Dodaj do ulubionych

dla tych, którzy są z lekko innej bajki...

IP: *.chello.pl 09.04.03, 22:19
Tekst ten skierowany jest do wszystkich tych, którzy nadal uważają się za
młodych... hmm.

Zastanawialiście się nad faktem, że ludzie zaczynający w tym roku studia są
w większości urodzeni w roku 1983 (maja po 20 lat!!)?
Nikt z nich nie pamięta prezydentury Regana, a wiadomości o niej czerpią z
felietonów Longina Pastusiaka.
Przez całe ich życie istniał dla nich tylko jeden papież.
Nigdy nie śpiewali "We are the world, we are the children..." razem z USA
for Africa, a o tym, że Czesław Miłosz zdobył nagrodę Nobla mogli słyszeć
jedynie w szkole.
Mieli po 11 lat, gdy rozpadł się Związek Radziecki, a termin "zimna wojna"
kojarzy im się zapewne z potyczkami Eskimosów.
O zagrożeniu wojną atomową mogli słyszeć jedynie podczas sierpniowego
kryzysu w 1991 roku o ile w ogóle pamiętają to wydarzenie.
Tytuł "The day after" bardziej kojarzy im się z nazwą lekarstwa
przeciwkacowego, niż z filmem, który jeszcze 15-20 lat temu wzbudzał w nas
takie emocje.
Napis CCCP wygląda dla nich bardziej jak pomyłka w maszynopisaniu, niektórzy
może kojarzą go z kilku części przygód Bonda.
Raczej nie pamiętają, że Niemcy nie zawsze były jednym krajem, chociaż może
słyszeli w szkole lub w telewizji o Murze Berlińskim.
"Komunistyczna część Niemiec" brzmi dla nich jak "Część Japonii zamieszkana
przez Murzynów"
Są za młodzi, by pamiętać katastrofę promu Challenger, a AIDS istnieje, od
kiedy tylko pamiętają.
Nigdy nie grali na ZX Spectrum, czy Commodore 64, nie mieli tez okazji
słuchać czarnych płyt, a "zdarta płyta" kojarzy im się z uszkodzonym
chodnikiem.
Nigdy nie mieli w domu adaptera i nie grali w Pacmana.
"Gwiezdne wojny" to dla nich jeszcze jedna bajka, użyte w nich efekty
specjalne są żałosne, a skróty R2D2 i C3PO nie mają dla nich żadnego
znaczenia.
Wysyłanie dokumentów faksem, czy e-mailem nie są dla nich niczym
nienormalnym, a telefon komórkowy to zwykły przedmiot codziennego użytku.
Wielu z nich nie pamięta już czasów, gdy telewizja miała tylko 2 programy,
nie mówiąc już o tym, że kiedyś była czarno-biała i nie w stereo... (oprócz
wspólnej audycji TVP i PR - Stereo i w kolorze).
Telewizja kablowa, satelitarna i magnetowidy to standardowe wyposażenie
mieszkań, a ich obsługa jest niemożliwa bez pilota.
Urodzili się w dwa lata po tym jak Sony wypuściło na rynek Walkmana, a
wrotki z kółkami ułożonymi inaczej niż rolki są dla nich cokolwiek dziwnym
wynalazkiem.
Nigdy nie słyszeli o "Niebieskim lecie", "Załodze G", "Pszczółce Mai",
Stawiam na Tolka Banana", czy "Wakacjach z duchami".
Pele dla nich to Murzyn występujący w TV, a Maradona to leczący się z nałogu
narkoman.
Kareen Abdul-Jabbar brzmi jak jakiś terrorysta - fundamentalista arabski.
Szurkowski robi coś dla sportowców i ma coś wspólnego z rowerami, a Lato i
Szarmach chyba żyją gdzieś na emigracji i zajmuj się importem- eksportem.
Nigdy podczas kąpieli nie myśleli o rekinach że "Szczęk", ale wsiadając na
duży statek, niekoniecznie wielkości Titanica, czują dreszczyk emocji.
Michael Jackson dla nich zawsze był biały, a Tom Hanks zawsze występował w
dramatach, bo komedie do niego nie pasują.
Stallone to starzejący się zabijaka, a nie młody chłopak z biednej rodziny,
który stara się wygrać swoja pierwsza walkę bokserska.
Jak Travolta mógł być tancerzem z takim brzuchem?
Kto to jest Robert Redford i dlaczego mówią, że jest przystojny?
Wojna o Falklandy to taka sama przeszłość jak I czy II Wojna Światowa.
Soczewki kontaktowe zawsze były miękkie...
„Alf” to mocno archaiczna produkcja amerykańska, a "Muppet Show" to takie
Fragglesy, tylko starsze wydanie.
Nigdy nie zastanawiali się jak wyglądał Charlie z serialu "Aniołki
Charliego", ani nie przezywali chwil grozy z "Dempsey i Makepeace na tropie"
czy załoga "Posterunku przy Hill Street"., "Musashi" i "Shogun" - dla nich
to brzmi jak nazwy japońskich okrętów lub myśliwców.
I nie mają zielonego pojęcia, kto to jest Pankracy !!!!!!!!

NO I JAK - NIE UWAZASZ, ŻE JESTES Z INNEJ EPOKI?!

Kłaniam się uprzejmie
Pietia
_________________________________________
I to by było na tyle co i na przodzie....
a reszta jest milczeniem

Obserwuj wątek
    • kicia7 Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... 09.04.03, 23:09
      Prawdę mówiąc nigdy się nad tym nie zastanwiałam, dopóki nie usłyszałam
      pytania: "A KTO TO JEST STIRLITZ?". I wtedy poczułam się bardzo, bardzo stara.
    • Gość: q Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... IP: *.lubin.dialog.net.pl 10.04.03, 09:27
      i lecimy daleJ:
      -nigdy nie nagrywali puszczanych w całości płyt w programie 3 PR
      _nigdy nie poczuli ze nie mozxna wejsc do kina jak film jest dozwolony od lat 18
      -nigdy nie kupowali butow na talony
      -nie wiedza co to skupy makulatury i butelek
      -nie wiedzą co to Szkolna Kasa Oszczędności
      -nie znają poczucia dumy z posiadanie chińskiego piornika,piora,kredek
      -nie znaja smaku orenzady sprzedawanej w woreczkach ......
      mozna tak dlugo:-)))), dorzuccie cos jeszcze!!!!!!
      • norepinefryna Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... 10.04.03, 19:03
        Gość portalu: q napisał(a):

        > -nie znaja smaku orenzady sprzedawanej w woreczkach ......

        W woreczkach jak w woreczkach. A gruzliczanka z takiego
        wozka na ulicy? Byla z sokiem i bez soku. No i jeszcze
        oranzada w proszku, najlepsza na sucho i zlizywana z reki.
      • Gość: stygma Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... IP: *.88net.trzepak.pl 21.06.03, 01:24
        -nigdy nie stali w kolejce po chleb w sobote od 6 rano, ani po swiateczna gazete
        -nie znaja Klubu Wiewiórki
        -a Pankracy to maksymalny wypas :-)
        • Gość: Daniel Wiewiórka ...... i parę innych spraw IP: 80.51.247.* 25.07.03, 01:19
          Gość portalu: stygma napisał(a):

          > -nigdy nie stali w kolejce po chleb w sobote od 6 rano, ani po swiateczna
          gazetę
          > -nie znaja Klubu Wiewiórki
          > -a Pankracy to maksymalny wypas :-)
          Mam 24 lata i jeszcze co nieco pamiętam, Pankracego b. lubiłem:))... Niedawno
          znalazlem legitymację Klubu Wiewiórka z 1987 r. (I kl. podst.) z jednym wpisem
          dentystki i teraz jak szedłem na kontrolę zębów to wziąłem tę legitymację...
          Dentystka (starsza ode mnie nie więcej niż 10 lat) się śmiała, doskonale
          pamiętała te wiewiórki... no i oczywiście mi podstemplowała:)) - fajnie teraz
          wygląda, jedna pieczątka z 1987 r., druga z 2003 r.
          Książeczkę SKO miałem, uskładałem 1410 zł... i zgubiłem :((
          Rosyjskiego zacząłem się uczyć już w 1990 r. (4 lata) i przydał mi się nie raz.
          -----------------------
          Inna sprawa. Przydługie deliberacje frustratów (Fred) rozpływających się, jak
          to za komuny było dobrze, a jak teraz jest źle - nie pasują do tego forum. Są
          inne fora, gdzie politykier na politykierze siedzi i politykierem pogania. A
          jeśli tutaj wspominamy lata 80-te, to żeby się pośmiać jak byliśmy mali:)) i
          jak się bawiliśmy pomimo tego, że żyliśmy w bardzo biednym, smutnym kraju,
          przypominającym raczej Trzeci Świat niż Europę. Co z tego że była (marnie
          opłacana) praca, skoro po byle pierdoły trzeba było stać godzinami w kolejkach,
          a wiele rzeczy "załatwiać", bo normalnie się nie kupiło? Nie wyobrażam sobie
          życia w PRL jako dorosły człowiek :(((
          -----------------------------------
          A co do kolejek, kartek na mięso itp. - młodsi nie mają nam czego zazdrościć,
          że nie pamiętają...
    • Gość: avva Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... IP: 194.181.108.* 10.04.03, 10:35
      Nie spróbują już wyrobu czekoladopodobnego w opakowaniu zastępczym.

      nie zobaczą prawdziwego ZOMO

      nie poczują dumy z wczasów w Bułgarii

      nie będą przodownikem pracy i nie dostaną dyplomu

      nie będą się skradać do cinkciarza

      myślą , że usługi ekspres były zawsze

      nie zapiszą się na pralkę

      nie kupią persa pod jamnika
      • Gość: Fred Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... IP: *.wodgik.katowice.pl 10.04.03, 11:17
        I nie uwierzą, że kiedyś wszyscy mieli pracę, studia były za darmo, i można
        było zostawić radio w samochodzie...

        A z weselszych tematów, to mam problem z bratem (rocznik '81, ja '73). On już
        się nie uczył ruskiego w szkole, ja jeszcze tak. Niestety jest wiele kawałów,
        które bez ruskiego wtrętu są o połowę mniej śmieszne, jest wiele zayebistych
        grepsów po rusku - i wszystkie q@#!a muszę mu tłumaczyć!
        • nancyboy Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... 10.04.03, 13:51
          > I nie uwierzą, że kiedyś wszyscy mieli pracę
          To, że ktoś chodził codziennie do pracy i siedział za biurkiem nie robiąc nic
          nie znaczy że miał pracę.

          > studia były za darmo
          Wszystko było za darmo, bo pieniądz nie miał żadnej wartości. I tak wszystko
          było na talony, na kartki, czekało się latami albo nie było wogóle.

          > można było zostawić radio w samochodzie
          No, ale to wina starszego rocznika, że nie wychował dzieci.
          • Gość: Fred Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... IP: *.wodgik.katowice.pl 10.04.03, 14:56
            nancyboy napisał:

            > > I nie uwierzą, że kiedyś wszyscy mieli pracę
            > To, że ktoś chodził codziennie do pracy i siedział za biurkiem nie robiąc nic
            > nie znaczy że miał pracę.

            I co, uważasz, że nasi rodzice dokładnie nic nie robili (oprócz nas i naszego
            rodzeństwa rzecz jasna), a te wszystkie "marnotrawne" zakłady pracy, drogi,
            osiedla itp. to nam krasnoludki wybudowały?

            Ile mieszkań buduje się rocznie teraz, a ile za komuny? Chyba nawet w czasach
            kryzysu początku lat 80. było więcej? Ile nowych dużych (prywatnych! wydajnych!
            dochodowych!) zakładów pracy powstało, pomijając supermarkety?

            OK, dziadostwa i marnotrawstwa też było sporo, ale co jest dziś? Wejdź sobie do
            jakiegokolwiek urzędu, to bardzo często zobaczysz takie same wredne biurwy jak
            za Gierka (oczywiście nie tylko tacy ludzie tam pracują, ale między innymi)
            pijące kawę, czytające Claudię itp. i traktujące interesanta jak intruza.
            Najwyżej może ich liczba spadła o jakieś 5%... A najlepiej wypożycz
            sobie "Golasy" na wideo - dokładnie ten klimat.

            > > studia były za darmo
            > Wszystko było za darmo, bo pieniądz nie miał żadnej wartości. I tak wszystko
            > było na talony, na kartki, czekało się latami albo nie było wogóle.

            Tylko dziwne, że parę lat temu ktoś policzył, że spożycie tego mięsa na kartki
            powiedzmy w roku 1986 było (w przeliczeniu na 1 osobę) dużo wyższe niż teraz -
            a jakoś nie słyszałem, żeby np. 30% Polaków zostało wegetarianami. Zresztą
            kiedyś się uśmiałem do łez, będąc świadkiem demonstracji, na której w tej
            sprawie najbardziej się produkował facet, który wyglądał na bardzo dobrze
            odżywionego (delikatnie mówiąc).

            Latami to się i owszem czekało na mieszkanie i tylko na to (dzisiaj można je
            mieć od ręki, ale się je za to latami spłaca, jak kogoś w ogóle stać).

            Na talony były samochody i każdy się o ten talon bił, bo kupowało się nowy
            wózek za połowę ceny giełdowej lekko używanego - i nie było tak, że te talony
            to mógł np. dostać tylko partyjny (oczywiście osobie dobrze ustawionej było
            łatwiej). Oczywiście jakość tych samochodów była często hmmm... dyskusyjna, ale
            pokaż mi, w którym momencie partia zarządziła obowiązek produkowania bubli?

            A może to biedne społeczeństwo, gnębione przez komunę, która na siłę gnała je
            pałami ZOMOwców do szkół i do pracy, a podniesione Zrywem Sierpniowym i Etosem
            Wałęsy, na złość partii zaczęło buble robić? Może liczyło, że takim wiecznie
            psującym się Poldkiem może się np. sekretarz KW zabije? Niestety, sekretarz KW
            z reguły jeździł czymś lepszym, a rzęch trafiał się jakiemuś pechowcowi. Inna
            sprawa, że np. inne egzemplarze już były udane i jeżdżą po dziś dzień (parę
            tygodni temu był w AutoŚwiecie artykuł o gościu, który swoją Warszawą z lat 60.
            przejeździł ponad milion km i dalej jeździ).

            Nie mówię, że Polska za komuny to był raj na Ziemi. Ale tzw. transformację
            ustrojową od pewnego momentu zaczęli robić, zamiast uczciwych profesjonalistów,
            gnoje i złodzieje, którzy zlikwidowali 10% wad komunizmu, a dołożyli 50% wad
            kapitalizmu. W rezultacie mamy teraz model mieszany, czyli 140% wad.

            "Pieniądz nie miał żadnej wartości...". Pieniądz zawsze ma wartość, tylko ona
            najwyżej może spadać w wyniku inflacji, a to w pewnych warunkach może nawet być
            korzystne, dopóki to nie jest hiperinflacja. Mój ojczym popracował w Stanach
            pół roku i za to wybudowali w Polsce z mamą dom - taki był kurs dolara. I z
            dykty tego domu nie budowali, stoi po dziś dzień.

            > > można było zostawić radio w samochodzie
            > No, ale to wina starszego rocznika, że nie wychował dzieci.

            Dzieci się niestety w dużej mierze same wychowały. Zresztą dziwisz się świeżo
            upieczonemu absolwentowi zawodówki, który wie, że jest z góry skazany na
            bezrobocie, że szuka szczęścia m.in. w kradzieżach? Za komuny złodzieje też
            byli, ale teraz ich liczba jest kilka(naście?) razy większa.
      • keltoi Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... 16.04.03, 02:13
        No patrz, mam 20 lat ( jestem ze stycznia ) i ...

        Gość portalu: avva napisał(a):

        > Nie spróbują już wyrobu czekoladopodobnego w opakowaniu zastępczym.
        >
        > nie zobaczą prawdziwego ZOMO
        >
        > nie poczują dumy z wczasów w Bułgarii
        Czułam się jak królowa, kiedy Tata dostał wczasy w Bułgarii i mogłam
        pojechać nad tak ciepłe morze. CZERWONYM DUŻYM FIATEM. A to był szpan totalny...
        >
        > nie będą przodownikem pracy i nie dostaną dyplomu
        >
        > nie będą się skradać do cinkciarza
        >
        > myślą , że usługi ekspres były zawsze
        Nie były zawsze
        >
        > nie zapiszą się na pralkę
        Zapisywałam się razem z Tatą na kolejkę do sklepu pracowniczego po Bobo-Fruity
        >
        > nie kupią persa pod jamnika
    • pandora_ Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... 10.04.03, 11:18
      Nie beda nosic fartuszka z poliestru...Odczuwac podniecenia na wiesc o paczce z
      zagranicy, zawierajacej Donaldy/kawe/make (!!!)...Mozolnie przepisywac zeszytow
      po chorobie...Podsluchiwac, jak wujek z tata szykuja kolejna porcje
      bimbru...Wdychac z zadowoleniem zapach swiatecznej szynki z
      puszki "Krakus"...Biegac z dziecmi pod sklep i ustawiac sie w kolejce, aby
      kupic pralke, a po dojsciu do lady decydowac sie na piaty odkurzacz...Marzyc o
      wyjezdzie do NRD - bo NRD, kochani, NIE MA!!!
      Mysle, ze mozna mnozyc w nieskonczonosc. Uch, poczulam sie jak ciotka-Klotka :)
      Ide dla odprezenia zaparzyc kawe w ekspresie cisnieniowym. A potem wykapie sie
      z mydelkiem Fa (kto pamieta ten slynny przeboj...)

      _______________________________________
      Don't drink water. You should KNOW why.
      • Gość: Fred Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... IP: *.wodgik.katowice.pl 10.04.03, 15:12
        pandora_ napisała:

        > Nie beda nosic fartuszka z poliestru...
        Też tego nie lubiłem, tu się zgodzę.

        > Odczuwac podniecenia na wiesc o paczce z zagranicy, zawierajacej
        > Donaldy/kawe/make (!!!)

        Donaldy były do kupienia na każdym bazarze. Kawa - w każdym sklepie i była
        raczej niezła (choć oczywiście dziś jest lepsza). A już mąkę to kompletnie nie
        wiem, po co Ci przysyłali (może to była kokaina?;-)))))


        > ...Mozolnie przepisywac zeszytow po chorobie...
        To prawda, ksero nie było. Ale nie wiem w którym roku pojawiło się ono na
        Zachodzie.

        > Podsluchiwac, jak wujek z tata szykuja kolejna porcje bimbru...
        Za to teraz się trujemy Royalem, mieszanym z kranówą i sprzedawanym jako
        gatunkowa wódka. Dobry bimberek domowej roboty jest cool.

        >Wdychac z zadowoleniem zapach swiatecznej szynki z puszki "Krakus"...
        Dobra była, no co?

        > Biegac z dziecmi pod sklep i ustawiac sie w kolejce, aby kupic pralke, a po
        > dojsciu do lady decydowac sie na piaty odkurzacz...
        A po kij Ci było 5 odkurzeczy?

        > Marzyc o wyjezdzie do NRD - bo NRD, kochani, NIE MA!!!
        Moi starsi woleli na południe - CSRS (kto pamięta ten skrót?), Węgry, Bułgaria.
        A gdzieś dalej też się dało, tylko trzeba było zabrać to i owo na handel
        ("wycieczka musiała się zwrócić"). Nb. znajomy zawiózł kiedyś do Rusów malutkie
        pudelki, tam je sprzedał... a z powrotem przewiózł jakieś bardzo drogie owce,
        których Ruscy normalnie nie pozwalali wywozić. I założył hodowlę w Beskidach...
        • Gość: Dzidka Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 10.04.03, 19:39
          > To prawda, ksero nie było. Ale nie wiem w którym roku pojawiło się ono na
          > Zachodzie.

          W Poznaniu pierwsze ksero pojawiło się, kiedy byłam w 6 klasie podstawówki,
          czyli w 1984 roku. Wiem na pewno, bo od starszej kleżanki dostalam zdjęcie jej
          kolegi, w którym kochała się połowa mojej klasy, i w tym ksero robiłam odbitki
          dla wszystkich dziewczyn, bo fotka była pozyczona :-)

          > A po kij Ci było 5 odkurzeczy?

          A chociażby po to, żeby potem metodą kolejnych zamian dojść do posiadania tej
          cholernej pralki.

          Ech, łza się w oku kręci...
        • Gość: pandora Fred - na co cierpisz? IP: *.1000lecie.pl 11.04.03, 10:36
          Może na wtórny analfabetyzm? Bo chyba mojego posta zje***eś, w ogóle go nie
          czytając? Rozumime Twój zachwyt komuną, ale przegiąłeś - nie pisałam od siebie,
          tylko zebrane wieści od znajomych. I nic Ci do tego, co ja dostawałam w
          paczkach - nie powiesz mi, że w latach 80-tych na samym początku na każdym
          bazarze była prawdziwa, dobra kawa. A make pamiętam - z Francji dostawaliśmy
          specjalną mąke do wypieków i ona pachniała naprawdę niesamowicie. Miało być
          nostalgicznie, a okazało się wątkiem zadufanego w sobie "kochamkomucha", który
          za wszelką cene udowadnia, jak to było cudnie 20 lat temu. Otóż, Fredzie, dla
          Twojej wiadomości, NIE BYŁO. No, może tym, których ojcowie pracowali w Stanach.
          Mój nie. Pewnie miałabym inne wspomnienia, prawda?
          Bez poważania,
          Pandora
          • Gość: Fred Pandora, weź trochę na wstrzymanie... IP: 195.136.39.* 14.04.03, 08:09
            Gość portalu: pandora napisał(a):

            > Może na wtórny analfabetyzm? Bo chyba mojego posta zje***eś,
            Tak, uwagi się odnosiły do Twojego posta, ale skąd tak ostre słowa? Raczej
            polemizowałem, i to - jak sądzę - dosyć spokojnie.

            >w ogóle go nie czytając? Rozumime Twój zachwyt komuną, ale przegiąłeś - nie
            >pisałam od siebie,tylko zebrane wieści od znajomych.
            Zachwyt to też za duże słowo, raczej dostrzegam dobre strony oraz zwalczam
            upodobanie niektórych osób, które pisały wyżej, do j*#$nia wszystkiego, co było
            za komuny, w czambuł (w ramach tej tendencji niektóre osoby po prostu kłamią,
            gdyby im wierzyć, to przetrwaliśmy stan wojenny tylko dzięki dożywianiu
            amerykańską żywnością z kościołów). Jeżeli piszesz na podstawie wieści od
            znajomych, to wybacz, ale to Tobie ujmuje wiarygodności, a nie mnie.

            Uwaga ogólna: uważam, że nie zasłużyłem sobie na tytuł posta, sugerujący
            chorobę psychiczną itp. - to Ty jesteś tu stroną agresywną, nie ja.

            >I nic Ci do tego, co ja dostawałam w paczkach
            Skoro piszesz o tym publicznie na necie, to nie wiem, skąd to poczucie
            obrażonej prywatności.

            >nie powiesz mi, że w latach 80-tych na samym początku na każdym bazarze była
            >prawdziwa, dobra kawa.
            Nie powiedziałem i nie powiem - jakbyś czytała uważnie, to byś zwróciła uwagę,
            że akurat o bazarach napisałem odnośnie gumy do żucia, a nie kawy. A kawa,
            którą pamiętam, odkąd zacząłem pić, tj. gdzieś od roku 1986 była powiedzmy
            niezła i ładnie pachniała, zwłaszcza ja się ją mieliło w elektrycznym młynku,
            (bo była sprzedawana w ziarenkach), to w całym mieszkaniu ładnie nią pachniało.
            A była, o ile pamiętam, w każdym sklepie (tzn. w tym okresie, tj. połowa lat
            80., wcześniej mogło być różnie).

            > A make pamiętam - z Francji dostawaliśmy specjalną mąke do wypieków i ona
            > pachniała naprawdę niesamowicie.
            OK, ale o tym,że to była jakaś specjalna, to piszesz teraz. Chyba nie obraziłaś
            się za tekst o kokainie?


            > Miało być nostalgicznie,
            Słusznie! Tylko spójrz parę postów wyżej, a zobaczysz, że n i e j a
            zacząłem subwątek polityczny. Natomiast bardzo popieram ewentualną sugestię,
            żeby go zamknąć.

            > a okazało się wątkiem zadufanego w sobie "kochamkomucha",
            Co? Chyba zwykłego "komucha"! Jestem hetero.

            > który za wszelką cene udowadnia, jak to było cudnie 20 lat temu.
            Spójrz kilka postów wyżej, jeżeli interesuje Cię, jakie mam rzeczywiście
            poglądy na ten temat, bo takim zdaniem robisz im lobotomię. Jest to jeden z
            dłuższych postów i nie będę go tu kopiował.

            > Otóż, Fredzie, dla Twojej wiadomości, NIE BYŁO. No, może tym, których ojcowie
            > pracowali w Stanach.
            Czytaj proszę uważnie. To nie był mój ojciec tylko ojczym. A mi było powiedzmy
            nieźle zawsze - bo prawie zawsze i prawie w każdym ustroju jest lepiej tym,
            którzy coś robią ze swoim życiem, zamiast siedzieć i narzekać (tej zasadzie
            zaczynają częściowo przeczyć dopiero dzisiejsze czasy, bo nie ma pracy, a na
            próbach rozkręcenia biznesu łatwiej zbankrutować, niż się dorobić - ale mimo
            wszystko warto walczyć z życiem). Jedni wyjeżdżali do Stanów, inni do Iraku,
            inni do Chin, inni do Niemiec, jeszcze inni na handel... i nawet się to
            wszystko sensownie kręciło, bo jak wracali, tu czekała na nich stabilność,
            stała praca itp., a pieniążków na lepsze rzeczy przywozili sporo ze sobą. Mój
            ojczym za pół roku pracy w USA zarobił na zbudowanie domu - ale na co dzień
            życie z pensji też nie było biedowaniem.

            > Bez poważania,
            Obędzie się
            • Gość: pinkey Re: Pandora, weź trochę na wstrzymanie... IP: *.tkdami.net 20.04.03, 04:28
              Prawda jest taka, że nie pasujesz trochę do tego wątku umieszczonego na FORUM
              HUMORUM, fred...

              Idż na jakiś wątek polityczny, masz do tego zdolności.

              Pozdrawiam, Rafał.
              • Gość: Fred Re: Pandora, weź trochę na wstrzymanie... IP: *.wodgik.katowice.pl 22.04.03, 08:37
                A Ty Pinkey proszę czytaj uważniej, bo nie ja zacząłem ten subwątek, a w jednym
                z postów zaznaczyłem,że jestem za tym, żeby go natychmiast zakończyć.

                2 czy 3 osoby, nicki pomijam, zamiast napisać coś do śmiechu, zaczęły wypisywać
                głupoty i zostały skontrowane. I wszystko na ten temat.

                Gość portalu: pinkey napisał(a):

                > Prawda jest taka, że nie pasujesz trochę do tego wątku umieszczonego na FORUM
                > HUMORUM, fred...
                >
                > Idż na jakiś wątek polityczny, masz do tego zdolności.
                >
                > Pozdrawiam, Rafał.
            • Gość: beldin Re: Pandora, weź trochę na wstrzymanie... IP: *.opole.dialup.inetia.pl 13.06.03, 21:11
              Kawy nie bylo na gdzies do 85 roku, make przysylali z zachodu bo nasza byla
              nic nie warta.
              • Gość: Fred Kawa czy... mąka? IP: *.wodgik.katowice.pl 16.06.03, 08:47
                No tu bym się kłócił... Chlebuś, makaron, pierogi z tej 'nic nie wartej
                polskiej mąki' jedliśmy wszyscy ile lat... Z kawą mogę się mylić, ale nie
                pamiętam dłuższego okresu, żeby jej w domu brakowało, oprócz powiedzmy lat 79-
                83, kiedy, ze się tak wyrażę, problem był szerszy...
        • Gość: Fredka Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... IP: *.uz.zgora.pl 26.06.03, 14:05
          Fred twierdzi, że kawa była w każdym sklepie. Coś mu się pomyliło. W latach
          siedemdziesiątych można było kupić kawę "kolumbujkę" i kilka innych wynalazków -
          produktów kawopodobnych (wymieszana prawdziwa kawa ze zbożową - ohyda).
          Jeśli ktoś tęskni do peerelu to chyba ma już straszną sklerozę.
          Opowiadałam synowej, że w roku 1967 nie mogłam kupić tetry na pieluchy dla
          dziecka. A ona: O, a pampersy były za drogie?
      • Gość: Szeliga Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.04.03, 12:23
        jeszcze wiecej archeologii:
        - sąsiedzi nie schodzą się z własnymi krzesłami, żeby "pooglądać telewizję"
        - nie stoi się pół godziny w niedzielny poranek w kolejce, żeby "nabić" JEDEN
        LITR !! wody sodowej do syfonu
        - nie stoi się godzinę w sobotnie popołudnie w kolejce do kiosku Ruchu w
        oczekiwaniu na dowiezienie Expressu Wieczornego
        • kicia7 Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... 13.04.03, 15:51
          Gość portalu: Szeliga napisał(a):

          > - nie stoi się pół godziny w niedzielny poranek w kolejce, żeby "nabić" JEDEN
          > LITR !! wody sodowej do syfonu
          Szklane syfony obejrzą sobie co najwyżej w Muzeum Osobliwości.
          A tak przy okazji, czy jeszcze gdzieś egzystują syfony na naboje?
          • marokanka Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... 17.06.03, 15:59
            kicia7 napisała:

            > Gość portalu: Szeliga napisał(a):
            >
            > A tak przy okazji, czy jeszcze gdzieś egzystują syfony
            na naboje?
            -----------
            Egzystuja egzystuja. Kolega odkryl taki przed rokiem i
            doszedl do wniosku ze bedzie gazowal wino. Bardziej wtedy
            kopie. Ma racje. Kopie bardziej ale smakuje wstretnie.
          • pjezier Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... 26.06.03, 17:50
            W sobotę tało się też po "Dziennik Ludowy" bo były plakaty z Limahlem i Kaja
            goo goo albo Duran Duran.

            pzdr.piotr
    • Gość: czarna_mandarynka Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.04.03, 11:38
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=21&w=186110
      wątek z podobnej bajki. Miło sobie powspominać... saturatory, oranżada w
      woreczkach, buty "plastiki", spodnie "piramidy", ech, to były czasy...
    • uawek Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... 10.04.03, 17:37
      no kurcze, bez przesady! urodzilem sie w '81 i wiem, o czym mowa, pewnych
      rzeczy nie moglem przezyc, ale zeby nie wiedziec o co chodzi jak sie
      slyszy 'stawiam na tolka banana'? jestem mlody, nie glupi ;-)).
      • Gość: Hella Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... IP: *.chello.pl 10.04.03, 22:11
        A zazdrość w oczach ludzi gdy niosło się zdobyty po wielkich bojach papier
        toaletowy?
        A Pewexy??
        A Baltona??
        A tureckie "marmurki"??
    • mrzagi01 Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... 11.04.03, 08:39
      A czy mlodym rozumem swym ogarnac moga iz alkohol sprzedawany byl od godziny 13-
      tej?????!!!!!!!!
      a czy sa w stanie sobie wyobrazic, ze butelke piwa przed wlozeniem do koszyka w
      sklepie wywracalo sie dnem do gory, zeby sprawdzic, czy nie plywaja gluty
      (tzw.meduzy) gdyz piwo nie bylo pasteryzowane i sie psulo.
      a czy wiedza, ze 10 lat temu zlotowka za jedynka miala jeszcze cztery zera.
      • Gość: Fred Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... IP: 195.136.39.* 11.04.03, 08:46
        mrzagi01 napisał:

        > A czy mlodym rozumem swym ogarnac moga iz alkohol sprzedawany byl od godziny
        13-tej?????!!!!!!!!

        W jednym sklepie kierowniczka interpretowała ten przepis rozszerzająco, w
        związku z czym denaturat i tanie perfumy też sprzedawała od 13.

        Pozdro

      • Gość: Fred Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... IP: 195.136.39.* 11.04.03, 08:46
        mrzagi01 napisał:

        > A czy mlodym rozumem swym ogarnac moga iz alkohol sprzedawany byl od godziny
        13-tej?????!!!!!!!!

        W jednym sklepie kierowniczka interpretowała ten przepis rozszerzająco, w
        związku z czym denaturat i tanie perfumy też sprzedawała od 13.:-))))))))

        Pozdro

      • Gość: Fred Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... IP: 195.136.39.* 11.04.03, 08:46
        mrzagi01 napisał:

        > A czy mlodym rozumem swym ogarnac moga iz alkohol sprzedawany byl od godziny
        13-tej?????!!!!!!!!

        W jednym sklepie kierowniczka interpretowała ten przepis rozszerzająco, w
        związku z czym denaturat i tanie perfumy też sprzedawała od 13.:-))))))))

        Pozdro

        • Gość: Krzyś Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... IP: *.pke.pl 11.04.03, 10:17
          No ta japowiem tak. Cały czas czuję się młody, świerzy i taki tam - do czasu...
          gdy kupuję "Playboya" i czytam przy rozkładówce datę urodzenia tych pięknych
          istot :-))) I z czego ja się cieszę, tyle straciłem :-(((

          Pozdro all.

          Aha za trzy tydnie żenie się ...
          • Gość: Krzyś Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... IP: *.pke.pl 11.04.03, 10:34
            Dopiero teraz przeczytałem wszystkie posty i wiecie co, łezka się w oku kręci,
            kaj teraz są te programy dla dzieci, teleranek (teraz to jest dno), sobótka "
            Załoga Dżi" (czy jakoś tak), Pankracy z tym matołem z czechosłowacji "Nikogo
            nie ma w domu" :-)))), Tik Tak, dla młodzieży Kwant czy Sonda itd itp.
            Jak jo byda mioł bajtla to co łon bydzie łoglondoł??? Pokemony, Batmany,
            Teletubisie i inne tam duperele. Kupia całą kolekcję Reksiów Bolków Loków itp.,
            adapter już wycyganiłem od funfla, a płyt mom w trzy i trocha (same bajki, sam
            też byda słuchoł, a co!). Niby klniemy na tamte czasy... ech...
            Pozdro for all z Katowic.
            • Gość: AlexK Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.03, 18:23
              Gość portalu: Krzyś napisał(a):

              > Dopiero teraz przeczytałem wszystkie posty i wiecie co, łezka się w oku
              kręci,
              > kaj teraz są te programy dla dzieci, teleranek (teraz to jest dno), sobótka "
              > Załoga Dżi" (czy jakoś tak), Pankracy z tym matołem z czechosłowacji "Nikogo
              > nie ma w domu" :-)))), Tik Tak, dla młodzieży Kwant czy Sonda itd itp.
              > Jak jo byda mioł bajtla to co łon bydzie łoglondoł??? Pokemony, Batmany,
              > Teletubisie i inne tam duperele. Kupia całą kolekcję Reksiów Bolków Loków
              itp.,
              >
              > adapter już wycyganiłem od funfla, a płyt mom w trzy i trocha (same bajki,
              sam
              > też byda słuchoł, a co!). Niby klniemy na tamte czasy... ech...

              A ja mam płytę "Pora na Telesfora" i "Gąskę Balbinę" i chociaż nie pamiętam
              tych programów z telewizji, to z płyty też miały swój "smak" :-). Teraz mój
              synek słucha ich z CD :D.

              Pozdro for all z Katowic.
              AlexK
          • Gość: Hella Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... IP: *.chello.pl 11.04.03, 11:27
            Gość portalu: Krzyś napisał(a):


            > Aha za trzy tydnie żenie się ...



            Gratuluje!!!
            • Gość: Krzyś Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... IP: *.pke.pl 11.04.03, 11:44
              Gość portalu: Hella napisał(a):

              > Gość portalu: Krzyś napisał(a):
              >
              >
              > > Aha za trzy tydnie żenie się ...
              >
              >
              >
              > Gratuluje!!!

              Dzięki!
              Nie napisałem tego żeby się pochwalić i czekać na gratulacje czy jakieś tam :-
              ))), ale chciałem nawiązać do tego jak te lata lecą i jak dużo żeczy przemija
              niestety, ale z drugiej strony nikt i nic nam tych fajnych lat nie zabierze.
              Kurczę, ale wywód :-)))
              Pozdro for all z Katowic.
              • Gość: Hella Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... IP: *.chello.pl 11.04.03, 16:04
                Tobie lecą???? A co ja mam powiedzieć? Z moim mężem jestem już prawie 10 lat
                (wprawdzie nie po ślubie, ale jednak) mam 2 dzieci, a czuję się młodo.
                Pamiętam, że jak się miało jakieś 15 lat to ludzie 30to letni byli "starzy".
                Jak to "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia"
                Pozdrawiam i wszystkiego dobrego na nowej, wspaniałej drodze życia ( hahaha);o)
                • kicia7 Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... 11.04.03, 22:10
                  No to ja już jestem stare próchno. Ale dusza ciągle młoda, co robić?
                  • mrzagi01 Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... 15.04.03, 08:30
                    pomyslalem sobie, ze jest tez cala masa dowcipow ktore juz nie ubawia
                    dzisiejszej mlodziezy. przypomnialem sobie dwa:

                    tow. Gierek odbiera telefon z moskwy, slucha, po czym odklada sluchawke,
                    wybiega przed gmach KC i na czworakach zaczyna zbierac kamienie. Po chwili
                    telefon dzwoni po raz drugi i odbiera go sekretarka." tu moskwa, przepraszamy,
                    ale przez pomylke przekazalismy tow. gierkowi instrukcje dla sondy ŁUNOCHOD"

                    jakie byly najdotkliwsze sankcje amerykanskie nalozone na ZSRR? Embargo na
                    dostawy czesci zamiennych do Breżniewa.
                    • Gość: . Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... IP: 192.2.1.* 15.04.03, 20:29
                      Rok 1979, pierwsza wizyta Jana Pawła II w Polsce. Episkopat sugeruje, że było
                      by dobrze, by Pierwszy Sekretarz i całe Biuro Polityczne PZPR wzięło udział we
                      Mszy Świętej. Edzio łapie za telefon, dzwoni do Moskwy z pytaniem, czy powinien
                      zgodzić się na propozycję Watykanu. Odpowiedź przyszła następująca - "możecie
                      usługiwać do mszy, pod warunkiem, że waszym podstawowym zadaniem bedzie
                      zbieranie datków!"

                      Pzdr.
    • Gość: ola Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... IP: 158.75.3.* 15.04.03, 13:41
      a co będzie z tymi, co sie urodzili po 90-tym roku i jeszcze ich nie ma na tym
      forum? Mój syn (8 lat, mądrala, I klasa) miał ostatnio kłopoty z zagadką w
      stylu (nie pamiętam, to sie jakoś rymowało): co to jest takiego, że żeby z
      niego audycję wysłuchać, trzeba go najpierw nastroić (z tym strojeniem miał
      największe problemy). A ostatnio był bardzo podniecony, gdy miał w sobotę iść
      do szkoły, bo coś odrabiali. A my? Sobota to był normalny szkolny dzień. O SKO
      wiedzą, dostali książeczki na początku I klasy, ale jak się dowiedział, że nic
      więcej poza to, co wpłaci, nie będzie z tego miał, stwierdził, że woli trzymać
      pieniądze w skarbonce. No i zdziwił się mocno, gdy roześmiałam się, kiedy
      zapytał, w jakie gry komputerowe lubiłam grać, jak byłam w jego wieku...
      • Gość: . Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... IP: 192.2.1.* 15.04.03, 20:42
        Coś o komputerach z początku lat osiemdziesiątych.

        Trzy komputery wymieniają się danymi.
        Komputer czeski: Każdy mieszkaniec Czechsłowacji zjada rocznie 100 kg mięsa.
        Komputer polski: W roku 1980 każdy polak zje o 250% mięsa wiecej niż w roku
        1970.
        Komputer radziecki: pip, pip, pip, pip, pip, pip .... Co to jest mieso?

        I jeszcze apropos mięsa
        Dlaczego ruscy zabrali Hermaszewskiego z Kosmos?
        Bo chcieli się przekonać ile może wytrzymać Polak na diecie bezmięsnej.

        Dlacze w Polsce są kłopoty z mięsem?
        Bo mamy tylko Swinoujście, nie mamy Świnowejścia.

        Pzdr.
    • keltoi Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... 16.04.03, 02:24
      Gość portalu: Pietia napisał(a):


      > Zastanawialiście się nad faktem, że ludzie zaczynający w tym roku studia są
      > w większości urodzeni w roku 1983 (maja po 20 lat!!)?

      > Przez całe ich życie istniał dla nich tylko jeden papież.
      Papieży było mnóstwo, nie popadaj w histerię, ststystyczny 20sto latek nie
      jest takim debilem...
      > Nigdy nie śpiewali "We are the world, we are the children..." razem z USA
      > for Africa, a o tym, że Czesław Miłosz zdobył nagrodę Nobla mogli słyszeć
      > jedynie w szkole.
      + w radiu, tv, od rodziny
      > Mieli po 11 lat, gdy rozpadł się Związek Radziecki, a termin "zimna wojna"
      > kojarzy im się zapewne z potyczkami Eskimosów.
      nie ubliżaj mi...Trzeba być konkretnym debilem, żeby nie wiedzieć, co to
      jest zimna wojna...
      > O zagrożeniu wojną atomową mogli słyszeć jedynie podczas sierpniowego
      > kryzysu w 1991 roku o ile w ogóle pamiętają to wydarzenie.
      no wyobraź sobie, że nie
      > Tytuł "The day after" bardziej kojarzy im się z nazwą lekarstwa
      > przeciwkacowego, niż z filmem, który jeszcze 15-20 lat temu wzbudzał w nas
      > takie emocje.
      filmy są dostępne i oddziaływują na widza również po dłuższym czasie od
      nakręcenia.
      > Napis CCCP wygląda dla nich bardziej jak pomyłka w maszynopisaniu, niektórzy
      > może kojarzą go z kilku części przygód Bonda.
      Realne zagrożenie, a nie kurwa jakieś Bondy!!!
      > Raczej nie pamiętają, że Niemcy nie zawsze były jednym krajem, chociaż może
      > słyszeli w szkole lub w telewizji o Murze Berlińskim.
      Stamtąd mieliśmy czerwonego dużego fiata...ehhhhh
      > "Komunistyczna część Niemiec" brzmi dla nich jak "Część Japonii zamieszkana
      > przez Murzynów"
      Jak miło, że traktujesz nas jak niedorozwiniętych...
      > Są za młodzi, by pamiętać katastrofę promu Challenger, a AIDS istnieje, od
      > kiedy tylko pamiętają.
      > Nigdy nie grali na ZX Spectrum, czy Commodore 64, nie mieli tez okazji
      > słuchać czarnych płyt, a "zdarta płyta" kojarzy im się z uszkodzonym
      > chodnikiem.
      Grali, do tej pory posiadają. W domu nadal stoi adapter. Dzieciństwo
      upłynęło na słuchaniu Mamy i bajek z płyt.
      > Nigdy nie mieli w domu adaptera i nie grali w Pacmana.
      > "Gwiezdne wojny" to dla nich jeszcze jedna bajka, użyte w nich efekty
      > specjalne są żałosne, a skróty R2D2 i C3PO nie mają dla nich żadnego
      > znaczenia.
      GW są zajebiste !! Ale Atak Klonów to kiepścizna. Najlepsze, jak dla mnie,
      jest Imperium.
      > Wysyłanie dokumentów faksem, czy e-mailem nie są dla nich niczym
      > nienormalnym, a telefon komórkowy to zwykły przedmiot codziennego użytku.
      Nie umiem obsługiwać faksu, jak widać Ty też wiesz, co to mail...
      Komórkę mam dla kontaku z domem i bezpieczeństwa.
      > Wielu z nich nie pamięta już czasów, gdy telewizja miała tylko 2 programy,
      > nie mówiąc już o tym, że kiedyś była czarno-biała i nie w stereo... (oprócz
      > wspólnej audycji TVP i PR - Stereo i w kolorze).
      > Telewizja kablowa, satelitarna i magnetowidy to standardowe wyposażenie
      > mieszkań, a ich obsługa jest niemożliwa bez pilota.
      > Urodzili się w dwa lata po tym jak Sony wypuściło na rynek Walkmana, a
      > wrotki z kółkami ułożonymi inaczej niż rolki są dla nich cokolwiek dziwnym
      > wynalazkiem.
      > Nigdy nie słyszeli o "Niebieskim lecie", "Załodze G", "Pszczółce Mai",
      > Stawiam na Tolka Banana", czy "Wakacjach z duchami".
      Znam i lubię wszystkie.
      > Pele dla nich to Murzyn występujący w TV, a Maradona to leczący się z nałogu
      > narkoman.
      Boska ręka Maradony sięgnęła nie tylko po piłkę..A szkoda...
      > Kareen Abdul-Jabbar brzmi jak jakiś terrorysta - fundamentalista arabski.
      > Szurkowski robi coś dla sportowców i ma coś wspólnego z rowerami, a Lato i
      > Szarmach chyba żyją gdzieś na emigracji i zajmuj się importem- eksportem.
      > Nigdy podczas kąpieli nie myśleli o rekinach że "Szczęk", ale wsiadając na
      > duży statek, niekoniecznie wielkości Titanica, czują dreszczyk emocji.
      > Michael Jackson dla nich zawsze był biały, a Tom Hanks zawsze występował w
      > dramatach, bo komedie do niego nie pasują.
      MJ to jedyny człowiek, który urodził się czarnym mężczyzną, a umrze białą
      konbietą. A tak w ogóle, to mam wszystkie jego płyty od "off the wall" patrząc.
      Byłam jego zagorzała fanką

      > Wojna o Falklandy to taka sama przeszłość jak I czy II Wojna Światowa.
      > Soczewki kontaktowe zawsze były miękkie...
      > „Alf” to mocno archaiczna produkcja amerykańska, a "Muppet Show" to
      > takie
      > Fragglesy, tylko starsze wydanie.
      > Nigdy nie zastanawiali się jak wyglądał Charlie z serialu "Aniołki
      > Charliego", ani nie przezywali chwil grozy z "Dempsey i Makepeace na tropie"
      > czy załoga "Posterunku przy Hill Street"., "Musashi" i "Shogun" - dla nich
      > to brzmi jak nazwy japońskich okrętów lub myśliwców.
      > I nie mają zielonego pojęcia, kto to jest Pankracy !!!!!!!!

      Odwal się, kocham Pankracego !!!
      >
      > NO I JAK - NIE UWAZASZ, ŻE JESTES Z INNEJ EPOKI?!
      >
      > Kłaniam się uprzejmie
      > Pietia
      > _________________________________________
      > I to by było na tyle co i na przodzie....
      > a reszta jest milczeniem
      >
      • Gość: Pietia Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... IP: *.chello.pl 16.04.03, 22:29
        cóż, wyjątki potwierzają regułę...
        Kłaniam się uprzejmie
        Pietia
        _________________________________________
        I to by było na tyle co i na przodzie....
        a reszta jest milczeniem
        • Gość: MaDeR Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... IP: *.ima.pl 12.06.03, 15:54
          > cóż, wyjątki potwierzają regułę...
          Nie sądzę, by były tot ylko wyjątki.

          Niedorozwinięty (wedle twojego tekstu) 22-latek:P
    • Gość: Spongia Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... IP: *.oakton.edu 22.04.03, 23:19
      Jestem dzieckiem 1983, tylko bajka wydaje mi sie ta sama...
    • Gość: micho Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 22.04.03, 23:36
      A kto pamięta projektory filmowe "Bajka" dla dzieci? Miały z boku
      pokrętełko,przewijało się film klatka po klatce i czytało napisy.
      Ech, ta nasza młodość ...
    • Gość: micin Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... IP: *.zelow.sdi.tpnet.pl 23.04.03, 15:44
      Jaaaki fajny wątek:-))))))

      Dorzucę:
      sztukateria i boazeria
      kurtki z kreszu
      dżinsy marmurki
      książki Niziurskiego
      saturatory
      świecące getry z lycry
      plastiki
      aerobic
      sporty/extramocne
      Świerszczyk, Płomyczek, Świat Młodych
      okładki na książki z tapety
      kominiarki
      fluoryzacja w szkole- ale może robią i do tej pory (bleee)

      pzdr
      m
      • kicia7 Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... 23.04.03, 19:36
        Gość portalu: micin napisał(a):


        > fluoryzacja w szkole- ale może robią i do tej pory (bleee)
        Teraz zaczynają fluoryzować biedne dzieci już w przedszkolu. Ale za to można
        sobie zalakowac ząbki.
    • turecky Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... 24.04.03, 11:29
      i jeszcze
      - wrona skona
      - sofixy
      - za 95 centów pól litra żyta z kłoskiem w Baltonie (w czsach schyłkowej
      Baltony)
      - sklepy komercyjne
      - automaty na bilety PKP (takie tekturkowe)
      - mleko, śmietana w butelkach zamykane na aluminiowe kapsle (z takich
      wyprostowanych kapsli mama uszyła mi kiedyś zbroję rycerską na bla
      przebierańców w przedszkolu)
      - piwo Morskie (gdański regionalizm); kto raz wypił nie zapomni do końca życia
      - oranżada w proszku i ...

      wiele innych


      • Gość: old.sailor Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 25.04.03, 09:31
        ooooo, zwlaszcza to mleko zamykane na alu kapsle bylo extra :))
        pamietam , jak ktos z doroslych w naszym bloku nas wkurzyl , to otwieralismy
        jego mleko stojace pod drzwiami , opieralismy butelke pod katem o drzwi ,
        dzwonilismy i w nogi :))

        ale , ze ja jestem jeszcze starszy niz wiekszosc z was , to pozwole sobie
        wspomniec inne atrakcje z mojej mlodosci:

        telewizory byly czarno-biale , wielka atrakcja byl telewizor naszych sasiadow
        mowili ,ze kolorowy , a na ekran zakladali takie przeslonki z roznokolorowego
        szkla , i caly obraz byl zolty,zielony, rozowy - wedle zyczenia

        listy przebojow sluchalismy tylko na luxemburgu (fale srednie)
        a poniewaz nie bylo magnetofonow , to kupowalismy tzw pocztowki dzwiekowe
        ordynarne piraty tloczone na linoleu

        syrena 105 - nasz pierwszy samochod - boska limuzyna

        i wiele ,wiele innych
      • pjezier Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... 26.06.03, 18:02
        A pamiętacie "KOCHAM URBANA - I. FALSKA"

        pzdr.piotr
    • starshine chyba nas nie doceniacie. 27.04.03, 22:52

      wiesz co, jestem 81, wiec nie duzo starsza.

      Fakt, wielu rzeczy nie pamietam i nie znam z autopsji, ale nie jest prawda, ze
      my mlodzi o tym wszystkim nie mamy pojecia.
      Na punkcie piosenki "we are the world" swego czasu szalalam, (polska wersja
      zameczalam wszystkich dookola, pamietam jak dostalam za nia kiedys 6tke w
      szkole hihi). Zimna wojna nie kojarzy mi sie z Eskimosami, a kryzys iracki z 91
      roku pamietam (pamietam jak mi starszy kolega pokazywal na mapie, gdzie lezy
      irak) a o pozostalych kryzysach (wojna w wietnamie, korei, kryzys kubanski)
      troche sie naczytalam (z wlasnej woli)
      Fakt, nie przypominam sobie, zebym szczegolnie duzo rozmyslala nad losami ddr-u
      kiedy mialam lat 8, ale trudno przeciez nie wiedziec, co to Ossi i Wessi.
      Plyty analogowe kupuje w komisach a nocami poluje na stare piosenki w trojce.
      Wiecie co, albo to ja jestem jakas dziwna, albo wy sami na sile stawiacie mur
      miedzy pokoleniami.
      Fakt, czasy sie zmieniaja i o wielu rzeczach nie wiemy i wielu rzeczy nogdy nie
      zrozumiemy. Ale inna sprawa, ze Wy, z "poprzedniej epoki" nas chyba nie
      doceniacie.

      aha, a spectrum pamietam. i digduga na dosie tez.(chociaz o min mowy nie bylo,
      ale ja na ta gre choruje, gralam w nia ostatnio jakies 10 lat temu) i
      pankracego tez pamietam.
      • mika_1 Re: chyba nas nie doceniacie. 28.04.03, 00:17
        A pamiętacie zapach chińskich gumek - jak komuś się udało dorwać, to strasznie szpanował! Albo chińskie temprówki - trzeba było uważać, bo się łatwo tłukły.... A Relaxy? A Prusakolep? A reklamę pumeksu fluorescencyjnego?
        Ech...
        • Gość: Fred a pamiętacie... IP: *.wodgik.katowice.pl 28.04.03, 07:18
          1) ... różne gwiazdy jednego sezonu? Było na przykład coś takiego jak 'Różowe
          czuby' z piosenką (?) 'Dentysta sadysta'.
          2) ... Smolenia z Laskowikiem - czasem jeszcze ich powtórzą w TV, ciągle
          śmieszą
        • pjezier Re: chyba nas nie doceniacie. 26.06.03, 18:05
          I szampon "Zielone Jbłuszko"

          pzdr.piotr
    • Gość: Ania Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... IP: *.ede.bit.nl 28.04.03, 13:20
      Pietia, dziekuje Ci za powrot do mojej przeszlosci !
      Caluski ! Ania
      • Gość: Pietia Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... IP: *.chello.pl 28.04.03, 23:55
        Oj nie tylko Twojej. A za całuski dziekuje, chociaż wolałbym na żywo ;)))
        Kłaniam się upzejmie
        Pietia
        _________________________________________
        I to by było na tyle co i na przodzie....
        a reszta jest milczeniem
    • Gość: ts z bajkowego na nasze IP: 195.94.204.* 12.06.03, 18:21
      Na stronie poniżej (cierpliwości, wolno się otwiera) jest caaaaaaaaaaaaały
      dłuuuuuugi spis tych pojęć z innej bajki wraz z tłumaczeniem:

      www.podziemie.subnet.dk/naws.html

      Oto pierwszych 10:

      Adapter "Bambino" - urządzenie służące do odtwarzania pocztówek dźwiękowych.

      Adresy - przekazywana poufnym osobom baza danych zagranicznych firm, od których
      można było uzyskać prospekty.

      Affric Simone - ulubieniec festiwalu w Sopocie. Murzyn z Mozambiku. Wylansował
      przebój "Ramaya". Nosił krzesła w zębach. Ubierał się w futrzane buty, wysokie
      aż po kolana oraz w kamizelkę z cekinami wkładaną na nagi tors. Wydał w Polsce
      jedną płytę

      Akron - super smaczne, żółte jak woskowina tabletki do tzw. dezynfekcji jamy
      ustnej. Żarło się to jak cukierki, bo były w każdym kiosku. Odpowiednik
      chlorochinaldinu.

      Ałła Pugaczowa - piosenkarka ze Związku Radzieckiego. W przeciwieństwie do
      oglądającej ją publiczności lubiła występować na festiwalu w Sopocie. Ubierała
      się i zachowywała podobnie ekstrawagancko jak Demis Roussos. Śpiewała po
      rosyjsku, czasami po polsku, ale bardzo rzadko.

      Aparat fotograficzny AMI - mój pierwszy aparat fotograficzny. Zafascynowany
      możliwością uchwycenia świata na kliszy fotograficznej robiłem zdjęcia
      wszystkiemu co napotkałem. Niestety po zakończeniu filmu wyjąłem go w świetle
      dziennym, co przy braku kasetki skończyło się prześwietleniem negatywu. Po tym
      przykrym incydencie chyba się zraziłem, gdyż nie pamiętam dalszych sesji
      zdjęciowych z udziałem tego aparatu.

      Apele - obowiązkowe spotkania ludu szkolnego w sali gimnastycznej lub auli.
      Wnoszenie sztandaru, śpiewanie hymnu, słuchanie przemówień dyrektora.

      Autobusy Berliet - licencja zakupiona za czasów Gierka od Francuzów, podobno
      transakcja ta uratowała francuską firmę od bankructwa

      Autobusy Jelcz - niesamowicie klimatyczne autobusy Jelcz w kształcie ogórków z
      upragnionym miejscem obok kierowcy, okrągłym zegarem po jego prawej stronie i
      charakterystyczną "wysepką", znane również pod nazwą "beczka śmiechu". W tej
      chwili już trudno takie cacko spotkać. W początkowej wersji wsiadało się przez
      zwykłe, ręcznie otwierane drzwi, potem wprowadzono drzwi automatycznie
      sterowane przez kierowcę. Oprócz zwykłych pojedynczych modeli, występowały
      również egzemplarze z doczepioną przyczepą (taki mini ogórek bez silnika), w
      późniejszych czasach po naszych ulicach szalały również wersje przegubowe.

      Badylarz - facet, który miał szklarnie. Hodował goździki, frezje, róże i inne
      kwiatki albo pomidory, ogórki. Posiadanie dwóch szklarni z goździkami pozwalało
      po roku, góra dwóch latach na wybudowanie sobie willi z basenem, kupno
      mercedesa oraz na wczasy co parę miesięcy w Bułgarii albo nad Balatonem.

    • Gość: rocznik '78 Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... IP: *.koof.com.pl / 192.168.1.* 12.06.03, 23:47
      baczki na saletre.... ech, co ja w skore za nie dostalem... (w sklepie z
      saletra pracowala mojej mamy kolezanka- zawsze donosila kiedy potajemnie
      kupilem "paliwo"... a ja sie zaszze dziwilem skad mama wie, hehe)
      • Gość: pesti Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... IP: *.MA1.srv.t-online.de 13.06.03, 01:53
        -nie kupowali w pewexie lizakow za 15 centow z guma do zucia w srodku
        -nie zbierali plakatow z zespolami,o ktorych nigdy nie slyszeli
        -nie zbierali puszek po browcach
        -nie ogladali teleturnieju rambit
        -i nie grali w kapsle!!!(jest ktos chetny do partyjki?:)
        • Gość: irek Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... IP: 213.17.181.* 17.06.03, 18:45
          Gość portalu: pesti napisał(a):

          > -i nie grali w kapsle!!!(jest ktos chetny do partyjki?:)
          właśnie ostatnio pokazałem synowi (11 lat) jak się łapie chrabąszcze. Teraz
          wszyskie dzieciaki na pdwórku łapią, a jakie są napalone tym polowaniem.
          W następnej kolejności zamierzam upowszechnić grę w kapsle. My graliśmy całym
          podwórkiem 20-30 chłopaków, całe dnie. ależ to były wyścigi - Szurkowski,
          Szozda, Mytnik i wielu innych.
          Zośka niby wraca, ale nie w starej postaci, ołów z plomb - jak się to kradło to
          było przestępstwo - strasznie ścigali. Odlewaliśmy w kartoflach, włóczka,
          druciki.
          Były jeszcze zabawy z karbidem i puszką oraz kopcie z piłeczek ping-pongowych.
          Były wojny gitowców, były git-panienki posłuszne i uległe.
          To se ne wrati - a może?
          • Gość: gzio Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... IP: 217.11.134.* 25.07.03, 09:46
            Staram sie wychowywac moje 10-letnie dziecko pokazujac mu rozne gry z mojego
            dziecinstwa (pamietacie "wycinane" niby RPG wydawane przez MAW?)
            Bardzo mu sie to podoba. Oczywiscie staram sie dawkowac, wyciagajac kolejne
            rupcie z domu moich rodzicow. Pierwszy byl Eurobussines (taki "piracki"
            Monopoly) juz w pewnym momencie nie mogle sie opedzic od grania w to, bo owoc
            zywota mego codziennie chcial grac.

            Ostatnio odkrylem "Bitwe na morzu wiatrow". Wielka kartonowa plansza z
            wycinanymi statkami. Baaardzo mu sie spodobalo

            niemniej jednak walnal taki tekst, po tym jak chcial zobaczyc jak sie gra w
            tenis stolowy (na osiedlu ustawiono nowe stoly): "Fajnie, ale na komputerze
            byloby latwiej"
    • kolega.maynard Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... 13.06.03, 21:26
      Nie czytalem wszystkich postow, bo leniwy jestem, skomentuje tylko pierwsze.
      Polowe rzeczy, ktore wymieniasz, mialem okazje obic w moim krotkim zyciu. Co
      prawda, post nie byl o mnie, tylko o roczniku 1983. Ale teksty typu, ze nie
      grali nigdy w kapsle, czy nie jedli oranzady z torebki to chyba przesada. Ale
      faktycznie, niektorzy juz nie kojarza co to CCCP



      p.s. jestem z rocznika 1985 :P
      • Gość: m Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... IP: *.dip.t-dialin.net 15.06.03, 00:34
        Cep Cepa Cepem Pogania lub cos w tym rodzaju
        • pjezier Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... 26.06.03, 18:09
          Córka Cygana Cycki Poprawia

          pzdr.piotr
    • anahella Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... 15.06.03, 16:15
      Pytanie zadane przez corke kolegi:

      - Ciocia, a jak bylas mala to gameboy byl tylko czarno-bialy?

      odpowiedzialam ze wtedy tylko czarno-biale telewizory. Dziewczynka sie zadumala
      i odrzekla:

      - nie martw sie ciocia, nasz telewizor jest tylko czarny (chodzilo jej o
      obudowe)

      :)
    • lillka2 Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... 16.06.03, 22:11
      A kto z Was pamięta smak Ovovitiny?No kto?
      • Gość: dada Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... IP: proxydian:* / 10.166.79.* 17.06.03, 09:40
        nie pamietam tego smaku. Pamietam jak sie odwiedzalo sklep papierniczy na
        przewie szkolnej, pytalo sie o atrament do wiecznych pior i w miedzy czsie
        naciagala sie pioro atramentem. Ale bylo sie pod wrazeniem....
      • quba Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... 17.06.03, 13:36
        lillka2 napisała:



        A kto z Was pamięta smak Ovovitiny?No kto?


        ja !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Fredka Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... IP: *.uz.zgora.pl 26.06.03, 14:15
        Jak byłam mała, dawali nam Ovovitinę na wzmocnienie - bardzo lubiłam.
    • adresb Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... 17.06.03, 13:02
      A mi widząc w TV Rodzinę Leśniewskich, przypominały sie stroje gimanstyczne dla
      dziewczynek! Pamiętacie? Takie czarne (coś jak dzisiejsze body) z czerwoną
      obramówką........

      • Gość: ewa Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 17.06.03, 20:34
        Programy w TV:
        EKRAN Z BRATKIEM - w czwartki
        ZWIERZYNIEC - w poniedziałki
        • Gość: leon Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... IP: *.olawa.sdi.tpnet.pl 21.06.03, 13:30
          SIEDEM CUDÓW KOMUNIZMU

          1. Każdy miał pracę.

          2. Mimo, że każdy miał pracę, nikt nigdy nie pracował.

          3. Nawet mimo tego, że nikt nie pracował, plan był zawsze wykonany w ponad
          100%.

          4. Nawet mimo tego, że plan był wykonywany w ponad 100%, nie można było
          niczego kupić.

          5. Nawet mimo tego, że nie można było niczego kupić, wszyscy mieli wszystko.

          6. Nawet mimo tego, że wszyscy mieli wszystko, wszyscy kradli.

          7. Nawet mimo tego, że wszyscy kradli, nigdy niczego nie brakowało

          • Gość: Fredka Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... IP: *.uz.zgora.pl 26.06.03, 14:23
            Gość portalu: leon napisał(a):

            > SIEDEM CUDÓW KOMUNIZMU
            >
            > 1. Każdy miał pracę.
            > Pod warunkiem, że nie podpadł politycznie.
            > 2. Mimo, że każdy miał pracę, nikt nigdy nie pracował.
            > Niektórzy pracowali bardzo solidnie i ciężko, bo tak ich wychowano.> 3. Nawet
            mimo tego, że nikt nie pracował, plan był zawsze wykonany w ponad
            > 100%.
            > Plany były zwykle w trakcie planowanego okresu zmieniane i korygowane, tak
            żeby wskaźniki się zgadzały.> 4. Nawet mimo tego, że plan był wykonywany w
            ponad 100%, nie można było
            > niczego kupić.
            >
            > 5. Nawet mimo tego, że nie można było niczego kupić, wszyscy mieli wszystko.
            > Jeśli WSZYSTKIM można nazwać część najbardziej podstawowych artykułów, w
            marnym gatunku i w żadnym wyborze, w dodatku często wybłaganych u
            sprzedawczyń "spod lady", zdobytych za łapówki lub wystanych w wielogodzinnych,
            wielodniowych i dłuższych kolejkach.
            > 6. Nawet mimo tego, że wszyscy mieli wszystko, wszyscy kradli.
            > Nie wszyscy. Ale nie dało się zbudować domu bez kradzieży materiałów
            budowlanych lub kupna kradzionych.
            > 7. Nawet mimo tego, że wszyscy kradli, nigdy niczego nie brakowało
            > Zawsze brakowało prawie wszystkiego.
    • Gość: HASAN_SAS Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 25.06.03, 23:19
      jestem urodzony w 1983 i moze Ci sie daty pomylily bo w tym co tu jest napisane
      nic sie nie zgadza

      pozdrawiam
      • Gość: ryjek Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... IP: *.dmz.infor.pl / 192.168.39.* 26.06.03, 14:35
        Dziwię się że jeszcze nikt nie wymienił kultowego pistoletu "Precyzja"....
        • Gość: kkk Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... IP: *.zeelandnet.nl 23.07.03, 18:49
          tiaaa
    • mihal_04 Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... 23.07.03, 20:51
      Potwierdzam slowa Hasana Sasa. Nic sie nie zgadza w tej wyliczance, równiez to,
      ze rocznik 83 zaczyna w tym roku studia. Otóz zaczelismy rok temu (wiem ze
      tekst wkejony przez autora watku powstal wczesniej, ale wypadaloby to
      skorygowac). A poza tym nic albo prawie nic nie jest prawda. Niezle sie przy
      tym usmialem, tak wiec cel autora watku zostal w sumie osiagniety =)
      • mihal_04 Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... 23.07.03, 21:12
        Aha i jeszcze jedno - rozwalily mnie teksty, ze nie wiem co to baltona, pewex,
        niziurski, SKO i gra w kapsle, ale jak przeczytalem post mrzagigo01, ze
        rocznik '83 nie pamieta czterech zer wiecej przy zlotówce, to ze smiechu malo
        nie spadlem z krzesla. Chlopie (dziewczyno), denominacja miala miejsce w 1995 r
        i pamietaja ja pewnie obecni gimnazjalisci. Troche umiaru w tym "elitowaniu"
        sie.

        pzdr.
    • Gość: Munio Re: dla tych, którzy są z lekko innej bajki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.03, 21:33
      Gość portalu: Pietia napisał(a):

      > Tekst ten skierowany jest do wszystkich tych, którzy nadal uważają się za
      > młodych... hmm.


      >
      > Zastanawialiście się nad faktem, że ludzie zaczynający w tym roku studia są
      > w większości urodzeni w roku 1983 (maja po 20 lat!!)?
      Na samym początku pragnę rzec że mam lat jedenaście.
      >
      wrotki z kółkami ułożonymi inaczej niż rolki są dla nich cokolwiek dziwnym
      > wynalazkiem.
      Wcale nie, a panie ze sklepów takich jak np. Auchan??

      > Nigdy nie słyszeli o "Niebieskim lecie", "Załodze G", "Pszczółce Mai",
      > Stawiam na Tolka Banana", czy "Wakacjach z duchami".
      Tu też się nie zgodzę. Pszczółka Maja to była kiedyś jedna z moich ulubionych
      bajek, a książki A. Bahdaja uwielbiam.

      > „Alf” to mocno archaiczna produkcja amerykańska, a "Muppet Show" to
      > takie
      > Fragglesy, tylko starsze wydanie.
      Bzdury!! (a tak na marginesie to Fragglesy są super!!)
      >
      >
      > NO I JAK - NIE UWAZASZ, ŻE JESTES Z INNEJ EPOKI?!
      >
      > Kłaniam się uprzejmie
      > Pietia
      > _________________________________________
      > I to by było na tyle co i na przodzie....
      > a reszta jest milczeniem
      >

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka