markus-wwa 27.02.03, 16:27 Witam, potrzebuje przygotowac jakas smieszna historie ktora sie w rzeczywistosci wydarzyla. Zna ktos moze jakas, ktora mozna wyglosic na forum publicznym? Z gory dzieki Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
j-o-n-k-a Re: Anegtotka badz gafa 28.02.03, 10:10 Polecam poczytać ten wątek: www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=528&w=1006381 Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
j-o-n-k-a Re: Anegtotka badz gafa 28.02.03, 10:13 www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=528&w=1006381 Odpowiedz Link Zgłoś
asiekok_28 Re: Anegtotka badz gafa 28.02.03, 13:05 Bylam na kursie w Irlandii. Byl tam rowniez chlopak, ktorego angielski nie byl najlepszy, a nawet bym powiedziala ze byl straszny. Kiedys chcial walnac komplement naszej kolezance, chcial jej powiedziec, ze jest fajna dziewczyna, a chcial to wyrazic po angielsku, ale nie mogl znalezc odpowiedniego slowa. Wkoncu wybakal: "ty to jestes taka, taka,... EASY!!" Dziewczyna nie chciala sie do niego do konca kursu odzywac :) Panowie, uwazajcie na komplementy!!! :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tom Re: Anegtotka badz gafa IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.02.03, 13:28 zamiast "budzikom smierc"- budzi go smierc Odpowiedz Link Zgłoś
brola Re: Anegtotka badz gafa 03.03.03, 01:59 AUTENTYK: popoludnie, goracy sierpien, paryz, pola elizejskie. dwaj moi przyjaciele ida znudzeni jak mopsy ulica i nagle naprzeciw nich idzie wypacykowany francuzik, przed soba pcha wozek, a w nim... strasznie brzydkie dziecko. Wiec jeden kumpel mowi do drugiego: - ty, zobacz jakie okropnie brzydkie dziecko! - O rany, faktycznie, koszmar - mowi drugi. francuzik z twarza pokerzysty pokonuje dzielacy ich dystans ok. 5 metrow, podchodzi do kumpla i mowi NAJCZYSTSZA POLSCZYZNA: - przepraszam bardzo, wpier**lic panu?? ZASLYSZANE: facet na imprezie firmowej zrzyma sie na swojego wspolpracownika z pokoju, rozmowie przysluchuje sie kobieta. Facet mowi: staary, ten X to taki dupek, slowo daje, kretyn do kwadratu! - Na to ten drugi mowi: - miarkuj sie prosze, wlasnie obok nas stoi zona pana X. - tamten sploszony zerka na kobiete i mowi: - co? niemozliwe. przeciez X to mlody facet! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: speedy Re: Anegtotka badz gafa IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 04.03.03, 10:03 MOJE OSOBISTE SPRZED KILKU DNI W czasie urlopu pojechalam do stolicy rozejrzec sie za praca i przemyslec sprawde ewentualnej przeprowadzki. Postanowilam wracac dzien wczesniej zeby zdazyc zlozyc wypowiedzenie jeszcze w lutym. Stoje na dworcu, telefon dzwoni.Mialam podpiete sluchawki wiec nie sprawdzajac wyswietlacza kto dzwoni odebralam przyciskiem na sluchawkach. Wydawalo mi sie ze to znajomy. Rozmawiam, mowie ze wlasnie stoje na dworcu. Pytanie z drugiej strony: a czemu juz dzisiaj? Moja odpowiedz: Bo chce sie wyspac w domu - jutrro musze powalczyc z szefami. Cisza... W koncu: co musisz???? I wtedy zdalam sobie sprawde ze rozmawiam z szefem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolyta Re: Anegtotka badz gafa IP: *.dialup.mindspring.com 09.03.03, 02:49 Laska ode mnie z firmy raz probowala sie dodzwonic do znajomego bez skutku, a kiedy przyszla do pracy, na biurku miala karteczke "Masz zadzwonic do Stefana" i nr telefonu. Nie wiedziala jednakze, ze ten Stefan to nie ow poszukiwany, tylko facet o tym samym imieniu z firmy dla ktorejs cos robilismy. Bez zastanowienia zadzwonila pod wskazany numer i uderzyla: "No czesc kiciuniu, to ja..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: micin Re: Anegtotka badz gafa IP: *.zelow.sdi.tpnet.pl 04.03.03, 23:53 Lekcja biologii w szkole podstawowej. Pani pyta jakie znamy gatunki ryb. Padają odpowiedzi: karp, szczupak, płotka. No i moja, powalająca: filet... pzdr m Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zibi Re: Anegtotka badz gafa IP: eodw3prx* 07.03.03, 22:15 "Anegtotka" - no to masz juz pierwsza gafe. ;-) Czy to nie mialo byc "Anegdotka" ? Pozdrowy ;-)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorotka Re: Anegtotka badz gafa IP: *.chello.pl 26.03.03, 21:53 Moi znajomi mają działkę a na niej dom bliźniak. Ich sąsiedzi mieli królika miniaturkę, a oni psa - wyżła. Odwiecznym problemem były antagoniczne stosunki obu zwieząt z naciskiem na psa. Pewnego dnia pies przyniósł moim znajomym wymemłanego i brudnego martwego królika. Przerażeni znajomi wymyli królika, wysuszyli go i wsadzili do klatki upozowawszy go na siedzącego. Przez dwa tygodnie obie rodziny się do siebie nie odzywały. W końcu moi znajomi, ryzykując wydrapaniem oczu, zapytali dlaczego sąsziedzi są tacy smutni. Oni na to, że przytrafiło im się coś okropnego: ich królik zdechł, pochowali go w ogródku, a po dwóch dniach znależli jego czyste zwłoki w klatce. Odpowiedz Link Zgłoś
inika Re: Anegtotka badz gafa 27.03.03, 15:01 Stare, opisane w książkach, pokazane w filmach i sto razy powtórzone na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzidka Re: Anegtotka badz gafa IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 27.03.03, 16:01 inika napisała: > Stare, opisane w książkach, pokazane w filmach i sto razy powtórzone na forum. I zawsze chodzi o jakichś znajomych. Tylko obiekty się zmieniają: mnie opowiadano o rottweilerze i jamniku. Szkoda ze odgrzewane, bo tak w ogóle to "se non e vero, e ben' trovato" ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fred Re: Anegtotka badz gafa IP: *.wodgik.katowice.pl 31.03.03, 11:03 Nie łam się. Pierwszy rok prawa, profesor zadaje pytanie: jakie państwo znacie przepisy oprócz prawnych? Padają odpowiedzi: przepisy gier, przepisy kulinarne itp. i nagle laska wali: "Przepisy drogowe". Aha, miał każdy pisać o sobie. No to proszę: Warszawa. Kończą się moje drugie studia. Wszyscy już pracują albo finalizują rozmowy o pracy. Rok jest bardzo zgrany (57 osób), żal się rozstawać, zwłaszcza, ze częśc ludzi, m.in ja, wynosi się w ogóle z W-wy. Postanawiam stworzyć listę namiarów (adresy, telefony, rodzice itp.) i, zbierając te namiary, oświadczam dosyć puszystej koleżance, że ma mi podać swoje ... wymiary. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eryk Re: Anegtotka badz gafa IP: 80.51.243.* 07.03.03, 23:09 Jak masz znajomego lekarza, który narzeka, że nie ma forsy to mu poradz. Niech wstąpi do PZW (Polski Związek Wedkarski), kupi sobie sprzęt do łowienia ryb i niech łowi legalnie i bezkarnie ryby, najlepiej duże sumy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zibi Re: Anegtotka badz gafa IP: eodw3prx* 08.03.03, 03:08 Gość portalu: eryk napisał(a): > Jak masz znajomego lekarza, który narzeka, że nie ma forsy to mu poradz. Niech > wstąpi do PZW (Polski Związek Wedkarski), kupi sobie sprzęt do łowienia ryb i > niech łowi legalnie i bezkarnie ryby, najlepiej duże sumy. Wydaje mi sie, ze ten gosciu (czyt.lekarz) nie potrzebuje pomocy, czy tez pozwolenia ze strony PZW. On juz lowi, i to legalnie, bezkarnie niezle suuuuuuuuumy. Jak zwykle : Pozdrowy ;-))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: Anegtotka badz gafa IP: *.acn.pl / 10.67.2.* 08.03.03, 22:21 Gość portalu: Zibi napisał(a): > Gość portalu: eryk napisał(a): > > > Jak masz znajomego lekarza, który narzeka, że nie ma forsy to mu poradz. > Niech > > wstąpi do PZW (Polski Związek Wedkarski), kupi sobie sprzęt do łowienia ry > b i > > niech łowi legalnie i bezkarnie ryby, najlepiej duże sumy. > > Wydaje mi sie, ze ten gosciu (czyt.lekarz) nie potrzebuje pomocy, czy tez > pozwolenia ze strony PZW. On juz lowi, i to legalnie, bezkarnie niezle > suuuuuuuuumy. > Jak zwykle : Pozdrowy ;-))))) Jestem lekarzem i jeśli coś jest legalne jak mówisz to jest też "bezkarne" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zibi Re: Anegtotka badz gafa IP: eodw3prx* 09.03.03, 02:15 Gość portalu: Jarek napisał(a): > Jestem lekarzem i jeśli coś jest legalne jak mówisz to jest też "bezkarne" Widocznie, po prostu tryskasz zdrowiem, ktorego nigdy tobie nie brakowalo. Rowniez przed studiami. A moze masz w rodzinie lekarza i dzieki temu korzystasz z ulgowej taryfy? Nie slyszales nigdy o roznego rodzaju "cennikach" za uslugi medyczne. P.S. Skoro tak powaznie odbierasz to, co sie tu pisze. Rzuc okiem na tytul tego forum. Oczywiscie: Pozdrowy ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P. Re: Anegtotka badz gafa IP: *.acn.waw.pl 08.03.03, 19:51 będąc małym dzieckiem miałam wadę wymowy i zamiast litery "w" mówiłam "h'. Pojechałam z babcią na wies do rodziny. Po powrocie w tramwaju mama mnie pyta jak było. A ja na cały głos: fajnie, były same hujki: hujek Gienek, hujek Edek... Niezłe, co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ola Re: Anegtotka badz gafa IP: *.nsm.pl / 192.168.30.* 20.03.03, 14:07 Moglam miec wtedy ze 4 lata.Bawilam sie z bacia i misiem.W pewnym momencie mowie:"Babcia,a misiu sie zestlał!". Babcia oburzona:"Olenko ale ty brzydko mowisz...!". Pomyslalam wiec i chwilke i zaraz sie poprawilam: "Prosze kochanej babci, a misiu sie zestlał!" Odpowiedz Link Zgłoś
amidala Re: Anegtotka badz gafa 20.03.03, 16:43 Jechałyśmy kiedyś do Berlina pociągiem nocnym z moją przyjaciółką najdroższą, i byłyśmy świeżo po imprezie, na której ktoś z uporem maniaka puszczał Hair, a już najczęściej piosenkę "Manchester, England, England"... Tak sobie wspominałyśmy tego idiotę, co to Manchester ukochał nad wszystko i nie dał się oderwać od sprzętu grającego, gdy wszedł jakiś człowiek anglojęzyczny (anglik, sądząc po akcencie) i zapytał o coś tam (nieważne) Po dłuższej gadce zadałyśmy pytanie kluczowe: No to skąd jesteś? Padła odpowiedź: Manchester, England... Spadłyśmy na ziemię ze śmiechu, a biedny facet długo nie rozumiał co w tym takiego śmiesznego. Wstrętne byłyśmy, ale jak już przestałyśmy rżeć ze śmiechu, to mu opowiedziałyśmy. Nawet wybaczył. Odpowiedz Link Zgłoś