Dodaj do ulubionych

Rozne prawdy?

28.05.03, 07:45
Zawsze uwazalem, ze prawda (jak matka) jest tylko jedna.

Obserwujac dyskusje na tym Forum zaczynam sie nad tym zastanawiac...
Wyglada na to, ze widac tu kilka prawd:

1. prawda komentator (i pokrewnych)

ta prawda wyglada w skrocie tak - wszedzie jest tak samo, Polska to spokojny,
bezpieczny, pewny kraj, gdzie wszystko jest OK, nie ma problemow, zas to, co
czasem zdarza sie niektorym przyjezdzajacym Polonusom, to sa drobne
incydenty, ktore zawsze i wszedzie sie zdarzaja... Poza tym jest w porzadku,
jest fajnie, Polska rozkwita, stanie sie niedlugo czlonkiem Unii i w Polsce
juz jest prawie tak, jak w Unii.

2. prawda Starego Wiarusa (i pokrewnych)

w Polsce jest zle, bardzo zle, deptane sa podstawowe prawa obywatelskie,
prawa do wolnosci podrozowania z legalnym dokumentem zagranicznym, Polacy sa
mamieni propaganda i nie wiedza, co sie dzieje na swiecie, co sie dzieje w
Polsce, emigracja jest odsuwana od Macierzy, ma coraz mniejsze prawa, jest
szykanowana i rozzalona

3. prawda nieobecnych na Forum

jest jeszcze prawda ludzi, ktorzy nie zagladaja na to Forum, ani na zadne
inne, gdyz sa zajeci swoim zyciem, swoimi problemami, ciaglym poszukiwaniem
czy to pracy, czy przyjemnosci... nie interesuja ich problemy innych, gdyz
maja swoich wystarczajaco duzo...

Byc moze ktos zauwaza jeszcze inna prawde, zachecam do oswiecenia mnie w tej
kwestii.


Wiem tez, ze emigracja zawsze walczyla o wolnosc wypowiedzi, mozliwosc
swobodnego wypowiadania sie na rozne tematy bez skrepowania, bez ograniczen.
Czyz nie tak? Dosc jednak dwuznacznie brzmi Panskie zaproszenie, panie Stary
Wiarusie, na Panskie prywatne forum. Oczywiscie nie neguje faktu, ze to
wlasnie Pan decyduje o tym, kto moze tam pisac, jednak czy chodzilo Panu o
stworzenie Kolka Wzajemnej Adoracji, czy o rzeczowa dyskusje, bez spamu.
Jesli o dyskusje, to jak mozna dyskutowac w towarzystwie, w ktorym wszyscy
maja takie samo zdanie? Z kim Pan chce dyskutowac? Bo wiem, ze nie ze mna:

"Od: <prawdziwystarywiarus@gazeta.pl>
"Data: 2003/05/27 15:38:47
"Temat: Forum prywatne.
"Do: <tajemniczy.don-pedro@gazeta.pl>
"
"Twoje zgłoszenie uczestnictwa na forum: "Paszportowy szantaz" zostało
"odrzucone.
"
"Ta wiadomość jest automatycznie generowana przez program obsługujący Forum
"Prywatne

Czy Pan sie mnie boi? Czy sadzi Pan, ze moge w jakis sposob swoim niezaleznym
od nikogo zdaniem pomieszac szyki? Komu? Panu? Komus innemu?
W imie czego zamyka Pan przede mna swoje drzwi? W imie panskiej prawdy?
Jakiej prawdy? Czyz nie walczyl Pan przez cale zycie o prawde? O jedna
obiektywna, najprawdziwsza prawde?

To jest Panskie Forum, to Pan decyduje, oczywiscie. Inni patrza, ucza sie i
wyciagaja wnioski.

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Maryla Re: Rozne prawdy? IP: *.opole.sdi.tpnet.pl 28.05.03, 10:25
      smile no jest jeszcze "święta prawda" to ta niepodważalna przez nikogo:-
      ))))))))))Mówiący i nie przyjmuje do wiadomości ze moze istnieć inna:-
      )))))))))
      • tajemniczy.don-pedro Re: Rozne prawdy? do Maryli 28.05.03, 18:55
        Gość portalu: Maryla napisał(a):

        > smile no jest jeszcze "święta prawda" to ta niepodważalna przez nikogo

        Zaiste, swieta prawda... rowniez ta w doslownym tego slowa Swietym znaczeniu

        pozdrawiam
    • lalka_01 Re: Rozne prawdy? 28.05.03, 11:11
      ja znam trzy:
      1. prowda
      2. tyz prowda
      3. g...prowda.
      • tajemniczy.don-pedro Re: Rozne prawdy? 28.05.03, 18:56
        lalka_01 napisała:

        > ja znam trzy:
        > 1. prowda
        > 2. tyz prowda
        > 3. g...prowda.

        tak, przypominam sobie, sa to tzw. trzy prawdy goralskie smile

        pozdrawiam
    • prawdziwystarywiarus don Pedro, spokojnie.. 28.05.03, 15:09
      Scisle kierownictwo Sfory rozpatrzylo, no i zalapal sie pan z odwolania.
      Dostep juz ustawiony.
      • tajemniczy.don-pedro uspokojony juz jestem 28.05.03, 19:06
        prawdziwystarywiarus napisał:

        > Scisle kierownictwo Sfory rozpatrzylo, no i zalapal sie pan z odwolania.
        > Dostep juz ustawiony.

        Panie Stary Wiarusie,
        musze Panu powiedziec, ze to dla mnie bardzo ciekawe doswiadczenie (sadze, ze
        rowniez w pewnym sensie moze byc takie dla Pana). Okazuje sie, ze nie ma spraw
        beznadziejnych i ze czasem odwolanie sie moze poskutkowac. Odwolujmy sie zatem
        do wszelkiej masci decydentow w Polsce w sprawie usuniecia bzdurnych przepisow,
        ot chocby jak tych o sluzbie wojskowej. Bylem przekonany (zreszta taka jest
        interpretacja doswiadczen wielu moich kolegow), ze mezczyzna po ukonczeniu 28
        roku zycia, jesli nie zostal wczesniej powolany do sluzby wojskowej, zostaje
        przeniesiony automatycznie do rezerwy. Stad tak wielu 'wiecznych studentow'
        studiujacych do 30-tki, ktorzy odraczaja dzieki temu w nieskonczonosc odbycie
        tego watpliwej jakosci 'zaszczytnego obowiazku'. Rowniez nie powolanie swiezo
        upieczonego magistra w scisle okreslonym okresie (1,5 roku od terminu egzaminu
        magisterskiego) powoduje jego przeniesienie do rezerwy. Ale to chyba temat na
        osobny watek, badz dociekanie w WKU.

        pozdrawiam
    • Gość: grafiti Popieram przyjecie pana tajemniczy.don-pedro IP: *.lu.dl.cox.net 28.05.03, 16:19
      Ale rowniez rozumiem potrzebe "obrony" naszego forum. To co sie dzieje na
      forum "Polonia" calkowicie wyjasnia powod na to. Tu na tym forum sa tacy
      ktorych celem jest zniszczenie informacji i logicznej dyskusji na tematy ktore
      sa dla nas bardzo wazne. Oni chetnie by sie wslizgneli do forum "paszportowy
      szantaz". Oni uzywaja roznych taktyk do osiagniecia swojego celu:
      1. Odrzucaja logiczne rozumowanie i po prostu pisza zdania ktore nie maja
      poparcia w prawie i przepisach
      2. Podszywaja sie pod imiona tych ktorzy pisza ciekawe artykuly i wypisuja
      bzdury. W ten sposob chca zniechecic nowych forumowiczow od czytania ich
      artykulow.
      3. Pisza bardzo duzo "byle jakich" artykulow i podbijaja
      artykuly "bezwartosciowe". Robia to w celu zeby przesunac te "interesujace"
      wpisy do tylu. Te artykuly ktore nie sa na pierwszej stronie nie sa zazwyczaj
      ogladane przez nowych forumowiczow.
      4. Oni nawet potrafia wymazac calkowicie tresc wpisow ktorych nie lubia.
      Nie wiem w jaki sposob oni to robia. Mozliwe ze maja jakies polaczenie z
      gazeta.pl.
      5. Uzywaja duzo "zlych" slow/ przeklinaja. To tez zniecheca nowych
      forumowiczow od czytania wpisow w takim forum w ktorym duzo preklenstw jest
      uzywane.


      grafiti
    • uper Re: Rozne prawdy? 28.05.03, 17:40
      prywatne forum, ktore wyklucza dyskutantow na podstawie ich pogladow???

      kto mogl wpasc na taki pomysl?
      • tajemniczy.don-pedro Re: Rozne prawdy? - do uper 28.05.03, 19:13
        uper napisał:

        > prywatne forum, ktore wyklucza dyskutantow na podstawie ich pogladow???
        >
        > kto mogl wpasc na taki pomysl?

        Drogi Panie,
        nie obrazajac nikogo chcialbym przypomniec, ze to sa stare 'dobre' metody,
        zapoczatkowane przez tow. Uljanowa i Dzierzynskiego, ktorzy nie tylko nie
        dopuszczali do glosu dyskutantow o innych niz swoje pogladach, ale posuwali sie
        nawet to wykluczania ich definitywnie ze zbioru obywateli.

        jednak majac na wzgledzie jakosc dyskusji oraz spokoj dyskutantow, a takze
        widzac, co dzieje sie na Forum Polonia rozumiem podejscie Starego Wiarusa.
        kazdy moze sobie zalozyc Forum prywatne i okreslic zasady na nim panujace.

        pozdrawiam
    • komentator Forum OTWARTE zaprasza 28.05.03, 21:23

      Forum otwarte zaprasza do wolnej, demokratycznej dyskusji o
      paszportach i obywatelstwie. Koterii wiarusa nie chodzi rzecz
      jasna o zadna dyskusje a o wrzask bazujacy na przekretach i
      przemilczeniach. Wykazujac ze nie maja logicznych argumentow
      do dyskusji wpadli w pulapke forumowa hehe.

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10025
    • komentator Prawda jest 28.05.03, 21:53
      tajemniczy.don-pedro napisał:

      > 1. prawda komentator (i pokrewnych)
      > ta prawda wyglada w skrocie tak - wszedzie jest tak samo, Polska to
      spokojny,
      > bezpieczny, pewny kraj, gdzie wszystko jest OK, nie ma problemow, zas to, co
      > czasem zdarza sie niektorym przyjezdzajacym Polonusom, to sa drobne
      > incydenty,
      > ktore zawsze i wszedzie sie zdarzaja...

      To jest tworczosc wlasna Don Pedro ktora mozna by uznac za bezczelna ale
      z grzecznosci nzwijmy ja ironiczna.

      Jedyny argument podnoszony na tym forum to ze polskie przepisy paszportowe
      i obywatelskie sa przecietnym standartem europejskim.

      Wezmy jako maly przyklad paszportowa kontrole wyjazdowa ktora jest podawana
      jako czolowy przyklad terroru komunistycznego rezymu warszawskiego sterowanego
      z Moskwy. Tymczasem kazdy kto nie ma paranoi widzi ze jest to normalna
      procedura stosowana na kontynencie europejskim i jest rowniez bardzo dokladnie
      stosowana na zewnetrznych granicach strefy Schengen.

      Albo bez przerwy walkowane zagadnienie podwojnego obywatelstwa i wynikajace
      z niego problemy. Prawo polskie w tym zakresie jest analogiczne do prawa USA
      jak to bylo wielokrotnie opisywane.

      To wszystko.

      > A Poza tym jest w porzadku, jest fajnie, Polska rozkwita, stanie sie
      >niedlugo czlonkiem Unii i w Polsce juz jest prawie tak, jak w Unii.

      Fajnosc jest pojeciem relatywnym. Istotnie w Polsce jest bardzo fajnie w
      porownaniu do ponurych czasow komunizmu. I faktycznie to cud jak szybko
      od komunizmu kraina nad Wisla przeskoczy do Unii. Szacownemu czlonkowi
      NATO, Unii, strefy Schengen i euro pozostanie tylko by ludzie kombinowali jak
      najwiecej eurokasy zeby wynosic towar z hypermarketow. I to tez sie zalatwi.

      Jako dziwy pozostana zas dinozaury epoki peerelu zachowane w dalekich
      krainach. Beda ich badali archeolodzy forumowi hehe.

      • zlosliwe_bydle Re: Prawda jest 28.05.03, 22:16
        komentator napisała:

        > Szacownemu czlonkowi
        > NATO, Unii, strefy Schengen i euro pozostanie tylko by ludzie kombinowali jak
        > najwiecej eurokasy zeby wynosic towar z hypermarketow. I to tez sie zalatwi.

        Toz zalatwia sie caly czas, panie komentatorze. Jeszcze co prawda w zlotowkach,
        ale... ludziska juz kombinuja caly czas: posel Bonda, pan Deszczynski,
        bohaterowie afery Rywina, pan Nauman, a ilu bylo przed nimi nie pomne, hehehe.
        To mistrzowie, a iluz pomniejszych kombinatorow. Niedlugo co bystrzejsi
        beda "kombinowac eurokase" w Brukseli (a przynajmniej taka maja nadzieje).
        Reszta niech sie uczy, hehehe, wlacznie z Europa. To na tym bedzie polegala UE
        prawda - na "kombinowaniu eurokasy"? Bardzo "moderny" kraj. A z hypermarketow
        towar tez juz wynosza, hehehe, nie od dzisiaj i nie tylko w Polsce.
        • Gość: Funnel Re: Prawda jest taka ze poprawy nie widac IP: 142.173.84.* 28.05.03, 22:25
          Raport rzecznika praw obywatelskich przesłany do parlamentu
          Poprawy nie widać
          -----------------

          Zaniepokojenie rzecznika budzi jednak przede wszystkim stan państwa, w którym
          obywatel powinien mieć prawo do dobrej legislacji, dobrze funkcjonującej
          administracji i dobrze działającego sądownictwa. Tymczasem - zauważa prof.
          Zoll - na skutek różnych uchybień w tworzeniu prawa wciąż funkcjonują i są
          wprowadzane kolejne przepisy, których konstytucyjność i zgodność ze
          standardami międzynarodowymi budzą poważne wątpliwości.


      • tajemniczy.don-pedro Re: Prawda jest 28.05.03, 22:57
        komentator napisała:

        > To jest tworczosc wlasna Don Pedro ktora mozna by uznac za bezczelna ale
        > z grzecznosci nzwijmy ja ironiczna.

        i tak wlasnie nalezy ja traktowac - ironicznie...


        > Albo bez przerwy walkowane zagadnienie podwojnego obywatelstwa i wynikajace
        > z niego problemy. Prawo polskie w tym zakresie jest analogiczne do prawa USA
        > jak to bylo wielokrotnie opisywane.

        ale musi Pan/Pani (przepraszam za to, ale od dawna nie moge doczytac sie w
        wypowiedziach 'komentator' chocby odrobimy odniesienia do rodzaju osoby
        piszacej, to znaczy rodzaju meskiego czy zenskiego) przyznac, ze mimo
        postepujacej na swiecie tolerancji do wielu obywatelstw moja koncepcja
        pojedynczego obywatelstwa (prezentowana na innym watku) ma te zalete, ze
        upraszcza wiele spraw i problemow.


        >I (...) to cud jak szybko od komunizmu kraina nad Wisla przeskoczy do Unii

        pozwole sobie zauwazyc, ze Litwa, Lotwa, Estonia oraz Slowenia robia to jeszcze
        szybciej... przypomne, ze tzw. 'niezaleznosc' liczy sie w Polsce od 1989, zas w
        tych krajach od mniej wiecej 1991, a na dodatek wczesniej nie posiadaly wlasnej
        panstwowosci. Dla nich to jest dopiero skok, co najmniej jak skok Adama we
        Wloszech po zloto Mistrza Swiata smile

        > Szacownemu czlonkowi NATO

        prosze nie zapominac, jak NATO potraktowalo Polske za udzial w wojnie w Iraku,
        dopiero po reprymendzie USA i UK poprawiaja sie...

        > Unii

        jeszcze w Unii nie jestesmy, nie dzielmy skory na chodzacym niedzwiedziu

        > strefy Schengen

        O! do strefy Schengen to chyba mamy jeszcze daleko, wbrew temu, co sie ludziom
        w Polsce probuje wmowic. nawet jesli wejdziemy do Unii w maju 2004, to minie
        kilka lat, zanim bedziemy sobie swobodnie jezdzic po UE bez paszportu...

        > i euro

        I tu przypomne, ze wejscie Polski do strefy EURO jest piesnia przyszlosci,
        ostatnio nawet konferencja na ten temat w Warszawie byla... nie ma co liczyc na
        wczesniejsze wejscie, niz 2010. Poza tym, dlaczego nie pojsc w slady madrych
        Szwedow czy Anglikow, ktorzy nie spiesza sie rozstawac ze swoimi walutami....

        > pozostanie tylko by ludzie kombinowali jak najwiecej eurokasy zeby wynosic
        > towar z hypermarketow. I to tez sie zalatwi.

        prosze przeczytac swoje zdanie kilkakrotnie... nagromadzenie pejoratywnych
        okreslen typu 'kombinowac' czy 'wyniesc towar' powoduje bardzo zle skojarzenia.
        czy chodzi o to, zeby ludzie duzo zarabiali, zeby mogli kupowac towar, czy moze
        o to, zeby kradli?

        > Jako dziwy pozostana zas dinozaury epoki peerelu zachowane w dalekich
        > krainach. Beda ich badali archeolodzy forumowi hehe.

        Co do okreslenia 'dinozaury PRL' mamnieco inne skojarzenia, ale to jest temat
        na zupelnie inny watek... chetnie podejme dyskusje na ten temat.

        pozdrawiam
        • Gość: Funnel Re:Tow..Komentatorze ,no i nie udalo sie wam IP: 142.173.84.* 28.05.03, 23:27
          Nowelizacja ustawy lustracyjnej, wyłączająca spod niej wywiad, kontrwywiad i
          służby ochrony granic PRL jest niezgodna z konstytucją.

          Tak orzekł Trybunał Konstytucyjny i uchylił przeforsowaną przez SLD nowelizację
          ustawy lustracyjnej
          • komentator Funnel dymi smrodliwie 28.05.03, 23:52
            Gość portalu: Funnel napisał(a):

            > Nowelizacja ustawy lustracyjnej, wyłączająca spod niej wywiad, kontrwywiad i
            > służby ochrony granic PRL jest niezgodna z konstytucją.
            > Tak orzekł Trybunał Konstytucyjny i uchylił przeforsowaną przez SLD
            > nowelizację ustawy lustracyjnej

            Haha, doskonaly przyklad ilustrujacy ze RP jest suwerennym demokratycznym
            panstwem prawnym w ktorym dzialaja niezawisle organy wladzy.

            Przestan smrodzic Funnel. Dla ludzi w Polsce to ze parlament cos uchwali albo
            nie, trybynal cos uchyli albo nie a prezydent cos podpisze albo nie - to jest
            normalka. Taka jak paszportowa kontrola wyjazdowa, hehe.
            • Gość: Funnel Re: Komentator czadzi IP: 142.173.84.* 29.05.03, 00:02
              komentator napisała:

              > Gość portalu: Funnel napisał(a):
              >
              > > Nowelizacja ustawy lustracyjnej, wyłączająca spod niej wywiad, kontrwywiad
              > i
              > > służby ochrony granic PRL jest niezgodna z konstytucją.
              > > Tak orzekł Trybunał Konstytucyjny i uchylił przeforsowaną przez SLD
              > > nowelizację ustawy lustracyjnej
              >
              > Haha, doskonaly przyklad ilustrujacy ze RP jest suwerennym demokratycznym
              > panstwem prawnym w ktorym dzialaja niezawisle organy wladzy.
              >
              > Przestan smrodzic Funnel. Dla ludzi w Polsce to ze parlament cos uchwali albo
              > nie, trybynal cos uchyli albo nie a prezydent cos podpisze albo nie - to jest
              > normalka. Taka jak paszportowa kontrola wyjazdowa, hehe.
              ************

              Tymczasem - zauważa prof.
              Zoll - na skutek różnych uchybień w tworzeniu prawa wciąż funkcjonują i są
              wprowadzane kolejne przepisy, których konstytucyjność i zgodność ze
              standardami międzynarodowymi budzą poważne wątpliwości
              ****
              A powietrza coraz mniej tow.komentator hehehe
        • komentator Don Pedro staroswiecki i malostkowy 28.05.03, 23:46
          tajemniczy.don-pedro napisał:

          > > To jest tworczosc wlasna Don Pedro ktora mozna by uznac za bezczelna ale
          > > z grzecznosci nzwijmy ja ironiczna.
          > i tak wlasnie nalezy ja traktowac - ironicznie...

          Jednak lepiej nie przypisywac komus tego co nie powiedzial....

          > ale musi Pan/Pani (przepraszam za to, ale od dawna nie moge doczytac sie w
          > wypowiedziach 'komentator' chocby odrobimy odniesienia do rodzaju osoby
          > piszacej, to znaczy rodzaju meskiego czy zenskiego) przyznac, ze mimo
          > postepujacej na swiecie tolerancji do wielu obywatelstw moja koncepcja
          > pojedynczego obywatelstwa (prezentowana na innym watku) ma te zalete, ze
          > upraszcza wiele spraw i problemow.

          Tak jest ale jest to koncepcja nieco sztywna i staroswiecka. Pochodzi
          ona z okresu po pierwszej wojnie swiatowej. Obecnie na swiecie wiekszosc
          krajow nie wyklucza 2-obywatelstwa. Obywatelstwo przestaje byc tez
          symbolem emocjonalnym a staje sie technicznym dokumentem. A dzieje sie tak
          dlatego ze obywatelstwo mozna uzyskac szybko w zamian za korzysci materialne
          lub pchanie kuli daleko. Wiec skoro ludzie chca miec x-obywatelstw to dlaczego
          im tego nie umozliwic? Oczywiscie ludzie musza sobie tez zdawac sprawe ze z
          obywatelstwem wiaza sie tez rozne wymagania.

          > >I (...) to cud jak szybko od komunizmu kraina nad Wisla przeskoczy do Unii
          > pozwole sobie zauwazyc, ze Litwa, Lotwa, Estonia oraz Slowenia robia to
          >jeszcze szybciej... przypomne, ze tzw. 'niezaleznosc' liczy sie w Polsce od
          򗶥, zas w tych krajach od mniej wiecej 1991, a na dodatek wczesniej nie
          >posiadaly wlasnej panstwowosci. Dla nich to jest dopiero skok, co najmniej
          >jak skok Adama we Wloszech po zloto Mistrza Swiata smile

          to juz jest podkrecanie tematu skaczace za daleko.

          > > Szacownemu czlonkowi NATO
          > prosze nie zapominac, jak NATO potraktowalo Polske za udzial w wojnie w
          >Iraku, dopiero po reprymendzie USA i UK poprawiaja sie...

          Nie mowmy o nieistotnych drobiazgach.

          > > Unii
          > jeszcze w Unii nie jestesmy, nie dzielmy skory na chodzacym niedzwiedziu

          E tam, formalnosci. Spokojnie mozna sie przygotowywac do wymiany paszportu
          na czerwonego burgunda z napisem European Union i stac obywatelem EU.

          > > strefy Schengen
          > O! do strefy Schengen to chyba mamy jeszcze daleko, wbrew temu, co sie
          >ludziom w Polsce probuje wmowic. nawet jesli wejdziemy do Unii w maju 2004,
          >to minie kilka lat, zanim bedziemy sobie swobodnie jezdzic po UE bez
          >paszportu...

          Uff, tu chodzi o wydarzenia na skale historyczna, jakie znaczenie ma pare
          miesiecy? Tu chodzi o to ze w krainie nad Wisla ktora przez dwa stulecia byla
          geopolitycznym bagnem wydarzyl sie cud i teraz zmierza do extraklasy. Co jest
          oczywiscie nie do pojecia dla parapsycholi ktorzy kiedys wyjechali z miejsca
          nazywanego peerel.

          > > i euro
          > I tu przypomne, ze wejscie Polski do strefy EURO jest piesnia przyszlosci,
          > ostatnio nawet konferencja na ten temat w Warszawie byla... nie ma co liczyc
          >na wczesniejsze wejscie, niz 2010.

          Znowu ta malostkowosc. Chodzi o trendy i perspektywy. Rok w jedna czy druga
          strone to nie ma znaczenia.

          > Poza tym, dlaczego nie pojsc w slady madrych
          > Szwedow czy Anglikow, ktorzy nie spiesza sie rozstawac ze swoimi walutami....

          Haha, wlasnie. A po co wzorowac sie na jakichs dziwnych zasciankowych
          peryferiach? Moze za ich madrym wzorem wprowadzic monarchie i jezdzic lewa
          strona?

          > > pozostanie tylko by ludzie kombinowali jak najwiecej eurokasy zeby wynosic
          > > towar z hypermarketow. I to tez sie zalatwi.
          > prosze przeczytac swoje zdanie kilkakrotnie... nagromadzenie pejoratywnych
          > okreslen typu 'kombinowac' czy 'wyniesc towar' powoduje bardzo zle
          >skojarzenia.
          > czy chodzi o to, zeby ludzie duzo zarabiali, zeby mogli kupowac towar, czy
          >moze o to, zeby kradli?

          A co to za skojarzenia? Tu chodzi o to zeby ludzie nie siedzieli biernie
          czekajac na datki tylko sami wykombinowali skad wziac kase. W surrealistycznych
          czasach peerelu bylo tak ze nie bylo sklepow i towaru, chociaz czasem nawet
          niby pieniadze byly. A teraz sklepow i towaru zatrzesienie, pieniadz tez dobry
          tylko za malo. Wiec pozostalo tylko myslec jak miec wiecej pieniadzorkow.
          • tajemniczy.don-pedro Ktora prawda? 29.05.03, 08:37
            komentator napisała:

            > Jednak lepiej nie przypisywac komus tego co nie powiedzial....

            Z Pana/Pani*) postow tak to odczytalem, tak stara sie Pan/Pani*) prezentowac
            sytuacje w Polsce. Prosze sobie wyobrazic, ze ja rowniez mieszkam w Polsce i
            mam nieco odmienna ocene biezacych wydarzen. Ale poniewaz jak to mowia "punkt
            widzenia zalezy od punktu siedzenia" wiec nie chce komentowac innych ocen, a
            staram sie przedstawic moja.


            > Wiec skoro ludzie chca miec x-obywatelstw to dlaczego im tego nie umozliwic?
            > Oczywiscie ludzie musza sobie tez zdawac sprawe ze z obywatelstwem wiaza sie
            > tez rozne wymagania.

            I tu lezy pies pogrzebany, albowiem ludzie sobie z tego sprawy nie zdaja... a
            kiedy w koncu zaczynaja rozumiec, to czasami jest juz za pozno. Ludziom wydaje
            sie, ze jak maja duzo obywatelstw, to bedzie im lepiej i wygodniej i sami
            pakuja sie w te pulapke. A wyjsc z niej jest o wiele trudniej.


            > to juz jest podkrecanie tematu skaczace za daleko.

            za przeproszeniem, ale nie wydaje mi sie... chcialem tu pokazac, jak wiele
            Polska stracila poprzez wewnetrzne klotnie politykow, a ile zyskaly kraje,
            zaczynajace z o wiele gorszej sytuacji wyjsciowej, ktore konsekwentnie parly w
            okreslonym kierunku.


            > Nie mowmy o nieistotnych drobiazgach.

            Ach - wiec sposob, w jaki Polska jest traktowana przez tzw. sojusznikow z NATO
            jest dla Pana/Pani*) nieistotnym drobiazgiem? Dziwne, ze przy takim traktowaniu
            nasuwaja mi sie skojarzenia z Francja i Anglia z 1939 roku.


            > E tam, formalnosci. Spokojnie mozna sie przygotowywac do wymiany paszportu
            > na czerwonego burgunda z napisem European Union i stac obywatelem EU.

            Dopiero co wymienilem stary PRL-owski na nowy i juz mam znow wymieniac? moze
            poczekam, az sie skonczy waznosc tego, ktory mam w tej chwili. Kto wie, moze za
            kilka lat premier Lepper wyprowadzi Polske z Unii i trzeba bedzie znow zmieniac
            paszport? Wtedy moj stary bedzie jak znalazl smile))


            > Uff, tu chodzi o wydarzenia na skale historyczna, jakie znaczenie ma pare
            > miesiecy?

            a moze lat? lepiej nie ludzic spoleczenstwa...


            > Tu chodzi o to ze w krainie nad Wisla ktora przez dwa stulecia byla
            > geopolitycznym bagnem wydarzyl sie cud i teraz zmierza do extraklasy.

            O ile mnie pamiec nie myli, to Polska przez te dwa stulecia byla pod jarzmem
            obcych najezccow (z wyjatkiem krotkiego okresu 20-lecia miedzywojennego).
            A od kiedy Pan/Pani*) wierzy w cuda?
            Faktem jest, ze ostatnio nasz pociag do Unii znacznie przyspieszyl, obawiam sie
            jednak, zeby nie wyskoczyl nagle z torow, jak to zdarzylo sie niedawno pod
            Sochaczewem...


            > Znowu ta malostkowosc. Chodzi o trendy i perspektywy. Rok w jedna czy druga
            > strone to nie ma znaczenia.

            Jesli wedlug Pana/Pani*) zwracanie uwagi na szczegoly to malostkowosc, to OK,
            jestem malostkowy. Wole stac twardo na gruncie faktow niz plywac w oceanie
            mrzonek.


            > A po co wzorowac sie na jakichs dziwnych zasciankowych peryferiach? Moze za
            > ich madrym wzorem wprowadzic monarchie i jezdzic lewa strona?

            Chodzi mi o to, zeby wzorowac sie na dobrych przykladach, wprowadzac dobre
            rozwiazania, ktore sprawdzaja sie u innych, a nie szukac 'trzeciej drogi'.
            Nawet jesli chce Pan/Pani*) wprowadzac w Polsce rozwiazania modne, to prosze mi
            wytlumaczyc dlaczego nasz Geniusz Finansow broni sie rekami i nogami przed
            takim modnym obecnie w Europie Wschodniej podatkiem liniowym (Rosja, Ukraina,
            ostatnio Slowacja). Na calym swiecie wszyscy wiedza, ze zeby ozywic gospodarke,
            trzeba obnizyc podatki, ale On wie lepiej, co?


            > A co to za skojarzenia? Tu chodzi o to zeby ludzie nie siedzieli biernie
            > czekajac na datki tylko sami wykombinowali skad wziac kase.

            Prosze mi wybaczyc moje stroswieckie skojarzenia, ale slowo 'kombinowac' nie
            jest w zadnym wypadku synonimem slowa 'pracowac'. A w Polsce potrzeba, aby
            ludzie pracowali i zarabiali pieniadze w uczciwy sposob (a nie kombinowali). a
            tendencja w tej chwili jest taka, zeby wlasnie te datki w postaci zasilkow
            dawac, zamiast tworzyc miejsca pracy.


            > A teraz sklepow i towaru zatrzesienie, pieniadz tez dobry tylko za malo.
            > Wiec pozostalo tylko myslec jak miec wiecej pieniadzorkow.

            Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze od myslenia pieniedzy nie przybywa, trzeba
            sie wziac do pracy, a jak sie uczciwie pracuje, to i uczciwie zarabia sie
            pieniadze. Kombinowanie czy myslenie, jaki jeszcze podatek nalozyc, zeby miec
            wiecej pieniedzy prowadzi kraj donikad.

            pozdrawiam
            • komentator Zascianek kolo Sochaczewa 29.05.03, 17:33
              tajemniczy.don-pedro napisał:

              > Prosze sobie wyobrazic, ze ja rowniez mieszkam w Polsce i
              > mam nieco odmienna ocene biezacych wydarzen. Ale poniewaz jak to
              >mowia "punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia" wiec nie chce komentowac
              >innych ocen, a staram sie przedstawic moja.

              Przeciez tu sie nie mowi o biezacych wydarzniach tylko o polskich
              przepisach o obywatelstwie i paszportach.
              > > Wiec skoro ludzie chca miec x-obywatelstw to dlaczego im tego nie umozliwi
              > c?
              > > Oczywiscie ludzie musza sobie tez zdawac sprawe ze z obywatelstwem wiaza s
              > ie
              > > tez rozne wymagania.
              >
              > I tu lezy pies pogrzebany, albowiem ludzie sobie z tego sprawy nie zdaja...
              a
              > kiedy w koncu zaczynaja rozumiec, to czasami jest juz za pozno. Ludziom
              wydaje
              > sie, ze jak maja duzo obywatelstw, to bedzie im lepiej i wygodniej i sami
              > pakuja sie w te pulapke. A wyjsc z niej jest o wiele trudniej.

              Jezeli ludzie nie wiedza co robia to ich wina. A poza tym zawsze mozna
              sie zrzec obywatelstwa jezeli sa z tym klopoty.

              > za przeproszeniem, ale nie wydaje mi sie... chcialem tu pokazac, jak wiele
              > Polska stracila poprzez wewnetrzne klotnie politykow, a ile zyskaly kraje,
              > zaczynajace z o wiele gorszej sytuacji wyjsciowej, ktore konsekwentnie parly
              >w okreslonym kierunku.

              Uff nie na temat ale dobrze ilustruje zasciankowosc. Polska nic specjalnego
              nie stracila, wszedzie sa rozne klotnie i przewalanki. W Polsce jest
              przecietnie normalnie porownujac do krajow o podobnej ekonomii i historii.
              > Ach - wiec sposob, w jaki Polska jest traktowana przez tzw. sojusznikow z
              >NATO jest dla Pana/Pani*) nieistotnym drobiazgiem? Dziwne, ze przy takim
              >traktowaniu nasuwaja mi sie skojarzenia z Francja i Anglia z 1939 roku.

              To zupelny nonsens. Sojusznicy w NATO sa sojusznikami a drobne rodzinne spory
              to normalka.

              > Dopiero co wymienilem stary PRL-owski na nowy i juz mam znow wymieniac? moze
              > poczekam, az sie skonczy waznosc tego, ktory mam w tej chwili. Kto wie, moze
              >za kilka lat premier Lepper wyprowadzi Polske z Unii i trzeba bedzie znow
              >zmieniac paszport? Wtedy moj stary bedzie jak znalazl smile))

              Przymusu wymiany raczej nie bedzie ale dla tych co nie sa zasciankowi
              bedzie milo miec burgunda z napisem European Union i czuc sie jak Obywatel
              Unii Europejskiej hehe.

              > O ile mnie pamiec nie myli, to Polska przez te dwa stulecia byla pod jarzmem
              > obcych najezccow (z wyjatkiem krotkiego okresu 20-lecia miedzywojennego).
              > A od kiedy Pan/Pani*) wierzy w cuda?
              > Faktem jest, ze ostatnio nasz pociag do Unii znacznie przyspieszyl, obawiam
              >sie jednak, zeby nie wyskoczyl nagle z torow, jak to zdarzylo sie niedawno
              >pod Sochaczewem...

              No wlasnie, zasciankowy punkt widzenia a EUropa to nie Sochaczew. Ten ekspres
              juz jedzie hehe.

              > Chodzi mi o to, zeby wzorowac sie na dobrych przykladach, wprowadzac dobre
              > rozwiazania, ktore sprawdzaja sie u innych, a nie szukac 'trzeciej drogi'.

              E tam, idzie sie do przodu z czolowka.

              > Nawet jesli chce Pan/Pani*) wprowadzac w Polsce rozwiazania modne, to prosze
              >mi wytlumaczyc dlaczego nasz Geniusz Finansow broni sie rekami i nogami
              >przed takim modnym obecnie w Europie Wschodniej podatkiem liniowym (Rosja,
              >Ukraina, ostatnio Slowacja). Na calym swiecie wszyscy wiedza, ze zeby ozywic
              >gospodarke, trzeba obnizyc podatki, ale On wie lepiej, co?

              Uff, znow nie na temat. Ale to zapatrzenie na wschod jest charakterystyczne.
              Dlaczego zadne inny kraj nie mial takich podatkow?


              > > A teraz sklepow i towaru zatrzesienie, pieniadz tez dobry tylko za malo.
              > > Wiec pozostalo tylko myslec jak miec wiecej pieniadzorkow.
              > Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze od myslenia pieniedzy nie przybywa, trzeba
              > sie wziac do pracy, a jak sie uczciwie pracuje, to i uczciwie zarabia sie
              > pieniadze. Kombinowanie czy myslenie, jaki jeszcze podatek nalozyc, zeby
              > miec wiecej pieniedzy prowadzi kraj donikad.

              To 'trzeba sie wziac do pracy' zywcem komune przypomina. Praca moze byc
              kompletnie bez sensu jesli nie ma popytu i zbytu. Najpierw trzeba pomyslec
              na co jest zbyt a potem pracowac. A jak towaru jest na rynku pelno to
              trzeba dobrze kombinowac zeby wymyslic na co jest zbyt.
              • tajemniczy.don-pedro znow obywatelstwo i nowa ekonomia 30.05.03, 14:44
                komentator napisała:

                > Przeciez tu sie nie mowi o biezacych wydarzniach tylko o polskich
                > przepisach o obywatelstwie i paszportach.

                ocho! wykraczanie poza scisle reguly zabronione...inne tematy sa dla
                Pani/Pana*) tabu? a jesli sa one (nomen omen) powiazane?


                > Jezeli ludzie nie wiedza co robia to ich wina. A poza tym zawsze mozna
                > sie zrzec obywatelstwa jezeli sa z tym klopoty.

                Po pierwsze, nie mozna tak z gory zakladac, ze to ich wina, zwlaszcza jesli sie
                ich o tym nie informuje, prawda? Na takim zalozeniu przejechal sie juz jeden z
                naszych premierow (dla przypomnienia - stwierdzil, ze to, iz ludzie potracili
                majatki w czasie pamietnej powodzi w 1997 to jest ich wina, bo sie nie
                ubezpieczyli).
                A po drugie - czy mozna sie naprawde tak latwo zrzec obywatelstwa? O ile
                zdolalem sie zorientowac, to najpierw trzeba przejsc tzw. 'sciezke zdrowia',
                zeby uzyskac paszport. Zalozenie, ze delikwent, ktory chce sie zrzec
                obywatelstwa musi najpierw udowodnic, ze jest obywatelem (poprzez uzyskanie
                paszportu) jest nieco bezsensowne... to organ potwierdzajacy zrzeczenie sie
                obywatelstwa powinien udowodnic, czy dany czlowiek obywatelem jest (i
                potwierdzic fakt zrzeczenia sie obywatelstwa) albo ze nie jest (i w zwiazku z
                tym nie moze uznac zrzeczenia sie czegos, czego on nie ma).


                > Uff nie na temat ale dobrze ilustruje zasciankowosc. Polska nic specjalnego
                > nie stracila, wszedzie sa rozne klotnie i przewalanki. W Polsce jest
                > przecietnie normalnie porownujac do krajow o podobnej ekonomii i historii.

                Za przeproszeniem, wolne zarty... Polska stracila (mam tylko nadzieje, ze nie
                bezpowrotnie) szanse na stanie sie liderem Europy Srodkowo - Wschodniej. A
                prosze sobie zobaczyc, do czego doszla Estonia czy Slowenia w ciagu tych kilku
                lat... Gdyby w Polsce tez tak bylo, to porownujac skale Polska bylaby na
                poziomie Grecji czy Portugalii i zaczynalaby w Unii z zupelnie innego poziomu.


                > To zupelny nonsens. Sojusznicy w NATO sa sojusznikami a drobne rodzinne spory
                > to normalka.

                Zaiste, wlacznie z obrazaniem sie, wytykaniem palcami i 'cichymi dniami'...
                jest jednak drobna roznica - rodziny sie nie wybiera, czlowiek jest na nia
                skazany, zas przynaleznosc do sojuszu obronnego jest sprawa wyboru...


                > Przymusu wymiany raczej nie bedzie ale dla tych co nie sa zasciankowi
                > bedzie milo miec burgunda z napisem European Union i czuc sie jak Obywatel
                > Unii Europejskiej hehe.

                Sorry, ale dla mnie poczucie sie Obywatelem Unii Europejskiej nie zalezy od
                koloru paszportu, ale od przepisow, z ktorymi musze na co dzien zyc...


                > No wlasnie, zasciankowy punkt widzenia a EUropa to nie Sochaczew. Ten ekspres
                > juz jedzie hehe.

                Wybaczam Panu/Pani*) brak zrozumienia mojej aluzji, wolta byla zaiste duza...
                Rzeczywiscie, ekspres juz jedzie (tak, jak ten pod Sochaczewem), ale zwrotnice
                jeszcze sa przed nami (jesli Pan/Pani*) tego nie zauwazyl/-a*)). Dla
                przypomnienia - juz pierwsza zwrotnica w dniach 7/8 czerwca 2003, ale potem
                przyjda jeszcze nastepne - czyli ratyfikacje ukladu w poszczegolnych krajach
                Unii. Chcialem przypomniec, ze nie wszystkie kraje Unii palaja do nas miloscia,
                a obraz Polski pelnej afer na pewno nie pomaga w poglebianiu tego uczucia.


                > Uff, znow nie na temat. Ale to zapatrzenie na wschod jest charakterystyczne.
                > Dlaczego zadne inny kraj nie mial takich podatkow?

                Tak, wzrok mam dobry i na wschod patrze nawet dalej... Hong Kong (oczywiscie
                przed chinskim przejeciem), Singapur, Tajwan, Malezja... czy mam dalej
                wymieniac kraje, ktore dzieki madrej polityce podatkowej (czytac: niskich
                podatkach) rozwijaja sie najszybciej?


                > To 'trzeba sie wziac do pracy' zywcem komune przypomina.

                Ja pamietam, ze wtedy mowiono "trzeba sie wziac do roboty", a praca i robota to
                dwie kompletnie rozne sprawy.


                > Praca moze byc kompletnie bez sensu jesli nie ma popytu i zbytu. Najpierw
                > trzeba pomyslec na co jest zbyt a potem pracowac. A jak towaru jest na rynku
                > pelno to trzeba dobrze kombinowac zeby wymyslic na co jest zbyt.

                Ach, teraz mnie objasnilo! Praca koncepcyjna, czyli 'praca mozgiem' nie jest
                normalna praca, jest kombinowaniem ! Nowatorskie zasady ekonomii otwieraja
                szerokie pole do popisu dla kombinatorow. Kombinujmy, kombinujmy razem, moze
                wymyslimy jakies Kombi - ale raczej "Krolowie Zycia" to nie beda? Smutne?


                I drobna uwaga - jako autorowi tego watku wolno mi chyba okreslac jego tematy,
                ktore poruszam w swoich wypowiedziach. Dlatego uwazam, ze uwagi w stylu "znow
                nie na temat" sa nie na miejscu.
        • Gość: John Kowalski Komentator to BABA IP: *.wpt.ptd.net 29.05.03, 01:24
          tajemniczy.don-pedro napisał:

          > ale musi Pan/Pani (przepraszam za to, ale od dawna nie moge doczytac sie w
          > wypowiedziach 'komentator' chocby odrobimy odniesienia do rodzaju osoby
          > piszacej, to znaczy rodzaju meskiego czy zenskiego

          Komentator to baba.
    • Gość: synthology Re: Rozne prawdy? IP: *.nyc.rr.com 29.05.03, 03:56
      tajemniczy.don-pedro napisał:

      > Zawsze uwazalem, ze prawda (jak matka) jest tylko jedna.
      >
      > Obserwujac dyskusje na tym Forum zaczynam sie nad tym zastanawiac...
      > Wyglada na to, ze widac tu kilka prawd:
      >
      > 1. prawda komentator (i pokrewnych)
      >
      > ta prawda wyglada w skrocie tak - wszedzie jest tak samo, Polska to spokojny,
      > bezpieczny, pewny kraj, gdzie wszystko jest OK, nie ma problemow, zas to, co
      > czasem zdarza sie niektorym przyjezdzajacym Polonusom, to sa drobne
      > incydenty, ktore zawsze i wszedzie sie zdarzaja... Poza tym jest w porzadku,
      > jest fajnie, Polska rozkwita, stanie sie niedlugo czlonkiem Unii i w Polsce
      > juz jest prawie tak, jak w Unii.
      >
      > 2. prawda Starego Wiarusa (i pokrewnych)
      >
      > w Polsce jest zle, bardzo zle, deptane sa podstawowe prawa obywatelskie,
      > prawa do wolnosci podrozowania z legalnym dokumentem zagranicznym, Polacy sa
      > mamieni propaganda i nie wiedza, co sie dzieje na swiecie, co sie dzieje w
      > Polsce, emigracja jest odsuwana od Macierzy, ma coraz mniejsze prawa, jest
      > szykanowana i rozzalona
      >
      > 3. prawda nieobecnych na Forum
      >
      > jest jeszcze prawda ludzi, ktorzy nie zagladaja na to Forum, ani na zadne
      > inne, gdyz sa zajeci swoim zyciem, swoimi problemami, ciaglym poszukiwaniem
      > czy to pracy, czy przyjemnosci... nie interesuja ich problemy innych, gdyz
      > maja swoich wystarczajaco duzo...
      >
      > Byc moze ktos zauwaza jeszcze inna prawde, zachecam do oswiecenia mnie w tej
      > kwestii.
      >
      >
      > Wiem tez, ze emigracja zawsze walczyla o wolnosc wypowiedzi, mozliwosc
      > swobodnego wypowiadania sie na rozne tematy bez skrepowania, bez ograniczen.
      > Czyz nie tak? Dosc jednak dwuznacznie brzmi Panskie zaproszenie, panie Stary
      > Wiarusie, na Panskie prywatne forum. Oczywiscie nie neguje faktu, ze to
      > wlasnie Pan decyduje o tym, kto moze tam pisac, jednak czy chodzilo Panu o
      > stworzenie Kolka Wzajemnej Adoracji, czy o rzeczowa dyskusje, bez spamu.
      > Jesli o dyskusje, to jak mozna dyskutowac w towarzystwie, w ktorym wszyscy
      > maja takie samo zdanie? Z kim Pan chce dyskutowac? Bo wiem, ze nie ze mna:
      >
      > "Od: <prawdziwystarywiarus@gazeta.pl>
      > "Data: 2003/05/27 15:38:47
      > "Temat: Forum prywatne.
      > "Do: <tajemniczy.don-pedro@gazeta.pl>
      > "
      > "Twoje zgłoszenie uczestnictwa na forum: "Paszportowy szantaz" zostało
      > "odrzucone.
      > "
      > "Ta wiadomość jest automatycznie generowana przez program obsługujący Forum
      > "Prywatne
      >
      > Czy Pan sie mnie boi? Czy sadzi Pan, ze moge w jakis sposob swoim niezaleznym
      > od nikogo zdaniem pomieszac szyki? Komu? Panu? Komus innemu?
      > W imie czego zamyka Pan przede mna swoje drzwi? W imie panskiej prawdy?
      > Jakiej prawdy? Czyz nie walczyl Pan przez cale zycie o prawde? O jedna
      > obiektywna, najprawdziwsza prawde?
      >
      > To jest Panskie Forum, to Pan decyduje, oczywiscie. Inni patrza, ucza sie i
      > wyciagaja wnioski.
      >
      > pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka