całkiem zmysły mi stracił,
                do dziś nie wiem: miał orgazm, czy zawał?"
                • Gość: Kurrara Re: Wiooooosna! IP: *.crowley.pl 31.03.06, 14:35
                  Wiosna już nawet w morzu trwa zimnym:
                  gąbki myją się w miejscu intymnym,
                  flądra i jedna płaszczka
                  na walenia dźwięk aż czka,
                  tylko krab ciągle jeszcze niewinny.
                  • palnick Re: Wiooooosna! 31.03.06, 14:49
                    Wiosna szaleć zaczęła w jeziorach
                    płotka leszcza miętosi w amorach
                    Lin całuje szczupaka
                    Karp podrywa zaś raka
                    Nikt nie myśli o wędkarzach, potworach.
                    • Gość: Ruta Re: Wiooooosna! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 15:12
                      Przez wiosenne zwiedziony amory
                      przybył do nas z wizytą wieloryb.
                      Wpłynął, wtargnął i oto
                      żywi się naszą szprotą,
                      choć jaroszem był do tej pory.
                      • eilean_donan Re: Wiooooosna! 31.03.06, 18:00
                        Marzy płotka, co mieszka w Bałtyku -
                        (choć cokolwiek zbita z pantałyku)
                        albowiem tam spory
                        przypłynął wieloryb
                        - ach! wodzić takiego na haczyku!
                    • Gość: ewa Re: Wiooooosna! IP: *.d4.club-internet.fr 31.03.06, 15:16
                      Wiosna co szaleje w jeziorach
                      lubuje sie w potworach:
                      karp co podrywa raka-
                      to przeciez wyjdzie pokraka;
                      lepiej nich nie szaleje w stworach.
                      • palnick Re: Wiooooosna! 31.03.06, 15:34
                        Wiosna jest juz widoczna też w rzekach
                        lin przed pstrągiem (co w chcicy) ucieka
                        Łosoś gwałci okonia
                        sum zaś - co za ironia
                        nie ma brania i ostro narzeka.

                        • immanuela Re: Wiooooosna! 31.03.06, 15:48
                          Niedaleko Poznania
                          Żyła pewna pirania
                          Co była brzydka taka
                          Że nawet u rybaka
                          Żadnego nie miała brania.
                          • Gość: Ruta Re: Wiooooosna! IP: *.chello.pl 31.03.06, 18:01
                            Ku uciesze podwodnej gawiedzi
                            swą niewierną małżonkę śledz śledzi,
                            bada z kim to stało się ....
                            Byleby nie z łososiem !
                            Bo śmiać będą się z ikry sąsiedzi.
                            • Gość: Kurrara Re: Wiooooosna! IP: *.crowley.pl 31.03.06, 18:56
                              Humbak, co wcale nie jest humbacze,
                              mając za nic, że żona gdzieś płacze,
                              czując wiosnę, a juści!-
                              w dal, niewierny, się puścił,
                              by w Bałtyku urządzić sam daczę.
                              • eilean_donan Re: Wiooooosna! 31.03.06, 19:20

                                Wiosnę poczuł też mały dorszyk
                                od śledziowej nie chcąc być gorszy
                                wpłynął tam, gdzie ławica
                                wszystkie będzie zaliczał.
                                Czy kto z dorsza powodu się zgorszy?

                                • eilean_donan Re: Wiooooosna! 31.03.06, 19:57
                                  A morświny w Gdańskiej Zatoce
                                  nieprzespane mają dwie noce,
                                  z jednej strony - zew wiosny
                                  z drugiej humbak żałosny
                                  za swą lubą aż cały dygoce.
                                • Gość: Ruta Re: Wiooooosna! IP: *.chello.pl 31.03.06, 20:13
                                  Na przyjęcie humbaka trzy foki
                                  w trymiga uczesały się w koki,
                                  "Ryby wszak są nijakie,
                                  za to my - jak ssak z ssakiem,
                                  pokażemy ci życia uroki !"
                                  • eilean_donan Re: Wiooooosna! 31.03.06, 20:36
                                    Humbak pływa od Sztokholmu do Helu
                                    (nie pomogły koki i włos w żelu)
                                    wzgardził miłością foczą
                                    (teraz foki się boczą)
                                    czy on aby na pewno wyrósł z pieluch?
                                    • kurrara.domowa Re: Wiooooosna! 31.03.06, 21:05
                                      Na imprezkę zrzuciły się dorsze,
                                      wszak i one na flirty niezgorsze.
                                      Różne przybyły rybki,
                                      skore fest do wypitki,
                                      a im skorsze, tym rano wręcz chorsze...

                                      HA HA HA

                                      ;-)
                                      • eilean_donan Re: Wiooooosna! 31.03.06, 21:19
                                        Bąble z pyszczka płaszczka wypuszcza
                                        na znak, że nie dla niej ta tłuszcza,
                                        dorsze dobre na tran,
                                        ona zaś może w tan
                                        tylko z inną płaszczką się puszczać.
                                        • eilean_donan Re: Wiooooosna! 31.03.06, 21:39
                                          A wesołe tuńczyki z Helu
                                          (by nie być chorszym po weselu)
                                          zanim wrócą w przestworza
                                          Saragassowego Morza
                                          na zapas pędzą wywar z chmielu.
                                          • eilean_donan Re: Wiooooosna! 31.03.06, 21:54
                                            Wiosnę poczuł też pewien mors,
                                            wąs podkręcił i wypiął tors
                                            zaraz - myśli - pochwycę
                                            jakąś seksowną lwicę
                                            morską, nie lądową, of course.
                                            • Gość: kURRARA Re: Wiooooosna! IP: *.crowley.pl 31.03.06, 22:01
                                              :-)))))
                                            • Gość: Kurrara Re: Wiooooosna! IP: *.crowley.pl 31.03.06, 22:09
                                              Zagiął parol dorsz na smukłą płotkę,
                                              choć uchodzi wśród fal za idiotkę.
                                              Ale gest mają dorsze:
                                              zaraz kupił jej porsche.
                                              (a przynajmniej puścił o tym plotkę)
                                              • Gość: Kurrara Re: Wiooooosna! IP: *.crowley.pl 31.03.06, 22:20
                                                Barakuda wśród raf płynie cięta,
                                                amorami niezwykle przejęta.
                                                Ale wpada w rozterki,
                                                podejmując te gierki:
                                                nie wie: pieprzyć, czy jeść delikwenta?
                                                • eilean_donan Re: Wiooooosna! 31.03.06, 23:35
                                                  :-)))

                                                  Wiosnę w ościach poczuł rekin młot
                                                  niebywałą ma więc chęć do psot,
                                                  ech, pomłóciłby chętnie,
                                                  a tu żre go namiętnie
                                                  barakuda.Trafił gość kulą w płot.

                                                  biedny trafił jak kulą w płot.
                                                  • eilean_donan Re: Wiooooosna! 31.03.06, 23:40
                                                    eee, psia mać
                                                    idę spać !
                                                  • palnick Re: Wiooooosna! 02.04.06, 18:36
                                                    Pani Hela z przedmieścia Turowa
                                                    dupę ma niczym szafa trzydrzwiowa
                                                    Jakoś zawsze tak z wiosną
                                                    te rejony jej rosną.
                                                    Chyba winna jest dieta zimowa?
    • Gość: LND Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.pool212131.interbusiness.it 31.03.06, 15:21
      www.lanuovadidattica.com
      82.89.173.58
    • Gość: Hugo Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.pool212131.interbusiness.it 31.03.06, 15:22
      htt://www.arkanon.com
    • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 31.03.06, 15:50
      Dwaj grabarze z Przasnysza - nieroby
      pogrzebali dziś podatek liniowy
      A zleciła to Zyta
      dość rozsądna kobita.
      Wszak optykę zmienia fotel rządowy.
      • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 31.03.06, 20:13
        W miejscowości Frydek - Mistek
        zrzucił pan figowy listek.
        Z ogniem na swych krągłych licach
        działał, by spłodzić dziedzica,
        potem rzekł: nie umrę wszystek.
        • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.crowley.pl 31.03.06, 20:43
          Bardzo stylowy:-)
          • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 31.03.06, 21:01
            Dobrze, gdy myśl bryka
            płodząc limeryka
            czasem ma styl
            jak pruski dryl
            czasem zaś sprośnie fika.
    • Gość: pip Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.fastres.net 01.04.06, 00:01
      www.massimilianoalbanese.net/emoticons/page5.asp
    • kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 01.04.06, 13:25
      Brnąc i grzęznąc wciąż wśród czasowników,
      minął znaków ,#.?'{=(*&%$@>,głupawych bez liku,
      zmordowany i drżący
      usiadł na szarym końcu
      dziwny podmiot tegoż limeryku.
      • 3bezatu Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 01.04.06, 14:24
        Dziwny, lecz śliczny podmiot liryczny
        Wygląd ma trochę dziś anemiczny.
        Do płaczu skory...
        Może jest chory?
        Nie, wie, że nadchodzi niż baryczny.

        • tojajurek Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.04.06, 00:43
          Pewien rabin wszczął raban w Rabacie,
          Że goj jakiś nafajdał mu w gacie.
          Niekoszerny ekskrement
          Wpuścił wrogi element –
          Jak stwierdzili spece w rabinacie.
          • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.04.06, 01:34
            Oszalały jarosz w Ostrawie
            poprzestawał codziennie na trawie.
            Mięsem tylko obrzucał
            i z radości aż kucał.
            A wiosennie zielenił się ciekawie
        • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.04.06, 00:50
          Przez dzień cały kwietnia pierwszego :
          e e e...y ..y y...a.a..a...ten tego...
          ...jak by tu ...hm... a może ...
          tak zacznę .... nie ... o Boże...
          szukałam podmiotu lirycznego !
          • ira22 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.04.06, 12:35

            Pewien krawiec mieszkający w Grodnie
            uszył takie trochę dziwne spodnie.
            Kiedy były już gotowe,
            on zakładał je na głowę
            bo tak właśnie było mu wygodnie.



            • ira22 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.04.06, 12:38
              Pewien strażak gdzieś z Madaskaru
              nigdy w życiu nie gasił pożaru.
              On benzyną polewał
              i podpalał wszystkie drzewa.
              I stąd Madagaskar słynie z żaru.
    • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.crowley.pl 02.04.06, 12:31
      Starowina w miasteczku Przysucha
      raz zasłyszał, że panny się dmucha.
      I gdy zakupił na to
      wiatrak i wentylator,
      za tęgiego uważa się zucha.
      • ira22 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.04.06, 12:43
        Paul, pianista żyjący w Londynie,
        niezbyt chętnie grywał na pianinie.
        By się nie narażać Muzom
        z wielką werwą dmuchał w puzon
        i w pogardzie miał on pięciolinie.
      • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.crowley.pl 02.04.06, 12:43
        Wieść dotarła do starca na Krecie,
        że kobietę dziś zda się przelecieć.
        A że facet miał polot,
        sprawił sobie samolot,
        i lotnictwa kurs robi w powiecie.
        • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.crowley.pl 02.04.06, 13:04
          Gdy dziadunio dowiedział się w Rykach,
          że panienkę to dzisiaj się bzyka,
          poszedł był w trybie szybkim
          po lekarstwo na chrypki,
          w strachu, że organ płciowy zanika.

          Ale gupie.

          • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.crowley.pl 02.04.06, 13:31
            Trza wziąć głupstwa niniejsze w cudzysłów,
            bo już weny brak, no i pomysłów.
            By wygładzić końcówkę
            dumam drapiąc sie w główkę...
            I weź człeku tu męcz się i wysłów...! :-(
            • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.crowley.pl 02.04.06, 13:35
              Dobra nasza! Pomyślmy ciut jeszcze...
              (podniecenia wyczuwam już dreszcze)
              Kombinuję, jak szkapa,
              co na górkę się wdrapa.
              Koniec! Tylko ten wers tu dopieszczę.

              Ha!
              • tojajurek Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.04.06, 13:42
                Raz wróbelek się puszył na wiosnę:
                Ja wam jeszcze na orła wyrosnę.
                Nie rosłem do tej pory,
                Bo byłem trochę chory,
                Ale wkrótce przeskoczę tę sosnę

                (to coś trochę o mnie jakby akurat)
                Pozdrowienia dla wszystkich.
                • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.04.06, 16:02
                  Wczesną wiosną w miasteczku Pudliszki
                  dzikim seksem imponują nam pliszki.
                  Przy nich jurne wróbelki
                  podziw budzą niewielki.
                  Takie zdanie mają z klasztoru mniszki.




                  • tojajurek Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.04.06, 17:15
                    Był raz rzeźnik – ochlapus z Pudliszek,
                    Który nienawidził małych myszek.
                    Gdy tylko sobie chlapnął
                    I na chwileczkę chrapnął,
                    To mu bestie właziły do kiszek.
                    • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.04.06, 17:31
                      Miejski rajca mieszkaniec Pudliszek
                      słynął z oczu jak bazyliszek.
                      Kiedy tylko przemawiał
                      wzrokiem innych osłabiał
                      Głosowali jak rajca chciał Zbyszek.
                      • 3bezatu Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.04.06, 18:57
                        Na wiosennym balu w Pudliszkach
                        królowała śliczna Modliszka
                        Lecz nad ranem król balu
                        nie krył zupełnie żalu,
                        że zaglądał dziś do kieliszka.

                        • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 02.04.06, 21:07
                          Na ulicy w przepięknych Pudliszkach
                          przez wiosenny tłum ktoś się przeciska.
                          To jest seksu ikona
                          znana wszystkim Iwona
                          obiekt westchnień facetów - flama Zdziśka.
                          • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.crowley.pl 03.04.06, 01:09
                            Sklerotyczna modliszka w Pudliszkach
                            wciąż durzyła na zabój się w liszkach,
                            choć wujkowie i ciocie
                            haseł pisały krocie:
                            "LISZKI-JEŚĆ!" (na karteczkach i fiszkach)
                            • ira22 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.04.06, 06:40
                              Dzisiaj rano modliszka w Pudliszkach
                              kwitnącego ujrzała mniszka.
                              Zapał minął jej do liszek;
                              wszak piękniejszy jest mniszek,
                              więc na obiad niech będzie dziś liszka.
                              • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.crowley.pl 03.04.06, 09:59
                                Pyta baron von Mniszek w Pudliszkach:
                                "Czemu zawsze tam ciągnie ze stryszka?!
                                To już skaranie boskie
                                z uszczelkami na wiosnę..."
                                A tam Hela ciągnęła Franciszka.

                                (tylko bez skojarzeń!)
                                • 3bezatu Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.04.06, 11:27
                                  Miłośnik zwierzątek z Pudliszek
                                  miał kilka chomików i myszek.
                                  Czasem się rozmarzał
                                  i wtedy powtarzał:
                                  „Przydałby się jeszcze króli(sz)ek...”
                                  • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.04.06, 14:55
                                    Ogrodnik debiutant z Pudliszek
                                    posadził tej wiosny tamaryszek
                                    I smutny coś siedział
                                    bo dziś się dowiedział,
                                    że krzew ten nie zrodzi mu szyszek
                                    • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.06, 15:15
                                      Wczoraj w nocy w pobliżu Pudliszek
                                      stracił życie komar widliszek,
                                      był biedaczek niewinny,
                                      poległ zaś za wyczyny
                                      swych krwiopijnych współtowarzyszek.
                                      • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.04.06, 16:11
                                        Niedaleko owych Pudliszek
                                        pędzą wywar z sosnowych szyszek
                                        i dumają o tym bez przerwy
                                        by go - jak groszek - w konserwy
                                        i zapełnić rynkową niszę.
                                        • tojajurek Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.04.06, 17:39
                                          Na rynku miasteczka Pudliszki
                                          Chwaliły się głośno dwie pliszli,
                                          Że się setnie uśmiały,
                                          Gdy burmistrza osrały,
                                          Choć bardzo małe mają kiszki.
                                        • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.crowley.pl 03.04.06, 17:43
                                          Żeby jeszcze w temacie Pudliszek
                                          jakiś twór limeryczny tu wyszedł
                                          nie chce wierzyc już mi się,
                                          mówie Wam, towarzysze,
                                          (nie pomijając też towarzyszek)
                                          • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.04.06, 18:16
                                            W magistracie szacownych Pudliszek
                                            ciągle roi się od towarzyszek
                                            I urzędu są zmorą
                                            one ciągle coś biorą,
                                            jak nie bakszysz to chociaż bakszyszek
                                            • tojajurek Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.04.06, 18:39
                                              Na obrzeżach miasteczka Pudliszki
                                              Działa banda niejakiego Griszki,
                                              Kiedy spotkasz tych zuchów
                                              Lepiej sam wyskocz z ciuchów,
                                              Bo ci mogą połamać łodyżki.

                                              Ciekawe co jeszcze da się wycisnąć z tego ośrodka wyciskania soków?
                                            • 3bezatu Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.04.06, 18:45
                                              Pod pręgierzem szacownych Pudliszek
                                              stoi dziś nierządnica wśród Szyszek.
                                              Kto ma czyste sumienie
                                              pierwszy rzuci kamieniem...
                                              (jak nie kamień, to mały kamyszek)
                                              • tojajurek Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.04.06, 18:56
                                                Raz w teatrze miasteczka Pudliszki
                                                Ktoś wystawić chciał sztukę Wojtyszki,
                                                Jednakże w dniu premiery
                                                Wpadł tłum zdobny w mohery
                                                Dla proboszcza żądając podwyżki.

                                                (coraz głupsze jakby)
                                                • immanuela Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.04.06, 19:44
                                                  Czytając, co towarzyszki
                                                  Pisały w temacie Pudliszki
                                                  (I także towarzysze)
                                                  Stwierdzając, wcale nie zgrzyszę:
                                                  Dostałam od tego zadyszki.
                                                  • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.04.06, 19:54
                                                    A bezdomny z przedmieścia Pudliszek
                                                    grywał marsze używając swych kiszek
                                                    Marsze lepiej mu brzmiały
                                                    kiedy mógł on gorzały
                                                    łyknąć wcześniej - no choćby kieliszek
                                                  • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.crowley.pl 03.04.06, 20:06
                                                    Myślał silnie dziennikarz z Pudliszek,
                                                    jak zwać zakon modlących się mniszek.
                                                    W końcu spłodził artykuł,
                                                    a na tytuł wziął wykuł
                                                    piękne hasło: "Żywoty Modliszek".
                                                  • 3bezatu Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.04.06, 20:18
                                                    W tej Przetwórni Owoców Pudliszki
                                                    sok jabłkowy się leje w kieliszki
                                                    Zjedliby i szarlotkę,
                                                    ale życie niesłodkie:
                                                    Trza przepędzić stąd te białe myszki!


                                                    Uff...Od tych Pudliszek może nam się coś stać z rozumem (o ile już się nie
                                                    stało)
                                                    Pozdrowienia dla wszystkich.
                                                  • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.04.06, 20:19
                                                    Za komuny miasteczko Pudliszki
                                                    było szczęściem Zenona Kliszki
                                                    On nim zauroczony
                                                    szeptał mocno wzruszony,
                                                    jakże brzydkie są Wasyliszki
                                                  • tojajurek Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.04.06, 20:17
                                                    Pewien zboczeniec z Pudliszek
                                                    Miał dziwny pociąg do mniszek,
                                                    Zwabiał te panny
                                                    Czernią sutanny,
                                                    Po czym zaciągał na stryszek.
                                                  • tojajurek Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.04.06, 21:29
                                                    W ratuszu miasta Pudliszki
                                                    Jakieś podstępne opryszki
                                                    Do stołówki siłą się wdarły
                                                    I burmistrzowi zupę zżarły,
                                                    Choć nawet nie mieli łyżki.

                                                    To już się kwalifikuje psychiatrycznie jako zespół TZP (Totalny Zajob
                                                    Pudliszkowy).
                                                    Chyba odpadnę, bo pomysły mam coraz głupsze.
                                                    Pudliszki - przepraszam - pozdrowienia dla wszystkich.
                                                  • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.crowley.pl 03.04.06, 21:40
                                                    Co nie zabija- wzmacnia!...

                                                    Kto wie- daleko jak od Pudliszek
                                                    popełniła grzech Helena Mniszek,
                                                    pisząc pewnego lata
                                                    horror pt: "Trędowata"...
                                                    (sama czytałam, to wiem, co piszę!)

                                                    Dalej, Panie, Panowie...! Dalej...!!!
                                                  • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.crowley.pl 03.04.06, 21:56
                                                    Pewien biolog z miasteczka Pudliszki
                                                    obserwował, gdy mógł, białe myszki.
                                                    Każdy dziwił się, bo nikt
                                                    nie dostrzegał gryzoni,
                                                    choć znikały sypane okr(y)szki.



                                                  • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.crowley.pl 03.04.06, 22:06
                                                    Pewien stary komputer w Pudliszkach
                                                    delektuje, zboczeniec, się w myszkach.
                                                    Słychać go z kilku pięter:
                                                    "Kliknij myszko na enter!",
                                                    aż mu łącza ogarnia zadyszka.
                                                  • 3bezatu Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 03.04.06, 22:19
                                                    Kurraro, widzę, że się dopiero rozkręcasz!! Ja już nie mam pomysłów...
                                                    To może jeszcze „Apel Zwariowanych Wegetarian”?


                                                    Jedzmy tylko wyroby z Pudliszek!
                                                    Nie ma mięsa w nich nawet z myszek!
                                                    Nasza misja jest święta!
                                                    Ratujemy zwierzęta!
                                                    Patron główny – Święty Franciszek!
                                                  • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.crowley.pl 03.04.06, 22:42
                                                    Szczerze mówiąc zmęczyły mnie te Pudliszki...

                                                    Nic nie rzeknę źle o Pudliszkach,
                                                    lecz zaczyna przewracac się w kiszkach!
                                                    Może rzuci więc na żer
                                                    tego wątku pasażer
                                                    inne miasto...(tu nie mam już rymu)




                                                  • tojajurek Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.04.06, 00:23
                                                    No to na dobranoc coś z horroru:

                                                    W klasztorze żeńskim opodal Pudliszek
                                                    Wciąż śledzą internet dwie setki mniszek,
                                                    Spisując posty wirtualne,
                                                    Nicki i teksty niemoralne -
                                                    Ich kartoteka ma już milion fiszek.
                                                  • Gość: Ruta Re: List protestacyjny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 11:30
                                                    "Wy maniacy, prosimy o ciszę,
                                                    jeden z drugim już nie wie, co pisze,
                                                    temu panu(i pani)
                                                    przydałby się kaftanik.

                                                    Urażeni mieszkańcy Pudliszek."

                                                    A swoją droga te Pudliszki wyglądały tak bardziej krótkodystansowo, a tu
                                                    patrzcie Państwo !
                                                  • murza.chatus Re: List protestacyjny 04.04.06, 15:29
                                                    ... Zaś lokalny patriota w Tymbarku
                                                    Warczy i ławkę żre w miejskim parku.
                                                    Bo gdy słyszy „Pudliszki”
                                                    Rozum wpełza mu w kiszki,
                                                    I prąd dziwny mu błądzi po karku...
                                                  • eilean_donan Re: List protestacyjny 04.04.06, 16:05
                                                    Członkowie i członkinie !
                                                    Socrealistyczny duch ginie !!
                                                    Zaplute karły reakcji
                                                    skłaniają nas ku abstrakcji!!!
                                                    Pudliszkom mówimy twarde "nie" !!!!
    • Gość: Kurrara Słomczyński IP: *.crowley.pl 04.04.06, 12:18
      To może z innej beczki.
      Oto kilka limeryków ze zbiorku pt. "Limeryki plugawe" Macieja Słomczyńskiego.
      Wybrałam co grzeczniejsze:

      Pewnemu panu ze Słomnik
      sterczał ów narząd jak pomnik.
      Wreszcie rzekła żona,
      Nieco przerażona:
      "Wiesz co, Józiu, kup sobie odgromnik".


      Pewnemu Panu z Saragossy
      Buc wyśpiewywał na dwa głosy,
      Lecz kiedy sfałszował,
      Zaraz w spodnie się chował,
      Lamentując tam w niebogłosy.


      Pewien młodzieniec z Ameryki,
      Gdy pieścił, pisał limeryki.
      Klęły go panny rżnięte,
      Bo gdy trafiał na puente,
      Skakał, dzikie wydając okrzyki.


      Raz pływakowi z miasta Pekin
      Kutasa w wodzie odgryzł rekin.
      I choć czytał Mao
      Lecz nie odrastało,
      Więc pracował jako damski manekin.


      Pewien marynarz z Coquetten
      Miał dupę z wytatuowanym bukietem.
      Barw zestaw olśniewał,
      Rysunek zdumiewał,
      Lecz zapach niestety był nie ten.


      Pewną panienkę w mieście Chartres
      Chciał posiąść kiedyś Jean Paul Sartre,
      Ale narząd duży,
      Nazbyt marnie mu służy,
      Bo po prawdzie niewiele jest wart.


      Żył pewien kołchoźnik w Kuźniecku,
      Który żonę swą rżnął na przypiecku.
      Lecz, że były usterki,
      Kutas wpadł mu do fajerki,
      Co sie potem odbiło na dziecku.


      Znany żeglarz polski, Jan z Kolna,
      Był kochankiem prezydenta Lincolna.
      W jednym nie żyli czasie,
      Ale wiedz, ty kutasie,
      Że asocjacja to najzupełniej dowolna.

      ...i wiele, wiele innych...

      Pozdrowienia- K :-)
    • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.04.06, 13:12
      Przyjaciołom dwóm spod Sępólna
      wystarczała małżonka wspólna.
      Dostrzegają wygody
      tej życiowej przygody
      chociaż widzą, że to sprawa szczególna.

      • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.crowley.pl 04.04.06, 13:48
        Stary Apacz nad jeziorem Erie
        swojej squaw po fasoli śle serie.
        Potem wigwam ich wietrzy,
        obiecuje być lepszym
        i położyć świeżą boazerię.
        • 3bezatu Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.04.06, 14:08
          Skandalistka ze stanu Nevada
          robiła wszystko, co nie wypada.
          Lecz gdy poszła goła
          na mszę do kościoła,
          uznał świat, że to już jest przesada.
          • tojajurek Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.04.06, 15:17
            Pewien góral z Czarnego Dunajca
            Miał największe na Podhalu jajca,
            Lecz odkryły gaździny,
            Że je wpuszcza w maliny
            I się chwali gęsimi – ten zdrajca.

            (oczywiście... drań handlował jajami na targu)
            • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.06, 15:22
              Poczytalny, poczciwy człek z Tczewa
              czasem właził na drzewa i śpiewał,
              lecz choc kląskał i kwakał,
              nikt go nie brał za ptaka,
              choć po cichu się tego spodziewał.
            • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.04.06, 15:23
              Pewien góral spod samiuśkich Tater
              po grochówce prowokował halny wiater.
              Igieł pozbawiał smreki
              czynił z owiec kaleki
              Zrywał dachy z jagiellońskiej Alma Mater.
              • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.04.06, 15:35
                Jednego ranczera z Ohio
                gdzie idzie, w krąg wszyscy poznają.
                Bo urżnięty konował,
                kiedy bydło znakował,
                na czole wypalił mu jajo.
                • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.04.06, 15:42
                  Długo zajmowała się prasa
                  pewnym znanym naukowcem z NASA.
                  By zmienić entourage
                  zrobił był tatuaż
                  na czole – wielkiego kutasa.
                  • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.crowley.pl 04.04.06, 16:58
                    W niepozornej mieścinie Kentucky
                    stary ranczer wypalał raz znaki
                    swemu bydłu. Więc byki
                    chciały mieć wykrzykniki,
                    krowy: imię + tatuaż w maki.
                    • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.04.06, 17:14
                      W małym mieście Indianoli
                      tak piętnują jak kto woli,
                      więc klaczki gniade
                      wypięły zadek
                      po tatuaż a la A. Jolie.
                      • tojajurek Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.04.06, 17:40
                        Tak modliła się raz mniszka z Krakowa:
                        Boziu, spraw, by mnie ktoś pomolestował,
                        Dość mam prałata łaski
                        Za robienie mu laski,
                        Gdy ja znieść gwałt jestem dawno gotowa.
                        • kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.04.06, 17:54
                          W pomroczności był jasnej w Dakota
                          chłop, gdy naszła go nagła ochota
                          powypalać gdzieś znaki:
                          poszły w rzędzie cielaki,
                          potem psa dopadł, żonę i kota.
                          • 3bezatu Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.04.06, 21:56
                            Jeden fryzjer radosny z Montany
                            jest dziś znów (ach i och!)zakochany!
                            W swym obiekcie miłości
                            widzi on szczyt piękności,
                            chociaż gość jest dziś nieuczesany.
                          • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.04.06, 22:37
                            Jeden kowboj po piwie w Kentucky
                            zawsze wpadał do miejskiej kloaki,
                            ale koń - po tresurze
                            odnajdywał go w dziurze
                            wyciągał na wdechu ze sraki.
                            • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.04.06, 22:41
                              gdzieś się "i" zapodziało: "i wyciągał..."
                            • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 04.04.06, 23:24
                              Znany mistrz tatuażu pod Kruszwicą
                              posługiwał się wyłącznie cyrylicą.
                              Zenonowi na pale
                              hymn wydziergał ku chwale
                              ...zalet seksu z ciężarną oślicą.

                              • kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 05.04.06, 09:31
                                Starej Indiance znad Missisipi
                                pod spódnicą, jak mówią, aż kipi.
                                Niezła z niej jest kucharka,
                                jak coś wkłada do garnka,
                                to się trzęsie calutkie jej tipi.

                                ?
                                • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.crowley.pl 05.04.06, 23:05
                                  Żył sobie Indianin w Utah,
                                  co sikał sobie do buta.
                                  Skąd taki zwyczaj?
                                  Bo miał nadzwyczaj
                                  długiego swego fiuta.
                                • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.crowley.pl 05.04.06, 23:09
                                  Był sobie Indianin w Utah,
                                  co sikał sobie do buta.
                                  A że miał mokasyny,
                                  to wszystkie te jego szczyny
                                  zbierały się właśnie tutaj.

                                  (teraz może być już tyyylko lepiej:P)
    • kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 05.04.06, 12:09
      Dziś szlag trafił pogodę w Krakowie,
      wokół biało i sypie po głowie.
      Trza znów futer i płaszczy
      ciężar na sobie taszczyć,
      choć już byliśmy z Wiosną po słowie.

      Ech...
      • 3bezatu Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 05.04.06, 12:21
        Znaleziono nad ranem pod Krosnem
        zapłakaną, nieszczęśliwą Wiosnę.
        Ale już się podniosła,
        przecież silna jest Wiosna!
        „Zobaczycie, ja jeszcze urosnę!”
        • kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 05.04.06, 13:04
          Dotarł śnieg do warszawskich Jelonek,
          przysypało sklepowy ogonek.
          Wzmaga się w sklepach ruch,
          popyt na ciepły ciuch
          i trwa wszędzie wyprzedaż walonek.
          • komnen Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 05.04.06, 13:11
            Razem z wiosną w okolicach Wałbrzycha
            gdzieś w ostrowach wybujała marycha
            teraz martwią się chłopi
            bo z indyjskich konopii
            tylko kłopot i sromota , u licha!
            • tojajurek Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 05.04.06, 15:31
              Rozzłościły się w norze dwa krety,
              Że tej wiosny nie widać niestety:
              Nikt kreta nie nabierze,
              A już szczególnie jeże,
              Co o wiośnie wciskają nam bzdety.
              • 3bezatu Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 05.04.06, 15:41
                Biała Dama z zamku w Kórniku
                nie chce straszyć już na trawniku!
                W parku na tych spacerach
                zimno jest jak cholera!
                A duch nie jest straszny w szaliku
                • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 05.04.06, 16:05
                  Przyszła wiosna, kwitnie krokus,
                  nie było jej tu od roku,
                  a wszyscy „jeszcze i jeszcze”.
                  Wkurzyła się i śnieg z deszczem
                  walnęła – „dajcie mi spokój!”
                  • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 05.04.06, 17:06
                    I w Poroninie i pod Muszyną
                    widać, że śniegi chyba nie spłyną.
                    Będą cepry zjeżdżały
                    na nartach przez rok cały –
                    już dutki liczy gazda z gaździną.
    • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 12:26
      Utyskiwać jął borsuk w swej norze :
      Z roku na rok z ta wiosną wciąż gorzej,
      że nastaje pomału,
      wina to liberałów ...
      Chyba do snu sie znowu ułożę.....
      • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.crowley.pl 06.04.06, 13:13
        Na te słowa obruszył się wnet
        jeż słowami: "Mam dosyć tych bzdet.
        Dość stanowczo to powiem:
        winien jest jeden człowiek
        cały ten, psiakrew, Jarosław Kret!"
      • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 06.04.06, 19:09
        W depresyjny stan świstak z Murzasichla
        wpada wiosą, kiedy pierwsze piwo wychla
        Bo do piwa go ciągnie
        choć wiosenki brak ciągle
        a pod wpływem chmielu to on się zamyśla
    • Gość: Ruta Re: Do Palnicka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 14:06
      Uszom trudno wierzyć i oczom,
      jakże można od zgiełku odpocząć.
      Palnick ogłosił maj
      (vide na Forum Kraj),
      oby było to wizja proroczą.

      Gratuluję i podziwiam rozmiar odzewu.
      • Gość: Kurrara Re: Do Palnicka IP: *.crowley.pl 06.04.06, 15:01
        Da się wiosnę przywabić o czasie?
        Porównując przypadki: tak, da się!
        Przedtem na "Kraju" forum
        wszczął nasz Palnick rumorum,
        by nastała nam jesień w swej krasie:-)))
      • kafar.pl Re: Do Ruty i Kurrary :) 06.04.06, 15:17
        Dwie me muzy, poezji filary
        (to do Ruty i miłej Kurrary)
        Chyba wcale nie wiedzą
        że tę wiosnę za miedzą
        ich twórczością ja nęcę pełen wiary :)

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=38906275&a=39630418
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=38906275&a=39630418
        • palnick Re: Do Ruty i Kurrary :) 06.04.06, 15:22
          kafar.pl napisała:

          > Dwie me muzy, poezji filary
          > (to do Ruty i miłej Kurrary)
          > Chyba wcale nie wiedzą
          > że tę wiosnę za miedzą
          > ich twórczością ja nęcę pełen wiary :)
          -----
          Użyłem nicka syna :))))
          • tojajurek Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 06.04.06, 21:37
            Każdej wiosny gaździna ze wsi Ząb
            Śmieje się z męża: Kąp się, durniu, kąp!
            Kąpią się - jak wiadomo –
            Pedały, czyli homo,
            I wie o tym największy nawet głąb.
            • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 06.04.06, 21:41
              Każdj wiosny gaździna z Jeleśni
              wydrapuje spod pach resztki pleśni
              A nie kąpie się wcale
              myśląc wciąż o pedale
              który pianą i wodą się pieści
            • Gość: sheck Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.06, 21:48
              raz parlament poważny w Warszawie
              duży problem posiadał, bo w sprawie
              skrócenia sejmu kadencji
              i posłów w nim absencji
              obradował. Lecz chyba niechętny był sprawie.

              (wiem - słabe)

              P. S. Znacie "Limeryki o narodach" Kaczmarskiego?
              • tojajurek Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 06.04.06, 22:13
                Darł się do baby gazda ze wsi Ząb:
                Zdurniałaś? Mam się kąpać w taki ziąb?
                Co z tego, że Wielkanoc,
                Kiedy mróz bierze na noc,
                Aż mi z zimna nie trafia ząb na ząb.

                Proponuję wypróbować możliwości jakie daje piękna podhalańska wieś Ząb.
                • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 06.04.06, 22:28
                  A juhas młody ze wsi Ząb
                  na wiosnę zdurniał jak głąb
                  I w wielkim szafliku
                  kapieli bez liku
                  zaliczył ten chłop jak dąb
                  • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.crowley.pl 06.04.06, 23:57
                    Chciał się baca ze wsi Ząb
                    pozbyć wreszcie kilku plomb.
                    Rzekła mu dentystka:
                    "Baco, szykuj pyska,
                    włożę zgrabnie trochę bomb".

                    Guuupie.


                    • tojajurek Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 07.04.06, 00:08
                      Raz zachciało się bacy ze wsi Ząb
                      Posłuchać koncertu anielskich trąb,
                      Nacisnął włącznik Radyja,
                      A Głos mu rzekł: Łap za kija
                      I swą grzeszną babę siecz, bij i rąb!
                      • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 10:54
                        O, dentysto, to Ty we wsi Ząb
                        swej przyszłości budować chciej zrąb,
                        TU gabinet mieć - samo
                        przez się jest już reklamą
                        protetyki, ekstrakcji i plomb !
                        • immanuela Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 07.04.06, 15:28
                          Z pewną taką nieśmiałością wpisuję mój limeryk po GENIALNYM limeryku Ruty. Ruto,
                          jesteś wielka!

                          Mieszkańcy wioski Ząb
                          Słyną z paskudnych gąb
                          Bo TEN dentysta
                          Okropny sadysta
                          Ząbki zrobił im w romb.
    • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.crowley.pl 07.04.06, 10:55
      I znów w słońcu skąpany dziś Kraków,
      radość ptaków się czuje, i ssaków.
      Tylko odkąd śnieg stopniał,
      wszędy wizja okropna
      psich gówienek wśród trawy i krzaków.
    • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 14:26
      Kłopot ma aktywistka pod Świeciem :
      wkrótce drzewa okryją się kwieciem,
      wzrosną temperatury,
      a gdzie nowe mundury ?
      W lecie też w moherowym berecie ?
      • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.crowley.pl 07.04.06, 14:56
        Wiosna- lata zapowiedź to szczera,
        trza się zacząć powoli rozbierać.
        Moherowy mundurek:
        dwa berety i sznurek,
        lecz jak majtki wykroic z mohera?
        • immanuela Forum Humorum 07.04.06, 17:22
          Forum! Ty niszo moja! Ty jesteś jak zdrowie;
          Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie,
          Kto ma bana. Dziś piękność twą w całej ozdobie
          Widzę i opisuję, bo tęsknię po tobie.

          Adminie święty! Co forum bronisz czystości,
          Kasując posty co są pełne wulgarności
          I chronisz ludek wierny, co tu wiersze pisze,
          Aby tutaj miast bluzgów, błogą słyszeć ciszę.
          Ty nas powrócisz cudem na forumne łono.
          Tymczasem przenoś moją duszę utęsknioną
          Do limeryków cudnych, wątków wypasionych,
          Szeroko na Gazety Forum rozciągnionych;
          Do tych pól malowanych postem rozmaitem,
          Wyzłoconych Kurrarą, posrebrzanych mitem;
          Gdzie bursztynowa Wilma, Ruta jak śnieg biała,
          Gdzie panieńskim rumieńcem Annabelle pała.
          Do tych łąk zielonych, do tego pagórka,
          Zdobionego genialnym rymem Tojajurka,
          Gdzie kwitnie 3bezatu, jak śnieg biała gryka,
          Gdzie czasem także można poczytać Palnicka.
          Choćbyś był makabrycznie moim rymem skonan,
          Matyldę jeszcze wspomnę, oraz eilean_donan.
          A wszystko przepasane, jak wstęgą, ripostą
          Jakże błyskotliwą, i rytmiczną i prostą...
          • tojajurek Re: Forum Humorum 07.04.06, 18:02
            ...I gdzie spotkać cię może niespodzianka wielka,
            Gdy zabłyśnie talentem swym Immanuelka...

            (Chapeau bas, czyli po polsku - O, kurde...)
            • matyldazalogowana Errata 07.04.06, 21:37
              ..."a wszystko to przepasane Irą, wstęgą złotą,
              u niej często dowcip świeży smakujemy oto..."

              niestety to nie trzynastozgłoskowiec sorki...

              • ira22 Re: Errata 08.04.06, 08:16
                matyldazalogowana napisała:

                > ..."a wszystko to przepasane Irą, wstęgą złotą,
                > u niej często dowcip świeży smakujemy oto..."
                >
                > niestety to nie trzynastozgłoskowiec sorki...
                >
                Matyldo, dzięki.:))
                Niestety, limeryk ma określone reguły,a ja jestem niezdyscyplinowana
                bałaganiara.
          • Gość: Kurrara Re: Forum Humorum IP: *.crowley.pl 07.04.06, 23:21
            Sepleniąca damulka spod Drezna
            była wiosną scególnie lubiezna.
            Lec ją wada ta mała
            wciąz dyskredytowała,
            choć ocena ta była pobiezna.

            Imma, no, no, pięknie dałaś czadu!:-)))))
            • immanuela Forum Humorum resume 08.04.06, 00:07
              Forum! Ty niszo moja! Ty jesteś jak zdrowie;
              Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie
              Kto ma bana. Dziś piękność twą w całej ozdobie
              Widzę i opisuję, bo tęsknię po tobie.

              Adminie święty! Co forum bronisz czystości
              Kasując posty co są pełne wulgarności
              I chronisz ludek wierny, co tu wiersze pisze
              Aby tutaj miast bluzgów, błogą słyszeć ciszę.
              Ty nas powrócisz cudem na forumne łono.
              Tymczasem przenoś moją duszę utęsknioną
              Do limeryków cudnych, wątków wypasionych
              Szeroko na Gazety Forum rozciągnionych
              Do tych pól malowanych postem rozmaitem
              Wyzłoconych Kurrarą, posrebrzanych mitem
              Gdzie bursztynowa Wilma, Ruta jak śnieg biała
              Gdzie panieńskim rumieńcem Annabelle pała
              Do tych łąk zielonych, do tego pagórka,
              Zdobionego genialnym rymem Tojajurka
              Gdzie kwitnie 3bezatu, jak śnieg biała gryka,
              Gdzie czasem także można poczytać Palnicka.
              Choćbyś był makabrycznie moim rymem skonan
              Matyldę jeszcze wspomnę oraz eilean_donan
              I gdzie spotkać cię może niespodzianka wielka,
              Gdy zabłyśnie talentem swym Immanuelka.*

              Któż poznał Limeryczan prastare zwyczaje
              Tradycję i kulturę? Komu się udaje
              Pokonać rymów chaszcze i limeryk spłodzić?
              Wszak limerystą, rzeknę, trzeba się urodzić
              Bo choćbyś na pamięć znał całą Szymborską
              I tak wpaść możesz, człeku, tu w chorobę morską
              Bo choćbyś pozieleniał, został w jednym bucie
              To i tak nie dorównasz niezrównanej Rucie.

              W kociołkach rymy grzano; w słowach wydać trudno
              Tajemniczego Aabba kolor i woń cudną
              A wszystko przepasane jakby wstęgą, Irą
              Co raczy nas poezją, a nie zwykłą szmirą.

              * ups, Tojajurku, nie mogłam sobie tego odmówić. Dzięki.
              • ira22 Re: Forum Humorum resume 08.04.06, 08:10
                Wśród rymów tych udanych, w poetyckim raju,
                Często może pisanych na kacu lub haju,
                Poetom różnej maści pisać pozwalano.
                Tu wszyscy byli ważni, tu wszystkich czytano.
                Czasem ktoś skrytykował pisanie nieskładne
                By chęci wzmóc do pracy, nie frustacje żadne.
              • 3bezatu Re: Forum Humorum resume 08.04.06, 10:04
                Razem, młodzi przyjaciele!...
                Chwalmy tu Immanuelę!...
                Co rozumna szałem
                Z wielkim tu zapałem
                Uczyniła wszystkim wesele!


                • ira22 Re: Forum Humorum resume 08.04.06, 12:22
                  Immie z Forum, (to takie jest miasto),
                  rzecze Muza: Ty dzisiaj trzynasto
                  masz rymować tu zgłoskowcem.
                  Immę zwiodła na manowce.
                  Brawo Immo, Ty cud - miód niewiasto!
                  • matyldazalogowana Re: Forum Humorum resume 08.04.06, 15:16
                    Imma co niedziela
                    brała się do dzieła
                    Inwokacje
                    na kolacje
                    po - Koncert Jankiela. ;-D
                    • ira22 Re: Forum Humorum resume 08.04.06, 17:31
                      Z cymbałami rzecz trudna na Forum,
                      trzeba mnóstwo poczucia humoru.
                      No bo jak mam diś z Jankielem
                      związać jutrzejszą niedzielę?
                      Lepiej przejdźmy na Forum Horrorum.
                      • matyldazalogowana Re: Forum Humorum resume 08.04.06, 23:25
                        Nie ciskaj się Ira o tą niedzielę (piątek mi się nie chciał zrymować),a na
                        marginesie u nas już dawno niedziela a u was nie? Na wyspach macie te no
                        przesunięcie czasowe, więc pewnie nie wiesz, że już niedziela ;-) pozdrowionka,
                        bez limeryka...
                        • ira22 Re: Forum Humorum resume 09.04.06, 00:00
                          Ależ Dorogaja Moja, ja się nie ciskam. Ja próbuję rymować.
                          Niestety, słabo mi to idzie...
                          P:)))
                          ira 22. (cyferki w nicku, to niestety nie wiek...)

                          P.S.
                          Dziękuję Ci Dobra Duszo za życzliwe przyjęcie na tym Forum.
                          Lepiej późno niż wcale.
                          • menopa Re: Forum Humorum resume 09.04.06, 04:10
                            Twórcy wierszyków z tego forum panteonu,
                            gdyż pomysłami sięgają do nieboskłonu.
                            Limeryki trzynastozgłoskowe
                            to są już epopeje narodowe.
                            Przyzna mi tu rację, kto kosztował ich plonu.
              • Gość: Ruta Re: Forum Humorum resume IP: *.chello.pl 08.04.06, 17:44
                Jakaż to w kalendarzu dzisiaj uroczystość,
                że aż wieszcza Adama strofą potoczystą
                w szerokiej barw palecie, wprawnym pędzlem Immy
                widzę wiernie oddany portret nasz rodzinny,
                u góry wstęgę złotą z wypisaną racją :
                BĄDZMY ZAWSZE DLA SIEBIE TWÓRCZĄ INSPIRACJĄ!
                • ira22 Re: Forum Humorum resume 08.04.06, 20:38
                  Wie to każdy patriota z Polski,
                  choć cyniczny jak złodziej podolski:
                  naśladować Wieszcza- cnota.
                  Tym się chełpi patriota,
                  z Bieszczad, Mazur, Śląska, Małopolski... .
                  • Gość: Kurrara Re: Forum Humorum resume IP: *.crowley.pl 08.04.06, 21:34
                    Trzynastozgłoskowiec? Toż to jakas męka!
                    Klawiatura skrzypi po prostu i stęka.
                    Jak tu w Wieszcza ślady, Immy oraz Ruty
                    iść, jak człowiek w krótsze wersy jest obuty?
                    Jak śledzić Matyldę, Irę, Tojajurka,
                    gdy na grzbiecie gniecie aabbea skórka?
                    W limerycznej skórze od miesięcy tkwiąca
                    pozdrawiam z drugiego w sieci kabla końca.

                    Kurrara


                    • eilean_donan Re: Forum Humorum resume 09.04.06, 08:37
                      Zbrodnia to niesłychana
                      pani zabija pana,
                      pan panią molestuje,
                      pop, czymś tam, wymachuje,
                      są żądne krwi mohery,
                      cepr bacy śle dusery,
                      na łące harcują sprośnie
                      kiedy ma się ku wiośnie.
                      Myśli czarne, plugawe,
                      lotne, celne, niemrawe,
                      dzięki nim, chciejcie wierzyć
                      my młodzi i wątek świeży.

                      Światłej Immanueli, co w minionej dobie
                      w inwokacji też o mej wspomniała osobie,
                      tudzież wszystkim szlejącym tutaj poetom
                      tym wesołym, smutnym, rubasznym i estetom
                      życzę twórczej weny każdego dnia,
                      winszuję i pozdrawiam, pa pa !
                      • eilean_donan Re: Forum Humorum resume 09.04.06, 08:41
                        chochlik,powinno być, rzecz jasna:
                        "wszystkim szalejącym tutaj poetom"
                        • matyldazalogowana Palmowy Limeryk 09.04.06, 11:43
                          Mistrzyni rękodzieła gdzieś w Klichach,
                          dzisiaj palma odbiła nielicha,
                          robi wzór na pisankach:
                          "całuj chłopa przy jajkach,
                          a przy szynce to dziadka Zdzicha"
                          • matyldazalogowana Re: Palmowy Limeryk 09.04.06, 17:31
                            Martwiła się baba z Chruścienka,
                            że rośnie heretyk z jej synka,
                            więc skoro była
                            Palmowa Niedziela
                            z palemką zrobiła mu drinka.

                            jakaś cisza wyborcza czy co?
                            • Gość: Kurrara Re: Palmowy Limeryk IP: *.crowley.pl 09.04.06, 19:21
                              Cicho wszędzie, głucho wszędzie...
                              Co to będzie? Co to będzie?
                              Czy to przedwyborcza cisza?
                              Czy prąd nagle wszystkim wysiadł?
                              Skad ta nagła pustka w głowach?
                              Bo Niedziela jest Palmowa?
                              Czy też efekt grypy ptasiej?
                              Może śledztwo wszcząć tu zda się?
                              Mnie też konczą się pomysły.
                              Idę topić się do Wisły.

                              K.

                              • matyldazalogowana Re: Palmowy Limeryk 09.04.06, 19:54
                                Wiadomość gruchnęła:
                                Kurrara skoczyła.
                                Nie przyszło do głowy,
                                że stan powodziowy
                                minął? - guza nabiła.

                                jak ty się topisz to ja już nie wiem...
                                • matyldazalogowana Re: Palmowy Limeryk 09.04.06, 19:59
                                  wersja nr 2

                                  Wiadomość gruchnęła:
                                  Kurrara skoczyła!
                                  już lecą ludziska,
                                  a ta mydłem pryska,
                                  bo chyba się dawno nie myła...

                                  mam nadzieję, że się nie pogniewasz, nie mogłam się powstrzymać ;-) a swoją
                                  drogą czy w Wiśle można się umyć, czy to czymś grozi?
                                  • eilean_donan Re: Palmowy Limeryk 09.04.06, 20:04
                                    W Dukli dzisiaj niezła chryja –
                                    nadaje Radio Maryja,
                                    Ksiądz siedzi na dachu śmiele,
                                    rzekłbyś: kurek na kościele
                                    i wiernym palma odbija.

                                    • palnick Re: Palmowy Limeryk 09.04.06, 23:37
                                      Wprawdzie nie limeryk a temat nieco historyczny (z czasu wielkiej aktywności
                                      prałata Jankowskiego) ale...

                                      Wielkanoc - święto palm wielkanocnych.

                                      Prałat Jankowski - rzecz już banalna
                                      To jest największa nad morzem palma
                                      Wszyscy corocznie chodzą ciekawi
                                      Co też ten cymbał z grobem wyprawi

                                      Henio zaś z grobem wyczynia cuda
                                      W sprawie tej nigdy nie grozi nuda
                                      Prałat w Wielkanoc znów goni w pietkę
                                      By pożreć Unię dzisiaj ma chętkę

                                      Truchło Jezusa jest zaś pretekstem
                                      By gawiedź olśnic nowym podtekstem
                                      A tak naprawdę wątek jest stały,
                                      że BE są Żydzi, obcy, pedały...

                                      Spokojnie ludzie, to paranoja
                                      To Ciemnogrodu klesza ostoja
                                      Gdy Henryczkowi palma odwala
                                      Wtedy najlepiej trzymać sie z dala
                                  • Gość: Kurrara Re: Palmowy Limeryk IP: *.crowley.pl 09.04.06, 23:53
                                    Jedna pani (adres: Mszana Górna)
                                    zakochana na zabój, i durna,
                                    by ochłodzić swe zmysły,
                                    dała nura do Wisły,
                                    lecz infekcja zabiła ją skórna.


                                    (Matyldo, no coś Ty...) A'propos: nie śmiem sprawdzać, ale podejrzewam, że jest
                                    tak, jak w powyższym limeryku. Jeśli chodzi o ludzi. Ale łabędzie i kaczki w
                                    dużej liczbie jak zawsze. Żywe. Dziś je karmiłam, to wiem.

                                    Pozdrawiam wiosenno- świątecznie cały nasz wątek i życzę w tym tygodniu
                                    wszystkim dużo ciepła i pogody (wszelakiego i wszelakiej) i na zaś:
                                    WESOŁYCH ŚWIĄT!
                                    Po Świętach, mam nadzieję, zlimeryczę się tematycznie.
                                    Buziaki i do "zobaczenia"! :-))))) Kurrara
                                    • tojajurek Re: Palmowy Limeryk 10.04.06, 00:16
                                      Pewien ksiądz z miejscowości Chorzele
                                      Wypił flaszkę w Palmową Niedzielę,
                                      Po czym ogłosił z ambony,
                                      Że chłop, który nie ma żony,
                                      Może śmiało odwiedzać burdele.
                                      • Gość: kawosz Re: Palmowy Limeryk IP: 204.50.132.* 10.04.06, 00:20
                                        Srala baba srala,
                                        deski sie trzymala,
                                        deska sie wyslizla,
                                        baba w gowno wlizla.
                                      • palnick Re: Palmowy Limeryk 10.04.06, 00:31
                                        Pewien ksiądz z parafii pod Wschową
                                        Wypił flaszkę w Niedzielę Palmową
                                        Po czym walnął kazanie:
                                        Kogo nie kręcą panie -
                                        może z kumplem jak z białogłową.
      • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 10.04.06, 13:57
        Mysz kruchciana z Kokoszkowych
        zdjęła wiosną beret z głowy.
        Jak zaznaczyć Rydzykowość?
        Szczęściem proponują nowość!
        Mysz już w stringach moherowych!

        • tojajurek Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 10.04.06, 18:00
          W stanie Kansas pod miastem Topeca,
          Żyje mały, garbaty kaleka
          I choć chude ma ciało,
          Ma w spodniach takie działo,
          Że się baby zjeżdżają z daleka.
          • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 10.04.06, 18:32
            Miłośnik piercingu z Kalkuty
            smutny chodzi i trochę struty,
            żelastwa nawtykał
            w brew, nos, pół języka
            tylko w dole wciąż nieprzekłuty.
          • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 10.04.06, 19:31
            Kto o chwacie z miasteczka Topeca
            mówić chciałby, że jest to kaleka.
            Skoro - mniejsza o ciało
            w spodniach wielkie ma działo,
            ten się wkrótce nieszczęścia doczeka.
    • 3bezatu Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 10.04.06, 19:47
      Dla muzyka z miasteczka Wschowa
      miejscem do ćwiczeń jest alkowa.
      Ćwiczą z nim też dziewczyny,
      lecz robią głupie miny,
      gdy instrument w futerał chowa.

      • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 10.04.06, 20:50
        Dla muzyka z miasteczka Wschowa
        miejscem ćwiczeń jest własna alkowa.
        Pilnie ćwiczą dziewczyny
        chętne do okaryny
        a ta jego jest tenorowa!

        • menopa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 10.04.06, 22:53
          Kobitka ze wsi Ziemne Rozkopy
          wydmuchała jajców ćwierć kopy.
          Oklei pięknie wydmuszki
          i włoży im do poduszki
          Będą mieć jaja w kwiatki chłopy.

          • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 11.04.06, 12:47
            Pewnien dziadek, ochlapus ze Wschowej
            pił gorzałę w alei lipowej
            Wtem zobaczył kostuchę
            obrzydliwą staruchę
            Postanowił - nigdy więcej wyborowej!


            • 3bezatu Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 11.04.06, 13:09
              Pewnej babci z miasta Wschowa
              Śni się scena balkonowa:
              Ona na balkonie,
              Romeo aż płonie...
              (rozgrzewa go Wyborowa)
              • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 11.04.06, 14:31
                Nowy burmistrz ze Wschowej
                śpi w pozycji płodowej
                Ssie u stopy swej palec
                i ten podły padalec
                szefem partii jest narodowej
    • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.06, 13:19
      Coś markotny jest wójt pod Łańcutem,
      pewnie będzie miał święta zepsute...
      Sąsiad - wróg polityczny
      mu uczynił publiczny
      afront, szczując bestialsko kogutem.

      Więc od jutra już w gminie Łańcut
      kazdy kogut ma chodzić w kagańcu,
      za puszczanie bez smyczy
      też się grzywnę naliczy ..
      A to wszystko dla dobra mieszkańców.
      • eilean_donan Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 11.04.06, 13:37
        Gdzie to było...?Ach, też w Łańcucie !
        Kiwał jeden pan palcem w bucie,
        samowolnie, jak gdyby,
        więc zakuto go w dyby
        i zabroniono wyż/wym. uciech.
      • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 11.04.06, 14:04
        Nienawistnik co mieszka pod Borem
        szczuje ludzi perfidnym kaczorem.
        Bydlę jest to zażarte
        stąd nogawki podarte,
        a szczujący jest zwykłym potworem.
        • tojajurek Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 11.04.06, 15:06
          Rzekła żona do męża w Łańcucie:
          Żryj obiad, bo zatłukę w końcu cię!
          Mąż na to: Nie ma sprawy,
          Ja, jedząc twe potrawy,
          Ryzykuję śmiertelne otrucie.
          • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 11.04.06, 15:27
            Rzekła żona do męża w Łańcucie:
            Ja coś czuję, że kochasz się w Rucie!
            Limeryki wciąż czytasz,
            o seks mnie już nie pytasz.
            Czekaj draniu, wnet zawiśniesz na drucie!
            • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.chello.pl 11.04.06, 22:26
              Miał się oddać pokucie w Łańcucie
              pan, od grzesznych uciech chcąc uciec,
              ale nie miał , niestety,
              siły woli ascety,
              i wciąż zdrożne dręczyły go chucie.
              • immanuela Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 11.04.06, 22:49
                Panna Borucie w Łańcucie
                (Od kum ryzykując oplucie)
                Oddała cnotę
                Lecz zaraz potem
                W tym miejscu straciła czucie.

                PS. Dzięki wszystkim za miłe Re :-)
                • immanuela Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 11.04.06, 23:06
                  Jedna panna w Łańcucie
                  Kochała się w halibucie.
                  Ponoć widziano tam Bonda
                  Jak ich igraszki podglądał
                  Bo wielu dostarcza to uciech.
                  • tojajurek Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 11.04.06, 23:28
                    Jest pewien facet w Łańcucie,
                    Co mówi wszystkim: „Ty fiucie”,
                    Lecz nie jest to Berlusconi,
                    Tylko zwykły cham od koni –
                    Ma jednak niezłe wyczucie.
                    • sylwia_re Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 12.04.06, 00:24
                      Chciał raz pan pewnej pani w Łańcucie
                      swe namiętne wyjawić uczucie
                      lecz pani, będąc ostrą
                      kłuła ciętą ripostą
                      i bolesne to było pokłucie
                    • sylwia_re Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 12.04.06, 00:25
                      Ciężką noc miał Ksawery w Łańcucie
                      ze wszech stron go dopadło zepsucie
                      atmosfera nieświeża
                      koniak za długo leżał
                      skończyło się poważnym zatruciem
                      • menopa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 12.04.06, 01:43
                        Chłop pańszczyźniany w Łańcucie
                        poczuł na Wielkanoc luzy w bucie.
                        Brud roczny namaczał,
                        i motyką wykańczał.
                        Lżejszy, poczuł świeże chucie.
                        • menopa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 12.04.06, 01:56
                          Chłopu temu w Łańcucie
                          kazali trwać w pokucie.
                          Paniska go głodzą,
                          media mu zawodzą.
                          Takie ma mieć uczucie.
                          • menopa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 12.04.06, 02:09
                            Ów chłop hardy w Łańcucie
                            mimo wszystko szuka uciech.
                            O! jajo w łopianie,
                            mam ja chętkę na nie.
                            Klapoczące, kacze, ale pech!
                            • menopa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 12.04.06, 02:22
                              Zaszedł do miejscowości Wschowa,
                              gdzie kuma już do świąt gotowa.
                              Na ławę pyzy wyłożyła,
                              jedna sobie podskoczyła.
                              Zaplątała się w nie żabka stawowa.
                              • menopa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 12.04.06, 02:32
                                U słynnej kumy ze Wschowej
                                wszystko takie modne, nowe.
                                Francuskie potrawy,
                                z żab ,mleczu, trawy.
                                Od wrażeń upadł na głowę.
                        • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 12.04.06, 07:58
                          W kurniku gdzieś w Łańcucie
                          zawodzi kura: Mój ty kogucie!
                          Wiosna za pasem.
                          Co z twym kutasem?!
                          Całkiem odeszły cię chucie!?
    • 3bezatu Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 11.04.06, 15:04
      Gospodyni złośliwa ze wsi Ryki
      upiekła dziś makowiec i pierniki.
      Wczoraj-kapusta z grzybami,
      Rozgląda się za karpiami...
      W Wielkanoc ucieka do Afryki.
      • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki-kontynuacja IP: *.crowley.pl 12.04.06, 11:34
        Dorzucam kamyczek (prosto z Łańcuta):

        Jedna Ziuta, co żyła w Łańcucie,
        posprzeczała się z majtkiem w kajucie.
        A że miała wypadki
        odmieniając przypadki,
        miast: "ty bucu" mu rzekła: "ty bucie".


        Wtargnął drab do babuni w Łańcucie,
        gdy w fotelu wkładała papucie.
        Była w skąpej dość halce,
        więc zmroziła go palcem
        i straszyła bestialskim opluciem.


        Od dni kilku turkucia w Łańcucie
        gryzie jakieś niedobre przeczucie...
        Wyszło w czasie dość krótkim:
        kiedyś po ćwiartce wódki
        się przyczynił do śmierci pięciu ciem.


        Jął przyglądać się muzyk w Łańcucie
        obco wyglądającej ćwierćnucie.
        A to robal siadł podły!
        Nie dość, że spsuł melodię,
        jeszcze warknął do gościa: "Ty fiucie".



        Rzeźbiąc w glinie, artysta (w Łańucie!),
        sens istnienia pokładał w swym dłucie.
        Lecz modelki do aktów
        pozbawiły go taktu
        i skaziły moralnym zepsuciem.
        • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 12.04.06, 13:02
          Burmistrz, który zarządza w Łańcucie
          właśnie wrócił z wizyty w Kalkucie.
          Mocno dość przerażony
          zwrócił tak się do żony:
          bez Rydzyka tam straszne zepsucie.
          • menopa Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 12.04.06, 15:11
            Krzyczy hrabinia z Łańcuta,
            tu już Calcuta! O! Calcuta!
            Każdy może świniopas
            rządzić się SamoPaS.
            To zwykła jest prostytuta!
            • kafar.pl Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 12.04.06, 16:26
              Pewien dziarski staruszek w Łańcucie
              umie kręcić piruety na fiucie.
              Pyta mięśniak dziadka
              skąd taka zagadka?
              To paraliż mój miły filucie.

              • sylwia_re Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 12.04.06, 16:47
                Noc upojną miał Eryk w Łańcucie
                z pewną panią, wrócił w jednym bucie
                lecz nie martwi się stratą
                bo wspomina wciąż za to
                jakie miłe było buta wyzucie
                • ira22 Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 12.04.06, 20:56
                  Kochanka pana z Łańcuta
                  dzisiaj pamiątkę ma z buta.
                  I nie martwi jej to,
                  że na zewnątrz błoto
                  i że noga nie obuta.

                  • palnick Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 13.04.06, 00:43
                    Jakiś czas w pałacu Łańcuckim
                    rządził gość o wyglądzie kałmuckim
                    Jadał śledzie z gazety
                    no i wcale, niestety
                    nie zachwycał się Józefem Piłsudskim
                    • 3bezatu Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 13.04.06, 09:43
                      Chwalił się raz myśliwy z Łańcuta,
                      że upolować może mamuta.
                      Do dzisiaj od tego czasu
                      błądzi od lasu do lasu.
                      Wrócić do domu jest mu poruta.
                      • 3bezatu Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 13.04.06, 10:57

                        Więzień jeden w Łańcucie
                        myśli wciąż o szkorbucie.
                        Je cebule, cytryny,
                        łyka też witaminy,
                        zamiast zwyczajnie uciec.
                        • sylwia_re Re: Piszemy limeryki-kontynuacja 13.04.06, 16:34
                          Spożywając na zamku w Łańcucie
                          Pan Gerwazy poczuł w brzuchu kłucie
                          Ból jak okropieństw wiele
                          Zaraz ! A gdzie widelec ?!
                          Połknął ? Nie ! To po prostu zatrucie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka