Dodaj do ulubionych

Król Gołębi?

IP: *.magma-net.pl 08.05.06, 16:37
Chciałbym poruszyć temat, który od dawna mnie juz nurtuje. Otóż jakieś 4 lata
temu natknąłem się na gołębia....ze skórką od chleba założoną na szyji(!)
(kromka, wygryziony środek, została sama skórka) Wyglądało to wszytko tak,
jakby miał jakiś łańcuch czy coś, a sam gołąb sprawiał wrażenie bardzo
dumnego z faktu posiadania chlebowej obroży. Mało tego, po roku znów
spotkałem gołębia z chlebową ketą. I tu mam pytanie. Czy wam też zdarzyło się
coś podobnego? Jak wytłumaczycie tą przygodę??
Obserwuj wątek
    • grylzdyl.fataan Re: Król Gołębi? 08.05.06, 17:16
      Gołąb-ziom też może mieć kajdan.
      • Gość: el gato lopez Re: Król Gołębi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 21:54
        gołębie czasem lubią sobie tak założyć, nie ma w tym nic dziwnego. zresztą nie
        tylko gołębie, ja sam też czasami tak sobie zakładam... :)
    • kot_z_cheshire Re: Król Gołębi? 08.05.06, 22:15
      Strojniś. Albo nie ufa kolegom i spiżarnię nosi przy sobie:)
    • 3promile Re: Król Gołębi? 08.05.06, 22:59
      Lepszy gołąb w kajdanach, niż burak na dachu....
    • koka_z_boliwii Re: Król Gołębi? 08.05.06, 23:25
      mało nas, mało nas.. do pieczenia chleba
      tylko nam, tylko nam.. gołębi potrzeba!

      a dalej główkuj sobie nad tym sam...
    • Gość: nyn Re: Król Gołębi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.06, 00:01
      To normalne zachowanie. Ludzie tez ida np. z pustymi butelkami w miejsce w
      ktorym je dostali, zeby wymienic na pelne.
      • Gość: kudłaty Re: Król Gołębi? IP: *.crowley.pl 09.05.06, 00:32
        Widziałem kiedyś gołębia z taką chlebową obrączkę. Ta zdążyła już wyschnąć,
        skurczyć się i w momencie, kiedy to obserwowałem, gołąb był nieźle podduszony.
        Myślę, że był desperatem, albo chodziło o grubszy zakład.
        • Gość: Matador Re: Król Gołębi? IP: *.magma-net.pl 09.05.06, 00:55
          Ale myślicie, że to jakiś lans wśród gołębi? Może to był rzeczywiście król?
          Taki "cygański" gołębi król. Raz, ok, przypadek, ale mi się to 2 razy
          przydażyło w odstępie co najmniej roku (Wrocław)!! Szukam kogoś, kto a)
          potrwierdzi moją opowieść b) znajdzie mniej lub bardziej racjonalistyczne
          wyjaśnienie
          • Gość: Speedy Re: Król Gołębi? IP: *.stat.gov.pl 09.05.06, 12:54
            Hej
            Ja też widziałem kiedyś gołębia w takiej "obroży".
            Gołebiom chyba jest z jakichś względów wygodniej wydziobywać kromki chleba od
            środka, z pozostawieniem takiej obręczy wokoło. Codziennie w drodze na
            przystanek mijam miejsce gdzie okoliczne staruszki wysypują resztki jedzenia
            dla ptaków, czasem widać tam kromki wygryzione w taką obręcz lub półkole. Ptaki
            często biją się o żarcie i wyrywają sobie nawzajem kawałki chleba i zapewne
            zdarza się czasami że przy takiej szarpaninie gołąbek zarzuci sobie obręcz na
            szyję. A zdjąć jej już oczywiście nie jest w stanie bo i jak. No i zostaje z
            taką obrożą.
            Przypuszczam że gdy parę razy zmoknie na deszczu, to chleb rozmięknie i obroża
            sama mu spadnie po jakimś czasie. Ale pewnie też tak od razu się to nie
            stanie...
            • horpyna4 Re: Król Gołębi? 09.05.06, 13:35
              A ja słyszałam, jak pewna pani po usłyszeniu, że mąż zdradza, wzięła kryształową
              salaterkę okutą w srebro i walnęła nią męża w łeb. Przeżył, nic mu się nie
              stało, ale w tym srebrnym kołnierzu wyglądał przekomicznie, zwłaszcza, że atak
              go zaskoczył i miał głupią minę. Może więc jakaś gołębica nie zdzierżyła i
              nadziała ze złości chleb na małżonka?
              • Gość: agata Re: Król Gołębi? IP: *.ghnet.pl 09.05.06, 13:56
                Ja chyba też swojego zaraz walnę.
                • Gość: Matador Re: Król Gołębi? IP: *.magma-net.pl 09.05.06, 15:48
                  I jeszcze jedna myśł mi przyszła do głowy...otóż dlaczego na "dworcach
                  głównych" wielkich miast spotyka się najwiekszą ilość gołębi bez jednej nogi??
                  Jak na moje oko to 50% populacji w tych miejscach jest ukrócocnych o nogę.
                  Czyżby gangrena im się tam częściej wdaje??
                  • Gość: funia Re: Król Gołębi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.06, 20:04
                    pewnie im pociągi po nogach przejeżdżają.... Chociaż - czy to jest śmieszne??...
                    • Gość: korniszon Re: Król Gołębi? IP: *.e-wro.net.pl 09.05.06, 20:36
                      gratuluję gołębich spostrzeżeń! tego szarego latającego tałatajstwa nie lubię,
                      ale chyba zacznę wypatrywać gołębiego króla po osiedlach. najbardziej intryguje
                      mnie ten dumny wyraz ... twarzy ptaka posiadającego chlebowe insygnium władzy:)
                      a myślałam że one zawsze tak tępo wyglądają:)
                      a takich gołębi z poucinanymi fragmentami kończyn dolnych (nóżki albo paluszki)
                      widziałam sporo w różnych dużych miastach, nie tylko na dworcach, zastanawiałam
                      się czy to możliwe, żeby aż tyle ptaków miało tego typu kontuzje...
                      • Gość: jaija Re: Król Gołębi? IP: *.elblag.dialog.net.pl 10.05.06, 00:52
                        Gołębie bez jednej nogi to pewnikiem efekt rozmnażania się ptaków w tym samym,
                        małym kręgu - wśród krewnych dworcowych. No i wady genetyczne przenoszą z
                        pokolenia na pokolenie ;)
                        • Gość: croyance Re: Król Gołębi? IP: 135.196.139.* 10.05.06, 14:16
                          No co Ty? Nie widzialas nigdy, jak narkomani noga powlocza? Golebie, co sie po
                          dworcach wlocza, maja to samo - bo to cpuny sa!
                  • Gość: Speedy Re: Król Gołębi? IP: *.stat.gov.pl 10.05.06, 13:27
                    > I jeszcze jedna myśł mi przyszła do głowy...otóż dlaczego na "dworcach
                    > głównych" wielkich miast spotyka się najwiekszą ilość gołębi bez jednej
                    nogi??

                    Z tego co wiem gangrena jest skutkiem odmrożeń na które bardziej narażone są
                    gołebie mające okazję do siadania na metalowych przedmiotach. W dużych miastach
                    jest tego więcej - sieć trakcyjna, słupy i maszty wszelkiego rodzaju... A moze
                    też dziala inny mechanizm - tam gdzie łatwiej o zdobycie pożywienia, czy gdzie
                    gołębie są wręcz dokarmiane, tam nawet gołąb-kaleka coś sobie znajdzie by się
                    utrzymać przy życiu. A gdzie indziej szybko ginie i nie ma okazji by go
                    zaobserwować...?
                    • Gość: Matador Re: Król Gołębi? IP: *.magma-net.pl 11.05.06, 15:31
                      Hehe:) Bomba:) Myślę, że gołębie możnaby napisać pracę doktorancką z tego
                      jakżeby niezwykłego zjawiska jakim jest nasz pospolity gołąb. Ponoć gołębie
                      tworzą pary na całe życie. A czy wiecie, że pisklęta gołębi zajadają
                      się "ptasim mleczkiem"? Ciekawe czy tym wedlowskim, czy tym jakże przepysznym,
                      ale oprotestowanym przeze mnie, ze względu na kradzież dobra narodowego jakim
                      jest Polskie Jedyne I Niepowtarzalne Ptasie Mleczko, produkt Milki.
                      • Gość: magda dużo pytań odnośnie gołębi IP: *.bialystok.vectranet.pl 07.01.14, 04:28
                        Dzień dobry,
                        od 3 lat na moim balkonie mieszka małe stadko gołębi, dokładnie 6. Mimo iż wszystkie są podobnych rozmiarów i wyglądają na dorosłe, to część z nich wciąż jest karmiona przez rodziców. Całe stadko zawsze przylatuje na noc na balkon/ewentualnie parapet przy balkonie i tam przesypia noc. Około 27 grudnia gołąbki dość intensywnie zaczęły gruchać. W ubiegłym tygodniu zrobiło się nieco spokojniej, wyjżałam więc na balkon, a tam ku mojemu zdziwieniu pięknie zbudowane gniazdo i brązowy gołąb na nim (około 4 stycznia zostało zbudowane). I teraz mam kilka uwag i pytań, zauważyłam, że jaja wysiaduje nie tylko para gołębi, ale całe stado się włącza. Gdy jeden gołąb zostaje w gnieździe pozostałe 5 leci po jedzenie, wracają i dokarmiają gołębia siedzącego na gnieździe. Później jest kolej wysiadywania drugiego brązowego gołębia (ale ten ma niebieskawą szyję), a następnie siada gołąb szary/niebieski. Od 5 stycznia przestałam widzieć 2 z dorosłych gołębi, więc nie wiem, czy wzięły przykład z rodziców i poleciały szukać sobie pary. Chciałam zapytać, czy ktoś spotkał się z taką zespołowością gołębi i podziałem obowiązków? Druga sprawa, jest styczeń, śniegu jeszcze nie było, to chyba nie jest najlepszy okres na lęg gołębi? Widziałam w gnieździe jedno jajko, stale któryś gołąb przy nim czuwa, ostatnio nawet często dwa na raz. I teraz pytanie, czy mogę jakoś im pomóc w razie gdyby nagle przyszła zima i mróz, czy sobie poradzą? Czy mogę je jakoś odrobaczyć, jeśli tak to co polecacie i kiedy, aby im nie zaszkodzić? Mam 2 koty i czasem wychodzą na balkon nie chcę aby coś złapały od gołębi. Ponadto czy gdyby spadł śnieg, to mam je dodatkowo dokarmiać marchewką, pietruszką, orzechami, słonecznikiem, czy to przesada? No i ostatnia sprawa... szkoda mi było całego stada, którego domem jest balkon, aby je przeganiać z powodu kup, co innego ich budzenie i łupanie nóżkami o parapet... i stwierdziłam, że to jest ich dom i nie mam prawa ich go pozbawiać azylu tym bardziej na zimę. W związku z czym mam pytanie, kiedy ewentualnie na wiosnę mogłabym je eksmitować (mam zamiar ogrodzić balkon siatką)? I kiedy ich maluch z obecnego jajka będzie na tyle duży abym mogła bez szkody dla nich to zrobić? Pozdrawiam i będę bardzo wdzięczna za jakieś wskazówki :)
                    • Gość: jaija Re: Król Gołębi? IP: *.elblag.dialog.net.pl 11.05.06, 15:32
                      I oto temat zmienił się w naukowy. Niedoszli ornitolodzy, którzy cierpią na
                      niemoc twórczą w zakresie prac dyplomowych - do dzieła!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka