Dodaj do ulubionych

Co zdazylo Wam sie zgubic/zostawic w podrozy?

10.03.08, 00:16
Ostatnio robilam porzadki na strychu i znalazlam but, do ktorego
pare zgubilam kilkanascie lat temu, gdy wracalam z rodzicami ze
Slaska, od cioci.

Jechalismy "Maluchem", podroz byla dluga wiec buty zdjelam i
wepchnelam gdzies miedzy siedzenia...I gdzies po drodze, na jakims
postoju, jeden wypadl :(((

Buty byly nowe, kupione specjalnie na ten wyjazd, a jezeli
pamietacie jeszcze trudnosci z zaopatrzeniem w tamtych czasach...
Rodzice nie byli zachwyceni...

Tego buta, ktory zostal, mama nie pozwalala wyrzucac, wierzac, ze
drugi w jakis sposob sie znajdzie :)

Jezeli ktos z czytajacych, jakies 15 lat temu, na trasie Katowice -
W-wa znalazl szary, zamszowy but,rozmiar 38, to
go.....pozdrawiam ;)))

Ostatnio w autobusie plecak...Portfel i aparat cyfrowy byly w
srodku...


Obserwuj wątek
    • agulha Re: Co zdazylo Wam sie zgubic/zostawic w podrozy? 10.03.08, 01:02
      He, he, ja zostawiłam w wagonie doświadczalne leki do badania klinicznego (u
      ludzi). Śpieszę dodać, że to było w poprzedniej firmie, o gorszych standardach
      jakości, w takich lepszych firmach w zasadzie nigdy pracownik leków nie
      przewozi, robią to licencjonowani przewoźnicy, pewnie właśnie dlatego. To były
      leki na nadciśnienie, tabletki w buteleczkach, w białych, prostych, kartonowych
      pudełeczkach, opatrzone tylko kodem. Zostawiłam je w pociągu jadącym dalej na
      Litwę, w czasach przedunijnych.
      A najśmieszniejsze jest co? Że leki zostały znalezione i zabezpieczone przez
      uczciwych SOKistów i odebrane przez nas z koleżanką za niecałą godzinę od ich
      pozostawienia :-). Pozdrowienia dla SOKistów z Białegostoku!
      • mhr-cs Re: Co zdazylo Wam sie zgubic/zostawic w podrozy? 13.03.08, 11:49
        to mozna tez powiedziec ze zgubilam
        bo mi w wagonie ukradli waliske
        jak bylam w polsce w 1981 roku
        na trasie Warszawa - Wroclaw
        • Gość: m Re: Co zdazylo Wam sie zgubic/zostawic w podrozy? IP: *.dip.t-dialin.net 12.04.08, 00:19
          m
    • mamaziuni Re: Co zdazylo Wam sie zgubic/zostawic w podrozy? 10.03.08, 21:25
      Az wstyd sie przyznac...
      Jechalam z moja dwutygodniowa coreczka tramwajem - ona spala a ja
      zamyslilam sie gleboko, po czym, widzac zblizajacy sie przystanek,
      wstalam i podeszlam do drzwi !!! Bez dziecka !!!
      Jedny okiem zerknelam na moje miejsce aby upewnic sie, ze nic nie
      zostalo i zobaczylam wozek - identyczny jak moj - pomyslalam i nagne
      o kurcze, przeciez to moj !!!

      Maz najpierw patrzyl przerazony a potem pekal ze smiechu...
      A teraz mnie szantazuje ze kiedys opowie malej o wszystkim :(
      • clooney_g Re: Co zdazylo Wam sie zgubic/zostawic w podrozy? 10.03.08, 21:51

        -
        Zgubilem mojego szefa.
        Serio.
        Niestety - cholera sie odnalazla.
      • aniazm Re: Co zdazylo Wam sie zgubic/zostawic w podrozy? 11.03.08, 10:25
        to tak a'propos żarcik:
        idzie baba z cycem na wierzchu i ktoś jej zwraca uwagę, na co ona AAAA!!!
        dziecko w autobusie zostawiłam!!!

        a mi się zdarzyło chyba jedynie zostawić okulary przeciwsłoneczne w pociągu no i
        komórkę (której ktoś pomógł zostać) w autobusie.
        • hania261 Re: Co zdazylo Wam sie zgubic/zostawic w podrozy? 11.03.08, 10:40
          Po wizycie u ortodonty mama mi kupila drewnianego osiolka wykanczanego
          futerkiem. Czekalismy na pociag, osiolek siedzial obok mnie na lawce, nadjechal
          pociag, "chodz szybko" pospiech, zamieszanie i zabawka zostala zapomniana na
          lawce. Wysiadlysmy zaraz na nastepnej stacji i spowrotem w pociag, ale osiolka
          juz nie bylo :( minelo 30 lat, ale dramatyzm tamtej sytuacji czuje do dzisiaj, i
          od tamtej pory niczego nie zostawilam, níe zapomnialam, i nie zgubilam.
          • Gość: Kasia Re: Co zdazylo Wam sie zgubic/zostawic w podrozy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.08, 18:51
            Kiedyś (dawno temu, jeszcze w harcerstwie) prowadziłam jakieś zajęcia na kursie
            zastępowych. I jadąc na ten kurs, zostawiłam wszystkie materiały w PKSie... Do
            zajęć zostało jakieś 20 minut jak się zorientowałam. Myślałam, że drużynowa mnie
            wzrokiem zabije, bo to miały być zajęcia para-plastyczne i te materiały były
            absolutnie niezbędne. I jakieś 30 osób musiało czekać żeby ten PKS nawrócił i
            ponownie przejechał przez wieś. Torba leżała spokojnie tam, gdzie ją zostawiłam.
            Zajęcia- pełen sukces, choć z opóźnieniem :)
    • Gość: babciagieni Re: Co zdazylo Wam sie zgubic/zostawic w podrozy? IP: *.dip.t-dialin.net 11.03.08, 01:02
      kapcie (ha, ha) w worku w drodze ze szkoky (baardzo dawno temu)


      portfel, torebka, (dawno)
      parasolka (ostatni tydz.)
      • Gość: naiwna Re: Co zdazylo Wam sie zgubic/zostawic w podrozy? IP: *.adsl.inetia.pl 11.03.08, 02:26
        Wy to chyba nie lubicie podróżować. Ja lubię i podróżuję dość dużo i
        nie przypominam sobie ani jednej rzeczy, którą bym zgubiła
        albo "zostawiła" w trasie, na stacji, lotnisku, w hotelu, motelu,
        domu wczasowym, samochodzie, samolocie, pociągu, aucie złapanym na
        stopa... Nigdy mnie też w podróży nie okradziono. Grunt to mieć
        pozytywne podejście po podróży, a wszystko się jakoś układa :)
        • Gość: Exe Re: Co zdazylo Wam sie zgubic/zostawic w podrozy? IP: 217.17.42.* 11.03.08, 13:40
          jakieś 4 parasole w ciągu ostatnich 2 lat, kilka par rękawiczek, czapkę, troszkę
          pieniędzy...
        • szarex2.0 Re: Co zdazylo Wam sie zgubic/zostawic w podrozy? 12.03.08, 11:31
          Jechałem autobusem do Tarnowa i komórka mi wypadła. Nic nie świadom wróciłem do domu i nagle telefon da nr stacjonarny, czy nie zgubiłem komórki. Jakaś dziewczyna go znalazła (mieszkająca chyba w sąsiedniej miejscowości). Po południu komórka była już ze mną - cała i zdrowa.

          A ile parasolek zgubiłem głównie na uczelni - tego nie zliczy nikt. :)
    • Gość: titta Re: Co zdazylo Wam sie zgubic/zostawic w podrozy? IP: *.botany.gu.se 11.03.08, 13:38
      W liceum wybralismy sie na wycieczke do krakowskiego ogrodu
      botanicznego. 10 osob (+nauczycielka). W ogrodzie jakos zeszlo i
      zaczelo byc pozno... Wiec biegiem, zeby zdazyc na pociag powrotny.
      Dwie osoby nie zdazyly do tramwaju... Kolejna, chyba z niego nie
      wysiadla... Potem dwie nastepne nie zdazyly dobiec do pociagu przed
      odjazdem. Podczas przesiadki cos sie stalo z trzema osobami.
      Wlasciwie nie wiem czy pojechaly dalej, czy nie wsiadly do
      docelowego pociagu- grunt, ze na miejsce dojechaly tylko dwie osoby
      (i nauczycielka). (Bylismy pelnoletni, wiec kobieta nie bardzo sie
      przejela...)
      W podobnych okolicznosciach na obozie wedrownym zgubilismy
      wychowawce: sprint do pociagu, ktory ma juz odjechac...a potem
      okazalo sie, ze staly tam dwa sklady... I wychowawca oraz nasze
      bilety wsiadly do tego drugiego, ktory tez odjechal, tyle, ze w
      przeciwnym kierunku...
      • Gość: American Style Re: Co zdazylo Wam sie zgubic/zostawic w podrozy? IP: *.aster.pl 11.03.08, 13:55
        mi w hostelu w santiago de chile zostal za lozkiem
        ulubiony t-shirt gapa - wychodzac pomyslalem
        jeszcze zeby za nie zajrzec - ale machnalem reka -
        a tam wlasnie byl ten t-shirt :/
        • Gość: naiwna Re: Co zdazylo Wam sie zgubic/zostawic w podrozy? IP: *.adsl.inetia.pl 11.03.08, 18:18
          A skąd wiesz, że właśnie tam był? Znalazł się potem jakoś?
      • Gość: polański Re: Co zdazylo Wam sie zgubic/zostawic w podrozy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.08, 11:43
        To jakaś szwedzka perspektywa,nie było,nie jest źle.Trochę temat związany,jest
        taki stały element gry z kluczami:W Polsce na letnich wczasach w Domu
        Wypoczynkowym wpuszczałem młodą parę przez swój balkon i przez okno do ich
        pokoju,bo mieliśmy samozatrzaskujące się drzwi i zostawili klucze w
        pokoju.Podobnie bywa jeśli kilka osób ma klucze a ktoś zostawi swoje pod łóżkiem
        i wyjdzie na zewnątrz a inni też.(Ew. recepcja)
    • Gość: london_in_use Re: Co zdazylo Wam sie zgubic/zostawic w podrozy? IP: *.range81-151.btcentralplus.com 11.03.08, 14:02
      Pociag Poznan-Bruksela, mama biegnaca obok pociagu i wrzucajaca mi moj
      ukochany plaszcz Miu Miu przez okno :D

      Ten sam plaszcz, kilka tygodni pozniej zostawilam w pociagu Geneva-
      Verbier...

      Widocznie tak mu bylo pisane :)
      • Gość: titta Re: Co zdazylo Wam sie zgubic/zostawic w podrozy? IP: *.botany.gu.se 11.03.08, 20:17
        Nic sie nie martw, kupisz sobie ladniejszy z nowej kolekcji. Moze
        nawet mama na bilet lotniczy dolozy...
    • kilio Re: Co zdazylo Wam sie zgubic/zostawic w podrozy? 11.03.08, 15:32
      Pracuję w miejscu, gdzie zgłasza sie różne rzeczy pozostawione po
      podróży. Mieliśmy tutaj telefony, majtki damskie, pojedyńcze buty,
      paszporty, mp3, laptopy a najlepsza była sztuczna szczęka - część
      górna (można wypadła we śnie?!)
      • fruk-toza Re: Co zdazylo Wam sie zgubic/zostawic w podrozy? 11.03.08, 17:31
        gdy miałam jakieś 6 lat, odbyłam z ciocią dłuższą podróż autobusem.
        Wchodzę do domu i od razu przyznaję się do winy surowej
        babci: "babciu, zgubiłam chusteczkę do nosa" (kiedyś były
        wielokrotnego uzytku z materiału), babcia: "jak to zgubiłaś,
        gdzie?!", ja:"zostawiłam w kieszeni płaszczyka", babcia: "a gdzie
        płaszczyk?!" ja:"zapomniałam wziąć go z autobusu..."
        Nerwów mnie to kosztowało, ale pozbyłam się znienawidzonego
        płaszczyka w kratkę.
    • Gość: maja Re: Co zdazylo Wam sie zgubic/zostawic w podrozy? IP: *.gprs.plus.pl 11.03.08, 17:29
      Mi się udało zostawić w samolocie telefon z klapką, który baardzo lubiłam. Tata
      mojego kolegi zostawił w pociągu obraz, dosyć wartościowy i nie była to wartość
      sentymentalna jedynie. za moich punkowych czasów zostawiłam w wagonie czapkę z
      bardzo unikatową naszywką i byłam na siebie wściekła jak cholera. Teraz zdarza
      mi się zostawiać obrączke na umywalkach, ale jak do tej pory za każdym razem
      pokapowałam się na czas.
    • towditowdi Re: Co zdazylo Wam sie zgubic/zostawic w podrozy? 11.03.08, 18:14
      Ja opowiem o mojej żonie. To było kilkanaście lat temu, dopiero co
      kupiliśmy malucha i żona dopiero zrobiła "prawko". To była jej
      pierwsza samodzielna wyprawa maluchem na zakupy. Pojechała, w
      międzyczasie zaczął padać deszcz, zrobiło się zimno i nieprzyjemnie
      i w największą ulewę ktoś wali do drzwi. Otwieram: żona i od progu
      na mnie z buzią: że siedzę i nawet nosa nie wystawie za okno bo po
      pierwsze to ona tak zmokła i zmarzła a jakbym się zainteresował jej
      biednym losem to wyjechałbym po nią w taka pogodę a jak wyjechałbym
      to nie ukradli by nam z pod bloku naszego maluszka. I tu zamilkła:
      zostawiła siteczki, odwróciła się na pięcie i pojechała autobusem po
      naszego maluszka, który stał pod SAMEM tak jak go tam zostawiono.
      Pozdrawiam wszystkich Zapominalskich. Ciebie Kochanie w
      szczególności.
      • Gość: troskliwa:) Re: Co zdazylo Wam sie zgubic/zostawic w podrozy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.08, 18:48
        Ja swoje miesięczne dziecko postawiłam na warzywach w supermarkecie
        i zapomniałam, że już jestem mamą. Zorientowałam sie przy kasie. Na
        szczęscie i dziecko i wózek stały na miejscu.
      • Gość: naiwna Re: Co zdazylo Wam sie zgubic/zostawic w podrozy? IP: *.adsl.inetia.pl 11.03.08, 19:07
        towditowdi, cieszę się, że jeszcze żyjesz, bo ja bym umarła ze
        śmiechu :)
      • Gość: Inka Re: Co zdazylo Wam sie zgubic/zostawic w podrozy? IP: *.csk.pl 11.03.08, 19:50
        w ciągu dwóch lat zgubiłam 5 par rękawiczek (chlip, w tym dwie pary
        czerwonych - moich ulubionych), chyba z cztery parasolki (moja mam
        jeszcze więcej, torbę z zakupami z Biedronki, kilka długpisów,
        nowiuśkie buty (chyba w autobusie zostawiłam), klucze, mnóstwo
        kserówek na uczelnię...oj dużo tego, bo ja taka roztrzepana jestem
        strasznie :)
        • paulina.galli Re: Co zdazylo Wam sie zgubic/zostawic w podrozy? 11.03.08, 20:13
          podobnie jak przedmowca zgubilam w trakcie podrozy .... samochod
          jako świeżo upieczony kierowca pojechalam do supermarketu , zrobilam zakupy i
          ... wrocilam z przyzwyczajenia do domu takim darmowym super-hiper-marketowym
          busikiem (ktorym zwykle jezdzilam )
          o tym ze cos nie halo skapnelam sie rano jak raznym krokiem maszerowalam na
          parking w celu zuzytkowania samochodu jako srodka transportu (do pracy)
          az mi sie goraco zrobilo jak zobaczylam ze go nie ma na szczescie zanim
          wszczelam alarm i probowalam zabic pana parkingowego ze pozwolil go ukrasc
          przypomnialam sobie co i jak :)
          • Gość: sklerozanieboli Re: Co zdazylo Wam sie zgubic/zostawic w podrozy? IP: *.cable.smsnet.pl 11.03.08, 20:35
            paulina.galli napisała:

            > podobnie jak przedmowca zgubilam w trakcie podrozy .... samochod
            > jako świeżo upieczony kierowca pojechalam do supermarketu , zrobilam zakupy i
            > ... wrocilam z przyzwyczajenia do domu takim darmowym super-hiper-marketowym
            > busikiem (ktorym zwykle jezdzilam )
            > o tym ze cos nie halo skapnelam sie rano jak raznym krokiem maszerowalam na
            > parking w celu zuzytkowania samochodu jako srodka transportu (do pracy)
            > az mi sie goraco zrobilo jak zobaczylam ze go nie ma na szczescie zanim
            > wszczelam alarm i probowalam zabic pana parkingowego ze pozwolil go ukrasc
            > przypomnialam sobie co i jak :)

            Ja miałem podobnie, tyle że nie usprawiedliwiam się złą ale krótką pamięcią,
            tylko niezdolnością obsługiwania pojazdu dzień wcześniej:)
            • Gość: sklerozanieboli Re: Co zdazylo Wam sie zgubic/zostawic w podrozy? IP: *.cable.smsnet.pl 11.03.08, 20:37
              Miało być dobrą a krótką, reszta wiadoma:)
          • Gość: jurij Re: Co zdazylo Wam sie zgubic/zostawic w podrozy? IP: *.centertel.pl 11.03.08, 22:33
            ja zostawiłem kiedyś samochód na osiedlu przyjaźni (pozostałość po
            ZSRR) i zapomniałem koło jakiego bloku. Odnalazłem go po ok 2 h :-).
            Pozdro słonko
    • Gość: robert Re: Co zdazylo Wam sie zgubic/zostawic w podrozy? IP: *.rootnode.pl 11.03.08, 20:06
      Czy ja wiem czy zdążyło?:) Zdarzyło mi się nie "zdanżać" do toalety, ale wtedy
      byłem mały; w podroży koleją staram się nie musieć gubić treści jelitowej w
      toaletach PKP. Brrr... Rekawiczki, parasol i czapka to standard u każdego
      pasażera, nie jestem oryginalny:)
      • Gość: fly Re: Co zdazylo Wam sie zgubic/zostawic w podrozy? IP: *.chello.pl 11.03.08, 22:00
        Jechalam autokarem i w nim wlasnie pozostała na wieki moja szczotka
        do włosów.
    • blq Re: Co zdazylo Wam sie zgubic/zostawic w podrozy? 11.03.08, 21:57
      jak miałem 5-6 lat zgubiłem taki parasol dziecięcy, w kwiatki. dostałem ochrzan
      od rodziców, potem jako dziecko starsze nie lubiłem z tego powodu nosić parasoli...

      ... do dziś nie lubie parasoli, ale teraz to bardziej bo ludzie je zwykle mają
      na wysokości moich... oczu, zwłaszcza kobiety (które chyba częściej tego
      używają, czy tylko mi się zdaje?)

      PS. do autorki wątku: moja pare-lat-młodsza druga połówka też twierdzi, że w
      połowie lat 90tych (jak była mała) były "trudności z zaopatrzeniem"... cóż, dla
      mnie to już wtedy była idylla... pamietam jeszcze ostatnie podrygi komuny :/
      • Gość: aszonte Re: Co zdazylo Wam sie zgubic/zostawic w podrozy? IP: *.w82-123.abo.wanadoo.fr 12.03.08, 15:13
        jechalismy ze znajomymi szukac pracy za granica, dokladnie we
        wloszech. Jechalismy wieloma pociagami. Juz w niemczech udalo nam
        sie zostawic na gornej polce pociagu wszystkie nasz kopie cv...nie
        musze dodawac jak sie potem szukalo pracy...
      • Gość: Szwarc Re: Co zdazylo Wam sie zgubic/zostawic w podrozy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.08, 08:20
        blq napisał:
        >...też twierdzi, że w
        > połowie lat 90tych (jak była mała) były "trudności z zaopatrzeniem"... cóż, dla
        > mnie to już wtedy była idylla...
        W połowie lat dziewięćdziesiątych tania koszula męska kosztowała 56 zł.W 2005
        podobna koszula kosztowała 9 złotych a nawet 5.60(na prawdę).Połowa lat
        dziewięćdziesiątych to początek budowy supermarketów,w Warszawie,w w końcu w
        każdej "wsi" i na każdej ulicy.
    • Gość: dodo Re: Co zdazylo Wam sie zgubic/zostawic w podrozy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.08, 22:06
      samochod to jasne i nie jestem pierwsza, ale najgorsze to dwa razy z przedszkola
      wzielam tylko swoje dziecko a zapomnialam o dziecku sasiadow przez sciane i raz
      w szkole tez mialam odebrac kolege syna i zapomnialam i mama tego chlopca dzwoni
      o piatej gdy zamykaja szkole i pyta - no i gdzie jestescie ? ale to jeszcze nic
      bo moja kolezanka miala tez wziac cudze dziecko i zapomniala a o 21.00 dzwoni
      mama tego dziecka i pyta czy juz moze przyjechac po małą ...
      • Gość: Aga Błagam,opowiedz,co dalej z tym dzieckiem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 00:09
        • Gość: pielucha nawaliło w koncu w pieluchy IP: *.telprojekt.pl 12.03.08, 00:32
          i to w zasadzie koniec historii
        • Gość: dodo Re: Błagam,opowiedz,co dalej z tym dzieckiem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 08:19
          no z tymi co ja mialam odebrac to oczywiscie pedzilam z rozwiana grzywa i
          zdazylam a z ta dziewczynka ktora miala odebrac kolezanka to z tego co pamietam
          byla u wychowawczyni z przedszkola.
          Ale pomysl sobie jak ta moja znajoma sie poczula.
          Ja mysle ze to kosztuje z piec lat zycia taki stres.
          Wspominac smiesznie ale przezyc niekoniecznie :)
      • Gość: Majka Re: Co zdazylo Wam sie zgubic/zostawic w podrozy? IP: *.chello.pl 12.03.08, 00:44
        W 1975 roku byłam z ówczesnym narzeczonym na studenckiej wycieczce
        Kijów-Krym-Moskwa. W Moskwie kupowaliśmy obrączki (ślub za miesiąc) i z
        przejęcia u jubilera na ladzie zostawiłam aparat fotograficzny ze zdjęciami z
        tej wycieczki.
    • Gość: asanti Re: Co zdazylo Wam sie zgubic/zostawic w podrozy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 01:37
      ale dobry temat
      ja zostawiłam mnóstwo rzeczy i pewnie jeszcze mnóstwo zostawie

      z takich ciekawszych
      1. na 1 roku studiow pracowalam w agencji reklamowej. To bylo
      kilkanascie lat temu i szef zamowil sobie z zagranicy horrendalnie
      drogie albumy o fotografii: techniki fotograficzne, super zdjecia i
      taki tam wypas... Jak już po kilku miesiącach przyszła przesyłka to
      mnie po to wysłał zebym odebrala... Pojechałam tramwajem, w tramwaju
      jak zwykle czytałam i wysiadajac całkowicie zapomniałam o wielkiej i
      cięzkiej torbie z albumami....
      3 miesiace mi z pensji potracał za te albumy :)

      2. w pociągu zostawiłam wielka podróżną torbę pełną firanek.

      3. buty kozaki. Ich los jest nieznany jak i miejsce zgubienia. Bo
      jak moglam je zgubic jak w nich wyszlam a skoro w nich nie
      wychodzilam to jak moglam je zgubic?

      4. wg mnie nie licza sie rekawiczki, parasolki, komorki itp
      oczywistosci ktore kazdy gubi :)

      5. aa i pamietam, jak zostawiłam w autobusie siatke z pełnym
      mundurem harcerskim....jechałam prowadzić zajęcia na kursie
      drużnowych...rozklejałam nawet ogloszenia zeby ktos oddal, ale widac
      komus sie przydalo ...

      6. kiedys w taksowce zgubilam ok 700 zl w banknotach... przy
      placeniu mi wypadlo czy cos.. zadzwonilam NASTEPNEGO DNIA do tej
      korporacji i taksowkarz przyjechal i oddal. Okazalo sie ze mial
      ostatni kurs i juz nikt z nim nie jechal i pieniadze ocalaly pod
      siedzeniem :)

      jak tak pisze te wspominki to dochodze do wniosku, ze nie jest ze
      mna dobrze... :)
      • Gość: mikeb Re: Co zdazylo Wam sie zgubic/zostawic w podrozy? IP: *.provimi.com 12.03.08, 08:35
        1. Mój synek (nastoletni wtedy) zostawił psa przywiązanego pod
        sklepem około 17). Brak zauważono dopiero rano, kiedy chciał
        wyprowadzić. Pies się znalazł po paru godznach przygarnięty przez
        starszą panią mieszkającą obok sklepu :-). Ty samym powtórzył moja
        zgubę z młodości, ale wtedy wróciłem po psa po 2 gidzinach...

        2. Tenże synek zgubił też plecak ... tylko zapomnił w którym
        pubie ...
    • switonemsi Re: Co zdazylo Wam sie zgubic/zostawic w podrozy? 12.03.08, 08:11
      Aparat zgubić? A to trzeba być nierozgarniętym...
      • morlokh Matkę i żonę w jednym 12.03.08, 08:34
        Matkę i żonę w jednym zgubiliśmy kiedyś z ojcem podczas samochodowego powrotu z drugiego końca Polski.

        Zatrzymaliśmy się na jakimś postoju, żeby rozprostować kości i wypuścić psa za potrzebą. W ferworze ponownego pakowania się do samochodu jakoś tak wyszło, że matka wyciągnęła wiszący na wieszaku przy tylnych drzwiach garnitur żeby go poprawić i zamknęła drzwi.

        I to był błąd :-) Wsiąść już nie zdążyła, ojciec słysząc zamykane drzwi odjechał :-) Zorientowaliśmy się po kilku kilometrach - jak powiedział ojciec: "było za cicho i nikt go nie pouczał, jak powinien jechać".

        Wróciliśmy, ostatnie metry przed parkingiem jechaliśmy prawie wężykiem ze śmiechu :D Mina matki stojącej samotnie na leśnym parkingu, z garniturem na wieszaku w garści - bezcenna...
    • Gość: braat1 Re: Co zdazylo Wam sie zgubic/zostawic w podrozy? IP: 217.116.98.* 12.03.08, 08:21
      Nie wiem czy to mozna zaliczyc do zgubienia, ale... Bylismy z klasa
      na biwaku nad jeziorem. W dzien wyajzdu wszyscy sa juz w autobusie,
      nagle wchodzi kierownik osrodka i pyta kto zostawil biale majtki pod
      łózkiem i pokazuje znaleziana bielizne. O dziwo ktos sie przyznal,
      ze to jego :)
    • Gość: mw Re: Co zdazylo Wam sie zgubic/zostawic w podrozy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.08, 10:47
      Ja 10 lat temu zostawiłam w osiedlowym "super-samie" w koszyku cały
      brudnopis mojej pracy magisterskiej. Oczywiście były to najświeższe
      notatki i przemyslenia, których jeszcze nie zdążyłam wklepać do
      komputera. Ich brak stwierdziłam wieczorem w momencie, jak znowu
      mnie wena naszła :)
      Na szczęście znalazły sie w kasie i tym oto sposobem udało mi się
      stworzyć prace na temat "Zaburzenia estymacji parametru położenia w
      modelu normalnym" :)
    • aniorek Re: Co zdazylo Wam sie zgubic/zostawic w podrozy? 12.03.08, 11:40
      Psa mojego kochanego uwiazalam przed sklepem, po zrobieniu zakupow wyszlam zwawo
      i dalej w strone domu, gdy nagle uslyszalam rozpaczliwe wycie za plecami. Pies
      dostal kosc w ramach przeprosin. :)
      • Gość: ultra75 Re: Co zdazylo Wam sie zgubic/zostawic w podrozy? IP: 204.151.5.* 12.03.08, 16:00
        Oj, troche tego było, niestety :-).
        W pociągu: sporą paczkę z ciastem (mam nadzieje, że ktoś skorzystał
        i sie nie zmarnowało :-)), "Odprawe posłów greckich" i... raz
        używany garnitur w komplecie z koszula i pięknym krawatem.
        Notorycznie też zostawiam w skrytkach supermarketowych zakupy z
        innych sklepów i muszę po nie wracać z domu.
    • Gość: trzecia fala kurtke IP: *.novartis.com 12.03.08, 12:07
      w taksowce w NY. Moja pierwsza calkowicie samodzielna podroz
      zagraniczna wlasciwie jej koncowka. Taksowka z Grand Central do
      hostelu no i szybko torby a kurtka zostala. Na szczescie nie mialem
      w niej kasy, portfela czy paszportu. Ale zorientowalem sie chyba
      dzien pozniej po prostu jej szukajac i dopiero wtedy do mnie dotarlo
      gdzie zostala.
      • Gość: dudus Re: kurtke IP: *.dyn.iinet.net.au 12.03.08, 12:59
        generalnie nie gubie rzeczy ale jak raz zgubilem to na fest.
        bylo to mniej wiecej w roku 87. Mialem wtedy 11 lat. pojechalem na narty do
        Szczyrku z moim starszym o 7 lat bratem. pewnego wieczoru. brat wyslal mnie po
        cos do picia dajac mi ( tez pie.. z niego) caly portfel z calymi pieniedzmi.
        poszedlem do pobliskie budki " ze wszystkim". kupilem 4 butelki toniku i po
        powrocie nie bylo portfela.
        byl to najdrozszy napoj w naszym zyciu. zgubielem wtedy pieniadze dla 2 osob na
        jedzenie, wyciagi, kwatere i transport na 2 tygodnie!!!. czyli lekko liczac na
        dzieisjsze realia jakies 4-5 tysiecy PLN.
    • monika_m1982 Re: Co zdazylo Wam sie zgubic/zostawic w podrozy? 12.03.08, 13:00
      A moj chłopak juz trzeci raz zapomnial zabrac z pociagu plakatu jaki
      zdobyl na Metalmanii. I juz tak trzeci rok przyjezdza bez niczego.
    • Gość: Kuba Re: Co zdazylo Wam sie zgubic/zostawic w podrozy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.08, 13:52
      W autobusie relacji Rzeszów - Warszawa została kupiona okazyjnie w komisie płyta
      winylowa The Cult. Wieziona była jako prezent dla kumpeli. Dzwoniłem później do
      firmy, nie odnalazła się.

      Kumpela jeszcze się do mnie odzywa.
    • Gość: łyżka Re: Co zdazylo Wam sie zgubic/zostawic w podrozy? IP: *.icpnet.pl 12.03.08, 15:37
      w podstawówce mama kupiła mi bluze - dużo kosztowała...a także i mamy nerwów gdy
      okazało się że pierwszy dzień w szkole tej bluzy już nie miałam. Parasolkę też
      dosyć drogą - teraz kupuje najtańsze jakie są! rękawice...tu nie prowadzę
      statystyk. Zostawiam: kosmetyki w hotelach, ręczniki na plaży...jak robię duże
      zakupy na mieście to zasadniczo połowa nie wraca ze mną do domu
    • Gość: eli Zostawiony misio ;( IP: 192.132.228.* 12.03.08, 17:47
      W podstawówce (4 czy 5ta klasa) mieliśmy wycieczkę szkolną do
      Paryża. Jakoś tuż za granicą z Francją zatrzymaliśmy się w hotelu na
      nocleg. W tamtym czasie miałam białego misiaka bez którego w dalsze
      podróże się nie ruszałam. Używałam go jako jaśka (od paru dobrych
      lat) więc był cały spłaszczony ale zasnąć bez niego nie dało rady...
      i pech chciał, że go zostawiłam w tym hotelu! Rozpacz wielka.. :(
      Jak tylko wróciliśmy do Polski ubłagałam moją nauczycielkę
      (francuskiego) by zadzwoniła do recepcji tego hotelu w sprawie
      misia. Okazało się, że jest, leży gdzieś tam schowany. Potem faxik z
      adresem i wielką prośbą o odesłanie go za pokryciem kosztów...
      Odesłali bezpiecznie zapakowanego w kartonik.. nie chcięli kasy a ja
      byłam przeszczęśliwa. :)
      • Gość: jaija Re: Zostawiony misio ;( IP: *.ssp.dialog.net.pl 12.03.08, 22:14
        Jako 6-latka dałam namówić się rok starszej koleżance na przejażdżkę autobusem. Oczywiście, jako mała kobietka, wzięłam ze sobą torebkę (po mamie). W torebce zaś - portfelik z Sindbadem (z japońskiej kreskówki, bardzo popularnej w I poł. lat 80.), w nim jakieś grosiki, oprócz tego parę dziecięcych skarbów. Ponieważ byłam bardzo dobrze wychowana, ustąpiłam miejca jakiejś babie, oby sczezła. Usiadła bowiem na mojej torebce, a ja o niej zapomniałam i tyle ją widziałam :(
        Miałam również bardzo ładną parasolkę w rozmiarze dziecięcym, co nie było taką znowu normą w siermiężnych latach kryzysu, zostawiłam raz na podwórku i ponoć ktoś pod wieczór zakosił. Ciekawe, co robił na naszym, osłoniętym przed oczami wścibskich osób, podwórzu. Z tamtych lat pamiętam także zgubienie kluczy. I, o dziwo, znalazły się! Ktoś zawiesił mi je na oknie! Natomiast drugi komplet, zgubiony podczas zjeżdżania na sankach, już nie :( trzeba było wymieniać zamek.
        A poza tym pilnuję wszystkiego jak Cerber i w dorosłym życiu już raczej nie miewam takich przygód, chwała Bogu.
        • Gość: ? Re: Zostawiony misio ;( IP: *.cable.smsnet.pl 12.03.08, 22:34
          a te klucze oddane to dlatego, że adres był do nich przyczepiony?:))
          • Gość: jaija Re: Zostawiony misio ;( IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.03.08, 22:47
            Nie, musiałam zgubić pod domem i ktoś mi je zawiesił na oknie. Rozpoznał je znajomy (na czerwonej wstążeczce były) i je przyniósł. Mama nie zdążyła jeszcze wymienić zamków, ale była w domu :D
            A co do adresu - wpadłyśmy wtedy z koleżanką na "genialny" pomysł, że rozwiesimy ogłoszenia o treści: "zgubiono klucze, prosimy je odnieść pod adres taki a taki". Szczęśliwie przyszła do domu starsza siostra koleżanki i uświadomiła nam idiotyzm tego przedsięwzięcia ;)
    • Gość: agattta Re: Co zdazylo Wam sie zgubic/zostawic w podrozy? IP: 195.205.42.* 13.03.08, 09:28
      Bardzo dużo podróżuję najczęściej samolotami. W Zurichu zgubiłam
      paszport na szczęście miałam troche czasu aby w Konsulacie załatwić
      nowy. Prawie zostawiłam psa na lotnisku. A o gubieniu biletów nie
      wspomnę na szczęście są bilety elektroniczne które się nie zgubią, o
      Dzieki CI.
    • Gość: zoofka Re: Co zdazylo Wam sie zgubic/zostawic w podrozy? IP: *.europe.hp.net 13.03.08, 09:44
      mój brat miał mieć ważny egzamin na uczelni. Szedł do akademika a w ręku
      dzierżył wieszak w garniturem ładnie odprasowanym przez mamę. Kiedy doszedł do
      celu, na wieszaku była tylko marynarka :))) spodnie zostały gdzieś na ulicach
      Lublina, bo ześlizgnęły się z wieszaka.
      Egzamin zdawał w dżinsach :)
      działo się to jakieś 11 lat temu.
    • camel_3d magnetofon grundig i recznik...:( 13.03.08, 09:50
      no moze nie calkiem wielka podroz, czekalismy na przystanku na autobus.
      Jechalismy nad jezioro. Kiedy przyjechal..zapomnialem zabrac stojacej przy mnie
      mojej reklamowki z kapielowkami, recznikiem..i super kasetowym magnetofonem
      grundig...i legitymacja szkolna:( jakies 20 lat temu:( Oczywiscie jak sie
      domyslacie nikt ni epopfatygowal sie z oddaniem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka