Gość: Justyna
IP: 217.153.76.*
27.09.07, 09:14
Nie oszukuję - ta dziedzina tak mnie mierzi, ze nie wiem nic
kompletnie co sie dzieje, nie słucham, nie czytam, nic do mnie nie
dociera. Gdy ktoś zaczyna przy mnie rozmowę o teczkach, podsłuchach,
aferach, agentach, padają nazwiska Ziobro, Kaczmarek, Dorn, Krauze,
itd., kurczę się i zmieniam temat, bo nie chcę wyjść na kompletną
ignorantkę.. Ale ja naprawdę tego wszystkiego nie trawię. Na sam
dzwięk skrótów: PiS, PO, LiS dostaję mdłości.
Właściwie wiem tylko kto jest prezydentem i premierem, wiedziałam
kim byli Lepper i Giertych, teraz nie wiem nawet jak nazywają się
ich następcy.
Ale interesuję się wieloma innymi dziedzinami życia, więc wcale nie
czuję się głupsza, może nawet jestem z siebie zadowolona, bo mam
pewien komfort psychiczny:)
A jak jest z wami? Kto jeszcze tak ma?