IP: *.wodgik.katowice.pl 12.05.03, 11:33
Czy wszyscy wiedzą, co to jest limeryk?

Jest to krótki wierszyk 5-wersowy o następującym układzie rymów:

A-A-B-B-A

czyli 1 i 2 linijka rymuje się z piątą, a trzecia i czwarta ze sobą.

Limeryki łączy jeszcze parę cech:

1) prawie zawsze w pierwszej linijce pada nazwa miasta, zwykle jako miejsce
zamieszkania bohatera
2) limeryk jest zawsze do śmiechu
3) i prawie zawsze nieprzyzwoity czy przynajmniej frywolny.

Np. "Raz Mozarta bawiącego w Pradze
Obsypały z komina sadze
Fakt, że potem w ciągu pół godziny
Umorusał aż cztery hrabiny
Jakoś uszedł biografów uwadze"

(to bodajże Wisławy Szymborskiej)

Ale to jeszcze bardzo łagodny.

Ja osobiście tworzę teraz serię o królach polskich, np.:

"Król Władysław Łokietek
Tak wielki miał napletek
Że pod nim mógł próbować
Chorągiew jazdy schować
I pieszych parę setek"

albo

"A król Bolesław Chrobry
Był ponoć "w te klocki" dobry
Jebał panny, mężatki
Staruszki, babcie, dziadki
A nawet psy i bobry".

Znacie więcej? Układajcie i piszcie, tylko jedna prośba: muszą być sprośne I
ŚMIESZNE, a nie WYŁĄCZNIE SPROŚNE!

Obserwuj wątek
    • cailin Re: Limeryki 12.05.03, 18:08
      ja jestem grzeczna dziewczynka, wiec limeryki znam tylko przyzwoite...
      (chociaz dzieki tobie, Fred, juz nie tylko, hehe)

      oto jeden z nich, jeszcze tylko wskazowka: List czytajcie jak wam sie podoba,
      wprawdzie lepiej pasuje 'list', ale 'liszt' tez nie gubi rymu.

      Kazdy recital Franciszka Lista
      Konczyl sie tym, ze artysta
      Walil glowa w klawiature
      Taka juz trudna mial nature

      jak sobie przypomne inne, to dam znac!
      • Gość: Fred Re: Limeryki IP: *.wodgik.katowice.pl 14.05.03, 08:22
        Niestety, ja znam wyłącznie nieprzyzwoite...

        (choć dzięki Tobie już nie tylko...:-)

        No to, proszę, następny (też mój):

        Na Krupówkach w Zakopanem
        Baca konia bił nad ranem
        Po wytrysku rzekł "Mój Boze,
        Bez łustawe cłek nie moze
        Pouzywać se z baranem"

        (proszę czytać wypowiedź bacy z góralskim akcentem)

        cd. na pewno n.


        • frank4 Re: Limeryki 14.05.03, 09:51
          Pewien ksiądz z Carntenbury
          Kutasem bił po kątach szczury
          Ku zdumieniu parafian
          Tak mu urósł patafian
          Że na jesień rozpędzał nim chmury
          :o)))
          • Gość: Fred proboszcz z Cantenbury IP: *.wodgik.katowice.pl 14.05.03, 10:30
            B.dobre! Twoje czy czyjeś?

            No to ja w tym samym klimacie pociągnę swój poczet królów polskich:

            Książę Polski, Mieszko Pierwszy
            Nie zwykł był pisywać wierszy
            Za to wrogów dzielnie bił
            Swoim chujem, który był
            Od Jeziora Gopło szerszy

            i

            A królowa Jadwiga miała pizdę taką,
            Że dawała jej naraz czterdziestu Krzyżakom
            Dzięki temu stosunki międzynarodowe
            Były dobre, a nawet rzekłbym, że wzorowe
            I z tego bardzo cieszył się krzyżacki Zakon

            • frank4 Re: proboszcz z Cantenbury 14.05.03, 14:49
              :o))))))))))))))))))))))
              Też b. dobre, no, to jedziemy:

              Pewien biskup w Neapolu
              Jesienią zasiał chuja w polu.
              Gdy przyszedł na wiosnę,
              Rzekł kutas: "Ja rosnę.
              A co z tobą, mój drogi Karolu?"

              Pewien młody młynarczyk w Messynie
              chujem mąkę mełł w tamtejszym młynie
              martwił ciągle się młynarz
              "czy ty aby wytrzymasz ???"
              w końcu czymże jest chuj przy maszynie ???

              Pewien młody myśliwy z Korsyki
              z gołym chujem poluje na dziki
              gdy zobaczy odyńca
              zaraz robi nim młyńca
              i tym miesza okropnie mu szyki

              Był taki młodzieniec w Insbrucku
              co strzelał z kutasa jak z łuku
              a gdy trafił w dupę
              miał uciechy kupę
              i śmiał się ten drań do rozpuku
    • cailin Re: Limeryki 12.05.03, 18:12
      aha, i wedlug Stanislawa Baranczaka limeryk nie musi miec pieciu wersow, moga
      byc cztery, jak w niektorych utworach Edwarda Leara, mistrza gatunku...

      :-)
      • Gość: Renata Re: Limeryki IP: *.k.mcnet.pl 14.05.03, 15:11
        Mój ulubiony (już raz go cytowałam):

        Pewna pani z Alzacji
        uległa defloracji.
        I nie wiadomo już,
        czy był to widelec, czy nóż,
        bo rzecz miała miejsce przy kolacji.
    • wierzba_b Re: Limeryki 20.05.03, 10:56
      Nie sprośny wprawdzie, ale to mój ulubiony:

      Żył raz baca w mieście Sącz
      Co z żętycy robił poncz.
      Gdy gość nie chciał tego pić,
      Nieboraka kopał w rzyć
      I doduszał obu-rącz.
      • Gość: Karuzelowy Re: Limeryki IP: *.smsnet.pl / 192.168.1.* 20.05.03, 14:59
        zawiadowca stacji Trombki
        stracił oba przednie ząbki
        -bo jechali kibice
        Chemika Police
        dobrze że nie wieźli bombki


        ze stolicy pewien młodzian
        chciał być bardzo modnie odzian
        ale niestety
        to nie te PeDeTy
        wziąć mu przyjdzie przykład z łodzian



    • Gość: Pandora Re: Limeryki IP: *.1000lecie.pl 21.05.03, 09:07
      Słomczyński, Słomczyński... Ten to świntuszył... ale Szekspira tłumaczył IMHO
      beznadziejnie :) Wybrałam taki bez wyrazów usuwanych przez moderację :)

      Osadnik w stanie Parana
      Rżnął wśród pampasów barana.
      A baran: "Bee, bee,
      Ależ zostaw ty mnie,
      Czyż nie widzisz, żem ja fatamorgana!"
      • Gość: filutka Re: Limeryki IP: *.crowley.pl 21.05.03, 19:18
        Moje własne, w długie zimowe wieczory.

        Pewien Murzyn z miasta Mombasa
        chodzić musiał wciąż na golasa.
        Bo natura wspaniała
        chojną ręką mu dała
        wielki kaktus zamiast kutasa!

        Prewien Chińczyk z miasta Hong Kongu
        za kutasa zwisał na drągu.
        Teraz z tego ma kasę
        bo wybija kutasem
        swym kwadranse na miejskim gongu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka