wsypialniipoza
06.08.07, 01:43
Opiszcie Wasze (lub nie Wasze) śmieszne wywrotki.
Ja raz biegłem do autobusu. Ludzi tłum na chodniku, więc zbiegłem na trawnik.
W momencie, gdy przebiegałem obok latarni, zahaczyłem o nią plecakiem. Dalej
jak na wrestlingu ;) nogi w przód, reszta została w miejscu. Bum!
Wyrwałem obie szelki z plecaka ;)