Dodaj do ulubionych

Zabawki i slodycze z odpustu.

IP: 193.120.72.* 15.09.07, 16:06
Ehhh, to byly czasy...

-Korki i kapiszony
-Pistolety
-Misie z wafla z kremem w srodku
-Piernik, kulki marcepanowe
-Loterie
-Gipsowe figurki - czaszki

Najpierw szlismy do kosciola a potem na odpust. Ta godzina w kosciele byla nie
do wytrzymania...
Obserwuj wątek
    • Gość: moje typy Re: Zabawki i slodycze z odpustu. IP: *.it-net.pl 15.09.07, 16:22
      nr 1 - wata cukrowa !!
      nr 2- piłeczka na gumce z trocinami
      nr 3 - pierścionek z niebieskim oczkiem
      nr 4- szczypki

      to se ne wrati :(
      • ggigus oj, odpust sw Anny u Rocha 15.09.07, 16:44
        to byly czasy, mozna sie bylo wyzyc
        te pileczki na gumce
        piszczalki
        • Gość: Nuna Re: oj, odpust sw Anny u Rocha IP: *.pools.arcor-ip.net 15.09.07, 18:05
          Obwazanki na sznurku i wiatraczki, pileczki jojo z trocinami w
          srodku i diably ,ktore po nacisnieciu wystawialy jezyk.
      • nessie-jp Re: Zabawki i slodycze z odpustu. 15.09.07, 23:11
        A co to były szczypki?
      • Gość: :-) Re: Zabawki i slodycze z odpustu. IP: *.chello.pl 15.09.07, 23:16
        Piłeczka wypełniona na gumce - to było CUDOWNE!!!

        Co to są szczypki? U mnie nie stosowało się tej nazwy.
      • mili_vanili Re: Zabawki i slodycze z odpustu. 18.09.07, 00:03
        Gość portalu: moje typy napisał(a):

        >
        > to se ne wrati :(

        dlaczego? wystarczy sie przejechać na jakis odpust, a kupic mozna
        wśród chińskiej tandety mozna znaleźć nawet piłeczki na gumce (może
        tez chińskie?), nie mówiąc juz o wacie cukrowej i pierscionkach z
        niebieskim oczkiem.

        Chyba, że pisząc
        > to se ne wrati :(
        masz na mysli, że juz jesteś nie ten target ;)
    • Gość: demka Re: Zabawki i slodycze z odpustu. IP: *.acn.waw.pl 15.09.07, 18:08
      Papierowe wachlarze, telewizorki z bajką w środku.
      • Gość: Asia Re: Zabawki i slodycze z odpustu. IP: 62.87.236.* 15.09.07, 19:24
        I karuzela łancuchowa a ja zawsze żygalam na tej karuzeli albo po .
        Pileczki na gumce .pierscionki ,lustereczka .
        • salimis Re: Zabawki i slodycze z odpustu. 15.09.07, 22:04
          A ja pamiętam drewnianego na kólkach i kiju do trzymania,motyla.Gdy się nim
          ruszało po chodniku to machał skrzydłami robiąc przy tym niezły hałas.
          • dagps Re: Zabawki i slodycze z odpustu. 15.09.07, 22:53
            mialam takiego motyla:)))) i jeszcze slimak taki sam, na patyku, boskie:)
    • Gość: :-) Re: Zabawki i slodycze z odpustu. IP: *.chello.pl 15.09.07, 23:18
      I jeszcze gumowe diabełki, które po naciśnięciu pokazywały język i
      wystawiały rogi.
      • uccello Re: Zabawki i slodycze z odpustu. 15.09.07, 23:53
        Nie tak dawno, na wycieczce, trafiliśmy w Staniątkach ( k. Krakowa)
        na odpust. Góry nieprawdopodobnego, chińskiego, zabawkowego kiczu.
        Jak konik -to z różowego plastiku z ogonem typu włos anielski +
        dyjamenciki + brokat +lusterko. Jak heros plastikowy to z
        muskulaturą przekraczająca wszelkie normy i osprzętem militarnym na
        każdą życiową okoliczność. Rarytasy dla dorosłych: zegary skórzane,
        dewocjonalia, eleganckie drobiazgi do salonu typu konie w biegu z
        pozytywką, papierośnicą i zapalniczką.
        Najbardziej, rozczuliły mnie jednak, grupki tubylczych, chustkowych
        kobitek , które wsród chichotów i przepychanek zajadały się z
        głośnym cmoktaniem kolorowymi cukierkami. Częstując się nawzajem,
        zagladając do papierowych tutek, która ma jaki smak, tocząc zaciekłe
        boje: czy kwaskowe, czy anyżowe są najlepsze. Widać było ,że
        przychodzą na ten coroczny odpust po raz ...dziesiąty, i za sprawą
        tych cukierków mają po 7, a nie po 70 lat.
        • neop1 Re: Zabawki i slodycze z odpustu. 16.09.07, 03:19
          Fakt że teraz chiński kicz króluje.
          Pamiętacie te bombki do których wsadzało sie kapiszony, wiatraki, okaryny,
          kalejdoskopy z kolorowymi szkiełkami (cudo). Pamiętam że na Rękawce (Kraków)
          dostałem takie śmigło zakładane na skręcony cienki płaskownik i przy pomocy
          rureczki wypuszczało sie to śmigło- piękny lot.Skończyła sie zabawa jak nie
          mogłem odszukać śmigła w trawie.
          Miałem jeszcze przyjemność na Emausie poznać Pana Duzika (zresztą krakowskiego
          Lajkonika), znanego wykonawce fantastycznych "żydów" , lajkoników, szopek. No,
          dużą kolekcję uzbieraliśmy, jego wykonawstwa.
    • taherba Re: Zabawki i slodycze z odpustu. 16.09.07, 06:08
      Gość portalu: baa napisał(a):

      > Ehhh, to byly czasy...
      >
      > -Korki i kapiszony
      > -Pistolety
      > -Misie z wafla z kremem w srodku
      > -Piernik, kulki marcepanowe
      > -Loterie
      > -Gipsowe figurki - czaszki
      >
      > Najpierw szlismy do kosciola a potem na odpust. Ta godzina w
      kosciele byla nie
      > do wytrzymania...

      To Ty "szłeś" do koscioła? Ja tam zaraz na stragan!
      • mikolaj862 Re: Zabawki i slodycze z odpustu. 16.09.07, 06:25
        przecież te odpusty dalej sa i nie tylko chińszczyzna chociaz
        przeważa ale obważanki i chleb miodowy mmmmmm i dziewczyny odstawine
        na bóstwa
        • Gość: Fidel Re: Zabawki i slodycze z odpustu. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.07, 15:21
          Może to nie do końca zabawka a raczej "ozdoba" pokojowa, ale zawsze
          mi się kojaży z odpustami: słoik z kolorowym płynem np. żółtym z
          błyszczącym "śniegiem" jak w szklanej kuli i z zatopionym sztucznym
          kwiatem. całość uszczelniona nieznaną mi do dziś brązowo/bordową
          substancją.
          • Gość: agula Re: Zabawki i slodycze z odpustu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.07, 15:50
            Ze słodyczy u mnie obowiązkowo trzeba było kupić obwarzanki i watę
            cukrową.
            Co do zabawek to zawsze wiatraczki, które potem przymocowywało sie
            do roweru no i pierścionek po którym zawsze zostawał ciemny slad na
            palcu.
            • uccello Re: Zabawki i slodycze z odpustu. 17.09.07, 17:21
              W głębiach lat 70tych, taki odpustowy stragan stał pod kościołem
              niemal cały rok. Zakutana w chusty i chustki babina, sprzedawała
              obwarzanki, trocinowe piłki na gumce owijane w cynofolię,
              pierścionki cud piękności i PUDROWE OWOCOWE PASTYLKI, które
              stanowiły mroczny przedmiot mojego pożądania. Mojego, a właściwie
              naszego -z koleżanką. Miałyśmy zakaz jedzenia tych świństw, bo kurzą
              się cały dzień na ulicy. Między nami mówiąc -"Baba" obsługująca ten
              kramik, mogła się śnić nie tylko pracownikom Sanepidu, jako
              szczególnie wyrazisty koszmar. Ponieważ okna mojego domu wychodziły
              akurat na plac kościelny i ową Babę, stosowałysmy wybiegi godne
              brawurowych akcji partyzanckich- wybierałyśmy godzinę, kiedy na
              straży naszego bezpieczeństwa i zdrowia stała ( bywało ,że w oknie:)
              jedynie Moja Ukochana Babcia. O precyzyjnie oznaczonej godzinie,
              Psiapsióła wykonywała głuchy telefon, ewentuanie serię głuchelców,
              Babcia dreptała do kuchni, żeby odebrać, a ja schylona jak bohater
              kina akcji, przywierając plecami do pni drzew, biegłam do kramu i
              zdyszana kupowałam woreczek cudownie kwaskowych, owocowych pastylek.

              Myślę,że nie smakowały by tak dobrze, gdyby nie były obłożone
              rodzicielską klątwą.
              • skibunny Re: Zabawki i slodycze z odpustu. 18.09.07, 03:32
                achhhh, jak ja uwielbialam te pudrowe pastylki owocowe...:)
                gdyby mozna bylo je gdzies kupic, to mysle, ze dalej bym sie nimi
                zajadala...
                nie nalezy zapominac o "panskiej skorce" (swoja droga co to za
                nazwa????brrrrr.....)
    • Gość: lola Re: Zabawki i slodycze z odpustu. IP: *.man.bydgoszcz.pl 17.09.07, 18:01
      cempletki, albo cympletki,sama nie wiem!!!- to chyba te kapiszony
      (?!) , i oczywiscie kolorowe wiatraczki, baloniki takie długaśne,
      różne piszczałki, diabełki wytykające jęzory, mnóstwo
      pierścioneczków pasujących na każdy paluszek(bo z regulacją!) ,
      pamiętam różnego wszelakiego typu święte obrazki- zwłaszcza te 3w1-
      czyli w zależności pod jakim kątem się patrzyło , zmieniał sie obraz
      widzenia i inne śite figurki lezące obok śieckich zabaweczek, i
      słodycze- najbardziej pamięteam takie drobne kuleczki umieszczane w
      długich szklanych rurkach!!!
      oj, to były czasy!!!
    • sundry Re: Zabawki i slodycze z odpustu. 17.09.07, 18:28
      Ja zawsze miałam tandenty pierścionek i obowiązkowo balon-różowy:)
      A teraz zawsze kupuję sobie taką słodką mysz:D
    • Gość: moje typy szczypki IP: *.it-net.pl 17.09.07, 21:45
      to takie coś slodkie, sam cukier uformowany w wałeczek, troche
      porowaty, rozpływający się w ustach... mniammmm, w landrynkowych
      kolorach, owinięte to było w przeźroczysta folię. Spotykam teraz
      szczypki w sklepach spożywczych , a nawet, o zgrozo, sprzedawane
      wśrod zniczy prze cmentarzem !
      • Gość: jaija Re: szczypki IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.09.07, 22:56
        Mnie tylko jedna rzecz zastanawia - co na odpustach robiły
        diabełki...?
        • uccello Diabełki 18.09.07, 00:19
          No jak to co?! Jęzor czerwony wystawiały, gdy się tę obmierzłą głowę
          nacisnęło.Pamiętam,że wydawały mi się STRRRRRASZNE.
          Pamiętam jeszcze pudełka ( a'la zapałczane) z wyskakującymi myszkami.
          • ewa9717 Re: Diabełki 18.09.07, 06:49
            A to dorzucę moje przysmaki odpustowe: gumowe zegarki (myszy już nie
            takie smaczne) i ciastka makrony. Ktoś takie cuda jeszcze pamięta?
    • mindsailor Re: Zabawki i slodycze z odpustu. 18.09.07, 07:41
      ja uwielbiałam wate cukrowa, ale mam nigdy nie chciała mi kupic:( i
      wszystkie dzieci jadły, a ja nie
      z zabawek to obowiązkowo pierścionek z oczkiem i piłeczka na gumce
      • trusiaa Re: Zabawki i slodycze z odpustu. 18.09.07, 10:02
        Myszy w pudełku, jojo na gumce i pierścionki tak, szczypki, ciepłe
        lody i cała reszta przysmaków - nie. Takie zasady narzucili mi
        okrutni rodzice. Dotąd pamiętam apokaliptyczne wizje jakie
        roztaczała przede mną mama opisując technologię produkcji i co
        gorsza, przechowywania tych frykasów - brudne łapy, pudełko pod
        tapczanem w jakiejś suterenie. Dlatego o niczym innym nie marzyłam,
        tylko żeby tego dopaść i pożreć natychmiast. Raz mi się trafiły
        szczypki. Ale to było rozczarowanie...
        • Gość: gościówka Re: Zabawki i slodycze z odpustu. IP: 195.94.198.* 19.09.07, 11:04
          Przebojem odpustów były lizaki we wszelkich kolorach i kształtach -
          grzybki, maczki. Kupowałam też szyszki - takie kulki zrobione z
          preparowanego ryżu sklejonego masą toffi:)
          Pierścionki z oczkiem, ciemne okulary i moje nigdy nie spełnione
          marzenie - plastikowa czerwona torebka na pasku, ehhh...:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka