Dodaj do ulubionych

wkurzające młode matki

IP: *.zgora.dialog.net.pl 14.12.06, 16:15
Co przejdę ulicą to zawsze widzę je... ,,młode matki,,
1) Rozumiem więż rodzicielska ale ciąganie dziecka po każdym miejscu i na
każdym czasie jest denerwujące dla innych osób. Płaczące małe dzieci w
kościele, kolejce do kasy w supermarkecie, baba weszłą z dzieckiem do
przymierzalni.. Widziałem jak kobieta przyszła z dzieckiem do restauracjii.
Szybko poprosiłem o rachunek.
2) publiczne karmienie dziecka. Rozumiem że to rzecz naturalna.ale seks też
jest naturalny i nikt tego nie robi publicznie o 12 nastęj w południu na łwce.
3) biuro: rozmowy o kupkach, kaszkach, śpioszkach. A temu się ulało przy
znajomych i to niby jes urocze. Przedtem jakieś normalne fajne babki po ciązy
wyłącznie ,,matki,,
4) dresy, dresy, dresy. Rozumiem że po ciązy się tyje. Ale widzę mnóstwo
kobiet tylko i wyłącznie w dresach. nie dbają o siebie.
5) albo w druga strone: idzie tipsiara, minispódniczka. Pali, dziecko
wrzeszczy a ta ciągle ,,ku.. i ku..,,widać od razu że dba o dzieciaka
6) ostatnie najgorsze: matki któe wrzeszczą na każdym kroku na dziecko jakby
były złe że ich dziecko w ogóle istnieje.
Odzywki ,, licze do dziesięciu,, albo publiczne bicie dzieci po głowie po
rękach bo dziecko jest niegrzeczne.

Widziałęm kiedyś jak dzieci bawią się na placu na jego końcu siedzi na
ławkach matki. Matka drze się z drugiego końca żeby dziecko podniosło zabawkę.
dziecko nie przyniosło więc matka opieprzyłą je po 15 minutach. Tyle zajeło
jej czasu pogadanie z sąsiadką.


Obserwuj wątek
    • Gość: MAMA Re: wkurzające młode matki IP: *.chello.pl 14.12.06, 16:32
      rozumiem ze nie masz dzieci?:)
    • Gość: Booboo Re: wkurzające młode matki IP: *.chello.pl 14.12.06, 16:33
      W punkcie 5 i 6 przyznaję Ci rację. Mnie też taki widok przyprawia o palpitacje.
      A jeśli chodzi o punkt 1, 2, 3 i 4 to powiem tylko tyle: żyj i pozwól żyć
      innym. Widac, że młody jesteś. Będziesz miał dziecko, zobaczysz, jaka to frajda
      wziąć je do restauracji, kina, sklepu czy na basen. Ty też byłeś nieznośny w
      wieku 4 lat i matka pewnie nie trzymała Cię w klatce.
      Trochę refleksji życzę :)
      • Gość: 7.62x39mm Re: wkurzające młode matki IP: *.smstv.pl 14.12.06, 17:13
        Gość portalu: Booboo napisał(a):

        > W punkcie 5 i 6 przyznaję Ci rację. Mnie też taki widok przyprawia o
        palpitacje
        > .
        > A jeśli chodzi o punkt 1, 2, 3 i 4 to powiem tylko tyle: żyj i pozwól żyć
        > innym. Widac, że młody jesteś. Będziesz miał dziecko, zobaczysz, jaka to
        frajda
        >
        > wziąć je do restauracji, kina, sklepu czy na basen. Ty też byłeś nieznośny w
        > wieku 4 lat i matka pewnie nie trzymała Cię w klatce.
        > Trochę refleksji życzę :)

        W większej mierze podzielam opinie. Reszta punktow to kwestia dobrego smaku i
        wyniesionych z domu wartosci, ktorymi nie kazdy musi najwidoczniej grzeszyc.
      • Gość: Makowa Panienka Re: wkurzające młode matki IP: 217.153.134.* 15.12.06, 12:37
        Tu nawet nie chodzi o frajdę, bo co to za szczęście dla dziecka siedzieć w
        przymierzalni. Ale czasem nie ma wyjścia - jestem na wychowawczym, mąż wraca
        bardzo późno, więc jak chcę cos kupić muszę iść z dzieckiem. No chyba że mam je
        zostawić samo w domu. Albo łazić w DRESACH :)
        Mogłabym jeszcze zrobić zakupy w niedziele, ale tego nie cierpię.
        • Gość: Olga85 Re: wkurzające młode matki IP: *.grajewo.net.pl 18.12.06, 10:55
          popieram.
          Maż wraca późno a nie mam z kim zostawić córki.
    • azazela Re: wkurzające młode matki 14.12.06, 16:40
      wytlumacz mi, nota bene, jak dziecku:P co ten watek robi na forum humorum
      zamiast wisiec np na spoleczenstwie
      • n0th Re: wkurzające młode matki 14.12.06, 16:52
        widocznie to jest bardzo śmieszne:)))
        • azazela Re: wkurzające młode matki 14.12.06, 17:20
          moje poczucie humor juz zrobilo sobie swiateczna przerwe;/
    • arieska Re: wkurzające młode matki 14.12.06, 16:53
      Gość portalu: pricezwołkowa napisał(a):
      > 2) publiczne karmienie dziecka. Rozumiem że to rzecz naturalna.ale seks też
      > jest naturalny i nikt tego nie robi publicznie o 12 nastęj w południu na łwce.
      >
      Wlasnie, trafiam na takie scenki glownie w centrach handlowych, gdzie sa
      przeciez pokoje do przewijania dzieci, wiec i taka sprawe mozna tam zalatwic.
      Niestety matki czesto nie pomysla, ze nie dla kazdego jest to tak naturalne. Nie
      chodzi o dyskryminacje, ale chyba nie musze ogladac cudzych, pardon, cyckow na
      ulicy czy na zakupach. Bez przesady. Co do reszty punktow to mniej lub bardziej
      tez sie z nimi zgadzam.
      • Gość: Booboo Re: wkurzające młode matki IP: *.chello.pl 14.12.06, 16:56
        Masz rację. Niech bachor czeka, aż cycki znajdą się w domu. Miał w końcu te
        parę miesięcy, żeby to skapować.
        • arieska Re: wkurzające młode matki 14.12.06, 16:59
          Nie histeryzuj, napisalam tylko, ze mozna to robic bardziej dyskretnie.
          • Gość: Booboo Re: wkurzające młode matki IP: *.chello.pl 14.12.06, 17:08
            Jakoś nigdy nie widziałem gołego cycka. Kobiety potrafią być dyskretne. Pytanie
            tylko, co Ci przeszkadza: sam cycek, czy fakt karmienia głodnego niemowlęcia w
            miejscu publicznym?
            • arieska Re: wkurzające młode matki 14.12.06, 17:23
              Gość portalu: Booboo napisał(a):

              > Jakoś nigdy nie widziałem gołego cycka. Kobiety potrafią być dyskretne. Pytanie
              >
              > tylko, co Ci przeszkadza: sam cycek, czy fakt karmienia głodnego niemowlęcia w
              > miejscu publicznym?

              Fakt wykonywania tak intymnej czynnosci przy innych, nie ze wszytskim trzeba sie
              obnosic.
              • hholy Re: wkurzające młode matki 14.12.06, 17:37
                grr...to matka ma wytlumaczyc niemowleciu-kochanie,nie placz za pol godziny
                bedziemy w domu i wtedy Cie nakarmie? czy w ogole nie wychodzic z domu?
                • arieska Re: wkurzające młode matki 14.12.06, 17:47
                  hholy napisała:

                  > grr...to matka ma wytlumaczyc niemowleciu-kochanie,nie placz za pol godziny
                  > bedziemy w domu i wtedy Cie nakarmie? czy w ogole nie wychodzic z domu?

                  Nastepna, ktora nie czyta wypowiedzi, zanim odpowie :/ Juz cos pisalam o
                  odpowiednich miejscach, ktore powstaly wlasnie z mysla o matkach, ale jakos
                  docenic tego nie umieja.
                  • hholy Re: wkurzające młode matki 14.12.06, 17:52
                    a bylas kiedys w takim pomieszczeniu do przewijania dzieci?he he pachnie
                    zasranymi pieluszkami
                    a poza tym wyobraz sobie,ze takie miejsca sa tylko w centrach handlowych a
                    podejrzewam,ze mamusie nie tylko tam bywaja!
                  • emixes Re: wkurzające młode matki 14.12.06, 18:01
                    Ah to takie miejsca są co krok powiadasz??? No widzisz pani a my tu głupie baby
                    ze wsi... Sama pomyśl bywalczyni galerii, że są i miejsca gdzie nie ma miejs
                    odosobnienia dla tak "intymnych czynności" jak jedzenie
                    • arieska Re: wkurzające młode matki 14.12.06, 18:51
                      emixes napisała:

                      > Ah to takie miejsca są co krok powiadasz??? No widzisz pani a my tu głupie baby
                      >
                      > ze wsi... Sama pomyśl bywalczyni galerii, że są i miejsca gdzie nie ma miejs
                      > odosobnienia dla tak "intymnych czynności" jak jedzenie

                      Trzeciej z rzedu pani nie mam zamiaru odsylac do postu, w ktorym jest podany
                      konkretny przyklad. O innych nie wspominalam.
                      • Gość: gość Re: wkurzające młode matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.06, 21:17
                        To może Ty też weź sobie jedzenie i idź jeść do toalety. Pokój dla matki z
                        dzieckiem jest po to żeby dziecko przewinąć a nie karmić. Często tam nawet nie
                        ma krzesełka, to co na stojąco ma karmić?
                        Zobaczysz jak zmienią się Twoje poglądy jak sama będziesz matką.
                        Moje dziecko nie akceptowało butelki, więc miałam do wyboru DYSKRETNIE nakarmić
                        w miejscu publicznym lub wracać z wyjącym dzieckiem do domu. A dziecka nie
                        zaprogramujesz, że jada powiedzmy co 2-3 godziny. I nigdy nie wiesz kiedy
                        będzie miało ochotę zjeść lub napić się.
                        • yoma Re: wkurzające młode matki 14.12.06, 21:57
                          To czego zabierasz nieszczęsne niemowlę w miejsca publiczne, myślisz, że ono to
                          lubi? Smród, hałas...
                      • emixes Re: wkurzające młode matki 16.12.06, 21:36
                        arieska napisała:

                        > emixes napisała:
                        >
                        > > Ah to takie miejsca są co krok powiadasz??? No widzisz pani a my tu głupi
                        > e baby
                        > >
                        > > ze wsi... Sama pomyśl bywalczyni galerii, że są i miejsca gdzie nie ma mi
                        > ejs
                        > > odosobnienia dla tak "intymnych czynności" jak jedzenie
                        >
                        > Trzeciej z rzedu pani nie mam zamiaru odsylac do postu, w ktorym jest podany
                        > konkretny przyklad. O innych nie wspominalam.
                        >
                        Sory za opóźnienie w odpowiedzi (no cóż nie bywam tu notorycznie, bo jak widzę
                        zamiast się pośmiać można się co najwyżej pozżymać)..
                        Ale do rzeczy... Pani szanowna walczysz pani z zawziętością i uporem wartym
                        lepszej sprawy.... Ot chociażby lasy deszczowe wycinają, dziura ozonowa
                        rośnie , Raspude chcą nam zniszczyć a Pani ma wstręt , tak z Pani wypowiedzi
                        bowiem bije wstręt, do matek karmiących..i jeszcze a propos w dzisiejszej GW
                        jest tekst na ten temat. Powtarzam nie jestem matką ale karmienie dzieci, nawet
                        gdy widać kobiecie kawałek piersi nie jest dla mnie obrzydliwe. Jakimż bowiem
                        byłą bym cżłowiekiem , gdyby mnie taka czynność brzydziła??? Aha i prosze nie
                        odsyłaj mnie do innych swoich, tak niezrozumiałych dla nas zwolenniczek
                        karmienia postów.
                • Gość: Ula Re: wkurzające młode matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.06, 10:59
                  Nie histeryzujcie z tym głodnym niemowlęciem...Po co to ciągać do centrum handlowego? Anie to zdrowe, takie ludzkie skupiska, ani sensowne (hałas). Wychowałam czwórkę dzieci i nikt nigdy nie widział jak karmię. To nie jest coś, co trzeba pokazywać. I patrzą na to większe dzieci, ktorym wiedza o tym jak wygląda mleczna pierś nie jest do niczego potrzebna.
                  Istnieje coś w rodzaju mody, czy trendu na obnoszenie się z macierzyństwiem. Goły brzuch ciążowy latem, goły cyc...FUJ.
                  • nessie-jp Re: wkurzające młode matki 15.12.06, 18:15
                    > I patrzą na to większe dzieci, ktorym wiedza o tym jak wygląda mlec
                    > zna pierś nie jest do niczego potrzebna.

                    :)))) Rany Julek w Kropki...

                    I dzięki powyższemu stwierdzeniu niejakiej Uli, uwiarygodnił się powód
                    umieszczenia tego wątku na FH.

                    Opary absurdu, absurdu opary...
                  • Gość: Nastka Re: wkurzające młode matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.06, 20:34
                    Świetna odpowiedź! Ja mam dwoje dzieci i unikałam takich sytuacji. A co powiecie
                    np. na sytuację, w której zimą jedziecie tramwajem i dziecko zaczyna mruczeć, że
                    głodne? Rozpinacie wszystkie kurtki, swetry, koszule, staniki i karmicie? Są
                    sytuacje w których dziecko trzeba uspokoić i nakarmić je za 10 czy 15 minut i już.
              • Gość: Booboo Re: wkurzające młode matki IP: *.chello.pl 14.12.06, 17:41
                To nie jest intymna czynność. To posiłek dziecka.
                Jesteś napraaawdę zabawna;)
                I to jest wątek w sam raz na forum humorum!!!
                • arieska Re: wkurzające młode matki 14.12.06, 17:53
                  Gość portalu: Booboo napisał(a):

                  > To nie jest intymna czynność. To posiłek dziecka.
                  > Jesteś napraaawdę zabawna;)

                  A dla mnie Ty jestes zabawna porownujac taki posilek do innych-ja jednak widze,
                  ze zdecydowanie sie rozni. Karmienie piersia to juz nie to samo, co np. z
                  butelki. Widze jednak, ze odmienne zdanie kluje w oczy-wystarczy krytycznie
                  odniesc sie do obyczajow mamusiek i juz ma sie krucjate matek-Polek na glowie,
                  ktore mysla, ze swiat poza nimi nie istnieje. Niestety dla nich-istnieje.
                  • Gość: Booboo Re: wkurzające młode matki IP: *.chello.pl 14.12.06, 17:58
                    Arieska, a po co Ci te śmieszne linki Pajacyka? Przecież właśnie postulujesz
                    trzymać niemowlęta o głodzie. Hehehe, oj, nieładnie, nieładnie.

                    Skąd w was, Panie, taki brak solidarności? ;)
                    • arieska Re: wkurzające młode matki 14.12.06, 18:58
                      Gość portalu: Booboo napisał(a):

                      > Arieska, a po co Ci te śmieszne linki Pajacyka? Przecież właśnie postulujesz
                      > trzymać niemowlęta o głodzie. Hehehe, oj, nieładnie, nieładnie.

                      Jestes koszmarna, to chyba wszystko, co mozna powiedziec po tej uwadze. Nie bede
                      po raz setny tlumaczyc, o czym pisalam...Albo nie, przypomne-o wiekszej
                      dyskrecji, nie o glodzeniu. Moze powinnam pisac drukowanymi, zeby bylo lepiej widac?

                      > Skąd w was, Panie, taki brak solidarności? ;)

                      Mam popierac wszystko, co wyczyniaja inne kobiety, nawet jesli sie z tym nie
                      zgadzam? To falszywe pojecie solidarnosci.
                      • Gość: Booboo Re: wkurzające młode matki IP: *.chello.pl 14.12.06, 19:15
                        Na pytanie, czy wadzi Ci cycek na wierzchu, czy fakt karmienia, napisałaś, że
                        fakt karmienia (tak rozumiem, skoro piszesz o "wykonywaniu tak intymnej
                        czynnosci przy innych", i że "nie ze wszytskim trzeba sie obnosic".)
                        Nigdzie nie pisałem o obnoszeniu się z karmieniem, wywalaniu na wierzch cycków,
                        siadaniu na środku ulicy, sikaniem mlekiem po ludziach, machaniem brudnymi
                        pieluchami itp. Całkiem po prostu nie przychodzi Ci do głowy, że matka ma prawo
                        zyc normalnie, a dziecko ma prawo jeść wtedy, kiedy jest głodne.
                        Sama jestes koszmarna, i im szybciej to do Ciebie dotrze, tym lepiej dla Ciebie.



                        • arieska Re: wkurzające młode matki 14.12.06, 19:28
                          Gość portalu: Booboo napisał(a):

                          > Całkiem po prostu nie przychodzi Ci do głowy, że matka ma prawo
                          zyc normalnie, a dziecko ma prawo jeść wtedy, kiedy jest głodne.

                          A ich otoczenie to tylko tło, rozumiem. I znow nie czytalas, o czym byla mowa,
                          ale juz chyba tak masz (nie tylko ja musze ci zwracac na to uwage), wiec nie mam
                          ochoty znow tlumaczyc o co mi chodzilo.

                          > Sama jestes koszmarna, i im szybciej to do Ciebie dotrze, tym lepiej dla Ciebie

                          To nie do mnie cos takiego powinno dotrzec...Taaak, jestem potworem-popieram
                          akcje Pajacyk, zachecam do klikania na ta strone i inna dobroczynna. Powinnam
                          sie smazyc w piekle, bo mialam odwage wyrazic swoje zdanie i nie jestem slepo
                          solidarna ze swoja plcia.
                      • Gość: Olga85 Re: wkurzające młode matki IP: *.grajewo.net.pl 18.12.06, 11:22
                        wiec jak wyobrażasz sobie tą większa dyskrecję?
                  • hholy Re: wkurzające młode matki 14.12.06, 18:03
                    tak sie sklada,ze nie jestem matka
                    karmienie piersia w miejscu publicznym to nie jest obyczaj tylko koniecznosc-bo
                    co innego moze zrobic matka w sytuacji,gdy karmi niemowle piersia-albo nie
                    wychodzic przez pol roku z domu,albo nakarmic dziecko w miejscu publicznym.
                    i nie wiem,gdzie widzialas te gole cycki,wystarczy pieluszka.Chociaz i tak
                    zaslinieni zboczency i inne wscibskie babska sie natarczywie wpatruja!
              • emixes Re: wkurzające młode matki 14.12.06, 17:58
                A od kiedy to karmienie dziecka jest intymną czynnością?? Zaznaczm nie mam
                dzieci ale podoba mi się, że w społeczeństwie jest miejsce i dla niemowlaków i
                dla rozwrzesczanych bachorów (tak, tak sama nie raz tak ich określam jak oni
                mnei pewnie starą babą - aczkolwiek nie jestem stara;), rozwydrzonej młodzieży,
                ludzi dojrzałych i ludzi starszych -
              • Gość: olgak85 Re: wkurzające młode matki IP: *.grajewo.net.pl 18.12.06, 11:15
                a gołe D**y nastolatek ci nie przeszkadzają? zwłaszcza ze są obrzydliwie
                wysoleryzowane i bardzo często mało zgrabne.
              • Gość: Olga85 Re: wkurzające młode matki IP: *.grajewo.net.pl 18.12.06, 11:17
                a tak poza tym to o jakim obnoszeniu mówisz? to jak ty siedzisz na ławce to też
                się z tym obnosisz? a jak ci powiem, że taka karmiąca matka też sobei siedzi to
                co? róznica w tym ze trzyma na rękach swoje dziecko i ma lekko rozpiętą bluzkę,
                często zaś specjalny stanik dla karmiących. co w tym takiego obrzydliwego?
              • Gość: Michał Re: wkurzające młode matki IP: *.budimex.com.pl 18.12.06, 11:28
                To może ty też nie powinnaś jeść publicznie. Mnie na przykład chce się
                wymiotować jak widzę jakiegoś spaślaka liżącego lody w miejscach publicznych
                (bleeeeeeeee). tyle że tym sposobem dojdziemy do tego, że będziesz chodzić jak
                kobiety w krajach arabskich tyleze jeszcze obowiązkowo w rękawiczkach i
                okularach przeciwsłonecznych
          • Gość: zizi [...] IP: *.187.224.13.ip.airbites.pl 15.12.06, 21:26
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • azazela Re: wkurzające młode matki 14.12.06, 17:19
          Gość portalu: Booboo napisał(a):

          > Masz rację. Niech bachor czeka, aż cycki znajdą się w domu. Miał w końcu te
          > parę miesięcy, żeby to skapować.
          najpierw dokladnie przeczytaj a dopiero potem odpisuj:

          "Wlasnie, trafiam na takie scenki glownie w centrach handlowych, gdzie sa
          przeciez pokoje do przewijania dzieci, wiec i taka sprawe mozna tam zalatwic."
          • Gość: Booboo Re: wkurzające młode matki IP: *.chello.pl 14.12.06, 17:47
            Nie bądź śmieszna. Żadna matka nie będzie lecieć w połowie zakupów do
            specjalnego pokoju, żeby nakarmic dziecko, skoro może to zrobić dosłownie
            wszędzie. Dyskretnie, nie obnosząc się z tym wcale. Poza tym np. w
            supermarketach nie ma takich pokoi. Są kible z żelazno-ceratowym przewijakiem.
            Mają karmic w kiblach?
            Bez odbioru, ta dyskusja nie ma sensu. Tobie przeszkadza coś, co ja uważam za
            naturalne.
            • azazela Re: wkurzające młode matki 14.12.06, 18:21
              lo matko czy ty wogole czytasz posty na ktore odpisujsz??

              Gość portalu: Booboo napisał(a):
              najpierw narzekanie ze nie specjalnych miejsc do karmienia/przewijania dzieci a
              potem takie teksty

              > Nie bądź śmieszna.
              wow! ale argument i nawiazenie do nazwy forum:D

              >Żadna matka nie będzie lecieć w połowie zakupów do
              > specjalnego pokoju, żeby nakarmic dziecko, skoro może to zrobić dosłownie
              > wszędzie. Dyskretnie, nie obnosząc się z tym wcale.

              btw podobnie jest z koszami na smieci, nigdy ich nie ma gdy sa potrzebne:) a
              jak juz sa to i tak puste bo przeciez zawsze mozna smieci wyrzucic "dosłownie
              wszędzie. Dyskretnie, nie obnosząc się z tym wcale" :PP
              • Gość: Booboo Re: wkurzające młode matki IP: *.chello.pl 14.12.06, 18:33
                Kolejne trafne porównanie. Jestem pod wrażeniem ;)

                Mam nadzieję, że będziesz konsekwentna, i jeśli zdarzy Ci się mieć dziecko, to
                albo od razu przejdziesz na butelkę (pal sześć zdrowie dziecka), albo będziesz
                siedzieć w domu.
                • azazela Re: wkurzające młode matki 14.12.06, 18:37
                  szkoda ze nie potrafisz normalnie rozmawiac, ale takie juz uroki publicznego
                  forum:D
                  ps
                  "ZDARZY Ci się mieć dziecko" widze ze dobrze mi zyczysz:DDD
                  • yoma Re: wkurzające młode matki 14.12.06, 22:00
                    > "ZDARZY Ci się mieć dziecko"

                    No jak to, nie uczyli cię o wiatropylności kobiet? :)
                    • azazela Re: wkurzające młode matki 17.12.06, 19:20
                      na szczescie nie ale jak widac IV RP i jej sztandarowe matki-polki nadrabiaja
                      zaleglosci w mojej edukacji:P
            • yoma Re: wkurzające młode matki 14.12.06, 21:59
              Żadna matka nie będzie lecieć w połowie zakupów do
              > specjalnego pokoju,

              Biedne dziecko. Ja, stara rura, wymiękam po trzydziestu minutach zakupów, a
              dzieciak musi cały dzień...
      • Gość: kozborn Re: wkurzające młode matki IP: *.tvk.torun.pl 15.12.06, 00:58
        Jasne, zwłaszcza że wtedy nie ma co oglądać :) bo piersi kobiet karmiących to
        żadna rewelka
    • ankab29 Re: Wkurzona młoda matka 14.12.06, 17:16
      Hej,
      wkurzyłeś w tym momencie całe stadko młodych matek, które :
      - mają prawo zrobić zakupy wszędzie, gdzie chcą zabierając dziecko ze sobą
      - potrafią nakarmić dziecko piersia w miejscu publicznym lecz w dyskretny sposób
      (nie pokazują cycków całemu otoczeniu, wystarczy je przesłonic chocby tetrową
      pieluszką)
      - są zadbane mimo ciąży (chodzą do fryzjera, kosmetyczki itp- z dzieckiem
      oczywiście:))
      - nie noszą tipsów choc znajdują czas na pomalowanie paznokci
      - nie wychodzą z domu w dresach
      - nie mają nadwagi mimo ciąży
      - chodza do kawiarni lub restauracji
      - nie zamęczają znajomych opowieściami o pediatrach, kupkach i ulewaniu
      (zwłaszcza tych bezdzietnych- bo to według mnie jest niemal nietaktowne)
      - i nie drą się na swoje dzieci ani w miejscu publicznym ani w domu...
      Weszłam na forum, żeby się pośmiać...A tu łup!Adrenalinkę mi podniosłaś/eś:)
      • hholy Re: Wkurzona młoda matka 14.12.06, 17:22
        ...pieknie to ujelas!!!:)
      • hholy Re: Wkurzona młoda matka 14.12.06, 17:22
        to bylo do anki b
        • ankab29 Re: Wkurzona młoda matka 14.12.06, 17:57
          Dzięki:)
          Wkurzenie mnie dosłownie zainspirowało:)
          • emixes Re: Wkurzona młoda matka 14.12.06, 18:06
            I ja powiem , pięknie to ujełaś -nic dodać, szkoda czasu na frustratów, którym
            wszystko przeszkadza i nawet śmiać się nie umieją.
          • Gość: grubasek Re: Wkurzona młoda matka IP: *.limes.com.pl 14.12.06, 21:17
            wyglada na to, ze muy mlode matki musimy zniknac z horyzontu dopoki nasze
            dzieci nie osiagna wieku 7(powiedzmy) lat. przepraszam jezeli komus
            przeszkadzam, ale nie przyszlo jednej z druga do glowy, ze zakupy zrobic
            trzeba, czasami nie ma z kim dziecka zostawic? ja robie zakupy w srodku tygodnia
            (zeby uniknac kolejek i telepania sie z mojego zadupcewka autobusem, ktory
            kursuje raz na 30 min w dni wolne)i co? mam podac dziecku spirytus w herbatce i
            zostawic spiace w domu, bo draznie co niektorych?
            zapraszam do takiego miejsca, gdzie mamy moga przewinac dziecko/nakarmic:brud,
            smrod i ubostwo :-( (niestety)
            mnie osobiscie widok matki karmiacej piersia(nawet jesli robi to bardzo
            dyskretnie) krepuje,staram sie wiec nie zwracac na nie uwagi. dziecko nie
            zrozumie przeciez, dlaczego nie dostaje jesc no nie?
            wyluzujcie i dajcie zyc innym ok?
      • Gość: kozborn Re: Wkurzona młoda matka IP: *.tvk.torun.pl 15.12.06, 01:00
        hola hola, ubliżył tym, które nie stosują się do tej wyliczanki!
      • Gość: Olga85 Re: Wkurzona młoda matka IP: *.grajewo.net.pl 18.12.06, 11:27
        popieram
    • Gość: agnesia Re: wkurzające młode matki IP: *.crowley.pl 14.12.06, 18:03
      tak , jest to wszystko piekne i naturalne i oh, ah,male dziecko, ktore jest
      urocze, przezabawne i slodkie - jak drze sie 2 h i ulkewa i robi kupy, wszystko
      to wspaniale, z pewnoscia dla rodzicow, ale niekoniecznie dla wszytskich
      naokolo...denerwuje mnie ten error mlodych rodzicow i przeraza ich agresja w
      stosunku do ludzi, ktorzyy niekoniecznie maja ochote w restauracji sluchac
      krzykow niemowlaka obok przy stolik!! ludzie troche tolerancji dla innych
      ludzi, jestesmy spoleczenstweim i musimy jakos razem egzystowac.
      ciekawe jakby tacy urczy rodzice zareagowali i czy tez byliby tacy wyrozumiali
      w stosunku do mnie jakbym przyszla ze swoim psem do restauracji , a on by
      ujadal prze 2 h.
      • Gość: agnesia Re: wkurzające młode matki IP: *.crowley.pl 14.12.06, 18:04
        terror nie error oczywiscie:)
      • Gość: Booboo Re: wkurzające młode matki IP: *.chello.pl 14.12.06, 18:07
        Świeta racja, Agnesia!
        Obowiązkowo przed każdą restauracją duży napis:
        PSOM I DZIECIOM WSTĘP WZBRONIONY!
        Pociesz się, że te wrzeszczące bachory będą kiedyś zasuwac na Twoją emeryturę ;)
        • Gość: agnesia Re: wkurzające młode matki IP: *.crowley.pl 14.12.06, 18:24
          na swoaj emeryture to ja sama sobie pracuje, placac skladki na zus ( o ile w
          ogole on przetrwa jeszce 40 lat, ale to inna kwestia) i odkladajac pieniadze na
          2 i 3 filar (pewnie sie pomyliam co do nr filarow, ale zawsze mi sie myla:),
          wiec argument,z e obecne dzieci beda na mnie pracowac jest marny.
          • Gość: Booboo Re: wkurzające młode matki IP: *.chello.pl 14.12.06, 18:34
            Mimo wzystko dzieci to przyszłość. Trochę empatii, moja droga, nie każdy umie
            wpieprzyc hamburgera, kiedy głodny :)
            • Gość: anula Re: wkurzające młode matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.06, 18:49
              Gość portalu: Booboo napisał(a):

              > Mimo wzystko dzieci to przyszłość. Trochę empatii, moja droga, nie każdy umie
              > wpieprzyc hamburgera, kiedy głodny :)

              Empatia i zrozumienie dziala w obie strony, a mlodzi rodzice czesto o tym
              zapominaja domagajac sie (żądajac!) zrozumienia tylko dla siebie.
              • Gość: Booboo Re: wkurzające młode matki IP: *.chello.pl 14.12.06, 19:08
                Tylko, że z jednej strony chodzi o Twoje pretensjonalne wyczucie smaku, a z
                drugiej- fizyczny głód niemowlęcia. Wg. mnie nie ma co porównywać.
                • Gość: anula Re: wkurzające młode matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.06, 19:17
                  Gość portalu: Booboo napisał(a):

                  > Tylko, że z jednej strony chodzi o Twoje pretensjonalne wyczucie smaku, a z
                  > drugiej- fizyczny głód niemowlęcia. Wg. mnie nie ma co porównywać.

                  Nie uwazam, aby moje poglady byly pretensjonalne i nie bylo mowy o karmieniu.
                  Przyklad wyzej dotyczyl rozwrzeszczanych bachorow, ktore "umilaja" zycie
                  wszystkim naokolo i strach rodzicom zwrocic uwage, bo gotowi zabic za czepianie
                  sie ich "skarba". I to jest przegiecie w druga strone. Oni tez nie sa sami w
                  spoleczenstwie.
                  • Gość: agnesia Re: wkurzające młode matki IP: *.crowley.pl 14.12.06, 19:25
                    no wlasnie,ja nie mowilamnic o karmieniu czy nie karmieniu, mnie to obojetne
                    jest czy ktos wystawi cycka czy nie!!
                    mowialm o terorze mlodych rodzicow, ktorzy zdaja sie nie przyjmowac do
                    wiadomosci tego, ze nie kazdy jest zachywcony tym co wyrabia ich potomstwo.
                    a ten hamburger to a propos czego, przepraszam?? ja czegos takiego nie jadam
                    • Gość: grubasek Re: wkurzające młode matki IP: *.limes.com.pl 14.12.06, 21:27
                      a ja nie jestem zachwycona tym co wyrabiaja inni i co? moze wszystkie matki i
                      ich dzieci odizolowac? ;-) rodzice czasami tez chca gdzies wyjsc i trudno
                      przewidziec jak dziecko sie zachowa: w domu aniolek a w restauracji zaczyna
                      wrzeszczec. bylam w podobnej sytuacji:wyszlismy z mezem na pizze, dziecko bylo
                      grzeczne, ale do czasu. szybko skonczylismy i wyszlismy, ja bylam skrepowana
                      cala sytuacja i gdyby ktos mi zwrocil uwage nie zareagowalabym agresja.
                      restauracja to miejsce publiczne:kazdy ma prawo w spokoju zjesc, posiedziec,
                      rowwniez rodzice z malymi dziecmi. jak dla mnie w restauracji moglby byc nawet
                      ujadajacy pies - byle nie zagladal mi do talerza, hehehe
                  • Gość: Booboo Re: wkurzające młode matki IP: *.chello.pl 14.12.06, 19:30
                    Hmmm, rozumiem Cię. Mnie też wkurzają obce dzieci wydziwiające w knajpie, gdzie
                    chce się spokojnie posiedzieć:) Z drugiej jednak strony ...takie jest życie.
                    Niemiły też jest widok starych, śmierdzących babć na ulicy, łysych dresiarzy
                    patrzących wilkiem, obleśnych facetów cmokających na widok dziewczyn,
                    rozjechanych kotów na ulicy itp. Świat nie jest doskonały, a dzieci po prostu
                    czasem muszą pokrzyczeć, i nie pytają nigdy, czy to właściwy moment:)
                    Pociesz się, że zawsze możesz wyjść z takiej knajpy.
          • Gość: Benito Re: wkurzające młode matki IP: *.chello.pl 14.12.06, 18:45
            Jak ci się filary mylą to świadczy o twojej świadomości inwestowania. Fundusz
            inwestuje w firmę X w tej firmie X będzie pracowało dziecko obywatela Y, na
            którym psy wieszasz. Jeśli obywatel Y nie będzie miał dziecka (bo ty raczej
            nie) to twoja firma X padnie i twoje pieniądze pójdą w ......u. Pozdrawiam
            Twoje psy.
            • Gość: ... Re: wkurzające młode matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.06, 18:48
              Gość portalu: Benito napisał(a):

              > Jak ci się filary mylą to świadczy o twojej świadomości inwestowania. Fundusz
              > inwestuje w firmę X w tej firmie X będzie pracowało dziecko obywatela Y, na
              > którym psy wieszasz. Jeśli obywatel Y nie będzie miał dziecka (bo ty raczej
              > nie) to twoja firma X padnie i twoje pieniądze pójdą w ......u.

              Tylko, ze to wszystko jeszcze nie oznacza, ze nalezy cudze dzieci bezkrytycznie
              holubic i znosic kazde ich zachowanie.
            • Gość: agnesia Re: wkurzające młode matki IP: *.crowley.pl 14.12.06, 19:50
              juz lepiej??
    • kochanica-francuza Publiczne karmienie to pryszcz 14.12.06, 18:09
      rozumiem, że matka musi, dziecko musi, bo będzie głodne i rozwrzeszczy się na
      całą dzielnicę. Nie rozumiem natomiast publicznego macania się po dupach czy
      wręcz łapania w kroku (przyszły ojciec łapie przyszłą matkę ;-) )

      U kobiet zamężnych z kolei obserwuję Zespół Ogłupienia Poślubnego. Nie dość, że
      mąż jest najcudniejszy w świecie i nie daj Bóg go skrytykować w najdrobniejszej
      pie.., to taka potrafi gadać TYLKO o mężu.

      Zawsze mam ochotę powiedzieć, że mieć męża to nie taki cud, Ewa Braun też miała
      męża... ;-))))
      • hholy Re: Publiczne karmienie to pryszcz 14.12.06, 18:19
        trzeba upewnic siebie i otoczenie,ze to jednak byla sluszna decyzja:)
        • kochanica-francuza Re: Publiczne karmienie to pryszcz 14.12.06, 19:39
          hholy napisała:

          > trzeba upewnic siebie i otoczenie,ze to jednak byla sluszna decyzja:)
          Yhy. :-((((( Jak koleżanka mówiła "Nie mów tak o moim mężu!", gryzłam się w
          język, żeby nie powiedzieć "Jakbyś za niego nie wyszła, nie miałabyś problemu,
          że mówię źle o twoim mężu"
    • Gość: ekologicznytata nie ma nic gorszego jak widok matki z dzieckiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.06, 18:46
      ....na spacerze , a mamunia z petem w gębie!!!!!!! kochani! mowie Wam
      wystrzelam po pysku jak tak zobacze bo nerwy mi puszczają,Po jaka cholere
      wychodzisz z dzieckiem kochana mamusiu skoro zioniesz mi dymem papierosowym
      prosto w twarz?????? matki myslcie troche do jasnej cholery! ale sie
      zdenerwowałem
      • Gość: Erwin Re: nie ma nic gorszego jak widok matki z dziecki IP: 85.219.140.* 14.12.06, 19:22
        O matko, jaki śmieszny wątek!
        • Gość: roto Re: nie ma nic gorszego jak widok matki z dziecki IP: *.attu.pl 14.12.06, 19:39
          Ja wiem dlaczego Agę i Arieskę drażni widok karmiącej piersią matki, ponieważ
          same zamiast porządnych i dorodnych cycuszków mają zasuszone piegi stąd ta ich
          irytacja jak zobaczą porządnego nalanego Big Cyca ! ot i cały powód
          • kochanica-francuza Re: nie ma nic gorszego jak widok matki z dziecki 14.12.06, 19:40
            Gość portalu: roto napisał(a):

            > Ja wiem dlaczego Agę i Arieskę drażni widok karmiącej piersią matki, ponieważ
            > same zamiast porządnych i dorodnych cycuszków mają zasuszone piegi

            spadówa prawiczku trzynastoletni
          • kochanica-francuza Re: nie ma nic gorszego jak widok matki z dziecki 14.12.06, 19:40
            Gość portalu: roto napisał(a):

            > Ja wiem dlaczego Agę i Arieskę drażni widok karmiącej piersią matki, ponieważ
            > same zamiast porządnych i dorodnych cycuszków mają zasuszone piegi

            bardzo logiczne. twoim zdaniem wsyzstkie matki mają duże piersi?
          • arieska Re: nie ma nic gorszego jak widok matki z dziecki 14.12.06, 21:00
            Gość portalu: roto napisał(a):

            > Ja wiem dlaczego Agę i Arieskę drażni widok karmiącej piersią matki, ponieważ
            > same zamiast porządnych i dorodnych cycuszków mają zasuszone piegi stąd ta ich
            > irytacja jak zobaczą porządnego nalanego Big Cyca ! ot i cały powód

            Kopara by ci opadla gdybys zobaczyl, jak jest naprawde. A biorac pod uwage, ze
            jestes typkiem, ktory wykazal sie niedawno brakiem wiedzy o zasadach
            umieszczania reklam w serialach...Coz, wychodzi na to, ze wielu innych rzeczy
            jeszcze nie wiesz. Ale nie martw sie-podobno kazdy ma szanse dorosnac, nawet ty.
        • Gość: pipon Re: nie ma nic gorszego jak widok matki z dziecki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.06, 09:00
          a z czego tu sie śmiac? chyba z glupoty tych mlodych matek
    • Gość: aga Re: wkurzające młode matki IP: *.chello.pl 14.12.06, 19:20
      podzielam twoje odczucia, za karmienie piersią publicznie powinno sie karać,
      powinny być jakieś ustronne miejsca do tego, mnie wiele razy zdarzyło sie
      dostrzec gołego cyca wywalonego na wierzch- moze to taka kobieca wersja
      ekshibicjonizmu? ale druga strona medalu to to ze te kobiety sa umęczone byciem
      matkami- poprostu to spore obciązenie, zaangazowanie i jest im wsjo rawno czy
      ktoś ich cyca widzi czy nie,
      widziałam jak ulewa sie maluchowi, słuchałam o karmieniu piersią, kupach- nie
      trzeba byc estetą, niedojrzałą osobą, aby zaczeło człowieka mdlić
    • Gość: a-ndrzej Re: wkurzające młode matki IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 14.12.06, 19:49
      Co za idiotyczny temat na tym forum. Moj mlodszy synek ma 8 miesiecy. Od
      pierwszych dni zona wychodzi z nim na spacery kiedy tylko moze. Karmi piersia w
      zasadzie wszedzie jezeli jest taka potrzeba, i nigdy nikt nie mial pretensji.
      Co wiecej nieraz starsi ludzie z usmiechem mowili ze to juz rzadki i piekny
      widok. Piers zawsze mozna oslonic,choc czasem jakis pan przechodzac tak sie
      zagapi ze wpadnie na drzewo. Moja zona jest piekna i zgrabna kobieta, bardzo
      szybko zgubila kilogramy. Nawet w ciazy zawsze bardzo o siebie dbala.
      Oczywiscie ze nikt z malym dzieckiem nie idzie do kina, ale dlaczego nie do
      restauracji?
      Nikomu to nie przeszkadza, choc czasem z wyrzutem popatrzą tipsiary w bialych
      kozakach, ktore wlasnie sobie rozmawialy przy Warce Strong o tym jak " Ogór
      ku..a wczoraj ku..wa na dysce wyrwal lachociaga i jej za..bal komorke. A ta
      Ku..a poszla na psiarnie i teraz Ogór ukrywa sie u Bysia a Princesa nosi im
      jedzenie".
      Nigdy nikt normalny nie zareagowal na dziecko negatywnie. Oczywiscie kultura
      obowiazuje rowniez rodzicow malych dzieci.Gdyby w restauracji, w parku, na
      ulicy placz dziecka byl najgorszym co nas moze spotkac, to byloby super.
      • kochanica-francuza Re: wkurzające młode matki 14.12.06, 19:54

        > widok. Piers zawsze mozna oslonic,choc czasem jakis pan przechodzac tak sie
        > zagapi ze wpadnie na drzewo.

        I dobrze tak oblechowi!!!! Hehehehehe!!! Oby jak największego guza sobie nabił!!!
      • hholy Re: wkurzające młode matki 14.12.06, 22:58
        a-ndrzej text o Ogorze i lachociagu byl PIEKNY:)
    • Gość: rozyczka Re: wkurzające młode matki IP: 193.17.14.* 14.12.06, 19:58
      Z tymi karmiącymi matkami to przasadzacie, często takie widze i jakoś nie mam z
      tym problemów.
      Natomiast zgadzam się z pkt 3: kobiety w pracy, które potrafią gadać tylko o
      kupkach, zupkach itd. Ale najgorsze to są opowieści ze szczególami porodowymi,
      (można się porzygać), i zupełnie bez żadnego skrępowania przy kolagach. A ci
      siedzą lekko zieloni na twarzy i nie widzą, czy wyjść z pokoju, żeby paniom nie
      przeszkadzać czy nie. W końcu są w pracy i chcieliby trochę popracować.
      Jakoś nie przypominam sobie, żebym będąc z małym dzieckiem, zamęczała w pracy
      innych takimi opowieściami. Ale ja tam chodziłam zarabiać pieniądze (na dziecko
      zresztą).
      • Gość: grubasek Re: wkurzające młode matki IP: *.limes.com.pl 14.12.06, 21:36
        tu sie zgodze, chociaz czasami sama sie lapie na opowiesciach o dziecku(bez
        drastycznych szczegolow), ale jak ktos mnie spyta:co sluchac?to naturalne mi
        sie wydaje pochwalenie postepow pociechy.pozniej staram sie szybko zmienic
        temat i tyle.
        a opowiesci o porodzie, szczegolach, itp. uwazam za zwykle chamstwo, chyba ze
        spyta osoba zainteresowana(przyjaciolka w ciazy).
    • Gość: bubu [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.06, 23:07
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • arieska Do przesladowcow-tylko tych umiejacych czytac 14.12.06, 23:34
        Gość portalu: bubu napisał(a):

        > wiesz co, chyba lepiej dla twojego niedoszlego dziecka, ze go nie masz. biedact
        > wo by sie meczylo, bo mamusi nie podoba sie karmienie piersia. jestes straszna
        > prostaczka

        A co Ty o mnie wiesz? Nawet nie masz odwagi sie zalogowac. Jestes osoba, ktora
        na mnie najezdza nie przeczytawszy dokladnie, o czym pisalam. Haslo "czytaj ze
        zrozumieniem" naprawde ma sens. Najpierw pokaz mi choc jedno zdanie, w ktorym
        potepiam karmienie piersia i naklaniam do glodzenia dzieci? Co, nie ma takiego
        zdania? Bo go nie napisalam, dopowiedzialas/es to sobie. Ja jedynie prosze o
        odrobine dyskrecji w pewnych sytuacjach, a nie wszystkie panie na to stac.
        Wymagaja zrozumienia, a same go nie maja. Odpusc wiec sobie krucjate, bo w
        przeciwienstwie do Ciebie i Tobie podobnych nikogo od prostakow nie wyzywam (to
        swiadczy tylko o Waszym poziomie). Rzecz jasna nie licze na zrozumienie, bo
        widzisz to, co chcesz widziec (nie Ty jedna/jeden w tym watku)a kompletnie
        ignorujesz fakt,ze mnie sie wylacznie o taktowne zachowanie rozchodzi. O nic
        wiecej, ale niemal kazda odpowiedz na moje posty swiadczy o tym, ze wielu osobom
        nie chce sie nawet dobrze przeczytac tego, na co odpowiadaja. Byle zadeptac i
        naublizac, tak dla zasady-w koncu kto nie z nami ten przeciwko nam, prawda? Mam
        nadzieje, ze Ci ulzylo jak zrzucilas zolc z watroby.
        • Gość: Booboo Re: Do przesladowcow-tylko tych umiejacych czytac IP: *.chello.pl 14.12.06, 23:48
          Arieska, jakie to dziwne, tak wielu ludzi nie czyta ze zrozumieniem tego, co
          napisałaś. Zastanów się, może wniosek Ci się sam nasunie.
          Piszesz, że nie potepiasz karmienia piersią, a równocześnie obrzydza Cię widok
          matki karmiącej dziecko piersią w miejscu publicznym. Weź się wreszcie
          zdecyduj, bo matki nie umieją się jeszcze teleportować jak Załoga Dżi.

          Ale wiesz co, całe szczęście, że takich jak Ty jest niewielu. Przeczytaj post A-
          ndrzeja. Jest właśnie tak, jak on pisze.
          • arieska Re: Do przesladowcow-tylko tych umiejacych czytac 15.12.06, 00:04
            Gość portalu: Booboo napisał(a):

            > Arieska, jakie to dziwne, tak wielu ludzi nie czyta ze zrozumieniem tego, co
            > napisałaś. Zastanów się, może wniosek Ci się sam nasunie.

            Wniosek jest taki, ze czytacie wybiorczo, to nie moj problem.

            > Piszesz, że nie potepiasz karmienia piersią, a równocześnie obrzydza Cię widok
            > matki karmiącej dziecko piersią w miejscu publicznym.

            Rece opadaja, znow odsylam do fragmentu o czytaniu ze zrozumieniem. Nie mam nic
            przeciwko karmieniu piersia, byle nienachalnie.
            >
            > Ale wiesz co, całe szczęście, że takich jak Ty jest niewielu. Przeczytaj post A
            > -
            > ndrzeja. Jest właśnie tak, jak on pisze.

            Wg Ciebie tak jest, wg innych nie musi. Zapamietaj, ze kazdy ma prawo do swoich
            pogladow i swojego zdania.Koncze ta dyskusje, bo czuje, ze chocbym milion razy
            przypomniala, o co mi chodzilo to i tak w kolko bede czytac te same histeryczne
            zarzuty na czele z przebojem o tym, jak smiem polecac link do Pajacyka skoro
            biedne dzieci glodze.
            • Gość: Booboo Re: Do przesladowcow-tylko tych umiejacych czytac IP: *.chello.pl 15.12.06, 00:27
              Każdy ma prawo do swojego poglądu, i do niemyslenia również. Bo ja np. nie
              rozumiem, co to jest karmienie nachalne i nienachalne. Karmienie to karmienie,
              a dziecko to nie jest nieruchoma laleczka, która można włożyc pod bluzkę i
              ukryć fakt, że ssie pierś. Ale punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
              Wyjdziesz na spacer z dzieckiem i kiedy będzie płakało z głodu, zaręczam Ci, że
              siądziesz w środku miasta i będzie Ci walić, czy ktoś zobaczył Twój cycek, czy
              nie.
              Również kończę dyskusję. Pozdrawiam.
              • Gość: zenotka Re: Do przesladowcow-tylko tych umiejacych czytac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.06, 00:43
                czesciej spotyka sie obrzydliwych ,starych sikajacych przy ludziach chłopow niż
                karmiace matki ,wole matki!
                • hholy Re: Do przesladowcow-tylko tych umiejacych czytac 15.12.06, 07:47
                  ...bo karmienie piersia w miejscu publicznym w sposob dyskretny nie jest
                  nietaktem
                  alez m sie mleka zachcialo
              • hholy Re: Do przesladowcow-tylko tych umiejacych czytac 15.12.06, 07:43
                Ariesko najpierw napisalas,ze nie przeszkadza Ci "goly cycek" a sam "fakt
                wykonywania tak intymnej czynnosci,przy innych,nie ze wszystkim trzeba sie
                obnosic"
                a pozniej,ze
                "mnie sie wylacznie o taktowne zachowanie rozchodzi"
                wiec moze sama zacznij czytac,co piszesz
                btw-nie natknelam sie na to zjawisko praktykowane w sposob a la "goly cyc"
                jak rowniez nigdy nie widzialam jeszcze w miejscu publicznym czegos takiego
                jak "pokoj do karmienia niemowlat"
                niedyskretnym karmiacym kobietom mowimy "zasloncie sie"
                niedyskretnym gapiacym sie ludziom mowimy"nie gap sie,ta pieluszka mi sie nie
                zssunie i tak!"
                • Gość: dr Anna Re: Do przesladowcow-tylko tych umiejacych czytac IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.06, 11:27
                  Nie widziałam zasłaniania pieluszką. Widziałam za to wielkie białosine wymiona w przejściu...Karmienie ostentacyjne.
                  Jestem też matką, moje dzieci nie poumierały z głodu, a nie karmiłam w sklepach, na Boga!
                  Hipermarket, CH, knajpa, to nie są miejsca dla dzieci! Mówię, oczywiście o niemowlakach. To bomba zarazków, ogromne skupisko ludzkie, to wirusy, bakterie, wszystko co dla dziecka niedobre. Nie wlecze się tam dziecka! I nie mówcie mi o konieczności, bo to brednie. mamusie wloką tam niemowlęta, żeby połazić po sklepach, pooglądać kosmetyki, albo ciuchy.
                  Jako lekarz twierdzę, że nie ma durniejszego pomysłu.
                  Wrzeszczące dzieci w kościele, knajpach, sklepach to terror matek. Ja wiem, ze własne dziecko jest pępkiem wszechświata, ale zrozum matko: TWOJEGO. Mnie twoje dziecko przeszkadza. Bo hałasuje. Idę do restauracji, żeby odpocząć, jest ładnie, cicha dyskretna muzyka, obsługa itd, zapłacę za to wszystko, a tu nagle wrzask, czasem przy dwulatku ściąganie ze stołu, latanie po knajpie i zamieszanie. NIE! To nie jest miejsce dla dzieci.
                  Widziałam zmienianie pieluchy na sali...Na szczęście kelnerzy zareagowali, bo już kilka osób przestało jeść...
                  Nigdy nie podtykałam swojego macierzyństwa innym pod nos. Można tak żyć.
                  Mam koleżankę, która odwiedza mnie z oseskiem i ma pretensję, że kot siedzi, pies biega, powinnam pozamykać...Nikogo nie będę zamykać. Nie będę też zachwycać się kupą, ulewaniem i kłamać, że dziecko jest piękne. TWOJE dziecko nie jest pępikiem MOJEGO świata, tak jak nie zmuszam cię do myślenia, że moje dzieci są pępkiem twojego świata.

                  A teraz autentyczny obrazek z zeszłego tygodnia: myjnia, kilka aut w kolejce, ludzie czekają labo w w samochodach, albo na ławce, albo w poczekalni z telewizorem...Podjeżdża toyota, wysiada mloda kobieta w ciąży, pyta, kto teraz wjeżdża i ogłasza, że w takim razie wjedzie ona, bo jest w ciąży...Bez kolejki się należy. Powiem jedno: nie wjechała. A śmiech taki gruchnął, że na jej miejscu zapadłabym się pod ziemię...Jej dziecko to będzie pępek świata!

                  Mam swoją teorię na temat tych pępków: Dziecko jest częścią MNIE, więc to chodzi o MNIE, MOJE macierzyństwo, to JA urodziłam, patrzcie na MNIE.

                  Moi koledzy, pediatrzy mają takie problemy z mamusiami, że włosy stają dęba...
                  • emixes Re: Do przesladowcow-tylko tych umiejacych czytac 16.12.06, 22:12
                    A mnie włosy dęba stają na taką lekarz...brrr...
                    A ten autorytarny ton.....
                    Restauracja, muzyka, dyskretnie...prosze Pani do takich lokali wybieramy sie
                    raczej wieczorem w porze wcześniejszej duże prawdopodobieństwo spotkania matek
                    czy też rodziców z dziećmi. Pytam: a co rodzina izoluje się od cywilizacji na X
                    lat , żeby pani dorktor Anna spokojnie w ciszy i dyskrecji zjadła obiad, na
                    który ją stać? Wyobraź sobie, że ich też stać, rodzice z dzieckiem też płacą a
                    pomyślałaś, że im może przeszkadzać jak siedząc przy stoliku obok widzą Twoją
                    oburzoną, skwaszoną mine... a może nie podoba się im albo komuś innemu ton
                    Twojego głosu i to gdy mówisz za głośno... albo gdy odbierasz komórke..
                    Ja gdy ide na basen wybieram godziny późniejsze bo wczesniej jest więcej matek
                    z dziećmi albo dorastającej młodzieży, nie powiem by mnie rozwrzeszczana
                    młodzież wprawiałą w błogi stan dlatego unikam ale jak anjdalej jestem od tego
                    by im zakzaywać przebywania na basenie. Są sprawy, które jakoś mnie drażnia ale
                    jak to mawiają starsi ludzie " z ludźmi trzeba żyć"
            • Gość: grubasek Re: Do przesladowcow-tylko tych umiejacych czytac IP: *.limes.com.pl 15.12.06, 11:38
              co rozumiesz przez nienachalne karmienie? w tym syfiastym "zakatku"
              przeznaczonym do tego celu? kilka razy widzialam kobiety karmiace dziecko tak
              dyskretnie, ze dopiero po dobrej chwili dotarlo do mnie co one tak naprawde
              robia. zazwyczaj wybieraja lawki gdzies w miare dyskretnym miejscu i nie
              zwracaja na siebie uwagi.w sprzedazy sa nawet specjalnie uszyte bluzki(piers
              podczas karmienia nie jest widoczna).
              zgadzam sie z toba, ze takie ostentacyjne karmienie jest niesmaczne, podam
              nawet przyklad - widzialam taka scenke: matka siedziala z dzieckiem na lawce na
              przeciwko wejscia do duzego sklepu w galerii supermarketu, mnostwo ludzi
              wchodzi i wychodzi. ona cyc WYWALONY CALY, karmi dziecko i rozglada sie czy
              wszyscy widza.zenada. pewnie czekala na oklaski jaka z niej wspaniala matka
              Polka...
              czyli: karmienie piersia jest jak najbardziej naturalne pod warunkiem, ze matka
              robi to dyskretnie.
              ale z tym "spokojem" w miejscu publicznym przesadzilas:kazdy chce chwile
              odsapnac poza domem, nawet kosztem dyskomfortu innych.(mnie duzo rzeczy
              przeszkadza, ale staram sie przymykac na to oko:zyj i daj zyc innym).
            • emixes Re: Do przesladowcow-tylko tych umiejacych czytac 16.12.06, 21:59
              To fakt link pajacyka nie pasuje do Twoich wypowiedzi... Skoro zaś powiadasz,
              że każdy ma prawo do swoich poglądów równierz każdy czyta ze zrozumieniem...A
              to co rozumie z Twoich wypowiedzi wyraża na tym firum ponieważ ma do tego
              prawo.. A tak swoją drogą wiesz przypominasz mi Karoline z "Niani";)))... Nic
              ująć nic dodać..
    • Gość: grubasek Re: wkurzające młode matki IP: *.limes.com.pl 15.12.06, 11:50
      mam propozycje:przestanmy sie licytowac kto ma racje, bo i tak sie nie
      dogadamy.kazdy ma troche racji. wykorzystajmy, ze to jest forum humorum i
      zacznijmy wymyslac dziwaczne kompromisy, np.co 3 sobota miesiaca od 12 do 17
      restauracje otwarte tylko dla rodzin z dziecmi.
      w co 6 niedziele w menu restauracji 3 dania dla pupila:pedigree, whiskas i
      kaszanka dla kota/psa. zapraszamy ze zwierzakami:im wiekszy pies, tym mniejszy
      rabat...przy zaplacie rachunku powyzej 60 zl - kosc gratis.

      i takie glupoty
      • Gość: jaija Re: wkurzające młode matki IP: *.elblag.dialog.net.pl 15.12.06, 15:41
        Faktem jest, że kiedyś nigdy nie widziałam karmiących kobiet w sklepach ani
        miejscach publicznych, chyba, że butelką... teraz widziałam jedną "cycatkę",
        ale zrobiła to dyskretnie i wcale mnie to nie oburzyło - usiadła na ławeczce,
        odwrócona do tyłu, widać trzeba było nakarmić. Ale to było akurat w takich
        ogrodach, nie w sklepie :)
        Też jestem przeciwna wleczeniu dzieci do supermarketów - nie dość, że uciążliwe
        dla otoczenia, to jeszcze dla matki, no i dzieciaka, który coś może złapać.
        A jeśłi chodzi o restauracje, to fajnie byłoby, gdyby istaniały własnie takie
        dla rodzin, gdzie można byłoby przychodzić z czeredą ;)
    • Gość: Booboo Re: wkurzające młode matki IP: *.chello.pl 15.12.06, 16:03
      Rozumiem ludzi, którym zwyczajnie przeszkadza hałaśliwe dziecko w knajpie, czy
      w sklepie, itp. Rodzice generalnie powinni zawsze ucinać takie sytuacje, ale to
      już zwyczajnie leży w kwestii dobrego wychowania (!!) Tak samo, jak nie powinno
      się puszczać komuś w nos dymu papierosowego, jechać z wiązanką przy ludziach i
      robić dyskoteki w bloku o godzinie 3h. Nie popieram mam, które patrzą z
      uwielbieniem na pociechę, bo zwaliła właśnie w sklepie trzecia półkę z towarem!!

      Ale na Boga, czy matki karmiące dziecko powinny kryć się z tym, że karmią?
      Przepraszać za to, że wyszły z domu? Niech nie pieprzą ci, którzy mówią, że
      supermarket nie jest miejscem dla dzieci, bo oczywiste jest, że supermarket nie
      jest miejscem dla dzieci!!! Tylko, kurczę, czasem nie ma wyboru. I oto wielka
      tajemnica.
      Pruderyjni Polacy...Jakoś na zachodzie (chociażby we Francji) kobiety wywalają
      cycki w eleganckich restauracjach i to żadna afera. W saunie, na plaży, pod
      prysznicami na basenie gołe ciała są naturalne, ani piekne, ani brzydkie, po
      prostu gołe. A pojedźcie sobie, Wy, którym przeszkadza karmiąca matka, do
      Afryki, gdzie cycki pokazuje się jak w Polsce kolana. Wyalienowaliście się w
      świat komputerów i sztucznych środowisk, i wpadacie w panikę na widok ludzkiego
      ciała. Żyjecie w sztucznym świecie.
      • Gość: toznowuja Re: wkurzające młode matki IP: *.zgora.dialog.net.pl 15.12.06, 16:51
        Miałem chyba 14 lat Z kolegą wracamy do domu a tu zaskoczenie. Siedzi na ławce
        kobieta z dzieckiem i rozpina bluzkę. Ja z kolegą ucieszeni jesteśmy. ,,gołe
        cycki,, i to za darmo. Wow!
        Kobieta istostnie wyjęłą coś z bluzki ale to bardziej przypominało flak niż
        pierś.
        I było jeszcze sine.
        • hholy Re: wkurzające młode matki 15.12.06, 16:56
          to moze lepiej bylo ogladac to co miales wtedy w spodniach?
          tez pewnie wygladalo jak flak i bylo jeszcze male
      • Gość: jaija Re: wkurzające młode matki IP: *.elblag.dialog.net.pl 15.12.06, 23:51
        Booboo, czy to do mnie? Dlaczego tak ostro? Czy ja mam coś przeciwko? ;) więcej
        luzu, bo robi się forum horrorum!
        • Gość: Booboo Re: wkurzające młode matki IP: *.chello.pl 16.12.06, 00:25
          Jaija, Skarbie, skądże znowu. To było do ociekającej jadem, niejakiej dr Anny.
    • Gość: agnesia Re: wkurzające młode matki IP: *.crowley.pl 15.12.06, 17:00
      ja postuluje o zamkniecie juz tego watku:) poki nie jest za pozno i nie
      pozabiamy sie nawzajem:)
      pozdrawiam
      • hholy Re: wkurzające młode matki 15.12.06, 17:47
        no bo w zyciu to nie zawsze jak w niemieckim pornolu
        • Gość: agnesia Re: wkurzające młode matki IP: *.crowley.pl 15.12.06, 18:48
          ???
          czy to byla odp. na moj post??jesli tak to nie rozumiem...
    • czwarty.wymiar Re: wkurzające młode matki 15.12.06, 19:24
      Ale się czepiliście tego karmienia. Serio niektórych to tak razi?
      Może jestem dziwny, ale u mnie to nie wywołuje negatywnych emocji.
      Drażnią mnie za to "bezstresowa" mamuśki, które pozwalają swoim dzieciakom latać po całym sklepie, czy wspomnianej restauracji, wydzierać się, zaczepiać przypadkowe osoby...
      • Gość: trusiaa Re: wkurzające młode matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.06, 19:36
        Podpisuję się pod wypowiedzią czwartego.wymiaru.
        Przeciwnikom(czkom) karmienia piersią proponuję jeszcze wydać krucjatę
        nieprzyzwoitym, a jakże popularnym w naszym pięknym kraju, obrazom Madonny
        Karmiącej. Toż to obleśny i nieprzystojny widok!
        Czyżby ludzi Renesansu cechowała większa radość życia, wyrozumiałość i luz?
        • obrobka_skrawaniem Re: wkurzające młode matki 15.12.06, 19:49
          Gość portalu: trusiaa napisał(a):

          > Przeciwnikom(czkom) karmienia piersią proponuję jeszcze wydać krucjatę
          > nieprzyzwoitym, a jakże popularnym w naszym pięknym kraju, obrazom Madonny
          > Karmiącej. Toż to obleśny i nieprzystojny widok!
          > Czyżby ludzi Renesansu cechowała większa radość życia, wyrozumiałość i luz?


          Przedstawienia Matki Bożej Karmiącej występują też w ikonografii:

          ljplus.ru/img/a/s/ashikcygan/Ikona.png
          • Gość: grubasek Re: wkurzające młode matki IP: *.limes.com.pl 15.12.06, 21:22
            jezeli chodzi o karmienie piersia :mnie to poprostu krepuje, ale nie mam nic
            przeciwko karmiacym kobietom. poprostu nie gapie sie na nie, mijam jak wielu
            innych ludzi.
            jezeli chodzi o wrzeszczace dziecko w restauracji:staralabym sie dziecko
            uspokoic; dyskretnie(!!!) przewinac - wjezdzac wozkiem do toalety- o ile to
            mozliwe, ewentualnie znalazlabym inny sposob zeby nie robic tego na oczach
            wszystkich; piersia nie karmie wiec ten problem mam z glowy. jezeli to by nie
            pomoglo sprawa jest prosta: koncze szybko jesc i wychodze.
            jak ktos wspomnial:wszystko zalezy od kultury " nawiedzonych mamusiek" ;-)),
            ale tez wyrozumialosci ze strony innych.
            • Gość: grubasek Re: wkurzające młode matki IP: *.limes.com.pl 15.12.06, 21:23
              wjezdzajac sorry
              • shey.sh Re: wkurzające młode matki 16.12.06, 00:47
                Cóż...jak matka jest piekną kobietą, to i karmiąca wygląda pięknie, a jak nie -
                to nie. Widok niepięknych karmiących budzi negatywne emocje - dbajcie o siebie,
                dziewczyny.
                A mnie razi u młodych matek agresja. I dlaczego te dzieci są w wózkach wielkości
                samochodów?
                • sheep2 Re: wkurzające młode matki 16.12.06, 11:46
                  no tak, bardzo prawidlowe myslenie, kobieta niepiekna ( kto w ogole ma prawoo
                  okreslac co jest piekne a co nie, gdyz sa to pojecia bardzo wzgledne) ma sie
                  moze schowac do kibla jak chce nakramic swoje dziecko czy co zrobic , moze
                  jakies propozycje z twojej strony co?? zeby nie razila czulego na kobiece
                  piekno meskiego oka??
                  a tak a props calej dyskusji nt. karmienia piersia: co was razi w tym, ze
                  dziecko sobie je swoj posilek??? co w tym zlego przepraszam bardzo, czy nie ma
                  do tego prawa?? a mnie np. drazni jak ktos kolo mnie w restauracji je kotleta i
                  ja czuje smrod miesa i robi mi sie niedobrze, albo gada jakies bzdury i drazni
                  mnie to? no bo co, mam do tego prawao, zeby siedziec w spokoju, czyz nie, w
                  mysl zasady chamow : place to wymagam, nie??
                  ludzie opamietajcie sie troche i wykazcie sie wiekszym zrozumieniam, tolerancja
                  i szcacunkiem dla drugiego czlowieka, a nie myslcie tylko o sobi i czubku
                  wlasnego nosa i tym, ze to tylko mi ma byc milo i przyjemnie, a reszta niech
                  spada albo sie schowa do mysiej dziury , ze by mnie nie niesmaczac czy wkurzac
                  swym widokiem! jest nas na swiecie 6 miliardow i chyba najwyzszy juz czas
                  pogodzic sie z tym, ze nie jestesmy sami i chcac czy nie chcac musimy sie jakos
                  ze soba dogadywac i szanowac siebie nawzajem. a najsmieszniejsze w tym
                  wszytskim, z eten watek znalazl sie na forum humorum:)
                  pozdrawiam
                • mallard Re: wkurzające młode matki 16.12.06, 12:00
                  shey.sh napisał:

                  > A mnie razi u młodych matek agresja. I dlaczego te dzieci są w wózkach
                  wielkości samochodów?

                  Idę ja kiedyś po chodniku, nagle patrzę, - czołg! Jedzie na mnie i tylko
                  patrzeć, jak mnie rozpłaszczy! Zbliża się i widzę jednak, że to nieczołg, tylko
                  wózek na bliźniaki. W kolorze khaki...
                  • nessie-jp Re: wkurzające młode matki 16.12.06, 16:59
                    No fakt.

                    Stoję ja sobie jakiś czas temu w markecie budowlanym (!), między ciasnymi
                    alejkami, oglądam tapety. Nagle nadciąga taki czołg z pełną szybkością, matka
                    napędzająca ryczy "PrzepraSZAM!" (czyt. "Zejdź z drogi cholero bo ja tutaj
                    wyścigi uprawiam, a tej się zachciało tapety oglądać"). Jako że nie udało mi się
                    wspiąć dostatecznie szybko na metalowe półki, oberwałam wózkiem po łydkach i
                    dostało mi się jeszcze wymowne spojrzenie mamuśki...
                • kochanica-francuza Re: wkurzające młode matki 16.12.06, 12:02
                  shey.sh napisał:

                  > Cóż...jak matka jest piekną kobietą, to i karmiąca wygląda pięknie, a jak nie -
                  > to nie.

                  A widzisz, ona nie karmi dla twojej przyjemności estetycznej. Ona zywi dziecko.
                  A jak ktoś z natury nie jest piękny, tylko średni, rozumiem ma sobie zafundować
                  kilka(naście) operacji plastycznych?
                  • shey.sh Re: wkurzające młode matki 17.12.06, 02:43
                    To oczywiste, że nie dla mojej przyjemności matki karmią swoje dzieci.Czyżbym
                    twierdził inaczej?

                    A piękno pojmuję inaczej niż Ty, dla mnie nie jest ono efektem operacji
                    plastycznych. Jest światłem, które emanuje z wnętrza człowieka, piękni ludzie
                    promieniują, są niezwykli.Osoby z wadami fizycznymi bywają piekne - w tym
                    znaczeniu. Agresywna kobieta pokrzykująca na dziecko,pouczająca przechodniów i
                    nie licząca się z otoczeniem - emanuje wulgarnością, a ta jet piękna
                    przeciwieństwem.

                    Ale oczywiście świat jest dla wszystkich:)
                    • kochanica-francuza Re: wkurzające młode matki 17.12.06, 19:36

                      >
                      > A piękno pojmuję inaczej niż Ty, dla mnie nie jest ono efektem operacji
                      > plastycznych. Jest światłem, które emanuje z wnętrza człowieka, piękni ludzie
                      > promieniują, są niezwykli.Osoby z wadami fizycznymi bywają piekne - w tym
                      > znaczeniu.


                      Aaaaaa no to było tak od razu. Ja tego nie nazywam pięknem, ale niewątpliwie
                      doceniam .
    • anka9009 Re: wkurzające młode matki 16.12.06, 09:31
      ależ raban się podniósł. ja jestem bardzo tolerancyjna, nawet kiedy matka z
      dzieckiem mnie strasznie wkurzy. zdzierżyłam nawet posadzenie obok mnie obcego
      dziecka na krzesełku i zostawienie go tak samego (tzn. ze mną) bez słowa na 10
      min. na szczęście było spokojne. tylko że widać z tej dyskusji, że młodzi
      rodzice czują się pokrzywdzeni i dyskryminowani i gó.. ich obchodzi, że są
      jeszcze inni ludzie w miejscach publicznych, np. ci, którzy zostawili swoje
      dziecko z opiekunką, aby mieć 3 godzinki czasu dla siebie lub na załatwienie
      różnych spraw. poza tym młode matki zawsze chodzą wkurzone (no prawie) i krzyczą
      a dzieci albo na innych ludzi (rozumiem przemęczenie, zdenerwowanie itp.), więc
      nie mówcie, że akurat wy na swoje dzieci nie, bo małe prawdopodobieństwo, że tak
      jest naprawdę.
      aż mnie przeraża wizja mojego macierzyństwa.
      • izabella1991 Re: wkurzające młode matki 16.12.06, 13:54
        Teraz ja wtrace Swoje trzy grosze:_)))
        Otoz jak swiat istnieje,nie mam i nigdy nic nie mialam do idei karmienia
        piersia...w miare dyskretnie,gdzies na laweczce,czy w pociagu,czy nawet w
        supermarkecie-prosze bardzo!Tylko czy co poniekrore musza robic to w tak
        ostentacyjny,nieestetyczny sposob?Wywalajac,sorry za slowo,cale wymiona na
        wierzch?To sprawa WYLACZNIE KULTURY OSOBISTEJ,a nie karmienia piersia czy
        butelka.
        Druga sprawa,to przewijanie niemowlat i tu fakt faktem,w calej
        niby "prorodzinnej" Polsce jest diabelnie malo miejsc sluzacych do tego,nawet w
        szpitalach,osrodkach zdrowia w toaletach czy pokojach dla matek jest SYF,KILA I
        MOGILA!Ja ,jako "stara krowa"niejednokrotnie brzydze sie tam wejsc,a co dopiero
        matka z malym dzieckiem.Inna rzecz,ze przewijanie dziecka pod nosem np.innych
        ludzi jedzacych obiad w restauracji,to juz mega-chamstwo!
        Jeszcze jedna uwaga,ze ktora niektore pseudo-mamuski by mnie zapewne
        zlinczowaly,otoz SA,BYLY I BADA MIEJSCA WYBITNIE NIE PRZEZNACZONE DLA DZIECI!!!
        Bo diabla ciagac maluchy do knajp,pubow,czy do kina (chyba ze to seans dla
        matek z dziecmi,sa takowe w Szwecji)?Mam wrazenie,ze niektore matki do porno-
        kin by swoje maluchy zaciagnely,gryby takowe w Polsce byly!W Olsztynie na
        oddzial zakazny w odwiedziny przylazly m.inn. matki(maciory rozplodowe,nie
        matki)z maluchami,taka jazde od p.ordynator dostaly,ze wyfrunely jak z procy...
        Drogie matki-troche zrozumienia dla innych prosze i bedzie fajnie!
        Pozdrawiam-Iza
        • Gość: Booboo Re: wkurzające młode matki IP: *.chello.pl 16.12.06, 15:11
          Mam wrazenie,ze niektore matki do porno-
          > kin by swoje maluchy zaciagnely,gryby takowe w Polsce byly!W Olsztynie na
          > oddzial zakazny w odwiedziny przylazly m.inn. matki(maciory rozplodowe,nie
          > matki)z maluchami,taka jazde od p.ordynator dostaly,ze wyfrunely jak z
          procy...
          > Drogie matki-troche zrozumienia dla innych prosze i bedzie fajnie!

          Droga Izabello, przegięłaś i to grubo. Rozumiem, że Twoja matka siłą rzeczy też
          należy do gatunku rozpłodowych macior.
          • sheep2 Re: wkurzające młode matki 16.12.06, 15:18
            Booboo kochane nie ma sie co przejmowac, tym postem o naprawde zenujaco niskim
            poziomie, ale (ze posluze sie slowami autorki wspomnianego posta) to sprawa
            kultury osobistej; coraz jej mniej niestety....
        • czwarty.wymiar Re: wkurzające młode matki 16.12.06, 15:19
          izabella1991 napisała:

          > [...] do kina (chyba ze to seans dla
          > matek z dziecmi,sa takowe w Szwecji)

          W Polsce też.
        • Gość: grubasek Re: wkurzające młode matki IP: *.limes.com.pl 17.12.06, 00:44
          no jezeli o mnie chodzi to poszlabym z dzieckiem do restauracji max do godz.15
          (w miare malo ludzi, wlasciwie bym nie przeszkadzala.wieczorem jest czas dla
          pelnoletnich ;-) )
    • Gość: ren-ka Re: wkurzające młode matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.06, 13:46
      Uff, przeczytałam wszytskie wypowiedzi..dotrwałam i zzieleniałam.O co Wam
      ludzie "chodzi" ???? toż trzeba nie miec żadnych problemów, ze by takei sobie
      stworzyć..temu przeszkadza cycek , tamtej płaczące dzicku, innemu, ze
      przeszkadza to nie komus nie przeszkadza, a innej przeszkadza to, ze temu
      pierwszemu tez przeszkadza, ale przeszkadza inaczej , a trzeciej nie
      przeszkadza to ze tej drugiej tez nie przeszkadza...YYYYY pogubiłam się-widac,
      ze społeczeństwo bezstresowe w innym przypadku byście sobie takich głupawych
      dysput nieurządzali.
      g'woli ścisłości-nie karmiłam jeszcze, jak mijam "karmiąca" to ja pr prostu i
      mijam i mnie to nie obchodzi czy to przystoi tak czy nie przystoi bo mam sto
      tysiecy innych spraw na głowie.I jeszcze reflakcja:świat chyba za mały, zeby
      zmiescic was wszytskich???
      • Gość: jaija Re: wkurzające młode matki IP: *.elblag.dialog.net.pl 16.12.06, 13:57
        Poczytajcie sobie nowe Wysokie Obcasy - nie wiem, czy czasem ten wątek, w
        którym odchodzą kłótnie, nie został szybko zainicjowany, żeby potem dodać
        wypowiedzi jako komentarz internautów odnośnie artykułu o karmieniu piersią w
        miejscach publicznych ;)
      • kochanica-francuza a to ci dopiero argumentacja 16.12.06, 18:15
        Gość portalu: ren-ka napisał(a):

        > Uff, przeczytałam wszytskie wypowiedzi..dotrwałam i zzieleniałam.O co Wam
        > ludzie "chodzi" ???? toż trzeba nie miec żadnych problemów, ze by takei sobie
        > stworzyć..

        twoim zdaniem jak komuś przeszkadza, że mu klną na cały autobus, znaczy, że nie
        ma on problemów?

        zauważanie cudzego zachowania = brak problemów? bo ty tak masz? ależ nie wszyscy
        są tobą!
        • Gość: ren-wet Re: a to ci dopiero argumentacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.12.06, 13:00
          Panno czepialska niedoczytująca..o czym ty mówisz? To wątek o karmieniu
          niemowląt w msc.publicznych czy o publicznym bluzganiu?
          Tak, namiętne komentowanie i szeptanie na temat cudzego zachowania (
          przypominam ci wciąż mówimy o karmieniu niemowląt-absurd na forum humorum) to
          nic innego jak tylko wioskowo-babciowe plotkartstwo z domieszką chęci pouczenia
          i pokazaniu tej "nieudolnej karmiącej" jak paskudna jest; podczas gdy ty
          (pozjadałm wszystkie rozumy świata, och i ach) wiesz lepiej co nalezy a co
          nie...O już widze rośnie EGO...kindersztuba w małym palcu.Zyj kobito swoim
          zyciem, a nie cudzym ( przypominam mówimy o karmieniu...)
    • Gość: a-ndrzej Re: wkurzające młode matki IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 16.12.06, 15:18
      Generalnie prawda jest taka ze sa po prostu ludzie kulturalni i chamy. Cham
      obrzydzi ci pobyt w knajpie, kinie, parku, deptaku i nie potrzebuje do tego
      atrybutow typu male dziecko. Nigdy nie zdarzylo mi sie zeby ktos mial do nas
      pretensje za zachowanie naszych dzieci. Staramy sie byc taktowni i nie myslimy
      ze w zwiazku z posiadaniem dziecka wolno nam wiecej niz innym. Ewentualne
      nieporozumienia z dziecmi (czy miedzy nami na ich temat) zalatwiamy grzecznie
      po przyjsciu do domu. Jeeli ktos zmienia dziacku pieluche na stole w
      restauracji, jest duza szansa ze gdyby byl bez dziecka obgryzalby paznokcie i
      plul nimi dookola. Posiadanie dzieci jest w jakis sposob dla mnie naturalna
      koleja rzeczy. Oczywiscie mozna ich swiadomie nie chciec, choc trudno mi to
      sobie wyobrazic. Gorzej znosze doroslych ludzi ktorzy smierdza bo sie nie myli,
      niz dziecko ktore zakwili przy stoliku obok. Sa ludzie ktorzy nigdzie nie
      powinni wychodzic bo wszystko ich drazni, ale to na szczescie mozna skutecznie
      leczyc.
      Pozdrawiam wszystkich mniej drazliwych.
      • Gość: Booboo Re: wkurzające młode matki IP: *.chello.pl 16.12.06, 15:51
        Mam nadzieję, że młode, niedoświadczone mamy po przeczytaniu co poniektórych
        wypowiedzi nie będą się wstydzić karmić dzieci przy ludziach. Bo może im do
        głowy wczesniej nie przyszło, jakie to nietaktowne?
        Nasze społeczeństwo zbyt jeszcze pamięta czasy, kiedy to panował kult butelki,
        a pierś była siedliskiem zarazków. Musi upłynąć jeszcze trochę czasu, zanim
        przywyknie. Poczekajcie, jeszcze jedno pokolenie, a gawiedź będzie oburzać się
        na widok matki karmiącej BUTELKĄ.
        A w ogóle, to niedługo widok dziecka będzie wzbudzał sensację ;)
        • Gość: Izabella1991 Re: wkurzające młode matki IP: *.ipcom.comunitel.net 16.12.06, 16:41
          Do Booboo-ABSOLUTNIE nie mialam zamiru obrazac wszystkich matek jak leci....Do
          glowy mi by to nie przyszlo.Okreslenie maciory rozplodowe(mocne-przyznaje) jest
          razererwowane do matek bezmyslnych,glupich,ktore nie zdaja sobie sprawy z
          tego,ze dziecko to nie czlowiek dorosly i nalezy ciagac malucha do szpitala na
          oddzial zakazny czy do zadymionych knajp.
          Lubie dzieci,nawet bardzo!Dlatego tez jestem przeciwna ciaganiu ich tam,gdzie
          nie trzeba.
        • mallard Re: wkurzające młode matki 18.12.06, 10:16
          Gość portalu: Booboo napisał(a):

          > Nasze społeczeństwo zbyt jeszcze pamięta czasy, kiedy to panował kult
          butelki,

          W naszym społeczeństwie od zawsze panował i panuje kult butelki, jeno z inną
          zawartością... ;)
    • emilly4 Wkurzajacy bezdzietni:P 16.12.06, 20:32
      Hmmm...bardzo trafna uwaga! Wiec moze kobiety karmiace nie powinny wychodzic z
      domu i sie "obnazac",szczegolnie o 12!! Niech siedza w domu i tam spedzaja cale
      miesiace az skoncza karmic,po co maja sie relaksowac w kinie,czy
      restauracji...niech siedza w domu,a jak z niego w koncu wyjda,beda pieknie
      przyodziane w kamizelke...biala...bez rekawow!!! Co za DEBIL!!!
      • Gość: Izabella1991 Re: Wkurzajacy bezdzietni:P IP: *.ipcom.comunitel.net 16.12.06, 23:21
        Tak,jak jedna z forumek napoisala powyzej,sa ludzie kulturalni i Chamy!!!
        Emilly4-masz 100% racje,tak,niwçech te ku..y maciory rozplodwe nie leza,gdzie
        je nikt nie prosil.Tak-masz racje!Powinny siedziec na 4-ech literach i nie
        szwendac sie ze swioimi zasmarkanymi plodami po restauracjach,ani teatrach,BO
        TO SA MIEJSCA DLA DOROSLYCH!!!
        Ja wiem,ze w Polsce maciory-Polki chca rzadzic wszystkimi i wszystkim,ale nie
        tedy droga!To,ze jedna z druga daly doopy swoim facetom i maja bachora nie
        upowaznia je do tego,by zatruac zycie nie-dzieciatym!!!
        Gwoli scislosci-ja dziecko mam i NIGDY,PRZENIGDY NIE CODZILAM Z NIM TAM,GDZIE
        MOGLBY KOMUS SWOIM KRZYKIEM PRZESZKADZAC.No ale dla co poniektorych
        macior.Polek to za trudne do zrozumienia!
        Pozdrawiam-Iza
        • ankab29 Re: Wkurzajacy bezdzietni:P 16.12.06, 23:33
          Przepraszam, Ty jesteś po paru drinkach?Wyrażasz się w tak nieskoordynowany
          sposób...
        • Gość: Booboo Re: Wkurzajacy bezdzietni:P IP: *.chello.pl 16.12.06, 23:49
          Izabella, zdaje mi się, że zabierasz głos w dyskusji, żeby wytknąć matkom z
          dziećmi brak kultury i wyczucia. Zatem chyba zgodzisz się, że wypadałoby mieć
          samej kulturę i wyczucie? Niestety Twój poziom sięgnął dna przy pierwszym
          poście, a przy drugim grzmotnął z łoskotem, budząc wszystkie matki z dziećmi w
          naszym pięknym kraju.
          Współczuję Ci szczerze.
          • Gość: EDI Re: Wkurzajacy bezdzietni:P IP: *.c31.msk.pl 17.12.06, 00:21
            Izabello-napisałaś >dały.....,mają.....,< chyba sądzisz je według siebie,to ty
            dałaś....,to ty masz....,i jest ci zawadą skoro z nim nigdzie nie chodziłaś i nie
            spotkało,że musisz nakarmić dziecko w miejscu publicznym,albo po prostu nie
            karmiłaś bo nie miałaś czym i dlatego zazdrościsz karmiącym matką, stąd ta
            złośliwość w twoich wypowiedziach.


            .
      • Gość: leming Re: Wkurzajacy bezdzietni:P IP: *.aster.pl 18.12.06, 23:18
        > po co maja sie relaksowac w kinie,

        A dlaczego maja sie relaksowac kosztem innych?
        Mysl; myslenie nie boli.
    • Gość: Przyszła mama Re: wkurzające młode matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.06, 00:14
      Znajomemu urodził się synek. Znajomy znany jest z tego, że w domu to on
      dyryguje, żone traktując nie jak partnera, lecz własność. Znajomy ma swoje
      teorie na temat wychowywania dzieci i zawsze chętnie pouczy każdego jak należy z
      nimi postępować.

      Otóż znajomy wyznaje teorię, że do dziecka w nocy nie wolno zrywać się na każde
      zawołanie. Zabrania żonie wstawać gdy mały płacze, twierdząc, że dziecko o ile
      jest nakarmione i zdrowe, może sobie popłakać, aż uśnie i nic mu złego nie będzie.

      Po argumentach zgorszonych koleżanek, że to nieludzkie, okrutne, itd., wysunęłam
      jeszcze jeden:
      - Ale pomyśl że jeśli dziecko krzyczy godzinami na cały regulator, nie dajesz
      spać po nocach sąsiadom z bloku, ludzie chcą spać, wstają rano do pracy, szkoły..

      Na to kolega:
      - Zartujesz chyba! To nie mój problem!

      Ot, egoizm niektórych rodziców. I dziwić się że potem są tacy, co mają alergię
      na widok młodych rodziców i ich pociech, choćby Bogu ducha winnych.
    • panteraleo Re: wkurzające młode matki 17.12.06, 19:57
      Dominujący styl "maciora" tzn. karmi publicznie wszędzie, nie zważając na
      negatywne odczucia estetyczne niewinnych przchodniów w centrum handlowym w
      ogrodzie w Powsinie.
      Najgorsze jednak było ujrzenie publicznej wymiany zas...ej pieluchy ok 5 m od
      stolików baru w centrum handlowym, mimo że dojście do toalety wymagało ok 25
      metrowego spaceru, a pielucha chyba nie mymaga interwencji niemożliwej do
      odroczenia o 1 mnutę. Mamuśki nie rozumieją, że ich s...ące bobaski i
      wystawiony publicznie biust nie sa śliczne i słodkie a są po prostu obrzydliwe.
      • Gość: /// Re: Drogie mamusie, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.12.06, 21:13
        zaczyna się wcześnie. Już teraz pokazujecie otoczeniu i dziecku, kto jest najważniejszy na świecie. A nie wiadomo jak długo "Superniania" będzie przyjeżdżać do takich jak wy i uczyć najprostszych rzeczy.
        Wasze brzuchy, karmienie, bobaski i pieluchy większość ludzi G obchodzą i nie ma sensu podstawiać im tego pod nos, bo płodność to żadne osiągnięcie. Wiecie jak płodne są szczury?
        Zróbcie teraz z waszego potomstwa bożki, a poczytacie sobie o nich kiedyś w gazetach, tyle, że z imieniem i pierwszą literką nazwiska.

        Czy byłybyście zachwycone, gdyby ktoś podstawiał wam pod nos używany papier toaletowy, rzygał w waszej obecności, darł ryja na cały regulator? To dlaczego robicie to innym?

        Mnie brzydzi oglądanie waszych cycków, pieluch waszego potomstwa. Jasne, wolno wam, a nam wolno oceniać. Są kulturalne matki i kretynki, które się rozmnożyły.
        Wiele was dzięki brzuchowi zawlokło jakiegoś nieszczęśnika, który i tak kiedyś sobie pójdzie, do ołtarza i ten wrzeszczący dzieciar to dowód sukcesu, zapewne.

        Są dzieci, które się lubi, aż chce się do takiego uśmiechnąć i dzieci, na które nie mozna patrzeć. Wszystko zależy od matki.
        • Gość: meee Re: Drogie mamusie, IP: 62.69.192.* 17.12.06, 21:36
          Zgadzam sie z przedmowca.
          Na swiecie jest ponad 3 mld kobiet z tego 99% ma lub miec bedzie dzieciaka,
          wiecie ile procent kobiet na swiecie umie czytac??? duzo mniejszy - wiec o wiele
          wiekszym osiagnieciem (statystycznie rzecz biorac) jest nauczenie sie czytac niz
          rozlozenie nog i wydanie dracego jape bachora. Wydalanie tez jest czynnoscia w
          pelni naturalna, czemu nie sr... na srodku ulicy? po co sie chowac? Albo po co
          isc do toalety skoro mozna odcedzic tzw kartofelki na srodku ulicy - wystarczy
          wyjac i przy okazji pochwalic sie swoim pisiorem i ulzyc sobie. Zwierzeta nie
          czuja skrepowania zalatwiajac sie jak popadnie, mlode tez karmia gdzie im sie
          akurat zachce. Chyba jestesmy troche wyzej na drabinie ewolucyjnej kultury jak
          zwierzeta?
          • Gość: Booboo [...] IP: *.chello.pl 17.12.06, 21:42
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: Izabella1991 Re: Drogie mamusie, IP: *.ipcom.comunitel.net 17.12.06, 21:45
            Uff....nareszcie jakies inteligentne osoby(meee i ///) zrozumialy,o co chodzi
            w calej dyskusji:-)))Pozdrawiam i caluje!
            Ludeczkowie kochani,JA NAPRAWDE NIE JESTEM WROGIEM MATEK I ICH DZIECI!Jest
            wrecz przeciwnie!Dlatego tez kur...a mnie bierze,jak wlazi jedna z druga do
            zadymionego pubu,gdzie nie jedna,ale zgola caly komplet sieker mozna by
            powiesic,czy tez lezie(bo nie mozna powiedziec,ze idzie)jak chorakrowa po calej
            szerokosci sciezki obok drugiej takiej samej,a za dla innych miesce jest juz
            chyba na ulicy?A co to krowienty obchodzi.Badzcie sobie jedna z druga dumne z
            pociech,ale do diabla nie podtykajcie smierdzacych pieluch innym pod nos,ani
            nie targajcie malenstw po knajpach w srodku nocy(taki obrazek niedawno
            widzialam)!
            Pozdrawiam_Iza
            • Gość: Izabella1991 Re: Drogie mamusie, IP: *.ipcom.comunitel.net 17.12.06, 21:48
              Do Booboo!
              Niestety mylisz sie bardzo,porownaj chociazby I.P.
              Mam b.duzo wad,ale schizofrenii paranoidalnej jeszcze nie mam.Nie przyszloby
              mi nigdy do glowy odpisywac na swoje posty pod innymi nickami-toz to smiechu
              warte!Pomylka
              • Gość: Booboo [...] IP: *.chello.pl 17.12.06, 22:11
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • nessie-jp Re: Drogie mamusie, 17.12.06, 22:16
              Izuś, to jest forum Humorum. Zmiłuj się, kobito, daj spokój z tą agresją. Idź z
              tym na forum Dzieci, tam na pewno znajdziesz wdzięczniejsze audytorium.
            • Gość: grubasek Re: Drogie mamusie, IP: *.limes.com.pl 18.12.06, 12:01
              ja jestem z tych "mamusiek", ktore chodza bokiem chodnika umozliwiajac
              przejscie innym, nie laze z dzieckiem po zadymionych knajpach(raz bylam na
              pizzy w miejscu, gdzie nie wolo palic), wsiadajac do autobusu grzecznie
              przepraszam, prosze o pomoc. ale k..a mnie strzela jak ida chodnikiem paniusie
              (rowniez matki z wozkami) i musze sie wydrzec zeby laskawie mnie
              przepuscily,drzec sie do wnetrza autobusu zeby ktos zechcial mi pomoc wniesc
              wozek( miasto postanowilo nie puszczac na moje osiedle autobusow
              niskopodlogowych i zdana jestem na czyjas pomoc), i czasami zmuszona jestem
              przejechac po cudzych nogach: wiele osob okupuje miejsca przeznaczone dla matek
              z wozkami i nawet GRZECZNE poproszenie o zrobienie miejsca bywa przez innych
              ignorowane. komus latwiej stanac w innym miejscu, ja musze akurat tam. zdarza
              sie, ze przejade komus po nogach niechcacy - zawsze przepraszam. trzeba samemu
              czasami znalezc sie w takich sytuacjach, wtedy naprawde latwo jest zrozumiec o
              co chodzi.ja nie uwazam siebie i mojego dziecka za pepek swiata, staram sie byc
              uprzejma i sila rzeczy oczekuje tego(o naiwnosci!) od innych. unikam skrajnych
              sytuacji tu wymienionych: nie zmieniam dziecku pieluszki pod czyims nosem, nie
              karmilam ostentacyjnie(bo po co?), nie zawadzam innym drogi, nie gadam w
              restauracjach o kupkach, ulewaniu itp. rzeczach.
              rozumiem wszystkich, ktorych to oburza, siedzac ze znajomymi przy piwie np. nie
              chcialabym sluchac toczacej sie obok rozmowy na temat kupy itp.powiem to
              jeszcze raz: WSZYSTKO zalezy od kultury osobistej:pozniej jaka mamusia, takie
              dziecko ew. bahor.
              pozdrawiam!
          • obrobka_skrawaniem Re: Drogie mamusie, 17.12.06, 21:49
            Gość portalu: meee napisał(a):

            > Zwierzeta nie czuja skrepowania zalatwiajac sie jak popadnie...

            Nie jest to prawdą, wiele gatunków ma tzw. latryny (np. żeneta).

            A wszystkim uczestnikom dyskusji proponuję ochłonięcie, określenia
            typu: "maciora", "wywalać cyca", "sr.ć" itp. nie służą dobrej wymianie
            poglądów. Wszystko można powiedzieć, trzeba tylko wiedzieć jak.
    • shamsa pricezwołkowa widze pełen Wersal 18.12.06, 10:41
      nawet sie nie usmarkala, jak byla mała. a co dopiero zadbanej, spokojnej matce
      kazac siebie zabierac w miejsce publiczne.

      zajrzyj do tego wątku jeszcze raz jak juz bedziesz miała/miał dzieci.

      piekny ten post. klasyczy, że tak powiem :DDDDD.
    • Gość: Booboo Re: wkurzające młode matki IP: *.chello.pl 18.12.06, 10:53
      Oho, Nożycowy zwizytował nam wątek!
      I Booboo okazało się najbardziej niekulturalne :D :D :D
      Gratulacje dla Admina!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka