Dodaj do ulubionych

najlepsze texty z Mikołajka

29.08.03, 23:08
przezywamy go Rosół. a to dlatego, że jak się zezłości to mówi: "spójrzcie mi
w oczy", a przecież w rosole są oka.
No i Rufus z gwizdkiem, bo jego tata jest policjantem. I maksencjusz
skarżypyta, ulubieniec naszej Pani, no bo co w końcu kurcze blade....
Obserwuj wątek
    • mihal_04 Re: najlepsze texty z Mikołajka 30.08.03, 01:03
      alcest1 napisał:

      > przezywamy go Rosół. a to dlatego, że jak się zezłości to mówi: "spójrzcie mi
      > w oczy", a przecież w rosole są oka.
      > No i Rufus z gwizdkiem, bo jego tata jest policjantem. I maksencjusz
      > skarżypyta, ulubieniec naszej Pani, no bo co w końcu kurcze blade....


      ...ale z niego glupek. A wlasciwie z kogo? Rufusa czy Maksencjusza bo juz nie
      pamietam?
      • Gość: Lalka Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: *.usc.es 30.08.03, 13:51
        maksencjusz (ale z niego glupek!)
        • myshen82 Re: najlepsze texty z Mikołajka 30.08.03, 14:08
          a to nie był Mamert? ale z niego głupek???
          • Gość: słoń bim-bom Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.03, 14:47
            Przecież ulubieniec pani to Anananiasz!!
            • mihal_04 Re: najlepsze texty z Mikołajka 31.08.03, 12:07
              Gość portalu: słoń bim-bom napisał(a):

              > Przecież ulubieniec pani to Anananiasz!!

              ha ha ha ha ha (to tak a propos zboczonych skojarzen)
            • Gość: &&& Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.03, 15:12
              slon bim bom! lekcje odrobione?!!!
              • Gość: słoń bim-bom Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.03, 22:39
                Nie stresuj mnie OK??

                DOBRNOC
                • Gość: *** Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.03, 11:17
                  DZIEN DOBRY

                  a kapcie gdzie?! 'chodzenie po mieszkaniu na bosaka jest straszniejsze od
                  chodzenia po mieszkaniu w butach!'
          • anka9009 Re: najlepsze texty z Mikołajka 05.09.03, 22:33
            myshen82 napisała:

            > a to nie był Mamert? ale z niego głupek???
            >
            "Byłem na plaży z chłopakaminz pensjonatu, Błażejem, Fortunatem, Mamertem - ale
            z niego głupek!- Ireneuszem, Fabrycym i Kosmą."

            "-Dobra-wyrwał sie Mamert (ale z niego głupek!)- możecie się z nami bawić."

            nie mam czasu na dluzsze fragm. glupkiem byl mamert a pieszczoszkiem pamni
            ananiasz i nigdy nie mogli mu dac fangi w nos w czym przodowal Euzebiusz.
          • Gość: Aisza oczywiscie, że Mamert ;-) IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.09.03, 22:37
            Mamert, ale z niego głupek
          • Gość: myszka_211 ALE O SO CHOZI???? IP: *.laser.com.pl 01.10.03, 12:43
            ????????????????????????
        • Gość: Maggie Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.03, 20:03
          I Mamert z wakacji
    • myshen82 Re: najlepsze texty z Mikołajka 30.08.03, 15:09
      pamiętacie jak przyjechala Bunia i ciągle mówiła: 'Co się
      daje Buni?' 'BUZI!'
      Mikołajek to jedna z moich ukochanych książek - uwielbiam
      motyw z pisaniem listu dziękczynnego za chińczyka od
      szefa taty Mikolajka;))) a ponieważ nie mam książeczki
      pod ręka, nic nie zacytuję niestety - pozdrawiam fanów
      Mikołajka!
    • Gość: Dzidka Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 30.08.03, 20:10
      - Dzień dobry dzieci, nazywam się Jean Dupresne**. A wy?
      - A my nie.

      "Nie bij mnie!! Ja mam okulary!!!!!!"

      ** Nie pamiętam oryginału :)
      • Gość: Maggie Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.03, 20:04
        Hektor Duval
      • anka9009 Re: najlepsze texty z Mikołajka 05.09.03, 22:35
        Gość portalu: Dzidka napisał(a):

        > - Dzień dobry dzieci, nazywam się Jean Dupresne**. A wy?
        > - A my nie.
        >
        > "Nie bij mnie!! Ja mam okulary!!!!!!"
        >
        > ** Nie pamiętam oryginału :)
        **Hektro Duval a [potem był Juliusz Martin
      • kamaoka Re: najlepsze texty z Mikołajka 14.11.03, 23:01
        Gość portalu: Dzidka napisał(a):

        > - Dzień dobry dzieci, nazywam się Jean Dupresne**. A wy?
        > - A my nie.
        tak ten kawalek jest sweitny!!! jeden z moich ulubionych
    • soczewica Re: najlepsze texty z Mikołajka 31.08.03, 13:06
      - jak się nazywasz, chłopczyku?
      - alczeszt - powiedział alcest
      • Gość: hon Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: *.citicorp.com 31.08.03, 19:54
        mój ulubiony rodział to jak Alcesta wylali ze szkoły i jego tekst "psiakrew,
        cholera nie może pan uważać jak pan chodzi?" czy jakoś tak :))))
        i to straszenie dzieci że jak sie nie będą uczyć to skończą w więzieniu...
        i jeszcze rozdział, w którym Mikołajek dostaje zegarek od Buni i najpierw
        wsypuje tate ("o której to sie wraca-mama. jeszcze nie jest tak późno-tata.
        jest 23,42-z dumą Mikołajek) i budzi rodziców od chyba 5 rano, bo zawsze
        narzekają, że nie mogą zdążyć rano... :)))))
        Boże długo tak można wymieniać...
    • quba Re: najlepsze texty z Mikołajka 31.08.03, 20:15
      nie wiem czy wam już mówilem że Alcest to jest moj kolega, ktory ciągle je i ma
      zawsze otłuszczone ręce, bo ma na rękach pełno masła

      nie wiem czy wam juz mówiłem że Ananiasz jest pierwszym uczniem i
      pieszczoszkiem naszej pani

      to wariat ten Ananiasz


      Gotfryd powiedział, że teraz Ananiasz musim zjeść ksiązke do arytmetyki
      - nie ! ja mam okulary ! -zawołał Ananiasz
      -okulary też zjesz


      - świetnieśmy się bawili !

      poszedlem z wizytą do Ananiasza
      mama ubrala mnie w aksamitne ubranko, białą koszulę i czarne lakierki
      Ananiasz miał na sobie takie samo ubranko i koszulę z żabocikiem -
      wuglądaliśmy jak dwa głupki
      • Gość: martuha Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: *.chello.pl 01.09.03, 09:00
        no i Gotfryd, ktory ma strasznie bogatego tate, ktory
        kupuje mu co tylko Gotfryd chce
        • Gość: komarex Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: 157.25.130.* 18.11.03, 11:28
          i Alcest, ktory liczyl kartki w brulionie i wszystkie zatluscil :)
    • myshen82 Re: najlepsze texty z Mikołajka 01.09.03, 16:16
      ja uwielbiam całe 'Wakacje Mikołajka'
      I motyw z nudą i hodowaniem fasolki albo groszku -
      'ziarko'- pamiętacie?
    • Gość: Maggie Kocham Mikołajka!!! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.09.03, 20:10
      Mikołajka kocham równie mocno co "Czacha Dymi"

      Gwalbert siedział po szyję w wodzie i krzyczał: Ratunku, wpasłem do dołu! A tak
      naprawdę siedział w kucki

      To jest bardzo fajna zabawa, polega na tym żeby rzucać w siebie piłką, trafiony
      beczy i zostaje myśliwym.


      A najbardziej kocham te cudowne rysuneczki!!! Nie macie może jakiejść stronki
      poswięconej Mikołajkowi?
      • Gość: lulea Re: Kocham Mikołajka!!! IP: *.pl / 192.168.1.* 03.09.03, 22:35
        a ja lubie cytat: "pani wytłumaczyła Rufusowi co to jest wspólne dobro"
        • Gość: to znowu ja Re: Kocham Mikołajka!!! IP: 217.153.44.* 05.09.03, 15:07
          "Psia krew, cholera jasna, nie moze Pan uwazac gdzie pan stawia nogi? Slepy pan
          czy co???"
        • Gość: Maggie Re: Kocham Mikołajka!!! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.03, 18:50
          Pani wytłumaczyła Kleofasowi co to jest ...
          • Gość: qwe Re: Kocham Mikołajka!!! IP: *.ld.euro-net.pl 06.09.03, 12:09
            a może ktos mi wytłumaczy co to jest mikolajek? bajka,
            film? w tv, na video, na dvd?
            • Gość: słoń bim-bom Re: Kocham Mikołajka!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.03, 14:51
              Gość portalu: qwe napisał(a):

              > a może ktos mi wytłumaczy co to jest mikolajek? bajka,
              > film? w tv, na video, na dvd?

              Książka, Kleofasie... ;)
    • Gość: alcest Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.03, 12:36
      świetnieśmy się bawili :)

      Tam jest taki plac gdzie stoi taki samochód brum brum

      no bo co w końcu kurcze blade

      A jak śpiewali piosenkę na apelu? i (chyba) Kleofas śpiewał lalalalalala
      • Gość: Jadwinia Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: *.crowley.pl 08.09.03, 23:12
        "Wieczorem nie dostalem deseru, ale to nic; Ludeczka jest fajna, jak urosniemy,
        pobierzemy sie. Ona ma fantastyczny strzal!"

        ... a ich pierwsze spotkanie?

        "Wygladasz jak malpa - powiedziala mi.
        To mi sie nie podobalo, wiec odpowiedzialem jej:
        - A ty jestes baba! - i ona uderzyla mnie po twarzy."

        ... i z innej beczki...

        "Kiedy Kleofas odpowiada zawsze z jego pauzy sa nici"

        Albo jak na lekcje przyszedl Dzodzo i nie znal francuskiego:

        "Tu chodzi o to - powiedzial Gotfryd, ktory czesto bywal w kinie - ze on mowi w
        wersji oryginalnej; zeby go zrozumiec potrzebne sa podpisy."

        Polecam hiszpanska wersje Mikolajka "Manolito Gafotas". Widzialam tlumaczenie w
        Polsce, ale nie czytalam, wiec nie wiem, czy smieszne jak oryginal!!! :-))
        • Gość: Socrates Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.03, 14:32
          Czy w polskiej wersji naprawdę jest imię "Kosma" (w tej części o wakacjach???
          (w oryginale "Comes" z takim śmieszmym akcencikiem nad o)
          • Gość: alcest Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 14.10.03, 20:25
            jest Kosma. jest Iwo, Mamert (ale z niego głupek) i jeszcze inni, których imion
            nie pamiętam. o...Fabrycy!
            • Gość: Socrates Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.03, 22:58
              Toż to jakaś masakra!
              Fabrycy to jakieś [........] imię! Powinno być Fabrice! Czy przełożono "Bridget
              Jones" na Brygidę? Nie! I niech Nicolasa też zostawią w spokoju! (Mikołajek to
              jeszcze ujdzie, ale ten kosmaty Kosma...)
              Natomiast "ale z niego głupek" jest o wiele lepsze od "il est bete, celui-la"
              -> "on jest głupi, ten"...
        • kamaoka Re: najlepsze texty z Mikołajka 14.11.03, 23:06
          czytalam, mam wszystkie trzy czesci tej hiszpanskiej, tez jest zabawna, mam
          rowniez "mikolajek w czasach prl-u" rowniez smieszne,
    • Gość: Maggie Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.09.03, 12:05
      Alcest był przebrany za Indianina, z kolorowym pióropuszem i tomahawkiem
      wyglądał jak tłusty kurak(...).
      A dlaczego ja mam być Indianinem - zapytał alcest
      Bo masz póra idioto - odpowiedział Joachim.
      Ale alcest nie chciał być złym Indianinem.
      -Jak nie bedziesz złym Indianinem to cię kopnę w kuper - powiesział Rufus.
      Nie rozumiem, dlaczego chciał kopnąć Alcesta w kuper, ale to fakt że wyglądał
      jak tłusty kurak.

      W kolbie coś bulgotało i wydobywał się z niej czarny dym i tak się pieniło i
      było bardzo fajne. Ale tylko chwilę, bo potem wybuchło.
    • Gość: Rozi Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: *.szel-sat.com.pl 25.09.03, 12:33
      "no bo co w koncu, doprawdy"

      "kogo nazywasz klamczuchem, wstretny klamczuchu?!"

      albo jak Mikolaj stal z Alcestem w parze, tego dnia Alcest nie mial tlustych
      od masla dloni. "co jesz Alcest" -spytalem "kruche ciasteczka" i prychnal mi
      okruchami w twarz :-))

      wlasciwie to nalezaloby zacytowac ciurkiem wszystkie czesci
      • Gość: Socrates Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.03, 14:34
        Mój ulubiony kawałek chyba idzie tak:
        W kieszeniach znaleźliśmy [cośtamcośtam] ... i okruchy. Okruchów nie włożyliśmy
        z powrotem, bo one były w kieszeni Alcesta i Alcest je zjadł.
    • Gość: mn Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: *.plonsk.sdi.tpnet.pl 25.09.03, 14:18
      nie wiem czy czytaliście te książki sobie czy dzieciom. Czytałam dziecku,
      zaśmiewając się ale przestałam czytać dziecku jako zbyt demoralizujące ;-)
      • Gość: alcest Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.03, 15:34
        Ja stary dziad czytam te książeczki i zaśmiewam się do łez. Ten typ poczucia
        humoru mnie rozwala. Cała paczka chłopaczków jest wybitna: Mikołaj, Alcest,
        Maksencjusz, Ananiasz (chociaż on należy do paczki tak sobie), Rufus, Joachim,
        Euzebiusz (co to daje niesamowite fangi w nos) Zygfryd, innych nie pamiętam
        • Gość: ToriTori Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: 213.17.165.* 26.09.03, 11:21
          Czy ktoś z Was czytał "Mikołajka w stanie wojennym"? Wiem, że to nie oryginał,
          ale jeśli trzyma się konwencji i klimatu, to może warto przeczytać. Gdzie to
          można znaleźć?
          Ktoś wyżej wspominał o hiszpańskiej serii "Manolito gafotas", czytałam to na
          hiszpańskim, niezłe. Wyszło to ostatnio w Polsce jako "Mateuszek..." i niestety
          książka wygląda jak podróbka Mikołajków, to mnie trochę zniechęciło.
          Jeśli lubicie książeczki w stylu: świat dorosłych oczami dziecka, to polecam
          jeszcze argentyńską "Mafaldę", to wprawdzie komiks, ale też smaczne. Wyszło to
          kilkanaście lat temu chyba w serii "Literatura na świecie".
          Mój ulubiony tekst z Mikołajka, to, oprócz większości wyżej wymienionych,
          jeszcze ten: "Muszę się nauczyć tego numeru z rzęsami"
          Pozdrawiam, ToriTori
          • Gość: Maggie W PRLu IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.03, 00:23
            Jeśli chodzi ci o "Mikołajka w szkole PRLu" to ja czytałam, ale nie pomogę Ci
            bo sama mam pożyczone od dziewczyny kumpla, a ona zarekwirowane z biblioteki
            szkolnej. Ale to też jest suuuper. Mikołaj, Masław, Mściwój, Pękosław (ma ojca
            badylarza i czekolady z Pewexu), Krzesimir (przygłupi, bo tata jest
            milicjantem), Ziemomysł (którego tata angażuje się politycznie i ma podsłuchy w
            domu), Kacper i Bożydarek (prymus, mama na długiej przerwie przynosi mu zawsze
            kanapki i kakao). A dyżurni chodzą po szkole z opaskami z napisem SS co oznacza
            Samorząd Szkolny. Rodzice Mikołajka też się angażują politycznie. Warto:)
            autor: Maryna Miklaszewska i Masław (to pseudonim ilustratora, 10 letniego syna
            autorki:)
            • Gość: ToriTori Re: W PRLu IP: 213.17.165.* 01.10.03, 10:49
              Faktycznie, pewnie to był MIkołajek w szkole PRL-u, tytuł tylko z plotek
              słyszałam. Z tego co piszesz musi być fajne, będę szukać.
              Pozdrawiam, ToriTori
              • Gość: b3ut Re: W PRLu IP: *.torun.mm.pl 15.10.03, 08:13
                Wstać powiedziała Pani,
                Siadać powiedział dyrektor.
                Rufus to klamca powiedział Euzebiusz
                Aha powiedziałem i Rufus rzucił się na mnie z pięsciami :)
                Ruletka:
                A na co bedziemy grali -zapytalem
                No powiedzial Gotfryd kazdy ma przeciez troche pieniedzy. Wiec TRUDNO bedziemy
                grali na pieniadze
            • kamaoka Re: W PRLu 14.11.03, 23:10
              Tez mam i polecam, swietna ksiazka, szkda ze tyllko jedna:)
    • Gość: mikolajek Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: 213.77.7.* 13.11.03, 13:58
      A ja bym jeszcze dorzucil:

      "No chodz tu, jesli jestes mezczyzna !!!"
    • Gość: mask Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: 217.153.134.* 13.11.03, 21:00
      jak rany, kurcze blade, to nie Maksencjusz jest skarżypytą (ten ma długie nogi
      i wysatjące, brudne kolana) ale Ananiasz - pupilek (ulubieniec
      w "Rekreacjach.." naszej pani). Maksencjusz oczywiście należy do
      bandy "Mścicieli"..
    • Gość: Mask Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: 217.153.134.* 13.11.03, 21:26
      Więc zaczęliśmy wszyscy udawać, że jemy, oprócz Alcesta, który jadł naprawdę,
      bo zabrał z domu kanapki z dżemem.
      - Doskonały ten kurczak - powiedział Joachim mlaskając językiem.
      - Dasz mi trochę kanapek? - zapytał Alcesta Maksencjusz.
      - Zwariowałeś - czy ja cię proszę, byś dał mi kurczaka?
      Ale ponieważ Alcest to dobry kolega, więc udał, że daje Maksencjuszowi jedną z
      kanapek.


      Kocham to
    • Gość: Kasia Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: *.zapora / 217.96.25.* 14.11.03, 08:56
      ja uwielbiam kawałek o tym jak ojciec Mikołajka (ale z niego głupek!)
      stwierdził że matka wydaje majątek na głupoty i poszedł z małym sam zrobić
      zakupy na targu - PYCHA!!! dziwię się że nikt do tej pory nie zabrał się za
      film na podstawie tych książek, ale może to i lepiej.... pozdrawiam ;o)
      • Gość: ann Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: *.otosf.com.pl 14.11.03, 13:12
        albo jak mu Bunia dała zegazek!
        hehehe
    • Gość: Kretilla Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.03, 13:25
      fajne było, jak bawili się na placu w starym samochodzie (bez kół)i udawali, że
      jadą na piknik. Wszyscy robili "BRUM BRUM".i joachim wrzeszczał;'Jak jedziesz,
      baranie, ślepy jesteś czy co?". Kiedy dojechali na miejsce, przestali
      robić "brum"...:))))
      • Gość: hair Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: *.aster.pl / *.acn.pl 14.11.03, 15:39
        "no bo co w koncu, kurcze blade"
    • mikolajek Re: najlepsze texty z Mikołajka 14.11.03, 16:28
      No no no - ale mam fanow :-)))

      A moj kamyczek do tego ogrodka to opowiesci dyrektora, o tym jak nieuki skoncza
      w wiezieniu ku rozpaczy rodzicow!!!
      Nie zacytuje bo w pracy nie mam egzemplarza ksiazki ;-(

      -------
    • Gość: Lalka Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: *.usc.es 14.11.03, 22:58
      A jak poszli na plaze i tata musial wykopac i zakopac dolek, a potem jeszcze
      raz wykopac bo Mikolajkowi wydawalo sie, ze zostawil tam lopatke? i jak robil
      sie czerwony na twarzy?
      • kamaoka Re: najlepsze texty z Mikołajka 14.11.03, 23:13
        tak, tak, u mnie "mikolajek an wakacjach" jest juz w strzepach:), te ksiazki sa
        niepowtarzalne i niech nie robiaz tego filmu, bo i tak nie bedzie nawet z
        polowie tak zabawny jak oryginaly:)
        • Gość: mamosz Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: *.aster.pl / *.acn.pl 14.11.03, 23:56
          A Gotfryd który miał bogatego ojca i stroj na kazda okazje.
          Kocham tez dialogi Alcesta z Rosołem- czy pan sie musi ślizgać na jedzeniu!
    • Gość: Slavo Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: *.atl.client2.attbi.com 15.11.03, 04:47
      Niestety nie mam ksiazki przy sobie, ale sprobuje sie przylaczyc:

      Bojace dudki i tchorze moga isc do domu, reszta bawi sie kreda.

      Nie wiem, czy to Pan zwariowal, albo ja za chwile zwariuje, ale jest Pan juz
      dzisiaj siodmym facetem, wliczajac w to policjanta, ktory wylewa wode ze
      sloika dokladnie w tym samym miejscu (jak Mikolajek przywlokl Kinga do domu).

      Nie wymysla sie komus od skapcow jesli samemu jest sie zlodziejem.

      Ja rozpieszczam mojego Mikolajka? Mojego kotka? Mojego aniolka? BUNIA

      Skoro tak, to dobrze, jutro uciekne z domu. I wroce za wiele, wiele lat i bede
      bardzo bogaty, bede mial samochod i samolot i zabiore do kina moich rodzicow,
      a ludzie beda mowic:patrzcie, to jest ten Mikolaj, ktory funduje kino swoim
      rodzicom, chociaz nie byli dla niego zbyt dobrzy.

      Kon by sie usmial ty klamczuchu! Powtorz to tylko! Ty klamczuchu! Dobra, na
      nastepnej pauzie bijemy sie! Dobra, odpowiedzialem, bo wiecie, jesli chodzi o
      pewne rzeczy nie trzeba mi ich dwa razy powtarzac!

      A Ananiasz sie smial. Ale ten wstretny pupilek nie powinien sie smiac. Bo, jak
      mowi Kleofas, bezkarnie, czy nie, z Banda Mscicieli nie ma zartow!

      A poza tym Ci z Mewy i z Albatrosa to swinie i zdrajcy!

      Jak to, co tu robie? Tak, jak prosiles druhu, poszedlem odniesc jajko tam,
      gdzie je znalazlem. A znalazlem je tutaj-w gniezdzie!

      I Gotfryd dal kopniaka jednemu takiemu malemu, ktory nic nie mowil. A poniewaz
      ten maly okazal sie bratem tego chudego z wlosami cioci Klarysy zaczelo sie.

      Psiakrew, cholera! Nie moze Pan uwazac, gdzie Pan stawia nogi?! Slepy Pan czy
      co?! Byl zly, jak nie wiem co, ten Alcest. Bo musicie wiedziec, ze z jego
      kanapkami, szczegolnie z dlugiej pauzy, nie ma zartow.






      • Gość: Slavo Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: *.atl.client2.attbi.com 15.11.03, 04:51
        Ah, jak sobie pomysle o kolegach, ktorzy zostali w biurze. Ale mowiac to juz
        sie nie smial.
        • Gość: fidget Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: *.com.pl 15.11.03, 13:31
          a ktos moze wie gdzie w warszawie mozna kupic mikolajki w oryginale, te z
          wydawnictwa FOLIO? mieli wprawdzie w empiku, ale sie skonczyly i jakos nie
          sprowadzaja nowych, tylko jakies moliery, floberty i zorzsandy.
          • Gość: alcest Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 15.11.03, 15:37
            Z pewnoscią są w Realu i to wszystkie 5 części, tylko że w Grudziądzu, ale
            podejrzewam że w wawie tyż bydą w końcu zaopatrują wszystkie w ten sam towar.
          • klea Re: najlepsze texty z Mikołajka 17.11.03, 00:40
            Spróbuj w księgarni "Marianna" w Instytucie Francuskim (ul. Senatorska), ja tam
            kupowałam, ale było to już parę lat temu...
            Pozdrawiam
    • Gość: . Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: *.router.media-com.com.pl 15.11.03, 19:31
      Tajny szyfr - bymcał i cymbał.
      • Gość: b3ut Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: *.torun.mm.pl 16.11.03, 00:11
        Dyrektor: Kto się zachowuje jak dzikus ten kończy w więzieniu, to rzecz ogólnie
        znana :)))))))))
        • Gość: Monika Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: *.aster.pl / *.acn.pl 16.11.03, 11:55
          Albo jak przyjechali robić prześwietlenia i starsze chłopaki straszyli klasę
          Mikołajka, że to bardzo boli, a lekarze mają długie noże i wszędzie jest pełno
          krwi i Ananniaszowi zrobiło się słabo, a Alcest protestował, bo słyszał, że
          mają wycinać ślepe kiszki i na to, to on się zgodził (bo miał już wyciętą), ale
          na prześwietlenia to nie. I jeszcze: lekarz wywołuje- ty, ty, ty, ty i ty, a
          któryś: A dlaczego ja i on i on i on i on a nie on, on, on, on i on?
          Dla przyjemności czytania Mikołajków warto mieć dzieci...
          • Gość: P-77 Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.03, 20:19
            > Albo jak przyjechali robić prześwietlenia i starsze chłopaki straszyli klasę
            > Mikołajka, że to bardzo boli, a lekarze mają długie noże i wszędzie jest
            pełno
            > krwi i Ananniaszowi zrobiło się słabo, a Alcest protestował, bo słyszał, że
            > mają wycinać ślepe kiszki i na to, to on się zgodził (bo miał już wyciętą),
            ale
            >
            > na prześwietlenia to nie. I jeszcze: lekarz wywołuje- ty, ty, ty, ty i ty, a
            > któryś: A dlaczego ja i on i on i on i on a nie on, on, on, on i on?
            Z prześwietleniem to była rewelacja - jeden z lekarzy został przed szkołą a
            jeden z chłopców, Gotfryd, pojechał autokarem z lekarzami.
    • Gość: Sikor Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: *.walcz.sdi.tpnet.pl 16.11.03, 12:11
      Albo jak cała klasa Mikołajka poszła do księgarni. Alcest tłustymi paluchami
      sprawdzał, czy zeszyt ma naprawdę 60 kartek, reszta chłopaków odstawiła
      inscenizacje westernu, (pod wpływem westernowych książek,) co oczywiście
      skończyło się ogólną przepychanką.Księgarz był na skraju załamania nerwowego.
      • Gość: dolores Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: *.lublin.pl / *.lublin.pl 16.11.03, 18:34
        Alcest o Dżodżu, ktory mial pełną szczękę wielkich zębów - "ale szczęściarz -
        takimi zębami można odgryzać strasznie duże kęsy!"
        • Gość: Sikor Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: *.walcz.sdi.tpnet.pl 16.11.03, 19:38
          Odpowiedź Alcesta o śmierdzącym jedzeniu: " że mydło ładnie pachnie, a jest
          niesmaczne, próbowałem"
          • Gość: Slavo Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: *.atl.client2.attbi.com 17.11.03, 02:11
            Wymienie Twoje dwa znaczki na jeden moj.

            To jak chlopaki, nikt nie chce mojego znaczka? zapytal Alcest, ktorego znaczek
            byl caly pomazany maslem i brakowalo mu mnostwa zabkow. Jesli nikt nie chce
            mojego znaczka to patrzcie co z nim zrobie, powiedzial Alcest i podarl swoja
            kolekcje.
      • jw1969 Re: najlepsze texty z Mikołajka 18.11.03, 15:42
        Wtedy rozległ się wielki huk i to coś z książkami runęło na ziemię.
        "Prawie nie dotykałem" - zawołał Kleofas...

        To z tej wizyty w księgarni (cytuję z pamieci).
    • Gość: Slavo Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: *.atl.client2.attbi.com 17.11.03, 02:22
      Ojciec Mikolajka i Bledurt:
      Wiedz nedzny ignorancie, ze bylem miedzyokregowym mistrzem kolarskim i gdybym
      nie poznal swojej zony moze przeszedlbym na zawodostwo.
      Nie rozsmieszaj mnie, z Twoja tusza ledwie moglbys sie utrzymac na trzykolowym
      rowerku, z takimi jak Ty wyscig dookola Francji trwalby szesc miesiecy.
      • Gość: Kretilla Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.03, 11:03
        Albo jak przyjechali do szkoły z radia - pan Kiki i pan Piotruś. Pytali parę
        razy Alcesta jak ma na imię i alcest mówił "alczeszt" bo oczywiście jadł (i
        opluł okruchami mikrofon). Pan Kiki chciał jeszcze raz nagrać wiec pyta po raz
        kolejny Alcesta jak ma na imię a Alcest mówi, że "no przecież mówiłem już, ze
        Alcest" :)))))
        • Gość: amy Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.03, 13:54
          Albo jak pytano Euzebiusza jak ma na imię. Euzebiusz najpierw ryknął do
          mikrofonu ogłuszając pana Piotrusia (albo pana Kiki, nie pamiętam). Po
          informacji, że po to wymyślono mikrofon, aby nie trzeba było wrzeszczeć, na
          odmianę, na to samo pytanie odpowiedział: "Euzebiusz, przecież już panu
          mówiłem" itd. ;-)
          A jak miała przyjechać do szkoły jakaś inspekcja i cały dzień ćwiczyli
          śpiewanie Marsylianki? To też było niezłe. Klasa Mikołajka oczywiście była
          najlepsza - śpiewali najgłośniej i skończyli najszybciej. I zupełnie nie mogli
          zrozumieć, dlaczego w czasie wizyty zamknięto ich w jakiejś komórce :-)
    • Gość: ss Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: *.zapora / 217.96.25.* 17.11.03, 13:54
      Może szklaneczkę letniego baraniego łoju?
      - tata Mikołajka do takiego jednego na łódce w trakcie walki z chorobą morską o
      ile dobrze pamiętam :-)))))
      • Gość: Kretilla Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.03, 14:07
        a pamiętacie zdjecie klasowe, gdzie Gotfryd (który ma okropnie bogatego tatę,
        który kupuje mu wszystko, co tylko Gotfryd chce)przyszedł w przebraniu
        Marsjanina?
        • Gość: egon Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: *.dyn.optonline.net 18.11.03, 00:50
          Dla tych ktorzy nie znaja Mikolajka, jedna z historyjek.

          "Latarka"

          Poniewaz zostalem siodmy z ortografii, tata dal mi pieniadze, zebym kupil
          sobie co bede chcial, i po szkole wszystkie chlopaki poszly ze mna do sklepu,
          gdzie kupilem latarke, bo to bylo to, czego chcialem.
          To byla sliczna kieszonkowa latarka, ktora ogladalem na wystawie za kazdym
          razem, jak przechodzilem przed sklepem w drodze do szkoly, i teraz okropnie
          sie cieszylem, ze ja mam.
          -Po co ci latarka?-zapytal mnie Alcest.
          -No-odpowiedzialem-na przyklad po to, zeby bawic sie w detektywa. Detektyw
          ma zawsze latarke, zeby szukac sladow bandytow.
          -Aha-powiedzial Alcest.-Za to ja, gdyby tata dal mi tyle forsy, wolalbym
          sobie kupic jakies ciastko, bo latarki sie zuzywaja, a ciastka sa pyszne.
          Chlopcy sie rozesmieli i powiedzieli Alcestowi, ze jest glupi i ze ja dobrze
          zrobilem kupujac latarke.
          -Pozyczysz nam swojej latarki?-zapytal Rufus.
          -Jeszcze czego-powiedzialem.-Jak chcecie miec latarke, to sami zostancie
          siodmymi z ortografii!
          I poszlismy do domu obrazeni, i nigdy juz nie bedziemy sie do siebie odzywac.
          W domu pokazalem latarke mamie, ktora powiedziala:
          -O! Co za dziwny pomysl! Ale przynajmniej nie bedziesz nam halasowac nad
          uchem. A teraz idz odrabiac lekcje.
          Poszedlem na gore do swojego pokoju, zamknalem okiennice, zeby bylo ciemno,
          i zaczalem sie bawic kierujac krazek swiatla, gdzie tylko sie dalo: na sciany,
          na sufit, pod meble i pod lozko, gdzie, przy samej scianie, znalazlem kulke,
          ktorej szukalem juz od dawna i ktorej bym nigdy nie znalazl, gdybym nie mial
          slicznej kolorowej latarki.
          Siedzialem wlasnie pod lozkiem, kiedy otowrzyly sie drzwi mojego pokoju,
          zapalilo sie swiatlo i mama zawolala:
          -Mikolaj! Gdzie jestes?
          A kiedy zobaczyla, ze wychodze spod lozka, spytala, czy upadlem na glowe i
          co robie po ciemku pod lozkiem. Wytlumaczylem jej, ze bawie sie latarka, a
          mama powiedziala, ze zastanawiala sie, skad mi do glowy przychodza takie
          pomysly, i ze na pewno wpedze ja do grobu. I jeszcze: "Spojrz tylko, jak ty
          wygladasz", i "Masz mi natychmiast zabrac sie do odrabiania lekcji, pobawisz
          sie pozniej", i "Naprawde dziwne pomysly ma twoj ojciec".
          Mama wyszla, zgasilem swiatlo i zabralem sie do pracy. Bardzo fajnie odrabia
          sie lekcje przy latarce, nawet jesli to jest arytmetyka! A potem mama znow
          przyszla do pokoju, zapalila duze swiatlo i widac bylo, ze jest niezadowolona.
          -Mowilam ci, zdaje sie, zebys odrobil lekcje, zanim zaczniesz sie bawic-
          powiedziala.
          -Kiedy ja wlasnie odrabiam lekcje-wyjasnilem.
          -Po ciemku? Przy tej idiotycznej latarce? Popsujesz sobie oczy, Mikolaj!-
          krzyknela mama.
          Powiedzialem mamie, ze to nie jest zadna idiotyczna latarka i ze daje
          niesamowite swiatlo, ale mama nie chciala o niczym slyszec, zabrala mi latarke
          i powiedziala, ze odda, kiedy skoncze lekcje. Probowalem troche poplakac, ale
          wiem,ze z mama to nic nie daje, wiec zrobilem zadanie, jak moglem najszybciej.
          Na szczescie bylo latwe i od razu obliczylem, ze kura znosi 33.33 jajka
          dziennie.
          Polecialem na dol do kuchni i poprosilem mame, zeby oddala mi latarke.
          -Dobrze, ale badz grzeczny-powiedziala mama.
          A potem przyszedl tata, pobieglem go pocalowac i pokazalem mu swoja sliczna
          latarke, a on powiedzial, ze to dziwny pomysl, ale przynajmniej nie bede
          halasowal nad uchem. A potem usiadl w salonie, zeby poczytac gazete.
          -Moge zgasic swiatlo?-zapytalem.
          -Zgasic swiatlo?-powiedzial tata.-Czys ty oszala Mikolaj?
          -Chcialbym pobawic sie latarka-wyjasnilem.
          -Nie ma mowy-powiedzial tata.-Zreszta nie moge czytac gazety po ciemku,
          wyobraz sobie.
          -Wlasnie, ze tak-powiedzialem-poswiece ci latarka, zobaczysz, jak bedzie
          fajnie!
          -Nie, Mikolaj!-krzyknal tata.-Rozumiesz, co to znaczy: nie? A wiec nie! I
          przestan mi zawracac glowe, mialem dzisiaj meczacy dzien.
          Wtedy sie rozplakalem, powiedzialem, ze to niesprawiedliwe, ze nie warto
          bylo byc siodmym z ortografii,, jesli potem nie mozna nawet pobawic sie
          latarka, i ze gdybym wiedzial, to nie zrobilbym tego zadania o kurze i jajkach.
          -Co sie stalo twojemu synowi?-spytala mama, ktora przyszla z kuchni.
          -Och nic!-powiedzial tata.-twoj syn, jak mowisz, chce, zebym po ciemku
          czytal gazete.
          -Czyja to wina?-spytala mama.-miales naprawde dziwny pomysl, zeby kupowac mu
          latarke.
          -Nic nie kupowalem!-krzyknal tata. - sam wydal pieniadze bez zastanowienia.
          Wcale mu nie mowilem, zeby kupowal jakas glupia latarke! Zastanawiam sie
          czasem, po kim on odziedziczyl te manie wyrzucania pieniedzy przez okno!
          -To nie jest glupia latarka! - krzyknalem.
          -Och-powiedziala mama-zrozumialam te cienka aluzje. Ale pozwol sobie zwrocic
          uwage, ze moj wuj padl ofiara kryzysu, podczas gdy twoj brat Eugeniusz...
          -Mikolaj-powiedzial tata-idz bawic sie do swojego pokoju! Masz chyba swoj
          pokoj, nie? Wiec idz do niego. Ja musze porozmawiac z mama.
          No to poszedlem do siebie na gore i zaczalem sie bawic przed lustrem:
          oswietlilem sobie twarz od dolu-wtedy jest sie podobnym do ducha, wlozylem
          latarke do buzi-wtedy ma sie takie czerwone policzki, wlozylem latarke do
          kieszeni-wtedy swiatlo przeswieca przez material, i wlasnie szukalem sladow
          bandytow, kiedy mama zawolala mnie na kolacje.
          Przy stole nikomu nie bylo do smiechu, wiec nie mialem odwagi poprosic, zeby
          do jedzenia zgaszono swiatlo, ale mailem nadzieje, ze wysiada korki, jak to
          sie czasem zdarza, i wszyscy beda zadowoleni z mojej latarki, a potem po
          kolacji, zejde z tata do piwnicy, zeby poswiecic mu, jak bedzie naprawial
          swiatlo. Nic sie nie wydarzylo, szkoda, ale na szczescie na deser byla
          szarlotka.
          -polozylem sie do lozka i zaczalem czytac ksiazke przy latarce, a potem
          przyszla mama i powiedziala:
          -Mikolaj, jestes nieznosny!Zgas te latarke i spij! Albo nie, daj mi latarke,
          oddam ci ja jutro rano.
          -Och nie!... Nie!-krzyknalem
          -Niech sobie ma te latarke!-krzyknal tata. I niechze w tym domu bedzie
          wresczcie troche spokoju!
          Mama ciezko westchnela i wyszla z pokoju, a ja schowalem sie pod koldre z
          latarka, nie macie pojecia, jak bylo fajnie, a potem zasnalem.
          Kiedy mama mnie obudzila, latarka w glebi lozka; nie dzialala i nie chciala
          sie zapalic.
          -Oczywiscie-powiedziala mama.-Bateria sie wyczerpala i nie da sie jej
          wymienic. No trudno, idz sie umyc.
          A kiedy jedlismy sniadanie, tata powiedzial:
          -Sluchaj, Mikolaj, przestan sie mazac. Niech to biedzie dla ciebie nauczka:
          dalem ci pieniadze, a ty wydales je na rzecz, ktora nie byla ci potrzebna i
          ktora sie zaraz zepsula. Na przyszly raz bedziesz rozsadniejszy.
          Za to wieczorem tata i mama na pewno strasznie sie uciesza, kiedy zobacza,
          jaki bylem rozsadny. Bo moja latarke, ktora nie dziala, wymienilem w szkole z
          Rufusem na sliczny gwizdek z kukla, ktory dziala bardzo dobrze!
      • Gość: Slavo Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: *.atl.client2.attbi.com 18.11.03, 04:41
        hahahahahaha, to bylo rzeczywiscie zajebiste.
        Rejs na Wyspe Mgiel.
        • Gość: me_who Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.03, 10:00
          Wystawiali Tomcia Palucha:

          -Gdzie są moi bracia? - krzyczał Ananiasz - moi biedni bracia!
          -Gdzie są moi bracia? - krzyknął Alcest - moi biedni bracia!
          -Ależ,Alcest, co ty robisz? - zapytała zdziwiona pani.
          -No przecież miałem podpowiadać!
          -Proszę pani,jak Alcest podpowiada, to mi pluje okruchami w okulary i ja nic
          nie widzę! - powiedział Ananiasz i zdjął okulary by je wytrzeć z okruchów.
          Skorzystał z tego Alcest, który trzepnał Ananiasza w głowę.
          -Daj mu fangę w nos!! - krzyknał Euzebiusz.

          Rufus był chory:
          Wszyscy zaczęliśmy się bić, na co przyszedł Rosół i powiedział, że jesteśmy
          banda łobuzów i kiedyś zgnijemy w więzieniu, ku rozpaczy naszych roziców,
          którzy wypruwaja sobie żyły byśmy odebrali dobrą edukację.Do tego dał nam do
          napisania po sto linijek.
          -Beze mnie - powiedział Alcest, gryząc swoją bułkę z dżemem - ja właśnie
          jadłem drugie śniadanie.
          -I beze mnie! - krzyknał Joachim - Ja właśnie prosiłem Alcesta, by mi dał mi
          jedną bułkę
          -Wypchaj się! - oburzył sie Alcest.
          Wtedy Joachim go kopnął, a Rosół kazał im napisać po dwieście linijek.

          Histerie Ananiasza :)
          Wtedy Ananiasz zaczął płakać i tarzać sie po podłodze i krzyczał, że nikt go
          nie lubi, i on chce umrzeć, i że powie rodzicom, i wywalą ich wszystkich ze
          szkoły, i powie policji by zgnili w więzieniu.

          Gra w szachy:
          Na następny mecz szachów umówimy się z Alcestem na plac, bo co jak co, ale
          szachy to nie jest gra, w którą można grać w domu.Buum! Buuum!

          Dzienniczki:
          No może trochę za bardzo błaznowaliśmy w ostatnim miesiącu.Ale Joachim nie
          powinien wylewać atramentu na podłogę, bo Gotfryd przewrócił się na podłogę,
          bo dostał fangę w nos od Euzebiusza którego pociągnał za włosy Rufus.
          • Gość: me_who Re: najlepsze texty z Mikołajka IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.03, 10:18
            Jeszcze dwa mi sie przypomniały:

            Dżodżo:
            -Szkoda, że nikt nie zna jego języka - powiedziała pani.
            -Ja posiadam pewien zasób słów w tym języku - stwierdził Ananiasz, bo on umie
            sie ładnie wysławiać, no ale jest pierwszym uczniem w klasie i pieszczoszkiem
            naszej pani.
            Potem Ananiasz zaczął korzystać ze swojego zasobu, a Dżodżo tylko na niego
            patrzył i w końcu zaczął sie śmiać.Potem dowiedzielismy się, że Ananiasz
            opowiadał o ogrodzie swego wuja, który był większy od kapelusza jego
            ciotki.Ten Ananiasz to wariat!

            Tomcio Paluch:

            -Alcest ty będziesz podpowiadł i będziesz robił za tłum - zadecydowała pani.
            -Dobra - mruknął Alcest
            -Ależ jak ty się odzywasz??
            -Dobra...proszę pani- poprawił się Alcest.Pani tylko westchnęła.Ostatnio
            wygląda na trochę zmęczoną.
            • jw1969 Czy ktoś zna oryginał? 18.11.03, 15:44
              Ciekaw jestem, czy w wersji francuskiej Rosół to Rosół, i czy uzasadnienie
              przydomku jest takie samo, jak w polskim tłumaczeniu?
              • Gość: emcia Re: Czy ktoś zna oryginał? IP: *.icpnet.pl 19.11.03, 01:19
                w wersji oryginalnej Rosół to Rosół (czyli le Bouillon), i takie samo jest
                uzasadnienie (on l'appelle comme ça, parce qu'il dit tout le temps: "Regardez-
                moi dans les yeux", et dans le bouillon il y a des yeux).

                No a co do moich ulubionych cytatów:

                Ja siedziałem na ziemi obok Alcesta. Alcest to mój kolega, który jest bardzo
                gruby i który ciągle je. Właśnie zajadał bułkę z dżemem i fotograf powiedział,
                żeby przestał jeść, ale Alcest odpowiedział, że on się musi odżywiać.

                Zrobił się mały rozgardiasz, zwłaszcza wtedy, kiedy Euzebiusz, przechodząc koło
                Alcesta, dał mu pięścią w nos. Alcest chciał go kopnąć w kostkę, ale Euzebiusz
                się uchylił (on jest bardzo zwinny) i kopa dostał Ananiasz, na szczęście tam,
                gdzie nie nosi okularów.

                >Kiedy Rosół miał mieć zastępstwo ale nie mógł, i kazał Ananiaszowi pilnować
                klasy:
                - A więc - powiedział Ananiasz - miała być teraz arytmetyka; weźcie zeszyty,
                rozwiążemy zadanie.
                - Nie zwariowałeś przypadkiem? - zapytał Kleofas.
                - Kleofasie, proszę być cicho! - krzyknął Ananiasz, który widocznie uważał, że
                jest naprawdę naszą panią.
                (...)
                Kleofas wyszedł z ławki i powiedział, że teraz Ananiasz będzie musiał zjeść
                swoją książkę od arytmetyki. To był naprawdę pyszny pomysł, ale nie spodobałsię
                Ananiaszowi, który krzyknął:
                - Nie! Ja mam okulary!
                - Okulary też zjesz! - powiedział Kleofas.

                Powiedziałem mamie, że może być spokojna. Ja naprawdę bardzo kocham moją mamę i
                zawsze jej słucham. Tak jest zresztą lepiej, bo inaczej wynikają rozmaite
                kłopoty.

                Nagrody były dla wszystkich. Ananiasz, który jest pierwszym uczniem i
                pieszczoszkiem naszej pani, dostał nagrodę z arytmetyki, nagrode z historii,
                nagrodę z geografii, nagrodę z gramatyki, nagrodę z ortografii, nagrodę z
                fizyki i nagrodę za zachowanie. To wariat, ten Ananiasz.


                Ech, można by wypisywać i wypisywać, cytat za cytatem :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka