mareksnatek
13.03.06, 20:56
Broń Boże nie należe do "moherowych" podsłuchiwaczy - nienawidzę, gdy sąsiad szpieguje mnie gdy wyrzucam śmieci - zawsze udaje, że przypadkowo wychodzi po tym jak wrzucam je do zsypu - a faktyczne próbuje wywąchać, co ja wyrzucam (wrrr...!).
Ale muszę powiedzieć, że SZLAG MNIE TRAFIŁ ostatnio - DWIE GODZINY spać nie mogłem, bo rypolące łóżko waliło mi w sufit. I te ochydne jęki...:)))
Teraz z perspektywy kilku dni sie uśmiecham:)))
A co wy macie śmiesznego w relacjach z sąsiadami?