akurat Re: manie 10.03.06, 15:45 Jestem Czerwony Kapturek, Hej! A ja mam tak, że nigdy nie przesuwam kwadracika na kalendarzu na następny dzień i też nie zrywam kartek przed rozpoczęciem nowego miesiąca. Z numerami rejestracyjnymi to jest niezły numer jak widzę :) Ja łapię taką opcję, że unikam "trzech szóstek" - uważam to za zły znak, i zaraz zmykam jak jedzie ktoś z rejestracją z 666. A w dodatku naiwnie wypatruję na rejestracjach swojego numeru indeksu i jak znajdę podobny choć w części to jakoś mi radośniej. Poza tym: nie używam gumki do ścierania tej przymocowanej do ołówka, zawsze lubię mieć taką nowiuśką, aaa i za jedyny niepodważalny zwiastun lata uważam takie fajne małe czerwone robaczki - "tramwajarze" - łaczą się najczęściej w dwójki, ale jak zobaczę na chodniku trójkę, to cieszę się jak głupia :) Pozdrawiam wszystkich pozytywnie zakreconych :) Odpowiedz Link Zgłoś
ludgal Re: manie 10.03.06, 16:09 podpisuję się pod wieloma z wypisanych manii, m.in. pod tą z klamerkami według koloru ubrań. dopisuję też swoje: - jak ide po schodach, to idę w takim tempie, które odpowiada nuconej przeze mnie piosence - gdy słyszę sygnał jadącej karetki to wyobrażam sobie, że jedzie po kogoś z moich znajomych i zastanawiam się nad tym co sie mogło stać i jak sie o tym dowiem, i dopisuję cały łańcuch wydarzeń Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Akurat Re: manie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 17:12 z tymi schodami to mam tak samo, nawet jak idę to idę tempie jakiejś konkretnej melodii - cóż, jakieś zboczenia trzeba mieć :) Odpowiedz Link Zgłoś
anulina Re: manie 10.03.06, 16:34 mój facet ma podobnie... myślę, że z takimi problemami trzeba iść do lekarza :) mój za cholerę nie chce sie tam wybrać. co więcej - mnie tam wysyła. bo jak ktoś myje jedną szklankę 5 sekund to jest - wg niego - nienormalny :D Odpowiedz Link Zgłoś
co.uk Podrzucanie ołówkami. 10.03.06, 17:16 Ja np. mam obsesję na punkcie podrzucania rzeczami. Jak widzę ołówek czy jakiś długopis korci mnie by nim kilka razy popodrzucać do góry. Ktoś też tak ma? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szwet14 Re: Podrzucanie ołówkami. IP: *.cust.bredbandsbolaget.se 10.03.06, 20:18 Letterman. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: system Re: manie IP: *.oysterinfo.com 10.03.06, 17:41 a ja nienawidze niektorych slow, w ogole ich praktycznie nie uzywam, chodzi np (wierzcie mi, nie jest mi lekko je tu wypisac) o 'kulka' 'korale' 'perla' 'bolec' i inne rownie obrzydliwe. chyba chodzi glownie o literke 'l', strasznie jest oblesna. ponadto boje sie balonow. impreza z balonami to dla mnie katorga. znajomi juz sie przyzwyczaili i wszelkie balony w miare mozliwosci ode mnie odsuwaja :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bakalijka Re: manie IP: *.MAN.atcom.net.pl 11.03.06, 01:01 Bardzo oryginalna mania z tymi wytazami z "L". Ja u siebie stwierdziłam kilka: totalna alergia na pościel z kory, słuch absolutny: słyszę komary i nie zasnę, jeśli jakiś bzyczy w pobliżu... no i kilka takich mało groźnych. Za kompletnie bezsensowną fobię jest uznawane przez moich bliskich to, że nie pakuję plików. Zip mógłby dla mnie nie istnieć. Uważam, że jak taki plik rozpakuję, to będzie niekompletny i już. Tak poza tym, to jestem całkiem normalnym użytkownikiem kompa i innych rzeczy się nie boję. Tylko tego zipowania. Ma tak ktoś? Odpowiedz Link Zgłoś
delahalle Re: manie 11.03.06, 21:44 Gość portalu: system napisał(a): > a ja nienawidze niektorych slow, w ogole ich praktycznie nie uzywam, chodzi np > (wierzcie mi, nie jest mi lekko je tu wypisac) o 'kulka' 'korale' 'perla' > 'bolec' i inne rownie obrzydliwe. chyba chodzi glownie o literke 'l', strasznie > jest oblesna. Słowa, które mnie odrzucają: łasuch, leniuch, leniuchować. Jak ktoś używa tych słów dla mnie jest skreślony :) Odpowiedz Link Zgłoś
delahalle Re: manie 11.03.06, 21:48 I jeszcze "ciuchy" - może chodzi o to "uch"?... Nienawidzę tego. Pewnie znalazłoby się jeszcze parę takich wyrazów. Odpowiedz Link Zgłoś
horrible.young.girl Re: manie 10.03.06, 18:05 -Zawsze, gdy wchodzę po schodach, stawiam na pierwszym stopniu prawą nogę i liczę do ośmiu wszystkie stopnie. Czasami też, gdy idę sobie ulicą liczę w myślach kroki do ośmiu. Nie wiem, skad ta 8, -Gdy nie mogę zasnąć, to gładzę moje włosy. A dokładniej biorę jedno pasmo, kładę na kciuku prawej ręki i gładzę palcem wskazującym. Albo szybko przesuwam palcami po tym pasmie w dół, -Nie mam zmywarki do naczyć, więc zmywam ręcznie i zawsze, zanim wrzucę np. talerz do zlewu, to chociaż powierzchownie opłukuję go wodą. Nie zniosę, jak w wodzie potem pływają chociażby kawałki makaronu. Bo w ogóle zmywam napuszczając wodę do prawej 'komory' zlewu i potem spuszczając wodę, a nie pod bieżącym strumieniem, -Jedząc kanapki z chelebem zawsze oceniam, która część kromki była spodem, a która wierzchem bochenka, i tą spodnią zjadam, a tą drugą zostawiam na sam koniec. Wyjadam miękką część chleba i zostawiam samą najładaniej wypieczoną skórkę, -Nie zasnę, gdy w pokoju jest mucha, komar itp. Ogólnie lato to dla mnie udręka. -Mam dość nietypowe podejście do nazwisk. Uważam, że najgorsze są te z polskimi znakami, np. "ł", "ż", a jeszcze gorzej, gdy ktoś ma na imię przypuśćmy Łukasz, a na nazwisko Żelazny. Strasznie mi nie pasują te dwie literki! I najlepiej, gdyby imię było bez "r", a nazwisko z, lub odwrotnie. Sama tak mam :D Zawsze sobie wyobrażam, że mam lepiej niż kobiety o imieniu Małgorzata, bo wydaje mi się, że to do niczego nie pasuje. Przepraszam za moje manie :) Odpowiedz Link Zgłoś
pocztufka Re: manie 10.03.06, 18:54 1. nie cierpie uzywac publicznych myszek do komputera (przecieram kilka razy dziennie, zwłaszcza te w pracy) 2. podobnie z publicznymi telefonami na których zostaja ślady (bleee) innych użtkowników, podobnie z dzwonieniem z cudzych komórek-brzydze się Odpowiedz Link Zgłoś
dorotek72 Re: manie 10.03.06, 18:56 trochę sie usmiałam ...ja wszystko licze na parzyste i nieparzyste:schody,litery w wyrazie ,kartki ,itp.i jesli wychodzi nieparzyste ,jest ok...meczace...i mam manie układania pasjansów... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hehh Re: manie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 18:58 A ja panicznie boję się zarazków, i nie dotykam koszy na śmieci w miejscach publicznych. Często jeżdzę pociągami i mam przy sobie woreczek ze śmieciami z całej podróży i wyrzucam go dopiero na peronie, albo zostawiam obok kosza. Brr.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bzyku Re: manie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 19:29 kurcze ja mam to samo z tym dużym palcem u nogi!! że nie moge nic pomiędzy te palce włożyć!! i zaciskałem palce jak czytałem tamten post i jak teraz pisze to też zaciskam! a o klapkach japonkach nie wspomne... bllleee... Odpowiedz Link Zgłoś
plote.sobie Re: manie 11.03.06, 09:59 Gość portalu: bzyku napisał(a): > kurcze ja mam to samo z tym dużym palcem u nogi!! że nie moge nic pomiędzy te > palce włożyć!! i zaciskałem palce jak czytałem tamten post i jak teraz pisze to > > też zaciskam! a o klapkach japonkach nie wspomne... bllleee... Już myślałem że jestem w tym osamotniony. Fakt. To straszne uczucie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
zenobia.hukala Re: manie 10.03.06, 19:56 Myślisz, że w przecietej tubce jest więcej zarazków? Rany, ja robie to notorycznie! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kiwi Re: manie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 20:31 A ja nienawidzę mimów,zwłaszcza białej damy na rynku w Krakowie ,nie moge obok niej przejść ;)).Nie lubię jak w pociągu siedzi naprzeciwko mnie ktoś obcy bo zawsze mi sie wydaje,że się na mnie patrzy czy cos w tym stylu.Spię czasami z zegarkiem pod poduszka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szarlotka Re: manie IP: *.dip.t-dialin.net 10.03.06, 20:46 moge podpisac sie pod wieloma postami...szczegolnie jesli chodzi o rozmowy telefoniczne..nienawidze dzwonic i peszy mnie bardzo jak zadzwoni mi kom w miejscu publicznym... poza tym nie znosze gdy ktos przy mnie je lub pije, slysze jak grzyzie, polyka, mlaska...albo zuje gume - dostaje szalu musze odejsc... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: the_cause Ciekawsze od samych manii, byłoby wytropienie skąd IP: *.kalisz.mm.pl 10.03.06, 21:07 one się wzięły. Czy to jest możliwe? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzichu Re: Ciekawsze od samych manii, byłoby wytropienie IP: *.acn.waw.pl 10.03.06, 23:47 Wiele tak. Sprzyja temu rozwoj osobisty, to bez cienia watpliwosci. B/o, bo ide spac :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zaintrygowany Re: manie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.06, 21:28 Jesz posiłki w samotności? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: panna Re: manie IP: *.aster.pl 10.03.06, 22:28 cudowne sa te fobie! :) Pod wieloma się podpisuję i dodaję swoją: NIGDY nie dojadam niczego do końca. Pon prostu musze zostawić coś na talerzu, a jezeli się wyjątkowo zdarzy, ze zjem wszystko to biore dokładke, zeby zostawić :) a najśmnieszniejsze jest to, ze kiedy w moim towarzystwie ktoś coś je to musze mu skubnać, dosłownie zabieram z talerza jakimś takim nerwowym ruchem. Moja córka wiec nabawiła się takiej manii, ze przy obiedzie zasłania swój talerz. I podobnie mam z napojami - tez mujszę coś zostawic w kubku ale tylko po to, zeby potem dopić. Nawet zimna kawę. Jak ktoś mi zabierze kubek i umyje, to musze robić nastepna porcję ;) Odpowiedz Link Zgłoś
and.zia Re: manie 11.03.06, 00:23 o to to, jak mozna komus umyc kubek z lyczkiem kawy? z tym lyczkiem, ktory akurat jest niezbedny? Odpowiedz Link Zgłoś
primadonna5 Re: manie 11.03.06, 01:14 no właśnie :) Bywam oburzona!!! To ja panna, tylko po nickiem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szarlotka Re: manie IP: *.dip.t-dialin.net 10.03.06, 22:35 czasami...ale nie zawsze moge, wiadomo rodzina itd. istna katorga - bo mnie od tych odglosow sie serio niedobrze robii... :( Odpowiedz Link Zgłoś
malootkakotka Re: manie 13.03.06, 23:20 nie no nie ma więcej niż w zwykłej :/ tylko z zewnątrz włażą france... ale who cares... Ja nie :D A co oszczędność to oszczędność! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lucy Re: manie IP: *.versanet.de 10.03.06, 22:34 - wszystkie ksiazki ukladam z lewa na prawo od najwiekszej do najmniejszej przy czym musza do siebie pasowac tematycznie, np. poezja, gramatyka, beletrystyka, itd. - rozne manje z liczbami, wole te nieparzyste - nie lubie zywych motyli, natomiast podoba mi sie np. obrazek na koszulce albo kubku - 100 razy sprawdzam, czy wszystko zostalo wylaczone, budzik nastawiony, drzwi zamkniete - bardzo czesto spoglodam na zegarek, mimo ze czas mnie wcale nie interesuje - kompakty ukladam w kolejnosci alfabetycznej - w domu nie cierpie nosic ciuchow w ktorych wychodze na miasto. Po powrocie natychmiast sie przebieram - gdy wracam do domu od razu myje rece, nawet gdy wyszlam tylko po to by zajzec do skrzynki na listy - naczynia myje pod bierzaca woda, najpierw szklanki, potem sztucce, miseczki, talerze, garnki - zawsze i wylacznie w tej kolejnosci - gumka do wlosow, buty, torebka, bizuteria musza do siebie pasowac kolorem - ta manie z ostrymi nazedziami tez mam - oh jakie to straszne. - respekt przed suszarka do wlosow - strach przed tym, ze telewizor mogl by wybuchnac (nawet teraz kiedy to pisze boje sie, czy nie robie bledu i nie wywolam wilka z lasu - odpukac to) - zgrzytam zebami i bardzo dokladnie przezuwam kazdy kes - pomidory parze i obieram ze skorki - przy sniadaniu nie wyglada to ladnie, ale mi nie przeszkadza :-) - publiczne toalety mijam z daleka, a gdy juz naprawde musze to posluguje sie lokcmi, siusiu na stojaco (nic innego by mi tam nie wyszlo) biore metry papieru, dokladnie myje rece i kran zakrecam prawie ze rekawem - zbieram rozmaite swistki papieru, stare zdjecia, bilety, rachunki i gazety - a nuz sie przyda..... ;-) - nie cierpie, gdy ktos smierdzi potem - na rzygi mnie bierze - jesc lubie w samotnosci, a picie kawy to juz moj codzienny rytual i gdy ktos mi w tym przeszkodzi dostaje cholery ;-) - w sklepach przegladam towar z kazdej strony bardzo dokladnie i wybieram ten najlepszy - nie cierpie gdy ktos siedzi lub stoi za mna i sapie lub na mnie dmucha - nie lubie przechodzic kolo duzych statul i posagow lub wielkich reklam - az mnie cos skreca - nie lubie pedzacych pociagow - gdy przelatuja nade mna ptaki obawiam sie, ze mi narobia na glowe ;-) - przywiazuje sie do roznych rzeczy i zawsze sie boje, ze je za szybko zuzyje albo znosze - gdy mam przy sobie kilka torebek z zakupami, albo bagaz, licze, zeby nic nie zgubic - nie lubilam gdy w szkole ktos prosil 'daj ugryzc', wolalam oddac - nie lubie brzmienia jezyka wloskiego lub hiszpanskiego - nie zasne, gdy w poloju lataja komary lub muchy, nie mowiac o cmach - szok!!! - nie moge sluchac, gdy ktos jest zakatarzony i ma zatkany nos, a przy oddychaniu wydobywuja sie z tego nosa rozne odglosy - nie moge patrzec, gdy ktos robi cos przy oczach, zaraz lzawie - gdy widze u kogoc piercing wyobrazam sobie, jak ktos go za ten piercing pociaga i.......wyrywa - koszmar!!! - gdy wyginaja lub lamia sie paznokcie, albo gdy sie o cos zachaczaja - nie cierpie, jak latem sie o mnie ktos otrze, w najgorszym wypadku starszy, otyly, owlosiony facet w skromnej koszulce bez rekawkow - od razu moglabym skakac pod prysznic - kobiety z wlosami pod pacha i krotkim rekawku oj, nazbieralo sie tego. gdybym tak jeszcze troche pomyslala, napewno by jeszsze tych fobii przybylo. to chyba te najwazniejsze, jakos z nimi zyje, inni tez pozdrowienia dla wszystkich 'opetanych' Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: panna Re: manie IP: *.aster.pl 10.03.06, 22:48 Generalnie wszystko to jest zabawne ale... "- ta manie z ostrymi nazedziami tez mam - oh jakie to straszne." Ja tez tak mam. Poza tym kiedyś bałam się, ze podczas snu niechcący wyskocze przez okno (10 pietro) wiec zamykałam okna i stawiałam miske z wodą... Nie staję na wysepce na jezdni bo mnie zaraz cos przejedzie... Itd itp... No i z zupełnie innego powodu poszłam na psychoterapie. Tam zdiagnozowano "stany depresyjno-lękowe"... A te powyżej to objawy niestety... I kurcze - staram się leczyć... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzichu Re: manie IP: *.acn.waw.pl 10.03.06, 22:56 Joga na przyklad prawdopodobnie mozez sie uleczyc z tych nieprzyjemnych fobii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzichu Re: manie IP: *.acn.waw.pl 10.03.06, 23:04 A moj wujo, ksiadz pralat, ale taki ksiadz z powolania, przez cale zycie mial jakies takie leki, na przyklad, ze podczas kazania zemdleje, i rozne inne..., i zyl szczesliwie dziewiecdziesiat dwa lata, i pozostal w pamieci wielu wielu ludzi - jako osoba szlachetna i niosaca pomoc. Oczywiscie te leki odzywaly sie tylko czasem, na przyklad ten przed zemdleniem po operacji prostaty, i potem minal. Ale wiem, ze takich nieprzyjemnych rzeczy mozna sie pozbyc cwiczeniami jogi, oddechowymi, i czesto w bardzo krotkim czasie. A jesli Ci sie nie chce, to i z tym zyc mozna. Odpowiedz Link Zgłoś
and.zia Re: manie 11.03.06, 00:16 a mnie kiedys rzucało jak ludzie zaczeli zamiast czesc lub dzien dobry mowic: "WITAM" - teraz mnie trzesie jak na zakonczenie rozmowy tel. slysze "POZDRAWIAM" - ostatnio wkurza mnie stawianie na koncu zdania "TAK?" (jesli jest to zdanie oznajmujace). i oczywiscie zyczenia : wszystkiego MILEGO: obiadu, spotkania, popoludnia,wieczoru, nocy, drogi, spania, sr.... brrrrrrrrr Odpowiedz Link Zgłoś
natassja Re: manie 11.03.06, 12:17 and.zia napisała: > a mnie kiedys rzucało jak ludzie zaczeli zamiast czesc lub dzien dobry > mowic: "WITAM" > - teraz mnie trzesie jak na zakonczenie rozmowy tel. slysze "POZDRAWIAM" > - ostatnio wkurza mnie stawianie na koncu zdania "TAK?" (jesli jest to zdanie > oznajmujace). jakze sie ciesze, ze ktos zwrocil uwage na to 'tak?' na koncu zdan oznajmujacych.. ciagle to slysze na szkoleniach, jakby prowadzacy upewniali sie, ze nie mowia do imbecyli. dodatkowo zdarza mi sie to slyszec w zwyklych rozmowach... okropne. zawsze mam ochote wtedy wrzasnac 'nie!!' Odpowiedz Link Zgłoś
kolysankarosemary Re: manie 12.03.06, 00:19 to głównie w Wielkopolsce zaobserwowałam z tym TAK na końcu zdań oznajmuących Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZDZICHU Ja tak ogolnie... IP: *.acn.waw.pl 10.03.06, 22:46 Ja tak ogolnie... Niebywale dobrze, ze ten watek jest, i ze zostal pokazany w wyeksponowanym miejscu. Bo sa takie czasy, ze wieeeelu z nas wmawia sobie, ze cos z nimi nie tak. Chociaz jest zupelnie tak. A kazdy ma swoje :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: panna Re: Ja tak ogolnie... IP: *.aster.pl 10.03.06, 23:07 myslisz, ze joga...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzichu Re: Ja tak ogolnie... IP: *.acn.waw.pl 10.03.06, 23:21 W licznych przypadkach tak :). Zalezy to od typu organizmu, od wieku :) Ponadto wysokie budownictwo nie daje za bardzo poczucia bezpieczenstwa, i lek wysokosci jest wlasciwie naturalny (wspinacze wysokogorscy tez go maja). Wysokie budownictwo mieszkaniowe jest 'nie za bardzo' ludzkie, i Ty za to odpowiedzialnosci nie ponosisz :). Cywilizacja przniosla zarowno postep, jak i wiele zla (zreszta o tym wiesz). Wiec win za to bardziej ja, zas mniej siebie :) Odpowiedz Link Zgłoś
charade moje natręctwa 10.03.06, 23:28 - nie zasnę, jak nie ma ciemnych zasłon na oknach, żeby żadnego światła nie było widać. Nie może też być żadnych odgłosów, jak zasypiam - w uszach stoppery, zakmnięte okno. Mam też problemy z zaśnięciem jak ktoś inny jest w pokoju lub zwierzak (np. kot) - czynię wieczorne oraz poranne ablucje według ściśle ustalonego harmonogramu - boję się, że autobus lub jakiś samochód wjedzie w przystanek lub ludzi na przejściu, więc trzymam się możliwie daleko od jezdni - boję się, że człowiek siedzący za mną w tramwaju jest jakimś świrem i zaraz mi wbije nóż w plecy W sumie to najwięcej natręctw mam ze spaniem :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stachu Re: moje natręctwa IP: *.acn.waw.pl 10.03.06, 23:31 No taaaa.... kolejna 'ofiara' (:)) cywilizacji... :DDD Poranne ablucje daja Ci poczucie bezpieczenstwa, bez nich poczulbys sie zagrozony :))). Ech żizń, żizń :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzichu Re: moje natręctwa IP: *.acn.waw.pl 10.03.06, 23:40 A na koniec podziele sie tym, ze Ryszard Kapuściński, czlowiek, ktory objechal caly swiat, byl na wielu wojnach, i wielokrotnie na 1.liniach frontu, ma tez lek wysokosci. Mam moralne prawo podac to do wiadomosci, gdyz sam Autor uczynil to wczesniej, opisal to w jednym ze swych reportazy (z b. ZSRR). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzichostachu Re: moje natręctwa IP: *.acn.waw.pl 10.03.06, 23:48 Ja jestem spod znaku Blizniat, stad moze mam dwa nicki :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzichu Re: Ja tak ogolnie... IP: *.acn.waw.pl 10.03.06, 23:42 Co wazne, joga, systematycznie uprawiana, pozytywnie wplywa na koncentracje, a takze sprzyja samopoznaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zdzichu Re: Ja tak ogolnie... IP: *.acn.waw.pl 11.03.06, 18:04 Ja mam kolezanke, ktora boi sie stac nad brzegiem jeziora czy w ogole akwenu, bo wydaje jej sie, ze ja wciagnie do siebie. To taka nerwica sytuacyjna. Ale jesli niepokoisz sie tym, to, jesli chcesz, mozesz zasiegnac rady psychologa. Po co masz sobie dodawac dodatkowe cierpienie? :) Odpowiedz Link Zgłoś
n_nicky Re: manie 11.03.06, 00:22 - nie lubię sytuacji w tramwaju, gdy wszystkie miejsca siedzące są zajęte, a ja jako jedyna muszę stać, - nigdy nie kupuję pierwszej gazety, tylko zawsze taką ze środka lub końca, tak samo mam z książkami, płytami, zeszytami itp, - będąc sama, a idąc spać zawsze zamykam drzwi do pokoju, bo mam wrażenie, że jak zostawię je otwarte, to ktoś wejdzie, - mam problemy z zaśnięciem w cudzej pościeli, mija trochę czasu zanim przyzwyczaję się np. do spania w hotelach czy ośrodkach wczasowych, ale i tak prześladuje mnie myśl, że ta pościel pewnie jest niewyprana; w pościeli z kory i na poplamionym prześcieradle w ogóle nie zasnę, - totalna arachnofobia, - mój kolega mówiąc coś w obecności innych ludzi (np. referując na środku sali) co kilka sekund skubie sobie sweter, chociaż nic na nim nie ma ale jakoś z tym wszystkim żyję i nawet specjalnie mi to nie przeszkadza ;) Odpowiedz Link Zgłoś
and.zia Re: manie 11.03.06, 00:26 po ostatnich wypadkach pogryzienia ludzi (w tym dzieci)przez psy nie moge spokojnie przejsc ulica kolo psa bez kaganca. bulterierow potwornie sie boje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaija Re: manie IP: *.elblag.dialog.net.pl 11.03.06, 00:57 - nie zrobię siq w miejscu, gdzie są ludzie (tj. jak są 2 kabiny i ktoś stoi i czeka, nici z sikania, czasem muszę długo wstrzymywać, a czasem robię wręcz "na zapas", byle nie musieć pójść później, gdzie można spotkać ludzi)Ale wiem, że sporo ludzi ma ten problem i jak wychodzę z kibelka, szybciutko myję ręce i spadam, żeby nie krępować innych - czuję się brudna, jeżeli się rano nie umyję, choćbym wieczorem nie wiadomo jaką kąpiel wzięła - mam obsesje dotyczące "ekonomicznego" działania, np. jeżeli idę do łazienki, a mam tam coś zanieść i coś stamtąd przynieść, to jak nie zaniosę przy okazji, czuję, że "zmarnowałam" coś i muszę zapylac drugi raz - takie poczucie straty czasu. Podobnie jest z marnymi książkami i filmami - potem zła jestem, że czas straciłam, choć nigdzie się nie muszę spieszyć ;) - mam obsesję, że mama przy szykowaniu obiadu nie zachowuje higieny rąk (:D:D:D), choć je myje, czasem wkurza się na mnie, że przecież umyła i że jej zawracam głowę, a ja zawsze swoje - umyłaś ręce przed krojeniem mięsa? (ona z kolei ma manię poprawiania jakoś krzywo wiszącej firanki, która się zagięła, itp. pierdół) - nie wyobrażam sobie okien bez zasłon czy firan, nie rozumiem ekshibicjonizmu ludzi, któzy mają "gołe" okna - dla mnie to pozbawienie się prywatności. Wszystko po zapadnięciu zmroku, a nawet przed MUSI być pozasłaniane - chociaż nie razi mnie widok najwymyślniejszych tortur w filmie (o ile są uzasadnione i nie służą jako "zapychacz" w przypadku dennej fabuły), to jak widzę trochę więcej czyjejś krwi "na żywo", dziwnie mi się robi... Odpowiedz Link Zgłoś
piega97 Re: manie 11.03.06, 02:23 1.W pracy jak robię siusiu to muszę odręcić kran, żeby szum wody zagłuszył odgłos sikania. 2.W restauracjach i u znajmomych drugie dania jem lyżką bo mam manię brudnych widelców, tzn. widzę resztki jedzenia pomiędzy ząbkami. 3.Jak myję zęby i gdzieś zobaczę leżacy włos to od razu mam odruch wymiotny,brrrrr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Justyna Re: manie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 08:02 Ja jak wyrzucam coś do śmieci to potem myję ręce, bo przecież grzebałam w śmieciach:). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: takaja Re: manie IP: *.gdynia.mm.pl 11.03.06, 08:02 -nie wejde na lód! i jakbym zobaczyla kogos z moich bliskich, kto wchodzi to cvhyba bym zatlukla lub nie wytrzymala psyhicznie -ktos tu wspomnial o palcach u nog:) "japonki" to katorga! nie znosze jak mam cos miedzy palacami:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: awarness Re: manie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 09:41 -zawsze po przyjściu ze szkoły szoruje ręce, bo wyobrażam sobie, że łażą po nich maleńkie robaczki... - chodze zawsze po lewej stronie, jesli musze isc po prawej, jestem smutna - myję się zawsze w tej samej kolejności- główka, rączka lewa, rączka prawa..itd., jeśli czasem się zamyslę i pomylę wpadam we wściekłość :P i zaczynam od nowa.... - wydaje mi się, że po szkolnych ławakch pełzają robaki..feee, na szczęcie zostały mi tylko dwa miesiące tej męczarni ;P - w dzieciństwie chodziłam tylko po krawędziach chodnika, no szok...łaziłam ze zpuszczonym wzrokiem, w poszukiwaniu linii... - nocą bałam się, że karaluch wejdzie mi do ucha, często wkładałam zapobiegawczo do ucha wate... - np o 2 w nocy biegam po pkoju za jednym, małym komarkiem...jeśli go nie unicestwie, nie mam szans na zaśnięcie... - boję sie gniazdek, a nóż widelec kopnie mnie prąd...to akurat uprzyksza mi życie, w ogole boję sie prądu... - brzydze sie pieniędzy...takie brudne...fuj... To oczywiście tylko część odchyłów...:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rotten Re: manie IP: *.zax.pl / *.zax.pl 12.03.06, 14:54 > - np o 2 w nocy biegam po pkoju za jednym, małym komarkiem...jeśli go nie > unicestwie, nie mam szans na zaśnięcie... Też to mam. Nawet, jeśli śpię pod moskitierą (a śpię pod nią całe lato). I jeszcze liczenie kroków w drodze (zazwyczaj DO domu, nie z). I obowiązkowo (to już największa bzdura) po przejściu przez ulicę muszę zrobić trzy kroki (albo jakąś wielokrotność 3.) zanim przejedzie ulicą samochód. Jak się nie uda trzech, to katastrofa, choć nie wiem, na czym polega. Od dzisiaj będę próbować dać sobie z tym spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
johnny-kalesony Re: manie 11.03.06, 12:37 Od niepamiętnych czasów mam bardzo precyzyjny, starannnie zaplanowany sposób jedzenia jabłka. Najpierw na okrągło wygryzam skórkę z miąższem na wysokości "równika", później skórkę z miąższem w sąsiedztwie "bieguna południowego" a następnie - pozostałą jeszcze skórkę przy szypułce (tzn. przy "biegunie północnym"). Wówczas - kiedy nie ma już skórki - mogę zjeść pozostały miąższ z jabłka. POzdrawiam Keep Rockin' Odpowiedz Link Zgłoś
and.zia Re: manie 11.03.06, 13:08 a ja, (od kiedy pamietam) jedząc wafle, rozddzielałam je na płatki, wygryzałam mase czekoladową, a na końcu zjadałam czyste wafelki ostatnio mi przeszło:) Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: manie 11.03.06, 13:37 Jabłko Johnnego i wafel and.zi super też tak jadłam a gruszkę z ogryzkiem. Mój syn obiera ogórki kiszone walczę z tym od lat, bo mamy swoje , twarde dla mnie to bez sensu dla niego ok. A ja? Boso w domu iść i poczuć piasek , okruchy blee A furii dostaję jak widzę worek przygotowany do wyniesienia i śmieci lądujące w pustym koszu. Rozum wskazuje ,że póki worek nie wyniesiony TAM dorzucamy a nie nowy zapełniamy. Dla mnie to logiczne dla reszty domowników nie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
doroszka Re: wybijanie surowych jajek 11.03.06, 13:32 Nigdy nie zjem jajecznicy, jesli z surowych wybitych na patelnię jajek nie powybieram szybciutko łańcuchów białkowych - błee, obrzydzają mnie. Wiem, że skład ten sam, co reszta białka, ale - błeeee Tak samo z innymi rzeczami - jeśli widzę, jak ktoś wybija do robienia ciasta jajka w całości (bez wybierania tych glutów) to potem czuję się dziwnie, jedząc to ciasto - a najczęściej nie jem. Odpowiedz Link Zgłoś
mangold dodaje do siebie cyfry z rejestracji samochodowych 11.03.06, 13:33 żeby zobaczyć czy suma jest parzysta czy nie parzysta...jak parzysta to się cieszę ....hm....ale ze mnie dziwadło Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: dodaje do siebie cyfry z rejestracji samochod 11.03.06, 13:39 Ooo liczby , tak stale coś dodaję , odejmuję, wzrok sam leci by odczytać i skojarzyć , zapamiętać. Odpowiedz Link Zgłoś
johnny-kalesony Re: dodaje do siebie cyfry z rejestracji samochod 11.03.06, 14:41 No dobrze - przyznam się do czegoś. 10-12 lat temu potrafiłem mniej więcej co kilkanaście minut biegać do kuchni, żeby w ciszy przysłuchiwać się tykaniu zegara, który znajdował się w dużym pokoju. W tym celu zatykałem szczelnie najpierw jedno, potem drugie ucho, a następnie porównywałem, czy na oba słyszę podobnie. Kiedy zmieniam struny w instrumentach potrafię godzinami mierzyć, czy odległość wszystkich strun od gryfu jest jednakowa. O strojeniu już nie wspomnę - zazwyczaj do szału doprowadzają mnie dysonanse pomiędzy strunami D i G; mogę spędzić godziny, poszukując precyzyjnego stroju. Kiedy słyszę przejeżdżający autobus albo tramwaj, albo pracującą wiertarkę, odkurzacz, znajduję wysokość tych dźwięków a następnie buduję na tej podstawie trójdźwięki akordowe. Pozdrawiam Keep Rockin' Odpowiedz Link Zgłoś
ruda.farbowana Jak dobrze, ze nie jestem sama !!! 11.03.06, 14:58 uff, a juz sie czasem bałam, ze ze mna cos jest nie tak:))) Dobrze, ze jest nas tylu - maniaków:))) Dorzucam swoje:): -zawsze podczas ubierania wkładam najpierw na lewa nogę: skarpetkę, rajstopy, pończochy, nogawki spodni itd. To samo z butami. Przy ubieraniu górnych części ciała tez zaczynam od lewej reki, -nie znosze, gdy ktoś idzie po mojej lewej stronie. Dotyczy to tylko chodzenia, siedzieć ludzie mogą przy mnie gdzie chcą, -mam chopla na punkcie niedokładnie umytych naczyń, zwłaszcza szklanek, a także sztućców. W knajpie czy u znajomych dokładnie lustruję sprzęty, które mi przydzielono, -nie zasnę, kiedy mam otwarte lub chociaż uchylone drzwi pokoju, w którym śpię, kiedy wychodzę ostatnia z domu po kilka razy sprawdzam, czy jest wyłączony gaz, żelazko, czy gdzieś nie leci woda itp. O sprawdzaniu kilka razy czy na pewno zamknęłam drzwi, już nie wspominam, -nie dotkne mydła, na którym jest czyjśc włos...brrrrrr, -brzydza mnie włosy w wannie i w umywalce...fuj!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: Jak dobrze, ze nie jestem sama !!! 11.03.06, 23:16 Włosy to fuj :-( Ale np ja nieszczęśliwa jestem , jak wyślę tekst z literówką lub błędem. Sprawdzam zawsze zanim wyślę bo klawiatura stara ale jak się zdarzy to mnie poprostu parzy :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: soulworm Re: dodaje do siebie cyfry z rejestracji samochod IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.03.06, 13:06 > Kiedy słyszę przejeżdżający autobus albo tramwaj, albo pracującą wiertarkę, > odkurzacz, znajduję wysokość tych dźwięków a następnie buduję na tej podstawie > trójdźwięki akordowe. polecam plyty Godflesh i Jesu :) Odpowiedz Link Zgłoś
pan_zajebista_psychika Re: manie 11.03.06, 15:06 O 11 rano codziennie jem zupę - to pora bezdyskusyjna. W miejscach publicznych, typu puby, bary, restauracje itp. - zawsze siadam plecami do ściany, a twarzą do drzwi, okien czy ogólnie przestrzeni oszklonych - nie lubię braku "kontroli" nad sytuacją, gdy nie wiem, co się za moimi plecami dzieje. W domu z kolei zawsze zasłaniam okna - roletami, żaluzjami czy chociażby zasłoną, i siedzę w tej ciemności bez względu na porę dnia. I jeszcze myję zęby bardzo często, nie tylko po, ale i przed posiłkami, i w ciągu dnia - wychodzi tak z 10-12 razy na dzień. Ooo, jeszcze jedno - zawsze śpię przy otwartym oknie, gdziekolwiek bym nie był, i jakakolwiek by na zewnątrz nie panowała temperatura. W sumie zdrowiej tak... I uważam, że jestem normalny:) Odpowiedz Link Zgłoś
misiak38 Re: manie 11.03.06, 15:45 >I jeszcze myję zęby bardzo często, nie tylko po, ale i przed posiłkami, i w ciągu dnia - wychodzi tak z 10-12 razy na dzień. jak Ty znajdujesz na to czas???? -------------------------- U c`mon just like special K ........................... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenobia Re: manie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 15:52 Bezsensu jak dla mnie myś zęby po posiłku -przecież zabija się cały smak ,rozumiem 2 -razy dziennie ale 12 razy? zjem pyszne lody,ciasto -już mam w ustach tylko smak fluoru -koszmar Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zorrowa Re: manie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.03.06, 18:32 Nigdy się nie nauczyłam ładnie jeżdzić na łyżwach ponieważ panicznie boję sie przewrócić na lód w obawie, że inny łyżwiaż najedzie mi na dłoń i ... odetnie łyżwą palce. Makabryczne wiem:) Latem uwielbiam wszelkiego rodzaju japonki, odkryte sandałki, chodzenie boso itp. Nie znosze jednak uczcia zakurzonych stóp więc stale je myję. W domu, u znajomych, czasem w umywalce w toalecie sklepowej itp. Nie moge pójść spać z brudnymi stopami. W ekstremalnych sytuacjach mogę nie umyć np twarzy ale stopy muszę mieć wyszorowane - inaczej nie zasnę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mirithin Re: manie IP: *.copyservice.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.06, 19:45 moje 'manie': - codziennie, jadac na uczelnie, widuje ten sam autobus. gdy go nie zobacze w ciagu tych 20 min mam przeczucie, ze cos bedzie nie tak ;] - czesto wydaje mi sie, ze dzwoni moja komorka - nawet gdy mam ja w kieszeni i wiem, ze to napewno nie ona ;) - wyciagam telefon, zeby sprawdzic, ktora godzina [nigdy nikomu nie udalo sie mnie zmusic do noszenia zegarka :P], chowam go i nie mam pojecia, ktora jest - ostatnio jadac tramwajem co raz czesciej mam wizje jakiejs katastrofy, w wyniku ktorej zgine i rodzice dowiedza sie, ze pale, bo mam papierosy w kieszeni kurtki - kawe moge wypic tylko i wylacznie z mojego czerwonego kubka - z innego mi nie smakuje :) - ZAWSZE musze miec opis na gadu.. :] - strasznie sie wkurzam, gdy nie mam neta [nawet gdy w danej chwili nie jest mi do niczego potrzebny] - w komorce mam zapisane smsy sprzed roku od mojego bylego, a nie mam takich 'z wczoraj' :] - gdy cos pisze [sms, post na forum..] czytam 10 razy przed wyslaniem.. - mam manie uzywania nawiasow [i umieszczania w nich tak rozbudowanych dygresji, ze nikt juz nie pamieta, o co chodzilo.. ;P] - gdy prowadze, musze sluchac mojej plyty - radio odpadaaa ;] i moze juz wystarczy, bo i tak calkiem sporo sie tego uzbieralo ;P Odpowiedz Link Zgłoś
delahalle Re: manie 11.03.06, 21:28 Zawsze na przystanku tramwajowym, gdy jest tłok i nadjeżdża tramwaj myślę, że gdyby jedna z otaczających mnie osób była psychopatą z łatwością pozbawiłaby mnie życia jednym silnym ruchem ręki. Odpowiedz Link Zgłoś
natassja Re: manie 11.03.06, 21:53 wypisalam juz kilka manii i fobii ale w ciagu dnia przypomnialam sobie kolejne: powtarzajace sie w wielu postach: 1) wizja katastrofy - przez pewien czas, gdy jezdzilam komunikacja, dreczyla mnie wizja wypadku, wyobrazalam sobie jak spadamy z mostu, totez zawsze staralam sie siadac po lewej stronie autobusu, bo gdyby jadac lewym pasem spadl z mostu teoretycznie znalazlabym sie blizej gory autobusu. Gdy zdarzalo mi sie siedziec na pierwszym siedzeniu kolo kierowcy po prawej stronie widzialam sie wylatujaca przez przednia szybe przy zderzeniu. Do teraz zas mam manie trzymania sie wszelkich poreczy przy schodzeniu ze schodow - widze sie spadajaca w dol i z polamanymi nogami.. 2) nie cierpie gdy ktos idzie po mojej lewej stronie, 3) ulica staram sie isc tak natomiast, by miec budynki po mojej lewej stronie, a jezdnie po prawej, 4) zawsze w grupie jem najwolniej, bo kiedys przeczytalam, ze medrcy ze wschodu gryza zawsze wszystko po 80 razy, i teraz sama co prawda nie licze, ale nie przelkne nic, dopoki wyczuwam grudki. 5) mania mycia rak, ale to nie wystarczy - jesli nie nakremuje ich od razu, nie jestem nic w stanie zrobic takimi suchymi rekami. 6) gdy bylam mala panicznie balam sie tulipanow, bo przerazal mnie ich czarny srodek. 7) wyslane wazne dla mnie smsy czy maile czytam dziesiatki razy, wracam do nich latami. 8) i teraz cos, czego nie spotkalam u nikogo: wiekszosc liter w alfabecie ma dla mnie jakis kolor, nazwy, imiona i nazwiska osob zapamietuje dzieki kolorowi, jaki maja pierwsze, lub wazne/wyrazne litery w nich wystepujace. Np 'Darek' jest zolto/kremowy, bo litera D taka jest. 'Kino' jest czarne, bo czarne jest K. 'Przedsiebiorstwo' jest takie jak 'Darek' bo P ma ten sam kolor co D. Gdy nie pamietam czyjegos imienia, czy jakiegos wyrazu staram sie odtworzyc kolor, z ktorym to slowo kiedys poznalam. 'Forum' jest fioletowe, bo F jest fioletowe - akurat zbieznosc :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tola Re: manie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.06, 22:59 Muszę zrobic jakąś czynność (przeważnie idiotyczną) raz lub pare razy bo jak nie to cos złego sie stanie. np muszę dotknąć wszystko u góry np kontakt jak gazszę światło musze dotknąć górnego rantu i najlepiej prawa ręką . Albo jak zasypiam to musże podnieśc ze trzy razy ręce do gory przy czym prawa lepiej żeby była nieco wyzej albo nogi wystawić i jedną unieść dogóry tez ze trzy razy. mam tez takie cos ze jak wypaplam jakaś plotkę to wydaje mi się ze zostanę ukarana i cos mi się złego przytrafi. Nawet teraz jak to piszę to zastanawiam się czy dobrze robię. Nieżle no nie ? tez tak macie. czasami sie to nasila zwłaszcza jak sie czymś denerwuję a czasami mi lepiej generalnie przyzwyczaiłam się Moja mama tez ma różne takie wiec to chyba rodzinne. czasami sobie opowiadamy i się śmiejemy. Musze obejrzeć Dzień Świra Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: muchachota Re: manie IP: *.ath.cx / *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.06, 23:35 A ja mam: 1. fobie przed dzwoniacym telefonem - stacjonarny mam wylaczony na stale ze strachu, ze w kazdej chwili moze zadzwonic (wlaczam tylko wtedy, kiedy sama chce wykonac polaczenie), a jesli zadzwoni mi komorka i nie zdaze odebrac, nie daj boze, jesli nie znam n-ru; 2. lek przed listonoszem - panicznie boje sie zlych wiadomosci; 3. lek przed cisza - bo moge uslyszec cos, co mnie zdenerwuje - czyjs krzyk lub trzasniecie drzwiami, dlatego non stop mam wlaczone radio, nawet w nocy; 4. WSTRET DO TLUSTYCH RAK - myje rece kilkadziesiat razy dziennie, do tego w domu chodze z plynem odtluszczajacym i szmatka w rece i na okraglo przecieram wszelkie uchwyty (np. od czajnika), klamki i przedmioty codziennego uzytku - klawiature komputera, myszke, dlugopisy, telefony i piloty (do tv), a takze gladkie powierzchnie - od blatow stolow po sliskie, kredowe okladki ksiazek; 5. obrzydzenie do tlustej wanny i brudnych podlog - szoruje codziennie; 6. strach, ze nie domknelam lodowki - za kazdym razem "dopycham" drzwi, zeby sie upewnic, ze na pewno sa zamkniete; 7. lek, czy czegos nie zostawilam w miejscu, ktore opuszczam - szczegolnie uciazliwe, gdy wyjezdzam badz wracam z wakacji, pakowanie to koszmar, a siedzac w samolocie non stop oblapiam sie, gdzie wetknelam paszport i bilety; 8. obawa przed zlodziejami - idac ulica z plecakiem przerzuconym przez ramie badz wieksza torba stale upewniam sie, ze jest domkniety(a) i czy nie brakuje tel. komorkowego i portfela, a jesli mam na sobie duzy plecak praktycznie krece sie wokol wlasnej osi, ze strachu, ze ktos myszkuje po kieszonkach z tylu. Ktos tez tak ma? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: muchachota Re: manie IP: *.ath.cx / *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.06, 23:48 Po kilku minutach refleksji uswiadomilam sobie inne, mniej lub bardziej idiotyczne fobie, tak liczne, ze chyba nigdy ich nie zlicze :( Dobry watek - chyba w koncu przestane sie oburzac, ze ludzie maja mnie za "inna" :S Odpowiedz Link Zgłoś
gosiaqus Re: manie 12.03.06, 13:53 gdy byłam mała w łazience stała stara pralka z napisem "superautomat ps 660" chya. Zawsze przed zrobieniem kupy musiałam przeliterować to słowo, później siedząc nadal na kibelku czytałam przepisy prania, w trakcie kąpieli zaś skład szamponów, żeli, balsamów. Nie potrafię umyć się mydłem w kostce bo wydaje mi się, że jest ono brudne- albo żel pod prysznic,a do mycia rąk mydło w płynie Odpowiedz Link Zgłoś
misiak38 Re: manie 12.03.06, 14:29 3. lek przed cisza - bo moge uslyszec cos, co mnie zdenerwuje - czyjs krzyk lub trzasniecie drzwiami, dlatego non stop mam wlaczone radio, nawet w nocy; ja mam podobnie :) -------------------------- C-Mos - "Million Ways" (Axwell remix) Odpowiedz Link Zgłoś
aramisek Moje fobie:))) 12.03.06, 14:30 1. zawsze, ale to zawsze musze jesc wszystko po rowno, by na talerzu nic nie zostawalo samo. np. jak jest kotlet, ziemniory i ogorki to musze pokroic to wszysto na czesci, i pod koniec posilku tak kombinuje by za ostatnim wrzutem do buzi nic na talerzu nie zostawalo same.:) smieszy mnie to teraz jak pisze:) 2.obok mojej pracy od ok 2 lat jest ciucharnia, i maja bardzo fajne rzeczy- bardzo czesto nowe, markowe firmy i ogolnie mam manie tam zagladania raz w tygodniu. niegdy w zyciu nie mialam tyle ciuchow co teraz mam!!! nigdy! a ze nie luybie nosic ich latami, co sezon cos musi byc nowego w szafie , to jest mi bardzo na reke, tanio a jakie rzeczy mozna wyszperac! cud, malinka:!:)tylko tej ciucharni po przprowadzce bede zalowac:) 3.oczywiscie niesmiertlne KLAMKI moim marzeniem jest, by wszystkie drzwi na swiecie otwierane byly za pomoca karty, wtedy mozna by je lokciem traktowac i po problemie! 4. w srodkach lokomocji zawsze staralam sie byc jak najdalej od ludzi, by nie musiec ich wachac, by mnie nie dotykali, nie ocierali sie i nie huchami(jesli blednie to mnie poprawcie) wszystkie porecze w autobusach, tramwajach, metrze i pociagach-KOSZMAR- w zasadzie robie wszystko by ich nie dotknac , brzydzilo mnie to okrutnie, dlatego przesiadlam sie do autka. 5. bledy-zawsze kiedy nie wiem, jak poprawnie sie pisze jakis wyraz , staram sie wyszukac inny, istna mania, zajmuje mi to nawet kilka minut a nie zawsze jest na to czas. 6. papier toaletowy- jak najwiecej i do bolu!:/ 7. boje sie o moje zwierzaki -panicznie- cokolwiek sie zdarzy-od ugryzienia komara , po inne sprawy- zaraz lece do weta! co prawda w lzejszyc przypadkach maz potrafi mi to wyperswadowac, o ile lezeli wiem ze cos sie nie tak dzieje zapinamy pasy i juz nas nie ma! nie rozumiem, jak mozna czekac kilka dni, jak inni potrafia- dla mnie jest to nie wybaczalne i nie odpowiedzialne!!! potem sluszy sie wpoczekalni rozne opowiesci i zaplakane paniusie, a jak sie pytam po jakim czasie od choroby zwierzecie przyszly-mam ochote zabic babsztyle! 8. notatniki, kalendarze ksiazkowe, organizery... a i jeszcze torebki z gazet, po przecenech -o ile torebki( niektore)uzywam, to natatniki chowam po katach, lub upycham w torebce by pozniej zapisac jedna kartke i do pudla...to maniactwso mnie trche meczy... 9. w mojej pracy jest taka starsza ( ma ok 50) pani (bez urazy, jest tylko o jakies 23 lata starsza ode mnie, dlatego to mowie). otoz owa pani, babsztyl jedem jest tak uciazliwa dla wszystkich swoimi maniactwami , ze nie zal mi o niej pisac. np.: uwielbia cmokac , w cmokaniu jest naprawde dobra, ja mysle ze najlepsza!, jak czyta cos , to wylacza sie jej mozg chyba, poniewaz mruczy cos opd nosem i na cala firme robi cos takiego : hmmmm....hmmmmmmmmm....hmm...hmmmmmm.... nie potrafie napicac dokladnie jak to slychac , ale uwierzcie mi , meczace to to strasznie. uwielbia podsluchiwac, wpieprzac sie miedzy rozmowcow kompletnie nie wiedzac o czym mowa, wla udaje ze wie najlepiej, potem mamy z nij niezly ubaw.to mozna zaliczyc pod maniactwo, poniewaz robi to nagminnie. a wiecie ze mi lzej? cudna psychoanaliza! dzieki tez za niedzielna lekture poprawiajaca humor! Odpowiedz Link Zgłoś
panna_turkus Re: manie 13.03.06, 21:20 1. zawsze kiedy siedzę w aucie z przodu jako pasażer wyobrażam sobie jakieś makabryczne sytuacje w stylu: ludzie stojący na przystanku wskakują pod koła, przejeżdzamy kogoś na przejściu najczęsciej staruszkę albo kobietę z dzieckiem (makabra!) z drugiej strony wiem (!), że nigdy nie zrobię prawa jazdy, bo kogoś zabiję. 2. dokładnie planuję każdy następny dzień, a gdy mi coś dodatkowo wpadnie do planu (np. muszę wyjść z domu, gdy planowałam wcale nie wychodzić, albo pojechać do gdzieś gdy tego samego dnia byłam w pobliżu przy innej okazji) to się stresuję, złoszczę i doznaję uczucia bezsensu (czasem z boku wygląda to na małą tragedię). 3. dokładnie planuję w co się ubiorę z kilkudniowym wyprzedzeniem (mania ta dotuyczy wyłącznie roboczych dni) 4. nie wyjdę z domu (nawet do kiosku ruchu) bez porannego prysznica, z nieumytymi włosami czy bez makijażu. 5. po powrocie do domu zmyjam makijaż. 6. myję zęby po każdym "jedzeniu" (cukierek, guma orbit, łyk mleka - nawet miedzy zupą a drugim daniem jeśli nie następują zaraz po sobie) 7. aby zasnąć muszę czuć w ustach miętowy smak pasty do zębów. (gdy się obudze w nocy wstaję i myję zęby żeby znów móc zasnąć) 8. bieliznę zmieniam kilka razy dziennie (czasem zdarza się, że przebieram się co kilka godzin - zawsze muszę czuć się "dobrze" (w sensie "ładnie") w tym co mam na sobie) 9. co kilka tygodni (co najmniej raz w miesiącu) musze przestawić meble w swoim pokoju. (za każdym razem staram się ustawić przynajmniej jeden prsprzęt tak jak NIGDY wczesniej) Odpowiedz Link Zgłoś
panna_turkus Re: manie 13.03.06, 21:27 nigdy nie czytam listów przed wysłaniem. po wysłaniu czytam je po kilka razy i wkurzam się na siebie za każdą najmniejszą literówkę. ogólnie: mam pragnienie całkowitej kontroli swojego życia, ale mi nie wychodzi. :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
magdaksp Re: manie 13.03.06, 23:48 ja mam ogromna niechęć do zapałek-brzydzę sie ich poprostu.kiedys jeszcze brzydziłam sie codziennych gazet bo wydawało mi się że śmierdzą ale to mi juz przeszło. Odpowiedz Link Zgłoś
wij-drewniak Re: manie 15.03.06, 23:16 Ja też!! czytam dopiero jak oddam/wyślę. Na dodatek nienawidzę automatycznego sprawdzania pisowni, jak mi się od razu literówki pokazują. Bo muszę je od razu poprawiać, jak tylko zobaczę. Wolę sprawdzić na koniec, najlepiej jak nie mam literówek. A poza tym: - kilka manii związanych z rejestracjami: zawsze patrzę jakie rej. mają samochody, które mijam, nawet te, które jadą za mną sprawdzam w lusterku wstecznym. Jak widzę, że jedzie ktoś z mojego miasta (poza nim oczywiście) to sprawdzam, czy też zobaczył, że ja jestem z jego. Obojętnie czy jest przede mną za mną czy obok, używam wszystkich lusterek, przyspieszam lub zwalniam żeby było możliwe ich użycie. Oni najczęściej nie widzą i strasznie mnie to dziwi. Poza tym kiedyś maniakalnie zastanawiałam się jakie operacje można wykonać na liczbach z rejestracji i jakie są zależności między nimi (np. banalne 3311, albo 8864 - 8x8=64). Poza tym staram się zapamiętywać numery rejestracyjne, w razie gdyby policja mnie pytała. Szybko zapominam i dziwię się, że czasem ktoś policji jest w stanie podać numer jakiegoś podejrzanego samochodu . - denerwuje mnie, gdy wyświetlacz telefonu mam wysmarowany makijażem po rozmowie i poleruję go by nie było smug - zbieram makulaturę co do skrawka, jak pudełko ma element np foliowy (otwór w chusteczkach jednorazowych, okienka w kopertach) to precyzyjnie go wydzieram i element papierowy wrzucam do papierowej torby reklamowej takiej od firm (zbieram je sumiennie w czasie okołoświątecznym, bo potem mi brakuje). Poza tym zbieram kartki zadrukowane z jednej strony by mieć na brudnopis, notatki. Nie jestem w stanie przerobić wszystkiego i mam w pracy pod biurkiem dwa kartony tych kartek. Myślę że jak ich nie zużyję to dam znajomym, którzy mają dzieci - do rysowania. Ale takich znajomych z rysującymi dziećmi nie mam. czekam więc na swoje. Już dwa lata stoją - jak idę spać to muszę mieć świeżo umyte zęby. Jeśli w ciągu 10 min. od umycia nie położe się, to mycie się przeterminowuje. Ale jeszcze zanim się położe to musze wypić 1 mały łyk wody. Nie więcej, bo wtedy boję się że w nocy albo nad ranem będzie mi się chcieć siku - zanim się zacznę myć to muszę zmydlić wierzchnią wartswę mydła pod bieżącą wodą - wkurza mnie, jak ktoś mówiąc zaczerpuje powietrze przez nos i słychać ten oddech. Tak ma np. Balcerowicz i jest to moim zdaniem jedna z nielicznych jego wad - przypatruję się jak teściowa przyrządza jedzenie, nie dowierzam, czy aby na pewno jest to higieniczne. Mama jest OK, a co ciekawe to właśnie kuchnia teściowej jest bardziej wymyślna i smaczna - przecinam tubki pasty, podkładu, balsamu do ciała. ZAWSZE. To dodatkowe kilka dni używania. Mam obsesję zużycia wszystkiego do końca, płuczę butelki po szmaponie, płynie do naczyń i tych popłuczyn też używam. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś