Dodaj do ulubionych

ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd

    • yabol428 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 07.11.10, 22:45
      Idzie osiemdziesięciopięcioletni dziadek przez las, a tu nagle widzi żaba skacze. Bierze ją do ręki a ta do niego mówi:
      - Pocałuj mnie! Zmienię się w cudowną królewnę, będę śliczna, uległa i zawsze Ci będę wierną!
      Dziadek wziął żabę schował do kieszeni i idzie dalej. Po chwili z kieszeni znowu odzywa się żaba.
      - Pocałuj mnie! Zmienię się w cudowną królewnę, będę śliczna, uległa i zawsze Ci będę wierną!
      Dziadek na to odpowiada:
      - W tym wieku to ja wolę mieć gadającą żabę.
    • Gość: cham Solo Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: 77.243.113.* 10.11.10, 17:11
      Może szowinistyczny ale co tam.....

      Jaka jest róznica między cipką a pizdą.

      Otóż cipka to cos cudownego, niesamowitego co każdy facet pragnie i porząda.
      Natomiast pi... to jej właścicielka....
      • Gość: emigrant Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.pools.arcor-ip.net 12.11.10, 23:41
        Dowcip dobry, ale pozada pisze sie przez z z kropka.
        • matyldazalogowana Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 13.11.10, 17:29
          Może autorowi chodziło o porządną cipkę? ;-)
    • Gość: posith Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: 213.31.11.* 15.11.10, 13:27
      Facetowi żona zaczęła mówić przez sen.
      Jakieś jęki i imię Rysiek..
      Bez dwóch zdań doprawiała mu rogi i facet szybko doszedł do takiego samego wniosku.
      Aby to sprawdzić, pewnego dnia udał, że wychodzi do pracy i schował się w szafie.
      Patrzy, a tu żona idzie pod prysznic, układa sobie włosy, maluje się, perfumuje i w samej koszulce nocnej wraca do łóżka.
      W tym momencie otwierają się drzwi i wchodzi Rysiek...
      Super przystojny, wysoki, śniada cera, czarne, bujne włosy - jednym słowem bóstwo.
      Facet w szafie myśli: "Muszę przyznać, że ten Rysiek ma klasę!".
      Rysiek zdejmuje powoli koszulę i spodnie, a na nim stylowe ciuchy, najmodniejsze i najdroższe w tym sezonie.
      Facet w szafie myśli: "Kur.a, ale ten Rysiek, to jednak jest zajebisty!".
      Rysiek kończy się rozbierać od pasa w górę, a tu na brzuchu krateczka-kaloryfer,wysportowany, a na klacie grają mięśnie.
      Facet w szafie myśli: "Kurw.a, ten Rysiek, to ekstra gość!".
      Rysiek zdejmuje super-trendy bokserki, a tu pała aż do kolan.
      Facet w szafie myśli: "O żesz kurw.a, Rysiek to zajebisty buhaj!"
      W tym momencie żona zdejmuje koszulę nocną i pojawia się brzuch z cellulitisem i obwisłe piersi aż do pasa.
      Facet w szafie myśli: "Ja pierd.lę! Ale wstyd przed Ryśkiem".
    • de-tusk Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 15.11.10, 16:27
      Pewien facet miał kaczkę, która potrafiła tańczyć. Schodzili się do niego wszyscy, którzy chcieli zobaczyć to widowisko, on ustawiał garnek, puszczał muzykę i kaczka zaczynała... tańczyć ! Pewnego razu, po skończonym przedstawieniu podchodzi do niego kolega: - Słuchaj stary, jak ty ją tego nauczyłeś?! Ja swoją kaczkę stawiam na garnku, puszczam muzykę, a ona nic! - A świeczkę pod garnkiem zapalasz?
    • Gość: mala_mi Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.2-4.cable.virginmedia.com 08.12.10, 21:46
      NIe wiem czy byl, ale niedawno uslyszalam i usmialam sie po pachy

      Rozmawia Amerykanin, Niemiec i Polak
      Amerykanin mowi
      - ja swojej zonie kupilem ostatnio dom w Las Vegas i dom w Chicago. Jak nie bedzie chiala mieszkac w Las Vegas to bedzie mieszkala w Chicago
      Niemiec mowi
      -ja swojej zonie kupilem ostatnio dwa samochody: mercedasa i audi. Jak nie bedzie chciala jezdzic mercedesem to bedzie jezdzila audi
      na to Polak mowi
      - ja swojej zonie kupilem ostatnio kapelusz i wibrator. Jak nie bedzie chciala nosic kapelusza to niech sie pier*oli!!!
      • Gość: jan Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.10, 21:27
        Jezusie jakie dno
    • Gość: Karmina Zimowy IP: *.uznam.net.pl 22.12.10, 19:40
      Zima. Alaska. Eskimos wchodzi do miejscowego baru rzuca do barmana - "Whisky proszę!"
      Barman: "....z lodem?" ;-)
      Eskimos: Nawet mnie nie wkur...aj!


    • Gość: c. Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.147.246.94.ip4.artcom.pl 25.12.10, 17:28
      przychodzi baba do stomatologa
      - jestem ćmą
      - z tym to prosze do psychiatry
      - wiem ale u pana palilo sie swiatlo

      pzdr.
      • Gość: klogg Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: 91.206.65.* 07.01.11, 14:06
        Duży bal, międzynarodowe, wykwintne towarzystwo. W pewnym momencie odzywa się Francuz:
        - Wiecie Państwo, polowałem ostatnio w Afryce na nosorożca. Położyłem piękną sztukę jednym strzałem. Trafiłem go dokładnie między oczy.... no może odrobinkę obok.
        Na to Niemiec:
        - Zdarzyło mi się w zeszłym roku polować w Kenii na lwy. Trafiłem olbrzymiego samca dokładnie prosto w serce... no może ciut obok.
        Polak się odzywa:
        - A wiecie Panowie... moja żona to d.pą dziecko urodziła.... no może troszkę obok...
        • Gość: like Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.adsl.inetia.pl 09.01.11, 11:58
          jaki jest najseksowniejszy zawód świata ?
          nauczyciel - potrafi pie...ć przez 45 minut a pałę stawia w sekunde.
          • pim3pl Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 13.04.11, 08:16
            Moze juz kiedys tu ten dowcip byl, ale ...

            Synek przynosil tatusiowi co rano swieza gazete, ale tego dnia rzucil tylko plecak i wybiegl na zielona trawke pograc w pilke. Sila rzeczy tatus sam musial sobie gazety w synowym plecaku poszukac. I znalazl, ale do reki tez wpadl mu tez dziwny woreczek z bialym proszkiem...
            - O ku...na, pomyslal tatus - moj synek bierze jakies prochy!
            Musze z nim przeprowadzic porzadna ojcowska rozmowe, ale ... - sprobuje jak to jest z tymi prochami. Nigdy nie bralem.
            Zamknal sie w lazience i wciagnal dzialke...
            Nic!
            Wciagnal drugi raz...
            Tez nic!
            Nagle slyszy walenie do drzwi lazienki.
            No to sie odezwal:
            - Zosia, o co chodzi?
            - Co tam robisz w tej lazience tak dlugo, Stefan?
            - Jak to co? - gole sie przeciez...
            - Trzy dni?
        • Gość: jan do klogg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.11, 22:02
          powinieneś mieć ksywę kloagg
          • Gość: geo Re: do klogg IP: *.hsd1.mi.comcast.net 21.06.11, 03:50
            jw
      • Gość: qrak Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.Korbank.Pl 29.10.11, 21:33
        lekarz do pacjenta:
        -mam dla pana dwie złe wiadomości...po pierwsze ma pan raka................................................
        a po drugie bardzo zaawansowaną sklerozę
        pacjent odetchnął:
        -dobrze że nie mam raka
        • Gość: 419/22 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.toya.net.pl 12.08.12, 01:34
          Adam i Ewa nigdy nie istnieli.
          To Chuck Norris kichnął i z jego nosa wyszedł pierwszy człowiek na ziemi.
          • jaginger Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 12.08.12, 20:59
            Po stosunku chłopak do dziewczyny:
            - Dlaczego nie powiedziałaś, że jesteś dziewicą? Gdybym wiedział, byłbym delikatniejszy.
            - Gdybym wiedziała, że w końcu ci stanie, to bym zdjęła rajstopy.

            Bóg po stworzeniu Adama i Ewy mówi:
            - Mam dla was dwa dary; jeden to sikanie na stojąco a dru....
            Adam krzyczy:
            - Ja, ja chcę, proszę!!!
            Więc Bóg dał Adamowi dar sikania na stojąco i razem z Ewą patrzą na Adama, który biega i obsikuje wszystko naokoło. Zasikał drzewka, krzewy, kwiatuszki i pół plaży.
            Ewa pyta Boga jaki jest drugi dar. Bóg jej odpowiada:
            - Mózg Ewo, mózg...

            Facet do panienki z baaaaardzo małym biustem:
            - Te lala cycki masz??
            Panienka:
            -Mam!
            Facet:
            - To czego ich nie nosisz?
          • Gość: szambelan Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.toya.net.pl 13.08.12, 21:03
            Na dyskotekę się wybrałem, pierwszy raz w życiu.
            Wchodzę, światło przygaszone, umcy-umcy, część się giba, reszta w mroku, z drinami.
            Spróbuję zatańczyć może.
            Wchodzę w cień, zahaczam jedną panienkę, coś tam się jąkam, potem drugą, trzecią, czwartą.
            I dopiero z ostatnią udało mi się zatańczyć, a już trzy razy loda zrobionego miałem.
        • clooney-g Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 26.09.14, 20:59
          Każdy miał przygotować się "z tematu co chciałby robić w przyszłości, i jasiu jak zwykle wyskoczył z chęcią badania podtekstów seksualnych na co pani zareagowała , jasiu pała , znowu wymyśliłeś jakieś bezeceństwo , na co jasiu zapytał pani czy może mieć pytanie , nauczycielka niechętnie się zgodziła , na to jasiu ,
          chodnikiem idą trzy kobiety , wszystkie trzy jedzą lody z tym że jedna go liże druga gryzie a trzecia ssie , która jest mężatką zapytał jasiu , na to pytanie pani zaczerwieniona jak burak odpowiedziała , dość jasiu , pała , wiedziałam że to będzie coś zbereźnego , na co jasiu spokojnie odpowiedział , no widzi pani , mężatką jest oczywiście ta która ma obrączkę na palcu , a pani zachowanie jasno mówi o podtekstach seksualnych które będę badał.
    • Gość: sadzony Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.toya.net.pl 14.08.12, 23:42
      Już po wszystkim na Gorze Kalwarii
      Zmiana warty.
      Przychodzą nowi żołnierze i jeden z nich pyta się zmienianych:
      - No i jak, zabawiliście się?
      - E tam - mówi jeden z nich - raptem trzy osoby na krzyż...
    • Gość: kiwający Obrączki IP: *.toya.net.pl 15.08.12, 22:49
      - Jakie obrączki najbardziej lubią ptaszki?
      - Ze szminki!!!
    • Gość: daglas kerk Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.toya.net.pl 16.08.12, 23:22
      Pewnego dnia szef dużego biura zauważył nowego pracownika. Kazał mu przyjść do swego pokoju.
      - Jak sie nazywasz?
      - Jurek - odparł nowy.
      Szef sie skrzywił:
      - Słuchaj, nie dociekam, gdzie wcześniej pracowałeś i w jakiej atmosferze, ale ja nie zwracam się do nikogo w mojej firmie po imieniu. To rodzi poufałość i może zniszczyć mój autorytet. Zwracam sie do pracowników tylko po nazwisku, np. Kowalski, Malinowski. Jeśli wszystko jasne, to jakie jest twoje nazwisko?
      - Kochany - westchnął nowy.
      - Nazywam sie Jerzy Kochany.
      - Dobra, Jurek, omówmy następną sprawę.
    • Gość: s.antonio Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.toya.net.pl 18.08.12, 22:47
      - Jakie obrączki najbardziej lubią ptaszki?
      - Ze szminki!!!

      • Gość: pająk-man Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.toya.net.pl 25.08.12, 02:38
        Edyta Górniak postanowiła wyjechać na głęboką prowincję aby odpocząć od stresów których w ostatnich czasach miała dość dużo.
        Przechadzając się po owym zadupiu zauważyła wiejskie kino.
        Postanowiła wejść bo już dawno nie miała okazji w spokoju obejrzeć sobie filmu.
        Jednak wczesniej bardzo starannie się zakamuflowała aby nikt jej nie poznał.
        Kupiła bilet, weszła na salę i usiadła z boczku.
        Jednak po chwili wszyscy zgromadzeni wstali i zaczeli klaskać w jej stronę. Pani Edyta wstała wzburzona i zaczęła wrzeszczeć:
        -Dajcie mi do jasnej cholery spokój !!! W tym samym momencie podszedł do Edytki jakiś facet i powiedział:
        -Widzę panią pierwszy raz na oczy ale chciałbym w imieniu wszystkich bardzo podziękować że pani przyszła, uratowała nam pani wieczór.
        -Dlaczego?
        -Bo filmy grają u nas tylko jeżeli na sali jest conajmniej 10 osób, a pani wlasnie jest dziesiąta...
    • Gość: Karmina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.uznam.net.pl 01.09.12, 21:23
      Mąż wpatruje się w świadectwo ślubu.
      - Czego tam szukasz? - pyta żona.
      - Terminu ważności!
      • Gość: Karmina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.uznam.net.pl 01.09.12, 21:24
        Ojciec wraca z pracy i widzi, jak trójka jego dzieci siedzi przed
        domem, ciągle ubrana w piżamy i bawi się w błocie wśród pustych
        pudełek po chińszczyźnie, porozrzucanych po całym ogródku. Drzwi do auta żony były otwarte, podobnie jak drzwi wejściowe do domu i nie było najmniejszego śladu po psie. Mężczyzna wszedł do domu i zobaczył jeszcze większy bałagan. Lampa leżała przewrócona, a chodnik zawinięty pod samą ścianę. Na środku pokoju głośno grał telewizor na kanale z kreskówkami, a jadalnia była zarzucona zabawkami i różnymi częściami garderoby. W kuchni nie było lepiej: w zlewie stała góra naczyń, resztki śniadania były porozrzucane po stole, lodówka stała szeroko otwarta, psie jedzenie było wyrzucone na podłogę, stłuczona szklanka leżała pod stołem, a przy tylnych drzwiach była usypana kupka z piasku. Mężczyzna szybko wbiegł na schody, depcząc przy okazji kolejne zabawki i kolejne ciuchy, ale nie zważał na to, tylko szukał swojej żony. Zaniepokoił się, że może jest chora, albo że stało się coś poważnego. Zobaczył, że spod drzwi do łazienki wypływa woda. Zajrzał do środka i zobaczył mokre ręczniki na podłodze, rozlane mydło i kolejne porozrzucane zabawki. Kilometry papieru toaletowego leżały porozwijane między tym wszystkim, a lustro i ściany były wymalowane pastą do zębów.
        Przyspieszył kroku i wszedł do sypialni, gdzie znalazł swoją żonę,
        leżącą na łóżku w piżamie i czytającą książkę. Spojrzała na niego,
        uśmiechnęła się i zapytała jak mu minął dzień. Popatrzył na nią z
        niedowierzaniem i zapytał:

        - Co tu się dzisiaj działo?

        Uśmiechnęła się ponownie i odpowiedziała:

        - Pamiętasz, kochanie, że codziennie jak wracasz z pracy do domu, to pytasz mnie, co ja do cholery dziś robiłam?

        - Tak - odpowiedział z niechęcią.

        - Więc dziś tego nie zrobiłam.
        • Gość: Karmina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.uznam.net.pl 01.09.12, 21:25
          Prezes spółki giełdowej wzywa sekretarkę:
          - Pani Halinko, jedziemy na weekend do Czech. Proszę się pakować.
          Sekretarka po przyjściu do domu przekazuje nowinę mężowi:
          - Krystian, jadę z szefem w delegację. Biedactwo, będziesz musiał
          sobie jakoś poradzić sam.
          Facio dzwoni do kochanki:
          - Waleria, jest dobrze. Stara wyjeżdża na weekend, zabawimy się nieco.
          Kochanka, nauczycielka matematyki w gimnazjum męskim dzwoni do swego
          ucznia:
          - Kamilek, będę zajęta w weekend. Korepetycje odwołane.
          Zadowolony uczniak dzwoni do dziadka:
          - Dziadziu, nie mam korków. Mogę do ciebie wpaść na weekend.
          Dziadek, prezes spółki giełdowej dzwoni do sekretarki:
          - Pani Halinko, wyjazd odwołany. Pojedziemy za tydzień.
          Sekretarka dzwoni do męża:
          - Krystian, szef odwołał wyjazd.
          Facet do kochanki:
          - Weronika. Stara zostaje w chacie.
          Kochanka-nauczycielka do ucznia:
          - Kamil, korepetycje o 10.00 rano w sobotę.
          Uczeń do dziadka:
          - Dziadziu, lekcje jednak będą. Nie mogę wpaść do ciebie.
          Dziadek-prezes do sekretarki:
          - Pani Halinko, jednak w ten weekend wyjeżdżamy...
          • Gość: Karmina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.uznam.net.pl 01.09.12, 21:26
            Odwróć się i zdejmij majtki!

            - Nie, Leszek, nie chcę w pupę!

            - Nie bój się, Sylwia, to nie boli.

            - A Ksenia mówiła, że boli!

            - Ksenia się wierciła, nie mogłem trafić to i może zabolało.

            - Leszek... wstydzę się...

            - Sylwia, znamy się przecież od lat... Przecież nie możesz się mnie wstydzić, Sylwia!

            - To... to... to zamknij oczy, Leszek!

            - jak zamknę, to nie trafię!

            - Leszek, to weź jakoś... inaczej!

            - Inaczej... inaczej! Otwórz usta! Weź do buzi, łyknij! Dobrze....

            A teraz idź do poczekalni i powiedz, żeby weszła następna.

            Te kobity , jak się one tej szczepionki od grypy boją! Tylko: tabletka i tabletka.
            • Gość: Karmina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.uznam.net.pl 01.09.12, 21:28
              Listonosz odchodzi na emeryturę. Mieszkańcy jego rewiru postanowili go pożegnać, każdy ma swój własny pomysł. Przychodzi do pierwszego domu, a tam otwiera facet, który bierze listy i wręcza mu czek na 200zł. W drugim domu dostaje pudełko kubańskich cygar, w trzecim butelkę dobrej whisky. Przychodzi do czwartego, otwiera mu odziana skąpo, ponętna blondynka.Patrzy na niego kocim wzrokiem i zaciąga do sypialni. Jeden, dwa; pięć orgazmów. Po wszystkim kobieta i podaje mu kawę oraz banknot dziesięciozłotowy. Facet z lekka zblazowany drapie się po głowie.
              - To co pani dla mnie zrobiła było wspaniałe, ale po co mi te dziesięć złotych?
              - Zastanawiałam się co panu dać w związku z odejściem na emeryturę. W końcu mąż mi doradził, bo powiedział:
              - Pierdol go - daj mu dychę! A kawę to sama wymyśliłam !
              • Gość: Karmina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.uznam.net.pl 01.09.12, 21:49
                Komisja wojskowa:
                - Zawód ojca?
                - Ojciec nie żyje...
                - Ale kim był?!
                - Gruźlikiem...
                - Ale co robił?!!
                - Kaszlał...
                - Ale z czego żył?!!! Z tego się przecież nie żyje!
                - Przecież mówię, że nie żyje...
                • Gość: Karmina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.uznam.net.pl 01.09.12, 21:50
                  Sławuś pyta mamę
                  - Mamo skąd się biorą dzieci?
                  - Mówiłam ci już że przynosi je bocian
                  - No tak ale kto rżnie bociana??
    • Gość: Karmina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.uznam.net.pl 01.09.12, 23:07
      Starszy pan dzwoni z Phoenix do swojego syna w NY i mówi:
      - John, przykro mi jeśli zepsuję Ci dzień, ale muszę Ci coś powiedzieć.
      Twoja matka i ja postanowiliśmy się rozwieść. Doszliśmy wspólnie do wniosku,
      że 45 lat to wystarczająca ilość czasu i nie ma co się więcej ze sobą męczyć.
      - Ale tato! Co Ty opowiadasz!?
      - No niestety, ale już nawet patrzeć na siebie nie możemy, a zresztą nie chce mi się nawet o tym gadać, więc może Ty zadzwoń do swojej siostry do Chicago i jej o tym powiedz - Stwierdził ojciec i odłożył słuchawkę.

      Syn cały przejęty dzwoni szybko do siostry i woła:
      - Mary, nasi starzy chcą się rozwieść!
      - Co? O nie, nie pozwolę na to! Dzwonię do nich.
      Odkłada słuchawkę i dzwoni do Phoenix. Odbiera jej ojciec, ale Mary nie dopuszcza go do głosu tylko wola:
      - Tato! Nie możecie się rozwieść! Nie róbcie nic dopóki mnie tam nie ma.
      Zaraz dzwonię do Johna i jutro u was jesteśmy. Wszystko wspólnie sobie wyjaśnimy i na pewno będzie dobrze. TYLKO NIC NIE RÓBCIE BEZ NAS! - po czym się rozłącza. Ojciec odkłada słuchawkę po czym odwraca się do swojej żony i mówi:
      - Zrobione, będą na Wigilii, tylko co my wymyślimy na Wielkanoc?
      • Gość: Karmina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.uznam.net.pl 01.09.12, 23:08
        Przedszkolanka przechadzała się po sali obserwując rysujące dzieci. Od czasu
        do czasu zaglądała, jak idzie praca. Podeszła do dziewczynki, która w skupieniu coś rysowała. Przedszkolanka spytała ją, co rysuje.
        Dziecko odpowiedziało:
        - Rysuję Boga.
        Zaskoczona nauczycielka po chwili odpowiedziała:
        - Ale przecież nikt nie wie, jak Bóg wygląda.
        Nie przerywając rysowania dziewczynka odpowiedziała:
        - Za chwilę będą wiedzieli.
        • Gość: Karmina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.uznam.net.pl 01.09.12, 23:08
          Na lekcji religii nauczyciel omawia z 5 i 6-latkami 10 Przykazań.
          Właśnie omówili przykazanie o szanowaniu rodziców i nauczyciel spytał:
          - A czy jest jakieś przykazanie, które mówi o tym, jak traktować braci i siostry?
          Mały chłopiec (najstarszy z rodzeństwa)odpowiedział:
          - Nie zabijaj.
          • Gość: Karmina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.uznam.net.pl 01.09.12, 23:09
            Do szkoły zaproszono fotografa i nauczyciel namawia dzieci, by każde kupiło odbitkę zdjęcia grupowego.
            - Pomyślcie tylko, gdy już będziecie dorosłe, popatrzycie na fotografię i powiecie: "To Ania, teraz jest prawnikiem" albo "To jest Krzys. Teraz jest lekarzem."
            Na to cienki głosik z tyłu sali:
            -A to jest nauczyciel. Teraz już nie żyje.
            • Gość: Karmina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.uznam.net.pl 01.09.12, 23:11
              Na czterdziestą rocznice ślubu dwoje staruszków wybrało się do swojej ulubionej kawiarenki.
              Usiedli przy stoliku i zaczęli prowadzić rozmowę.
              - Pamiętasz kochanie, to tutaj zaprosiłeś mnie ponad 40 lat temu było tak wspaniale.
              - A ty pamiętasz jak było wspaniale, kiedy po wyjściu stąd poszliśmy w stronę parku?
              Kiedy mijaliśmy ogrodzenie, nagle wzięła mnie taka chcica, oparłaś się o plot a ja Cię "............".
              - Tak, pamiętam, a może by to powtórzyć? Ja jeszcze mogę, a Ty?
              - Ja też, chodźmy szybko, bo już zaczynam się podniecać.
              Po tych słowach niemal wybiegli z kawiarenki.
              Całą rozmowę usłyszał przypadkiem chłopak siedzący przy sąsiednim stoliku.
              Pomyślał sobie, że ciekawie będzie zobaczyć czy faktycznie dwoje staruszków odważy się uprawiać seks w parku.
              Poszedł za nimi i oto co zobaczył. Babcia podwinęła spódnice i ściągnęła majtki.
              Dziadek nawet nie fatygował się ze ściąganiem czegoś tylko rozpiął rozporek, oparł babcie o plot i ostro zabrał się do roboty.
              Na to co nastąpiło potem, chłopak znal tylko jedno określenie: "..........stulecia".
              Nie widział nigdy czegoś podobnego na filmie, żaden znajomy o czymś takim mu nie mówił no i nie znał tego z własnych doświadczeń.
              Dziadek po....babcię wręcz w fenomenalnym, iście olimpijskim tempie, tempie, którego nikt by chyba nie wytrzymał.
              Byłby to niewątpliwie sprint gdyby nie fakt, że dziadek pracował przez niemal godzinę nie przestając nawet przez sekundę i ani razu nie zwalniając tempa.
              Tyłek mu chodził niewiele wolniej niż kolibrowi skrzydełka.
              Dopiero po ok. godzinie zmęczeni kochankowie opadli na ziemię i ciężko oddychali przez kolejną godzinę.
              - Jaki jest jego sekret, gdybym ja tak po......to nie miałbym najmniejszego problemu z kobietami,
              muszę poznać jego sekret - pomyślał sobie chłopak, zebrał się na odwagę i podszedł do wycieńczonej pary:
              - Przepraszam pana najmocniej - powiedział - ale muszę poznać pana sekret.
              Jeśli potrafi pan tak ostro uprawiać seks w tym wieku, to 40 lat temu musiał być pan wręcz niesamowity!
              - Synu. 40 lat temu ten pie...ny płot nie był pod napięciem...
              • Gość: Karmina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.uznam.net.pl 01.09.12, 23:12
                Na wykładach, starszy już profesor mówi do studentów:
                - Za moich czasów nieobecność na zajęciach mogła być usprawiedliwiona tylko w dwóch przypadkach:
                1) gdy umarł ktoś z rodziny lub
                2) choroba udokumentowana zwolnieniem lekarskim.
                Z końca sali dobiega głos:
                - Panie profesorze, a jeżeli ktoś jest skrajnie wyczerpany seksem?!
                Cała sala wybucha śmiechem, a profesor po krótkim namyśle mówi:
                - W twoim przypadku, to możesz po prostu pisać drugą ręką.
                * * *
                Uliczna ankieta wśród pań szuka odpowiedzi na pytanie "Co należy nosić aby partner uznał Cię za atrakcyjną?"
                Odpowiada 20-latka:
                - Bikini
                30-latka:
                - Miniówę...
                40-latka:
                - Versace...
                50-latka:
                - Skrzynkę piwa...
                * * *

                Rozmowa kumpli.
                - Muszę ci się przyznać, spędziłem noc z twoją żoną...
                - I co - też ci się dłużyła?
                • Gość: Karmina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.uznam.net.pl 01.09.12, 23:16
                  Facet wszedł do swojej ulubionej eleganckiej restauracji i ledwo usiadł przy stole, gdy zauważył piękną kobietę siedzącą stolik obok, całkiem samą.
                  Zawołał kelnera i zamówił najdroższą butelkę Merlota, którą kazał dać tej kobiecie myśląc oczywiście, że ona zgodzi się na to i będzie jego.
                  Kelner wziął butelkę i podał kobiecie mówiąc, że to od dżentelmena obok. Kobieta popatrzyła na wino i postanowiła przesłać notkę facetowi. "Żebym przyjęła tę butelkę, musisz mieć Mercedesa w garażu, milion dolców w banku i siedem cali w
                  majtkach."
                  Facet po przeczytaniu notki postanowił odpisać. "Dla twojej wiadomości - posiadam Ferrari Testarossa, BMW 750 i Mercedesa
                  600 S w garażu, ponad dwadzieścia milionów dolarów w banku, ale nawet dla tak pięknej kobiety jak ty nie obetnę sobie trzech cali. Oddaj wino"
                  • Gość: Karmina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.uznam.net.pl 01.09.12, 23:19
                    Babcia mająca problemy z pamięcią pyta wnuczka:
                    - Co to jest ten sex?
                    Wnuczek chcąc uniknąć kłopotliwej odpowiedzi mówi:
                    - To tak jakby się babcia najadła ogórków i popiła maślanką.
                    Więc babcia spróbowała jak mówił wnuczek i dostała rozwolnienia.
                    W drodze do kościoła tak ją przycisnęło, że już nie mogła wytrzymać, więc załatwiła się w rowie.
                    Kawałek dalej znowu.
                    Idąc dalej kolejny raz ją dopadło, więc zaszła się załatwić na pobliską budowę.
                    W końcu dotarła do kościoła, ale było już niestety po mszy.
                    Na to ksiądz podchodzi do babci i pyta:
                    - Babciu co się stało, zawsze byłaś pierwsza, jeszcze przed mszą, a teraz na koniec przychodzisz?
                    A babcia na to:
                    - Bo to, proszę księdza, wszystko przez ten sex! Dwa razy w rowie! Raz na budowie! I jeszcze mi się chce!
                    • Gość: Karmina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.uznam.net.pl 01.09.12, 23:20
                      Rodzina hackerów. Ojciec wraca z pracy i zastaje syna przed kompem. Zagląda mu przez ramię i mówi:
                      - Wziąłbyś się w końcu za coś konstruktywnego, a nie łazisz tak bez celu po serwerach Pentagonu...
                      • Gość: Karmina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.uznam.net.pl 01.09.12, 23:21
                        Wywalili mnie dzisiaj z roboty.
                        Usiadła za mną śliczna dziewczyna. Miała na sobie króciutką czarną sukienkę.
                        ... bez problemu widziałem co ma między nogami - nie mogłem oderwać wzroku.
                        I wtedy właśnie przypieprzyłem autobusem w filar mostu
                        • Gość: Karmina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.uznam.net.pl 01.09.12, 23:21
                          Młody chłopak w aptece:
                          - Poproszę dwa testy ciążowe...
                          W tym momencie otrzymuje SMS-a. Wyciąga komórkę, czyta...
                          - K*rwa mać, co za poj*bany dzień... Da pani trzy testy ciążowe...
                          • Gość: Karmina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.uznam.net.pl 01.09.12, 23:24
                            - Jak tam w małżeństwie, Stefan ? Przecież to niecały miesiąc minął od waszego ślubu.
                            - Jest super. Ona kocha mnie bez pamięci !!!
                            - Poważnie ?
                            - Poważnie. Za każdym razem jak ją doprowadzam do orgazmu, to ona wykrzykuje inne męskie imię.
                            _____________________

                            Żona, grzebiąc mężowi w kieszeniach, znalazła mały notesik. A w nim 99 notatek: kiedy, gdzie, kogo i jakim sposobem wydymał.
                            Wieczorem wiarołomny mąż wraca z pracy, bierze piwko i siada przed telewizorem.
                            Po chwili przychodzi żona z kuchni, ręce ma w cieście:
                            - Jędruś, zdejmij mi majteczki, chcę do toalety.
                            Mąż zdejmuje, a żona biegnie do łazienki. Po chwilki wraca:
                            - Załóż, proszę.
                            Jędrzej zakłada.
                            - A teraz weź swój notesik i zapisz setny sposób: mąż zdejmuje i zakłada żonie majtki, ale ruch*a sąsiad.
                            _________________________

                            Wchodzi facet do sklepu zoologicznego i mówi:

                            - Chciałbym kupić tego żółwia z wystawy, który stepuje.

                            - Stepujący żółw?! O ku**a! Zapomniałem wyłączyć grzałki do piasku!
                            • Gość: Karmina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.uznam.net.pl 01.09.12, 23:25
                              Rozmawiają dwie przyjaciółki. Jedna mówi:

                              - Mam wspaniałego męża: nie pije, nie pali, nie zdradza mnie, nie lubi piłki nożnej, a nawet mnie nie bije.

                              Na to druga:

                              - Dawno go sparaliżowało?
                              ____________________
                              Lecą komandosi na akcje.. Już przed samym miejscem zrzutu kapral przypomina:

                              - Panowie, za chwile wyskakujecie.. Oczywiście zaraz po opuszczeniu samolotu proszę pociągnąć za prawy uchwyt- otworzy się spadochron..

                              gdyby się nie otworzył - proszę pociągnąć za lewy - otworzy się zapasowy.. Po wylądowaniu będą na Panów czekały rowery, którymi udacie się w kwadrat D7..

                              Komandosi wyskakują, jeden leci, pociągnął za prawy uchwyt - nic, pociągnął za lewy uchwyt - nic.. Spada dalej i myśli:

                              -O Boże, żeby chociaż te rowery były...
                              _____________________

                              Rozprawa sądowa.

                              SĘDZIA: Czy przyznaje się pani do zabicia męża ?

                              OSKARŻONA: Zabicia ? To była raczej eutanazja, akt łaski. Od wielu miesięcy obserwowałam jak mój mąż, całymi dniami, objadając się, wegetuje przed telewizorem, a tego wieczoru, podczas transmisji meczu, wyraźnie poprosił, a nawet krzyczał, bym mu pomogła.
                              • Gość: Karmina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.uznam.net.pl 01.09.12, 23:49
                                Wania złowił złotą rybkę.

                                - Rybka: puść mnie spełnię twoje życzenie

                                - Ok

                                - Willę chcesz?

                                - Nie

                                - Mercedesa chcesz?

                                - Nie

                                - Medal za męstwo chcesz?

                                - oooo taaaak !!!

                                Huknęło, zadymiło się i Wania znalazł się prosto na polu bitwy z dwoma granatami w ręku. Patrzy a na niego napierdziela 10 czołgów. Wania wkurzony przez zaciśnięte zęby:

                                - K...wa, pośmiertny dała!!!
                                _____________________________
                                • Gość: Karmina Pan Tadeusz IP: *.uznam.net.pl 01.09.12, 23:54
                                  PAN TADEUSZ - WERSJA SKRÓCONA

                                  KSIĘGA I: GOSPODARSTWO
                                  Cichy wieczór na Litwie, owczarz owce maca
                                  A Tadeusz po studiach do domu powraca
                                  Chce usprawnić rolnictwo, do pracy aż wzdycha
                                  Ale Wojski natychmiast daje mu kielicha
                                  Pod wpływem alkoholu Tadzio czując wenę
                                  Podrywa własną ciocię, starą Telimenę
                                  A Asesor z Rejentem kłócą się przy wódce
                                  Wreszcie wszyscy posnęli. Dalszy ciąg już wkrótce.

                                  KSIĘGA II: ZAMEK
                                  Pośród krat, baszt i różnych innych dupereli
                                  Siedzi Hrabia po mieczu, pochwie i kądzieli
                                  Zaś Gerwazy oparty na swym Scyzoryku
                                  Opowiada mu serial o starym Stolniku
                                  Co Jackowi Soplicy nie chciał dać swej córki
                                  Więc tamten go - i słusznie - uwalił z dwururki
                                  Hrabia pije z Gerwazym i zemstę przysięga
                                  Zaś Woźny pędzi bimber. Tu kończy się księga.

                                  KSIĘGA III: UMIZGI
                                  Wszyscy idą na grzyby. Wybucha panika
                                  Bo krótkowzroczny Sędzia zeżarł sromotnika
                                  Szczęściem kapitan Rykow co tam był akurat
                                  Wrzasnął: "Wy jemu dajtie skorje dienaturat.
                                  Na truciznu - trucizna." Sędzia chwycił flaszkę,
                                  Ucałowal odbitą na niej trupią czaszkę
                                  Wypił, huknął jak wszystkie pulki artylerii
                                  I wyzdrowiał. Niestety, koniec trzeciej serii.

                                  KSIĘGA IV: DYPLOMATKA I ŁOWY
                                  Lud prosty w wiejskiej karczmie szykuje powstanie
                                  Zaś Hrabia z Tadeuszem robią polowanie
                                  Lecz że obaj pijani kiepsko im się wiedzie
                                  I każdy zamiast jednego widzi dwa niedźwiedzie
                                  Aż dopiero ksiądz Robak wybiegłszy zza krzaka
                                  Wygrzmocił misia palą jak Ryndszus Polaka
                                  Pałą? - zdziwił się Wojski - A gdzie ksiądz ją znalazł?
                                  Dal mi ją przeor Kiszczak. Dalszy ciąg już zaraz.

                                  KSIĘGA V: KLÓTNIA
                                  Asesor pił Jarzębiak, Rejent ćpał Wiśniówkę
                                  Jankiel z Woźnym Protazym chlali Pejsachówkę
                                  Telimena Vistulę obciągała bratu
                                  Gdy Klucznik wleciał z okrzykiem: Biorą do Senatu!
                                  Zaraz tam pogonili wypluwając płuca
                                  Płócienniczak, Gargamel, brat Glempa i Guca
                                  Z tym, że jakoś do Izby Wyższej nie trafili
                                  Więc są w izbie wytrzeźwień. Dalszy ciąg po chwili.

                                  KSIĘGA VI: ZAŚCIANEK
                                  Słynie szeroko w Litwie Dobrzyński Zaścianek
                                  Spożyciem alkoholu, ilością skrobanek
                                  Pieśniami, które nuci lud prostolinijny
                                  Czasem jakaś głodówka, strajk protestacyjny
                                  Lud przyciśnięty nędzą, szlachcic mazowiecki
                                  Za kilka marek pacierz odmawia niemiecki
                                  Zaś miejscowej starszyźnie profesor Wisłocka
                                  Doradza, jak dać dupy. Teraz dobranocka.

                                  KSIĘGA VII: RADA
                                  Szlachta radzi jakby tu pozbyć się Moskali
                                  Nadjeżdża pędem Hrabia, strasznie konia wali
                                  Wiezie wieść, że jak słychać z plotek i przecieków
                                  Ksiądz Jankowski masowo nawraca Ubeków
                                  Jezu! - krzyknął ksiądz Robak - To dopiero kino!
                                  To przez to pół kościoła mam zapchane gliną!
                                  Wzburzona tym niechlujstwem szlachty cala zgraja
                                  Wyrusza na Soplicę. Teraz będą jaja.

                                  KSIĘGA VIII: ZAJAZD
                                  Podkomorzy miał właśnie obalić Pershinga
                                  Gdy wleciał cwałem Hrabia, w dłoni lśni mu klinga
                                  Za nim szlachta szturmuje dwór, kuchnie, piwnice
                                  Gerwazy lewą dłonią pochwycił Soplicę
                                  I z okrzykiem Soplico! Gin kanalio chytra!
                                  Odbiwszy główkę wypił Soplicy pół litra
                                  Ale zaraz uczciwie wszystko zwrócił z pluskiem
                                  Padł i zasnął. W następnej księdze przyjdą Ruskie.

                                  KSIĘGA IX: BITWA
                                  Szlachta związana w pęczki, leży chłop przy chłopie
                                  Patrząc, jak brzydki Moskal polską wódkę żłopie
                                  Major Płód Telimenę już dosiadał gwałtem
                                  Gdy kwestarz Robak wjechał swoim starym autem
                                  I wykrzyknął basem: "Ściągnąć z niej tę carską glizdę!"
                                  Za późno! Płód wystrzelił. Salwa poszła w izbę
                                  A cała rota jegrów poszła spać do piachu
                                  W następnej księdze nasi będą wiać na Zachód

                                  KSIĘGA X: EMIGRACJA
                                  Nazajutrz wszyscy zbiegli do Napoleona
                                  Tylko ksiądz Robak nie mógł, bo akurat kona
                                  Kona, kona, aż zgłodniał. Zerwał jabłko z krzaka
                                  Nadgryzł je i w środku też ujrzał robaka
                                  Cześć kuzynie - rzekł robak. Ksiądz zasłonił lica
                                  I wyszeptał: Spie...j, jam Jacek Soplica
                                  "Wiedziałem - mruknął Sędzia - już od pierwszych kartek"
                                  Koniec księgi. W następnej wkroczy Bonaparte.

                                  KSIĘGA XI: ROK 1812
                                  O roku ów! Kto cię widział na Litwie i w Rusi
                                  Ten wiedział, że ten burdel źle się skończyć musi
                                  Tłok, że nie ma na czym usiąść, co najwyżej w kucki
                                  Poniatowski, Dąbrowski, Wałęsa, Piłsudski
                                  Jankiel miast poloneza majofesa grzmoci
                                  Zosia płacze, bo Tadzia złapala na cioci
                                  A z RFN-u już wraca stara wołowina
                                  Co ją kiedyś skradł Hitler. Loj, zbliża się finał!

                                  KSIĘGA XII: KOCHAJMY SIĘ
                                  Pije szlachta przy Wiejskiej ulicy skupiona
                                  Zdrowie Sędziego, Zosi i Napoleona
                                  Wiwat Sejm, wiwat Naród, wiwat wszystkie Stany!
                                  I prezydent tych Stanów, pan Obama kochany
                                  Nikt nie chodzi do pracy, wszędzie dzwony dzwonią
                                  Towarzysze pancerni do spowiedzi gonią
                                  Bonaparte ocipiał i na Moskwę rusza
                                  No, tu na szczęście koniec Pana Tadeusza.

                                  KSIĘGA XIII: GEOPOLITYKA
                                  Już się przed Litwą przyszłość rysowała lepsza
                                  Gdy nagle krzyk się podniósł: "Napoleon spieprza!"
                                  Faktycznie, cesarz nawiał w kapciach i w negliżu
                                  "Aj, waj - zmartwił się Jankiel - i uciekł do Paryżu"
                                  W tejże chwili od wschodu wśród gromkich okrzyków
                                  W kufajce i walonkach wszedł kapitan Rykow
                                  I rzekł patrząc życzliwie na szlachtę struchlałą:
                                  "Nu, wot my znowuz razem" I tak już zostało.
                                  • Gość: smokofilomidanek Re: Pan Tadeusz IP: *.work.xdsl-line.inode.at 05.09.12, 19:34
                                    Nieladnie przerabiac Waligorskiego. W oryginale byl Clinton, nie Obama.
    • Gość: Karmina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.uznam.net.pl 03.09.12, 22:41
      Pewien facet został członkiem bardzo ekskluzywnego klubu nudystów. Podczas pierwszej wizyty na plaży postanowił się trochę rozejrzeć. Rozebrał się i poszedł na spacer. Po drodze zauważył rewelacyjną blondynkę i od razu mu fiucik stanął. Blondynka to zauważyła, podeszła i pyta :
      - "Wzywał mnie pan ?"
      Facet na to :
      - "Nie, o co chodzi ?"
      Blondynka uśmiechnęła sie i mówi :
      - "Pewnie jest pan tu nowy.Tu jest taka zasada, że jak komuś stanie, to znaczy że mnie wzywał".
      Nie bawiąc się w dalsze wyjaśnienia blondynka zrobiła gościowi loda.
      Facet uchachany idzie dalej i myśli sobie, że warto by było saunę też zwiedzić. Tak więc wszedł do sauny, usiadł sobie i pierdnął. Po chwili pojawił się wielki, zarośnięty koleś i pyta :
      - "Wzywał mnie pan ?"
      Facet na to :
      - "Nie, o co chodzi ?"
      Zarośnięty koleś uśmiechnął się i mówi :
      - "Pewnie jest pan tu nowy. Tu jest taka zasada, że jak ktoś pierdnie, to znaczy, że mnie wzywał"
      Następnie nie bawiąc się w dalsze wyjaśnienia koleś przeleciał nowego członka klubu nudystów.
      Obolały facet idzie do biura klubu, gdzie wita go uśmiechnięta, naga recepcjonistka :
      - "Czym mogę służyć ?"
      Facet na to :
      - "Tu moja karta członkowska i klucz do szafki na ubrania. Możecie zatrzymać 500 dolarów wpisowego . . . "
      Recepcjonistka na to :
      - "Ależ jest pan tutaj dopiero od kilku godzin i nawet nie poznał pan naszych wszystkich atrakcji !!!"
      Na to facet :
      - "Słuchaj paniusiu. Mam 58 lat, staje mi raz na miesiąc, a pierdzę przynajmniej trzydzieści razy dziennie . . . "
      • Gość: Karmina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.uznam.net.pl 03.09.12, 22:54
        Do leżącego na ławce pijanego mężczyzny podchodzi policjant i mówi :
        - Panie, co to ? Hotel ? ! ? !
        Na co pijany mężczyzna :
        - A co ja k...a jestem informacja turystyczna ?
        • Gość: Karmina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.uznam.net.pl 03.09.12, 23:05
          Pewnego razu Bóg chciał zobaczyć, jak żyją ludzie na Ziemi. Kazał sobie sprowadzić telewizor, włączył, a tu rodzi kobieta. Męczy się okrutnie, krzyczy, więc Bóg pyta :
          - Co to jest ? Dlaczego ta kobieta tak okrutnie cierpi ?
          - No, bo powiedziałeś, "bedziesz rodziła w bólu" - odpowiada któryś anioł.
          - Tak ? No . . . tego . . . ja tylko tak żartowałem.
          Przełącza program - górnicy. Zharowani, spoceni, walą kilofami. Bóg pyta :
          - A to, co to jest ? Oni muszą tak się męczyć ?
          - Ale sam powiedziałeś "w trudzie będziesz pracował" . . .
          - Oj, "powiedziałeś, powiedziałeś" - mówi Bóg, drapiąc się w głowę - to takie żarty były, ja żartowałem . . .
          Przełącza program, a tam piękna, wielka świątynia, bogato ozdobiona od wewnątrz i z zewnątrz. Przed nią luksusowe, lśniące samochody, a w środku gromada biskupów - dobrze odżywieni, pięknie ubrani, zrelaksowani . . . itd . . . itp.
          Bóg się uśmiecha promieniście :
          - A, to mi się podoba ! Co to jest ?
          - A to są właśnie ci, którzy wiedzą, że żartowałeś ! ! !
          • Gość: Karmina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.uznam.net.pl 03.09.12, 23:06
            Pewna kobieta czekała na przystanku na autobus. Była ubrana w skórzaną, obcisłą mini spódniczkę, skórzane buty aż za kolana i również skórzaną dopasowaną kurteczkę. Gdy podjechał autobus i była jej kolej do wsiadania, zdała sobie sprawę, że jej spódniczka może być za ciasna, by pozwolić jej podnieść nogę na tyle wysoko, by postawić ją na pierwszym stopniu autobusu. Nieco zakłopotana, uśmiechnęła się do kierowcy, sięgnęła do tyłu, by nieco rozpiąć suwak swej mini, myśląc, że to da jej wystarczająco luzu, by podnieść nogę wystarczająco wysoko. Znowu podjęła próbę podniesienia nogi, ale nadal spódniczka była za ciasna. Więc nieco bardziej zakłopotana znowu uśmiechnęła się do kierowcy i znowu sięgnęła do suwaka by odpiąć go jeszcze bardziej. Ale niestety wszystko to było mało i nadal nie mogła wsiąść. Zatem z jeszcze większym zakłopotaniem znowu uśmiechnęła się do kierowcy i zaczęła rozpinać suwak jeszcze bardziej, ale nadal nie mogła dać kroku. W tym samym czasie stojący za nią słusznej postury mężczyzna chwycił ją delikatnie za biodra, podniósł i delikatnie postawił na stopniu autobusu. Zachowanie to strasznie rozzłościło ową panienkę, odwróciła się do niego i krzyczy :
            - Jak pan smie dotykać mojego ciała ? Nawet nie wiem kim pan jest ! ! !
            Na to niedoszły bohater odparł ze spokojem :
            - Hmmm ... proszę pani, nawet bym się z panią zgodził, ale po tym, jak pani trzy razy rozpięła mi rozporek, doszedłem do wniosku, że jesteśmy przyjaciółmi . . .
            • Gość: herrBatka Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.12, 22:21
              Małżeństwo pragnie urozmaicić swoje życie erotyczne i przed stosunkiem ogląda sobie pornola. Na ekranie panienka obsługuje potężnie zbudowanego Murzyna. Trzyma oburącz murzyńskiego fiuta, a ten fiut jest tak wielki, że ledwie go w obu rękach obejmuje. Facet patrzy to na ekran, to na swojego siusiaka. Najwyraźniej porównuje. I po chwili zwraca się do żony:
              - Ależ ty to masz wielkie łapska...
    • Gość: amelinioom Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.swic.dialup.inetia.pl 30.04.15, 14:15
      Stary pasterz pasie owce na łące. Na pobliskiej drodze pojawia się lśniące BMW i znienacka się zatrzymuje koło pasterza. Boczna szybka się opuszcza i ze środka się odzywa facet w garniturze:
      - Panie! Jeżeli powiem, ile dokładnie ma pan owiec, da mi pan jedną z nich?
      Pasterz mierzy faceta wzrokiem i kiwa głową:
      - No dobrze.
      Facet wysiada z samochodu, wyjmuje laptop, przez internet się łączy z satelitarnym systemem nawigacji, skanuje obszar, otwiera tabelkę, do której przenosi dane, wysyła maila, na który szybko otrzymuje odpowiedź i zwraca się do pasterza:
      - Ma pan dokładnie 2714 owiec.
      - Rzeczywiście – odpowiada pasterz – proszę sobie wybrać jedną.
      Obcy wybiera sobie jedno zwierzę i wsadza do swojego auta.
      Pasterz się do niego odzywa:
      - Jeżeli zgadnę pana profesję, odda mi pan owcę?
      - Oczywiście! Czemu nie?
      - Jest pan doradcą biznesowym.
      - Tak, jestem nim. Jak pan zgadł?
      - To nie było trudne. Po prostu się tu pan zjawił, chociaż nikt pana nie zapraszał. Chciał pan nagrodę za odpowiedź, którą już wcześniej znałem, na takie pytanie, które nikt nie zadał. Do tego nic pan nie wie o mojej pracy… Więc zwróci mi pan psa?
    • albertowa44 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 13.02.17, 10:11
      Ostatnio słyszałam takiego dowcipasa:
      - Co to jest: ani nie mieści się w dupie ani nie brzęczy?


      - Radzieckiej produkcji brzęczydło do dupy
      :-)
      • feelek Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 20.02.17, 23:38
        - Kto wyślił tryby?
        - Radziecki uczony Trybow.
        - A kto wymyślił jodłowanie?
        - Radziecki uczony Jodłow?
        - Nieeee radziecki uczony Trybow, jak mu w tryby wkręciło...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka